06.03.04, 20:55
Witam,

Chociaż mam córeczkę urodzoną w czerwcu 2002, chciałabym założyć forum dla 6
latków, ponieważ mam również 2 córeczki urodzonych we wrześniu 1998, i
największe moje martwienie, niepewności dotyczą one. Z małą wszystko tak
proste jest.
Bardzo chciałabym aby mamy 6 latków odpisały.
pozdrawiam
lujzi
Obserwuj wątek
    • juliaanna Re: 1998 08.03.04, 22:51
      Witaj.
      Ja również mam córkę z roku 1998 tylko że z marca. Moje drugie dziecię jest z
      2003(syn). Gdybyś miała ochotę na rozmowę zapraszam.
      Pozdrawiam Anna
    • syla33 Re: 1998 09.03.04, 09:52
      czesc,
      ja mam syna z 1998r ze stycznia i coreczke z 2003 z pazdziernika. Z mila checia
      dolocze do grupy 6- latkow.
      pozdrawiam
      Sylwia
      • jonam Re: 1998 26.08.04, 21:27
        Witaj Sylwia.
        Moja Paulina też jest ze stycznia 1998, a dokładnie z 10,01,1998
        Pozdrawiamy Aśka z córcią.
    • lujzi Re: 1998 09.03.04, 22:34
      Witam,

      No to jest bardzo fajne, że odpisaliście. Już myślałam, że tylko Mamy z małymi
      dziećmi są na te forumy.
      No to nasze starszaki pójdą do zerówki we wrześniu! Ja przeżyje tego,
      szczególnie póżniej wybór podstawówki.
      Skąd jesteście?
      pozdrawiam
      Lujzi
      • zyna Re: 1998 10.03.04, 09:11
        Ja jestem z Warszawy i właśnie dwa dni temu dostałam pismo, że mam zapisać
        synka do zerówki smile)
        Mój będzie chodził do zerówki w przedszkolu do którego teraz chodzi, a Wasze
        dzieciaczki jak?
        • juliaanna Re: 1998 10.03.04, 21:41
          Witam
          My również jesteśmy z Warszawy. Postanowiliśmy córkę posłać do zerówki w
          szkole. W tej chwili chodzi do przedszkola, ale chcemy ją już zapoznać z
          zasadami szkolnymi by zaoszczędzić jej stresu jako pierwszoklasistce. Jak
          myślicie czy to tak naprawdę ma sens , czy tak naprawdę da się uniknąć stresu?
          Pozdrawiam Anna
    • selin77 Re: 1998 12.03.04, 14:28
      witam smile)
      Tez się dołaczam, Daniel w czerwcu będzie miał 6 latek, jego młodszy brat ma
      dpiero 2 miesiace wink)
      Dziś dostałam pismo ze szkoły, żeby zapisać małego do zerówki, ale Daniel będzie
      chodził do przedszkola.
      Też jestesmy z Warszawy, mokotów.
      Pozdrawiam Grazyna
      • kopytko1 Re: 1998 12.03.04, 14:58
        Hej ,jestem z Wrocławia.Mam synka z maja 1998r i z maja 2003r.Mój Tomek będzie
        chodził do zerówki do przedszkola,uważam że na szkołę za wcześnie.Niech ma
        jeszcze coś z dzieciństwa,zabawy,szaleństwo itp...w szkole tego już chyba nie
        będziesad Obowiązki będą!!Nie taki diabeł straszny jak go malująsmile

        Pozdrawiam,Ewa

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7914146
    • pantera.72 Re: 1998 12.03.04, 20:44
      Witam!!!

      Dopisuję się i ja - mama Kacperka (23.11.1998r.) i Rafałka (08.06.2003r.).
      Jesteśmy z Wrocławia.
      Kacper chodzi do przedszkola i tam też zostanie w zerówce. Od września wracam
      do pracy i myślę, że przedszkole jest lepszym miejscem, niż świetlica szkolna.
      A szkoła, cóż bedzie to nowy etap w życiu Kacperka, mam ndzieję, że pozbawiony
      stresów smile))

      Pozdrawiam!
    • lujzi Re: 1998 13.03.04, 01:21
      Bardzo fajne, juz dużo pisaliście.
      Ja też zostawię swoje córki w przedszkolu od września.
      Czy chodzicie na zajęciach dodatkowych z nimi? Ja chodzę na basen i w
      przedszkolu jeszcze mają ceramikę. I z jedną córką chodzę jeszcze do logoped,
      ona ma trochę problem z wymową.
      Już myślaliście o szkole? Pytam dlatego, że ja się zastanawiam czy ich wysyłac
      do rejonowy, czy wybrać inną (społeczną, niepubliczną). Pracuję od 8,30 do 18-
      tej mi bardzo zależy, żeby moje dzieci miały dodatkowe zajęcie w szkole (nie ja
      miałabym z nimi jechać) i że odrabiały już conajmniej część pracy domowej w
      świetlicy. Oczywiście też jest ważny że w (nie rejonowe) szkoły są klasy po 16
      uczniów. Ale sama nie wiem, chodzi o to że nie myślę że poziom nauki w szkołach
      państwowych byłby niższy, przecież my też się wychowaliśmy.
      Cholera z tą demokracją, teraz jest wybór i jest trudniej.
      pozdrawiam
      Timea
      • monika_lwo Re: 1998 20.03.04, 08:47
        Czesć!
        Jestem Monika. Mieszkamy w Legionowie. Mój synek Kamil jest ze stycznia 1998r.
        Mam jeszcze córcię Natalcię z sierpnia 2003r.
        Ja też posyłam Kamilka do zerowki do szkoly, ponieważ wiem, ze tam jest fajnie.
        Jego starszy kolega też chodzi i nie jest to jeszcze napewno szkola. Dzieci tam
        się uczą, bawiąc. Pozatym zajęcia trwają krocej bo do 12, a ja siedze w domu z
        małą, więc spokojnie mogę go odbierac.
        Niewiecie kiedy się zapisuje do zerówki, bo to chyba juz w kwietniu trzeba
        zrobic?
        Cieszę się że mozna porozmawiać z mamusiami 6 latkow bo faktycznie jest z nimi
        wiecej problemow niż z małymi.
        ---------
        • lujzi Re: 1998 20.03.04, 22:20
          Czesc Monika,

          Moje dwie córki pójdą od września do zerówki w przedszkolu. Ale wczoraj
          dostałam pismo od naszej rejonowej szkoły, że do 31 marca muszę tam zapisać
          córki do zerówki lub do pierwszej klasy na rok 2005/2006. Podejrzewam że ten
          termin jest wszędzie to samo, więc Monika sprawdż czy u ciebie też nie jest
          termin 31 marca do zapisania do szkoły.
          pozdrawiam
          Timea
              • syla33 Re: 1998 23.03.04, 10:29
                Witajcie,
                Miki tez zostaje w przedszkolu, tym bardziej ze cala jego grupa zostaje w
                przedszkolu. Z tego co wiem to w szkole zerowka jest tylko 4 godziny i nie ma
                swietlicy. Pomimo, ze jestem w domu to wole aby byl do tej 16 w przedszkolu.
                Pozdrawiam
                Sylwia
                • monika_lwo Re: 1998 24.03.04, 18:53
                  Witam!
                  Czy Wasze dzieci też sa takie uparte jak moj?
                  Czasami można ześwirowac. Jak Kamil czegoś chce to gada tyle ze w koncu stawia
                  na swoim. Niewiem czy to ja jestem niekonsekwentna czy on taki dyplomata.
                  Jak sobie radzicie?
    • do73 Re: 1998 26.03.04, 16:02
      Witam,

      Ja mam dwie córeczki: Ania wrzesień 1998, Kasia maj 2001. Obydwie rozpoczynająw
      tym roku nowy etap w swoim życiu - Ania idzie do zerówki w szkole (teraz chodzi
      do przedszkola, ale niestety od przyszłego roku w moim mieście likwidowane są
      zerówki w przedszkolach), natomiast Kasia ma przed sobą pierwsze wrażenia w
      przedszkolu.

      PS.
      Ile ważą wasze 6-letnie pociechy? Moja waży 17,5 kg i zastanawiam się, czy nie
      za mało.

      Pozdrawiam wszystkie Mamy

      Do
      • juliaanna Re: 1998 26.03.04, 22:50
        Witam
        Mam problem z wagą mojej córki, ale w drugą stronę. Waży 27 kg przy wzroście
        120cm. Czy to za dużo? Nie wygląda jak kluska lecz nie jest patyczkiem.
        Za to uparta jest chyba za trzy osiołki i za nic nie można jej przekonać.
        Jak radzicie sobie z takimi sytuacjami?
        Anna
        • monika_lwo Re: 1998 27.03.04, 07:39
          Jak mam cierpliwość i rozmawiam z nim delikatnie (biore go pod włos i
          mówie "przecież ty jesteś taki grzeczny") to zwykle mi się udaje z nim dojść do
          ładu.
          Niestety często nerwy biorą górę i wtedy z mojego dziecka wychodzi mały
          szatanek. Jest uparty i co najgorsze często stawia na swoim.
          A najgorzej jest w sklepie kiedy coś chce, gada tak głośno że wszyscy słyszą i
          w dodatku tak długo aż się zgodzę.Macie to samo? Czy zawsze ulegacie?
          Kamil wazy 23kg a wzrost 130cm.
        • lujzi Re: 1998 27.03.04, 19:41
          Jak już wcześniej pisałam mam bliżniaczki, we wrześniu skończą 6 lat. Mają tej
          chwili jedna 128 cm i 30 kg a druga 126 cm i 32 kg. Uważam że nie co się
          martwić. My z mężem jesteśmy bardzo wysocy, ja 178 cm a mój mąż 2metr, więc to
          jest normalne że dzieci nasze są duże, ale nawet jeżeli rodzice są niskie, też
          dzieci mogą być duże po dziadków na przykład.
          Uparte też są a w dodatku ciągle się kłócą.
          Timea
          • monika_lwo Re: 1998 03.04.04, 20:47
            Witam!
            Czy Wasze dzieci też tak bałaganią jak mój Kamil? Już nie mam siły prosić go o
            sprzątanie-jednym uchem wpada a drugim wypada. Co robicie żeby Wasze
            dzieciaczki sprzątały? Ja już się poddaję. Pomóżcie mi proszę, bo tracę siły w
            walce z moim brudaskiem.
            • do73 Bałagan 05.04.04, 11:21
              Skąd ja to znam sad
              Z tym że ja mam dwie bałaganiarki: Ania 1998 i Kasia 2001. O ile od Ani czasem
              można wyegzekwować sprzątanie o tyle u Kasi jest to walka z wiatrakami. Raz,
              kiedy doprowadziły mnie do ostateczności: w pokoju nie było można postawić nogi
              nie depcząc po zabawkach, książkach, blokach rys. itp. Usilnie prosiłam chyba
              przez dwie godziny o uporządkowanie tego wszystkiego. Kiedy nie przyniosło to
              żadnego skutku, postawiłam warunek, że jak w ciągu pół godziny nie będzie
              postprzątane, to ja postprzątam, w ten sposób, że zapakuję wszystko co będzie
              nie na swoim miejscu do worka i zaniosę do piwnicy. Po upływie pół godziny na
              froncie nic się nie zmieniło, więc zaczęłam zbierać wszystko jak odkurzacz do
              worków na śmieci. Dziewczynki mogły "ratować" to co się uda przed konfiskatą,
              jeśli były szybsze ode mnie. Lamenty były straszne, ale nie ustąpiłam. Zebrało
              się tego 2 25litrowe worki. Wyniosłam do piwnicy i zapowiedziałam, że jeśli
              przez 3 dni będą trzymały w porządku pozostałe zabawki, to po upływie tego
              czasu dostaną spowrotem to, co zabrałam.
              Po trzech dniach zabawki zwróciłam. Od tego czasu jest to jedyny
              skuteczny "straszak".

              A swoją drogą i tak są słodziutkie smile

              Pozdrawiam

              Dorek
              • monika_lwo Re: Bałagan 05.04.04, 11:31
                U mnie to niestety nie skutkuje. Kamilek zawsze znajdzie coś do nabałaganiena.
                Ostatnio pociął kartki papieru na podłodze, dołączył do tego rajstopki oraz
                plastelinkę. Mowię Wam mało nie dostałam zawału jak weszłam do jego pokoju.
                A na pawlaczu jest już sporo zabawek, ktore Kamilek z pokorą oddaje. Nawet
                chowanie zabawek przez nas nie zmusi go do posprzątania. Normalnie z niczego
                potrafi zrobić śmietnik. Swoją drogą ma do tego talent.
    • mamaluna Re: 1998 09.04.04, 18:36
      witajcie, chcialabym do Was dolaczyc
      mam dwie corki: Ania (czerwiec 1998) i baska (czerwiec 2002).
      Ania chodzi do przedszkola, do zerowki tez pojdzie w przedszkolu. Jest wiele
      argumentow za: bliziutko, posilki, do 16:30, zgrana grupa w przedszkolu.
      Do szkoly, do 1 klasy zapisy u nas zaczely sie teraz w kwietniu. Mowie o
      roczniku 2005/6. Ja, nadgorliwa matka stawilam sie na zapisy 1 kwietnia wink)
      Wazy okolo 17 kilo i ma ok 114cm, nalezy raczej do mniejszych i drobnych
      dzieci. Niejadek totalny, chociaz odkad poszla do przedszkola zaczelo jej sie
      poprawiac.
      Duzo chorowala, ale wycielismy wszystkie migdaly w grudniu i sie skonczylo.
      Uparta jak wol, pyskata i balaganiara, ale co zrobic, kocham ja mimo wszystko ;-
      ))
      Pozdrawiam Was goraco!!!!
      • beba2 Re: 1998 11.04.04, 19:03
        Witajcie!
        Dołączam z (też) Kamilkiem 18.11.1998. Jesteśmy z Krakowa.
        Do zerówki pójdzie w przedszkolu.
        Waży 20 kg i ma 115 cm wzrostu.
        Do niedawna nie znosił chodzić do przedszkola i nie cierpiał nawiązywać
        kontaktów z rówieśnikami.Powoli wychodzimy z tego stanu...
        (też) Monika
        • monika_lwo Re: 1998 22.04.04, 08:41
          Mój Kamil odkąd się przeprowadziliśmy w nowe miejsce też ma trudności w
          nawiązywaniu kontaktów. Boi się dzieci i mówi że są niegrzeczne. Mam nadzieję,
          że mu to przejdzie jak pójdzie do zerówki. A u nas w zerówce szkolnej można
          opłacić obiadki, co bardzo mnie cieszy. Będzie wracał najedzony i wybawiony.
          U nas zerówka do 13, a potem wolność. Siedzę z małą w domu, więc spokojnie mogę
          go o tej godzinie odbierać.
          • gogo0674 Re: 1998 25.04.04, 23:03
            Cześć dołanczam do was ,mam synka Piotrusia ,do zerówki byłam go zapisać 2
            tygodnie przed swietami wielkanocnymi bo nie dawał mi spokoju ,kiedy i
            kiedy ,uparty jest jak kazde dziecko ,waży 28 kg i ma 126 cm ,jego domena jest
            matematyka ale ogólnie uwielbia sie uczyc z naucz mnie mamo,jestem ze
            Żmigrodu ,chetnie pogadule na GG 4727125,mam jeszcze córeczke Magdalenke z
            2001 roku ,pozdrawiam Gosia
    • aprze Re: 1998 26.04.04, 12:31
      Wtam
      Mój Bartus jest urodzony 24.04 1998 roku, ma o dwa lata młodsza siostrę. Chodzi do przedszkola, ale robi to co on chce. Nie śpiewa, nie mówi wierszyków jak to On stwierdził nie będzie pajacować. Jak zachęcić takie dziecko aby więcej się udzielało. Martwię się co bedzie jak będzie chodził do szkoły.
      Pozdrawiam
      • monika_lwo Re: 1998 27.04.04, 08:32
        Ja taż zapisałam już Kamila do zerówki. Tylko niewiem kiedy będzie wiadomo czy
        został przyjęty do tej szkoły co ja chcę. Ale nie mogę się już doczekać kiedy
        pójdzie i będzie wracał wybawiony. Wczoraj z nadmiaru energii rozciął sobie
        głowe o kaloryfer. Strachu było dużo, ale dobrze że tylko na tym się skończyło.
        Mój też nie lubił występów w przedszkolu. Myślę, że nie ma co zmuszać dzieci do
        czegoś czego same nie chcą. A do szkoły jeszcze trochę czasu, może im
        przejdzie.
        ---------
        • aprze Re: 1998 27.04.04, 20:35
          Ja go nie zmuszam tylko mam taką cichą nadziej, że zacznie występować.
          Jak to jet z zerówką, jest obowiązkowa i kiedy trzeba dziecko zapisać (można np wrzesień, pążdziernik). Ja w tych miesiącach (lecz nie wiem dokładnie w którym) będę się przeprowadzała i nie wiem co powinnam zrobić, może któraś mama udzieli mi informacji
          Pozdrawiam
          Agnieszka
          • selin77 Re: 1998 27.04.04, 22:32
            Do zerówki musisz zapisać już teraz, potem ewentualnie mozna dziecko przenieść.
            Tylko szkoda po dwóch miesiącach dziecko przenosic sad Od kiedy zerówka jest
            obowiazkowa trzeba pilnować terminów, u mnie np. termin zapisywania do zerówki
            juz minął.
            Pozdrawiam Grazyna
            • monika_lwo Re: 1998 28.04.04, 09:16
              U mnie zapisy do końca kwietnia. Najlepiej idz do najbliższej szkoły, lub
              zadzwoń i dowiedz się jak najlepiej to zrobić. Myślę, że teraz trzeba zapisać,
              a potem przenieść. Zrób to szybko, bo tam praca musi podstęplować, więc trochę
              to trwa.
              • aprze Re: 1998 28.04.04, 15:54
                U mnie jest problem, że nikt nie powie mi kiedy zostanie zakończona budowa. Teraz wynajmuję mieszkanie i jak tylko będzie można to muszę się przeprowadzić (koszty: opłata za to mieszkanie gdzie mieszkamy i nowe to za dużo). Powiedzieli mi, że budowe zakończą XI-X. Bartusia zapisałam na razie do zerówki koło nas ale jak zapiszę go do drugiej to będę musiała płacić za dwie? Czy jest możliwość przeniesienia dziecka w ciągu roku?
                Pozdrawiam Agnieszka
                • monika_lwo Re: 1998 28.04.04, 16:16
                  Zerówka jest obowiązkowa, więc napewno gdzieś muszą przyjąć dziecko w ciągu
                  roku. Tylko może być to dalej od domu jak nie będzie miejsca.
    • aprze Re: 1998 28.04.04, 18:53
      Witam
      Czy jest jakaś mamusia, która coś wie na temat zerówki w Józefosławie (czy wogóle jest tam zerówka). Szybko przeszłam okolice mojego nowego domku i nie widziąłam państwowego przedszkola ani zerówki. Bardz proszę o informację
      Pozdrawiam Agnieszka
          • lujzi Re: Zerówka w Józefosław 30.04.04, 21:20
            Agnieszka,
            Super, mieszkam w Pyrach, Ursynów, ale ponieważ pracuje w Piasecznie, moje 2
            córki chodzą do przedszkole Swiat Bajek na ul. Julianowska. Niestety tam już
            nie ma miejsce, możesz ewentualnie zapisać się na list rezerwowej. Jeżeli
            mieszkasz w Józefosławie, to twoja rejonowa to na ul. Nefrytowej. Dobra szkoła
            do 3 klasy. Szukasz prywatną, czy państwową szkoły?
            Timea
            • aprze Re: Zerówka w Józefosław 02.05.04, 16:18
              Witaj Timea
              Szukam państwowej szkoły dla mojego synka. W Józefosławie będziemy mieszkać
              dopiero październik - listopad. Bartek na razie jest zapisany do zerówki na
              bielanach a potem będzie musiał się przenieść. Dowiedziałam się, że w Dąbrówce
              lub w Pyrach jest szkoła podstawowa od zerówki (nie wiem dokładnie jaka
              miejscowość). Może coś słyszałaś o tej szkole?
              Pozdrawiam Agnieszka
              • lujzi Re: Zerówka w Józefosław 02.05.04, 21:08
                Cześć Agnieszka, więc tak. Józefosław należy do Piaseczno, tam jest szkoła
                podstawowa (nr5) do 6. klas. Ale ma bardzo złą opinię. Też jak mówiłam, na ul.
                Nefrytowej w Józefosławiu jest szkoła podstawowa z zerówką do 3. klas. Ta ma
                dobrą opinię ale potem jak dalej? O ile wiem klasy są przerzucone do Piaseczno.
                W Pyrach są 2 szkoły. W Dąbrówce, to jest w Pyrach, między Pyrach a Piaseczno
                jest szkoła. Podobno niezła, kiedyś tam było gymnasium też ale teraz tylko
                podstawówka. Jest jeszcze jedna szkoła w Pyrach, moja rejonowa na ul. Taneczną
                ale to już trochę daleko od Piaseczno.
                W razie co proszę pytaj mnie.
                Timea
                • aprze Re: Zerówka w Józefosław 04.05.04, 13:21
                  Cześć Timea
                  Dzięki za informację. Jak narazie zastanawiamy się nad szkołą na ul. Nefrytowej. Moje mieszkanko będzie na ulicy Ogrodowej. Pisałaś, że masz dwie córeczki. Ja też mam dwoje dzieci Bartuś 6 lat i Ewelinka 4 latka. Może nasze dzieci są w jednakowym wieku?
                  Pozdrawiam Agnieszka
                  • lujzi Re: Zerówka w Józefosław 04.05.04, 20:52
                    Agnieszka, Właściwie mam 3 córeczki: 2 bliżniaczki, we wrześniu skończą 6 lat,
                    i jeszcze jedna, ktora w czerwcu skończy 2 lata. W takim razie Bartuś jest
                    chyba w wieku moich bliżniaczków.
                    Jak pamiętam teraz mieszkacie na Bielanach?? Ja jestem Węgierką, ale od 8 lat w
                    Polsce, i cały czas mieszkałam w Pyrach / Piaseczno. Więc jeżeli będziesz miała
                    jakikolwiek pytania, to zadaj.
                    Pozdrawiam
                    Timea
                    • aprze Re: Zerówka w Józefosław 05.05.04, 14:20
                      Cześć, Bartuś jes w wieku Twoich bliżniaczek, troszeczkę starszy bo w kwietniu miał urodziny. Mogę napisać, że też mam trójkę dzieci, jestem w ciąży.
                      Rozmawiałam z pania przedszkolanką i jej zdaniem nie powinnam zmieniać Bartkowi szkoły w 3 klasie. Jest dzieckim nieśmiałym. Myślę o szkole w Dąbrówce bo chyba ta jest najbliżej. A gdzie do zerówki będą chodziły Twoje dziewczynki?
                      Jesteś Węgierką, w Polsce chyba nie jest tak źle? Po 8 latach przyzwyczaiłaś się
                      pozdrawiam
                      Agnieszka
                      • lujzi Re: Zerówka w Józefosław 06.05.04, 11:20
                        Czesc Agnieszka,
                        Masz racje, ja tez uwazam, ze to nie jest dobrze w 3 klasie zmienic z nowu
                        szkole.
                        Gratulacje za 3. dzidzus.
                        Oczywiscie nie jest zle w Polsce, tylko mi brakuje moja rodzina tam, babcia ma
                        91 lat i moje rodzice (jestem jedynakiem). Moj maz jest polakiem wiec moja
                        rodzina jest tez wlasciwie tutaj.
                        Do zerowki zostawie dziewczynki w przedszkolu gdzie teraz chodza, a do szkoly
                        pojda na ulicy Tanecznej w Pyrach.
                        Timea
                        • aprze Re: Zerówka w Józefosław 06.05.04, 17:21
                          Cześć Timea
                          Jedyną osobą jaka jest za szkołą od zera do trzech lat jest moja teściowa. Twierdzi, że nie dam sobie rady. U mnie jest dziadek 92 lata. Jesteś jedynaczką masz troje dzieci mój tata też jest jedynakiem i od razu twierdził, że chce mieć dwoje dzieci. Teraz jest model rodziny dwa plus jeden tylko ciekawe czy te dzieci są z tego zadowolone. Jak brzytka jest pogoda, są chorzy itp. to się nie nudzą. Jak sobie dajesz radę z trójką dzieci? I jeszcze jedno jak urodziłaś najmłodsze dziecko to starsze dziewczynki zaprowadzałaś do przedszkola, jak tak to czy maluszek nie przeszkadzał?
                          Pozdrawiam Agnieszka
    • mamaluna Re: 1998 28.04.04, 19:52
      moja Ania do zerowki juz zapisana do przedszkola, zapisy skonczyly sie w marcu.
      Natomiast zapisalam ja juz do 1 klasy na rok 2005/6. Teraz w kwietniu byly u
      nas zapisy.
      • dora31 Re: 1998 03.05.04, 09:32
        Witajcie!!!
        Mój 6 latek także jest już zapisany do szkoły, natomiast jeśli chodzi o zerówkę
        to się jeszcze zastanawiam gdzie. Do przedszkola w tym roku nie chodził przez
        alergię...ale jestem dobrej mysli jeśli chodzi o zerówkę.
        Przemek nie może się doczekać już pójścia do szkoły.....czy Wasze pociechy
        też?, a na razie bawi się w domu z młodszym braciszkiem.
        • aprze Re: 1998 04.05.04, 13:43
          Witajcie
          Mój Bartuś bardzo lubi chodzić do przedszkola. Od września idzie do zerówki i już teraz martwi się, że będzie musiał zmienić panie i kolegów
          Agnieszka
    • alissa32 Re: 1998 05.05.04, 09:23
      Cześć

      Bardzo się cieszę, że powstał wątek dla takich większych dzieciaczków.
      Moja córeczka Julka we wrześniu kończy 6 lat.Mieszkamy w Poznaniu.
      Do zerówki będzie chodzić w swoim przedszkolu. Przez cały kwiecień były zapisy
      do szkoły. W przedszkolu chodzi na angielski,gimnastykę i hipoterapię.
      Marzy jej się balet i może od września ją na te zajęcia zapiszę, ale nie w
      przedszkolu.
      Drogie mamy w co najbardziej lubią się bawić wasze sześciolatki?
      • aprze Re: 1998 05.05.04, 14:21
        CZEŚĆ
        Moje dziecko miąło urodzinki 24.IV i już stracił 3 zęby.
        Czy Wasze skarby też gubią zęby?
        Pozdrawiam
        Agnieszka
          • syla33 Re: 1998 06.05.04, 11:32
            Witajcie,
            u nas wypadl na razie tylko jeden zab i nie zapowiada sie na razie na wiecej.
            Czy wasze szesciolatki tez sa takie uparte? Bo nasz to chyba wybitnie,
            cokolwiek nie powiesz to najpierw slysze slowo "Nie", potem podziesiec razy
            musze powtarzac jedno i to samo, jedno moje "nie" odmowne nie wystarczy,
            dopiero jak krzykne lub zagroze to sie poslucha. Codziennie gdy go odbieram z
            przedszkola jest klotnia bo on chce czekac na tate az go odbierze bo on chce
            wracac samochodem a my wracamy na piechote (dodam, ze mamy okolo 2km w jedna
            strone). Obiecuje byc grzecznym od nastepnego razu ale konczy sie to na
            obiecywaniu... Zawsze slyszmy "ale ja chce...."My powiemy jedno slowo a on
            dziesiec. Czasem mam go naprawde serdecznie dosyc, przez caly dzien jestem
            praktycznie sama z dziecmi (mamy jeszcze polroczna corcie), duzy dom do
            posprzatania i psa. Juz nie moge siebie sluchac jak wiecznie wydzieram sie na
            niego ale jak mowie spokojnie to jak grochem o sciane. Ostatnio zaczal nam
            mowic, ze my go juz chyba nie potrzebujemy.
            Poradzcie cos jak z nim postepowac bo my juz jestesmy czasem u kresu sil.
            Pozdrawiam
            Sylwia i Miki (ktory jest w przedszkolu) i jego mlodsza siostrzyczka Basia
            (ktora teraz smacznie spi)
            • monika_lwo Re: 1998 06.05.04, 11:46
              U nas podobnie, więc chyba za bardzo nie pomogę. To chyba musi minąć. Taki wiek.
              Ja pamiętam że też taka byłam w tym wieku. HiHiHi
            • pantera.72 Re: 1998 06.05.04, 18:16
              Witam!!!

              Sylwia! To chyba taki wiek hihihi Mam dokładnie to samo a jak słyszę właśnie
              to "ale ja chce" to białej gorączki dostaję! Codziennie sobie obiecuję, że nie
              będę krzyczała, ale nie da rady bo na spokojnie nie dociera sad( Dopiero jak się
              wydrę to do Kacperka trochę dotrze. Najgorsze, że kary na niego nie działają do
              tej pory jak był niegrzeczny to za karę np. nie siadał przy komputerze czy nie
              oglądał bajki, ale przynajmniej jego zachowanie trochę się poprawiało, a teraz
              jak mówię, że za karę nie będzie oglądał bajki to Kacper na to: "i co jeszcze".
              Wstrętny kochany pyskacz!
              Kacper też ma młodszego braciszka Rafał ma 11 m-cy. Też większość czasu ja
              jestem sama z dziećmi jedyna ulga, że Kacper chodzi do przedszkola bo tak to
              bym chyba zwariowała.
              Trochę mnie to pocieszyło, że większość sześciolatków jest nieznośna smile) albo
              to my rodzice chcemy mieć idealne dzieci sama już nie wiem...
              Chętnie na ten temat podyskutuję na GG smile))

              Pozdrawiam cieplutko!!!


              --
              • monika_lwo Re: 1998 06.05.04, 18:54
                Nie przyjęli mi Kamila do tej zerówki do której chciałam. Nie wiecie czy
                automatycznie został przydzielony do innej, czy trzeba znowu składać jakieś
                papiery?
                • dora31 Re: 1998 06.05.04, 19:21
                  hej
                  Jeśli chodzi o zęby to u nas nie zanosi się na wypadanie...trochę się
                  martwię ,że będzie miał tak jak mamunia (czyli ja hehe) i jak nowe będą rosły
                  to stare i tak nie wypadną brrr. Ale mnie troszkę pocieszyłyście ,że u waszych
                  pociech też mleczne jeszcze nie wypadają.

                  Monika_Iwo wydaje mi się ,że do zerówki przypisują automatycznie (przynajmniej
                  u nas) , ale lepiej się dowiedz. Ja dalej się waham nad wyborem
                  odpowiedniego.....w sumie przydział według ulicy mamy tam gdzie chodził do
                  przedszkola...są więc koledzy, znane panie....ale bliżej (100m od nas) siostry
                  zakonne wybudowały piękne!!!! przedszkole i ludzie pchaja się tam "drzwiami i
                  oknami", na dniach się tam wybieram dowiedzieć co i jak.

                  pozdrawiam
                  • dora31 Re: 1998 06.05.04, 19:24
                    ...mój Przemek zrobił się także hmmmm knąbrny, złośliwy, uparty jak
                    przysłowiowy osioł, najlepszą jego zabawą stało się dokuczanie młodszemu
                    braciszkowi a w dodatku zaczął się obrażać....widać taki wiek.
                    • syla33 Re: 1998 07.05.04, 10:35
                      witajcie,
                      pocieszylyscie mnie, ze nie jestem sama z tak rozbrykanym szesciolatkiem. A co
                      do kar to tez juz na niego nie dzialaja, jak powiemy, ze nie bedzie np. gral na
                      kompie to mowi trudno nastepnym razem moze bede grzeczny...
                      Pomimo tego ze jest taki nieznosny to go bardzo kochamy, ostatnio przyszedl do
                      mnie i dal mi 20 groszy ze swojej skarbonki abym wlozyla do swojego portfela
                      zebym miala pieniadze.
                      chetnie porozmawiam z innymi mamami na gg, oto moj numer: 3890604
                      Pozdrawiam
                      Sylwia
                      • aprze Re: 1998 07.05.04, 17:33
                        Witajcie
                        Bartuś też się kar nie boi. Z jednej strony jest złośliwy, rozbrykany a z drugiej bardzo kochany. Ostatnio dostałam od niego bukiet (mlecze, lubi żółty kolor).
                        Pozdrawiam Agnieszka
                        • lujzi Re: 1998 07.05.04, 21:06
                          Jeżeli mówimy o kary i o posluszeństwo (chyba z błędami napisałam ale
                          rozumiecie) moje dzieci uznają jako autorytet ojca. On spędzi mało czasu z nimi
                          ale w końcu słuchają tylko jego. Na basen kiedy ja idę z nimi, to płacz, Mama
                          nie chcę pływać... a z tatą nie ma żadnego problemu.
                          Mi się wydaję że to często tak jest, ale u was też?
                          Timea
                • lujzi Re: 1998 07.05.04, 21:02
                  Monika, mi sie wydaje, ze szkoła musi przyjąć wszystkie dzieci z rejonu, a z
                  kolej przedszkole nie. WIec nie wiem gdzie chcialas go zapisywac: do szkoly czy
                  do przedszkole do zerówki.

                  pozdrawiam
                  Timea
                  • monika_lwo Re: 1998 07.05.04, 21:47
                    Chciałam do szkoły do zerówki. Mamy bardzo bliziutko i chciałam, żeby tu
                    chodził. Muszę złożyć odwołanie. Może się jeszcze uda.
                    Jeśli nie, to następna szkoła z zerówką jest daleko.
                    Nie wyobrażam sobie wstawania rano, ubierania dwójki dzieci, karmienia ich i
                    zaprowadzania tak daleko. No, ale cóż...


                    A u mnie "ojciec " też nie skutkuje. Kamil chyba nie boi się nikogo.
                    Mam nadzieję, że niedługo wyrośnie z tego. Ostatnio zrobił się strasznie
                    pyskaty (nie przeklina, ale ma takie argumenty, że zwaliłyby konia z nóg).
    • daga30 Pocznik 1998 08.05.04, 14:30
      Cześć to i ja dopiszę moją Natalię, urodziła się 23 sierpnia i od września
      zaczyna zerówkę a dokładnie kończy przedszkole właśnie zerówką.
      Pozdrawiam wszystkie mamy "zerówkowiczów"
      • aprze Re: Pocznik 1998 08.05.04, 16:42
        Cześć, ja Bartusiowi i Ewelince (4 lata) wybrałam przedszkole dalej od domu ( 5 przystanków autobusowych). 8.08 mają uatobus ale muszą wstać o 7. Dajemy sobie radę ale czasem mam tego dosyć,
        pozdrawiam, Agnieszka
    • lujzi Szkoła państwowa czy prywatna??? 08.05.04, 19:17
      Mam taki pytania: czy w ogóle się zastanowicie czy wysłać do szkoły państowej
      czy prywatnej swoje dzieci?
      Przeznaje się że teraz koło mnie dużo rodzic mówi że woli dać dziecko do
      prywatną lub społeczną szkoły bo:
      - nie ma narkotyki, ponieważ szkoła jest chroniona przez firmą ochroniarską
      - dodatkowe zajęcie są w cenie i na miejscu
      - jest świetlica do 17/18
      - dzieci robią zadania domowe już w szkole
      - jest 16 dzieci w klasie

      Z kolej dla mnie duże negatywne się wydaje w szkołach prywatnych:
      - zarozumiałość dzieci (rodzice płacą za szkole)
      - duże koszty
      - ta szkoła może być dalej, dziecko nie będzie miało kolegi z podwórko

      Właściwie ja się na razie nie zastanawiam nad konkretną szkołą, ale czy do
      państwowe czy do prywatne?

      Proszę was, podzielcie się z waszymi wrażeniami, zdaniami

      pozdrawiam
      Timea
      • aprze Timea 08.05.04, 19:27
        Cześć
        To znowu ja, skasowałam coś z skrzynki i martwię się, że to mogło być od Ciebie
        Jak możesz napisz do mnie jeszcze raz
        Dzięki Agnieszka
      • monika_lwo Re: Szkoła państwowa czy prywatna??? 08.05.04, 20:05
        W Polsce chyba nie ma jeszcze tak dużo prywatnych (na dobrym poziomie), szkół,
        więc ja się nad tym nie zastanawiałam. Ja mieszkam w Legionowie, a tutaj w
        zasadzie nie ma takiego wyboru. Zastanawiam się jednak nad przedszkolem u
        zakonnic-prywatnym dla mojej Natalki. (oczywiście jak dorośnie). Wydaje mi się,
        że czasem warto wydać troche więcej pieniędzy i czuć, że dziecko ma dobrą
        opiekę i jest bezpieczne. (mała jest różnica cenowa między jednym a drugim
        przedszkolem)
        Chociaż uważam, że Kamila przedszkole też było ok. Dlatego myślę, że w Polsce
        jest mała różnica między jednym a drugim, więc nie warto wydawać pieniędzy.
        Ale być może się mylę.
        • lujzi Re: Szkoła państwowa czy prywatna??? 08.05.04, 23:57
          Cześć Monika,
          Mieszkam w Warszawie na Ursynowie i tutaj jest "moda" na prywatnych szkół, jest
          ich sporo, i w Piasecznie, i na Ursynowie lub na Mokotowi. Do przedszkole moje
          córki chodzą do prywatnej, w rejonowej nie było miejsce i w dodatku jest
          otwarta do 17-tej a ja pracuję do 19-tej.
          Ale się zgadzam z tobą, jest mało szkół prywatnych na dobrej poziomie, jest
          większy ryzyko.
          Timea
    • mamaluna Re: 1998 08.05.04, 20:25
      Zapisalam swoja Anie juz do 1 klasy, do szkoly panstwowej, zreszta do tej, do
      ktorej nalezymy. Sama tez do niej kiedys chodzilam.
      Jest najblizej naszego bloku (okolo 20 minut pieszo), spotka tam dzieci z tego
      samego osiedla, moze nawet z bloku, dzieci z przedszkola. Poza tym, w razie
      chorob bedzie blisko po zeszyty.
      W ogole nie myslalam o prywatnej
      • dora31 Re: 1998 09.05.04, 13:13
        U nas nie ma prywatnej szkoły więc ten problem mam z głowy. Być może jakby w
        naszym mieście była taka to bym się zastanowiła (oczywiście po "sprawdzeniu"
        czy ona rzeczywiście taka "dobra").
        Jeśli chodzi o przedszkole to jeszcze się nie zdecydowałam....a czas leci!!!
        Jakoś ostatnio nie mogę się z niczym wyrobić.

        Przemek dostał od babci prawdziwego "górala", jego rowerek poszedł więc w
        odstawkę (czeka aż dorośnie braciszek)....no a mnie cały czas zamęcza żeby z
        nim jeździć hehe może przynajmniej będę miała lepszą kondycje.

        Dorota z łobuzkami
        • aprze Re: 1998 09.05.04, 19:56
          Bartek ma rowerek z bocznymi kołami i nie chce jeździć bez nich. Powinnam mu je odpiąć i na siłe uczyć jeździć na 2 kólkach?
          Agnieszka
          • monika_lwo Re: 1998 10.05.04, 08:24
            Kamil też jeździ na "dorosłym" rowerze. Jednak jeśli Bartek nie chce jeździć
            bez kółek to nie zmuszaj go. Tylko się zrazi i wcale nie będzie chciał jeździć.
            Może z kolegami się nauczy.
            • dora31 Re: 1998 10.05.04, 13:33
              Też jestem zdania, że nic na siłę.
              Rok temu Przemek też nie chciał zrezygnować z bocznych kółek, a teraz zasuwa na
              dwóch, że ledwo za nim nadążam hehe.
              Jeśli Bartek do tego "dojrzeje" to na pewno sam Ci to powie.
              • aprze Re: 1998 11.05.04, 19:44
                A może by mu tak czasami delikatnie przypominać, że można odczepić boczne koła czy dać sobie spokój?
                Agnieszka
                • lujzi Re: 1998 12.05.04, 11:10
                  Agnieszka, ja jeszcze w zeszlym roku nauczylam dziewczynki jezdzic na 2 kolach.
                  Uwazam ze wszystko zalezy od tego jak Bartka nauczysz.
                  Ja kupilam w sklepie dwa gruby patyki (jak do grabiec) i moj maz zamontowal to
                  na tyl rowera (jak maly dzieci maja). I prze kilka dni biegalam z nimi
                  trzymajac patyk. Po jakis czas mowilam im ze trzymam a wlasciwie juz nie
                  trzymalam. A potem im powiedzialam ze super jezdza bez trzymania.
                  Najtrudniej byl startowania. Oczywiscie nic na sily ale jezeli go pomozesz to
                  bedzie potrafil.
                  pozdrawiam
                  Timea
                  • dora31 Re: 1998 12.05.04, 16:26
                    Ja też w tamtym roku biegałam za Przemkiem na rowerku z zamontowanym kijem
                    hehe....nic to jednak nie dało. Nie chciał jeździć bez bocznych kółek i koniec.
                    U nas efekt dało odczepienie jednego bocznego kółka przez co nauczył się
                    utrzymywać rónowage...no a w tym roku od razu jeżdził na dwóch i bez trudu
                    przesiadł się na "górala".

                    Zapisałam nareszcie Przemka do zerówki, wybrałam u sióstr salezjanek, bo bliżej
                    i wydaje mi się ,że dobre.
                    Czy za zerówkę są opłaty??????, bo poinformowały mnie że płaci się 30 zł jak w
                    normalnej zerówce.
                    • kopytko1 Re: 1998 12.05.04, 16:40
                      Hej,ja też się zastanawiam nad szkołą podstawową społeczną.Tylko nie wiem gdzie
                      szukać informacji,w internecie są tylko adresy(nawet brak tam nr tel.),a dzwonić
                      do każdej z osobna...to trochę mnie przerasta przy małym bąblu(ale dla chcącego
                      nic trudnego)Może znacie dobre szkoły we Wrocławiu?
                      A co do rowerka,mój też nie umie jeszcze jeździć.Jak już to bardzo szybko,wolno
                      ni e potrafi ,nie utrzymuje równowagi.Nie wiem co z tym fantem zrobić,na pewno
                      potrzebny trening..Szkoda że nie mogę się podwoićsad(
                      Ewa

                      A tu moje chłopaki:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7914146
                      • aprze Re: 1998 12.05.04, 17:28
                        Witajcie
                        Bartuś ma siostrę prawie 2 latka młodszą to ona chce uczyć się jeździć na 2 kółkach a Bartek boi się , że sobie zrobi krzywdę, spadnie z rowerka. Rok temu usiadł tylko raz. To taki dziwny typ człowieka chce wszystko od razu robić dobrze.
                        Agnieszka
                      • lujzi szkoła społeczna 13.05.04, 14:31
                        Ewa, Najpierw chciałabym powiedzić że masz bardzo ładne dzieci, oglądałam
                        zdjęcie.
                        Jest w gazecie wyborczej coś takiego jak Szkoła z Klasą:
                        www2.gazeta.pl/klasa/0,0.html
                        tam ja szukałam szkoły, jest bardzo dużo informacji o nich. Mam nadzieje że to
                        ci pomoże.
                        pozdrawiam
                        Timea
                      • beba2 Re: 1998 13.05.04, 18:03
                        Mój Kamil w listopadzie skończy 6 lat.Dopiero w tym roku po zachętach taty
                        pozwolił odpiąć kółka boczne.I o dziwo za drugim podejściem zaczął utrzymywać
                        równowagę.Potem tata biegał za nim,bo jeździł bardzo szybko, ale teraz nauczył
                        się jeździć wolniej więc nie musimy uprawiać biegów.Nie potrafi jednak
                        wystartować - zupełnie nie jarzy o co chodzi smile)
                        Ja też się zastanawiałam nad szkołą prywatną (dziadkowie chcieli sponsorować),
                        ale przemyślałam to dobrze i stwierdziłam,że lepiej i wygodniej dla wszystkich
                        będzie jak pójdzie do szkoły, która jest 5 minut pieszo od domu. Koledzy z
                        przedszkola też tam będą chodzić. No i na podwórku lepiej mieć kolegów ze
                        szkoły.
    • selin77 Re: 1998 14.05.04, 18:19
      My też wybraliśmy szkołę państwową, przy naszym bloku.
      Co do rowerku Daniel ma bardzo ładny rower 20, ale za nic nie umiał się nauczyć
      jeździć na nim, kupiliśmy mu używany rowerek 16 i po 5 minutach nauczył sie
      jeździć bez kółek smile) Teraz już śmiga aż miło popatrzec. Z ruszaniem też było
      ciężko, ale po kilku dniach i tego się nauczył. Myslę że na wakacje przesiądzie
      sie na duży rowerek smile)
      Pozdrawiam Grazyna
    • aprze Re: 1998 15.05.04, 15:09
      Witajcie
      Bartuś stwierdził, że nauczy się jeździć na 2 kółkach jak pójdzie do szkoły bo teraz jest za mały.
      Czy boicie się przemocy w szkole? Wiem moje dziecko ma dopiero 6 lat ale czasami myślę o tym. Mój Bartuś jest spokojnym dzieckiem.
      Pozdrawiam, Agnieszka
      • monika_lwo Re: 1998 15.05.04, 16:47
        Ja się boję, co będzie w szkole. Już kiedyś była agresja, ale to co się dzieje
        teraz...
        Zastanawiam się jak uchronić Kamila przed tym, co mu mówić przed pójściem do
        szkoły. Mój syn jest tak wychowany, że nikomu krzywdy nie zrobi. A jak jemu
        ktoś będzie robił? Co mu wtedy mówić? Jak wytłumaczyć, pozwolić oddawać?
        Jak Wy tłumaczycie swoim dzieciom agresję innych i jak karzecie sie w związku z
        agresją zachowywać?
        • aprze Re: 1998 15.05.04, 17:27
          Ja też się nad tym zastanawiam. Uczyć go oddawać czy może niech idzie i powie pani. Co jest lepsze?
          Pozdrawiam, Agnieszka
          • beba2 Re: 1998 16.05.04, 14:18
            No właśnie.Mój Kamil to taka "Boża sierotka".W życiu nikomu nic nie
            zabrał,swoje zabawki w piaskownicy oddawał bez płaczu.Spokojny,grzeczniutki.
            Ale wytrzymywałam to do czasu.Jak się zaczęło włażenie mu na
            głowę,popychanki,sypanie piachem w oczy ,do tego stopnia ,że zaczynał płakać i
            w dodatku nie chciał się bawić w grupie dzieci (po prostu zaczął się ich bać),
            to myslałam, że mi serce pęknie. No i kiedyś po prostu powiedziałam : jak cię
            biją to oddaj, jak zabierają siłą co twoje, to trzymaj mocno.Wiedziałam,znając
            jego charakter,że nie przybierze to złego obrotu, że np. nie zacznie bić
            pierwszy i miałam rację.Strasznie się namęczyliśmy "robiąc z niego
            mężczyznę" ,ale efekty są. Pozwoliliśmy walczyć z dziadkiem ,z tatą,żeby
            zrozumiał,przyjął do wiadomości,że nie jest słabeuszem i w razie czego da sobie
            radę.Przez to wszystko stał się tylko bardziej pewny siebie i przestał bać się
            dzieci,chociaż jak dotąd do żadnej scysji nie doszło i on nie pali się do
            udowodnienia wszystkim na żywo,jaki z nigo bohater.
            Też miałam dylemat,czy uczyć reagowania agresją na agresję, ale z przykrością
            stwierdziłam, że dzisiejszy świat stanął na głowie i nie mogę pozwolić mojemu
            dziecku w nim zaginąć.Może to trochę górnolotne co piszę,ale w naszym przypadku
            nie widziałam innego wyjścia i zdaje się,że miałam rację. Dziecko mi się powoli
            wyrabia wink)),a przy okazji wie, co dobre, a co złe.Na tyle na ile 6latek może
            sobie z tego zdawać sprawę.
            Ale agresji w szkole i tak się boję.Myślę, że każda mama przeżywa takie
            rozterki i najzwyklejszy strach o swoje dziecko, o jego zdrowie i
            samopoczucie.I w ogóle chcemy, żeby było bezpieczne i szczęśliwe itd...Niestety
            mam wrażenie,że na większość rzeczy nie mamy wpływu,jak choćby na to jakich
            ludzi (kolegów) spotka na swojej drodze i jak ułożą mu się z nimi kontakty.
            Cały czas jednak jestem dobrej myśli.
            No...to się wyżaliłamsmile
            • monika_lwo Re: 1998 16.05.04, 19:20
              Myślę, że to racja. Nie można pozwolić ,aby nasze dzieci nie umiały się bronić.
              Jednak strasznie ciężko po 6 latach mówienia że coś jest złe, przekonać że nie
              do końca. Niestety teraz świat i dzieci są coraz bardziej bezlitosne i trzeba
              zrobić wszystko aby nasze dzieci potrafiły się w nim odnaleść.

              ---------
    • monika_wroclaw Re: 1998 17.05.04, 22:15
      To ja też się dołączęsmile

      Mój synek Alek w lutym skończył 6 lat, do zerówki będzie chodził w przedszkolu.

      Jeżeli chodzi o wagę to zaledwie 18,5kg na bilansie sześciolatka, wzrost 116cm,
      do jedzenia trzeba go dłuuugo wołać, ale w końcu zjada całkiem dobrze, zawsze
      był bardzo szczuplutki.

      Na dwóch kółkach nauczył się jeździć jak miał dokładnie 4 lata i 3 miesiące,
      wystarczyło jedno wyjście z tatą i już jeździł sam, przy mnie panikował.
      Jak słusznie zauważyłą jedna z mam ważne jest aby rowerek nie był za duży, bo
      wtedy jest trudniej. Alek uczył się na 12', w tym roku kupiliśmy 16', jest w
      sam raz dla niego. Nasz Alek to jest zapalony rowerzysta, nie lubi chodzić.

      Mieszkamy we Wrocławiu, mam jeszcze córeczkę Maję z lipca 2002.

      pozdrawiam
    • monika_wroclaw Re: 1998 17.05.04, 22:16
      Zapomniałam jeszcze dodać, że zęby ma wszystkie i na razie nie zanosi się aby
      któryś miał wypaść, dodam że późno ząbkował, ponoć to ma znaczenie.
    • aprze Re: 1998 18.05.04, 12:53
      Witajcie
      mój synek w czerwcu idzie na szczepiene, aż się boję pomyśleć co to będzie. On tylko zobaczy igłe i zacznie płakać. Jak mam go przygotować a może nie mówić mu po co idzie?
      Pozdrawiam, Agnieszka
      • lujzi szczepienie 18.05.04, 14:40
        Ja już nie mówię wcześniej, rano kiedy jedżemy to wtedy dziewczynki się
        orientują ale wolę pół godzinę hysterię przed niż 3 dni.
        Timea
        • aprze Re: szczepienie 18.05.04, 14:46
          Masz rację do dentysty jak idziemy mówię mu wcześniej. Tylko boję się tego, że będzie przez te pare dni panikował, ale mam nadzieje, że wyrósł. Jak miał 4 latka pobierali mu krew, trzymał Go tata, pielęgniarka a druga pobierała. Krzyczał strasznie. Pod koniec stwierdził, że pani co Go trzyma jest głupia, głupia i bardzo głupia
          Pozdrawiam, Agnieszka
          • selin77 Re: szczepienie 18.05.04, 19:26
            mój też bardzo płakał, ale od kiedy odwracam mu głowę w drugą stronę i nic nie
            widzi to i nie płacze smile). Dzis miał pobieraną krew, nic nie widział i nawet
            nie poczuł wkłucia, a tez sie bał smile)
            Pozdrawiam Grazyna
            • beba2 Re: szczepienie 18.05.04, 20:15
              Dokładnie, trzeba dziecku odwrocić główkę i... uwagę.Ja Kamilka zagaduję,
              pytając w zależności od mającej nastąpić okazji - co by chciał dostać (np. na
              urodziny , pod choinkę itd.). Ostatnio tak się rozmarzył, że nie wiedział, ze
              został zaszczepiony...smile))
            • monika_lwo Re: szczepienie 19.05.04, 06:24
              A ja Kamilowi smaruje Emlą przed szczepieniem i nic nie boli.
              Pierwszy raz się bał, ale nawet nie wiedział kiedy pielęgniarka zrobiła
              szczepionkę. A następne poszły gładko? Ja zastanawiam się, czy szczepić
              dodatkowo na żółtaczkę? Co Wy na to?
              • aprze Re: szczepienie 19.05.04, 11:00
                Bartuś nie da się zagadać, przez cały czas będzie przyglądał co robi pilęgniarka. Jak jesteśmy w gabinecie lekarskim od razu jest czujny.
                Ja też jestem ciekawa czy zaszczepić dzieci na żółtaczkę?
                Pozdrawiam, Agnieszka
              • beba2 Re: szczepienie 19.05.04, 23:15
                A o jakim szczepieniu mówicie, dziewczątka? O którą żółtaczkę chodzi, bo nam
                nic nie proponowano, a 2 tygodnie temu robiliśmy DT i polio.
            • dora31 Re: szczepienie 19.05.04, 17:20
              hej
              Mój Przemek też okropnie panikuje na szczepienia, zastrzyki itp., gorzej nawet
              od małego Kamilka. Jak był mniejszy to nawet wyzwał panią która prychodziła do
              domu robić mu zastrzyki...nie będę tu nawet przytaczać tych wyzwisk, ale nie
              miałam wtedy pojęcia że on takie słowa zna.
              Zawsze jednak mu przed szczepieniem mówię gdzie i po co jedziemy.

              pozdrawiam
              • monika_lwo Re: szczepienie 20.05.04, 09:07
                Niezła jestem. Wiedziałam, że już o tym pisałam , ale nie mogłam znaleść. A tu
                jest druga stona HIHIHI. No to teraz jest 2 razy o tym samym...
                bez komentarza...
            • dora31 Re: szczepienie 20.05.04, 18:53
              Przemek też jest panikarzem jeśli chodzi o zastrzyki, szczepienia itp.
              Jak był mniejszy to okropnie wyzwał panią która przychodziła do domu robić mu
              zastrzyki.....nie miałam pojęcia wtedy,że zna takie słowa!!!!
              Przed wyjściem zawsze mu jednak mówię gdzie się wybieramy.

              Przemek uczy się zawzięcie jeździć ( chodzić) na wrotkach, na razie mu to nie
              za bardzo wychodzi (hehe fajnie wychodzą te jego próby) ale niezmordowanie po
              każdym upadku wstaje i próbuje dalej.

              Dorota
              A to mój nr gg 4018957
        • mer12 Re: szczepienie 01.06.04, 03:56
          A ja mam synka z lipca 98,mam juz za soba zerowke (jestesmy w Stanach dzieci
          zaczynaja tutaj w 5tym roku zycia)Wczesniej nie chodzil do przedszkola i o
          dziwo nie bylo problemu prawie bez znajomosci j.angielskiego. Jestem bardzo
          zadowolona i uwazam im wczesniej tym lepiej jak widac 5cio latki sa juz gotowe
          do nauki. oprocz tego chodzil tez do polskiej szkoly i przerobil material z
          polskiej zerowki.A do tego tanczy w zespole polskim, spiewa, chodzi na basen.
          Takze nie ma sie co martwic dzieci sobie radza lepiej niz nam sie wydaje>
    • selin77 Re: 1998 22.05.04, 18:54
      Mój Daniel na wrotkach nie jeździ bo nie ma smile) Ale na rolkach i łyżwach
      porusza sie całkiem dobrze. Ja raczej nie szczepie na żółtaczkę. No chyba że
      pani doktor poleci, to siezastanowimy.
      Pozdrawiam Grazyna
      • pantera.72 Re: 1998 24.05.04, 09:07
        Witam!
        Dawno nie zabierałam głosu w dyskusji, ale czytam na bierząco smile)
        Kacper od ponad miesiąca jeździ na rowerze na dwóch kółkach. Mężowi nie chciało
        się odczepiać bocznych kółek, bo to kija nie ma żeby go trzymać, albo biegać mu
        się nie chce za dzieckiem. Wreszcie uparłam się, że ma odczepić bez gadania i
        biegał za nim dosłownie z 5 min. Młody szybko zajarzył o co biega smile) I
        startować też się tego samego dnia nauczył teraz z tatą jeździ na dalekie
        wycieczki rowerowe (a mama wózek popycha tongue_out )
        Na rolkach, wrotkach tym podobnych Kacper nie jeździ. Jakoś nie ciągnie go do
        tego, a kureczka kupiłam mu pod choinkę rolki! Woli chulajnogę albo rower.
        Jeśli chodzi o szczepienia to nie mówię o nich najwyżej coś tam przed wspomnę i
        to zdaje egzamin bo ostatnio nawet nie wiedział jak i kiedy, takie sprytne mamy
        siostry w przychodzni. Nad żółtaczka nie zastanawiałam się jeszcze.

        Trochę mnie przeraziłyście tą przemocą w szkole. Jakoś nie myślałam o tym chyba
        dlatego, że Kacper do zerówki będzie chodził w przedszkolu. Więc mam jeszcze
        rok, żemby smyka jakoś przygotować do tego sad(

        Drogie mamy powiedzcie mi czy szkoła społeczna to jest szkoła prywatna, czy coś
        na pograniczu państwowej z prywatną, a może państwowa nazywa się teraz
        społeczna?
        Pozdrawiam słonecznie!
    • kopytko1 Re: 1998 24.05.04, 11:47
      Mój Tomi na rowerku jezdzi ale tylko szybko,wolno nie potrafi.A wiadomo jak sie
      koncza szybkie jazdysadGeneralnie nie ciagnie go wogole do rowerka,woli gre w
      szachy.Jezdzi tylko na hulajnodze,rolek nie ma ,lyzew i wrotek tez.Na
      szczepienie poszedl z tata,generalnie na jakies wieksze badania chodzi z tata,bo
      przy mamie mozna pobeczecsmileniestety nie jest to regula,miesiac temu bylismy
      zrobic morfologie i byl naprawde dzielny,troszke plakal(chyba bardziej ze
      strachu niz bolu) wiec mysle ze szczepienie nie bedzei problemem.A ja mu glowe
      odwrocilam i mocno go przytulilam(siedzial na moich kolanach)Na zoltaczke raczej
      nie bede szczepila,chociaz kto wie.Najpierw pogadac musze z lekarka.

      Szkola spoleczna to raczej priv,bo trzeba placic czesnesad

      Pozdrówka,Ewa
    • monika_wroclaw Alek 24.05.04, 17:06
      Alek nauczył się jeździć na rolkach ponad rok temu, czyli jak miał trochę ponad
      5 lat. Na łyżwach też dobrze sobie radzi, w tym roku zaczeliśmy jeździć z nim
      na narty, było super.
      A jeżeli chodzi o osiągnięcia intelektualne to od pół roku świetnie czyta, sam
      się nauczył, liczy, dodaje, odejmuje, ostatnio zainteresowała go tabliczka
      mnożenia.

      Na szczepieniach zawsze się bał, miesiąc temu był szczepiony na odrę, świnkę,
      różyczkę i bardzo mnie zadziwił, siedział sam na fotelu i był bardzo dzielny,
      potem powiedział mi, że chciało mu się płakać, ale się powstrzymał. Na gruźlicę
      będę go szczepić po wakacjach, a na żółtaczkę to jeszcze nie wiem.

      pozdrawiam serdecznie
    • mamaluna Re: 1998 24.05.04, 22:18
      moja Ania jest juz po szczepieniu p/odrze.
      Oj, dzialo sie w przychodni, byl wrzask, ze strach. Samo wklucie nie bylo takie
      straszne, co zreszta pozniej potwierdzila "a czy ja wiedzialam, ze tak malo
      boli".
      Boje sie co bedzie za kilka tygodni przy szczepieniu p/gruzlicy. POtem jeszcze
      ta ropa przez kilka tygodni...ech!!

      Na rowerze smiga od zeszlego roku na 2 kolkach.
      Zab jeden prawie na "wypadnieciu"
      • monika_wroclaw do mamaluna 24.05.04, 22:42
        Hej

        Ja właśnie ze względu na ropę i długie gojenie się będę szczepić Alka po
        wakacjach na gruźlicę, przede wszystkim też dlatego, że nie wolno tego miejsca
        po szczepieniu moczyć przez jakiś czas. Poza tym teraz jak dzieciaki będą
        chodzić w krótkich rękawkach to co chwilę byłoby drapanie. Rozmawiałam już z
        lekarką i powiedziała, że nie ma problemu, mozna po wakacjach, dziecko należy
        zaszczepić w 7 roku życia ( co nie znaczy, że zaraz po skończeniu 6. )

        pozdrawiam
        • mamaluna Re: do mamaluna 24.05.04, 23:25
          wiem, wiem
          nam pielegniarka tez to mowila
          poniewaz szczepienie to przypada na koniec czerwca jeszcze sie zastanowie,
          zobaczymy tez jakie beda plany wakacyjne, bo jak nad wode,to tez nie zaszczepie
          teraz tylko po wakacjach
          tylko po wakacjach bede szczepic dzieciaki na grype, to potem znowu kolejna
          przerwa miedzy szczepieniami

          w kazdym razie pojdziemy na bilans w czerwcu to do tego czasu podejme juz
          jakies decyzje
          wink))))
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka