aniaturek0409
04.02.15, 21:59
Moja córcia jakieś ponad pół roku temu zaczęła bawić się w chłopca. Na początku to było tylko ubieranie się od czasu do czasu w domu w chłopięce ubrania. Potem zafascynowała się Spidermanem. Cały czas chciała by jej kupować wszystko z ulubioną postacią, kubek, talerz, plecak itp. A potem już było tylko coraz gorzej. Za żadne skarby nie dała sobie nic ubrać co nie jest chłopięce. Ma mnóstwo ładnych ubrań a musiałam jej kupić wszystko chłopięce, bo z tego co było w domu nic nie chciała ubierać bo to jest różowe, to z motylkiem, to z kwiatkiem i wszystko dla dziewczynek a ona przecież jest chłopcem (do niektórych ubrań udało mi się ją przekonać, np. że leginsy z koniem mogą być też dla chłopca, bo chłopcy też lubią konie i pokazałam jej wyścigi konne). Sukienki też nie założy za żadne skarby świata nawet na uroczystości. Z zabawek wybiera same figurki wojowników, maski, pistolety, dinozaury. Nie chce żeby mówić do niej Madzia tylko co chwilę wymyśla sobie jakieś chłopięce imię. Jak bawi się lalkami czy miśkami to odgrywa rolę tatusia. Nawet wymowę zmieniła, już mówi w rodzaju męskim : byłem, zrobiłem. Jak myślicie kiedy jej to przejdzie, i czy tak długie udawanie chłopca jest normalne? Na razie jest w domu z opiekunką. Od września idzie do przedszkola, już powoli wyrasta z tych ubrań które ma i chciała bym kompletować powoli wyprawkę wiosenno- letnio -jesienną. I teraz nie wiem co mam kupować, chłopięce czy dziewczęce ubrania.