Dodaj do ulubionych

"niezdrowe" buty

19.07.04, 10:53
Dziewczyny, co sadzicie o kupowaniu dizeciom "niezdrowych" butów? Ostatnio
widziałam dziecko około roczku w zwykłych gumowych sandałkach, bez zapietka,
usztywnionej kostki i ogólnie składających sie z kilku tylko paseczków. Albo
koleżanka włozyła czterolatce chodaki na imprezę dziecięca i mała nie mogła
biegac bo co chwile się przewaracała albo jej spadały te drewniaki. Moze ja
jestem przewrażliwona, ale szukam bucików tylko bezpiecznych, sztywnych i z
profilowana wkładką? Kto jest nienormalny ja czy one? a może to wszystko
norma? Proszę o opinie.
Obserwuj wątek
    • mamaemilii Re: "niezdrowe" buty 19.07.04, 11:08
      Ja się trzymam zaleceń ortopedy i nigdy nie kupię dziecku zwyklych, niezdrowych
      butów. Przecież to ksztaltuje mu noge na cale zycie. Ja sie po prostu boje
      takich butow bez atestu.
      pozdrawiam
      • jklk Re: "niezdrowe" buty 19.07.04, 11:18
        Mnie zastanawia, dlaczego na rynku jest tak dużo butów, których dzieci w ogóle
        nie powinny nosić? Moja córka jest już większa, ma rozmiar 26 i kupienie dla
        niej zdrowych butów w normalnym sklepie graniczy z cudem. Wśród sandałów może z
        10 % ma sztywna piętę. Zastanawiam się, może już w tym wieku można odpuścić te
        zdrowe buty? Chociaż także na półkach dla zupełnych maluchów jest mnóstwo
        takich modeli, które budzą zgrozę na nóżkach bobasa dopiero co stawiającego
        pierwsze kroczki...
        • elisa1974 Re: "niezdrowe" buty 29.07.04, 14:17
          Ja tez mialam takie obawy z moim synkiem ktory na dzien dzisiejszy ma 2,8 latek
          i nr buta 26. Na dzien dzisiejszy ma sandalki bez pietki,ale bardzo dobrze
          wyprofilowane i usztywnione na grubuch paskach nabukowych.
          Kiedy byl mniejszy stawial nozki(kolanka) do srodka ja zaprowadzilam go do
          pediatry w polsce, ktory natychmiast zalecil mi buty ortopedyczne.
          Dla sprawdzenia zaprowadzilam synka do ortopedy we wloszech i tam calkiem inna
          wersja! Mianowicie ze to jest nieprawda, ze dzieci maja nosic przez tak dlugi
          okres buty usztywniane, wystarczy tylko pierwszy rok, od momentu chodzenia,
          wlasciwie do nr.24, a takie ortopedyczne buty w jakich zaprezentowal sie moj
          synek to wiecej szkody mu narobia niz korzysci, poniewaz znieksztalcaja stopki,
          sa po prostu za sztywne. Potem skonsultowalam sie internetowo z kilkoma
          producentami butow (Primigi, Chico,) i oni potwierdzili slowa wloskiego
          ortopedy i kazali mi zwracac uwage na certyfikaty produkcji oraz wkonanie
          wkladek te rzeczy sa wazne. Czyli warto sie zastanowic: ktore to sa"niezdrowe
          buty". zaznaczam ze moj synek na dzien dzisiejszy ma prawidlowe nozki,
          sprawdzone rowniez przez tego samego pediatre w polsce!
    • t.nina Re: "niezdrowe" buty 19.07.04, 12:07
      Pomijając kwestię finansowa, bo jak wiadomo dobre buty dla dziecka nie są
      tanie, często źle dobrane obuwie jest wynikiem głupoty i nieodpowiedzialności
      rodziców. Niespełna dwuletnia córka mojej koleżanki chodziła wiosną w płytkich,
      wsuwanych półbucikach, o tak cienkiej i miekkiej podeszwie, że jestem
      przekonana, iż dziecko czuło kazdy kamien pod stopą. Butki z cienkiej skórki,
      mieciutkiej, z niską piętą,usztywnioną mniej niż kapcie Befado jakie kupuje
      mojemu dziecku. Buty te obejrzałam dośc wnikliwie, gdyż kolezanka chwaliła mi
      się jakie to fajne mięciutkie buty kupiła dziecku. Kiedy delikatnie
      zasugerowałam, że nie jestem przekonana do butów tego typu dla małego jeszcze
      dziecka, koleżanka mnie wyśmiała, że ja jak zwykle jestem przewrażliwiona, że
      my w latach 80tych chodziłyśmy w jeszcze gorszych butach i mamy nogi proste, a
      w ogóle to jej się nie podobają buty za kostkę bo wizualnie są toporne.
      Zdębiałam. Co Wy na to?
      Jeśli natomiat chodzi o wspomniane we wstępie kwestie finansowe, nie chcę się
      wypowiadać, gdyż na szczęście ten problem jest mi obcy i nie wiem jak bym sobie
      radziła żyjąc na innym poziomie finansowym. Nawet nie wiem czy można kupić
      zdrowe buty dziecku za np.30-40PLN.

      • edwo Re: "niezdrowe" buty 19.07.04, 12:25
        Prawdopodobnie, gdybyś "żyła na innym poziomie finansowym" to też byś
        wykazywała symptomy głupoty i nieodpowiedzialności, bo nie byłoby Cię stać na
        buty dla dziecka za 100 lub więcej złotych. Moje dzieciaki zdrowe buty nosiły
        tylko w pierwszym okresie gdy nauczyły się chodzić, poza tym latają w
        niezdrowych, ale wygodnych butach, takich w jakich czują się najlepiej. Póki co
        jeden 6 lat a drugi 2 lata nóżki mają w porządku. Po części zgadzam się z Twoją
        koleżanką, że kiedyś takich butów nie było i jakoś dzieciaki żyły. Oczywiście
        uważam, że jak ktoś ma pieniądze i taki kaprys to może kupować te zdrowe, ale
        nie sądzę, żeby tylko buty decydowały o zdrowych stopach dzieci, ani tym
        bardziej o mądrości i odpowiedzialności ich rodziców.
        • t.nina Re: "niezdrowe" buty 19.07.04, 13:34
          Opisane przeze mnie buty kosztowały 68PLN i takowe nie zostały zakupione z
          braku funduszy, lecz dlatego,że odpowiadały gustom mamusi. I to w moim
          mniemaniu jest nieodpowiedzialnością, bo widziałam jak dziecko stawiało stopy w
          tych butach (szło na wewnętrznym jej brzegu). Jak pisałam nie wypowiadam się w
          kwestii faktycznego braku pieniędzy. Nie uważam rownież, że kupowanie zdrowych
          butów jest kaprysem, zwłaszcza gdy kogoś na to stać, bo wychodzę z założenia iż
          lepiej dmuchać na zimne niż potem szukać ortopedy, gdy już jest za późno. Jest
          to też kwestia priorytetów, bo ludzie zazwyczaj mają na to na co chcą.
      • grajka11 Re: "niezdrowe" buty 19.07.04, 12:27
        Nawet nie wiem czy można kupić
        > zdrowe buty dziecku za np.30-40PLN.
        >
        zdecydowanie nie, bo jeżeli nawet wyglądają "zdrowo" to są z marnego materiału
        skaja lub coś z plastiku, bądź są topornie ciężkie. Na tą przyjemność trzeba
        zarezerwować od 100 w zwyż. U mnie było tak, że buty kupione na wiosne do
        jesieni były za małe, a z jesieni za małe na wiosnę. Częst musieliśmy zmieniać
        w ciągu roku dwie zmiany butów, bo Kasia szalała, teraz ma nogę 39 i znaszam
        buty po niej, ale uspokoiła się po ok. 10 latach. Szkoda było mi dać na buty
        sporą kwotę i oddać komuś te butki a kupić za 6 mies. nowe znowu drogie.
        Byliśmy na dorobku w czasie budowy i rozumię mamy, które kupują buty "gorsze".
        Oczywiście nie rozumię np. chodaków - udręczenie dla dziecka. Tu potrzebny jest
        złoty środek. Teraz Grześ ma porządne buty, na razie nie rośnie mu noga tak
        szybko, ale nie wiem co będzie za np. dwa lata.
        Pozdrawaim Grajka
        • archiwald4 Re: "niezdrowe" buty 19.07.04, 12:52
          Zgodzę się, że zdrowe buty są droższe niż te inne, ale nie muszą być aż tak
          drogie jak piszecie, choć pewnie to zależy od miejscowości. Ja mieszkam w
          Kielcach, kupiłam dziecku 1, 5 roku butki sandałkowate (bez palców, z wzorkami
          z dziurek, w ładnym granatowym kolorze, z profilowaną stopą, sztywną pętką,
          sznurowane) za 66 zł. Od lat (dla starszej córki też) takich zakupów dokonujemy
          w sklepie zaopatrzenia protezowego przy poradni ortopedycznej.
          • edytek1 Re: "niezdrowe" buty 19.07.04, 13:11
            A ja mam zmarnowane stopy... do tego stopnia, że wstydzę się włożyć sandałki.
            Na nogach mam haluksy, płaskoskostopie, skrzywiony mały palec u lewej stopy...
            Część z mojej rodziny twierdzi, że to dziedziczne tylko gdybym miała dobre
            butki może spustoszenie byłoby mniejsze????? Haluksy mam mój tata i jego
            siostry, ale płaskostopia nie ma nikt, krzywych palcy też. Nie mamm pretensji
            do rodziców, ale w latach 80 o zdrowych butach mało kto słyszał. TERaz mam 2
            latkę i ani razu nie kupilam jej kiepskich butów. (Dostaję białej gorączki gdy
            moi rodzice zakładają jej do pobiegania buty kupione na basen - piankowe
            zapinane w kostce). Buty to niemały wydatek mała ma 2,3 i rozmiar butka 26(
            Bartki) w tym roku zalicza 2 parę sandałek w zeszłym było podobnie. Narazie nie
            muszę wybierać buty czy spodnie, ale gdybym musiała buty byłyby zdrowe a
            spodnie z ciuchlandu. Buty to priorytet.
        • wio_sna Re: "niezdrowe" buty- chodaki 19.07.04, 14:58
          chodaki są akurat zdrowymi btami. Zaleca się je dzieciom mającym płaksostopie, bo chodząc w nich doskonale ćwiczą mięśnie stopy.
          • kajami1 Re: "niezdrowe" buty- chodaki 19.07.04, 18:23
            Czy mówisz o chodakach z drewnianą podeszwą? Bo jeśli tak to zgodzić się z Tobą
            nie mogę. Jak twarda podeszwa wpływa na stopy nie wiem ale co dzieje się ze
            stawami skokowymi to poprostu masakra. Nie bez powodu wycofano, kiedyś b.
            popularne w szpitalach drewniaki. Wierz mi, nie decydował o tym odgłos przy
            chodzeniu.
            Jako była maniaczka drewniaków leczę stawy skokowe od 2 lat.
            • wio_sna Re: "niezdrowe" buty- chodaki 19.07.04, 22:17
              Nie wiedziałam. NIe jestem fachowcem, powtarzam to
              co słyszłam od lekarza.
              Przecież dziecko nie chodzi w butach 8 godz.
              dziennie. Może to też jest ważne.
              Pozdrawiam Wiosna
              • jokrru klapki na płaskostopie 29.07.04, 15:11
                Mojemu czteroletniemu synowi lekarz ortopeda
                też zalecił od czasu do czasu (!!!!) zakładać
                klapki najlepiej japonki, miękkie, gumowe, bez zapięcia
                aby zmusiś stopy i palce do przytrzymywania buta
                i w ten sposób wymusić ćwiczenia stóp.
                Syn ma stopy lekko płasko-koślawe.
                Niestety sam lekarz po chwili dodał,
                że sam ma 4roletniego syna i wie, że w przypadku takiego dziecka
                nakłonienie go do noszenia klapek jest nierealne
                więc i ja na razie ich nie kupiłam.

                Syn początkowo nosił Bartki, teraz MEMO,
                po tym sezonie planujemy wrócić do Bartków.
                Też jestem przewrażliwiona na punkcie obuwia,
                choć ja mam stopy wręcz książkowo wykształcone
                a moi rodzice kupowali mi buty bez specjalnej dbałości.
                Syn zawsze nosił dobre buty i ma problemy
                ze stopami,
                mam jednak nadzieję,
                że dzięki odpowiedniemu obuwiu i ćwiczeniom wada ta zostanie
                zniwelowana a nie pogłębi się.

                Pozdrawiam,
                K.
      • renika5 Re: "niezdrowe" buty 19.07.04, 14:28
        Ja jestem zwolenniczka tzw zlotego srodka, kupuje dobre buty z atestem ale nie
        tak razreklamowanej firmy jak Bartek, sa tansze kosztuja ok 70 zl i sa naprawde
        dobre polecam polskie firmy Mrugala i Mazurek (maja swoje strony internetowe).
        Kiedys dzieci chodzily boso i to bylo najlepsze, kiedys tez nie bylo
        komputerow...
        PS Dziewczyny prosze nie dyskutujcie o zasobnosci portwelow to nie miejsce,
        swiata nie zmienicie, nie kazdy ma po rowno
        • t.nina Re: "niezdrowe" buty 19.07.04, 14:36
          Bądź świadoma, że Twój złoty środek dla niektórych jest kwotą niebotyczną.
          • wio_sna Re: "niezdrowe" buty 19.07.04, 14:44
            Niektórych nie stać na buty dla dziecka za 30 zł, a co dopiero za 130. Ja bym się tak nie oburzałam.
            Wiosna
            • t.nina Re: "niezdrowe" buty 19.07.04, 15:05
              Mam więcej zrozumienia dla tych których nie stać na buty nawet za 30zł, niż dla
              tych którzy zamiast wydać na porządne buty dla dziecka wolą kupić przynajmniej
              2-3 płyty CD w miesiącu bo lubią mieć oryginalne nagrania.
      • agataewa Re: "niezdrowe" buty 28.07.04, 15:44
        z tego co pamietam w tzw. "naszych czasach" byly pawie wylacznie okropne
        ortopedyczne buciki, ktore faktycznie nam krzywdy nie zrobily...
        bywaja panie w sklepch nawet, ktore zachwalaja butki w taki oto piekny sposob:
        skoro taki sprawdzony producent wypuszcza na rynek buty dla maluchow, ktore
        wygladaja tak czy inaczej, to znaczy, ze takie tez sa baaardzo zdrowe wink nie
        dajcie sie mamy!
    • burza4 Re: "niezdrowe" buty 19.07.04, 15:00
      na wakacjach zagranicą niejednokrotnie obserwowałam następujące zjawisko -
      znakomita większość dzieci biega tam w "niezdrowych" butach, tzn. bez zapiętka.
      I jakoś żyją. Na starym e-dziecku jakiś pediatra kiedyś uzasadnił opinię, że te
      usztywniane zapiętki w ogóle nie mają większego znaczenia, ale dawno to było i
      nie przytoczę argumentów.

      W kazdym razie maluchy w innych krajach znacznie częściej biegają w lekkich
      sandałkach niż u nas. I na pewno nie wynika to ze względów finansowych, bo jak
      kogoś stać na hotel za 1000 euro od osoby, to na pewno nie załowałby dziecku na
      buty.

      Notabene nie czytywałam literatury fachowej (o profilowanych wkładkach bladego
      pojęcia nie miałam) więc moja też sandałki miała "niezdrowe", bo takie akurat
      się w sklepie trafiły, biegała w tenisówkach itp. i jakoś żadnych perturbacji
      ze stopami nie ma.
      • ma.pi Re: "niezdrowe" buty 20.07.04, 15:06
        burza4 napisała:

        > na wakacjach zagranicą niejednokrotnie obserwowałam następujące zjawisko -
        > znakomita większość dzieci biega tam w "niezdrowych" butach, tzn. bez
        zapiętka.
        >
        > I jakoś żyją.

        Mieszkam za granica i tutaj wlasnie chyba ponad 90% dzieci biega w tych
        niezdrowych butach i epidemi na "koslawcow" z tego powodu nie ma.
        W butikach mozna kupic te "lepsze" buty za odopwiednia cene, tylko, ze te
        butiki zazwyczaj swieca pustkami.

        I ktos ponizej wspominal o obcasie Thomasa. Butow z takim obcasem nie powinno
        sie zakladac dzieciom, ktore nie maja okreslonej wady stopy. Te obcasy sa tylko
        po to aby korygowac istniejace wady (i to tylko kilka wad). W zadnym wypadku
        nie powinny byc uzywane profilaktycznie, bo przyniosa wiecej szkody niz pozytku.

        Pozdr.
      • elisa1974 Re: "niezdrowe" buty 29.07.04, 14:28
        zgadzam sie z toba i wczesniej wlasnie na ten temat napisalam. Moj pediatra we
        wloszech wysmial mnie jak zobaczyl mojego synka w tych ortopedycznych butach
        kupionych w polsce za naprawde nie male pieniadze.
        Tutaj juz od lat 70-tych obalono teze noszenia takich sztywnych butow, podobno
        jezeli dziecko nie ma zadnych problemow a stosuje sie u niego takie "zdrowe
        buty" to wiecej czynizlego niz dobrego. Dlatego ty nie widzailas za granica
        dzieci w tych buciorach. Wazne sa buty wykonane z dobrego materialu i dobrze
        wyprofilowane. ja to zrozumialam pozniej troche pomeczylam synka w
        tych "zdrowych butach" a teraz smiga w niezdrowych ale ze wszystkimi atestami
        europejskimi, a w domu na bosaka...
    • mama007 Re: "niezdrowe" buty 19.07.04, 15:52
      ja ostatnio rozmawiałam z pewną panią doktor (jest ordynatorem na pediatrii, ma
      wieloletnie doświadczenie, leczyła mnie, mojego brata, teraz konsultuję z nią
      wszystko, co dotyczy mojej córy) i... jednym słowem - dostałam opiernicz jak
      zapytałam czy jedyne dobre buty dla dziecka to Bartek za 120zł?
      Co usłyszałam? Że chyba zwariowałam, mam jej nie kupować takich butów smile) A jak
      zapytałam czy wszystkie buty z atestem są w porządku to ciocia (tak ją nazywam
      już od dawna) powiedziała mi, że buty nie mają mieć atestu, tylko mają być
      dobre smile Mam kupować buty wygodne, z dobrych materiałów i takie, w które są po
      prostu w porządku. Nikt o zdrowych zmysłach nie kupi dziecku gumowych sandałków
      czy gumowców do chodzenia przez cały rok....
      Jedyne czego mam Asi nie kupować to tenisówki z rynku smile

      I jeszcze kilka słów na temat butków Befado itp - to są naprawdę tanie i dobre
      buty. Nie dlatego, że to fuszerka. Dlatego, że są zrobione z tańszych
      materiałów. Tańszych, ale niekoniecznie gorszych. Moim zdaniem jeans to lepsze
      niż skóra złej jakości....

      pozdrawiam
      Aga
    • ofusz Chyba 19.07.04, 16:07
      jak we wszystkim trzeba zachowac doze zdrowego rozsadku. Wywazyc to rowniez
      ekonomicznie.
      Podrozujac troche sie naogladalem jak sie dzieci chowa i wiekszosc
      nieswiadomych tego matek gdyby zobaczyla 2-tygodniowe pociechy w Wlk. Brytanii w
      marketach z gola glowka i bosymi stopami przy "tylko" plus 15 stopni dostalaby
      zawalu wink

      Tak samo jest z butami. Czy np. szczepieniami (lepiej nie rozpoczynac tematu smile
      Z jednej strony zdrowie z drugiej reklama.

      Moze warto (bez wzgledu na cene butow) odwiedzic ortopede raz na pol roku?
      Byc moze w tenisowkach rowniez wyrosna ksztaltne i zdrowe stopy? wink
      • kajami1 Re: Chyba 19.07.04, 18:37
        My jesteśmy pod opieką ortopedy od dnia urodzenia Michałka. Jakiś czas temu
        lekarz ten stwierdził, że mogę stopy mojego dziecka traktować jakby od
        urodzenia były zdrowe. Nie zdziwicie się pewnie, że pierwszą rzeczą o którą
        spytałam były buty. Powiedział mi, że elastyczna podeszwa, twardy zapiętek i
        szerokie noski są podstawą dla wszystkich dzieciaczków, niezależnie czy ich
        stópki były zdrowe od początku czy też wymagały interwencji chirurga.
        Ja kupuje Miśkowi Antylopy bo tylko one nie są na niego zaciasne. Wydaję ponad
        100 zł na jedną parę, która nie zawsze wystarcza na jeden sezon. Jeśli dopiszę,
        że cały czas żyliśmy z jednej pensji to wiadomym będzie, że wydatek był to dla
        nas ogromny. Ale mamy pełną świadomość tego jak ważne są zdrowe stopy.
        A ciuszki Michaś nosi po dzieciach moich koleżanek, z ciuchlandów a w
        najlepszym układzie dostaje w prezencie na urodziny, imieniny, dzień dziecka
        czy też bez okazji od chrzestnego, bądź babci.
    • truskawkam73 Re: "niezdrowe" buty 19.07.04, 20:21
      Dziewczyny, moja szwagierka (i chrzestna mama Kacperka) pracuje w CELAPO (jest
      tam kierowniczką, jest naprawdę doskonałym specjalistą od stóp, zwłaszcza
      dziecięcych) podarowała mojemu synkowi śliczne skórzane, z usztywnianymi
      piętami, sandałki na lato, przy czym kategortcznie nakazała mojemu mężowi
      wyrwać taką "gąbkę", która znajduje się w środku stopy po zewnętrznej
      stronie ... Bez komentarza. Monika
      • lnga Re: "niezdrowe" buty 19.07.04, 21:53
        Ja właśnie dziś zaopatrzyłam się,a raczej córkę w buty.Kupiłam buty ortopedyczne
        firmy ;Postęp;Bardzo je sobie chwalę,bo wcześniej kupowałam starszej córce.Raz
        pokazałam ortopedzie i powiedział że są dobre.
        Jedna z mam z Kielc,chyba też je chwaliła wcześniej.Dla starszej córki znajomi
        właśnie z Kielc mi je sprowadzali.
        Jestem z Warszawy i udało mi się kupić buty ;Postęp;w ;ŻANCIEcryingnie wiem
        dokładnie jak sie pisze),w sklepie ;Bartka;Cena też może nie tak niska bo
        najmniejszy numer kosztuje 74 zł ,najdroższe 99 zł.
        Wybieram się do ortopedy w najbliższym czasie to się dopytam o te buty.
        Też słyszałam od koleżanki ze jakiś ortopeda powiedział,że błąd popełniają
        rodzice,jeśli najpierw dziecko wsadzają do butów tych zdrowych,z tą gąbko w
        środku,a potem do butów normalnych,bo jakiś tam mięsień nie jest wyrobiony
        przez tą gąbkę.To by się zgadzało z tym co pisze truskawkam73.
        Sama już nie wiem co mam myśleć.
      • wallis Re: "niezdrowe" buty 19.07.04, 21:58
        ... czyli ten tzw. obcas Thomasa? Ja też mam wątpliwości co do tych
        butów "zalecanych" przez ortopedów i rehabilitantów typu: Postęp, Nemo etc.
        Podeszwa się nie ugina nic!!! Za to ma sławetny obcas Thomasa. Moja córka ma 15
        mies. i chodzi fatalnie, tzn. się chwieje, potyka, przewraca i stawia stopy na
        wewnętrznych krawędziach. Wydaje mi się, że to przez te buty, które się nie
        zginają. Proszę pomóżcie mi kogo mam się słuchać? Denerwuję się a czas leci...
        • evee1 Re: "niezdrowe" buty 20.07.04, 07:48
          Jezeli jest cieplo, to najlepiej niech chodzi boso. Co do chodzenia
          boso, to chyba wszyscy sa zgodni, ze to jest zdrowe.
          Co do reszty sie nie wypowiadam.
          • mamaszyma Re: "niezdrowe" buty 20.07.04, 08:46
            Gdzieś czytałam, że boso to też wcale nie tak zdrowo. Po piachu czy trawie
            owszem, jak najbardziej zdrowe ale po płaskich powierzchniach (typu podłoga)
            wręcz przeciwnie, może to byc przyczyna późniejszych problemów z kregosłupem.
            No i badz tu człowieku mądry...
        • bielkate Re: "niezdrowe" buty 20.07.04, 10:06
          Skonsultuj to z lekarzem. Każdy but - a MEMO są to wysoko specjalistyczne
          buty !!! Ja chciałam kupić i lekarz stanowczo zabronił. Obcas Thomasa skłania
          nóżki do wewnątrz. Na zamówienie można go odwrócić, ale po co? O takich
          rzeczach lepiej niech decydują specjaliści. Wysokie buty za kostkę też nie dla
          każdej nogi. Nogi są podstawa do prawidłowego rozwoju całego organizmu (mózgu i
          kręgosłupa też).
          • igga-81 oto jak zmarnowałam nogi mojej córce 20.07.04, 19:44
            najpierw chodzik.
            potem gdy juz nauczyła się chodzić mięciutkie buty typu kupione w ccc. Makabra,
            teraz to widzxe. Wcześniej wydawało mi sie że im miększe tym lepsze.
            I efekt: córka chodziła na palcach. Teraz jest lepiej, musi nosić "ortopedki"
            ale i tak palce są bardziej aktywne przy chodzeniu, przy palcach ma bardziej
            zryte. Ale stawia już pięty. Stopy ku wewnętrznej stronie. Rehabilitujemy od
            roku.

            Jestem na ten t6emat uczulona! przez moją niewiedze moje dziecko ma poważne
            kłopoty. Mam nadzieje że jeszcze za późno nie jest.

            Do wszystkich mam zwolenniczek niedrogich i nieusztywnianych butów, bo źle
            wyglądają na przykład! opanujcie się! ze złymi nawykami walczy się bardzo
            ciężko. U nas ta walka o zdrowe chodzenie trwa już rok.
            • mela007 Re: oto jak zmarnowałam nogi mojej córce 24.07.04, 15:01
              To glownie problem chodzika, a nie butow.
        • elisa1974 Re: "niezdrowe" buty 29.07.04, 15:01
          czy twoja coreczka miala problemy z nozkami ze zalozylas jej takie buty?
          Jezeli nik nie zalecal sciagnij jej natychmiast bo jej wyrzadzisz krzywde,
          bedzie mial naprawde problemi ze stopami, skonsultuj sie z mlodym ortpeda.
    • minkapinka Re: "niezdrowe" buty 23.07.04, 13:25
      Przed chwilą wyszedł od nas rehabiltant - obejrzał wszystkie buty naszej córki -
      do plastikowych sandałków (bez zapiętka) ze Smyka za 45 zł nie miał zastrzezeń,
      miał za to do super drogich butów ze sklepu Confetti (cena ok. 300 zł)-
      podeszwa zgina się w złym miejscu , sandałkami ecco ze sztywnym zapiętkiem też
      nie był specjalnie zachwycony, powiedział, że mają za twardą podeszwę.
      Najlepiej ocenił buty typu adidasy (Nike, NEXT), bez wkładki w środku
      (powiedział, ze jest przeciwny wkładkom).
      Dodam, że ten rehabilitant cieszy sie bardzo dobrą opinia, pracuje w IMiDz
      (jest autorem Poradnika pielęgnacji małego dziecka wydanego przez ImiDz),
      pediatra z CZD powiedział mojej koleżance, że to jest świetny specjalista, a
      nawet lekarka w szpitalu w Bydgodzczy poleciła go moim znajomym jako jednego z
      najlepszych rehabilitanów w Polsce (już rok jezdzą do niego na konsultacje).
      Kasia
      • beba2 Re: "niezdrowe" buty 23.07.04, 14:52
        Dla nas cena bez znaczenia ( oczywiście nigdy nie kupilam dziecku butów powyżej
        110 zł). Przeważnie kupuję te w granicach 70-90 zł. I tylko ze sztywnym
        zapiętkiem ( bo inaczej wykręcał sobie kostki), szerokie z przodu, z elastyczną
        podeszwą i gładkie w środku. mój młody ma 6 lat, ale od zawsze mial bardzo
        delikatne nóżki i wiele czasu zajęlo nam cosezonowe poszukiwanie butów, które
        ja uważalabym za " zdrowe ", a on za wygodne jednocześnie. Ale wypracowaliśmy
        konsensus i na lato : tylko Mrugała lub Aves ( bez poduszek pod wewnętrzną
        częścią stopy), które są lżejsze od Bartka i z bardziej elastyczną podeszwą (
        moje dziecko nie jest w stanie chodzić w Bartkach, bo normalnie utyka i wygląda
        jak w protezach), jakieś firmowe sportowe z przeceny (do 100 zł) i na zimę
        leciusieńkie , ciepluteńkie z Daichmana - nad kostkę, na rzepy.
      • r345 Re: "niezdrowe" buty 23.07.04, 17:27
        Dziecko w tym wieku powinno miec zapietki.
        Nigdy bym mu nie zalozyla tego typu sandalkow.Ale na spacerach widujemy w
        takich butkach dzieci wiec jest to dosc powszechne.
        Nasz lekarz nie pochwala adidasow (oryginalne).
        Wg niego dobrymi butami sa Bartki.
        Moj maluch ma jedne i drugie.
        Czesciej chodzi w Bartkach.
        • minkapinka Re: "niezdrowe" buty 24.07.04, 13:17
          > Dziecko w tym wieku powinno miec zapietki.
          Tzn. w jakim wieku?

          Kasi
          • renik.w Re: "niezdrowe" buty do minkapinki 24.07.04, 19:31
            własnie w jakim wieku jest Twoja córeczka - pytam bo inne butki nosza starsze
            dzieci a inne stosuje się u początkujących łazików smile
            • minkapinka Re: "niezdrowe" buty do minkapinki 26.07.04, 16:49
              moja córka ma 2 lata i 3 mies.
          • renik.w Re: "niezdrowe" buty 24.07.04, 19:33
            dobre buty za rozsądną - przynajmniej dla mnie - cenę produkuje firma Tombut -
            www.tombut.com.pl

      • hankam Re: "niezdrowe" buty 26.07.04, 17:39
        Nie doczytam tej dyskusji do konca, wiec wlacze sie w tym momecie.
        Nie jestem specjalistka, ale ze wzgledu na to, ze moja corka jako wczesniak
        pozno zaczela chodzic i dlugo byla pod opieka rehabilitanta i ortopedy, tez
        mama swoje zdanie wink
        Ludzkosc wychowala sie bez butow.
        Moja corka w domu zawsze biegala boso (potem byly klopoty w przedszkolu, ktore
        tego nie tolerowalo).
        Rehabilitanci polecali nam buty zarowno drogie i zdrowe (jako pierwsze Adidasy,
        potem na lato sandalki Naturino, dobrze, ze mnie bylo stac).
        Adidasy ze wzgledu na niezbyt sztywna i odpowiednio wyprofilowana podeszwe
        umozliwiajaca przetaczanie stopy i niezbyt wysoka cholewke - kostka powinna
        pracowac. Sandalki staralam sie kupowac przewiewne - po co zakuwac dziecku
        stope na lato w jakims zabudowanym bucie - niestety, kupno dla malego dziecka
        sandalkow bez tego cholernego sztywnego zapietka jest niemozliwoscia, z
        zazdroscia patrzylam na coreczke kolezanki z USA, ktora takie miala.
        Generalnie kierowalam sie tym, zeby podeszwa byla miekka, kostka mogla
        swobodnie pracowac i buty byly wygodne.
        Ortopedka polecala tez bazarowe, zwykle, chinskie tenisowki, a moja corka
        uwielbia biegac po ulicy w bucikach Befado....
        • minkapinka Re: "niezdrowe" buty 26.07.04, 18:17
          U nas była podobna sytuacja - córka też wcześniak (z 25 tyg.) i też pózno
          zaczęła chodzić.
          Buty też nam zalecano podobne, argumentacja taka sama jak u was.
          Być może korzystałyśmy z porad tego samego rehabilitanta smile
          Kasia
          • hankam Re: "niezdrowe" buty 27.07.04, 13:23
            W kazdym razie szkola ta sama wink
            Moja coreczka byla z 31 tygodnia, kilo pietnascie, zaczela chodzic w wieku 18
            miesiecy.
            Nigdy nie wykrecila sobie kostki w sandalkach bez zapietka, jak ktos tu
            sugerowal. W koncu nie bandazujemy sobie kolan tak na wszelki wypadek, prawda?
            Sciegna, miesnie i wiazadla musza pracowac i sie wzmacniac, a nie tkwic
            nieruchomo w butach.

    • justysia25 Re: "niezdrowe" buty 25.07.04, 00:26
      Tyle się naczytałam - ten wątek i dalej jestem głupia.
      Takie czy takie, drogie czy tańsze...
      I bądź tu człowieku mądry.
      Póki co kupowałam synkowi nowe butki z Bartka i Pollonus (chyba tak) ale jak mu
      nóżka podrośnie do 23 to czasem będzie nosić butki po siostrze. Nikt tu
      właściwie nie wypowiadał się na temat noszenia po innym dziecku, może dlatego
      że to wogóle nie podlega dyskusji bo jest strasznie niezdrowe. Ale co zrobić??
      Nie mam funduszy żeby kupić na jeden sezon buty dla córci i synka (te zdrowe
      rzecz jasna) a czasem jedne nie starczają. Córci zwykle kupowałam te porządne,
      nie nieszczyła no i długo nie chodziła bo nóżka rosła. Teraz synek będzie
      je "donaszał".
      A właściwie z dwojga złego to co lepiej: kupować niezdrowe dla każdego osobno,
      czy kupować zdrowe z myślą że synek ponosi po siostrzyczce? Chyba nikt mi na to
      nie odpowie - pytanie retoryczne...
      Na szczęście żadnych problemów z nóżkami nie mają moje szkraby.
      Pozdrawiam
      Justyna
      • r345 Re: "niezdrowe" buty 25.07.04, 10:17
        Wg wszystkiego co czytalam i opini lekarzy dziecko do 4 roku zycia powinno
        nosic zapietki.
        A jesli chodzi o buty uzywane:
        Generalnie dziecko powinno miec nowe - bo ksztaltuje sie stopa itd.
        Ale jednak:
        Jest w podeszwie kilka miejsc ktore nie mogą być zdarte.A wkładkę można kupić
        nową.Np. w sklepie Bartka na Pulawskiej jest przemiła Pani które dokładnie mi
        pokazała jak mam patrzyć na podeszwę.
        Szacując że dziecko chodzi w buciku maksymalnie 3 miesiące a czasami tylko
        miesiąc...
        Jednak ja mojemy 2,5 latkowi kupuje buciki tylko nowe.
        Mamy kilka par jak bedzie starszy od znajomych i jeszcze nie wiem co z nimi
        zrobie.
        Gdybym miala dylemat kupic nowe gorsze czy aby chodzil w bucikach po
        siostrze.To wybralabym ta druga wersje.Jesli siostra nie ma zadnych wad i
        buciki nie sa zniszczone( chodzi mi o podeszwe nie o wyglad zewnętrzny).
        Jednak wychodze z zalozenia ze nowa powinna byc bielizna( koszulki, majtaski,
        skarpety, czapka na glowe, spiochy) oraz buciki.I jak na razie nie robie od
        tego wyjatku choc sliczne rzeczy dostawalismy od znajomych...
        Proponuje Ci dowiedziec sie dokladnie o te podeszwe bo opisac sie dokladnie nie
        da.Musisz wiedziec jak patrzec na uzywany but.
        Pozdrawiam
        • hankam Re: "niezdrowe" buty 27.07.04, 13:41
          Ale wlasciwie po co ten zapietek?
          W butach zimowych czy jesiennych - jasne, ale w sandalkach?!!!
          Lubisz latem, jak ci goraco w nogi?
          But musi byc dobrze skonstruowany.
          Wiem, ze czytalas, to taka stara szkola, ja tez czytalam.
          Poczytaj pisma dla Mam niemieckie, albo amerykanskie.
          Ja zreszta najpierw uwierzylam swojemu ortopedzie i rehabilitantowi.
          Chyba powinnam odpuscic, ale walke z niezdrowymi, wysokimi, sztywnymi butami
          dla dzieci uwazam za swoja misje i prowadze ja w kazdym sklepie z butami wink

      • hankam Re: "niezdrowe" buty 27.07.04, 13:29
        Wiesz, wszystkie te porzadne buty oddalam w pewnym momencie nastepnym
        pokoleniom. Przezyly. Wszystkie znajome rodzenstwa przekazuja buty mlodszym.
        To chyba nie jest az takie strasznie niezdrowe smile
        Ale niedlugo corka pewnie bedzie znaszac buty i nie da sie ich wlozyc
        mlodszemu.
        A chlopak za nic nie wlozy babskich butow.....
    • mamand Re: "niezdrowe" buty 26.07.04, 10:21
      ja polecam buty polskiej firmy POSTEMP, są bardzo bobre i w rozsądnej cenie
      (ciapy z naturalnego lnu kosztują ok. 30zł, postaram się je nie wystawić na
      Allegro - nowe z likwidowanego sklepu)
    • saba76 Re: "niezdrowe" buty 26.07.04, 17:34
      Ubieram dziewczynom raczej takie kapcie/buty bezpieczne ,ale Wera majac 13mc ma
      tez sandalki bez sztywnej piętki takie madein china, tylko raczej nienosi bo
      wydaje mi sie ze jej niewygodnie w nich
    • olgunia1 Re: "niezdrowe" buty 27.07.04, 18:09
      • dotima Re: "niezdrowe" buty 27.07.04, 18:44
        Jak Mati zaczynał chodzić zaczynała się zima więc bylismy zgodni że musi mieć
        dobre buty. W dodatku pocą mu sie stópki więc tym bardziej szukaliśmy czegoś co
        by pozwoliło stópkom oddychać.Padło na Bartki. Potem były zwykłe taniutkie
        adidasy, sandałki (znów Bartek i zwykłe), a teraz przyznam szczerze przestałam
        sie tak tą sprawą przejmować. Mały ma juz prawie 2 latka i myślę że możemy
        troche "odpuścić". Tym bardziej ze wyglada na to że w "płytkich" tenisówkach
        biega mu sie o wiele lepiej niz w topornych, ciężkich Bartkach , w których się
        co chwielę przewraca...
        Pozdrawiam.
    • emilka_emilka Re: "niezdrowe" buty 28.07.04, 11:02
      A czy ktoś słyszał coś na temat bucików firmy BEFADO?
      • justysia25 Re: "niezdrowe" buty 28.07.04, 15:43
        Ja dotychczas myślałam że to są kapcie po domu, bo tyle się nasłuchałam że
        podeszwa musi być gruba ale elastyczna więc wydawało mi się że może podeszwa w
        tych Befado jest za cienka na nasze chodniki i kamienie. Lecz widzę wiele
        dzieci ostatnio w takowych na dworze. To po co kupować sandałki za prawie 100
        jak można befado za 20?
        Pozdrawiam
        Justyna
        ps. moje dzieci w befado właśnie po domu chodząsmile
        • nika456 Re: "niezdrowe" buty 29.07.04, 10:14
          Witam,
          Nie dodam juz nic nowego do dyskusji. Potwierdze tylko, iz teraz jest nowa
          szkola w ortopedii - buty nie musza byc z wysokim zapietkiem byle by mialy
          mieka elastyczna podeszwe. Mam prawie 2 letniego synka, gdy bylismy na wizycie
          u ortopedy, gdy nauczyl sie chodzic (13 miesiac) lekarz ortopeda powiedziala,
          ze podstawowym kryterium jest wlasnie elastyczna podeszwa i nalepiej kupic
          adidasy. Ja jednak postanowilam kupowac mu Bartki - ciagle sie potykal w tych
          sandalkach, teraz kupilam mu buty Ecco bez wysokiego zapietka, z miekką
          elastyczną podeszwa i wreszcie biega normalnie i do tego chetnie je zaklada.
          Zalozenia sandalow zawsze odmawial. To tez daje do myslenia. Pozdrawiam

          nika456
    • magda-lis Re: "niezdrowe" buty 29.07.04, 10:27
      my używamy takich www.spdesign.biz/ są mięciutkie z naturalnej skórki i
      mają wiele udogodniej o których mozna poczytać na stronie.
      Pozdr
    • jo_aska Re: "niezdrowe" buty 30.07.04, 01:13
      ostatnio wypowiedz ortopedy u ktorego bylam z wizyta potwierdzily wiesci mam
      mieszkajacych za granica.DZieci ktore koslawia w normie(bo podobno kazdy troche
      koslawi) nie wymagaja jakiegos specjalnego usztywnienia- wrecz za sztywne buty
      nie sa wskazane- mala stopka ma pracowac tak jakby w ogole bez bucikow byla a
      nie jest wciaz usztywniana i odpowiednie sciegna nie pracuja. A dlaczego o tych
      mamach bo raz w dyskusji wyszlo ze tylko my w Polsce mamy swira na punkcie
      "odpowiedniego" sztywnego , ortopedycznego obuwia- wszedzie indziej dzieciom nie
      usztywnia sie nadmiernie pietek ani podeszwy- chyba ze trzeba leczyc i jakos
      niewidac aby cala populacja miala krzywe stopy.
      Oczywiscie chodaki , czy klapki na obciasikach to lekka przesda.
      • agnieszka71 Re: "niezdrowe" buty 30.07.04, 08:04
        Pozdrawiam. Ja nie kupuję bucików z wkałdkami ortopedycznymi, ale nie kupuję
        też zbyt miękkich czy bez pięt, odkąd córcia zaczeła chodzić zawsze ma buciki
        wiązane czy zapinane powyżej kostki i ze stabilnej podeszwy, jaednak sama widzę
        że kupowanie maluchom 1,5 ,2, obuwia "piankowego" jest coraz powszechniejsze i
        wydaje mi się że tylko częściowo jest to spowodowane niewiedzą Rodziców a w
        większości ceną takich butów, mnie choć się nie przelewa wolę jednak zapłacić
        70 zł za buty a porządne i bezpieczne. Gabrysia dopóki nie zaczeła chodzić
        samodzielnie, po mieszkaniu chodziła w skarpetkach, i w zasadzie kiedy może to
        pozwalam jej chodzić boso, myślę że najlepszy jest umiar we wszystkim.
        Pozdrowienia !!
        • elisa1974 Re: "niezdrowe" buty 30.07.04, 09:26
          zadne piankowe, czy gumowe buty. Takie sandalki sa stworzone tylko i wylacznie
          do wypadow nad morze, jezioro, basen - to jest ich glowne przeznaczenie i
          pomijajac sprawy zdrowotne, stopki w takich butach sie poca i odparzaja.
          Jeszcze raz powtarzam zwracajcie uwage na wyprofilowanie obowia, czyli na
          podeszwe, wkladke oraz material z jakiego sa wykonane, reszta jest mniej
          istotna, pozwalajcie dzieciom duzo chodzic na boso, sa takie skarpetki
          antyposlizgowe
        • elisa1974 Re: "niezdrowe" buty 30.07.04, 09:28
          polecam buty Bartek, Naturino, Fish-Price,Chico, Primigi,buty sportowe
          (adisdas, nike, teraz okres pzrecenowy mozna znalezc za 50 zl)
    • hankam Re: "niezdrowe" buty 16.08.04, 12:06
      Podnosze watek dla sebmamy.
    • mamaemilii Re: "niezdrowe" buty 17.08.04, 12:21
      To ja jeszcze dodam, bo pojawil sie wczesniej watek butow noszonych po kims -
      moj ortopeda (podobno najlepszy w miescie) sam mi powiedzial, zebym kupila
      dobre buty dla cory, bo potem kolejne moje dzieci beda mogly je nosic po niej.
      Ot co!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka