okruszek_a
21.06.11, 16:29
Jak w temacie.
W piątek praktycznie "nakaz" zatrzymania dziecka w domu. Panie podchodzą i pytają " X-a nie bedzie w piątek?"Mój niestety musi iść, przez co czuje się wyrodną matką, bo panie przy każdej okazji podkreślają , że będzie raptem kilka dzieci i czekają co ja na to?
Zgłosiłam, że mój jednak będzie , bo ja pracuje(mnie nikt z pracy nie zwolni, nie da urlopu, bo właśnie zaczyna się długi weekend) i słysze rozmowę innej mamy z pania, która to ową matkę przekonywała, że NIKT z grupy w piątek nie idzie , "Więc zapisać TAK czy NIE?"
I takie pytanie, czy żłobek moga tak nieoczekiwanie zamknąć na ten dzień, bo coś o tym przebonkują, a poza tym była już podobna sytuacja.
Czy jakby żłobek faktycznie był nieczynny czy dostanę opiekę na dziecko? Jeśli tak czy potrzebuje zaświadczenia kierowniczki placówki dla lekarza, że żlobek został zamknięty.
Tamtym razem kiedy tak nieoczekiwanie zamkneli żłobek wyprosiłam kierownika o dzień urlopu, ale wiem , że tym razem to nie przejdzie.