Dodaj do ulubionych

po co chodzić do lekarza?

23.10.12, 22:33
zainspirowana świeżym wątkiem, który się tu pojawił postanowiłam zapytać Was rodzice, szukający porad na forum, po co chodzicie do lekarza, skoro każde zalecenia, diagnozy podważacie i szukacie potwierdzenia swojego własnego - nie medycznego - mniemania na dany temat?
"Czy lekarz ma rację? Podać antybiotyk/Nie podać? ? A jak nie podać to może jakiś szamański sposób znacie? A bo jakoś nie mam zaufania do laryngologa, pediatry, neurologa?"

Ludzie - dlaczego żadnemu z Was nie przyjdzie do głowy zapytać lekarza o coś więcej, np. dlaczego zaleca antybiotyk? czy można zrobić jakieś dodatkowe badania? jakie? Ale nie, wstydzę się, lepiej zapytam ludzi na forum... no proszę Was - czy wy macie po 15 lat?
Obserwuj wątek
    • aquarius1980 Re: po co chodzić do lekarza? 23.10.12, 22:45
      poczułam się trochę wezwana do tablicy wink
      Generalnie mam zaufanie do medycznych kompetencji lekarskich i nie szukam szamańskich porad na forum.
      Dziwi minie jednak fakt, że lekarz ,gdy tyle mówi się naokoło o żywieniu dzieci, nagle po pierwszych urodzinach mówi "może jeść wszystko". Akurat mam świadomość, że nie każdy lekarz zna się na jedzeniu dlatego chcialam porównać doświadczenia.
      • joshima Re: po co chodzić do lekarza? 23.10.12, 23:24
        aquarius1980 napisała:

        > Dziwi minie jednak fakt, że lekarz ,gdy tyle mówi się naokoło o żywieniu dzieci
        > , nagle po pierwszych urodzinach mówi "może jeść wszystko".
        I akurat ma rację. Jeśli dziecko jest zdrowe, nie ma alergii i jakichś problemów gastrycznych to jego dieta powinna być poprowadzona tak, żeby po pierwszym roku życia jadło już niemal wszystko (zakładam, że nie żywicie się wyłącznie tłustymi, smażonymi i ostrymi potrawami). To, że jakiś producent słoiczków sobie wymyśli co dziecko powinno jeść w którym miesiącu, to nie jest żadna prawda objawiona.

        > Akurat mam świadomość, że nie każdy lekarz zna się na jedzeniu
        A to się akurat zgadza.
      • semi-dolce Re: po co chodzić do lekarza? 23.10.12, 23:32
        A tu lekarz ma rację - tak, dieta rocznego dziecka powinna wyglądać jak lekkostrawna dieta dorosłego. Jeśli chodzi o produkty może jeść prawie wszystko.
      • dziennik-niecodziennik Re: po co chodzić do lekarza? 24.10.12, 10:25
        no bo moze. oczywiscie o ile toleruje.
        • hanna26 Re: po co chodzić do lekarza? 24.10.12, 12:25
          Ja podobnie jak eliszka25 nie rozumiem, jak można prowadzić dziecko do lekarza, któremu się nie ufa. Równie dobrze mogłabym powierzyć oszczędności swojego życia jakiemuś podejrzanemu doradcy finansowemu na zasadzie, "Mieszkam w głuszy, mam tego jednego doradcę, do następnego trzy dni i trzy noce często zmieniając konie, więc trudno, zaryzykuję." Mówiąc najoględniej, żeby nikogo nie urazić - trudny do zrozumienia brak rozsądku.

          Ja mojej pediatrze ufam bez zastrzeżeń, jeżeli ona przepisuje antybiotyk to wiadomo, że jest on konieczny i basta. I tak, wierzę w jej "pierwszą lepszą diagnozę", jak to ktoś uroczo nazwał.

          Ale - tę moją cudowną panią doktor poznałam dzięki forum! I to właśnie dzięki temu forum. smile Prosiłam dziewczyny o polecenie dobrego, sprawdzonego pediatry w mojej okolicy. Nie pamiętam nawet nicku tej mojej wybawczyni, ale dzięki niej jestem spokojna, że idę z dzieckiem do osoby, której ufam. Oczywiście tłumy do niej są zawsze nieziemskie, ale warto.
          A tak przy okazji - jeszcze raz to napiszę - dziękuję! Dziękuję!
    • joshima Re: po co chodzić do lekarza? 23.10.12, 23:21
      Do lekarza z dziećmi chodzę na szczepienia. Poza tym nie mam potrzeby bo nie chorują. Nie jestem przewrażliwiona i nie lecę z katarem po leki.
    • noemi29 Re: po co chodzić do lekarza? 23.10.12, 23:48
      Moje doświadczenia z lekarzami skłoniły mnie do szukania rad w internecie. Gdybym ślepo ufała lekarzom, nie dowiedziałabym się stosunkowo szybko, że moje dziecko musi być rehabilitowane.

      Przykładów ignorancji, szablonowego, schematycznego postępowania mogłabym mnożyć. Od błachych (2 miesiace zielonego kataru i wszyscy bezradni) po poważne w skutkach (moja koleżanka obudziła się, że trzeba coś działać z rocznym dzieckiem, które nie siedzi, nie raczkuje, leży jak lalka, no ale przecież tyle razy lekarz go oglądał i biedaczek nie zauważył, że dziecko ma bardzo obniżone napięcie mięśniowe).

      Reasumując: do lekarzy chodzę, forum czytam (cedzę informacje i nie przyjmuję wszystkiego jak wyroczni), trzymam się zdrowego rozsądku. Amen.

      Ps. Jak dotąd na złe mi to nie wyszło, wręcz przeciwnie.
    • drzewachmuryziemia Re: po co chodzić do lekarza? 24.10.12, 00:33
      nie wiem, nie chodzę, ale nie widzę nic dziwnego w tym, ze ktos idzie i konsultuje problem, porównuje opinie, samodzielnie mysli, zadaje pytania zamiast traktowac to, co usłyszy od lekarza jak prawdę objawioną
      • eliszka25 Re: po co chodzić do lekarza? 24.10.12, 08:28
        to, ze ktos porownuje w internecie doswiadczenia innych, to rozumiem. sama porownywalam, kiedy okazalo sie, ze moj synek urodzil sie z wada. czasem z takiego porownania wychodzi, ze np. warto by bylo zasiegnac opinii innego lekarza. no ogolnie, jak sie madrze do sprawy podchodzi, to mozna tez znalezc wiele madrych rad. nie pojme jednak za chiny ludowe dlaczego ludzie chodza do lekarza, ktoremu nie ufaja. no bo co innego, jesli dziecko jest na cos chore, leczenie nie przynosi spodziewanych rezultatow i ktos pyta w internecie o doswiadczenia innych, a co innego pytanie typu "lekarz zapisal antybiotyk, podac czy nie?". no kurde, to po co szlas do lekarza, skoro sama decydujesz, czy dziecko leczyc tak, jak zaleca lekarz, czy nie. jak lekarz mi sie nie podoba, to go zmieniam, a nie udaje glupa na forum, bo "jakos nie ufam lekarzowi, wiec moze e-mamy madrzejsze".

        a co do prawdy objawionej, to idac do lekarza zakladam, ze jednak na chorobach zna sie lepiej niz ja, wiec przyjmuje tez, ze to raczej on lepiej wie, co mojemu dziecku jest i jak je leczyc.
        • joshima Re: po co chodzić do lekarza? 24.10.12, 09:09
          eliszka25 napisała:

          > nie pojme jednak za chiny ludowe dlaczego ludzie chodza do lekarza, ktorem
          > u nie ufaja.
          Pewnie mieszkasz w stolicy i masz pierdylion lekarzy do wyboru i możesz sobie nawet pozwolić na wybranego prywatnego. Na prowincji nie jest tak słodko. Często jest tak, że z chorym dzieckiem idzie się do tego, który akurat tego dnia przyjmuje. No i można trafić różnie.
          • kijek82 Re: po co chodzić do lekarza? 24.10.12, 15:06
            la province? EEEEwwww
          • eliszka25 Re: joshima 24.10.12, 16:10
            joshima bardziej spudlowac chyba po prostu nie moglas big_grin

            otoz wyobraz sobie, ze mieszkam w malej wiosce w gorach. w naszej miejscowowosci nie ma ZADNEGO lekarza, a cos takiego, jak wizyta prywatna u lekarza w szwajcarii po prostu nie istnieje. nie, nie jest tez tak, ze lekarze w szwajcarii sa fenomenami i zli sie nie trafiaja. trafiaja sie, dlatego np. lekarza dla swoich dzieci zmienilam, kiedy stwierdzilam, ze jednak mi sie nie podoba. zabralam papiery z jednej przychodni i zanioslam do innej, bez tlumaczenia, bo po co?

            acha, zycie na polskiej prowincji tez znam, bo po pierwsze w polsce tez mieszkalam w malej miejscowosci, a po drugie moja rodzina tam zostala, a kontakt mamy staly. poza tym przynajmniej 2 razy w roku tam jestem. no i wyobraz sobie, ze nawet w tej malej miejscowosci moja siostra jakos moze sie umowic w przychodni do tego lekarza, ktorego woli, bo przyjmuje dwoch, w tym ten lepszy nie zawsze.

            owszem, zdarzy sie i mnie, ze dziecko zachoruje akurat wtedy, kiedy nasz lekarz ma np. urlop i przyjmuje nas jakis przypadkowy lekarz, ktory ma za niego zastepstwo. wiosna tak bylo. nie bylam z tego zadowolona, bo dziecku nie pomogl, a syn mial zapalenie ucha. rano bylam u lekarza, a wieczorem pojechalam do szpitala, bo zalecenia lekarza mi sie nie podobaly i chcialam sprawdzic u kogos innego. nie pytalam na forum, czy podac synowi antybiotyk.
            • kijek82 Re: joshima 24.10.12, 19:44
              >lekarza dla swoich dzieci zmienilam, kiedy stwierdzilam, ze jednak mi sie nie podoba. zabralam papiery z jednej przychodni i zanioslam do innej, bez tlumaczenia, bo po co?<

              tak jest rowniez w PL, gwoli scislosci
              • eliszka25 Re: joshima 24.10.12, 22:08
                a czy ja gdzies napisalam, ze tak nie jest? oczywiscie, ze jest, dlatego dziwi mnie, po co ktos chodzi do lekarza, do ktorego nie ma zaufania i po wizycie szuka na forum potwierdzenia, ze lekarz postawil zla diagnoze.
            • joshima Re: joshima 24.10.12, 21:57
              eliszka25 napisała:

              > Nawet w tej malej miejscowosci moja siostra jakos moze sie umowic w przychodni d
              > o tego lekarza, ktorego woli, bo przyjmuje dwoch, w tym ten lepszy nie zawsze.
              No fajnie ma. Sądzę, że wiele mam może jej zazdrościć. A to, że masz rodzinę w jakimś miasteczku w Polsce nie znaczy, że znasz wszystkie realia polskiej prowincji smile


              > rano bylam u lekarza, a wieczorem pojechalam do szpital
              > a, bo zalecenia lekarza mi sie nie podobaly i chcialam sprawdzic u kogos innego
              No i bardzo prawidłowo.
              • eliszka25 Re: joshima 24.10.12, 22:12
                joshima, ja nie napisalam, ze znam wszystkie realia. ty znasz wszystkie? raczej nie sadze. wiem tylko, jak to mniej wiecej w malej miejscowosci wyglada. poza tym mala miejscowosc to niekoniecznie miasto. jestem corka rolnika, wiec sila rzeczy wychowywalam sie na wsi i moja rodzina tez mieszka na wsi. osrodek jest jeden, gminny i przyjmuje w nim 2 lekarzy, tylko przed poludniem. no, raz w tygodniu chyba do 15. raczej watpie, ze wiekszosc e-matek zazdroscilaby takiego dostepu do lekarza smile.
        • heja5 Re: po co chodzić do lekarza? 24.10.12, 12:02
          no dokładnie o to mi chodziło. Wiadomo, że doświadczenia dobrze wymieniać, tak samo opinie o lekarzach, ale decydowanie czy dziecku podać lek czy nie, a może inny, powiedzcie jaki, to już przesada. O takie rzeczy to się pyta lekarza, a po co, a czy można to jeszcze jakoś sprawdzić, jak? to chyba normalne pytania, na które lekarz powinien odpowiedzieć. I wiem, że z dzieckiem czasami trudno, ale przecież się da.
    • kijek82 Re: po co chodzić do lekarza? 24.10.12, 08:25
      chodzę na szczepienia.
      Nie wierze szamanskim sposobom (te niby"szamanskie"sa w wiekszosci krajow UE refundowane na rowni z nieszamanskimi) - nawiazujesz do wątku o medycynie alternatywnej?
      Lekarz mi doradza,ale pytam rowniez innych lekarzy(znajomych), cenię opinie w kwestiach "chirurgicznych"-przepuklina, napletek itp. Nie cenie opinii w kwestiach zywienia.
      Wydaje mi sie , ze istnieje wieksze zaufanie na linii matka-lekarz niz na linii lekarz-matka - czesc lekarzy W OGOLE nie zwaza na opinię matki, ktora ZNA swoje dziecko i WIE sporoo jego organizmie.
      Kazda matka szukajac innych opinii, porad,najlepszych rozwiazan dla SWOJEGO dziecka (oczywiscie przepuszczajac wszystko przez osobiste sito rozsądku) wydaje mi się bardziej troskliwa (czasem moze zbyt zaaferowanawink) niż osoba ktora bez mrugniecia okiem przyjmuje pierwszą lepszą i jedyną diagnozę. Nawet cholera kupujac cos cennego porownuje oferty przez pol dnia, a ty nie?
    • mw144 Re: po co chodzić do lekarza? 24.10.12, 08:56
      Chodzę po zwolnienia, jeśli dziecko jest chore i po leki na receptę, jeśli takich potrzebuję. Jeśli chodzi o diagnozę, to pediatra z NFZ moich dzieci trafia raz na 10 przypadków. Raz uwierzyłam w tę jej "diagnozę", leczyła mi dziecko z anginy przez 2 m-ce trzema antybiotykami, bo żaden nie działał. Poszłam do innego lekarza, kazał NATYCHMIAST odstawić wszystkie leki, bo dziecko nie ma anginy, tylko gardło podrażnione od antybiotyków i dziecko w ciagu kilku dni wróciło do normy.
    • anusia_magda Re: po co chodzić do lekarza? 24.10.12, 09:41
      A ja uważam że duzo lekarzy szczela byki, zapisywano na np. antybiotyk na trzydniówkę, chciano łączyc szczepionki ect... Więc chodzę do lekarza, ale też szukam informacji ( net), jesli ma wątpliwości idę do innego, pytam...
      • una_mujer Re: po co chodzić do lekarza? 24.10.12, 09:56
        Wiesz... Lekarze są różni. Miałam pecha na wakacjach dostać makabrycznej alergii (potem się okazało, że na żel dla niemowląt Johnson&Johnson). Normalnie calutka byłam w wysypce, czerwonej, zaognionej, masakra. A karmiłam wtedy piersią, więc żaden Zyrtec ani nic podobnego nie wchodziło w grę. No to poszłam do lekarza, w Istebnej do przychodni. Pani obejrzała, pokiwała głową, powiedziała, że alergia i że faktycznie nie mogę brać Zyrtecu ani Claritine i coś tam przepisała. Na szczęście aptekarz był gadatliwy i okazało się, że to był antybiotyk!!!!!!!!!!!
        Nie wykupiłam, pojechałam na pogotowie i tam dali mi jakiś zastrzyk, który trochę pomógł... Pewnie jakbym nie pogadała z aptekarzem, to i tak bym nie wzięła tego leku po przeczytaniu ulotki, ale portfel miałabym lżejszy... No i jak tu ufać lekarzom?
      • kijek82 Re: po co chodzić do lekarza? 24.10.12, 10:14
        byk uszczelonysmile
      • anusia_magda Re: po co chodzić do lekarza? 24.10.12, 10:21
        łoooo..no tak zdarza się smile
    • kijek82 Re: po co chodzić do lekarza? 24.10.12, 10:16
      oj. robi sie watek opowieści podwórkowych "jak to poszłam do lekarza i wystawił błędną diagnozę", chyba nie o to autorce chodziło - pytała po co chodzi się do lekarza.

      Nie mogę się powstrzymać - żeby potem pohejtować na forumsmile
    • vangie Re: po co chodzić do lekarza? 24.10.12, 12:39
      po to, zeby mi potwierdzil, ze osluchowo czysto i ten kaszel ktory go tak meczy to nie spowoduje nagle zapalenia pluc
      sto tysiecy syropow na kaszel, wzmocnienie itp przepisanych przepuszczam przez sito wlasnych obserwacji
    • mamatin Re: po co chodzić do lekarza? 24.10.12, 13:34
      po to aby zapisał nurofen albo paracetamol, bo zazwyczaj nie wie co dziecku jest.
      I żeby osłuchał płuca, bo sama nie potrafię.
      • kijek82 Re: po co chodzić do lekarza? 24.10.12, 13:55
        stetoskop i gotowe, nie mam swojego,ale po sasiedzkusmile
        • vangie Re: po co chodzić do lekarza? 24.10.12, 14:25
          serio potrafisz wysluchac u dziecka? bo ja znam lekarzy co sie tego nie podejma wlasnie dlatego, ze u malego dziecka inaczej slychac
          • kijek82 Re: po co chodzić do lekarza? 24.10.12, 15:03
            to ze potrafie nie oznacza, ze sie podejmujesmile . Ciocia i babcia mnie uczyly m.in....na kuzynkach haha (od nastu latsmile)tak dla zabawy, pare podstawowych "zadan"lekarskich umiem wykonac co nie oznacza ,ze wykonuję.
            BTW - co to za lekarze???
    • doti_2 Re: po co chodzić do lekarza? 24.10.12, 14:20
      po to żeby osłuchał dziecko i zajrzał do ucha. Po zwolnienie. Po to żeby poznać jego opinie na temat danych objawów.

      Dlaczego czytam i pytam na forum, w necie - bo na własnych dzieciach i sobie stwierdziłam że lekarz wiele rzeczy bagatelizuje i nie zajmuje się zapobieganiem ale leczeniem występujących już problemów i to pod warunkiem, że nie nakładają się na siebie.
      Jeśli człowiek ma problemy z wieloma rzeczami tzw POZ wybiera to co jest jego dziedziną, specjaliści wybierają swoje a pacjent zostaje z nierozwiązanym problemem.
      Znam wiele osób które tylko własną dociekliwością i szukaniem możliwych przyczyn w końcu zdiagnozowały skąd ich nieraz wieloletnie problemy.

      Przykład z tego tygodnia - od 2 lat twierdzę że młody nie rośnie jak trzeba, że może alergia. Pediatra głuchy - niech się pani odczepi, przecież rośnie...., proszę nie tuczyć dziecka.....
      Syn nie ma objawów skórnych ani z układu pokarmowego, zrobiłam prywatnie testy i wyszła alergia. Może po jej eliminacji uda mi się polepszyć jego rozwój, ale lekarz mi w tym nie pomógł.

      Nie dywaguję na temat warto/nie warto podać antybiotyku bo pediatra z tym nie przesadza, ale rutyna zabija, niestety pacjentów a nie lekarzy.
    • joxanna Re: po co chodzić do lekarza? 24.10.12, 14:50
      Mam lekarkę, której ufam. Znając jej metody leczenia, nie chodzę już za częstosmile

      Ale czasem zdarza się, że dziecko wygląda gorzej, niż lepiej i muszę iść do innego lekarza. W moje przychodni jest 5 pediatrów - poza moją (dla mnie super), dwoje jest ok (przepisują antybiotyki, ale na moją prośbę zaczynamy - i kończymy - leczyć zwykłymi lekarstwami) i dwoje zaczyna od antybiotyków i nie podejmuje dyskusji. Trafiłam do nich z przypadku.

      Ale nawet moja pediatrzyca - no, jednak jest od lekkich chorób i szczepień. Tu jej ufam. Ale jak potrzebowałam specjalistyczne badania dla dziecka to z internetu dowiedziałam się jakie badania zrobić przed pierwszą wizytą, bo ona akurat nie wiedziała, jakie są procedury przy leczeniu mocno specjalistycznym. Tak, więc poszłam z listą potrzebnych badań i dostałam skierowanie na badania dla dziecka.
    • zielonakoniczyna heja5 24.10.12, 16:49
      Juz uspokajam Twoja ciekawosc, bo oczywiscie Twoj post jest odpowiedzia na moj,prawda? Ciekawi mnie dlaczego nie zapytalas na moim watku? Chcialas od razu afery, ze niby taka rozsadna i madra jestes? No to chyba troche sie przeliczylas po przeczytaniu odpowiedzi, co?

      Jak juz wspomnialam DOSWIADCZENIA Z LARYNGOLOGAMI I CHOROBAMI USZU NIE MAM! Martwi mnie, ze Synus wciaz pyta CO??? wiec chcialam sprawdzic czy ze sluchem jest wszystko dobrze. Poszlam do laryngologa, ktory ma dobre opinie, i wyobraz sobie, ze nie jest tak, ze masz np 20 do wyboru- wybierasz sposrod gora 3( i wcale nie mieszkam na jakims zadupiu).
      Przed gabinetem tlumy- pani dr zabiegana, wszystko szybko, zajrzala ekspresowo do uszu, nosa, gardla i ... antybiotyk! bylam zdziwiona, zapytalam czy na pewno musi byc antybiotyk... tak, musi, przez 7dni.
      Zapytalam na forum o doswiadczenia mam dzieci, ktore mialy podobny problem, choc moj Syn na zaden bol sie nie skarzy. Oczywiscie to ja podejmuje ostateczna decyzje- nie wierze slepo lekarzom, nie kazdemu, a juz na pewno ni takiemu, ktorego widze po raz pierwszy, ale czy to jakas wada?
      Wole zapytac o to niz rozpisywac sie o noszeniu czapek czy rajstop itd
      Mysle, ze na forum kazdy znajdzie cos dla siebie i zawsze znajdzie sie tez ktos- kto nie ma odwagi zapytac wprost, tylko zaklada kolejny watek, krytykuje, nie znajac sprawy... beznadzieja...

      Mam nadzieje, ze Cie nie zawiodlam tym razem i zrozumialas co napisalam.

      Pozdrawiam smile

      Aha, do lekarza chodze gdy mam problem- a za taki uwazam przypuszczalny niedosluch u 3-letniego dziecka. Ot, cala filozofia.
      Nie, nie mam 15lat smile
      • zielonakoniczyna Re: heja5 24.10.12, 16:51
        Zapomnialam dodac, ze odpowiedzi na moim watku utwierdzily mnie w tym, ze badanie moglo byc niedokladne i ze na zaczerwienione ucho raczej antybiotyku nie przepisuje sie.
        • heja5 Re: heja5 24.10.12, 18:00
          Twój wątek przelał tylko moją czarę goryczy i nie odpisywałam na nim bo nie lubię zaśmiecania wątków na konkretny temat, informacjami czy pytaniami, które nie dotyczą jego sensu.
          A uwierz mi, że nie musisz się czuć wyjątkowa, bo takich wątków jak Twój, jest na pęczki.

          Żeby nie było - ja też ślepo nie ufam każdemu lekarzowi, ale jeśli nie mam pewności, to jednak wolałabym szukać potwierdzenia u innego lekarza. Tutaj do dowolnych objawów każdy dopasuje sobie chorobę, którą miał, zna, miało jego dziecko, babcia itp, a sytuację moją i mojego dziecka najlepiej ocenię ja i lekarz (jeśli nie ufam jednemu, to idę do drugiego, albo ostro dopytuję).
          • zielonakoniczyna Re: heja5 24.10.12, 18:51
            A ja robie to co Ty + zapytanie na forum, bo uwazam, ze to w niczym nie szkodzi, oczywiscie nie zawsze` smile
            Nie jestem wyjatkiem, ale tez nie uwazam, ze moj post i zawarte w nim pytania sa na rowni z innym watkami typu- czy podac antybiotyk, wlasnie.
            Kontrola u innego lekarza, owszem, ale kazdy wie, ze do laryngologa raczej trudno isc z dnia na dzien i to dzien po dniu.
            Tyle.
    • 1matka-polka Re: po co chodzić do lekarza? 24.10.12, 20:58
      Chodzę do lekarza, żeby sprawdził, czy dziecko nie ma zapalenia płuc i po zwolnienie.

      heja5 napisała:
      >
      > Ludzie - dlaczego żadnemu z Was nie przyjdzie do głowy zapytać lekarza o coś wi
      > ęcej, np. dlaczego zaleca antybiotyk?

      Hahaha, ty chyba masz 15 lat i nie masz pojęcia jak ludzie reagują, kiedy wydaje im się, że ktoś podważa ich kompetencje.
      Ostatnio kaszel u dziecka, lekarz wypisuje jakieś pierdy, potem pulneo, pytam się czy to konieczne, a pani doktor podniesionym głosem, jak pani nie chce leczyć dziecka to nie, i nic mi nie wypisała. Dziecko po tygodniu wyzdrowiało bez żadnych leków, poszłam jeszcze po wszystkim na kontrole, czy w oskrzelach/ płucach nic nie ma.
      • heja5 Re: po co chodzić do lekarza? 24.10.12, 21:39
        no i tu się mylisz, bo zdarzyło mi się walczyć o informacje m.in. z lekarką (neurolog) koło 70 (tak, tak - tacy jeszcze pracują), a dodam, że ja mam lat prawie dzieści, ale traktują mnie (bo ponoć wyglądam) na naście- czyli z góry- żeby było jasne. łatwo nie było, ale w stanowczy, aczkolwiek kulturalny sposób dowiedziałam się tego co chciałam i diagnoza, od której prawie osiwiałam okazała się nie taka straszna - chociaż wyciąganie było trudne i dobrze, że był przy tym mąż, bo byłoby tylko stanowczo.
        Niestety spotykam się z tym dość często (chociaż normalni lekarze też się zdarzają), ale trening czyni mistrza wink
    • leneczkaz Re: po co chodzić do lekarza? 25.10.12, 09:43
      Mój antyboli nie zleca.. Natomiast ma upodobania w dodatkowych badaniach wszelakich .. ostatni np. zleciła kolonoskopię (w wersji dla dzieci) mojemu 4-latkowi big_grinbig_grin.
      Uwielbiam ją, ale akurat nie mam przyjemności w zwiedzaniu gabinetów lekarskich więc dzielę skierowania na 10 wink
      • kijek82 Re: po co chodzić do lekarza? 25.10.12, 10:10
        leneczkaz to twoj blog?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka