zjawa1
03.10.12, 21:54
Chodzi o przedszkole. Jestem ciekawa jak jest u Was i co ewentualnie mozna zrobic ?!!!
Chodzi mi o horror grzewczy, ktory zaczal sie u nas pare dni temu.
Otoz , jak juz wspomnialam sezon grzewczy rozpoczety od paru dni. W naszym przedszkolu nie ma pokretel wylanczajacych kaloryfery, wiec grzeja one na maksa non stop.
Najgorsze w tym wszystkim jest to, ze nie wiedziec czemu kotlownie mimo 14, 16 stopni na dworze dostarczaja maksymalne cieplo jak przy -25 stopniach, a wiec grzeja na full.
W przedszkolu jest jest skrajnie cieple i duszno. Otwierane sa calkowicie prawie wszystkie okna w sali dzieci. Nawet w trakcie kiedy dzieci te siedza tuz przy nich jedzac posilki.
Rozgrazne, przegrzane dzieciaki do czerwienosci, spocone siadaja przy takim oknie gdzie na dworze rano przykladowow temperatura wynosi 10 stopni.
Na efekty dlugo nie trzeba czekac. Juz wiekszosc od czasu grzewczego ma stany zapalne gornych drog oddechowych.
Wiec pytam co mozna w takiej sytuacji zrobic? Wiadomo, ze nagle zmiany temperatur, przegrzanie to najgorsze, co moze byc dla odpornosci dziecka. Nie wiem czy jest jakies rozwiazanie w tej sytuacji? Ogolnie to grzanie ,,pelna para" na dzien dzisiejszy jest wg. mnie chore.