Dodaj do ulubionych

Lala na ,,pocieszenie"!!!!!!!!...smutne...

04.03.11, 22:29
Tak rozpisalam sie w powstalych juz watkach, ze zapomnilam o tym, o czym chcialam do Was npisac....
Mam znajomych, ktorzy maja znajoma, ta znajoma stracila swoje dziecko w wieku 10 miesiecy na skutek chorobysad....
Moi znajomi sa zaniepokojeni tym, co chce zrobic wspomniana znajoma.... Otoz Ona chce zakupic sobie idealna replike swoje, zmarlego dziecka....
Pytanie do Was! Jak myslicie, bedzie to jej pomocne w przezywaniu tragedii czy moze zaszkodzi?sad
Jak sadzicie? Co maja robic znajomi? Utwierdzac ja w decyzji? Czy moze lepiej przekonac do tego, zeby zmienila zdanie?
Ja osobiscie na dzien dzisiejszy uwazam, ze to troche dziwne-zwlaszcza w takiej sytuacjisad
Choc nie wiem, czy nie chcialabym tego samego co tamta kobieta kiedy zdarzylaby sie taka tragedia????
Dla tych co nie w temacie mowa tutaj o lalkach Reborn!
Na dole linkuje Wam 1 czesc filmu dokumentralnego o tym tworze:
www.youtube.com/watch?v=hmoRCS0wR64
Poradzcie i powiedzcie, co o tym sadzicie?
Obserwuj wątek
    • paliwodaj Re: Lala na ,,pocieszenie"!!!!!!!!...smutne... 04.03.11, 22:53
      nie podejrzewam ze to bedzie pomocne w pogodzeniu sie z tragedia smierci dziecka, bo niby w jaki sposob..., nigdy nie urosnie, nie powie "mama" , nie bedzie sie usmiechac, co z tego ze sztucznie oddycha, rusza paluszkami, bedzie zawsze przypominac to co bezpowrotnie odeszlo.
      Kupowalam kiedys reborny na amerykanskiem ebay dla kogos w Polsce, gdy otworzylam paczke moj 5-latek z piskiem i placzem uciekl, dlugo nie wierzyl ze to lalka, 3 latka zniosla widok tego czegos w lepszy sposob.
      Pozniej kupowlam reborny na czesci do skladania, nie pomalowane jeszcze nie wygladaja tak drastycznie, ale i tak juz bardzo realnie
      Nie chcialabym takiej lalki w domu, w dodatku za taka kase
      • zjawa1 Re: Lala na ,,pocieszenie"!!!!!!!!...smutne... 04.03.11, 23:01
        Wiesz, ja w sumie nie wiem co mam im powiedziec???
        Na dzien dzisiejszy taka lala jest dla mnie jak w sumie koszmar z pewnego, dosc popularnego horroru.... Siedzialam tak ze znajomymi prezy winku... powturzyli dokladnie to, co powiedziala ta dziweczyna i pwiem Ci-chyba wykumalam klimat!!!
        Z tego co rozumiem, ona chce w jakis sposob zachowac w pamieci widok swojego dziecka-konkretnie dziweczynki!
        Czuje sie jakby po czesc winna jej smierci, choc nie jest to prawda!
        Ma wyrzuty, ze cos zaniedbala tp!
        Minely ok 3 miesiace od tego czasu!
        Sama nie wiem... Chyba tez zrobilabym to co ona...rozumiem ja!
        Tytle, ze nie wiem czy to przyniesie wiecej pozytywnych konsekwencji czy negatywnych?
        Ona przez to ,,czuje, ze cos robi da tego dziecka"... rozumiesz?
        Jakby nadrabia to, co zekomo przeocyla... tak mi to wyglada,...
        A co do sfery finansowaej, to ma duzo kasy i chce wlasnie sprowadzic ze stanow cos!
        • pitu_finka Re: Lala na ,,pocieszenie"!!!!!!!!...smutne... 04.03.11, 23:09
          Na pewno przyniesie więcej negatywnych konsekwencji. Pomóżcie tej kobiecie, ona teraz nie wie co ma ze sobą zrobić.

          Dużo czasu spędziłam na forum Dlaczego (straciłam córeczkę w 23 tygodniu ciąży) i ogrom tragedii i ludzi złamanych tam obecnych przeraża. Niech Bóg pomoże Waszej koleżance przez to przejść.
          • zjawa1 Re: Lala na ,,pocieszenie"!!!!!!!!...smutne... 04.03.11, 23:22
            Ona miala Swoja coreczke 10 miesiecy przy sobie, po urodzeniu.... Osobiscie mam przyjaciolke najblizsza, ktora ,,poronila" po 6 miesiacu ciazy....
            To jest straszne co napisze, ale chyba, tak mi sie wydaje lepiej jest stracic dziecko w takim okresie niz urdzic je i przez 10 miesiecy miec przy sobie kiedy nagle, bez ,,sygnalow" to zapowiadajacych stracic dziecko.....
            Raz weszla na taka strone.. i plakalam strasznie... nie wiem moze jestem nadwrazliwa... ale wczolam sie w to...... Ja chyba nie przezylabym tego!
            Podziwiam te kobiety, tych rodzicow najbardziej na swiecie!!!

            www.swiatelkapamieci.pl/2008.html
            • pitu_finka Re: Lala na ,,pocieszenie"!!!!!!!!...smutne... 04.03.11, 23:27
              Zgadzam się z Tobą, że znacznie gorzej stracić dziecko później. Już wystarczająco ciężko jest w 23 tygodniu, jak możesz je po urodzeniu przytulić, nawet wolę nie myśleć jak jest ja się traci prawie roczniaczkasad
              • paliwodaj Re: Lala na ,,pocieszenie"!!!!!!!!...smutne... 05.03.11, 00:13
                nie wiem kiedy jest gorzej stracic dziecko, pewnie zalezy od wielu sytuacji. Dzieki Bogu nie znam nikogo komu zmarlo male dziecko juz po urodzeniu, znam dziewczyna ktora urodzila dziecko martwe w 9 miesiacu, ale chyba dlatego ze twarda z niej sztuka pod wieloma wzgledami , dzielniej sie trzymala niz moja druga kolezanka, ktora poronila w 3 miesiacu.
                W sumie rozne sa sposoby na przezycie swojego smutku, jezeli uwazacie ze tej rodzinie moze pomoc idelana lala, to moze to i sposob.
                • asiaiwona_1 Re: Lala na ,,pocieszenie"!!!!!!!!...smutne... 05.03.11, 08:19
                  Jako mama Aniołka powiem, że w życiu nie chciałabym mieć takiej lalki. Jedyną pamiątką po moim synku są 2 zdjęcia z inkubatora. Wolę sobie codziennie przypominać jak pachniał i jaką miał mięciutką skórę niż tulić plastikową lalkę wyglądającą jak zmarłe dziecko, gdzie efekt nieruchomości lalki mógłby bardziej przypominać zmarłe niemowlę. Ja bym na twoim miejscu chyba raczej odradzała zakup takiej lalki. Choć rozumiem, że każdy przeżywa żałobę na swój sposób.
    • franczii Re: Lala na ,,pocieszenie"!!!!!!!!...smutne... 05.03.11, 08:53
      ten dokument jest przerazajacy. Doskonale dziecko, zlobek,
      Ci ludzie maja nasrane. Dziewczyna produkujaca te lalki mowi, ze 10% ludzi uwaza, ze to dziwne. Mam nadzieje ze to nieprawda.
      Do konca myslalam ze ta starsza kobieta co chciala replike Harriego stracila dziecko. Okazalo sie ze nie.
      Mysle, ze kobiecie, ktora miala zywe dziecko taka replika nie da nawet najmniejszej namistki.
      Gdybym byla na miejscu bliskich tej twojej kolezanki to bym sie o nia niepokoila i poszukala pomocy.
      • olcia71 Re: Lala na ,,pocieszenie"!!!!!!!!...smutne... 05.03.11, 10:13
        To jest chore. Niestety. Tak samo jakby po utracie kogos bliskiego - męża, mamy, taty, brata...- zrobic sobie lalę imitującą go. I na szczęście mogę sobie tylko wyobrazić ból jaki czuje ta mama, choć zapewne jest niewyobrażalny, ale lala-imitacja jej bólu nie uleczy. Utrwali go tylko i rozwlecze jeszcze w czasie. I moim zdaniem bedzie to mieć jeszcze gorsze skutki dla jej psychiki, to zła droga.Potrzebny jest raczej dobry specjalista, ale nie taki, który uśmierzy ból tabletkami. Mozolna terapia. I nic wiecej, żadna imitacja.
        • zjawa1 Re: Lala na ,,pocieszenie"!!!!!!!!...smutne... 05.03.11, 11:02
          Dzis spotykam sie z tymi znajomymi i powiem im to wszystko co mi napisalyscie.
          Ta dziewczyna niby jest pod opieka ,,specjalisty". Trudno stwierdzic czy faktycznie dobrze Ja leczy... Napewno dostaje jakies leki. Z tego co wiem, to na terapie nie chodzi-mowi ze nie jest gotowa na to... Nie znam sie na tym, moze faktycznie potrzebuje czasu, zeby uzewnetrznic swoj bol. Bardzo jest mi jej zal.
          • futro.1 Re: Lala na ,,pocieszenie"!!!!!!!!...smutne... 05.03.11, 12:02
            A może następne dziecko? Niech przeleje uczucia na swoje realne maleństwo
    • budzik11 Re: Lala na ,,pocieszenie"!!!!!!!!...smutne... 05.03.11, 12:15
      Ale dlaczego chcecie ingerować w to, jak ta kobieta przeżywa swoją żałobę? A niech sobie kupi i 5 laltek, jeśli ONA uważa, że jej to pomoże. Dlaczego wy macie decydowac o tym, co jest dla niej dobre? Chyba sama wie najlepiej, czego potrzebuje.
      Wg mnie te lalki są wstrętne, ale nigdy bym nie odwodziła kogokolwiek od kupienia tego paskurztwa tylko dlatego, że MNIE się nie podoba. Swoją drogą "Reborn" znaczy "urodzony/a od nowa".
      • zjawa1 budzik11 05.03.11, 12:28
        Masz 100% racji w tym co napisalas. Jednak w tej sytuacji nie chodzi o to, zeby jej czegos zabraniac czy cos nakazywac.
        Po prostu Ona pytala znajomych co sadza o jej pomysle, a oni nie wiedza co jej maja odpowiedziec?? I tu pojawia sie problem, bo nie chca jej zaszkodzic.
        Nie wiedza co bedzie dla niej lepsze? Zakup takiej lalki czy nie?
        A co, do kolejnego dziecka, to z tego co wiem, ona na dzien dzisiejszy nie chce miec innych dzieci!
        Nawet powiedziala im cos w stylu, ze :,, Nie bedzie zastepowac zmarlego dziecka innym, nowym, bo i tak nie bedzie to takie samo dziecko".... Cos w tym stylu.
        Najsmutniejsze w tej historii jest to, ze bylo to jej pierwsze dziecko, nie ma innychsad
        • olcia71 Re: budzik11 05.03.11, 13:03
          To na pewno jest trudne.... A "specjaliście" od tych trudnych rzeczy mówiła o swoim pomyśle? Bo ja swoje zdanie moge mieć, zapytana bym je wyraziła, ale to wcale nie znaczy, ze trzeba się tym sugerować. Bo moze terapia lalą, by akurat w jej wypadku była dobra, nie wiem. Na dzień dzisiejszy tak myslę.... I troche przeraża mnie taki pomysł, jak ma Twoja koleżanka.
        • budzik11 Re: budzik11 05.03.11, 13:33
          Aha, rozumiem teraz, że ona sama wyraźnie prosi o radę w spr. tej lalki. Ja bym odradziła. Skoro nie chce "zastępować jednego dziecka następnym" to po co zastępować jedno dziecko lalką imitującą zmarłe dziecko? To jest koszmarny pomysł. to jak wypchanie zdechłego psa i trzymanie go nad kominkiem (przepraszam za brutalne porównanie, ale chyba adekwatne). Lalka nie zastąpi dziecka, IMO może tylko niepotrzebnie skupic na sobie jej uczucia, tak, że kobieta zafiksuje na tej lalce i skończy sie na tym, że będzie z rozwianymi włosami spacerowała po parku z lalą w wózku, mówiła do niej, karmiła, przebierała itp.
          • zjawa1 Re: budzik11 05.03.11, 14:27
            Nie wiem w jakim celu chce ta lale?
            Chce ja pewnie traktowac jak pamiatke, tak jak zdjecia itp.
            W sumie wg. mnie samo posiadanie takiej lalki i postawienie jej gdzies w pokoju mesci sie chyba w granicach normalnosci.
            Gorzej bedzie jesli zacznie zachowywac sie jak te panie z filmu tj. wozic w wozku, krzeselku, myc, przewijac... to juz nie jest normalne jek dla mnie!

            A co do znajomych, ona raczej chyba chciala zyskac ich aprobate, tak sadze. Sama nie wiem, dzis z nimi porozmawiam....
            • ata99 Re: budzik11 05.03.11, 19:35
              Chce lalkę, bo tęskni do zmarłego dziecka i ma nadzieję, że lalka będzie dawała namiastkę kontaktu z utraconym dzieckiem. Nie będzie, nie pomoże w przeżyciu żałoby bo będzie przedłużała ten stan.Zmarłym trzeba pozwolić odejść, nawet jeśli wydaje się że tego nie da się znieść. To bardzo intymne i dramatyczne przeżycia. Obserwatorzy nie mogą za wiele pomóc. Może kontakt z dobrym, doświadczonym psychoterapeutą pomógł by, ale to koleżanka sama musiałaby chcieć takiej pomocy. Jedyna pociecha to, że czas koi ból, nawet taki.
              • verdana Re: budzik11 05.03.11, 19:50
                Ta lalka, być moze po tygodniu czy dwóch, kiedy trochę pomoże, okaze sie strasznym rozczarowaniem. Obawiam się, ze kolezanka myśli o niej, jako o dziecku, które wroci. Po raz drugi przekona się,z e dziecko nie wróci, po raz drugi, po pewnycm czasie , ze lalka to nie dziecko, że nie ma mowy o jakimkolwiek zasępstwie, je straci.
                Jestem przekonana, ze żałoba zacznie się od poczatku - kiedy dziewczyna zrozumie, ze dziecko nie wróci - bo teraz ma jednak na to pewną irracjonalną nadzieję.
                Ja bym odradzała z całego serca.
    • lejla81 Re: Lala na ,,pocieszenie"!!!!!!!!...smutne... 06.03.11, 01:03
      Obejrzałam ten dokument. Motywacja blondyny - żenująca (macierzyństwo jako szorowanie kółek od wózka i przebieranie w błyszczące ciuszki?!), motywacja starszej pani - przerażająca. Na miejscu jej córki też bym wyjechała do Nowej Zelandii. Lalki może i ładne, w sam raz, żeby zdobiły pokój, a nie żeby je wozić w wózku i robić z siebie kretynkę. Natomiast gdybym straciła dziecko, to cóż... Nie wiem, co bym zrobiła.
    • amulka1987 Re: Lala na ,,pocieszenie"!!!!!!!!...smutne... 07.03.11, 12:16
      Przeczytałam i jakoś tak poczułam, że jest mi bliska ta sytuacja... Nie kupiłabym lalki, za żadne skarby. Znam siebie i wiem, że po prostu bym zwariowała, zrobiłabym z tej zabawki moje dziecko, przytulała, kąpała, spała z nim.... jak z własnym. Długo na pewno bym nie dała rady. Myślę sobie, że to nie jest dobry pomysł, faktycznie chyba lepiej skupic się na czymś innym, drugie dziecko(?)... Pewnie bym adoptowała. Swoją drogą utrata dziecka to jest dla mnie coś nie do przeżycia, największy koszmar jaki istnieje i szczerze współczuje rodzicom, których to nieszczęście spotkało. W mojej okolicy zmarł dziewięciolatek, zasnął i się nie obudziłsad Bardzo to była dla nas wszystkich szokująca sprawa....
    • ancymon123 Re: Lala na ,,pocieszenie"!!!!!!!!...smutne... 07.03.11, 12:40
      Znajoma po takie stracie powinna trafić pod opieke psychologa/psychiatry.
      Moja koleżanka z pracy straciła ciąże i potem przez pól roku przezywała żałobę i była pod opieka specjalisty. Co dopiero jak straci sie już urodzone, większe dziecko.
      Wg mnie lalka-replika może "namieszac" jej w głowie tak, że straci kontakt z rzeczywistością, ale o tym powinna porozmawiać ze specjalistą.
      • zjawa1 Re: Lala na ,,pocieszenie"!!!!!!!!...smutne... 08.03.11, 00:05
        Rozmawialm ze znajomymi.... Tak, jak Wam mowilam, przekazalam wszystkie Wasze sugestie...Sprawa jest wg. mnie dosc skomplikowana... Kobieta ma ewidentnir dupiata pomoc psychiatryczna!
        Je jakies leki psychotropowe, maz ponoc calkowice ,,odcinna sie" o d tego co doznali tzn.. pracuje dluzej niz zwylke do 18 godziny, a wychodzi z domu po 6!
        Ona biedna siedzi sama w domu, nie ma w poblizu matki, ojca czy tesciow-mieszkaja w odleglym woj!
        Moi znajomi, choc tak naprawde chcieliby, to srednio pomoga-nie posiadaja nawet dziecisad
        Ogolnie przeciwni zakupowi...
        Nie wiem, mam wrazenie ze ta cala fachowa pomoc psychiatryczna to jakis pic na wode!!!
        Nie mam takiego doswidczenia jak pewnie jakies tutaj mamy.... ale wydaje mi sie, ze srodki farmakologiczne to tylko dodatek!!! A Ona nic prucz nich nie dostala!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka