mamaani3
19.06.04, 23:33
Miałam ostatnio wątpliwą przyjemność być z dzieckiem w szpitalu. Byliśmy w
piątek, mieliśmy zostać do poniedziałku na obserwacji. Powodem był
niewytłumaczony niepokój dziecka (płacz, prężenie się) przy klasycznej
trzydniówce na etapie pojawienia się wysypki. Ponieważ stan małej po południu
(po zrobiemiu kupki, nie robiła trzy dni) wrócił do normy postanowiliśmy z
mężem wypisać ją na własne życzenie. A co było głównym powodem poza tym, że
chcieliśmy jej zaoszczędzić niepotrzebnych stresów? WARUNKI NA ODDZIALE! Nie
napiszę, że były tragiczne, bo bym może przesadziła, ale przyjazne dla
dziecka (i matki) na pewno nie. Poza tym personel medyczny podchodził do
maluszków jakoś tak bez serca. I wiecie co sobie wtedy pomyślałam?. Że
telewizja nagłaśnia akcję odnawiania Centrum Zdrowia Dziecka, a nikt nie
myśli o wielu, wielu innych mniejszych szpitalach w Polsce, gdzie także są
chore maluszki. A może wcale tak nie jest jak mi się wydaje? Napiszcie jakie
są wasze doświadczenia z pobytu w szpitalu.
Pozdrawiam