Dodaj do ulubionych

nowy partner a samotny rodzic

23.04.14, 20:59
Witam
Od ok. roku mieszkam z partnerką - matką 3 latki, w tym roku chcieliśmy ją oddać do przedszkola. Przy składaniu papierów partnerka zadeklarowała się jako samotny rodzic.

Dzisiaj była babka z opieki by sprawdzić czy faktycznie jest samotnym rodzicem. I teraz się zastanawiam czy mogliśmy tak napisać czy nie.

Dodam że ojciec dziecka nie ma zasądzonych alimentów - Spłacają wspólnie kredyt na remont mieszkania w którym już nie mieszka.
Obserwuj wątek
    • doti_2 Re: nowy partner a samotny rodzic 23.04.14, 23:41
      a zastanawiasz się nad aspektami prawnymi czy swoimi wyrzutami sumienia.

      • luni8 Re: nowy partner a samotny rodzic 24.04.14, 07:20
        Aspektami prawnymi. Z jakiego powodu mialbym miec wyrzuty sumienia?
        • doti_2 Re: nowy partner a samotny rodzic 24.04.14, 17:44
          jak aspektami prawnymi to zapytaj w przedszkolu lub gminie jakie są kryteria samotnego rodzica, bo nie muszą wcale być takie jak w rozumieniu ogólnym.

          A co do wyrzutów sumienia - mieszkacie razem, wspólnie wychowujecie, wspólnie utrzymujecie dziecko? czy podział macie ścisły wszystkie koszty utrzymania dziecka to partnerka, a reszta równo po połowie?

          Mi byłoby głupio jakbym była facetem odbierającym np. dziecko z przedszkola a cała załoga w przedszkolu wiedziałaby że matka zadeklarowąła się jako samotny rodzic... tak po prostu po ludzku.
          • luni8 Re: nowy partner a samotny rodzic 24.04.14, 20:32
            Głupio mi jest że w czasie niżu demograficznego w państwie krzyczącym o polityce prorodzinnej trzeba się męczyć o miejsce w przedszkolu.

            Przechodząc z rana obok jednego z przedszkoli widuje regularnie mamusie (oraz tatusiów) wysiadających z samochodów wartych mojej 2-3 letniej pensji. Skoro oni się nie wstydzą...
            • angazetka Re: nowy partner a samotny rodzic 30.04.14, 21:27
              Czyli: skoro państwo jest niewydolne, to można je kantować? Well...
              • luni8 Re: nowy partner a samotny rodzic 04.05.14, 12:45
                A gdzie tu kant?
            • attiya Re: nowy partner a samotny rodzic 05.05.14, 14:07
              a to nie wiedziałam, że drogi i wypasiony samochód jest przeszkodą do tego aby dziecko owego posiadacza samochodu chodziło do państwowego przedszkola
              • luni8 Re: nowy partner a samotny rodzic 06.05.14, 07:51
                Nie twierdzę że jest.
                Jeden dobry samochód czemu nie. Ale jeśli tak na oko 1/3 podjeżdżających ma nowiutkie auta to w głowie pojawiają się pewne podejrzenia.
            • zjawa1 luni8 06.05.14, 22:07
              Przechodząc z rana obok jednego z przedszkoli widuje regularnie mamusie (oraz t
              > atusiów) wysiadających z samochodów wartych mojej 2-3 letniej pensji. Skoro oni
              > się nie wstydzą...

              A przepraszam, czego mają się wstydzić? Okradli Cię, są złodziejami?
              Jeśli tak, to odpowiedzą za to.
              Wiesz, takie typy jak ty-a mam takich przypadków w moim przedszkolu- myślą podobnie.
              Ja, jako faktycznie samotna matka w pewnym okresie byłam napiętnowana za to, że z synem na Kanarach przez 15 dni siedzę w sierpniu!
              Wg. Ciebie powinnam się wstydzić? Czego, tego że na tamten okres byłam w stanie sama utrzymać cały dom i dziecko mając śmiesznie niskie alimenty, płacąc podatki na typy nieudaczników? Jak toś buduje sobie od początku życie na tzw. ,,sociałkach" i kombinuje, to wielkiej pensji raczej nie dorobi się.
              • luni8 Re: luni8 06.05.14, 23:41
                Jeśli podjeżdża jedno dobre auto, się nie dziwię. Ale jeśli takich aut jest większość w przedszkolu w raczej nie najbogatszej okolicy to można mieć pewne wątpliwości względem warunków dostania się dzieci do tych placówek.

                I skąd to założenie że żyję na socjalach?
            • agus7 Re: nowy partner a samotny rodzic 15.05.14, 12:22
              halo! a jaki jest zwiazek miedzy cena samochodu rodzicow a prawem dziecka do korzystania z edukacji przedszkolnej??
    • 3-mamuska Re: nowy partner a samotny rodzic 24.04.14, 00:56
      Mozesz zgłosić ze od momentu składania podania sytuacja sie zmieniła.
      No i jak to sie stało ze będąc u was nie odkryła prawdy?
      • luni8 Re: nowy partner a samotny rodzic 24.04.14, 07:25
        Ale co ukrywac?
        Z mojej perspektywy wyglada to tak ze nie mieszka z ojcem wiec samotnym rodzicem jest.
        • attiya Re: nowy partner a samotny rodzic 05.05.14, 14:06
          ale sama z matką też nie mieszka
          samotny rodzic to taki, który jest wdowcem/wdową, gdzie rodzic dziecka jest pozbawiony całkowicie praw rodzicielskich albo przebywa w więzieniu
          • zjawa1 attiya---pytanie!!!!!!!!!!!!!!!1 06.05.14, 22:22
            attiya napisała:

            > ale sama z matką też nie mieszka
            > samotny rodzic to taki, który jest wdowcem/wdową, gdzie rodzic dziecka jest poz
            > bawiony całkowicie praw rodzicielskich albo przebywa w więzieniu
            Bzdura! Mentalna i prawna!

            Takie pytanie, a dlaczego całkowite pozbawienie praw rodzicielskich jednej strony, czynią rodzica drugiej strony samotnym? Bo co? Nie kumam?
            • wro-tka Re: attiya---pytanie!!!!!!!!!!!!!!!1 12.05.14, 22:44
              bo to co sama napisałaś niżej.
      • wro-tka Re: nowy partner a samotny rodzic 24.04.14, 08:06
        to, że pan mieszka w domu pani z dzieckiem nie czyni go ojcem. ani prawnie ani w żaden inny sposób.
        no chyba, że mentalnie się pan poczuł co nie oznacza, że dziecko pani ma ojca w świetle prawa wink
    • wro-tka Re: nowy partner a samotny rodzic 24.04.14, 08:14
      dla przedszkoli we wro samotnym rodzicem jest się gdy (taka wyszła oficjalna informacja przy rekrutacji)
      - ojciec siedzi w ciupie
      - ojciec nie żyje
      - ojciec zrzekł się prawa do dziecka.

      wg prawa samotny rodzic lub opiekun to będący panną, kawalerem, wdową, wdowcem, rozwódką, rozwodnikiem albo osobą, w stosunku do której orzeczono separację lub osobą pozostającą w związku małżeńskim, jeżeli jej małżonek został pozbawiony praw rodzicielskich lub odbywa karę pozbawienia wolności.

      Zamieszkiwanie z partnerem nie będącym ojcem dziecka, pomoc ze strony dziadków czy innej rodziny, zamieszkiwanie łącznie z dzieckiem u swoich rodziców przez matkę – nie spowoduje utraty statusu „samotnie wychowującej” dziecko – jeżeli osoby te nie ingerują w proces wychowywania i nie łożą na dziecko.

      reasumując 'babka z opieki' musiałaby Ci udowodnić, że łożysz na dzieciaka i uczestniczysz w procesie wychowania. mieszkanie ze sobą nic nie wnosi do sprawy.
      • luni8 Re: nowy partner a samotny rodzic 24.04.14, 16:45
        Dzieki smile
        W sumie i tak wiem ze mala sie nie dostanie. Jakas babeczka z przedszkola dzwonila ze nie ma samotnosci bez alimentow.
        • wro-tka Re: nowy partner a samotny rodzic 24.04.14, 19:33
          samotna mama to taka co musi ogarnąć siebie i dom, zakupy i pracę.
          kasa to jedno a życie to drugie.
          ale w naszym pięknym kraju....

          wink
        • ann.k Re: nowy partner a samotny rodzic 25.04.14, 14:38
          Jakaś ściema. A skąd niby przedszkole ma wiedzieć czy i ile matka dostaje alimentów?
          I w ogóle jakaś durna argumentacja. Można sobie machnąć dziecko na dalekich wakacjach i być samotną matką w Polsce, a ojciec dziecka nawet nie będzie wiedział, że ono istnieje. O alimentach się tu nawet nie myśli.
          • luni8 Re: nowy partner a samotny rodzic 28.04.14, 16:27
            Przedszkole bic nie wie, przedszkole wymaga papierka. Skoro dziecko ma w papierach ojca, to ojciec jest znany.
            A skoro jest znany to trzeba brac oficjalnie brac alimenty.
      • zjawa1 wro-tka :))))))))))))))))! 06.05.14, 22:30
        Sorry ale takie idiotyzmy wypisujecie, że musze je korygować!
        Co to znaczy, że ,,ojciec zrzeka się praw rodzicielskich"?????????????
        Hehehe, wg. Ciebie matka też możesmile))))))) hehe rozwaliło mnie to.

        Kompletnie nie znacie podstaw KRiO
        Nie ma czegoś takiego w prawie Polskim jak :,, Zrzekanie się prawa ojca do dziecka"
        • wro-tka Re: wro-tka :))))))))))))))))! 12.05.14, 22:42
          masz specjalnie dla ciebie :
          przekazanie władzy rodzicielskiej !!!

    • camel_3d Re: nowy partner a samotny rodzic 24.04.14, 11:59
      no oficjalnie nie jestescie malzenstwem i oficjalnie nie masz zadnego obowiazku utrzymywania dziecka..wic jezeli nie jestes ojcem i nie macie slubu to twoja partnerka jest samotniewychowujaca matka.
    • gemmi18 Re: nowy partner a samotny rodzic 24.04.14, 21:16
      Moja znajoma ma dokładnie taką samą sytuację. Ma 3-letniego syna, jej były mąż odszedł od nich rok temu, a nowy partner mieszka z nią i dzieckiem od miesiąca. W gminie wyraźnie powiedzieli jej, że nadal spełnia kryteria samotnego rodzica. Jej partner nie jest ojcem, nie poczuwa się do bycia rodzicem i nie łoży na dziecko. Ona nadal jest samotną matką.
    • mama-ola Re: nowy partner a samotny rodzic 25.04.14, 14:59
      Coś mi się zdaje, że samotna=niezamężna. W każdym razie ja mam dwie koleżanki, które mieszkają z ojcami swoich dzieci, i każda z nich korzysta z przywilejów samotnej matki. Mówiły o tym otwarcie, jak się temat napatoczył. Te związki są jak małżeństwa, tyle że ślubu nie było.
      • luni8 Re: nowy partner a samotny rodzic 28.04.14, 16:24
        Zle ci sie wydaje. Wg. przepisow podstawa roszczen co do samotnego rodzicielstwa jest inny adres zamieszkania obojga rodzicow.
        • afro.ninja Re: nowy partner a samotny rodzic 28.04.14, 18:14
          To sie ludzie wymeldowuja.
          Argument z alimentami od czapy, jest rozwodka, czy panna, ma pelne prawo do statusu samotnej, przynajmniej w Warszawie.
          • luni8 Re: nowy partner a samotny rodzic 29.04.14, 07:15
            Wg. Opieki moze i tak. Choc na wizycie bsbsczka cos krecila nosem.
            Z przedszkolem to co placowka to inna opinia.
            • emila.dudek Re: nowy partner a samotny rodzic 01.05.14, 09:44
              Czyli jak mój mąż pracuje w DE, jest tam zameldowany, tam mieszka to ja jestem matka samotnie wychowująca dziecko czy nie? Dzieckiem zajmuję się sama?
              • luni8 Re: nowy partner a samotny rodzic 04.05.14, 12:44
                Nie.
                Jestescie malzenstwem. Jakby ba sepatacja chocby.
                • emila.dudek Re: nowy partner a samotny rodzic 04.05.14, 17:24
                  smile to było z przymrużeniem oka. Teoretycznie nie jestem, a praktycznie sama wychowuję dziecko. Na szczęście moje dostało się do przedszkola.
                  • zjawa1 emila.dudek 06.05.14, 21:55
                    I w praktyce i teoretycznie absolutnie nie jesteś matką samotnie wychowującą dziecko!
                    Pewne jest to, że gdybyś nią była nie pisałabyś tak głupich tekstów typu:,, teoretycznie a praktycznie".
                    Rodzic samotnie wychowujący dziecko jest nim i praktycznie i teoretycznie. Nie ma tu miejsca na ,,a'!
                    • wro-tka Re: emila.dudek 12.05.14, 22:45
                      a zastanawiałaś się nad swoimi 'głupimi' tekstami?
        • mama-ola Re: nowy partner a samotny rodzic 29.04.14, 08:37
          > Zle ci sie wydaje. Wg. przepisow podstawa roszczen co do samotnego rodzicielstw
          > a jest inny adres zamieszkania obojga rodzicow.

          Ale one (te moje koleżanki) mieszkają razem ze swoimi mężczyznami i z dziećmi. Na oko nie odróżnisz - są po ślubie czy nie. Dopiero same w rozmowie powiedziały: my nie mamy ślubu, więc jako samotnej matce nie mogą mi odmówić przyjęcia do przedszkola. Tak to ujęły. Tak to funkcjonuje w praktyce. A co do adresu - pewnie mają w papierach inny, papier wszystko zniesie smile (Moja rodzina też ma w papierach różne adresy, choć z innych powodów).
    • kanna Re: nowy partner a samotny rodzic 04.05.14, 14:19
      Skoro mieszkacie razem, to matka nie jest samotna.

      Ślub itp. nie ma tu nic do rzeczy.
    • attiya Re: nowy partner a samotny rodzic 05.05.14, 14:04
      no i nareszcie się wzięli za pseudo samotne matki - brawo!
      • zjawa1 Trzeba mieć tupet, żeby jeszcze pisać o tym!!!!!!! 06.05.14, 21:50
        Niedobrze mi się robi jak czytam takie wątki jak twoje!
        Jesteście krętaczami. I jestem pewna, że twoja konkubina alimenty zasądzone posiada!!!!
        Chyba, że nie zna ojca swojego dziecka, a to tylko zle o niej świadczy!
        Wyłudzacie pieniądzę od podatników, a co gorsza takie typy jak Wy stawiają fałszywe świadectwo o faktycznie samotnych rodzicach!!!!!

        Udajesz głupa czy faktycznie tak jest, skoro odwołujesz się do zasad wyciągania z Mop-su kasy?

        W ramach wyjaśnienia, dla tych co nie znają ustaw, mają zresztą prawo.
        W mopsie można ubiegać się o tzw. zaiłek dla ,,matek samotnie wychowujących dziecko", jest to w tej chwili kwota rzędu 170zł.!
        Dotyczy to tylko tych dzieci, których ojcostwo nie zostało ustalone! Nie istotne jest to, czy taka osoba pozostaje w związku typu konkubinat itp.

        Jeśli jednak mówimy potocznie o samotnym wychowywaniu dziecka, to taki rodzic, który absolutnie sam wychowuje swoje dziecko. Ma zasądzone alimenty ewentualnie ich nie ma-to jest nie istotne. Liczy się fakt, że absolutnie sam wychowuje własne dziecko czy dzieci. Nie posiada: konkubenta/konkubiny, kolejnej żony itp.
        Szkoda, że w Polsce nie sprawdza się dokładnie takiego krętactwa jak Wy reprezentujecie!
        • zjawa1 luni przestań się ośmieszać i kretynizmy pisać! 06.05.14, 22:00
          Nie wiem, powiem Ci tylko tyle. System kiedyś was złapie i ,,bekniecie" za kombinacje! To na pewno.

          Chłopie, co ma kredyt do alimentów na dziecko? Co Ty myślisz, że tu na forum przygłupi siedzą?
          Proszę, nie ośmieszaj się. Nie trawie takich typów... sorry!
          • zjawa1 Re: luni przestań się ośmieszać i kretynizmy pisa 06.05.14, 22:18
            Widzę, że samotne rodzicielstwo ogólnie pojęte jest błędnie.
            Może wytłumaczę, jak powinno być. Samotny rodzic to taki, który absolutnie nie może liczyć na pomoc drugiego rodzica pod względem wychowania dziecka. A więc każdy dzień, tydzień, miesiąc i rok musi zorganizować sobie tak, żeby poukładać: odbieranie dziecka z przedszkola, opiekę podczas choroby, czas wolny, wakacje ferie.
            Nie może liczyć na żadną pomoc drugiego rodzica. Nawet finansową, w marnych procentach błogosławieństwem jest to, że w ogóle płaci zasądzone alimenty systematycznie o kwocie średniej 350zł miesięcznie na dziecko.
            • luni8 Re: luni przestań się ośmieszać i kretynizmy pisa 12.05.14, 16:35
              > Może wytłumaczę, jak powinno być. Samotny rodzic to taki, który absolutnie nie
              > może liczyć na pomoc drugiego rodzica pod względem wychowania dziecka.

              Zacznijmy tutaj od zwrotu klucza czyli "drugiego rodzica" nie jestem drugim rodzicem. Jestem w najlepszym wypadku ojcem zastępczym.

              Takie pytanko czy gdyby dziewczyna wychowywała dziecko u swoich rodziców (a ci by aktywnie pomagali) to też nie byłoby samotne rodzicielstwo?
              • afro.ninja Re: luni przestań się ośmieszać i kretynizmy pisa 12.05.14, 17:07
                luni8 napisała:


                > Takie pytanko czy gdyby dziewczyna wychowywała dziecko u swoich rodziców (a ci
                > by aktywnie pomagali) to też nie byłoby samotne rodzicielstwo?

                Oczywiscie, ze bylaby samotna matka! Rodzice, to nie ojciec dziecka, tak samo jak i nowy partner.
                Jesli chodzi o zlobki i przedszkola, to "samotni" rodzice sa bardzo faworyzowani, az dziw, ze szkoly sa objete rejonizacja i kazdy moze oddac dziecko tam gdzie mieszka... Choc dzieci coraz mniej, to pewnie niedlugo bedzie i rekrutacja do szkol...
                Bo w Warszawie, miejsca w przedszkolach sa, tylko, ze te przedszkola sa oddalone od miejsca zamieszkania o kilkanascie, kilkadziesiat kilometrow, ale to juz dla urzednikow szczegol...

                A dziecko w koncu sie dostalo?


                • luni8 Re: luni przestań się ośmieszać i kretynizmy pisa 12.05.14, 22:22
                  Akurat siedze na Pruszkowie ale i tak nie dostała się.
                  Tylko 11 trzylatków sie dostało, a lista odrzuconych na całą stonę A4.
                  Pozostałe przedszkola z okolicy nie raczyły nawet uwzględniać na listach dzieci dla których nie był to pierwszy wybór.
            • wro-tka Re: luni przestań się ośmieszać i kretynizmy pisa 12.05.14, 22:37
              co powinno a co jest w prawie to dwie różne rzeczy.
              no i gdyby powinno to kobieta samotna nie miałaby szans na zdrowy wiązek skoro parter od razu musi być i ojcem.
          • luni8 Re: luni przestań się ośmieszać i kretynizmy pisa 12.05.14, 16:21
            > Nie wiem, powiem Ci tylko tyle. System kiedyś was złapie i ,,bekniecie" za komb
            > inacje! To na pewno.

            System nie ma kogo złapać bo i nie kombinacje. Zrozum jedno to nie jest moje dziecko.
            Fakt pomagam w wychowaniu ale to samo można powiedzieć o dziadkach. I tyle.

            Skąd u wielu samotnych nie mających partnera tyle złości?
        • wro-tka Re: Trzeba mieć tupet, żeby jeszcze pisać o tym!! 12.05.14, 22:39
          a mi się niedobrze robi jak czytam takie brednie jak Twoje wink

          > Chyba, że nie zna ojca swojego dziecka, a to tylko zle o niej świadczy!

          a czemu źle?
          a jakim prawem oceniasz drugiego człowieka?
          no skoro jesteś taka prawa a Twe ścieżki takie proste.

          > Wyłudzacie pieniądzę od podatników, a co gorsza takie typy jak Wy stawiają fałs
          > zywe świadectwo o faktycznie samotnych rodzicach!!!!!

          szybko prześwietliłaś ich życie.

          wielki niesmak.
    • afro.ninja Re: nowy partner a samotny rodzic 15.05.14, 10:23
      Luni, czy partnerka napisala odwolanie?
      Moze jest mozliwosc, zeby dziecko chodzilo do prywatnego, a gmina doplacala do czesnego?!
      Probujcie, czesto pokazujcie sie w przedszkolu np. w polowie wrzesnia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka