Ubieranie 4-latka

08.05.12, 13:32
Witam!
Ostatnio miał sprzeczkę z mężę na temat ubierania naszego 4-letniego syna. Oczywiście ubiera się sam (no może za skarpetami czasem jest problem). Chodzi o to w co się ubiera.
Uważacie, że powinnam pozwalać mu wybierać ubranka, w które ma się ubrać? Bo ja uważam, że ma prawo ubierać to co chce - w miarę rozsądku oczywiście smile Zauważyłam, że kiedy syn ma gorszy dzień i nie chce mu się iść do przedszkola, to woli ubrać jedną ze swoich ulubionych bluzek. A mąż robi mi wtedy awantury, że ciągle chodzi w tym samym (co jest lekka przesadą) i że powinien ubierać te rzeczy, które mu uszykuje. Co o tym myślicie?
    • rulsanka Re: Ubieranie 4-latka 08.05.12, 13:36
      Awanturny ten twój mąż? To chyba główny problem.
      Niech dziecko chodzi w czym lubi.
    • magata.d Re: Ubieranie 4-latka 08.05.12, 13:42
      Niech dziecko sobie wybierze i ZAKŁADA (nie ubiera) to co chce, jak ma akurat zły dzień i nie chce SIĘ UBRAĆ w to, co mu naszykujesz. Dziecko będzie szczęśliwe, a Ty nie będziesz mieć sprzeczek z mężEM wink
    • budzik11 Re: Ubieranie 4-latka 08.05.12, 13:42
      Ja mojemu przygotowuję zestawy obrań (ubiera się sam) ale jak czegoś nie ma ochoty założyć, to pozwalam mu wybrać coś innego. Np. nie lubi jednej koszulki z Chudym z Toy Story (twierdzi, że jest sztywna na brzuchu, bo ta postać jest naklejką/naprasowanką i że nie może się podrapać wink) ale czasem udaje mi się go namówić na włożenie jej - przypominam mu chyba 3 część filmu, w którym zabawki trafiły do przedszkola i jak się dobrze tam czuły i że Chudy lubi chodzić do przedszkola i będzie mu przykro, jak inne koszulki chodzą, a on nie wink
    • beliska Re: Ubieranie 4-latka 08.05.12, 14:12
      Myślę, ze mąż szuka sobie problemu tam gdzie go nie ma zupełnie.
      Pewnie do liceum chodził w tym, co mu mama kazała ubrać.
      Dziecko może przeciez miec swoje upodobania, moze w pewnych kwestiach
      samo decydować. Dlaczego nie pozwolić, by sobie choć humor
      poprawiło strojem i mozliwością decydowania. A ciuchy to naprawdę
      nic istotnego i w końcu dziecko w danym stroju chodzi a nie my i ono ma się dobrze czuć.


    • gardenia_nowak Re: Ubieranie 4-latka 08.05.12, 14:32
      Proponuję dopytać męża, czemu to jest dla niego ważne. Czy chodzi o to, żeby mały się "słuchał rodziców", czy żeby jego/twój autorytet nie ucierpiał (napisałaś "uszykuje" - to ojciec mu przygotowuje ubranka? czy miało być "uszykuję" i chodzi o Ciebie?) Może wstydzi się ,że ktoś pomyśli, że syn ma tylko 3 bluzy na krzyż? Może chodzi o to, żeby równomiernie "zużywać" ubrania, skoro już je kupiliście? Jak poznasz przyczynę, łatwiej będzie zlikwidować problem.

      My w zasadzie pozwalamy małemu na dowolność, ale ja też nie lubię jak ciągle biega w tym samym, więc wtedy często zmieniam kolejność bluzek na półeczce - po praniu pod spód wkładam te ostatnio noszone, żeby na wierzchu znalazły się te troszkę zapomniane.
    • koza_w_rajtuzach Re: Ubieranie 4-latka 08.05.12, 14:53
      myślę, że moja córka też wybrzydza i nie jest w tym nic złego.. poza przedszkolem praktycznie we wszystkim chodziła, do przedszkola miała swoje stałe zestawy. Pamiętam jak kiedyś dała się przekonać do chodzenia we wszystkim do przedszkola.. aż pani nauczycielka zwróciła uwagę, że ostatnio nakupiłam jej sporo ubrań, bo ciągle chodzi w czymś innym i córka jej ponoć wyjaśniła, że mama cały czas na allegro siedzi i kupuje ubrania hehe wink... a to tak naprawdę w większości były jej stare ubranka, które miała od dawna, tylko ich zakładać nie chciała.
      Teraz jak ma 6 lat to jest w miarę okej. Wiem jakich ubrań nie zaakceptuje i tych jej nie kupuję, poza tym sprzedałam wszystko czego nie akceptowała i kupiłam jej za to ciuszki, które akceptuje. Zaczyna mnie denerwować już, że prawie wszystkie spodnie jakie posiada to legginsy wink, no ale trudno, może kiedyś jej to przejdzie.
      Syn 3-letni we wszystko co mu daje się ubiera... choć od wielkiego dzwonu zdarza się, że ma zły dzień i nie chce tego co mu wybrałam, pozwalam wtedy wybrać mu samemu.
    • joshima Re: Ubieranie 4-latka 08.05.12, 15:08
      Myślę, że Twój mąż powinien się zając poważniejszymi problemami zamiast robić problem z błahostek.
    • 7mami [...] 08.05.12, 15:48
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • gemmi18 Re: Ubieranie 4-latka 08.05.12, 16:49
      Przede wszystkim zakładać, wkładać - ubierać można choinkę w bombki lub siebie w ciuchy. Naprawdę temat ubierania dziecka może powodować takie emocje? Nie wiem co napisać, bo nie potrafię stworzyć sobie takiego problemu. Zakładam córce to, na co mam ochotę i co akurat jest czyste, czasami sama wyjmie sobie jakiś element i jeżeli jest adekwatny do pogody, to go zakłada. Mąż szuka dziury w całym.
    • sokhna Re: Ubieranie 4-latka 08.05.12, 21:24
      Dla mnie ten "problem" tez jest dosc dziwny...
      Pozwalam corce zakladac to na co ma ochote, a jak sie okaze, ze jest to zestaw typu: rajstopki w groszki, spodniczka w kratke i bluzka w kwiatki to popowiadam cos innego smilezawsze ja jakos zbajeruje i w rezultacie wyglada OK.
    • memphis90 Re: Ubieranie 4-latka 09.05.12, 19:55
      O matko, ja mogłabym pewnie ubrać dzieciakom te same ciuchy przez miesiąc pod rząd i mój mąz pewnie by nie zauważył. Albo po miesiącu założył im odwrotnie bluzy, "bo nie pamięta która do kogo należy, identyczne przecież są".

      A mąż robi mi wtedy awantury, że ci
      > ągle chodzi w tym samym
      A małżonek ile ma ciuchów, że chodzi nie w tym samym?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja