ingusionek
23.08.12, 14:44
Dzień dobry drogie mamy.
Moja córka od września idzie do przedszkola,a że bardzo długo przekonuje się do nowych rzeczy i jest trochę strachliwa to żeby oswoić ją z nadchodzącymi zmianami wysłaliśmy ją na okres letni do klubu malucha. Pierwszy dzień był wspaniały-była zachwycona do tego stopnia że gdy przyszłam po nią po obiadku to zaczęła tak straszliwie płakać że chce zostać,więc została na drzemkę z innymi dziećmi. Drugiego dnia w okolicach obiadku zaczęła popłakiwać że chce do mamy ale jak po nią wróciłam to też nie chciała wracać.
Trzeciego dnia już po śniadaniu zaczęła płakać i po obiadku wróciła ze mną do domu.
Z każdym dniem było coraz gorzej. Ale nie chodziła cały tydzień tylko 3 razy w tygodniu. I doszło do tego stopnia że w ogóle nie chciała tam pójść. Więc zabraliśmy ją z klubu. Nie chcieliśmy jej całkiem zniechęcić. Teraz jak rozmawiamy z córeczką o przedszkolu to coraz częściej słyszymy że mała nie chce tam pójść. Wie że to inna placówka ale to też nie pomaga.
I jest jeszcze jedna kwestia-córeczka nie znosi pluszaków. Po prostu nie trawi. Nawet nie chce na nie patrzeć.
Poradzicie coś?
Jak ugryźć temat żeby całkiem małej nie zniechęcić?