rena27 27.03.03, 18:39 Witam Wszystkie Mamy na nowym forum. PS Gdzie moj stary nick?? Odp juz zajęty (((( Caluje Mamuśki i Bobaski Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
magia22 Re: Styczeń 2003 :) 27.03.03, 19:04 mój nick też zajęty więc do "starej" magii dodałam mój wiek no i jest magia22 pozdrowionka i czekamy na pozostałe mamuski i ich dzieci Magdalena z Oleńką Odpowiedz Link Zgłoś
sugar_mama_danielcia Re: Styczeń 2003 :) 27.03.03, 20:56 No to i my się kłaniamy - Daniel i stary sugar, a nowy sugar_mama_danielcia. Sugar zajety przeze mnie sama. Zalogowalam sie dawno i zapomnialam hasla . Teraz sie doprosic nie moge by mi je przyslali na konto. Wiec bede teraz miala nick dlugasny. Ale na pewno rozpoznacie mnie z daleka. Magda Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) 27.03.03, 22:50 Uff! Jakoś udało mi się jednak tu dotrzeć! Więc się meldujemy z Zosią. Skrzynka zajeta wiec dodałam 3 na cześc trójki moich cudownych szkrabów. Zaczynam wierzyć że jakoś to będzie na tym nowym forum. Trzymajcie się ciepło i wiosennie Kasia z Zosią Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) 28.03.03, 16:43 My też witamy, trafiłam przez link od eldada Kamila z awanturującą się Majką Odpowiedz Link Zgłoś
julia03 Re: Styczeń 2003 :) 14.05.03, 14:51 witam wszystkie mamusie, właśnie dziś postanowiłam poszukać coś w internecie na temat dzieci i znalazłam waszą stronę. Miło mi sie przywitać. Mam 26 tal i w styczniu urodziłam moją Julcię. pozdrawiamy aga Odpowiedz Link Zgłoś
ebeatka1 Re: Styczeń 2003 :) 28.03.03, 21:34 Witam Meldujemy sie i my-dawna eBeatka z synkiem Maksymilianem. Mam nadzieję,że się tutaj zadomowimy,choc na razie trochę nieswojo,jakos tak dziwnie...No,zobaczymy.Weżmy byka za rogi! Pozdrawiam ciepło i wiosennie,ebeatka1 Odpowiedz Link Zgłoś
karollaa Re: Styczeń 2003 :) 29.03.03, 14:17 Hej, ja tez sie melduje.... i nawet nick mi sie nie zmienil. Smutna ta strona jakas...ale chyba damy rade to przezyc, no nie? pozdr. Karola i 8 tyg Damianek Odpowiedz Link Zgłoś
joannakw Re: Styczeń 2003 :) 31.03.03, 12:57 I My Witamy Joanna i Kacper Powoli sie przyzwyczaimy, i damy radę Pozdrawiam Wszystkie emamy Serdecznie !! Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) 31.03.03, 21:27 A tu Was znalazłam! A tak się zastanawiałam kto nam się wpisał do księgi na stronce. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Styczeń 2003 :) 31.03.03, 13:22 OOOOOOOO!!! Witam wszystkie Styczniówki! Wreszcie się odnalazłam! A już traciłam nadzieję! Pozdrawiam i czekam na resztą Zakatarzona Kini z dzielnie trzymającym się Frankiem Odpowiedz Link Zgłoś
ewciawoj Re: Styczeń 2003 :) 31.03.03, 16:24 Czesc! Witam gorąco styczniowe maluszki i ich mamusie. Trochę późno chciałam do Was dołączyć, ale chyba lepiej późno niz wcale. Czytałam Wasze posty na eDziecku i bardzo się cieszę, że będę mogła gdzieś wymienić poglądy lub zasięgnąć czyjejś rady, a czasem może po prostu wyżalić się. Chociaż pewnie najczęściej będę Was zasypywać pytaniami. Mój Jaś urodził się 16 stycznia i jak nie trudno zgadnąć ma 2,5 mies. Torchę żałuję, że nie wchodziłam tu wcześniej, ale niestety nie miałam w domu internetu. Teraz za to Jasiek nie daje mi za dużej szansy żeby spokojnie tu pobuszować. Czy Wasze dzieci też tak mało śpią w dzień? Mój usypia na 15 min. do 0,5 h i budzi się bardzo z siebie zadowolony i gotowy do zabawy. Nie chcę siadać z nim przed komputerem, bo chyba lepiej nie ryzykować promieniowania z której strony by ten monitor nie promieniował. Jakie jest wasze zdanie na temat dziecka w pobliżu komputera? I jeszcze przy okazji chciałam Was zapytać jak ubieracie tera swoje maleństwa na spacer. Nie mam na myśli dzisiejszego dnia tylko takie jak były w zeszłym tygodniu. Uff, ale się rozpisałam. Ciekawe czy komuś się chciało to przeczytać. Pozdrawiamy wszystkie emamy i edzieci. Ewa i Jaś Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) 31.03.03, 21:24 Fajnie, że do nas dołączyłaś! Moja Majeczka też się urodziła 16 stycznia, więc nasze maleństwa są wyjątkowo dokładnymi rówieśnikami Jak ja siedzę na forum, to Majeczka sobie leży w łóżeczku, albo jakieś 2m dalej od komputera, na sofie. Najbardziej promieniuje zwykły monitor ( za i z boku - to mój mąż ekspert ), lepiej nie testować. Majka wyjątkowo ostatnio zaspana - mama się cieszy. Do miłego Odpowiedz Link Zgłoś
ewciawoj Re: Styczeń 2003 :) 01.04.03, 16:19 A tak z ciekawości - o której godzinie? Pozwoliłam sobie obejrzeć zdjęcia Twojej Majeczki (na stronie której adres podalas na starym forum). Naprawde ślicza. I jakie ma piękne włoski, nie to co moja "łysa pałka" (jak pieszczotliwie nazywa go mój mąż). Pozdrawiam Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) 01.04.03, 18:57 O 13.57 wydłubali ją z maminego brzucha (cc) Odpowiedz Link Zgłoś
ewciawoj miesiączka??? 01.04.03, 09:41 Witam! Chyba właśnie dostałam okres. Myślicie, że to normalne? Karmię tylko piersią ok. 6 razy na dobę. Może wiecie coś na ten temat, a może też już macie to za sobą? Pozdrawiam Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: miesiączka??? 01.04.03, 12:23 Hej! Z tą miesiączką to podobno bardzo indywidualna sprawa i w zasadzie pewne jest tylko to że jak maluch je tylko cycusia i ssie min 100 min na dobę i ma nie dłuzsze przerwy niz 6 godz to przez pierwsze 12 tygodni po porodzie nie powinno jej być. Potem jeśli nawet jest tylko na piersi może wystąpić choć nadal u wielu kobiet jej nie ma. U mnie przy starszych chłopakach zablokowało mnie równo na rok (dopiero jak przestawałam karmić ich w nocy to pojawiał się okres)Teraz jak Zosia gorzej ssie to czasem pojawiają się jakieś zwiastuny płodności (np śluz)ale nic z tego nie wynika jak na razie.Jednak i tak jestem czujna ) bo jajeczkowanie niestety poprzedza miesiaczkę i można jej wcale nie dostać a zajść w następną ciążę Pozdrawiamy Kasia i Zochna Ps w ciepłe dni Zosik miał na spacer body, koszulkę, śpiochy, kombinezonik bawełniany, kombinezonik polarowy, jedną czapeczkę i kaptur od polarka i była zapięta w torbie od wózka (ale już bez śpiwora)Tylko zaznaczam że moja panienka jest zmarźluszek okropny! Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: pigułki, seks i wiosna 01.04.03, 14:01 Witajcie! Tak mnie natchnęło po tym jak przecytałam o miesiaczce. Biorę cerazette, chociaż pigułek chciałam uniknąć (mam skłonnosci do żylaków), okresu ani widu ni słychu. Pigułki w sumie są średnio potrzene bo seks w ogóle mnie (ku rozpaczy męża ) nie interesuje. Może na wiosne coś się zmieni, a moze jak prolaktyny troche ubędzie??? W końcu wiosna dobrze nastraja??????!!! Tydzień temu wreszcie zdecydowałam się na wizyte u gina i to on wymusił na mnie te tabletki. Ja jakoś nie mam do końca przekonania. Wiosna cudowna, a ja w domuy smaruje nos wazeliną bo już mi odpada od tego kataru, Franek Ok. póki co próbuje śmiać się na głos. Śmieszne te próby!!!! Tylko u nas w szczecinie strasznie wieje!!!! No i nie jest to wiatr znad morza! Moze morska bryzę lepiej bym zniosła. Franio ma nową wiosenna czapeczkę, ale niestty bez spiworka był na spacerze tylko dwa razy. A propos karmienia: Franek coś wariuje (chyba przez te ząbki) i mniej je a ja mam piersi jak kamienie i zepsuty laktator. Tylko nie zapalenie piersi!!!!!!!! Bo już tego nie przeżyje. Ostatnio F. robi dłuzsze przerwy w nocnym karmieniu, nawet 5 godz.! I to chyba nie moja zasługa. Chłopak moze się wreszcie zlitował nad biedną chorowitą matką! I jeszcze jedno: wiecie jak podnieść własną odporność - byle swiństwo się do mnie czepia! Pozdrawiam słonecznie Kini Odpowiedz Link Zgłoś
ewciawoj Re: pigułki, seks i wiosna 01.04.03, 16:49 Hej! Widzę, że nasi mężowie mają wspólne troski. Już myślałam, że coś ze mna nie tak. Jeśli chodzi o odporność to tylko witaminki przychodzą mi do głowy. Myślę, że spacery na słoneczku też robią dobrze (może tylko faktycznie bez tego wichru). Czy ulewanie w wieku 2,5 mies jest jeszcze normalne? Bo moje Jasisko robi to dość często i wcale nie mało. Dziś rano zapluł mnie i siebie, po czym uśmiechnął się radośnie i powiedział "ghiii" (ciekawe co miał na myśli). Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: pigułki, seks i wiosna 02.04.03, 12:13 Hej Kini! We mnie gin też chciał wcisnąć te pigułki bo to podobno nowość i pierwsze które możma brać przy karmieniu. No może... I tak mnie nie przekonał. Wspólnie z moim ukochanym (mężem zresztą) doszliśmy do wniosku że jak daliśmy sobie radę poprzednie dwa razy to damy radę i teraz. Po prostu uważnie się obserwuję i jak tylko pojawia się jakiś podejrzany śluz to wieczory spędzamy na wspólnym słuchaniu radia )).W końcu to tylko kilka miesięcy (już trzy zleciały nie wiadomo kiedy). Ja strasznie nie cierpię łykania jakichkolwiek lekarstw !(wyjątek robię ma antybiotyki i no piguły które hamowały skurcze w ciąży). Pozdrawiamy wiosennie Kasia i Zosia co ma dziś wiosenną chandrę daje mamusi w kość od rana Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: pigułki, seks i wiosna 03.04.03, 09:50 Tu JolaG teraz bede jogaj. Co do tabletek, mi lekarz tez o nich mowil,ale sie nie zdecydowalam, jedno,ze podobnie jak u Was ochota na seks jakas marna,ku rozpaczy meza , ale przede wszystkim czytalam na naszym starym forum,ze przy dziweczynce to jeszcze,ala jak ma sie syna to w przyszlosc moze cos byc nie tak z jego gospodarka hormonalna i podobno nawet producenci nie daja 100% gwaracji na to,ze z meskoscia bedzie wszystko OK. Nie wiem czy to prawda,ale mnie skutecznie przestraszylo i nie chce sprawdzac na moim Szymonku czy to prawda.Szczegolnie,ze to nowosc i nie ma zbyt wiele doswiadczen w tym wzgledzie.Moj gin mowil,ze lepiej od tabletek zastrzyk DepoProvera (czy jakos tak), bo mniejsze stezenie hormonow, no i domiesniowo,a nie polykane. Ale jak juz pisalam ja sie nie zdecydowoal,bo nie jestem za bardzo przekonana co do brania czegokolwiek przy karmieniu. Bedziemy sobie radzic inaczej Pozdrowienia-Jola z Szymonkiem (10 tygodni) Odpowiedz Link Zgłoś
magia22 Re: miesiączka??? 02.04.03, 12:27 powiem Ci tak, ja też myślałam że dostałam miesiączkę, no bo troszkę brzuch bolał, krwawienie było itp. itd. ale wydawało mi się że trochę za wcześnie, no więc poszłam do mojego ginekologa i się okazało, że to nie miesiączka, tylko łyżeczkowanie mnie czeka, bo błony z łożyska gdzies tam zostały, mimo że już po porodzie miałam łożysko na siłę wyciągane - z tym łożyskiem zresztą to u nas rodzinne, nigdy się samo nie odkleja więc najlepiej idż niech Cię lekarz zbada- ale to tylko moja rada, w końcu ostrożności nigdy za wiele Magdalena mama Oleńki PS. ale z tego co wiem, to jest podobno taki sposób na sprawdzenie, powinnaś policzyć termin miesiączki i jeśli krwawienie wypada właśnie w terminie , kiedy normalnie (gdyby nie ciąża) powinnien się pojawic okres, to bardzo prawdopodobne, że to już pierwsza miesiączka ja np. nie karmię już prawie piersią od 2 tyg. i nadal nic się nie pojawia, a zaznaczę że od samego początku, moja Olka przesypiała całe noce, więc w ogóle nocnego karmienia nie było - więc to jest zupełnie indywidualna sprawa wedłu mnie Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 01.04.03, 18:20 witamy mamusie i dzieciaczki styczniowe!!! przenosimy sie z edziecka, chociaz tam niedlugo goscilysmy. Czytam tak sobie o tych zabkach, nieprzespanych nocach, krzykach w kapieli i jestem cala szczesliwa, ze moja kruszynka jest takim cudownym dzieckiem ) Podnosi krzyk jedynie wtedy, gdy jest glodna, a mama tego wcale nie zauwaza. No bo przeciez nie mozna wisiec przy cycku co godzine ...Domyslam sie, ze dziecko glodne jak sie przyssie do maminej brody, szyi,policzka, ramienia taty, nosa czy cokolwiek by to nie bylo. Spi cudownie - cala noc od polnocy - 1 do 8-10 rano, potem jedzonko, zabawy, sen 3-godzinny, pobudka, jedzonko, zabawy, sen 3-godzinny. Jedyny powazniejszy problem, to ciagle ulewania (( Kapiel kochamy, na spacery ubieramy sie nieco lzej, bo tutaj juz upaly (20 C). Chociaz nie przesadzam z nadmiernym rozbieraniem, bo zdradliwa ta pogoda nawet tutaj (poludniowe Wlochy). Wiec cieniutka czapeczka, coby uszka zakryc, na to kapelusik, body, polar i kurteczka, rajstopki i spodenki, no i buciki. Widzialam tutaj maluszki bez czapek, ale ja sie boje o uszy malej. Pozdrawiamy z nieco chlodnej dzisiaj Potenzy Ania i Paula (ur, 5 styczen 2003) na edziecko socka_paula Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: z kim zostawiacie dzieci i co one na to? 01.04.03, 19:05 Im Maja starsza tym trudniej mi ją choć na chwilkę zostawić. W czwartek byłam u lekarza i się zeszło (2h), Maja została z moją mamą i tak strasznie płakała, że aż miałam wyrzuty sumienia. Nawet z tatusiem ostatnio niechętnie zostaje. Nie mam sumienia jej tak zostawiać, ale przecież czasami naprawdę muszę. A wasze dzieciaczki jak? no a co z pracą? Bo ja sobie nie wyobrażam wracać tak szybko. A tam, jeszcze trochę czasu więc chyba się nie będę zastanawiać tylko cieszyć że wiosna i mogę z moją niunią spędzać całe dzionki. Taka jestem zakochana mama Odpowiedz Link Zgłoś
ewciawoj Re: z kim zostawiacie dzieci i co one na to? 02.04.03, 11:26 Ja też boje się myśleć o powrocie do pracy. Wogóle nie potrafię sobie tego wyobrazić. Na razie staram się tę myśl odsuwać jak najdalej. Obecnie nie mam problemu zostawiania Jaśka z kimś (oczywiście musi być nakarmiony). Jednak najchętniej zostaje z tatusiem, na moją mamę i siostrę potrafi zareagować płaczem. Ale mam na to sposób - pierwsze "podejście" musi się odbywać w moim towarzystwie, jak się trochę przyzwyczai to je akceptuje. Odpowiedz Link Zgłoś
dottka Re: Styczeń 2003 :) 02.04.03, 11:15 Czesc! Wreszcie po przerwie udalo mi sie do Was odezwac. Jak ten czas przy dzidziusiu szybko leci... My z Angelika chodzimy juz regularnie na 2 godzinne spacery do parku. Jak mocniejsze sloneczko to same mamusie z wozkami nas mijaja, az milo popatrzec ze nas tak duzo Ale od chodzenia to juz tak nogi bola i takie zmeczenie mnie ogarnia ze na nic juz sily nie mam, a sprzatac trzeba. A wlasnie jak sprawuja sie Wasi mezowie? Pomagaja? Bo moj niestety nie i wszystko sama musze robic Ja tez nie przesadzam z wyletnianiem corci, ubieram body, spioszki, kombinezonik bawelniany, sweterkowy spiworek i mala lezy w spiworku (nie za grubym) w wozku. Jak byly takie upaly po kilkanascie stopni to rezygnowalam z bawelnianego kombinezonu. A czapki roznie czasem 2 czasem 1 wystarcza. Powoli szykujemy sie do drugiej szczepionki, nie wiem jeszcze ktora wybrac, moze z Hib-em? Pozdrawiam Dottka (d. Dot - tez nikc byl zajety) Odpowiedz Link Zgłoś
magia22 Re: Styczeń 2003 :) 02.04.03, 12:37 a my spacery 3 - 3,5 godzinne odbywamy, więc po powrocie nóg nie czuję, ale za to przy okazji mogę jakieś zakupy zrobić, a na spacery to my już lżej ubrane wychodzimy, czyli body, lekkie spioszki, na to cieplejszy kombinezonik z grubej bawełny (zimowy juz dawno schowany głęboko do szafy), kurteczka , czapeczka(czapeczki też już nowe kupiłyśmy, przede wszystkim w pięknych wiosennych kolorkach, no i chusteczkę na głowę też już mamy, chociaż pewnie ze względu na wiaterek trochę z nią poczekam) i apaszka na szyjkę, na szczęście mój mąż sporo mi pomaga, tak więc obowiązki dzielimy między siebie,w sobotę czeka nas mycie okien, pod warunkiem że będzie w miarę ciepło wiosenne pozdrowienia ode mnie i Oleńki Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 02.04.03, 14:40 dzisiaj moja kruszynka pierwszy raz sama zasnela. Zawsze "targalam" ja na rekach a teraz 5 minut i spi. Ogladala sobie zwierzaczki, ktore nad nia kraza i zasnela. W piatek dopiero pierwsze szczepienie bedzie miala, albo dopiero skierowanie na nie i na usg bioderek - tutaj tak pozno robia. Pozdrawiamy mamusie i styczniaki Odpowiedz Link Zgłoś
ewciawoj Re: Styczeń 2003 :) 02.04.03, 16:11 A propos zasypiania. Bardzo duzo pisałyście ile Wasze dzieciaczki śpią i kiedy. A ja chciałam zapytać w jaki sposób usypiają. Czy po karmieniu a jak nie to jak je usypiacie. Bo mój Jasiek w dzień ani troche nie chce spać po karmieniu. Dopiero po jakiejś godzinie zaczyna marudzić, ale też sam nie potrafi zasnąć. Dopiero przy wieczornym karmieniu zazwyczaj zasypia przy cycu i już się nie budzi. Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 02.04.03, 16:26 Moja niunia zasypia na ramieniu. Zawsze po karmieniu trzymam ja do odbicia i tak mala usypia. Zauwazylam, ze robi sie senna jak duzo z nia sie bawie, rozmawiam, opowiadam. Odpowiedz Link Zgłoś
cesarus Re: Styczeń 2003 :) 10.04.03, 18:59 ja nie wiem czy moje dziecko jest idealne, ale prawie nie mam z nim kłopotów. Gdy tylko się urodził mój synek, nie wiedzieliśmy co się z takim maleństwem robi.... Gdy zaczął płakać mój mąż tonem autoratywnym powiedział: dlaczego ma być na naszych rękach gdy płacze? przecież on nie wie, że tak trzeba. Niech leży w swoim łóżeczku. I tak się zaczęło. Prawie nigdy nie płacze a jak już to staramy się na to zbyt szybko nie reagować, chyba że długo to trwa. Zazwyczaj za moment się uspokaja. Sprawdziliśmy jedną metodę na spanie: na pewno szybko zasypia na brzuchu. Na początku co prawda trochę się irytował, ale teraz jest już O.K. Lepiej śpi i dłużej. Zresztą w nocy też go kładziemy na brzuchu i budzi się tylko raz na karmienie. Wieczorem też nie ma z nim problemów. Kiedyś, gdy usypiał na plecach, mieliśmy kłopoty, bo chciał się bawić, oglądał rączki i wszystko było ważniejsze od spania. pozdrawiam ania Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki Re: Styczeń 2003 :) 02.04.03, 18:53 Witajcie ) meldujemy sie z olenka (ona mi na kolanach teraz siedzi)i ja pisze jedna reka, stad brak wielkich liter w skrocie: olenka spi ladnie, po kapieli jedzonko i spi do 1-2 w nocy od 20:00 okolo, potem karmionko i znow spi do 5-6 rano, w dzien tez niezle spi, na spacerku to czasem i 4 godziny jestesmy, a jak krocej to ola dosypia w wozku w domku olenka sie juz coraz piekniej i czesciej usmiecha, i gaworzy jak najeta, zaczela tez w koncu zwracac uwage naa karuzelke pigulki biore od 6 tygodnia bo przezorny zawsze zabezpieczony )) niedlugo drugie szczepienie i wezmiemy tym razem ta skojarzona infanrix ipv hib, chociaz w mojej przychodni nie slyszeli o takiej szczepionce O ale ich uswiadomilam i mam nadzije, ze sie pani doktor doksztalcila na spacerki ubieram ja w jedna warstwe wiecej niz ja mam na sobie i pakuje do spiwora wozkowego ( mam jeszcze taki zimowy, bo tu nad morzem to niezle wiatry nam sie daja we znaki) to na tyle pozdrawiamy Patrycja z Olenka Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki Re: a mnie sie tu nie podoba :(( 02.04.03, 20:58 A Wam?? chyba nie bede tu zbyt czesto zagladac.......a szkoda bo bardzo sie do Was przyzwyczailam i polubilam Was i bardzo mi bedzie naszego forum brakowac ((( Patrycja Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: a mnie sie tu nie podoba :(( 03.04.03, 09:58 Patrycja nie rob nam tego! Niech nie mysla,ze nas zniszcza zmianami, nie dajmy sie, przeciez w nas sila,a nie stronie na ktorej sie spotykamy. Najwazniejsze,ze dalej mozemy gadac, a gdzie to juz sprawa drugorzedna. Mi tez sie bardziej tam podobalo,ale bede tu zadladac,bo to juz jak uzaleznienie zobaczyc co u Was slychac. Buziaczki z Gdyni dla Ciebie i Olenki-Jola z Szymonkiem Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: a mnie sie tu nie podoba :(( 03.04.03, 17:12 Paty nie bądź taka! Nie znikaj bo byłoby smutno (. W sumie nie jest tu tak najgorzej pomału się zaczynam przyzwyczajać, nawet szybciej udaje mi sie tu wejść niż na to stare. Mam nadzieję że jednak bedziemy się dalej spotykać i gadać o naszych skarbach. A propos nie przeraża Was jak szybko gna ten czas i jak one szybko rosną? Pozdrawiam Kasia z Zosią rosnącą w oczach :-o Odpowiedz Link Zgłoś
joannakw Re: Styczeń 2003 :) 02.04.03, 23:36 A u nas też jakoś leci, mały w nocy śpi od ok 21-22 do 4-5, tylko czasem domaga się karmienia wcześniej - ale to przez sen, a rano budzi się tak ok 6-7 je i śpi do 8-9. W dzień jest różnie, jak już myślę, że unormował sobie dobę i śpi ok 3 godzin w południe, to za dwa dni tylko trzy drzemki po 15-20 minut, ale nie ma co płakać bo wtedy grzecznie leży lub siedzi ( najlepiej w rogu kanapy) i strasznie chce mi cos powiedzieć, albo się śmieje. Kacperek jest uparty i dość silny bo nawet jak leży to głowa jest zadarta do góry i bardzo często wisi nad poduszka. Czy Wasze Maluszki tez tak zadzierają główki boja się trochę boję żeby jego kręgosłupek zbytnio nie był obciążony? Na spacery chodzimy ubrani w body i pajacyk, a na górę, kombinezon taki specjalny do fotelika, ale jest już za gruby, i nie przepuszcza powietrza, czasem jak jest wiatr to jeszcze przykrywka do wózka, a czapeczki to zależy ale dwie cieńsze obie szczelne na uszy bo główka się bardzo kręci i odsłania uszy, ale chodziliśmy już i w jednej. Co chodzi o naszych tatusiów to, widzę że jest podobnie, mnie to nie pociąga, a mąż czasem czeka, aż mały dobrze zaśnie - ale zawsze to duży twardo zasypia, i już się przyzwyczaił. Tabletek nie biorę, no i okresu tez nie mam. Czytając Wasze posty - stwierdziłam że muszę w końcu pójść do gini, a nie tylko sobie obiecywac ze pójdę, często mnie brzuch boli jak przy okresie, i mam chyba żylaki odbytu - to chyba pamiątka po porodzie. A i jeszcze jedno - mam jakieś uczulenie jest 1- 2 dni i znika, jest ok 4 dni przerwy i znowu, jest on typu pokrzywki, na tułowiu szyi i ramionach czasem na rękach, ale co to, może wiecie cos na ten temat. Ale się rozpisałam przepraszamjeżeli kogos zanudziłam. Pozdrawiam Serdecznie czytam wszystko i ciesze się ze moge byc tu z Wami Joanna i Kacper. PS. Widzę że już się zadomowiłyśmy na dobre. Odpowiedz Link Zgłoś
odyss1 Re: Styczeń 2003 :) 03.04.03, 13:30 Witam Wszystkich Znalazłam Was! Bardzo sie cieszę. jeszcze dobrze nie zadomowiłam sie na "starym" forum a juz zmiana brrrr.....ale myśle, że bedzie dobrze. U nas pomalu dochodzimy do jako takiego 'rytmu'. Wiki wcześniej zasypia około 22-23 a jeszcze dwa tygodnie temu było 1-2 w nocy. Zasypia w swoim łóżeczku, ale niestety ze smoczkiem. W dzień też śpi jeszcze ale nie da się przewidzieć kiedy i ile. Coraz więcej rozmawia i uśmiecha się, kilka dni temu zauważyła swoją raczkę! A czy wasze dzieciątka trzymają juz sztywno główki? Wiki ma skończone 10- tygodni, ale główka czasem sie mocno kiwa. Na spacerki jak było ciepło to tylko bogy, śpioszki i komplet polarowy- spodnie i kurteczka, czapka tez cieńsza. A jak z kupkami? U nas czasem i 3 dni nic! Dodam, że karmię piersią. To tyle na razie...ale się rozpisałam. Pozdrawiamy wszystkich, niech moc będzie z NAMI! Ola z Wiktorią Odpowiedz Link Zgłoś
dottka Re: Styczeń 2003 :) 03.04.03, 21:27 Cześć! Odyssku mamy ten sam problem z kupkami, ostatnio też są co 2-3 dni za to gęstsze niż wcześniej ale nadal ledwo mieszczą się w pampersie mimo to że już trójeczkę (midi) nosimy ,a ja tylko piersią karmię. Główka już dość sztywna choć czasem zdaża się jeszcze "zrobić dzięcioła", podczas leżenia na brzuchu głowa idzie mocno w gorę ale jeszcze wymaga to wielkiego wysiłku więc towarzyszy temu płacz i puszczanie bąków . Mam pytanie do wszystkich, czy Wasze dzieci też odchylają się do tyłu jakby robiły mostek kiedy nosicie je w pionie na rękach? A i drugie, moja Angelika ma nadal opuchnięte piersiki czy Wasze dziewczynki też? Pozdrawiam i miłych wiosennych spacerków życzę Dottka Odpowiedz Link Zgłoś
ewciawoj Re: Styczeń 2003 :) 03.04.03, 21:47 Kupek to my mamy aż za dużo (no nie, przesadziłam, w normie) i aż za rzadkie. Oczywiście wylewa się to na wszystkie strony, a głownie na plecy. Jaś ma 11 tygodni, ale główki jeszcze nie trzyma sztywno. Oczywiście jest to coraz sztywniej, ale jeszcze trochę mu się kiwa. Mój szwagier nazywa go w związku z tym "swinger", mówi że wygląda jakby swingował. Podoba mi się ten nick. Za to coraz bardziej podoba mu się leżenie na brzuszku. Coraz wyzej dźwiga łepek i dość długo potrafi go utrzymać. Zamiast płakać nareszcie zaczął się rozglądać. Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 04.04.03, 17:04 bylismy dzisiaj u pediatry - Paula jutro konczy 3 miesiace!!!jak ten czas leci...Moja coreczka wazy 5450 g i ma 57 cm dlugosci - od urodzenia przybrala 2300 g i 10 cm. Dzisiaj tez mielismy pierwsze szczepienia - we Wloszech zaczynaja od 3 miesiaca - byly 4 w jednym i moja corcia dzielnie to zniosla)) Pan doktor powiedzial,ze za 15-20 dni moge zaczac podawac Pauli jabluszko albo gruszke starte na papke - a tyle sie nasluchalam o tym, ze dziecku do 6 miesiaca nic nie trzeba podawac...i sama nie wiem, co robic? a jak bedzie tolerowala te owoce, to moge tez podac banana.Hmmm, a czy Wam tez mowiono o podawaniu dzieciom owocow tak wczesnie??? Pozdrawiamy goraco z deszczowej Italii )) Odpowiedz Link Zgłoś
zallidia Re: Styczeń 2003 :) 04.04.03, 18:51 Hej mamunie i dzidziunie styczniowe!! ja też się tu w końcu znalazłam. Trochę "łyso" - jak ktoś zauważył, ale niech tam... Ach to wychowanie - co kraj to obyczaj. Ja słyszałam ponadto, że we Włoszech dzieci jedzą lody jako lekarstwo na chore gardła. Ja byłam w weekend z pierwszą wizytą u teściów i prawie pokłóciłam się z teściową, która twierdzi, że za chłodno trzymam córeczkę. Ponadto wszyscy malunię tarmosili, nosili w dzwnych pozach na rękach - ja po dwóch dniach byłam chora. Wróciłam do domu z wielką radością... Jeżeli chodzi o seks, to udało mi się wrócić do współżycia. Pomogła mi moja suprefajna pani ginekolog, która wymasowała stwardnienia po nacięciu krocza i poleciła żel KY Jelly na suchość pochwy. Używamy prezerwatyw, jak zawsze. Wciąż czuję się jak dziewica - bolesna i sucha Moja niunia już dobrze przybiera (wcześniej miała kłopoty), ja wprowadzam nowe potrawy do mojej diety (głównie warzywa). Zabaweczki jeszcze dla niej nie istnieją a do karmienia budzi się 2-3 razy w nocy. Mam nzadzieję, że to się wkrótce zmieni, bo to młoda stycznióweczka (28). To na tyle na razie, Pa Odpowiedz Link Zgłoś
karollaa Re: Styczeń 2003 :) - pytanko o ruchy dziecka 05.04.03, 12:54 Chcialam was zapytac, czy wasze dzieci w tym wieku (2 mce) tez sie tak duzo i nerwowo ruszaly.... Moj maly z radoscia lezac na przewijaku przebiera nozkami, w takim tempie, ze szok.... kopie tak, ze mam obawy czy siniakow nie ma na pietkach Rece tez wiecznie lataja. Nie potrafi chyba spokojnie przelezec 5 minut. I te ruchy sa, jakies takie bardzo nerwowe... czesto gwaltowne. A raczkami czesto jezdzi po buzce.... Czy tez tak macie??? Czy to norma? pozdrawiam eKarola Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Styczeń 2003 :) - pytanko o ruchy/ i inne 05.04.03, 14:21 no narescie udało mi się wyrwać! Franek dziś mocno zły, pewnie przez ten wiatr, niby spał do połudnmia prawie 3 godziny a wściekły jak osa, nawet zabawy przed lustrem nie pomagają . Co u nas: Franek też wierzga rączkami i nóżkami, nie mozna go samego na chwilę zostawić, nie lubi przez to leżaczka tylko materacyk. Z podnoszeniem główki dużó lepiej, prawie sztywno trzyma chociaż też troche swinguje wiec na wszelki wypadek podtrzymuję.Franek śmieje się w głos!!!!!!!!! To rozkoszna, nowa umiejetność!! Tylko te ząbki dokuczają: Slini się coraz bardziej i zaczyna mocniej i częściej popłakiwać! I w ogóle wszystko mu się pomieszało: zasypia sam, nie chce u mnie na brzuchy!!!, tylko obok w łóżku ciągnąc i wypluwając smoka na przemian. Śpi od 20-21 do 1.00 karmionko i potem 5-6 rano, czyli moje marzenia się ziściły, trochę bardziej jestem wyspana. Ale Franio jada teraz mniej, i miałam niezłe zastoje przez 3 dni! W ogóle dziwnie potrafi się zachowywać przy cycu: pije-wypluwa cyca! Ulewać ulewa cały czas- raz mocniej raz słąbiej! W następnym tyg. szczepienie znowu, pogody nie ma (te cholerne wiatry), chodze zła jak osa (czemu?. Do pracy na szczęście nie muszę wracac, chociaż mogłabym bo mój F. świetnie dogaduje się z dziadkami: ciagle noszą go na rekach i pieszczą, a ja mam pożniej problem.nie zauważa wcale braku mamy. W domu za to nie chce czasami rozmawiać z tatą i nie lubi jak ten probuje nim się zająć. Na szczeście nie zawsze i czasami rozrabiaja jak kumple. Pozdrawiam i biegne odkurzać! Kini Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: sucha skórka/Chrzciny 05.04.03, 14:29 to ponownie ja, przypomniałam sobie nasz ostatni problem. Franio ma przesuszoną mocno skórę na bokach, na pleckach przy pupie i pod udami troszkę. Wykluczając alergię dajmy na to pokarmową nie wiem skąd się to wzięło i co zaradzić. Kąpiemy na razie w krochmalu. Może to uczulenie na proszek (pralka może źle wypłukuje), na pieluszki, oliwkę Bambino?, nie jest to zaczerwienione. Nie bardzo wiem co robić. Jak znacie jakieś sposoby lub kosmetyki dajcie znać. Na ciemieniuchę pomogła wazelina, Franek ma tez mocno zaczerwieniony i suchy jeden policzek - na tę stronę właśnie ulewa i tez smaruje wazeliną ale raz jest lepiej raz gorzej. Może odstawie nabiał (i tak nie jem go za dużo)? Jeśli chodzi o kupki to norma jest 2-3 dziennie, ale znowu coś się pozmieniało i jest ich coraz mniej!! Mój post to istny misz-masz. Chrzcicie swoje Maluszki? My postanowiliśmy ze tak i robimy to w te świeta - no i nowy problem - jak ubrać naszego wcale już niemałego niemowlaka żeby było gut ale nie za ciepło i nie za zimno? Och to chyba juz wszystko, koty z kurzu az miauczą więc zabieram się za te porządki - chyba zasłuże sobie na wieczorne piwko! Kini (całkiem tu nieźle, chyba się przyzwyczaję, grunt że wy jesteście) Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: sucha skórka/Chrzciny 05.04.03, 16:03 My nasza Paule chrzcimy tydzien po swietach. Mala ma juz kupiona sukieneczke, rajstopki, buciki i tylko nam jakiegos kapelusika brakuje. Poniewaz Chrzest bedzie we Wloszech, a tutaj raczej cieplo, wiec mysle, ze to wystarczy. Dzisiaj mala konczy 3 miesiace - a dopiero co w brzuchu sie wiercila. Z tej okazji lecimy do sklepu jakis prezencik kupic dla corusi, a tata juz lody pyszniaste poszedl kupic )))) Paula od 3 dni namietnie ssie swoje piastki - czyzby zapowiedz zebow???? Teraz przyglada mi sie z fotelika, usmiecha od ucha do ucha i czeka na zmiane pampka - ten odglos oznacza tylko kupke )))) Pedzimy sie przebierac ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
zallidia Re: sucha skórka/Chrzciny-do Kini 05.04.03, 16:51 Hej Kini, wiesz, że mojej małej to właśnie od krochmalu skóra się łuszczyła i była przesuszona. Kąpiemy ją od dwóch miesięcy w Oilatum i jest super. Jeżeli chodzi o chrzciny, to planujemy to zrobić w drugi dzień świąt, malunia ma sukieneczkę, kapelusik, rajstopki i buciki. Mam tylko nadzieję, że nie będzie zimno... to kwiecień więc wszystko jest możliwe... Na wszelki wypadek pożyczę tzw. "becik" od koleżanki. Pozdrowionka, Lidka Odpowiedz Link Zgłoś
magia22 Re: Chrzciny-rodzice chrzestni ??? 06.04.03, 23:21 my Oleńkę będziemy chrzcić dopiero w lato, zresztą u nas w rodzinie zazwyczaj chrzci się półroczne dzieci, a poza tym chcemy chrzciny zrobić u dziadków w ogrodzie, gdzie zresztą też były poprawiny po moim ślubie i było wręcz cudnie, dodam, że ogród jest duży i przepiękny - bo moja mama ma "bzika" na punkcie kwiatów, drzewek i w ogóle wszystkiego co się z tym wiąże - więc w związku z tym wszystkim nie będziemy mieć problemu z ubraniem Oleńki, bo podejrzewam że będzie bardzo ciepło , ale mam inne pytanie - kogo bierzecie na rodziców chrzestnych ??? pozdrawiam Magdalena z Oleńką Odpowiedz Link Zgłoś
dottka Re: sucha skórka 05.04.03, 21:37 Czesc! My problem suchej skorki mialysmy pare tygodni po urodzeniu, pediatra polecila mi Balneum Krem (do smarowania po kapieli i nie tylko). Bardzo pomogl bo skora zrobila sie gladka ale niestety pozniej pojawily sie krostki na calym brzusiu i okazalo sie ze to on uczulil. Pare kapieli w krochmalu pomoglo, a skorka jest juz normalna nie wysuszona. Pozdrawiam Dottka Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki Re: sucha skórka i nie tylko 06.04.03, 16:10 Witajcie Kini ja rowniez polecam Oilatum. Kapiemy w nim Olenke, bo zauwazylam, ze sie skorka zaczela zluszczac na glowce (moze to poczatek ciemieniuszki byl?), po tych kapielach problem zniknal Ale problem mamy teraz taki, ze sie Olence kapiele przestaly podobac i juz w wanience jest marudzenie a potem to straszny placz i czesto nawet naoliwkowac sie nie da. Przenieslismy sie z kapielami do lazienki i wiekszej wanienki ..moze jej sie ta zmiana nie podoba?? Co do ruchliwosci to tez Olenka, szczegolnie jak jest radosna, kopie nozkami i macha raczkami jak najeta. Coraz bardziej na brzuszku jej sie podoba, ale tylko jak ma dobry humor. Unosi sie wtedy bardzo wysoko i bardzo dlugo trzyma glowke w gorze. Na raczkach tez glowa caaly czas wyprostowana i rozgladajaca sie na boki Kupek coraz mniej. W nocy czesto nie robi wcale, wiec nam jedna pielucha wystarcza od po kapieli do 5-6 rano. Je tez rzadziej. Ulewac czasem sie jeszcze ulewa. Dzis spacerku nie bylo, bo pogoda paskudna, co chwila na przemian slonce i snieg z gradem a do tego straszny wiatr....brrr..kiedy ta wiosna przyjdzie w koncu?? Kamilcia na blizne polecam zel Contractubex. pozdrawiamy Was serdecznie oraz malenstwa Wasze Patrycja z Olenka Odpowiedz Link Zgłoś
joannakw Re: Styczeń 2003 :) 05.04.03, 17:58 Hej Mamusie! Znowu zimno My już po szczepieniu, byliśmy w czwartek, Kacperek był dzielny choć płakał, a co ciekawe to na szczepieniu był z tatą beze mnie, (bo ja byłam u swojego lekarza), ale dali radę - byłam z nich dumna. Moje słoneczko waży już 6,5 kg, i już bierzemy ubrana na 74 . W poniedziałek mały kończy 3 miesiące, a co chodzi o chrzciny to my już jesteśmy po, były 01.03 - ale nie wytrzymaliśmy całej mszy po komunii była ucieczka - wielki żal - bo jak można woda (ciepłą- zagrzaną) główkę oblać. Ale w niedzielę był w kościele i było ok, a w czwartek był na rekolekcjach. Kini co chodzi o suchą skórkę to ja tez kąpię w Olilatum (ok.20 zł) - jest super, a skóra małego jest gładziutka. Kacek co kilka dni ma humory, ale to te zęby, jest marudny. Wkłada rączki do buzi i jak sobie urazi to jest krzyk, a za chwilę już radość. W nocy śpi dobrze, a w dzień słabo ale wtedy jak nie był na spacerze. Karolla w wieku 2 m. synek też był i jest bardzo ruchliwy, rączki i nóżki w ciągłym ruchu, dziś zobaczyłam na pięcie siniaczka , i mnie tez boli jak trafi w cysia ;-(. Pozdrawiamy Wszystkich Joanna i Kacperek P.S. Myślę, że tak naprawdę to nie ważne gdzie na edziecku czy gazecie, tylko ważne z kim. (już się przyzwyczaiłam). Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) 06.04.03, 09:37 Cześć dziewczyny! A mi się nawet tu podoba, bo można pracować w off-line dużo łatwiej (zanim do tego doszłam to tepsa na mnie nieźle zarabiała), chociaż buziek brakuje Moja Majeczka szaleje nóżkami i rączkami jakby się nie wiadomo jak spieszyła, do tego oczka ma jak 5zl a najgorzej jak tak ma po kąpieli - ja ją chcę kłaść spać a ona rozbawiona w najlepsze. Wieczorem Maja zasypia sama, po kąpieli ją karmię i kładę w łóżeczku, gaszę światło i ona tak sobie leży i smoka ssie, parę razy muszę wejść bo zgubi smoka albo sobie gada i głaszczę ją po główce - to ją uspokaja. Po pół godziny już zazwyczaj śpi. Wtedy możemy wejść (bo łóżeczko w sypialni)i nawet jak głośno rozmawiamy to już się nie budzi. Noce zazwyczaj przesypia do 4-5 ale zdarza się i do 6 a czasem 2,4,6 - różnie to bywa. Kini, Maja też ma taką skórkę wysuszoną, dokładnie boki główki i lewy policzek i trochę piersiki i szyjka, próbowaliśmy kąpać w Linola ale nic nie dało a w dodatku jakoś mi zapach nie pasuje, pilnuję żeby nie dotykała rzeczy pranych w innym proszku, nabiału prawie nie jem. Ale jak byliśmy 5 dni u moich rodziców poza Warszawą to zniknęło jej! Po powrocie od nowa, może ta woda jej nie służy (nawet ja czuję różnicę u siebie) no ale nie będę cudować i kąpać jej w kupnej. Może musi się przyzwyczaić? Sama nie wiem. Natłuszczam jej to Bepanthenem i oliwką. spróbuję Oilatum jak mówicie że takie dobre - a jak pachnie? Co do romantycznych wieczorów to my się staramy nie zaniedbywać ale ja mam po tym cc troszkę problemów z gojeniem blizny. Strasznie mnie to dołuje, taka się czuję pokrojona i popsuta, aż mi się śni po nocach to cięcie. Okropne, a pomyśleć że niektóre kobiety na życzenie sobie cc fundują! I tym optymistycznym akcentem ... pozdrawiam cieplutko choć za oknem śnieżyca Odpowiedz Link Zgłoś
addinka Re: Styczeń 2003 :) 06.04.03, 11:43 Cześć. Jestem Adinka mama Adusi. Ada kończy dziś 3 m-ce !! Urodziła się w Trzech Króli. Jest przesłodka, kochana i ma charakterek, że hej. Wszystkim 3 miesięczniakom wszystkiego najlepszego !! Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: ach te ząbki! 06.04.03, 12:01 Dzięki dziewczyny za rady w sprawie skórki, spróbujemy Oilatum, dziś pokazaly sie też czerwone kropeczki, myślę, że to raczej potówki, ale ten policzek u Frania mi się nie podoba. Chyba skończymy z mleczkiem i serkami! Właśnie jesteśmy po akcji "ząbek", czyli wielki płacz i gryzienie. cierpi naszz dzieciaczek bardzo, tatuś poleciał szybciutko po jakiś żel chłodzący, bo az się serce kraje. Ma wyraźnie opuchniete i twarde dziąsełki i góry i na dole. No to walczymy skończyły się kolki to mamy ząbkowanie, ślina leci prawie ciurkiem. Z tymi chrzcinammi to się zastanawiam czy nie przerzucić na czerwiec jak bedzie w załozeniu dużo cieplej, zobaczymy jak nam się uda z formalnościami w tym tygodniu. Całuję Was i Wasze Dzieciaczki Kini z Franiem Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: ach te ząbki!, chrzciny,płacze itp 06.04.03, 17:50 Hej dziewczyny. Henio z Tatą na basenie, Zosia śpi , Staś utonął w klockach to ja skoczyłam na forum )) My po namyśle postanowiliśmy przeczekać Święta i ochrzcić Zofię Annę w maju (może będzie już ciepło i da się zrobić przyjęcie w ogrodzie???) Dziąsełka optycznie bez zmian ale ślina leci potokami, rączki bez przerwy w buzi a lekki masaż dziąsełek moim palcem spotyka się z dużym uznaniem. Zosi niestety wróciła szorstka czerwona wysypka na buzię więc znowu pożegnałam i tak bardzo ograniczany nabiał (. Skórę na "reszcie swojej osoby" ma ok, ale pamiętam że z Henikiem mieliśmy problem suchej lekko łuszczącej się skóry i nic nie pomagało aż zaczęliśmy go kąpać albo w oligocence albo w przegotowanej. Zabawa była upojna ale nic innego nie działało a po kilku miesiącach na szczęście nasz delikatesik zaczął normalnie tolerować Warszawską kranówę. Zosia napędziła nam wczoraj niezłego stracha. Od południa nie była w najlepszym humorze i miała problem z drzemką aż nagle w czasie karmienia wybuchnęła strzasznym płaczem. Przez kilka godzin nic nie pomagało, cycusia nie chciała wyginała się na wszystkie strony i to w każdej znanej mi pozycji -opuściła co najmniej dwa zwykłe karmienia, które normalnie ma po południu. Przysypiała ze zmęczenia na kilka chwil i znowu budziła się z płaczem który do tego brzmiał, inaczej niż zwykle był jakiś taki wysoki i piskliwy. Ręce nam się trzęsły i wieczorem byliśmy już bliscy jechania do szpitala (sobota). W pewnym momencie zaczęła oddawać straszne gazy aż ją skręcało. Po kąpieli w gorącej wodzie następna porcja gazów a potem wreszcie dopadła cycusia i się nassała chwilę pogruchała (słowo daję jakby opowiadała nam jak jej było źle i jak jest teraz dobrze)i zasnęła wreszcie o 22 iii... przespała do 7 rano!!!! Dziś ma świetny humor i normalny apetyt. Słowo daję pojęcia nie mam co to było bo nie jadłam nic innego niż co dziennie ??? Zadymka dzisiaj taka że o spacerze mogliśmy tylko pomarzyć. Jak ta Wielkanoc będzie wygladać ?? Pozdrawiamy wszystkie słodkie styczniaczki Kasia i Zosia :hello: (tu należy sobie wyobrazić machającego raczką ludzika) Ps ja też już przywykłam do nowego miejsca. Camilcia oświeć mnie jak to robisz off line? Każesz pokazać wszystkie listy, rozłączasz i czytasz? Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: ach te ząbki!, chrzciny,płacze itp 06.04.03, 21:58 Kasiu, wyciągnęłam na pulpit ikonkę 'z życia rówieśników' więc tylko klikam i już jestem tu gdzie chcę bez wchodzenia po kolei, rozwijam wszystkie, czasem też na innych forach (w 3 minuty można narozwijać dużo rozłączam się i sobie po tym chodzę i czytam. A post piszę też rozłączona, szczególnie jak Maja nie śpi. czasami jednocześnie mam pootwierane dużo okien i w jednym czytam a w drugim piszę. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ewciawoj Re: Styczeń 2003 :) 07.04.03, 11:00 Hej! Człowiek przez weekend nie wchodzi do internetu i prosze ile mam do czytania. W pierwszej chwili chciałam odpowiadać na każdy poruszony przez Was temat osobno ale chyba zrobię to hurtem. Najpierw jeszcze tylko powiem, że uwielbiam czytać o Waszych dzieciaczkach. Szkoda, że na tym forum nie można umieszczać zdjęć, bo bardzo jestem ciekawa jak Wasze maleństwa wyglądają. Jak macie jakieś stronki internetowe z ich zdjęciami to podajcie adresy. My ostanio u lekarza byliśmy tydzień temu. Na szczepieniu. Za pierwszym razem Jaś został zaszczepiony tylko na żółtaczkę, a teraz dostał aż dwa zastrzyki. Ale całe szczęście bez żadnych powikłań. Teraz Jasiek waży 5630g i trochę za mało przybiera (jak się urodził miał 4120), ale mam nadzieję, że to się poprawi. Jaś też nie potrafi chwili leżeć spokojnie. A taki jest silny i tak gwałtownie macha rączkami i nóżkami, że aż całe łóżeczko "chodzi", a ewentualnie leżeczek (zależy wczym aktualnie leży). Wygląda na to że to normalne. A rączkami po buzi i głowie drapie się szczególnie przez sen. Nie wiem czy mu się coś śni, czy go coś boli. Na suchą skórę też stosujemy Oilatum. Faktycznie świetnie się sprawdza. Tylko trochę zaczyna nam się dawać we znaki ciemieniucha. Pani doktor zakazała stosowania oliwki (jakaś wysypka). Poleciła Linomag w płynie, zobaczymy... Jasio został już ochrzczony (2 marca). Mieliśmy problem z kupnem ubranka, ale głównie ze względu na rozmiar (nie ma ubranek do chrztu na 62cm). W końcu miał za duże. Z rodzicami chrzestymi nie mieliśmy problemu, bo ja mam siostre, a mój mąż brata. Ale ewentualnie zawsze można poprosić kogoś z dalszej rodziny (u mnie w rodzinie tak się robi). Patrycja! Co to za żel Contratubex? Czy on jest tylko nawilżający czy ma też inne działanie? Joasiu! Najserdeczniejsze życzenia dla Kacperka z okazji "urodzin" Pzdrowienia gorące dla wszystkich (szczególnie że śnieg za oknem) Odpowiedz Link Zgłoś
joannakw Re: Styczeń 2003 :) a ja jestem zmęczona 07.04.03, 13:47 Witam !!! A ja jestem zmęczona, mały cos sobie pozmieniał , wczoraj byli teściowie i myślałam, że będzie się z nim bawić, a on w najlepsze sobie spał, przespał prawie cała wizytę. Po kąpieli ok. 21 zasnął ładnie, za to o godz, 4.30 po karmieniu już był gotowy do zabawy, zasnął ponownie owszem ale o 6,20 i to raptem na pół godziny, i później jeszcze na niecałe pół ok. 10. Jest jakiś bardziej marudny, ale to by nie było takie męczące chociaż jeszcze tak nie wstawał - mnie boli prawa pierś, głowa, i jeszcze gardło, i w ogóle źle się czuję,ijeszcze u małego pojawiła się ciemienucha. Kacek teraz jest radosny leży teraz spokojnie w wózku cos śpiewa, mruczy i macha rączkami i kopie nóżkami, ale to już niedługo zaraz bedzie krzyk . Ewa Kacperek dziękuje za życzenia, i również pozdrawiamy. Pozdrawiam serdecznie, może jutro będzie lepiej Joanna mama Kacka Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 07.04.03, 14:17 Moja Paula tez sobie cos przestawila Dzisiaj zasnela o 2 w nocy i obudzila sie o 6 rano gotowa do zabawy, rozesmiana i rozspiewana. Ale grozna mama nakarmila, ululala, nakramila, ululala i juz myslala, ze nic z tego nie wyjdzie - ale sie udalo. Mala spala do 10.40, zjadla, pobawilysmy sie, zjadla i znowu spi )))) A moze to ten snieg tak na nia podzialal??? Nawet tutaj, na poludniu Wloch napadalo i zasypalo miasto ((((( A ja jeszcze nie zaczelam sie kochac z mezem - czy to normalne??? Juz ponad 3 miesiace. Czy lekarz kazal podawac juz dzieciom owoce? Bo moj tak - za 2-3 tyg. Pozdrawiamy goraco z zasniezonych Wloch wszystkie mamusie i styczniaki )) Odpowiedz Link Zgłoś
zallidia Re: Styczeń 2003 :) 07.04.03, 18:38 Hej Mamunie Styczniowe, Paula, u nas pediatrzy póżniej zalecają wprowadzanie owoców w 5-6 miesiącu, ale chyba co kraj to obyczaj. A tak w ogóle drogie mamunie, ładną mamy zimę tej wiosny...My mamy chrzciny za dwa tygodnie i sukieneczkę wiosenną i mamy wieeeeeeeelką nadzieję na wiosnę... Moja Zuzia odkryła wczoraj, że ma rączkę i ćwiczy wkładanie jej do buzi. Słodziak. Pozdrowionka. Całusy dla dzidziusiów. Za oknem śnieżyca, czekamy na słonko. Lidka Odpowiedz Link Zgłoś