Dodaj do ulubionych

Rok szkolny 2013/2014

03.09.13, 18:02
Macie jakieś plany, nadzieje, brak nadziei?
U nas na razie pełen entuzjazm. "Wszytko było ciekawe" powiedział sześcioletni pierwszoklasista - "ale może jutro nie będzie już rysowania, tylko prawdziwe lekcje!!!" (czeka na nie już od roku, z zerówką także wiązał wielkie nadzieje, w tym roku chciałby się uczyć botaniki).
Zestaw lektur jak na elementarz XXI wieku nieco archaiczny:)

Czwartoklasista także zadowolony, wydaje mu się, że lekcje będą ciekawe, cieszy go mnogość przedmiotów. Jedyny minus jest taki, że nadal czeka na podręczniki (pakują się od piątku w pewnej księgarni na m i spakować nie mogą). A zaraz biegniemy na pierwsze w tym roku lekcje kształcenia słuchu w szkole muzycznej (no, na ten przedmiot mało które dziecko się cieszy;)

Trzymajmy się:)
Obserwuj wątek
    • mama_kasia Re: Rok szkolny 2013/2014 03.09.13, 18:14
      Bo Ty masz w takim fajnym wieku chłopaków. Jeszcze nie wiedzą, co ich czeka ;-)
      Moja czwartoklasistka też podekscytowana mnogością przedmiotów, ale analizę
      nauczycieli już ze starszym rodzeństwem przeprowadziła i nie wszystko jest po jej myśli ;-)
      • abepe Re: Rok szkolny 2013/2014 03.09.13, 21:42
        mama_kasia napisała:

        > Bo Ty masz w takim fajnym wieku chłopaków. Jeszcze nie wiedzą, co ich czeka ;-)
        > Moja czwartoklasistka też podekscytowana mnogością przedmiotów, ale analizę
        > nauczycieli już ze starszym rodzeństwem przeprowadziła i nie wszystko jest po j
        > ej myśli ;-)

        Mam cichą nadzieję, że nie będzie najgorzej. Ja mam dobre wspomnienia z podstawówki. Miałam rewelacyjną wychowawczynię, która uczyła nas współpracy - dziewczyn z chłopakami, prymusów ze słabszymi uczniami. Uczyła nas także stawania w poprzek prądów (i podpadała dyrekcji i kadrze:)
        Starszy zniósł dzisiaj nawet dzielnie nową nauczycielkę od kształcenia słuchu!
        Pozwalam sobie jeszcze na entuzjazm;) Zmęczenie przyjdzie niebawem.

    • blankaz Re: Rok szkolny 2013/2014 03.09.13, 20:50
      U nas na razie też bezproblemowo - też mam 1- i 4-klasistę :)

      1-klasista trafił do tej samej pani, która oddała klasę starszego, więc wiadomo, czego się spodziewać. Podręczniki ma z wydawnictwa Mac Edukacja "Oto ja".

      Załamuje waga plecaka z książkami 4-klasisty :/ Np. do j. polskiego są dwa podręczniki + zeszyt ćwiczeń + zwykły zeszyt. Do historii/przyrody - podręcznik + ćwiczenia + zeszyt. Nawet do plastyki jest podręcznik i zeszyt. Masakra...
      Co do nauczycieli, to mają większość nowych, których pani dyrektor nie raczyła nawet przedstawić na rozpoczęciu roku (ważniejsze było wręczenie kwiatów szefowi firmy, który wykonywał remont drogi do szkoły...), więc wyjdzie "w praniu" :)
      Zamówiłam pierwszą lekturę - Akademia pana Kleksa. Potem będzie "Dynastia Miziołków", którą syn już czytał i bardzo mu się podoba. Resztę mają mieć podane na następnej lekcji.
      • rybeczka11 Re: Rok szkolny 2013/2014 03.09.13, 20:58
        Mój sześcioletni pierwszoklasista zadowolony :)
        Będą uczyć się na "Tropicielach" ale zestawu lektur jeszcze nie otrzymaliśmy (CD z lekturami do słuchania dołączone do zestawu podręczników przesłuchane w wakacje jakieś 15 razy).
        • abepe Re: Rok szkolny 2013/2014 03.09.13, 21:33
          rybeczka11 napisała:


          > Będą uczyć się na "Tropicielach" ale zestawu lektur jeszcze nie otrzymaliśmy (C
          > D z lekturami do słuchania dołączone do zestawu podręczników przesłuchane w wak
          > acje jakieś 15 razy).

          My też nie otrzymaliśmy. Przeczytałam sobie listę na pudełku. Jak znam te dzieci (chodzą razem drugi rok i wychowawczyni ta sama) będą wałkować kolejne części Lassego i Mai;)
      • abepe Re: Rok szkolny 2013/2014 03.09.13, 21:38
        blankaz napisała:

        > U nas na razie też bezproblemowo - też mam 1- i 4-klasistę :)

        :))


        > 1-klasista trafił do tej samej pani, która oddała klasę starszego, więc wiadomo
        > , czego się spodziewać.

        U nas ta sama pani, co w zerówce. To dobra tradycja tej szkoły.

        > Załamuje waga plecaka z książkami 4-klasisty :/

        Zastanawiam się czy nie trzeba będzie kupić większego tornistra. Już wiem, że jeżeli będą mieli lekcje w swojej klasie - będą podręczniki zostawiać. Problemem jest roztargnienie syna - dość często zdarzało mu się w poprzednich latach nie wziąć książki pomimo, że było zadanie domowe lub teścik.

        > Co do nauczycieli, to mają większość nowych, których pani dyrektor nie raczyła
        > nawet przedstawić na rozpoczęciu roku

        U nas co rok litania przedstawiania całej kadry;)

        > Zamówiłam pierwszą lekturę - Akademia pana Kleksa. Potem będzie "Dynastia Mizio
        > łków", którą syn już czytał i bardzo mu się podoba. Resztę mają mieć podane na
        > następnej lekcji.

        Ja jeszcze nie znam listy i czekam niecierpliwie;)
        • poemi123 Re: Rok szkolny 2013/2014 03.09.13, 22:40
          U nas bez entuzjazmu ze strony drugoklasistki. A raczej z miną wyrażającą rozpaczliwe "dlaczego?". Powoli wyczerpują mi się pomysły na łagodne motywowanie. Szkoła jest nudna i tyle. Tylko pisanie, pisanie, pisanie. Dziś profilaktycznie zostawiła wszystko w szafce w szkole, łącznie z zeszytem i domowniczkiem, w których miała odrobić pracę domową ;-)
          Lista lektur - no cóż. Czepiać się nie będę ;-) Koziołek Matołek, Karolcia, Doktor Dolittle, Puc, Bursztyn i goście, Szewczyk Dratewka. I wybrane baśnie czytane na lekcji.
          Na temat podręcznika wypowiadać się nie będę. Jakoś nie miałam ochoty do niego zajrzeć po doświadczeniach z zeszłego roku (Odkrywam siebie i świat Maca).
          Za to mój syn przedszkola się nie mógł doczekać. I dziś chyba pierwszy raz w swojej karierze matki przedszkolaka-chłopaka zostałam wezwana do pani i usłyszałam pochwałę :-D
      • mama_kasia Re: Rok szkolny 2013/2014 04.09.13, 08:41
        > Załamuje waga plecaka z książkami 4-klasisty :/

        Córka ma spory plecak i wszystko jej się mieści, ale że jest drobna, niska, to biedula
        nie dała rady tego udźwignąć :( Przełożyła część książek do siatki. ...Jutro zebranie.
        Muszę coś z tym zrobić.
        • abepe Re: Rok szkolny 2013/2014 04.09.13, 09:15
          mama_kasia napisała:

          > > Załamuje waga plecaka z książkami 4-klasisty :/
          >
          > Córka ma spory plecak i wszystko jej się mieści, ale że jest drobna, niska, to
          > biedula
          > nie dała rady tego udźwignąć :(

          Bardzo rozśmieszyła mnie pewna pani, która na zakopiańskim szlaku pożałowała mojego dziesięciolatka, że rodzice kazali mu plecak nosić (w plecaku kurtka, bluza, bidon i aparat fotograficzny). Dawno chyba nie widziała ucznia podstawówki;)
      • ola569 Re: Rok szkolny 2013/2014 26.04.14, 20:04
        Wiem, że jeszcze trochę czasu ale zastanawiam się czy kupno podręczników w księgarniach internetowych jest dużo tańsze niż w tradycyjnych, moje dziecko konkretnie potrzebuje taki zestaw sklep.wsip.pl/wyszukiwarka-zaawansowana/wyniki-wyszukiwania/?search%5Bpoziomy_uid%5D=212237 Czy wy też kupujecie w internecie czy tradycyjnie??
        • gopio1 Re: Rok szkolny 2013/2014 28.04.14, 15:25
          Twój link się nie otwiera, ale to chyba nieistotne.
          Z mojego doświadczenia (dwójka dzieci, od 5 lat w szkole, co roku inne podręczniki) wynika, że przez internet najtaniej. Łatwo możesz porównać ceny w kilku księgarniach, ewentualnie zamówić w dwóch różnych (nie wszędzie wszystko jest najtańsze). Najlepsze ceny są zdaje się w lipcu. Warto skrzyknąć się w kilka osób, żeby koszty przesyłki wyszły gratis (choć z reguły wyprawka dla jednego dziecka już się łapie). Rzadko na podręczniki obowiązują dodatkowe rabaty, ale czasem owszem. Mi od kilku lat najtaniej wychodzi w Bonito - ceny mają dużo niższe od okładkowych (chyba 20%). Kupujemy dla kilku osób całe zestawy, a oni mają tak, że za każde wydane 200 zł dostajesz dodatkowe 1% rabatu. Także zamawiamy dużo taniej, a potem się okazuje, że mamy jeszcze 5% taniej :-)
    • pa_yo Re: Rok szkolny 2013/2014 04.09.13, 09:20
      Razem w szkole klasa III - raczej nic nie jest nas w stanie w nim zaskoczyć, trzecioklasista szkołę jako taka lubi i nie widzę aby miało się to zmienić, na szczęście w tym roku przysługuje nam jeszcze ustawowo świetlica, więc jestem spokojna, niestety nieludzka jest godzina ostatecznego odbioru dziecka - 16:15, ktoś kto kończy prace o 16 ma niezły dylemat jak zdążyć nie łamiąc prawa.

      Podobnie jak w zeszłym roku zaczynamy przygotowania do kangurka Matematycznego (w zeszłym roku Igor zakończył konkurs z wyróżnieniem i był wyczytywany na końcowym apelu klas I-III - dla niego ogromne przeżycie i celem jest powtórzenie tego wyczynu:).

      Wczoraj zabraliśmy się za angielski, przeczytał swoja pierwsza krótka czytankę po angielsku, zrozumiał ją kontekstowo na 100%, a szczegółowo na 85% - poszedł spać z rozanieleniem na twarzy - hahaha
      • chaber69 Re: Rok szkolny 2013/2014 04.09.13, 09:39
        U nas entuzjazmu sporo. Mało lekcji - dwa dni po 4, dwa po 5 i jeden po 7, ale to dlatego, że u nas odpada religia i wf. Jedak nawet z tymi lekcjami to mało. Dziś na przykład rano słyszałam drugoklasistę z liceum zawodowego, który opowiadał, że ma 10 lekcji od 8 do 16.40. Warto wspomnieć, że o tej godzinie nie ma do naszej miejscowości żadnego pks-u, kolejny jest po 20. Dzieciak musi przyjechać do najbliższego miasteczka, a rodzic go odbiera autem. W domu jest o 18, potem obiad, mały odpoczynek i o 19 jest gotów do nauki. Samo życie.
        Córka już wczoraj zabrała się z arkusze maturalne , aby poćwiczyć. Zamiast podstawowego do historii wybrała rozszerzony, na którego widok dostałam wytrzeszczu oczu. Oczywiście moja wiedza jest nieużywana, ale nawet po tylu latach pamiętam, że cesarz Maksymilian to Habsburg. jednak co ma robić uczeń, który takiej drobnostki jak interesy Habsburgów w Meksyku nawet nie liznął, bo to nieważne jest przecież. Córka wierzy, że przygotuję ją do matury, w co wątpię, chociażby z powodu mojego notorycznego braku czasu. Dodatkowo wpycha już mi jakaś swoją koleżankę na korki z angielskiego. Tłumaczę, że skoro dziewczyna nie wie jak powiedzieć "mam 18 lat" ani jak się nazywa, to przez rok mogę ją co najwyżej przygotować w stopniu podstawowym. Aha, córka sobie wymyśliła, że ona będzie zdawać angielski rozszerzony i ją też mam przygotować. Wychodzi na to, ze ten rok będzie pracowity szalenie, ale dla mnie. Listę lektur mają taką, że z nudów wyć się chce: Żeromski, Conrad, Nałkowska. Gombrowicza nie będą przerabiać, bo jak wspomniała polonistka - to dla nich za trudne.
        • ap.77 Re: Rok szkolny 2013/2014 04.09.13, 10:05
          U nas-szkoła niepubliczna (1klasa 6latek) entuzjazmu nie ma:(
          O ile cieszył się w wakacje, że tam idzie (w przedszkolu się nudził) to teraz ma kryzys. Ale on już tak ma, do przedszkola przekonywała się rok;) I co rano nawet do 3 grupy marudził, że musi tam iść...

          Myślę, że wakacje zrobiły swoje (non stop z rodzicami) i chociaż wiedział co go czeka to jakoś to do niego nie docierało.
          W każdym razie czekam na przełom, bo na razie bez rewelacji z jego strony.

          W klasie jest 15 osób, kończą lekcje o 14.30 (i o tej godzinie go odbieramy), ale zajęcia popołudniowe u nas trwają do 18.
          Podręczniki Nowej Ery, spisu lektur jeszcze nie mam, tylko do ang. (8h tygodniowo!)
    • laemmchen79 Re: Rok szkolny 2013/2014 04.09.13, 11:44
      To ja pozwole sobie o roku przedszkolnym - pierwszy raz zaczynamy eksperyment polskiego przedszkola dla naszych najmlodszych w wieku 2-3 lat - nie w formie jakiejs instytucji, ale prywatnej inicjatywy rodzicielskiej. Tym razem nie poprzestaniemy tylko na intuicji, ale chcemy skoczystac z wychwalanego tu tak bardzo na forum entliczka. Dzieciakow mamy w grupie 5, dosc duzy rozstrzal wiekowy: od bardzo rozgarnietego 3,5 latka, przez 2,8, 2,5 i wie dziewczynki zblizajace sie do drugich urodzin. Wszystkie z mieszanych, dwujezycznych malzenstw, gdzie w domu dominuje jezyk zamiejscowy, chociaz wszystkie mamy konsekwentnie rozmawiaja z dziecmi po polsku. Podrecznik z dodatkami jak kolorowanki i wycinanki traktujemy jak punkt wyjsciowy, same natomiast dalej bedziemy sie produkowaly przy wyszukiwaniu gier planszowych, ksiazek do glosnego czytania, plasow, piosenek i wierszykow, zabaw ruchowych itd. Moze ktos organizowal cos podobnego - bedziemy wdzieczne za wymiane doswiadczen. Acha, mieszkamy w Niemczech
      • beataj02 Re: Rok szkolny 2013/2014 04.09.13, 13:19
        Młody III klasa, podręczniki Nowe już w szkole, więc "mamusiu, wszystko wiem i znam", choć budynek nowy, sala nowa i w ogóle ciut zmian. Natomiast z powodów sporych problemów na linii nauczyciele - nowa pani p.o. dyrektora, atmosfera ogólna w szkole bardzo nieciekawa, do tego organizacja kuleje mocno (w odróżnieniu od poprzednich lat) - wszystko to przekłada się niestety na rodziców i dzieci :(. Sławni się robimy za sprawą mediów (Kurier Wawski, Polsat, Gazeta) już na całą Polskę, ale to kiepska sława...
        Zobaczymy, jak to będzie za tydzień-dwa, mam nadzieję, że wtedy coś drgnie w temacie konkursów oraz lektur. No i starszy w klasie maturalnej i przed egzaminem zawodowym, więc sporo pracy go czeka, aż się boję. Jak ja to przeżyję ??
        • 18buzka Re: Rok szkolny 2013/2014 04.09.13, 14:03
          hej
          u mnie 2 klasa (SP18 Gdynia). Kontynuacja podrecznika" Gra w kolory", zestaw lektur juz mamy, okazało się ze babcia juz wszystko wyczytała z dzieckiem:). w szkole doszły 2 godziny muzyki ( jestem pozytywnie zdziwiona) i 2 godziny zajęć komputerowych, i dodatkowa godzina religii.
          moj nie może doczekać sie juz obiadów w szkole:)
          pozdrawiam
          18buzka
          • sylwina76 Re: Rok szkolny 2013/2014 04.09.13, 18:00
            Ha - ja też mam pierwszoklasistkę i czwartoklasistę. Na razie zadowoleni. Córka chodziła wcześniej do szkolnej zerówki, zna więc wszystkich nawet wychowawczynię (wcześniej uczyła syna). Książki ma Nowej Ery, Elementarz XXI wieku, zdziwiłam się, że ma osobną książkę do muzyki i informatyki. Na razie zabawa.
            Czwarta klasa to ju poważna sprawa. Syn codziennie ma po 6 lekcji i mnóstwo książek w plecaku. Plecak tak ciężki, ze syn ma trudności z założeniem go sobie na ramiona.
            Zajęcia z matematyki i języka angielskiego odbywają się w 3 grupach - podzieleni zostali po napisaniu testów końcowych w III klasie. Mój syn wypadł bardzo dobrze, ale mi nie podoba się taka segregacja uczniów. Niestety nasza szkoła tak ma.
            Lektury syna to: Pinokio, Dynastia Miziołków, Akademia Pana Kleksa, Bracia lwie serce, Narnia, Baśnie Grimm i Janko Muzykant. Oprócz tej ostatniej wszystkie doskonale zna :)
      • abepe Re: Rok szkolny 2013/2014 04.09.13, 23:06
        > To ja pozwole sobie o roku przedszkolnym - pierwszy raz zaczynamy eksperyment p
        > olskiego przedszkola dla naszych najmlodszych w wieku 2-3 lat - nie w formie ja
        > kiejs instytucji, ale prywatnej inicjatywy rodzicielskiej.

        Dobry pomysł. Będziecie razem pisać program?

        Tym razem nie poprze
        > staniemy tylko na intuicji, ale chcemy skoczystać z wychwalanego tu tak bardzo
        > na forum entliczka.

        Kupcie sobie dodatek metodyczny, tam jest dużo fajnych propozycji zabaw uzupełniających, całe scenariusze poza zadaniami typowo stolikowymi z podręcznikiem i kajecikami. Ja mam (chyba, muszę poszukać) dodatki metodyczne do części dla pięciolatków (wydanie sprzed 5 lat, ale chyba dużo się nie zmieniło). Może będziecie potrzebować na przyszłość, mogę Ci jakoś przekazać.
        • laemmchen79 Re: Rok szkolny 2013/2014 05.09.13, 00:39
          abepe, poddaje sie, nie wiem, jak wyslac prywatna wiadomosc, wiec przepraszam za zasmiecanie tego forum, ewentualnie moze trzeba bedzie otworzyc nowy watek?

          Tak, piszemy wlasny program - brzmi szumnie, jak na razie mamy "szkielecik" zlozony wlasnie z takich elementow jak piosenki na powitanie, pozegnanie, plasy jako wstawki rozluzniajace, pomiedzy zabawa ruchowa, gra planszowa, zabawa plastyczna, glosne czytanie ksiazki, ewentualnie ogladanie bajki ze slajdow, pomiedzy "pomiedzy" wierszyki do poskakania, ewentualnie piosenka. Sam szkielecik dosc dobrze sie sprawdzil na pierwszych zajeciach, w sumie wyszklo nam materialu na poltorej godziny, ale poniewaz pojedyncze elementy dosc krotkie, wiec dzieciaki dzielnie wytrzymaly. Naprawde ciekawie robi sie, jak obejrzymy sobie dokladnie, jaka gra, wierszyk, zabawa danego dnia sie zalapala, bo poskladalo nam sie to w dosc sensowna calosc - jezeli ktos sie tym interesuje, chetnie poprzesylam szczegoly, tym badziej ze korzystamy z materialow polskich - swietnie tu znanych, ale tez i niemieckich, ktore moga okazac sie ciekawe (np. rewelacyjne planszowki dla maluchow).
          A ze jeszcze przyjemnosc prowadzenia zajec przekazujemy sobie co tydzien z reki do reki, wiec mamy ciekawa mieszanke form i sposobow zabaw z dziecmi z naszym przedziale wiekowym.

          Nam nie udalo sie zamowic materialow dydaktycznych, wydawnictwo poinformowalo nas o polityce wydawniczej, polegajacej na tym, iz takie materialy wysyla wylacznie nauczycielom i oficjalnym przedszkolom - na nic moj tkliwy mail:-( wiec bedziemy bardzo zobowiazane za pomoc materialowa - najbardziej oczywiscie za dodatki nauczycielskie dla trzylatkow, ale moze byc tez dla tych starszych, tak, abysmy podlapaly logike pracy z tym podrecznikiem i pracy z przedszkolakiem w ogole.
          • abepe Re: Rok szkolny 2013/2014 05.09.13, 12:25
            laemmchen79 napisał(a):

            > abepe, poddaje sie, nie wiem, jak wyslac prywatna wiadomosc, wiec przepraszam z
            > a zasmiecanie tego forum, ewentualnie moze trzeba bedzie otworzyc nowy watek?

            Wiadomość do mnie - abepe@gazeta.pl
            Co do wątku - sprawdź w zbiorczym, tam powinno być coś o pomocach dydaktycznych. Wydaje mi się, że był też jakiś nowszy wątek, może się znajdzie.


            > Nam nie udalo sie zamowic materialow dydaktycznych, wydawnictwo poinformowalo n
            > as o polityce wydawniczej, polegajacej na tym, iz takie materialy wysyla wylacz
            > nie nauczycielom i oficjalnym przedszkolom - na nic moj tkliwy mail:-( wiec bed
            > ziemy bardzo zobowiazane za pomoc materialowa - najbardziej oczywiscie za dodat
            > ki nauczycielskie dla trzylatkow, ale moze byc tez dla tych starszych, tak, aby
            > smy podlapaly logike pracy z tym podrecznikiem i pracy z przedszkolakiem w ogol
            > e.

            Aj, szkoda. Ja mam tylko te materiały dla pięciolatków, bo tylko w tym wieku z synem w domu pracowałam (no, zrobiliśmy połowę programu Entliczka-penliczka, materiał jest dla grupy nie dla indywidualnego ucznia). Może mamy na forum jakąś nauczycielkę?

            Z nieco innej beczki - znasz prace Emmi Pikler? Kiedyś w Wiedniu uczestniczyłam z synem w zajęciach grupy dzieci prowadzonych tą metodą. Bardzo i się podobała. Nie ma, niestety, materiałów po polsku, gdy szukałam nie było też po angielsku. Tylko węgierski i niemiecki. Ale to było 9 lat temu;)
          • laemmchen79 Re: Rok szkolny 2013/2014 18.09.13, 22:25
            A jednak szczęśliwy koniec naszej próby zamówienia materiałów dydaktycznych przez osoby prywatne w nowej erze - nowa pani przy telefonie spokojnie przyjęła zamówienie, nawet doradziła, żeby programu wychowania nie kupować, bo można sciągnąć ze strony i całość - i materiały dla dzieciaków i dla nauczyciela - już w drodze!

            A zaledwie 5 dni wcześniej inna pani przy telefonie zaserwowała długi wywód o polityce wydawnictwa i że materiały tylko dla placówek a na zamówieniu muszą być niemalże odciski palców dyrektor itd.

            Kto to pojmie???

            Będąc urodzoną pesymistką nie do końca wierzę w szczęśliwe rozwiązanie, wiec na razie tematu nie poruszałam, zwłaszcza wobec pani nr 2, ewentualnie napiszę raz jeszcze do wydawnictwa, ale dopiero, gdy powącham książki własnym nosem.
          • gosjana Re: Rok szkolny 2013/2014 04.09.13, 21:52
            U nas pełen entuzjazm :)
            dzieci nie mogły się doczekać rozpoczęcia roku szkolnego, bardzo tęskniły za szkołą,
            córka rozpoczęła drugą klasę, w pierwszej nie przerabiali żadnej lektury, ciekawa jestem jak w drugiej?
            u czwartoklasisty dużo ciężkich książek, zeszyt nawet do plastyki wymagany, lektury obowiązkowe prawie takie same jak u waszych dzieci (Akademia Pana Kleksa, Pinokio, Baśnie Andersena i Spotkanie nad morzem), a za 2 tygodnie wycieczka klasowa :)
              • abepe Re: 04.09.13, 22:59
                Sześciolatek zrobił mi dziś aferkę, że takich głupich zadań domowych nie będzie odrabiał - pokolorowanie liczby kropek odpowiadającej liczbie sylab w wyrazie oraz przyklejanie odpowiednich obrazków po prawej lub lewej stronie. Gdy okazało się, że całe drugie zadanie zrobił odwrotnie (akurat świadomość stron ma bardzo dobrą, już z 2 lata się orientuje gdzie prawa a gdzie lewa, po prostu klejąc śpiewał w duecie z bratem) - wpadł w rozpacz, że nie nadaje się do pierwszej klasy i muszą go cofnąć do zerówki. Będzie się działo!!!
                Starszy, który nadal nie ma podręczników, strasznie marudzi, że robi lekcje na kserówkch od swojej dziewczyny i będzie potem musiał przepisywać.
                U nas także jest podział na dwie grupy zaawansowania na angielskim. Czwartoklasista jest w bardziej zaawansowanej i zapowiada, że musi zacząć gorzej sobie radzić, żeby trafić do mniej zaawansowanej, gdzie jest jego dziewczyna. Trochę szybko miłość mu zaczyna przeszkadzać w nauce!
                Przy początku roku wakacje to nuda!
          • cipcipkurka Re: lektury - klasa IV 13.09.13, 10:26
            U nas zamiast Mikołajka "Charlie i fabryka czekolady", reszta tak samo.

            Nie wiedziałam, że Janko Muzykant jest wciąż lekturą, w dodatku tak wczesną. Ja bym chyba oprotestowała u polonistki, niestety nie widzę potrzeby, żeby dziewięcio- czy dziesięciolatek to czytał :-/
    • anndelumester Na razie jest entuzjazm. 04.09.13, 21:45
      Wychowawczynie mamy genialną, bardzo o nia prosiliśmy (rodzice) i na razie jesteśmy szczęśliwi.
      Pani od polskiego świetna, dodatkowo prowadzi koło teatralne i koło redakcyjne/gazetkę szkolną.
      Lektury OK: Asiunia, Alicja w Krainie Czarów, Mikołajek ma kłopoty, Akademia Pana Kleksa, Magiczne Drzewo, Harry Potter, Lew, Czarownica i stara szafa, Charlie i fabryka czekolady, Ciumkowe historie, Polskie basnie i legendy Zdzitowieckiej.
      Pan od matematyki też niezły, dzieciaki go uwielbiały, gdy przychodził na zastępstwa, bo ciekawie opowiadał o matematyce, dawał fajne zadania i oprócz programu robił dodatkowe tematy. Pani od przyrody też jest fascynatka, ale słynie z wysokich wymagań, K już zaliczył plusa za wiadomości i minusa za zachowanie.
      Na angielskim klasa jest podzielona na grupy (3) według stopnia zaawansowania, na drugim języku grupki też nieliczne bo języki były trzy do wyboru - najwiekszą popularnoscią cieszy się hiszpański, w grupie K. na niemieckim jest może z osiem sztuk, ponoć na francuskim jeszcze mniej.
      Problem może być z historią. Z doświadczenia i opowieści znajomych/innych rodziców wiem, jak to bywa z absolwentami tego kierunku, że odpały zdarzają się nader często. Na razie obserwujemy, czy aby nie mamy do czynienie z wyznawcą trotylu itp. teorii spiskowych.
      Pożyjemy, zobaczymy.
    • mamapodziomka Re: Rok szkolny 2013/2014 05.09.13, 12:30
      Jaki fajny i interesujacy watek :) i motywacja do zwiekszenia aktywnosci, bo u nas akurat tez jest ciekawie ;)

      Starsza w niemieckiej szkole jest w piatek klasie, w wakacje zmienila nasza przytulna, malutka podstawowke, na powazne gimnazjum muzyczne (przy odrobinie szczescia zostanie w nim juz do matury). Nie bylam zachwycona zmiana szkoly po 4 klasie (w Berlinie standardowo dzieci zmieniaja po 6), ale pan psycholog ze szkolnej poradni poparl zyczenie mlodej i poradzil, zeby pozwolic jej podjac te decyzje. Nawet cicha nadzieja, ze nie zda i brak jakiegokolwiek przygtowania do egzaminow nie pomogl i sie dostala ;))) Szkola zaczela sie na poczatku sierpnia, wiec juz widze, ze troche moje obawy sie potwierdzaja. To dopiero 9-latka, a lekcji ma po 7-8 dziennie, prac domowych, testow, nauki w domu jest sporo. Poziom znaczaco wyzszy niz w podstawowce, a czasu wolnego zdecydowanie mniej. Na razie radzi sobie calkiem niezle, ale zobaczymy jak zaczna sie testy ;)) Weszlo sporo nowych przedmiotow: biologia, historia, geografia, fizyka.

      Bardzo spodobalo mi sie podejscie do historii - zaczynaja od wlasnego drzewa genealogicznego, od historii znaczacych przedmiotow w rodzinie. Niezly wstep do tego, zeby troche te historie oswoic i zlapac dlaczego jest wazna i interesujaca.

      W polskim tez rewolucja, bo przepisalam ja z osiedlowej szkolki do 4 klasy w ambasadzie :)) Zobaczymy jak bedzie. Podrecznik - Jutro pojde w swiat, ale jeszcze go nie widzialam niestety. Listy lektur tez niestety jeszcze nie mamy (a szkoda, bo nie pojde przeciez do ksiegarni na rogu i nie kupie, wiec dobrze byloby wiedziec z wyprzedzeniem). Do wiedzy o Polsce podrecznika wciaz jeszcze nie ma, wiec beda tylko kserowki.

      Mala zmienila zlobkowa czesc przedszkola, na grupe przedszkolna i zaaklimatyzowaa sie blyskawicznie :)) Tu obylo sie bez niespodzianek, bo przejscie jest lagodne, od miesiaca chodzila czasem do swojej nowej grupy, az w koncu trafila do niej na stale. Nowego pana przedszkolanka uwielbia, wiec jest super :))) Musze sie tylko zajac jej polskim, bo wlasciwie to lezy i kwiczy :((( Pojedyncze slowa tak, frazy powtarza, rozumiec rozumie, ale komunikuje sie wlasciwie tylko po niemiecku :(( Bedzie trzeba znalezc czas na wiecej czytania i zabaw po polsku.

      A najstarsza (czyli ja) po 13 latach jako informatyk doszla do wniosku, ze jest to zawod nie do pogodzenia z posiadaniem kilkorga dzieci, wiec pomiedzy jednym atakiem mdlosci a kolejnym zakuwa dzielnie teorie Wundta, James'a, Freuda, i innych Maslowow i Rogersow, jak rowniez statystyke i metodyke i ma nadzieje, ze zdazy zalapac sie choc na Bachelora zanim bedzie musiala szukac pracy po kolejnym wychowawczym ;))
      • abepe Re: Rok szkolny 2013/2014 05.09.13, 12:42
        mamapodziomka napisała:

        > A najstarsza (czyli ja) po 13 latach jako informatyk doszla do wniosku, ze jest
        > to zawod nie do pogodzenia z posiadaniem kilkorga dzieci, wiec pomiedzy jednym
        > atakiem mdlosci a kolejnym zakuwa dzielnie teorie Wundta, James'a, Freuda, i i
        > nnych Maslowow i Rogersow, jak rowniez statystyke i metodyke i ma nadzieje, ze
        > zdazy zalapac sie choc na Bachelora zanim bedzie musiala szukac pracy po kolejn
        > ym wychowawczym ;))

        To gratuluję córek (niezły ten zestaw przedmiotów dla 9latki, mój 6latek byłby zachwycony, wkurza go, że ma głównie edukację wczesnoszkolną;), kolejnego dziecka, umiejętności podjęcia tak poważnej zawodowo decyzji! (u nas nie ma bachelora=licencjata na psychologii, korzystaj).
        To ciekawe co piszesz o polskim młodszej córki - z moich obserwacji rodzinnych wynika, że drugie dziecko wychowywane w "obcym" kraju gorzej posługuje się językiem polskim niż pierwsze. I u was się to sprawdza.
        • mamapodziomka Re: Rok szkolny 2013/2014 05.09.13, 18:07
          Ten licencjat to tylko taki krok posredni (choc konieczny, zeby isc dalej), nie mozna po nim nawet poslugiwac sie tytulem "psycholog", ale mam nadzieje po nim na fajniejsze praktyki, albo chociaz kilka godzin tygodniowo platnych. I oczywiscie planuje studiowac dalej, z tym, ze akurat na moim kierunku nie ma klinicznej (co mi nie przeszkadza, bo to byloby i tak malo realne, u nas wymagany jest Master z klinicznej, potem 3 lata szkolenia na psychoterapeute w systemie calodziennym, potem kilka lat oczekiwania na aprobacje z kasy chorych, nie byloby nas stac na tak dlugi cykl ksztalcenia).

          Ja widze dosc jasno czemu mala mowi o wiele gorzej od duzej. Po pierwsze duza rozmawia z nia po niemiecku, bo im obydwu latwiej ;) Po drugie juz mniej jezdzimy do Polski, a i moi rodzice maja mniej sil i zapalu i mlodszej nie mieli u siebie jeszcze ani razu samej, chociaz starsza w tym wieku byla juz kilkakrotnie. I tak to sie na siebie naklada, ale bede teraz miala dla niej nieco wiecej czasu i mam nadzieje to ponadrabiac i pospotykac sie z typowo polskojezycznym towarzystwem. Takze nie poddaje sie, chociaz na pewno w mieszanej rodzinie o wiele trudniej.
          • abepe Re: Rok szkolny 2013/2014 05.09.13, 22:40
            mamapodziomka napisała:

            > Ten licencjat to tylko taki krok posredni (choc konieczny, zeby isc dalej), nie
            > mozna po nim nawet poslugiwac sie tytulem "psycholog", ale mam nadzieje po nim
            > na fajniejsze praktyki, albo chociaz kilka godzin tygodniowo platnych. I oczyw
            > iscie planuje studiowac dalej, z tym, ze akurat na moim kierunku nie ma klinicz
            > nej (co mi nie przeszkadza, bo to byloby i tak malo realne, u nas wymagany jest
            > Master z klinicznej, potem 3 lata szkolenia na psychoterapeute w systemie calo
            > dziennym, potem kilka lat oczekiwania na aprobacje z kasy chorych, nie byloby n
            > as stac na tak dlugi cykl ksztalcenia).

            O, jeżeli chodzi o cokolwiek dalej, po ukończeniu studiów to też nie jest różowo - albo np. drogie studia (np. 4 letnia psychoterapia), albo problem z dostaniem się na specjalizację kliniczną (np. 20 miejsc na województwo i to nie na roku - a to 5 lat - ale na wszystkich latach może być naraz tylko 20 osób). Pozostają kursy, kursy, kursy.
            Powodzenia!
        • laemmchen79 Re: Rok szkolny 2013/2014 05.09.13, 20:35
          > To ciekawe co piszesz o polskim młodszej córki - z moich obserwacji rodzinnych
          > wynika, że drugie dziecko wychowywane w "obcym" kraju gorzej posługuje się języ
          > kiem polskim niż pierwsze. I u was się to sprawdza.

          z obserwacji wsrod znajmych tez moge to potwierdzic, ale zupelnie nie rozumiem, jak to mozliwe: przeciez przy drugim dzieciaku "schizofrenia jezykowa" u matki juz gleboko zakorzeniona, wiec uskuteczniana od samego poczatku; czlowiek szczesliwie wyzbyty juz balastu obaw i niepewnosci poslugiwania sie "obcym" jezykiem na ulicach i wsrod ludzi, arsenal ksiazek, plyt z muzyka i bajkami, gier, pomyslow na zabawy jezykowe peka w szwach, w akcji przytulanka starszego mowiaca "tylko po polsku":-), znalezione grono matek polek, z ktorymi regularnie czlowiek sie spotyka, dokadze ciagane jest to jeszcze nieswiadome swego losu malenstwo tudziez poranne lub/ i wieczorne akcje czytania dla starszego - a nawet maz, ktorego polski tak sie rozkrecil przy pierwszym, ze kupa, pieluszka, smok, male conieco i inne nie maja swoich tlumaczen na j. tubylczy - jak tak przygotowana misja spolonizowania brata moze sie nie udac?
    • najlepszyprzed Re: Rok szkolny 2013/2014 05.09.13, 16:00
      U nas druga klasa - trzecia wychowawczyni ( mam nadzieję , że dotrzyma do końca klasy trzeciej). Dziś rano po raz pierwszy padło pytanie, czy może nie iść do szkoły ( pierwszy raz trzeba było wstać na pierwszą lekcję, a na wakacjach spał do 9!)
      Pakiet Nowe Raz Dwa trzy - w tamtym roku nie było lektur , w tym jeszcze nie zostały podane- mam nadzieję , że będą.
      Pierwszy kryzys był już w poniedziałek, na zajęciach z doskonalenia pływania. Syn w tamtym roku miał indywidualne lekcje, w tym roku pływa razem z grupą u tego samego trenera, ze starszymi dziećmi i przeżywał że jest najwolniejszy ( co nie było prawdą). Na szczęście wczoraj już było lepiej i z zajęć wyszedł zadowolony.
      Mam pytanie odnośnie przygotowania do kangurka matematycznego, możecie polecić jakieś książki z którymi można w domu pracować?
      • abepe Re: Rok szkolny 2013/2014 05.09.13, 22:24
        najlepszyprzed napisała:


        > Pierwszy kryzys był już w poniedziałek, na zajęciach z doskonalenia pływania. S
        > yn w tamtym roku miał indywidualne lekcje, w tym roku pływa razem z grupą u teg
        > o samego trenera, ze starszymi dziećmi i przeżywał że jest najwolniejszy ( co n
        > ie było prawdą). Na szczęście wczoraj już było lepiej i z zajęć wyszedł zadowol
        > ony.

        U nas basen to cały czas trudny temat. Zaczynamy kolejny rok basenu w szkole za tydzień i już słyszę niepokój w głosie sześciolatka.

        > Mam pytanie odnośnie przygotowania do kangurka matematycznego, możecie polecić
        > jakieś książki z którymi można w domu pracować?

        O, ja też jestem ciekawa. Młodszy wykazuje ostatnio chęci do matematyki, na razie przerabia "Liczę coraz lepiej B". Chce sobie wziąć do szkoły, żeby rozwiązywać w świetlicy. Może za rok pokangurkujemy?
        • abepe Re: Rok szkolny 2013/2014 05.09.13, 22:27
          I przyszły podręczniki dla czwartoklasisty i brakujące dla pierwszaka. Dzieci zachwycone, zasypiały studiując książki.
          Moje pierwsze wrażenia - wizualne - bardzo pozytywne (podręcznik do niemieckiego z ilustracjami wandy Orlińskiej!), ilościowe - hmmm - dostarczenie tego na lekcje wymaga wózka, nawet nie tornistra na kółkach. Dzisiejszy wieczór mam zamiar poświęcić na studiowanie treści. Więc - dobranoc!
          • magtek Re: Rok szkolny 2013/2014 06.09.13, 10:03
            Mój czwartoklasista na razie zachwycony. Podobają mu się nauczyciele i to co robią na lekcjach. Zapisał się już na dwa kółka: matematyczne i z j. polskiego i o dziwo oba sie już w tym tygodniu odbyły. Ja również jestem zachwycona, że od razu wzięto się do pracy i nie ma nudy. Co do lektur, to podobnie jak u Was: "Pinokio", "Akademia Pana Kleksa" "Lew, czarownica i stara szafa" i do tego "Historia żółtej ciżemki".
            Jeśli chodzi o Kangura to polecam ten sklep:
            Wydawnictwo aksjomat
            Ja tutaj kupowałam książki dla syna i liczyliśmy z nich zadania, bo niestety na panią w szkole nie bardzo mogłam liczyć w tym temacie. Mam nadzieję, że teraz będzie lepiej, bo pani od matematyki jest zaangażowana w konkursy i jej uczniowie mają w nich osiągnięcia. Mój syn był dwa razy laureatem w Kangurze i był też okropnie dumny :))
            Abepe jestem zszokowana :)))) że Twój syn ma już dziewczynę i tak sobie myślę, że mój to zupełnie opóźniony w tym temacie. Dziewczyny mogą dla niego nie istnieć i w ogóle to sa głupie :) Może coś z nim jest nie tak?
            • abepe Re: Rok szkolny 2013/2014 08.09.13, 09:29
              magtek napisała:


              > Jeśli chodzi o Kangura to polecam ten sklep:
              > Wydawnictwo aksjomat
              > Ja tutaj kupowałam książki dla syna i liczyliśmy z nich zadania, bo niestety na
              > panią w szkole nie bardzo mogłam liczyć w tym temacie. Mam nadzieję, że teraz
              > będzie lepiej, bo pani od matematyki jest zaangażowana w konkursy i jej uczniow
              > ie mają w nich osiągnięcia. Mój syn był dwa razy laureatem w Kangurze i był też
              > okropnie dumny :))

              Dzięki za podpowiedź. Na razie sześciolatek nosi ze sobą "Liczę coraz lepiej C" i rozwiązuje w świetlicy:)) Muszę porozmawiać z wychowawczynią na temat zadań domowych, bo syn jest coraz bardziej załamany zadaniami polegającymi na dokończeniu rysunku misia według wzoru (nie interesuje go, niestety, argument, że ćwiczy rączkę;) W tej klasie jest spora grupa dzieci, które są rozwinięte nieco ponad program 1.klasy, więc może i znajdzie się nieco więcej chętnych na jakieś dodatkowe ćwiczenia (z drugiej strony - starszy syn też miał program 1. klasy w małym paluszku już w zerówce, ale nie przejawiał ambicji i nie żądał trudniejszych zadań, być może po prostu nie miał przykładu i nie wiedział jak wyglądają prawdziwe zadania!)
              Od przyszłego tygodnia rusza kółko przyrodniczo-matematyczne i tam na pewno będą przygotowania do kangura dla chętnych. Starszy też na takie chodził, ale raczej dla przyrodniczej części. Deklaruje wielką miłość do matematyki i bardzo dobrze sobie radzi, ale nie jest to matematyczny umysł;) Raczej podpowiadam mu, żeby w tym roku skupił się na innych przedmiotach w ramach zajęć dodatkowych (a w 4. klasie wybór wielki).


              > Abepe jestem zszokowana :)))) że Twój syn ma już dziewczynę i tak sobie myślę,
              > że mój to zupełnie opóźniony w tym temacie. Dziewczyny mogą dla niego nie istni
              > eć i w ogóle to sa głupie :) Może coś z nim jest nie tak?

              Dziewczyny zawsze istniały dla mojego syna, zawsze chętnie się z nimi bawił. I młodszy też. Ale żaden z moich synów nie miał przedszkolnych sympatii;) My raczej tego tematu nie podkręcaliśmy (pamiętam z dzieciństwa te denerwujące komentarze: "o, twój narzeczony!"). Gdy wrócił z klasowej wycieczki z informacją, że ma dziewczynę nawet nie wiedziałam, o którą może chodzić, bo wcześniej specjalnie o żadnej nie mówił. A raczej jest z tych, co z mamą (na razie) rozmawiają o problemach.
              Dziewczyna to raczej dobra koleżanka, nie umawiają się na randki, siedzą w jednej ławce na lekcjach. Nie widzieli się przez całe wakacje, czasem do siebie dzwonili, syn kupił jej pamiątkę w wakacji.
              A! Tsatsiki ma dziewczynę już w pierwszej klasie;)
              • abepe Re: Rok szkolny 2013/2014 08.09.13, 09:32
                W mordę. Okazało się, że mamy zły podręcznik do plastyki - kupiłam do 4. klasy a miał być 4-6. Już chciałam pakować do zwrotu, gdy zauważyłam, że biorąc książkę do szkoły syn lekko naddarł tylną dolną część okładki. To tylko jakieś centymetrowe przedarcie, trudne do zauważenia, ale jednak głupio odsyłać;(
                Może ktoś potrzebuje? Plastyka WSiP, 4.klasa.
          • anndelumester Re: Rok szkolny 2013/2014 07.09.13, 14:55
            I jak wrażenia około podręcznikowe?

            Historia Nowej Ery imo nędzna, dużo obrazków (takich sobie) , mało treści, a jak już jest treść - to głowa odpada.
            Przyroda (też NE) na pierwszy rzut oka ciekawa, nie tak ciekawa jak książki domowe, ale przyzwoita. Reszta podręczników została w szafce szkolnej.
            • abepe Re: Rok szkolny 2013/2014 08.09.13, 23:02
              anndelumester napisała:

              > I jak wrażenia około podręcznikowe?
              >
              > Historia Nowej Ery imo nędzna, dużo obrazków (takich sobie) , mało treści, a ja
              > k już jest treść - to głowa odpada.

              Nasz całkiem dobra. Ciekawe, czy mogą się aż tak różnić podręczniki tego samego wydawnictwa, czy ja mam mniejsze wymagania?:) Faktycznie - zanim dojdą do prawdziwej historii mają najpierw długie wprowadzenie w przedmiot. Ale może nie będzie nudne?

              > Przyroda (też NE) na pierwszy rzut oka ciekawa, nie tak ciekawa jak książki dom
              > owe, ale przyzwoita. Reszta podręczników została w szafce szkolnej.

              U nas ta sama przyroda - czytana z zainteresowaniem. Syn wszystko ciągnie ze sobą. Znam go na tyle dobrze, że wiem, że nawet jeżeli może zostawić - spakuje. Muszę my tylko codziennie przypomnieć, żeby coś wyjął. Właściwie chyba nawet sam na to wpadnie, bo wszystko po prostu się nie zmieści w tornistrze.

              Podręcznik do j. polskiego (Słowa z uśmiechem z WSiPu) bardzo nam się podoba. Składa się głównie z fragmentów książek;)
    • rzezucha.ma Re: Rok szkolny 2013/2014 08.09.13, 22:45
      To melduje się i ja :)
      W domu 6-letni pierwszak. Na razie pełen entuzjazm i pierwsze objawy uwielbienia dla pana od wfu :) Na szczęście, bo dużo czasu będą razem spędzać. Wydarzenie tygodnia - zadanie domowe z wfu - nauczyć się przeplatanki. I mamo umiesz? (umiem, zyskałam nieco w oczach mam wrażenie, nawet szybko umiem ;)) mamo trudne, mamo nie dam rady i mamo zobacz jak szybko już potrafię, jakieś 2h później ;) Ponieważ wf jest codziennie, o "normalnych" lekcjach jakoś niczego nie mogę się dowiedzieć...
      Siedzi w ławce z koleżanką z grupy przedszkolnej, czasem w świetlicy spotyka najlepszego kumpla z przedszkola i kuzynkę, obiady są podobno dobre.
      Chyba wszystko na dobrej drodze.
      Podręczniki Nowej Ery (Elementarz XXI) na oko ok, załamały mnie ohydne książki do religii...
      • poemi123 Re: Rok szkolny 2013/2014 08.09.13, 23:33
        Zazdroszczę pana od wfu. Miałam nadzieję, że u nas w tym roku też będzie. Pan albo pani. Ale nie, kolejny rok z wychowawczynią, która ma durny zwyczaj karania całej klasy za złe zachowanie pojedynczych osób odwołaniem lekcji wf ;-( Jaś jest niegrzeczny, niech więc wszyscy mają ew zamiast wf i kaligrafują :-(

        • abepe Re: Rok szkolny 2013/2014 08.09.13, 23:35
          poemi123 napisała:

          > Zazdroszczę pana od wfu. Miałam nadzieję, że u nas w tym roku też będzie. Pan a
          > lbo pani. Ale nie, kolejny rok z wychowawczynią, która ma durny zwyczaj karania
          > całej klasy za złe zachowanie pojedynczych osób odwołaniem lekcji wf ;-( Jaś j
          > est niegrzeczny, niech więc wszyscy mają ew zamiast wf i kaligrafują :-(
          >

          Ale to chyba niezgodne z regulaminem/prawem czy czymkolwiek?
              • beataj02 Re: Rok szkolny 2013/2014 09.09.13, 10:21
                Niestety, to "nagminny" zwyczaj pań w kl I-III, jeśli mają same prowadzić wf. Chyba uważają, że to jakaś gorsza lekcja, mniej ważny przedmiot :( Mieliśmy tą samą sytuację w I kl, dodatkowo u nas było nie tylko "za karę", również jeśli nie zdążyli czegoś przerobić/napisać/rozwiązać, czyli często, bo nie dość że część pierwszaków wolno pisała, to jeszcze nie wiadomo było na czym ma się skończyć lekcja i pani zawsze mogła powiedzieć, że nie zrobili wszystkiego :D Z tego samego powodu zresztą nie było żadnych występów i przygotowań do nich, bo się nie wyrabiają i tracą czas (sic !) przeznaczony na naukę. W II kl. wf zaczął prowadzić przesympatyczny chłopak i "stał się cud" - dzieci zdążają wszystko przerobić, a jednocześnie kochają zajęcia z panem. A w tym roku jeszcze większa nagroda, bo pan ma z nimi dwie godziny, a nie jedną ! Oprócz basenu oczywiście, więc jest nieźle.
                • kaixa Re: Rok szkolny 2013/2014 09.09.13, 10:43
                  U nas w zeszlym roku bylo identycznie - na wf nigdy nie bylo czasu. I to w pierwszej klasie zlozonej z praktycznie samych szesciolatkow. Na szcescie w drugim semetrze wf tez zaczal prowadzic osobny nauczyciel i problem braku czasu zniknal.
                  • poemi123 Re: Rok szkolny 2013/2014 09.09.13, 11:00
                    W tym roku pewnie na prawdziwego wuefistę szans nie ma :-( Zobaczymy, jak będzie w przyszłym. Sprawdziłam przepisy i niestety prowadzenie wfu przez nauczycieli klas 1-3 jest zgodne z nową podstawą programową :-( Straszna szkoda, bo akurat w tej szkole wuefiści podobno są bardzo w porządku. Na szczęście w drugim semestrze będą jeździć na basen i córka już się nie może doczekać. Zobaczę, jak pani odniesie się do prośby o nieodwoływanie zajęć za karę.
                      • abepe Re: Które podręczniki wg Was maja fajna szatę gra 09.09.13, 17:34
                        Nasz Elementarz XXI wieku ma fajną. Nie jest to już ten sam wypasiony wręcz zestaw, co w Entliczku, ale oko cieszy.
                        Bardzo ładny jest podręcznik do języka polskiego do 4. klasy WSiPu "Słowa z uśmiechem" - projekt graficzny i opracowanie graficzne stara forumka (dawno niewidziana!) - Anna Wielbut, ilustracje Joanny Olech, Marianna Sztyma, Daniel de Latour, Anna Sędziwy, Joanna Gwis. Mam nadzieję, że jeszcze kogoś znajdę (autorzy ilustracji nie są wypisani w rządku)
                    • kaixa Re: Rok szkolny 2013/2014 09.09.13, 11:53
                      Aha, u nas za kare odwolywane byly wizyty w bibliotece. Ale w sumie niewielka to strata, bo i tak dzieciom nie bylo wolno samodzielnie wybierac ksiazek - to pani im je wreczala wedle swego uznania i w efekcie moja M. przynosila do domu Kreciki lub, w najlepszym wypadku, serie o Bialku i Blysku :-/
                      Cale szczescie w tym roku mamy inna nauczycielke.
                • rzezucha.ma Re: Rok szkolny 2013/2014 09.09.13, 17:15
                  Jeny, to co piszecie, to jakbym cofnęła się w czasie ...30 lat i wróciła do swojej podstawówki... W dodatku jak wf już był to dla pierwszaków było miejsce ...na korytarzu. Pamiętam to przeżycie z IV kl - łał, lekcje będą na sali gimnastycznej... Chociaż szczerze mówiąc osobiście brak wfu mi wówczas nie przeszkadzał ;)
                  Teraz też mistrzem nie jestem (może właśnie dlatego zresztą...) i cieszę się, że "pan od wfu" wybiega moje dziecko za mnie te 2h dziennie, a ja będę mogła mu poczytać, albo zabrać na jakąś ceramikę, czy coś, zamiast wozić na drugi koniec miasta na piłkę czy inne karate.
                  • blankaz Re: Rok szkolny 2013/2014 09.09.13, 17:48
                    Taaaa, u mojego starszego też czasem za karę nie mieli wf-u, a młodszy ma tę samą panią...
                    Ale młodszy wybiega się na karate - 2x w tygodniu po 45 minut, zajęcia w szkole :)
                    Za to bardzo podoba mi się, że starszy (IV-klasista) ma 4 godziny wf-u. On podchodzi do tego z mniejszym entuzjazmem, bo to typ, który by najchętniej siedział z nosek w książkach, komputerze lub telewizorze, ale ja się bardzo cieszę. W dodatku mają z jakimś nowym panem i dziś na przykład grali w coś podobnego do rugby :)
                    • abepe Re: Rok szkolny 2013/2014 12.09.13, 12:32
                      A jak tam zajęcia dodatkowe w szkole?
                      Mój pierwszak pójdzie (zaczynają się w przyszły tygodniu) na pewno na kółko przyrodniczo-matematyczne, redakcje gazetki dla młodszych i być może plastyczne. Już chodzi na język kaszubski (cwaniaczek, już zaliczył pierwszą wycieczkę). Nie chce na wokalno-instrumentalne czy muzyczne, bo się jakoś wstydzi (chociaż chodzi na lekcje perkusji poza szkołą).

                      Czwartoklasiście podpowiadam historyczne, przyrodnicze i polonistyczne. Moim zdaniem matematyczne powinien sobie odpuścić, bo mimo że radzi sobie bez problemu z materiałem - jakichś specjalnych zdolności nie ma. A on deklaruje miłość do matematyki i robi zadania z dodatkowego zbioru;)) I pewnie zapisze się na kółko matematyczne.
                      • poemi123 Re: Rok szkolny 2013/2014 12.09.13, 13:07
                        O, gdyby redakcja gazetki była w naszej szkole, córka by biegła na nie w podskokach ;-) Listy zajęć dodatkowych jeszcze nie ma. Zresztą propozycja zajęć organizowanych przez szkołę dla klas 1-3 jest taka sobie. A raczej - tematyka jakoś nie porywa mojego dziecka. Na szachy chodzić nie chce, na zajęcia taneczne też nie. Marzy za to o rękodziele, ceramice i tym podobnych, właśnie gazetce. Ale nie ma. Czekamy do października - wtedy prawdopodobnie ruszą zajęcia z indywidualizacji. Dużo ciekawych kółek, ale trudno się dostać. W zeszłym roku chodziła na plastykę i była zachwycona. Zażądała za to dodatkowego angielskiego. I choć mam mieszane uczucia do sensowności tych zajęć, zapisałam ją. A i jeszcze piłka nożna dla dziewczyn ją zainteresowała, ale gdy się dowiedziała, że dziewczyny ćwiczą z zerówką i pierwszą klasą, entuzjazm opadł. Nie chcę jej do niczego zmuszać, podsuwam propozycję i czekam na reakcję.
                        Nadrabiamy za to na różnych warsztatach weekendowych.
                        • blankaz Re: Rok szkolny 2013/2014 12.09.13, 13:19
                          Starszak chodzi od zeszłego roku na dodatkowy angielski, ale to poza szkołą. W szkole namawiam go na kółko matematyczne, ale na razie nie wiadomo kiedy i czy w ogóle będzie.

                          Pierwszoklasista od zeszłego roku chodzi na karate - płatne (30/msc), ale w szkole. Chce chodzić na kółko plastyczne, zapisałam go też na zajęcia z programowania robotów lego (płatne, ale zajęcia w szkole). Waham się, co zrobić z dodatkowym angielskim dla niego. Są zajęcia organizowane w szkole przez zewnętrzną firmę, ale nie bardzo pasuje nam termin :/

                          Generalnie u nas w szkole plan zajęć dodatkowych dopiero się tworzy, więc nikt nic nie wie :)
                        • poemi123 Re: Rok szkolny 2013/2014 12.09.13, 17:13
                          Po raz kolejny forum niniejsze wykazało się niebywałą umiejętnością wywoływania wilka z lasu ;-) Dziś z wypiekami na twarzy dziecię mnie poinformowało, że w teczce ma kartkę z informacjami. "Zapiszesz mnie, zapiszesz". Oczywiście jakieś zajęcia plastyczne, rysunek, malarstwo, modelina, filc i jeszcze inne cuda. Po drugie oczywiście prowadzone w szkole przez firmę zewnętrzną. Po trzecie oczywiście na spotkanie specjalne wieczorową porą rodzić udać się musi :-( Na szczęście zajęcia w miarę tanie. Więc co - matka pewnie zapisze.
                          • sylwina76 Re: Rok szkolny 2013/2014 12.09.13, 18:00
                            Czwartoklasista - kółko informatyczne i angielskiego.
                            Pierwszoklasistka na razie ma ogromny zapał, chce chodzić na kółko plastyczne, teatralne, angielskiego, dodatkowo została wytypowana do chóru szkolnego. Zobaczymy, jak to będzie, bo trochę tego za dużo...

                            Zajęcia płatne, ale w szkole to angielski 2x w tygodniu, a córka jeszcze tańce. Dla mnie fajnie, bo od razu po lekcjach, nie trzeba tyle wozić i przywozić. I tak każde z nich uprawia jeszcze inną dyscyplinę sportową (syn od 5, córka od 3) i dodatkowo chodzą na basen dlatego niestety dużo tych zajęć. Ale w tym roku zupełnie "wolne" weekendy!!!!!
                        • abepe Re: Rok szkolny 2013/2014 12.09.13, 22:57
                          mama_kasia napisała:

                          > > A jak tam zajęcia dodatkowe w szkole?
                          >
                          > Na nic nie mają ochoty. Chcą trochę pożyć w nicnierobieniu ;-)

                          U nas zajęcia dodatkowe są w godzinach, gdy dzieci i tak są w świetlicy. Czwartoklasista deklaruje, że się tam nudzi, więc kółka będą atrakcją. Stwierdził, że na matematyczne jednak nie chce chodzić (multimedialne też nie).
                          Pierwszak był dziś na kółku matematyczno-przyrodniczym i jest zadowolony. Wynegocjowałam tez z wychowawczynią dodatkowe zadania domowe z matematyki dla niego i będzie dostawał jakieś kangurkowe.
                          Ja prawie odpuszczam dzieciom dodatkowe zajęcia pozaszkolne (weekendy wolne, hurra, po roku jeżdżenia na basen w niedzielne poranki ze starszym), angielskiego są w IV klasie 4 godziny i dodatkowo 2 godziny niemieckiego. Angielskiego w I klasie 2 godziny. Wystarczy, żeby to solidnie powtarzać (postawienie rodzicielskie;)
                          Taaaaa, odpuszczam:) Starszy jest przecież w popołudniowej szkole muzycznej, ale to już dla mnie zajęcia szkolne. Młodszy jeździ na wspólne z tatą lekcje perkusji, ale to czysta przyjemność i zabawa;)
                          • sylwina76 Re: Rok szkolny 2013/2014 13.09.13, 00:01
                            abepe napisała:

                            > U nas zajęcia dodatkowe są w godzinach, gdy dzieci i tak są w świetlicy. Czwart
                            > oklasista deklaruje, że się tam nudzi, więc kółka będą atrakcją.

                            U nas tak samo :)

                            > Ja prawie odpuszczam dzieciom dodatkowe zajęcia pozaszkolne (weekendy wolne, hu
                            > rra, po roku jeżdżenia na basen w niedzielne poranki ze starszym), angielskiego
                            > są w IV klasie 4 godziny i dodatkowo 2 godziny niemieckiego. Angielskiego w I
                            > klasie 2 godziny.

                            Dla mnie zmorą były sobotnie poranki - najpierw basen, potem angielski brrr
                            Angielski w IV klasie 4x w tygodniu, w pierwszej 2x - czyli tak samo. Kółko angielskiego 1x w tygodniu i angielski dodatkowo 2x w tygodniu od razu po lekcjach. W naszej szkole tylko jeden język obcy, fajnie, że macie drugi.

                            > Taaaaa, odpuszczam:) Starszy jest przecież w popołudniowej szkole muzycznej, al
                            > e to już dla mnie zajęcia szkolne. Młodszy jeździ na wspólne z tatą lekcje perk
                            > usji, ale to czysta przyjemność i zabawa;)

                            Zajęcia pozaszkolne to przyjemność dla moich dzieci, dla mnie zdecydowanie mniejsza. Zwłaszcza, że od dłuższego czasu to głównie ja zawożę i przywożę dzieci, mąż ze względu na pracę coraz rzadziej. Nie miałabym więc nic przeciwko temu, aby z nich zrezygnowały :)
                            • anndelumester Re: Rok szkolny 2013/2014 13.09.13, 00:23
                              Zajęcia dodatkowe też w ramach świetlicy.
                              Jest kółko matematyczne, informatyczne, redakcyjne (czyli gazetka szkolna?), teatralne, przyrodnicze i hit szkolny - kółko kulinarne (pracownia techniczno-plastyczna jest genialnie urządzona) prowadzone przez nauczycieli języków obcych - czyli kuchnie krajów francusko/angielsko/niemiecko/hiszpańskojęzycznych.
                              Są też kółka konkursowe - tam dzieci mają dodatkowe zajęcia prowadzone specjalnie pod konkursy.
                              Ale i tak moje dziecko najbardziej jest zainteresowane zajęciami z piłki nożnej - niestety popołudniami i wieczorami.
                          • mama_kasia Re: Rok szkolny 2013/2014 13.09.13, 09:02
                            > U nas zajęcia dodatkowe są w godzinach, gdy dzieci i tak są w świetlicy.

                            Moje nie chodzi na świetlicę.

                            A język w IV ma super, bo 3 godz. ang i 2 niem, z podziałem na grupy. A że podział jest chłopcy dziewczynki, a dziewczynek jest tylko 9, więc mają języki w małej grupce. Trafiły jej się bardzo dobre warunki :)
                            • mamapodziomka Re: Rok szkolny 2013/2014 14.09.13, 12:30
                              U nas niestety nie ma zajec pozaszkolnych w szkole :( W podstawowce mieli raz w tygodniu, wszystkie jednoczesnie, trzeba bylo obowiazkowo wybrac jedne, a gimnazjum teraz nie ma zadnych nadobowiazkowych. Z obowiazkowych ma chor - 4h, szkolenie glosu 1h i teorie muzyki 2h (bo to szkola muzyczna). Oprocz tego skrzypce, balet i szkole polska. Sporo tego jak na nia, ale juz bardziej okroic sie nie da, na szczescie pokonczyly sie terapie, wiec 2 dni w tygodniu i weekendy sa calkowicie wolne.

                              Niespelna trzylatka na nic jeszcze nie chodzi, najwczesniej w przyszlym roku szkolnym. Chcialaby na balet i na skrzypce, ale jeszcze ma czas (i ja tez) na logistyczny kociolek, na razie to co ma w przedszkolu jej wystarcza :))
                                • abepe Re: Rok szkolny 2013/2014 17.09.13, 00:11
                                  Stwierdziłam, że połączenie IV klasy z III klasą w muzycznej to mordęga. Codziennie sporo lekcji do odrabiania a tu solfeżowe ćwiczenia coraz trudniejsze. Sama IV klasa to mordęga. Jeśli się w weekend nie zrobi wszystkiego na kolejny tydzień - nie ma szans na stuprocentowe przygotowanie do zajęć. Dobrze, że młodszy będzie w IV klasie dopiero za 3 lata!
                                  Dobranoc!
                              • mama_kasia Re: Rok szkolny 2013/2014 17.09.13, 08:14
                                > A dlaczego języki są podzielone wg płci?

                                Podział na grupy płciowe jest ze względu na w-f i tak dla ułatwienia układaczom planu
                                już nie kombinowali na językach i informatyce.

                                Swoją drogą moja córka jest zachwycona podziałem. Na w-fie dziewczyny odetchnęły
                                i już lubią grać w zbijaka (jak coś nie wyjdzie, nie narażają się na jęki chłopców z drużyny ;-), a
                                na angielskim w końcu spokojnie mogą się uczyć i Pani już nie krzyczy. Raj bez tych chłopców ;-)
                      • wrzesniowamama07 Re: Rok szkolny 2013/2014 14.09.13, 12:49
                        Moje dziecko będzie chodzić/chodzi na:
                        - judo (tak naprawdę - gimnastyka ogólnorozwojowa z elementami)
                        - gimnastykę korekcyjną
                        - angielski

                        To płatne zajęcia w ramach godzin świetlicowych.

                        Jeszcze zapewne pani weźmie go na lekcje wyrównawcze (grafomotoryczne), tak sądzę. Zdziwię się, jeśli nie. I to mocno :)

                        Oprócz tego basen, ale to już po szkole. I pewnie nas czeka powrót na terapię SI i logopedyczną, więc już niczego więcej nie planuję.
    • modrooczka Re: Rok szkolny 2013/2014 13.09.13, 00:37
      U nas mocny początek, bo dwa debiuty: najmłodsza w przedszkolu a średnia w zerówce. Dwie starsze w II i III klasie, zadomowione, zadowolone. Na razie wszystkim się wszystko podoba, w sumie czasem mam wrażenie, że dzieci zupełnie nie czują niezwykłości systemu w jakim się uczą, bo nie mają porównania z czym innym. Są w szkole Montessori i dla nich to oczywiste, że człowiek, który wraca po wakacjach do szkoły wybiera sobie jakąś smakowitą książkę, zamówioną przez panie w wakacje, wywala się na kanapie w klasie i sobie czyta. Albo że leżą na podłodze i układają wielkie trójkąty, zajmujące cały korytarz. Dziś dostałam zdjęcia z pierwszych 2 tygodni. Najstarsza spędziła tydzień wypełniając "Mapownik" Mizielińskich. Ja też chcę do szkoły!!!
      Podręczników u nas nie ma, lista lektur będzie niebawem, ale raczej ta sama co w innych szkołach, tu szaleństw nie było w zeszłych latach. Na zajęcia kazały się pozapisywać (kółko kulinarne - najważniejsze, biblijne - bo uwielbiają katechetkę, tańce, literackie), chociaż bardzo walczyłam, żeby były 2 takie dni w tygodniu, kiedy nikt nic nie ma i jesteśmy wcześniej w domu. Niby się udało, ale jeśli każą się w tym roku wozić na zbiórki zuchowe to wtorek szlag trafi.

      Na kółko kangurkowe nie zapisałam, bo za dużo by tego było. W zeszłym roku dzieci w domu korzystały przez internet ze strony www.kangurmatematyczny.org/index.php . Płatna, ale rzeczywiście są wszystkie zadania z poprzednich lat.
    • zuzannao Re: Rok szkolny 2013/2014 14.09.13, 17:10
      Piątoklasista wrócił do szkoły po raz pierwszy bez wielkiego entuzjazmu (może to już rutyna), ale i bez niechęci. Podręczniki nie zaskoczyły, bo większość to kontynuacja zeszłorocznych. Z kółek moje dziecko wybrało historyczne, piłkarskie i filmowe (oglądają i omawiają naprawdę dobre filmy). W tym roku poświęciło ulubionego tenisa stołowego na rzecz brydża, który stał się wielką pasją. Matematyczne kółko przegrało z tamtymi, ciekawszymi, chociaż Sz. co roku startuje w Kangurku - problem w tym, że wcale się do niego nie przygotowuje, a że zadania coraz trudniejsze, osiągnięcia też nie tak wybitne, jak na początku:) Lektury, jak zrozumiałam, wybierają wspólnie z nauczycielką z zaproponowanej przez nią listy - całkiem nieźle, jak mi się wydaje, ułożonej, z zachowaniem dobrej proporcji między obowiązkową klasyką a literaturą współczesną. Nie jest źle.
    • anndelumester Podręcznik do przyrody klasa IV 19.09.13, 19:56
      Co za )*)(&*^^&%^ to pisał. Konkretnie Tajemnice przyrody Nowej Ery.
      Zadanie do rozdziału drugiego było tak głupie, że pracownik naukowy, wieloletni nauczyciel biologii i nauczyciel nauczycieli biologii i przyrody, recenzent testów i podręczników znaczy matka moja ręce załamała.
      Bełkot robiący wodę z mózgu dzieciom. A wystarczyło wprowadzić termin ekosystem, biocenoza i biotop. Ale to dla dzieci według tych ministerialnych $$@!* za trudne.
      • abepe Re: Podręcznik do przyrody klasa IV 01.10.13, 20:27
        anndelumester napisała:

        > Co za )*)(&*^^&%^ to pisał. Konkretnie Tajemnice przyrody Nowej Ery.
        > Zadanie do rozdziału drugiego było tak głupie, że pracownik naukowy, wieloletni
        > nauczyciel biologii i nauczyciel nauczycieli biologii i przyrody, recenzent te
        > stów i podręczników znaczy matka moja ręce załamała.
        > Bełkot robiący wodę z mózgu dzieciom. A wystarczyło wprowadzić termin ekosystem
        > , biocenoza i biotop. Ale to dla dzieci według tych ministerialnych $$@!* za tr
        > udne.


        Które zadanie???
        Generalnie treść podręczników do przyrody czy historii jest dość, hmm, prosta, napisana językiem pozbawionych trudniejszych terminów, żeby się dzieci nie zmęczyły. Ale ja już przestałam odnosić program do moich dzieci i zakładam, że dla większości uczniów program może być bardzo zaawansowany.
        • anndelumester Re: Podręcznik do przyrody klasa IV 01.10.13, 23:36
          Zadanie o sadzawce. W ćwiczeniach. Tekst o tym, że dzieła człowieka to nie przyroda - skandaliczne (to z kolei podręcznik). Rozumiem, że populacja jerzyków w wieży kościelnej to nie przyroda. Tak samo jak karaś w betonowym oczku wodnym. A wszystko dlatego, że postanowiono nie wprowadzać pojęć typu ekosystem, biotop, biocenoza, biom - które normalnie zaczynają przynajmniej ze trzy książki popularnonaukowe dla dzieci, które mamy pod ręką. Dla mnie żenada. W kolejnym rozdziale kejs rzeżuchy. Postanowiłam sobie dawkować prostowanie tych głupot i nie czytać na zapas.
          • abepe Re: Podręcznik do przyrody klasa IV 02.10.13, 08:30
            anndelumester napisała:

            > Zadanie o sadzawce. W ćwiczeniach. Tekst o tym, że dzieła człowieka to nie przy
            > roda - skandaliczne (to z kolei podręcznik). Rozumiem, że populacja jerzyków w
            > wieży kościelnej to nie przyroda. Tak samo jak karaś w betonowym oczku wodnym.


            Mam tu pod ręką czwartoklasistę, bo nie poszedł dzisiaj do szkoły. Rozmawiamy przy śniadaniu o przyrodzie;) I on mówi, że to co pływa w oczku stworzonym przez człowieka to przyroda. Pani im to dopowiedziała do tego, co w podręczniku (tu faktycznie - stworzony przez człowieka staw rybny itd. to nie przyroda).

            > A wszystko dlatego, że postanowiono nie wprowadzać pojęć typu ekosystem, biotop
            > , biocenoza, biom - które normalnie zaczynają przynajmniej ze trzy książki popu
            > larnonaukowe dla dzieci, które mamy pod ręką. Dla mnie żenada.

            Faktycznie. Niepotrzebne motanie.


            W kolejnym rozdz
            > iale kejs rzeżuchy. Postanowiłam sobie dawkować prostowanie tych głupot i nie c
            > zytać na zapas.

            To ja jestem za głupia. Co jest nie tak z tym doświadczeniem? Że rzeżucha pod folią raczej spleśnieje bez dostępu powietrza niż zżółknie?
            • anndelumester Re: Podręcznik do przyrody klasa IV 02.10.13, 14:39
              Pani też prostuje i pani wprowadza definicje "mimo programu".
              Opis doświadczenia jest niechlujny. Od początku uczy dzieci bajzlu badawczego. W tym konkretnym przykładzie badasz wpływ BRAKU światła na liście siewki rzeżuchy. Nie dorosłej rośliny, nie nasionka, konkretnie zielonego liścia - bo wiadomo fotony światla fotosynteza etc.
              I tak to powinno być zapisane, co ciekawe w zadaniach i ksiązkach z roku 1999 i 2000 doświadczenia są opisane bardzo precyzyjnie. A tu niechlujstwo od pierwszego akapitu.
              Tak amo ze stawianiem hipotezy - musi być idealnie precyzyjna, na każdym etapie czy stawia ją przedszkolak czy docent farmacji - to jest kształtowanie nawyku.
              Ja wiem, jestem upierdliwym ginącym gatunkiem. :(
              • beataj02 Re: Podręcznik do przyrody klasa IV 03.10.13, 11:45
                anndelumester napisała:

                > Ja wiem, jestem upierdliwym ginącym gatunkiem. :(
                czyli specjalistą :D
                Mam podobnie w domu: "nie excell tylko arkusz kalkulacyjny, nie word tylko edytor tekstów..." Nawet nie pytajcie, co się działo przed oficjalnym wprowadzeniem tych kilku startowych rozdziałów z e-podręcznika do matematyki - normalnie wroga propaganda, że NA PEWNO będzie tylko pod "okna", że nie ruszy pod Linuksem. A tu siurprajz - hula wszem i wobec :)
                  • beataj02 Re: Podręcznik do przyrody klasa IV 03.10.13, 22:18
                    Nie, nie do przyrody. Sprawdzaliśmy e-podręcznik do matematyki - a tak naprawdę kilka lekcji, bo tyle zostało stworzonych. Zresztą chyba to jedyny e-podręcznik, który został aktualnie uruchomiony. Wszystko, co było do tej pory jest elektroniczną wersją podręczników już wydrukowanych, a ten jest multimedialny, interaktywny. No ale do pełnego podręcznika to jeszcze droga daleka...
                  • abepe Re: Podręcznik do przyrody klasa IV 08.10.13, 17:16
                    Droga Anndelumester, masz rację. Przepytywałam wczoraj syna z materiału z pierwszych rozdziałów. Wiedza jest płytsza niż w encyklopediach, które studiuje od kiedy skończył 3 lata, nie mówiąc o filmach przyrodniczych. Czy naprawdę cały rozdział musi być poświęcony temu, czym przyrodnik może się posługiwać? A może są dzieci, które w rękach nie miały lupy czy lornetki i w życiu nie były w lesie?
                      • ola569 Re: Podręcznik do przyrody klasa IV 06.01.15, 13:02
                        Oczywiście, że podręcznik, jaki będzie wykorzystany do nauki jakiego kolwiek przedmiotu ma bardzo duże znaczenie ale zaryzykowałabym stwierdzeniem, że jednak podejście nauczyciela, jego zaangażowanie i forma przekazania informacji dziecku ma większe znaczenie. Moje dziecko w szkole ma podręczniki: sklep.wsip.pl i zarazem nauczycielkę, która naprawdę chce przekazać dzieciakom wiedzę jak najlepeij się da...niestety takich nauczycieli jest mało już teraz.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka