Dwuletni maluch poznaje kiedy skrecamy w nasza ulice, wie ze to 'nasza ulica' , wola 'dom',
uwielbia biegac wkolo domu - przez kuchnie pokoj jadalnie
wlasnie zaczal spac w swoim pokoju, w swoim lozeczku
ma swoje kryjowki w ogrodku
jak zniesie przeprowadzke?
czy to tylko moje przewrazliwienie, ze mi przykro, smutno ze czeka go przeprowadzka w zupelnie inne miejsce??