Dodaj do ulubionych

czym leczyć zapalenie siusiaka???

27.04.11, 16:51
no i mamy problem, Młody od jakiegoś czasu nie daje dotykać się do siusiaka, przy okazji jakieś tam wizyty u pediatry, poprosiłam, żeby mu zajrzała i zobaczyła fachowym okiem co tam się dzieje, stwierdziła, że ogólnie jest OK, ale jest zaczerwienienie i ze trzeba zastosować rywanol, powiedzcie (może to takie głupie pytanie wink ) jak mam robić okłady z rywanolu, czy przyłożyć i przytrzymać chwilkę zmoczony rywanolem wacik i już?? czy może jakoś inaczej, bo nie mam pojęcia jak się wykonuje tego typu zabiegi na tych małych klejnocikach smile, może czymś innym można mu jeszcze pomóc, jakiś rumianek albo inny apteczny specyfik, żeby szybko mu przeszło, bo to go chyba trochę boli, nie wiem, szczypie czy co, skoro nie daje się dotykać, nawet przy myciu sad
Obserwuj wątek
    • semi-dolce Re: czym leczyć zapalenie siusiaka??? 27.04.11, 17:00
      Riwanol jest bardzo skuteczny, po prostu namocz porządnie wacik i przemyj siusiaka parę razy dziennie.
    • budzik11 Re: czym leczyć zapalenie siusiaka??? 27.04.11, 17:31
      Ja siusiaka młodemu wkłądałam do kieliszka z riwanolem/rumiankiem/roztworem nadmanganianu potasu. I tak siedział parę minut. IMO to skuteczniejsze niż okład z watki.
      • ambrozja Re: czym leczyć zapalenie siusiaka??? 27.04.11, 17:50
        a ja do miseczki robiłam napar z rumianku i wsadzałam mu tam siusiaka na kilka minut,
        dwa - trzy takie wymoczenia i po problemie
        z tym że u nas to nie był stan zapalny bakteryjny a bardziej uraz czy otarcie od zbyt intensywnego majstrowania przez syna przy siusiaku smile

        jeśli nie chciał sikać bo też go piekło to również do miski z ciepłą wodą lub rumiankiem sikał bo wtedy pieczenia nie czuł
      • fajny.c.u.k.i.e.r.e.k Re: czym leczyć zapalenie siusiaka??? 27.04.11, 17:53
        budzik11 napisała:

        > Ja siusiaka młodemu wkłądałam do kieliszka z riwanolem/rumiankiem/roztworem nad
        > manganianu potasu. I tak siedział parę minut. IMO to skuteczniejsze niż okład z
        > watki.
        też jestem zdania, że to lepsze niż okład, a powiedz, w jakim syn wieku, siedział spokojnie z tym kieliszkiem???, bo ten mój to nie daje się dotknąć wierci się i ucieka z siusiakiem jak tylko się zorientuję, ze chcę coś robić, więc kiepsko widzę te moczenie sad
        • budzik11 Re: czym leczyć zapalenie siusiaka??? 28.04.11, 14:36
          fajny.c.u.k.i.e.r.e.k napisała:

          > powiedz, w jakim syn wieku, siedzi
          > ał spokojnie z tym kieliszkiem???,

          A nie pamiętam, teraz ma 3,5, zdarzało mu się ze 2 razy że miał zaczerwieniona końcówkę napletka - gdzieś ok. 2rż. Włączałam bajkę i spokojnie wytrzymywał te kilka minut.

          bo ten mój to nie daje się dotknąć wierci si
          > ę i ucieka z siusiakiem

          Wiesz, mój nigdy nie miał żadnego poważnego stanu zapalnego, raczej podrażnienie (może wzwodem przy stulejsce) więc go to raczej nie bolało, nie przeszkadzały mu żadne zabiegi.
    • mea8 Re: czym leczyć zapalenie siusiaka??? 27.04.11, 18:18
      Syn niedawno przechodzil zapalenie napletka. Sama zaordynowalam oklady z riwanolu, namaczalam gazik, owijalam i delikatnie robilam kokarde, na to obcisle bokserki. W miedzyczasie wlasnie zwykle moczenie. Do tego lekarka zalecila detromycyne w masci, ale u nas siusiak byl spuchniety i lala sie ropa.
      • dorotatop rivanol w żelu czyli RIVEL 27.04.11, 19:08
        pewnie o to chodziło doktorce jest bardzo fajny ten żel, posmarujesz jak zwykłym kremem i na to majtusie czy pampers uwaga żel brudzi i plamy nie schodzą
        www.domzdrowia.pl/37029,rivel-0-5-zel-30-g.html
        • fajny.c.u.k.i.e.r.e.k Re: rivanol w żelu czyli RIVEL 27.04.11, 19:15
          dorotatop napisała:

          > pewnie o to chodziło doktorce jest bardzo fajny ten żel, posmarujesz jak zwykły
          > m kremem i na to majtusie czy pampers uwaga żel brudzi i plamy nie schodzą
          > www.domzdrowia.pl/37029,rivel-0-5-zel-30-g.html

          nie, mówiła o zwykłym w płynie, ale baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo Ci dziękuję, za link, lecę do apteki, rewelacyjna sprawa!!!
    • frestre Re: czym leczyć zapalenie siusiaka??? 27.04.11, 20:15
      synek 3 latka i ostatnio dwukrotnie miał opuchnięte prącie
      oglądała pediatra i skierowała do chirurga. C zlecił nasiadówki z rywanolu i na noc kompresy także z rywanolu.
      Pisiaka moczyłam w rywanolu po każdym oddaniu moczu. Nalewałam do kieliszka i puszczałam bajkę ( 5 min minimum moczenia). Na drugi dzień zeszła ropa a na trzeci już było super. Pediatra przy pokazaniu się ropy zaleciła podanie furaginum ( 1 tab na dobę podzielona na ćwiartki)
    • sokhna Re: czym leczyć zapalenie siusiaka??? 27.04.11, 21:40
      Kapiele z rivanolu dobra rzecz. My w klinice dajemy tez masc: smarujemy kompres mascia, owijamy siusiaka i na to ciasniejsze (nie za ciasne!!) majtki lub pieluszka.
      • zjawa1 Re: Do autorki watku 27.04.11, 21:59
        Wiesz, osobiscie uwazam( oparte na osobistych doswiadczeniach) ze odpowiedniki w zelu sa mniej jednak skuteczne!
        Analogia do Altacetu w zelu, wiele razy przezywalam ,,stluczki" i ,,obtluczenia"smile zel to taka delikatna interwencja, bez porownania z klasycznym, ciagle mokrym okladem...
        To samo tyczy sie riwanolu. Najskuteczniejszy to ten w polynie.
        Ja moczylam na maksa waciki i na noc owijalam siusiaka. Maly mial pieluche wiec przez dluzszy czas jakos to sie trzymalo... A jak juz nie mial pieluchy to obkladalam mu takim kompresem i lezal ok 25 min z owinietym siusiakiem...Zel natomiast dzialal dopuki nie wyschnal, a wiec pare minut....A im dluzej cos dziala w takich przypadkach, tymskuteczniejsze... taka jest moja opinia na ten temat.
        • fajny.c.u.k.i.e.r.e.k Re: Do autorki watku 27.04.11, 22:14
          zjawa1 napisała:

          > Wiesz, osobiscie uwazam( oparte na osobistych doswiadczeniach) ze odpowiedniki
          > w zelu sa mniej jednak skuteczne!

          na pewno masz rację, ale tak sobie myślę, czy na początku kuracji leczniczej, w momencie kiedy syn za nic w świecie nie daje mi się dotknąć do swojego klejnocika wink nie wygodniej (dla mnie i dla niego) jest zastosować ten żel, bo On na 100% nie da mi siusiaka wsadzić do kieliszka, lub nawet zrobić mokry okład, a nie dość, że go boli siusiak to do tego "molestować" go okładami? w momencie jak mu choć trochę lepiej się zrobi zacząć stosować lek w płynie, jak myślisz?
          • zjawa1 Re: Do autorki watku 27.04.11, 22:38
            Nie, no napewno masz racje... Lepsze to, niz nic... Z tym, ze ja nie jestem pewna czy zelik ,,zalagodzi" klimatsad Ja juz swoje przezylam z zainfekowanymi fiucikamismile
            Maly do teraz nie pozwala go dotknac... Tak naprawde, zeby 100% pomogl, to musialabys obciagnac peniska, dobrze go wymyc a potem zrobic oklad. U nas bylo to nie realne, niestety..
            Dlatego moze sprobuj zrobic mu oklad jak spi?!
            Wystarczy pare razy i juz poprawia sie jego stan... Wiem, rozumiem Ciebie to jest ciezka sprawasad Ale sprobuj, moze uda sie.
            • fajny.c.u.k.i.e.r.e.k Re: Do autorki watku 27.04.11, 22:43
              zjawa1 napisała:


              > Maly do teraz nie pozwala go dotknac... Tak naprawde, zeby 100% pomogl, to musi
              > alabys obciagnac peniska, dobrze go wymyc a potem zrobic oklad. U nas bylo to n
              > ie realne, niestety..

              nie dam obciąć, chcę, żeby kiedyś sobie jeszcze skorzystał z uroków bycia facetem big_grin
              wolę już te okłady robić, choć by na siłę big_grin nikt nie powiedział, że będzie lekko, dlatego poprosiłam o radę na forum (za które bardzo serdecznie dziękuję smile ) jak to najlepiej zrobić.
              • dorotatop Re: Do autorki watku 28.04.11, 09:53
                ja wyleczyłam siusiaka tym żelem jest naprawdę dobry a lekarz od razu kazał kupić żel nie okłady robić mój syn też jest delikutaśny smile powodzenia
    • mama_i_igor Re: czym leczyć zapalenie siusiaka??? 27.04.11, 22:04
      Może trzeba było zapytać lekarki jak już tam byłaś??
      • schiraz Re: czym leczyć zapalenie siusiaka??? 27.04.11, 22:15
        Nie no, lekarka przecież zna charakter każdego dziecka, które ma pod opieką i jest w stanie na poczekaniu zalecić, czy lepsze okłady, czy może kompres albo moczenie w kieliszku... Moja sygnaturka znajduje wreszcie zastosowanie...
        ------
        Milcz, albo powiedz coś takiego co jest lepsze od milczenia.
        • fajny.c.u.k.i.e.r.e.k Re: czym leczyć zapalenie siusiaka??? 27.04.11, 22:30
          przecież napisałam, że kazała zastosować okłady, a moje pytanie dotyczyło jak je najlepiej robić, więc nie wiem do czego pijesz suspicious
          Nie zgodzę się z tym, że:

          > Nie no, lekarka przecież zna charakter każdego dziecka, które ma pod opieką

          nie wiem, jak Ty, ale ja chodzę do lekarza NFZ i pediatra do której zapisany jest syn, na pewno nie zna charakterów wszystkich dzieci które ma pod swoją opieką (kilkaset dzieciaków!!!), tym bardziej, że jesteśmy u niej bardzo rzadko, ale to już jest temat na inny wątek smile
          Pozdr
    • aniasa1 Re: czym leczyć zapalenie siusiaka??? 27.04.11, 22:55
      Cukiereczku, my tez mamy to juz za soba. Synek mial wtedy niecale 2 latka i za nic nie dal sie dotknac. Kupilam rywanol w zelu - w aptece magister stanowczo zaprzeczyla jakoby mial byc mniej skuteczny niz ten rozpuszczalny. Wiec po kazdej zmianie pieluszki smarowalam zelem - byl chlodny wiec przynosil ulge maluchowi i dlatego sie nie wiercil, i na koniec wyciskalam na gazik i owijalam nim ptaszka. Czasami zdarzylo sie ten owiniety gazik trzymal sie do nastepnego przewijania. Ale pieluche zmienialam max co 2 godz. lub smarowalam. W kazdym razie po ok 1 max 2 dniach po nocy na gaziku zobaczylam mala plamke z ropy i zaraz sie skonczyl stan zapalny. Synek nie goraczkowal przy tym i tylko pierwszego wieczoru marudzil i pokazywal siusiaka, potem od rana jak zaczelam smarowac to przestal narzekac wiec chyba przynosi ulge. Ale napewno jest skuteczny. Pozdrawiam.
    • agar2208 Re: czym leczyć zapalenie siusiaka??? 27.04.11, 23:57
      Riwanol jest bardzo skuteczny. Synek miał infekcje dość często i mu pomagał. Co do riwanolu w żelu, to pisali tu na forum, że jakoś uczulał i gorzej siusiak był zaogniony. Sama nie stosowałam tego w żelu.
      Najlepiej jednak, jak zrobisz synkowi jeszcze badanie moczu, może to jest infekcja od środka. U nas siusiak był czerwony zawsze przy infekcji układu moczowego. Takie infekcje układu moczowego trzeba leczyć, bo są niebezpieczne i bolesne. Czasami wystarczy np sam furagin, a przy większych infekcjach potrzebny jest antybiotyk. Nie musi to być infekcja układu moczowego, może być tylko powierzchowna, ale warto zbadać. Swoją droga dziwne, ze pediatra nie zlecił badania moczu.
      Nam jeszcze przy infekcji lekarka wypisała Lignocainum. Jest to maść znieczulająca.
      • agar2208 Re: czym leczyć zapalenie siusiaka??? 28.04.11, 00:05
        Dodam jeszcze, że takiego siusiaka należy dobrze wymoczyć w kąpieli, nie stosować mydła i innych specywików do mycia, które mogą szczypać. Ja nalewałam wodę do miski i synek trochę sobie posiedział. A riwanolem najlepiej przemywać po każdym siusianiu. Ja pod siusiaka podkładałam wacik i lekko go polewałam riwanolem, można tez dobrze namoczyć wacik i lekko przykładać, nie trzeć przypadkiem.
        Ja synek nie daje dotknąć to możesz np wstawić go do wanny, zlewu, czy brodzika i polać z butelki.
    • maja_2006 Neomycyna? 29.04.11, 12:57
      Mój synek też aktualnie ma lekkie zapalenie i lekarka wczoraj przepisała nam neomycynę do smarowania. To jest maść z antybiotykiem i to dość silnym (na ulotce piszą, żeby nie stosować u dzieci poniżej 12 r.ż., synek ma 2 latka). Żadna z Was nie pisze, że ją stosowała. No i zaczęłam się zastanawiać, czy jej używać, czy kupić jednak rywanol? Do przemywania kazała rumianek parzyć. Siusiak jest tylko trochę bardziej czerwony niż zwykle po lekkim odsunięciu skórki. Co myślicie o tej neomycynie?
      • fajny.c.u.k.i.e.r.e.k do Maja 2006 29.04.11, 15:02
        słuchając rad dziewczyn robiłam okłady z rywanolu (jak jest mąż, to robimy ze zwykłego w płynie (we dwoje łatwiej zrobić, mąż go przytrzymuje, a ja działam smile ) a jak jestem sama to z tego w żelu, rezultat jest oszałamiająco dobry, więc może na razie spróbuj z tym rywanolem, po co go od razu antybiotykiem szpikować? jak nie będzie rezultatu po dwóch dniach to kupisz tą neomycynę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka