Dodaj do ulubionych

lalki dla chlopca

25.04.06, 16:10
Czy jest cos niewlasciwego w kupieniu 2,5-letniemu chlopcu domku dla lalek?
Kupilybyscie synowi?
Co o tym myslicie?
---
"Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
Obserwuj wątek
    • wesolek11 Re: lalki dla chlopca 25.04.06, 16:13
      Ja nie, bo mój to mały samochodziarz! A jak chce przytulić lale czy misia to
      siostrze podbiera!
    • mawikt Re: lalki dla chlopca 25.04.06, 16:18
      Nie sadze, zeby bylo w tym cokolwiek niewlasciwego.
    • mika_p Re: lalki dla chlopca 25.04.06, 16:20
      Junior mając dwa lata bardzo chciaŁ mieć wózek dla lalek, no to na dzien
      dziecka (miał 2 lata i niecale 2 miesiace) dostał od babci spaceroweczkę - był
      zachwycony i ładnie się nią bawił. Woził pluszaki i takiego miękkiego pajaca,
      wyciagnietego z szafy (spadek po mnie). Po jakimś czasie mu przeszło. A potem
      spaceróweczkę rozmontował, bo jakaś częsc mu była do czegoś niezbędna smile))

      Domek dla lalek nie miescił sie nigdy w zakresie jego potrzeb smile
    • janowa Re: lalki dla chlopca 25.04.06, 16:25
      Co te stereotypy robia z ludzmi smile Czulam jakis wewnetrzny sprzeciw, chociaz to
      bez sensu. Chyba mu kupie ten domek, bo jak go ostatnio odbieram z przedszkola,
      to przewaznie bawi sie jakimis mebelkami smile Chociaz w domu zawsze szaleje z
      samochodami i pociagami. Ale moze dlatego, ze "dziewczynskich" zabawek z
      zalozenia sie dla chlopcow nie kupuje i on takich jak na razie nie ma... A co
      tam, w razie czego oddam kolezance z corcia smile
      ---
      "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
      fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
      kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
      • masara25 Re: lalki dla chlopca 25.04.06, 16:34
        Kup, jak mały lubi sie bawićsmileA co tam, wyrobisz mu wrażliwosć, a kto wie może
        lepszy kandydat na męża będzie....
        pozdrawiam
        P.S. Moja koleżanka kupiła synkowi wózek bo też lubił sobie lalki wozić, niech
        przyzwyczaja, kto wie może za te kilk..naście lat to on będzie dzieci
        wychowywał jak żona kariere będzie robiłasmile
    • lena99 Re: lalki dla chlopca 25.04.06, 16:31
      Nie ma nic niewłaściwego. Jak mój syn był w tym wieku dostał zabawkę-kuchnię -
      super prezent dla niego! Teraz zapragnął lalki barbie, i chyba ją kupię (choć
      mnie się strasznie nie podobają).
    • marghe_72 Re: lalki dla chlopca 25.04.06, 16:36
      janowa napisała:

      > Czy jest cos niewlasciwego w kupieniu 2,5-letniemu chlopcu domku dla lalek?
      > Kupilybyscie synowi?
      > Co o tym myslicie?
      > ---
      Gdybym miała syna a syn by miał ochotę na domek dla lalek to bym kupiła.
      • maja21z lalki dla chlopca 25.04.06, 17:03
        Mój Wiktorek (w czerwcu skonczy 3 latka)to od dawna zabrał się do zabawy z
        lalkami, które zostały u moich rodziców po mojej siostrze i po mnie. Ostatnio
        babcia kupiła baterie do naszej starej zabawkowej pralki-frani.Wiktorka nie
        słyszałam z 2 godziny, prał i rozwieszał ubranka dla lalek, a do domu zabrał
        laleczke barbi-nie barbi, tylko bez ubranek wink bo wolał golaska.Ze względu na
        kształty?!wink.To że lubi się bawić lalkami to nie znaczy, że brakuje w nim cech
        prawdziwego faceta)))
    • anik801 Re: lalki dla chlopca 25.04.06, 17:00
      Znam chłopca,który bawił się lalkami jak był mniejszy i tak mu już zostało.
      Teraz chodzi do "0" i nadal woli babskie zabawki.Mało tego zachowuje się jak
      dziewczyna.Bawi się,że jest dziewczynką,przypina sobie spinki itd.Jego ulubione
      zabawki to pralka i odkurzacz(takie dla dzieci).Chodziłam też do klasy z
      chłopcem,który bawił się lalkami i tylko z dziwczynami.Teraz ma 26l.i otwarcie
      mówi,że jest gejem.Ja dlatego jestem uprzedzona do widoku chłopca bawiącego się
      w mamę itd.Ale oczywiście wiem,że to o niczym nie świadczy.Ja mam córeczkę i
      nie kupuję jej samochodów(zresztą w ogóle ją to nie interesuje).
      • marghe_72 Re: lalki dla chlopca 25.04.06, 17:14
        anik801 napisała:

        > Znam chłopca,który bawił się lalkami jak był mniejszy i tak mu już zostało.
        > Teraz chodzi do "0" i nadal woli babskie zabawki.Mało tego zachowuje się jak
        > dziewczyna.Bawi się,że jest dziewczynką,przypina sobie spinki itd.Jego
        ulubione
        >
        > zabawki to pralka i odkurzacz(takie dla dzieci).Chodziłam też do klasy z
        > chłopcem,który bawił się lalkami i tylko z dziwczynami.Teraz ma 26l.i
        otwarcie
        > mówi,że jest gejem.Ja dlatego jestem uprzedzona do widoku chłopca bawiącego
        się
        >
        > w mamę itd.Ale oczywiście wiem,że to o niczym nie świadczy.Ja mam córeczkę i
        > nie kupuję jej samochodów(zresztą w ogóle ją to nie interesuje).


        z tego co piszesz wynika coś takiego:
        kazdy chlopiec ,który bawi sie dziweczęcymi zabawkami wyrasta na homoseksualistę

        co za bzdura
        • anik801 Re: lalki dla chlopca 25.04.06, 19:54
          Nie miałam na myśli,że jeśli chłopak bawi się lalkami to będzie gejem.Po prostu
          ja znam osobiście takie przypadki i już.Dlatego widok chłopca udającego
          dziewczynkę itp.w wieku 6lat jest dla mnie dziwny.Jeśli dziecko jest małe to
          wiadomo,że bawi się wszystkim.Ale jeśli chłopiec w wieku szkolnym bawi się
          lalkami udając,ze jest mamą(przypina sobie na głowę ręcznik udając,że to są
          jego długie włosy)to chyba najnormalniejsze nie jest?Ktoś zapytał czy jestem
          uprzedzona do gejów?Raczej każdy jest i nie piszcie,że nie.Ciekawe,która z Was
          chciałaby aby jej syn był gejem?Każdy twierdzi,że jest tolerancyjny gdy jego to
          nie dotyczy.A jakby Wasza córka przyprowadziła geja i powiedziała,że wychodzi
          za niego za mąż,wtedy Wasza tolerancja poszłaby w las.Zresztą to nie jest wątek
          o tolerancyjności.Jeśli mój sąsiad byłby gejem to ok.niech sobie będzie.
          • janowa Re: lalki dla chlopca 25.04.06, 19:57
            anik801 napisała:

            > A jakby Wasza córka przyprowadziła geja i powiedziała,że wychodzi
            > za niego za mąż,wtedy Wasza tolerancja poszłaby w las.
            -
            • anik801 Re: lalki dla chlopca 25.04.06, 20:14
              To taki przykład.Na studiach mam takie różne tematy poruszane.Wszyscy
              twierdzili,że są tolerancyjni,aż do momentu gdy padło pytanie co byście zrobili
              gdyby córka chciała wyjść za mąż za geja?Wtedy okazało się,że na całej sali
              tolerancyjny nie jest nikt.To pytanie dotyczyło też murzynów.
              • triss_merigold6 AAA 25.04.06, 21:57
                Błagam, napisz, że żartujesz. Chcę jeszcze żyć ze złudzeniem, że przyszła
                polska inteligencja będzie choć trochę światła i tolerancyjna.
                Jeśli naprawdę tak było jak napisałaś to marnujecie czas na studiach. Cudzy
                czas.
                • anik801 Re: AAA 25.04.06, 22:05
                  Cudzy?Czyli czyj?Mój,wykładowcy?Jemu za to płacą.A ja mam taki przedmiot jak
                  etyka zawodowa.Temat był całkiem na miejscu,bo w pracy masz kontakt z różnymi
                  ludźmi.A on chciał nam tylko udowodnić,że nie jesteśmy tacy tolerancyjni
                  jak,nam się wydaje.Nie wiem co ma inteligencja i wykształcenie do tego czy
                  kogoś toleruję czy nie?Jeśli ktoś ma wyższe wykształcenie to musi być
                  tolerancyjny?
                  • triss_merigold6 Re: AAA 25.04.06, 22:13
                    Marnujecie czas ludzi, którzy starają się zrobić z licealisty człowieka
                    wykształconego.wink Inteligencja i wykształcenie zasadniczo powinny iść w parze z
                    otwartym umysłem, odrzuceniem stereotypów, refleksją nad własnymi postawami i
                    poglądami, zdolnością do analitycznego myślenia. To jakoś kłóci się z byciem
                    nietolerancyjnym i uprzedzonym, nieprawdaż?
                    • anik801 Re: AAA 25.04.06, 22:29
                      To zależy co kto ma na myśli mówiąc uprzedzenie.Ja w nikogo kamieniami nie
                      rzucam.Nie obchodzi mnie czy moim sąsiaden będzie gej,czy ktoś inny.Po prostu
                      moim zdaniem nie ma ludzi w 100%tolerancyjnych i nie zauważyłam żeby to szło w
                      parze z wykształceniem.Nie muszę wszytkich lubić,szanować i tolerować tylko
                      dlatego,że studiuję.I nie chodzi mi tu tylko o gejów.Jeśli czyjeś przekonania
                      do mnie nie trafiają to nie będę udawać,że je popieram.Osób mało tolerancyjnych
                      jest bardzo dużo(niezależnie od wykształcenia),tylko wiele z tych osób się do
                      tego nie przyzna.A dlaczego?Bo zaraz będzie,że są zacofani i głupi.A gdyby Twój
                      syn był gejem skakałabyś ze szczęścia?Wątpię!Oczywiście nadal byś go
                      kochała,ale na pewno nie chwaliłabyś się tym na lewo i prawo.
                    • melka_x Re: AAA 26.04.06, 09:19
                      > Inteligencja i wykształcenie zasadniczo powinny iść w parze z
                      > otwartym umysłem, odrzuceniem stereotypów, refleksją nad własnymi postawami i
                      > poglądami, zdolnością do analitycznego myślenia. To jakoś kłóci się z byciem
                      > nietolerancyjnym i uprzedzonym, nieprawdaż?

                      Tyle, że nie ma czegoś takiego jak obiektywne kryteria bycia nieuprzedzonym.
                      Twój światopogląd nie jest miernikiem tolerancjismile.
                      Fakt, że marzeniem większości kobiet nie są homoseksualni synowie nie kłóci się
                      z analitycznym myśleniem, ani nawet nie musi być wyrazem uprzedzeń (normalna
                      chęć posiadania wnuków).

                      Żeby było jasne - to nie znaczy, że zabawy w udawanie innej płci uważam za coś
                      nienormalnego. Przeciwnie każdy kto zna chociaż podstawy rozwojówki wie, że to
                      normalny, częsty etap (i u dziewczynek i u chłopców). I na pewno zabawy
                      uznawane za dziewczęce nie są przyczyną homoseksulanej orientacji.
                      • anik801 Re: AAA 26.04.06, 11:07
                        Tak zgadzam się z Tobą.Dzieci przechodzą rózne etapy.Ale jeśli prawie 7 letni
                        chłopak zapina sobie spinki,zakłada spódnicę i udaje dziewczynę to chyba
                        normalne nie jestst.
                        • moofka Re: AAA 26.04.06, 11:13
                          anik801 napisała:

                          > Tak zgadzam się z Tobą.Dzieci przechodzą rózne etapy.Ale jeśli prawie 7 letni
                          > chłopak zapina sobie spinki,zakłada spódnicę i udaje dziewczynę to chyba
                          > normalne nie jestst.



                          nie cierpie okreslenia normalne w podobnych kontekstach
                          sluzy do tego, zeby rownac wszystkich do szarzyzny, mając dowod ze ten, co ma
                          inaczej gorszy jest bo nie normalny, stad juz faktycznie krotka droga do
                          komleksow i zaszczucia

                          zakladanie spodnicy nawet przez siedmiolatka to jeszcze za amlo zeby stwierdzac
                          zaburzenia plciowosci i seksualnosci
                          moze chlopak rosnie na utalentowanego aktora
                          co chcesz tym udowodnic?
                          ze normalny siedmiolatek bawi sie w wojne kijem, w kieszeni nosi noz i pluje
                          na ulice?
                          uchowaj boze przed taką normalnoscią
                          • anik801 Re: AAA 26.04.06, 11:20
                            Gdybyś znała tego chłopca sama zauważyłabyś,że jest inny.Inny nie znaczy,że
                            należy go wykluczyć ze społeczeństwa!Nikt nie robi mu żadnych uwag,czy
                            przykrości.Ale nawet wczoraj jego mama powiedziała"nie"gdy kazał by założyła mu
                            na głowę chustkę i zrobiła z niej koka.Chodził z dziewczęcą torebką na ramieniu
                            i udawał dziewczynę.No sorry,ale jakiego mam użyć określenia?Nie podoba Ci się
                            słowo nienormalne?No to może użyję określenia "dziwne".A co do normalności.Nie
                            chodzi mi o plucie i noszenie noża w kieszeni,bo to akurat początki bandytyzmu.
                            Tak się jednak składa,że w okolicy jest wielu chłopców i widzę czym i w co się
                            bawią.
                            • moofka Re: AAA 26.04.06, 11:22
                              a co na to psycholog?
                              • anik801 Re: AAA 26.04.06, 11:26
                                Nie byli u psychologa.Wszyscy widzą,że chłopak jest ogólnie inny i nie chodzi
                                tylko o przebieranie się i udawanie dziewczyny.Ale rodzice nie dopuszczają
                                takiej myśli,więc nie reagują.
                                • monia145 Re: AAA 26.04.06, 12:57
                                  Może jednak podpowiedz koleżance, aby skorzystała z porady psychologa. Nie wiem
                                  na czym jeszcze polega ta jego " inność" poza tymi przebierankami, ale w gre
                                  mogą wchodzić jakieś zaburzenia. Być może, że manifestuje w tensposób jakiś
                                  bunt na sprawy , których nie znamy.
                        • melka_x Re: AAA 26.04.06, 12:25
                          > Tak zgadzam się z Tobą.Dzieci przechodzą rózne etapy.Ale jeśli prawie 7 letni
                          > chłopak zapina sobie spinki,zakłada spódnicę i udaje dziewczynę to chyba
                          > normalne nie jestst.

                          Dopóki nie przeradza się to w obsesje (codzienne, wielogodzinne sesje w
                          damskiej bieliźnie) to owszem jest to normalne. Widocznym odpowiednikiem u
                          dziewczynek (bo chłopięce ciuchy i krótka fryzura u dziewczynek nie budzą
                          kontrowersji takich jak odwrotna sytuacja) są próby sikania na stojąco u
                          dziewczynek w wieku przedszkolnym czy nawet wczesnoszkolnym. Czasem te próby
                          jakiś czas się ciągną, ale nawet wtedy nie jest to powód do niepokoju.
                        • ginny22 Re: AAA 28.04.06, 23:47
                          Jesteś zabawna. I przerażająca. Po pierwsze, kultywujesz stereotypy. Po drugie,
                          nie wiesz, że bycie gejem nie oznacza udawania kobiety. Po trzecie - ja też bym
                          nie chciała, by moja córka wyszła ze geja, bo wychodzenie za geja jest
                          cokolwiek bezsensowne wink Gdyby natomiast mój syn okazał się gejem - no, cóż -
                          bywa. I tyle.
              • marghe_72 Re: lalki dla chlopca 25.04.06, 22:29
                anik801 napisała:

                > To taki przykład.Na studiach mam takie różne tematy poruszane.Wszyscy
                > twierdzili,że są tolerancyjni,aż do momentu gdy padło pytanie co byście
                zrobili
                >
                > gdyby córka chciała wyjść za mąż za geja?Wtedy okazało się,że na całej sali
                > tolerancyjny nie jest nikt.To pytanie dotyczyło też murzynów.


                ???????????

                co to za studia?
                • anik801 Re: lalki dla chlopca 25.04.06, 22:31
                  Pedagogika,specjalność praca socjalna.Przedmiot etyka zawodowa.Nie wiem co w
                  tym takiego dziwnego?
                  • janowa Re: lalki dla chlopca 25.04.06, 23:22
                    No to teraz mnie zalamalas - PEDAGOGIKA?

                    ---
                    "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
                    fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
                    kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
                    • anik801 Re: lalki dla chlopca 26.04.06, 08:33
                      Coś w tym dziwnego?Co myślisz,że jak ktoś jest pedagogiem to ma przymknąć na
                      wszystko oko.Wychowawczyni tego chłopca,o którym piszę,ostatnio wezwała
                      rodziców do szkoły.Pytała czy u nich w domu wszystko ok itd.Powiedziała,że
                      chłopiec pomimo,że jest najstarszy w klasie jest bardzo niedojrzały
                      emocjonalnie i dziwnie się zachowuje.Rodzicom trzeba zwracać na różne rzeczy
                      uwagę,bo sami nie chcą,albo nie potrafią dostrzec pewnych rzeczy.A przcież
                      nauczycielka traktuje wszystkie dzieci tak samo.Co jej do tego,czy on w
                      przyszłości będzie gejem,czy nie.Tu chodzi o to,że zachowuje się inaczej na tle
                      klasy i ma problemy ze sobą.Taka rozmowa to lekkie naprowadzenie rodziców na
                      jakąś pomoc np.psychologa.Tylko żeby zaraz nie było,że jak chłopiec się dziwnie
                      zachowuje to będzie gejem,bo o to mi nie chodzi.Może po prostu ma jakieś
                      problemy.
                      • janowa Re: lalki dla chlopca 26.04.06, 08:52
                        anik801 napisała:

                        > Coś w tym dziwnego?Co myślisz,że jak ktoś jest pedagogiem to ma przymknąć na
                        > wszystko oko.
                        -
                        • anik801 Re: lalki dla chlopca 26.04.06, 09:00
                          Tylko,że ja nie napisałam,że jeśli chłopiec bawi się lalką to będzie gejem.
                          Napisałam,że chodziłam z takim do szkoły oraz,że znam chłopca który dziwnie się
                          zachowuje.O ile nie widzę nic dziwnego,gdy lalką bawi się dwulatek o tyle
                          dziwią mnie zaintereowania w tym kierunku chłopca,który od września ma iść do
                          pierwszej klasy.
                          • janowa Re: lalki dla chlopca 26.04.06, 09:28
                            Problem w tym, ze caly czas laczysz dwa pojecia, ktore sie nijak do siebie maja
                            - napisalas, ze jestes uprzedzona, bo zabawa lalkami moze prowadzic do
                            homoseksualizmu, a potem, ze chlopiec ma problemy emocjonalne/psychologiczne. Co
                            ma jedno do drugiego? Sadzisz, ze gdyby nie mial w zasiegu lalek do zabawy, to
                            nie mialby tych problemow? Bzdura.

                            ---
                            "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
                            fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
                            kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
                    • lola211 Re: lalki dla chlopca 26.04.06, 08:40
                      JAkby sie glebiej zastanowic to niestety, ale jest tak wlasnie- jestesmy
                      tolerancyjni, ale do czasu.Az nas sprawa nie dotknie.Nie mamy nic przeciw
                      Murzynom, Arabom,gejom, Cyganom, schizofrenikom,karłom, itd.ale lepiej niech
                      nie próbuja wchodzic nam do rodziny, bo nagle sie okazuje, ze jest cale
                      mnostwo "ale".

                      • janowa Re: lalki dla chlopca 26.04.06, 08:54
                        Mow za siebie. Interesujacy zestaw, swoja droga, wybralas: gej, schizofrenik i
                        Murzyn jednym tchem... Hmmm... Ciekawe.

                        ---
                        "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
                        fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
                        kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
                        • lola211 Re: lalki dla chlopca 26.04.06, 09:09
                          W tym zestawie mogłby byc kazdy, byle byl "inny".Wybralam przyklady pierwsze z
                          brzegu.
                      • anik801 Racja! 26.04.06, 08:54
                        Oczywiście,że tak jest!Wszyscy tu starają się zgrywać bardzo tolerancyjnych,ale
                        ciekawe ile z tych osób pisze szczerze?Granica ludzkiej tolerancji jest bardzo
                        płynna i przypomina chorągiewkę na wietrze.I tu nie chodzi tylko o gejów,ale o
                        wszystkich którzy "odbiegają"od społecznie wyznaczonej normy w Polsce.A to,że
                        każdy kraj ma swoje normy,tradycje itd.to jest normalne.Ciotka mojego mężą
                        wyszła za Araba.Mają sporą gromadkę dzieci.Układa im się dobrze i różnica
                        kulturowa nie była w tym przypadku przeszkodą.Teraz nawet chcą wziąć ślub
                        kościelny i ochrzcić dzieci.Gdy do nas przyjeżdżają nikt jej nie robi żadnych
                        uwag.Bo niby dlaczego?On jest fajny,bardzo dobrze zajmuje się dziećmi.Jest
                        takim samym człowiekiem jak inni.Fakt,że ciotka wzbudza często sensację,ale jej
                        to nie przeszkadza.Ja i mój mąż będziemy chrzestnymi u ich dziecismile
                        • janowa Re: Racja! 26.04.06, 08:58
                          anik801 napisała:

                          > Oczywiście,że tak jest!Wszyscy tu starają się zgrywać bardzo
                          > tolerancyjnych,ale ciekawe ile z tych osób pisze szczerze?
                          -
                          • anik801 Re: Racja! 26.04.06, 09:01
                            Ok.Jeśli jesteś rzeczywiście tak bardzo tolerancyjna to gratuluję!
                            • janowa Re: Racja! 26.04.06, 09:30
                              Nie ma czego. Stosuje zasade "zyj i pozwol zyc innym". Jezeli ktos mi zrobi
                              krzywde to nie dlatego, ze jest gejem czy hetero, ale dlatego, ze jest zlym
                              czlowiekiem albo popelnil blad. Po prostu.
                              ---
                              "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
                              fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
                              kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
                      • melka_x Re: lalki dla chlopca 26.04.06, 09:26
                        lola211 napisała:

                        > JAkby sie glebiej zastanowic to niestety, ale jest tak wlasnie- jestesmy
                        > tolerancyjni, ale do czasu.Az nas sprawa nie dotknie.Nie mamy nic przeciw
                        > Murzynom, Arabom,gejom, Cyganom, schizofrenikom,karłom, itd.ale lepiej niech
                        > nie próbuja wchodzic nam do rodziny, bo nagle sie okazuje, ze jest cale
                        > mnostwo "ale".

                        Lola ale to nie musi automatycznie oznaczać braku tolerancji. Nie skakałabym z
                        radości gdyby mój syn ożenił się z np. Arabką nie z powodów rasistowskich, ale
                        dlatego że małżeństwa osób pochodzących z bardzo różnych kultur są trudniejsze
                        (bo już małżeństwo z Arabką wychowaną w Polsce nie budzi żadnych moich
                        wątpliwości, to naprawdę nie o kolor skóry chodzi). Nie skakałabym też z
                        radości gdy ożenił się z osobą chorą psychicznie. Moja była teściowa jest
                        schizofreniczką i wiem jak ta choroba niszczy całą rodzinę, wiem jak bardzo
                        ciężko jest bliskim. Czy to oznacza uprzedzenia?
                        • lola211 Re: lalki dla chlopca 26.04.06, 09:39
                          Zgoda.Oczywiscie, ze jest mnostwo racjonalnych argumentow "przeciw" i dla mnie
                          jest to zrozumiale.Jednak wiele osob zarzuciloby Ci wlasnie nietolerancyjnosc,
                          no bo przeciez czlowiek cywilizowany powinien akceptowac kazda innosc, a jak
                          sie skrzywi to robi za ciemnogród, ulega stereotypom i w ogole..

                      • e_r_i_n Re: lalki dla chlopca 27.04.06, 11:55
                        maz mojej nablizszej kuzynki, chrzestnej mojego syna, jest Murzynem. Wszedl do
                        rodziny bez protestow kogokolwiek, w tym leciwej babci.
              • janowa Re: lalki dla chlopca 26.04.06, 08:48
                W dalszym ciagu nie pojmuje po co dziewczyna swiadomie mialaby wychodzic za
                geja, to raz.
                Dwa, mnie nie interesuje kolor skory ani orientacja seksualna, ale co ktos soba
                reprezentuje, jakie ma poglady, wartosci. Jezeli wszystko byloby ok, to czemu
                nie Murzyn(ka)? Ladne dzieci sie rodza z mieszanych par smile Ale, jak juz
                pisalam, nie bedziemy mieszkac w Polsce wiec moje dzieci nie beda szykanowane, a
                przynajmniej maja na to mniejsze szanse.

                ---
                "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
                fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
                kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
              • monia145 Re: lalki dla chlopca 26.04.06, 10:16
                A po co ta córka miałaby wyjść za geja???????? Nawet w tworzeniu hipotez jakieś
                prawdopodobieństwo i logika powinna być zachowana?
                • lola211 Re: lalki dla chlopca 26.04.06, 10:24
                  Jest to jak najbardziej prawdopodobne- ja takie malzenstwo znam.
                  • monia145 Re: lalki dla chlopca 26.04.06, 10:43
                    Nawet jesli takie małżeństwa rzeczywiście istnieją, zakładam, że żona
                    dowiedziała sie po slubie? Bo jeśli wiedziała wcześniej to chodzi pewnie o
                    jakiś kontrakt typu- coś za coś?
                    Ale mnie chodziło o to, że w pytaniu tego wykładowcy pojawiło się takie namnoże
                    nie nietypowych sytuacji, że było to prawdziwe wyzwanie dla tolerancji ludzi na
                    sali? Co on chciał tym uzyskać? Zmierzył do jakiego stopnia Polacy sa
                    tolerancyjni a gdzie przekracza się tę granicę? Zgadzam się, z tym co ktoś tu
                    napisał, że ludzie maja różny poziom tolerancji na różne sprawy. Czy jak ktoś
                    zaakceptowałby ślub córki z Murzynem a z gejem nie to oznacza, że jest
                    nietolerancyjny?
                • anik801 Re: lalki dla chlopca 26.04.06, 11:13
                  W dzisiejszych czasach wiele jest dziwnych zdarzeń.Ktoś już tu pisał,że
                  dziewczyna chciała mieć dziecko z gejem.
            • wobbler Re: lalki dla chlopca 25.04.06, 23:05
              A kto to wie po co?!Pare dni temu byl watek dziewczyny,ktora upierala sie,ze
              chce miec dziecko z gejem!Do konca sie nie dowiedzialam co ja opetalo.
            • lola211 Re: lalki dla chlopca 26.04.06, 10:03
              > -
              • janowa Re: lalki dla chlopca 26.04.06, 13:06
                No to miala widac swoje powody - moze nie wierzyla w siebie i zalezalo jej, zeby
                swiatu pokazac, ze ma przystojnego meza, ze TAKI FACET ja zechcial? Mozna
                pogdybac... Tak czy siak to jest uklad, a nie milosc.
                Jezeli moja corka chcialaby wejsc w tak dziwny uklad z premedytacja, to
                probowalabym sie dowiedziec dlaczego. Bo to oznacza, ze ma duuuuzy problem ze
                soba. Tak czy siak to nie ma nic wspolnego z tolerancja dla gejow, tylko z
                troska o szczescie dziecka, ktore robi sobie kuku. Nalezy sie dowiedziec, czemu
                chce sobie to kuku zrobic.

                ---
                "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
                fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
                kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
          • e_r_i_n Re: lalki dla chlopca 27.04.06, 11:47
            anik801 napisała:

            > Ktoś zapytał czy jestem uprzedzona do gejów?Raczej każdy jest i nie
            > piszcie,że nie.

            A ja wlasnie napisze, ze nie. To, czy ktos jest gejem, czy hetero mnie nie
            interesuje. W ogole mnie nie interesuje, co robia inni, pod warunkiem, ze
            nikogo przy tym nie krzywdza.

            > Ciekawe,która z Was chciałaby aby jej syn był gejem?

            Chciec bym nie chciala, ale jakby byl, to tak jak Triss doradzilabym mu wyjazd
            z naszego pieknego kraju. I tylko dlatego bym miala w zwiazku z orientacja
            problem, ze on mialby problem w Polsce.
          • xtrin Re: lalki dla chlopca 02.05.06, 19:14
            > Ciekawe,która z Was chciałaby aby jej syn był gejem?

            Naturalnym instynktem człowieka jest chęć posiadania wnuków. Drugi problem to
            brak akceptacji z jaką homoseksualiści wciąż się w tym kraju spotykają, czyli
            troska o to z jakimi problemami spotka się nasze homoseksualne dziecko. Dlatego
            też naturalnym jest to, że syn-gej nie jest tym o czym każda matka marzy i ma to
            niewiele wspólnego z tolerancją jaką wyznaje.

            > A jakby Wasza córka przyprowadziła geja i powiedziała,że wychodzi
            > za niego za mąż,wtedy Wasza tolerancja poszłaby w las.

            Jeżeli córka miałaby wyjść za mąż za zadeklarowanego geja, to - poza równie
            aktualnymi problemami wymienionymi wyżej - naturalnym byłby lęk, że małżeństwo
            to nie jest wynikiem miłości, a jakimś paramałżeńskim układem. Stąd troska o
            szczęście dziecka w takim związku ponownie jest uzasadniona i bynajmniej nie
            wynika z uprzedzeń do gejów.

            Marne wyjątkowo te przykłady.
      • iwoniaw Re: lalki dla chlopca 25.04.06, 17:19
        anik801 napisała:
        Teraz ma 26l.i otwarcie
        > mówi,że jest gejem.Ja dlatego jestem uprzedzona do widoku chłopca bawiącego się
        >
        > w mamę itd

        Jednym słowem - jesteś uprzedzona, bo bycie gejem to najgorsze, co chłopcu może
        się przydarzyć w dorosłym życiu, tak?
        • lola211 Re: lalki dla chlopca 25.04.06, 17:31
          Najgorsze pewnie nie, ale raczej zaden rodzic nie marzy o tym, by miec dziecko
          homoseksualne,jesli sie przydarzy, cóz trudno, ale na pewno nikt zachwycony nie
          bedzie.
      • niepytana Re: lalki dla chlopca 25.04.06, 17:21
        Anik, i uwazasz ze przez to kolega stal sie gay bo sie bawil lalkami? Uwazasz
        ze jak autorka watku nie pozwoli bawic sie domkiem dla lalek czy wozkiem czy
        lalkami jej syn przez to bedzie heterosexualny vs. homosexualny? Co w ogole
        chcialas powiedziec przez to ze jestes uprzedzona do widoku chlopca bawiacego
        sie lalkami. Chcialas powiedziec ze kazdy chlopiec bawiacy sie lalkami to gay,
        a do homosexualistow jestes uprzedzona, czy co? Ja jestem troche uprzedzona do
        takich wypowiedzi jak Twoja.
        • dzoaann Re: lalki dla chlopca 25.04.06, 18:47
          niepytana,zgadzam się w 200%!!!
          Moje chłopaki bawią się lalkami,starszy szyje ubranka.Sami sie nie stroją.Nie
          wiem co z nich wyrośnie-wrażliwi mężczyżni czy geje?!Jeśli to drugie to i tak
          zabawki nie mają na to wpływu.Generalnie bawią się w to co mają ochotę,jeśli to
          nikogo nie krzywdzi.
          A w ogóle to gdy tak się zastanowię to wolałabym mieć syna geja,niż damskiego
          boksera na przykład lub innego twardego kolesia mającego innych w odwłokusmile))
          • masara25 Re: lalki dla chlopca 25.04.06, 18:53
            Ale co to za teoria,ze jak chłopcy lalkami się bawią to mogą gejami być... .
            Tak żartobliwie, to w końcu lalki są dziewczynkami, natomiast poważnie to jeśli
            są tacy ludzie co wogóle potrafia tak pomyśleć, to nie dziwie się,że w Polsce
            taki brak tolerancji i zacofanie.
        • igge Re: lalki dla chlopca 25.04.06, 19:47
          Mój syn jak był malutki chętnie bawił się garnkami, lalkami i wózkiem dla
          lalek. Jego tata zawsze zajmował się w równym stopniu co ja dziećmi i wykonywał
          wszystkie prace domowe więc może miał dobry przykład. Nie uważam, żeby
          zabawkowy odkurzacz czy pralka były czymś niewłaściwym dla chłopca. Teraz syn
          (ma 9 lat) bawi się lego, mieczami w rycerzy, komputerem i wyrażnie lepiej mu
          się bawi z chłopakami. Jest w nim mnóstwo "męskich" cech choć jednocześnie jest
          wrażliwy, grzeczny i potrafi godzinami bawić się ze swoją 3 lata młodszą
          siostrą. Ale to raczej ona woli walkę na miecze i tarcze niż lalki, którymi
          wcale się nie bawi. Córka jest w uroczy sposób kobieca chociaż nie bawi się z
          dziewczynkami i nie kuszą ją dziewczyńskie zabawki. Nie byłoby dla mnie żadną
          tragedią gdyby któreś z dzieci było homoseksualne w przyszłości ale wiązanie
          tej kwestii z wyborem zabawek uważam za głupotę.
      • janowa Re: lalki dla chlopca 25.04.06, 20:00
        Nie sadze, zebys miala wplyw na seksualnosc swojego dziecka, a juz na pewno nie
        przez wybor zabawek.
        Jezeli ktorys z moich 3 synow bedzie gejem, to bedzie. Zalezy mi tylko, zeby byl
        szczesliwy (na szczescie male jest prawdopodobienstwo, ze beda mieszkac w Polsce).
        ---
        "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
        fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
        kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
        • anik801 Re: lalki dla chlopca 25.04.06, 20:11
          wiadomo,że dzieci się kocha bez względu na wszystko!Jeśli moja córka wybrałaby
          kobietę na towarzyszkę życia,ja nie przestanę jej kochać.Ale są różne sytuacje
          w życiu.Koleżanka mojej mamy wyszła za mąż za geja(o czym nie wiedziała)
          przeżyła wielki dramat.Dostała unieważnienie małżeństwa i ma normalną
          rodzinę,ale nigdy nie zapomni tego co przeszła.Druga wyszła za geja,który przez
          wiele lat się kamuflował,ma z nim nawet dziecko.A on teraz otwarcie spotyka się
          z facetami.Jesli ktoś jest gejem to niech sobie będzie,ale niech przy tym nie
          krzywdzi innych.
          • care_5 Re: lalki dla chlopca 25.04.06, 23:03
            Wiesz .. ale mam wrazenie ze troche mijasz sie z prawda.. albo masz okropne
            szczescie na spotykanie w swoim zyciu gejow..No i napewno jestes rasistkasmile
            • anik801 Re: lalki dla chlopca 26.04.06, 08:25
              No!I na pewno jestem też uprzedzona do Żydów,masonów itd.Może takie osoby jak
              ja powinno się palić na stosie?
              Nie jestem rasistką!
            • anik801 Re: lalki dla chlopca 26.04.06, 08:37
              Nie należę do ludzi zmyślających jakieś dziwne historyjki.To o czym napisałam
              miało miejsce.Jeśli nie chcesz nie musisz wierzyć,to Twoja sprawa.I nie
              spotkałam ich tak wielu bez przesady!
          • janowa Re: lalki dla chlopca 26.04.06, 08:57
            anik801 napisała:

            > Koleżanka mojej mamy wyszła za mąż za geja(o czym nie wiedziała)
            > przeżyła wielki dramat.
            -
            • anik801 Re: lalki dla chlopca 26.04.06, 09:07
              No tylko jest zasadnicza różnica.Jeśli jest gejem to niech sobie układa życie z
              facetem!Odpowiedz sobie szczrze na pytanie-jak Ty byś się czuła w takiej
              sytuacji?Bo wierz mi,że i ja i wiele innych kobiet czułoby się 100 razy gorzej
              w tej sytuacji,niż np.rozwodząc się z hetero.
              • janowa Re: lalki dla chlopca 26.04.06, 09:35
                Caly czas patrzymy na ten sam problem z dwoch roznych stron. Dla mnie on jest
                draniem, bo ja oszukal, a nie dlatego ze jest gejem.

                Istnieje tez taka mozliwosc, ze probowal zyc tak jak mu spoleczenstwo/rodzina
                narzucily: jak kazdy inny heteroseksualny facet. W ktoryms momencie cos w nim
                peklo i przekonal sie, ze nie moze zyc w klamstwie cale zycie, ze nie jest
                szczesliwy, a oszukujac dalej zone unieszczesliwia takze ja, zamykajac jej droge
                do spotkania innego faceta. To moze byc druga strona medalu - nic wiecej nie
                wiemy o tej sytuacji niz powiedzialas, ale to nie musi byc cala prawda...
                ---
                "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
                fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
                kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
                • anik801 Re: lalki dla chlopca 26.04.06, 11:11
                  Prawda jest taka,że gość się kamuflował.Chciał uchodzić za hetero.Nie
                  przyznałby się do dziś,gdyby ona sama nie odkryła prawdy.Więc o uczciwości
                  raczej bym nie mówiła.Dopiero jak zobaczył,że już nie da rady się z tego
                  wywinąć do wszystkiego się przyznał.
                  • janowa Re: lalki dla chlopca 26.04.06, 13:06
                    No dobra, a powiedzial czemu udawal? Chyba jakis powod byl?

                    ---
                    "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
                    fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
                    kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
                    • default Re: lalki dla chlopca 28.04.06, 14:06
                      Tak samo zdarzają się sytuacje, że hetero deklaruje miłość i wierność po grób,
                      a ukrywa swoje dotychczasowe liczne podboje, które po ślubie kontynuuje. Też
                      udaje (wiernego i wstrzemięźliwego, podczas gdy jest niepohamowanym
                      dziwkarzem).
                    • anik801 Re: lalki dla chlopca 30.04.06, 19:40
                      Dlaczego udawał hetero?Bo chciał uchodzić za normalnego faceta,który ma
                      żonę,dziecko,zwyczajną rodzinę.Dużo facetów homo kamufluje się w ten sposób.
          • marghe_72 Re: lalki dla chlopca 28.04.06, 18:05
            anik801 napisała:

            > wiadomo,że dzieci się kocha bez względu na wszystko!Jeśli moja córka
            wybrałaby
            > kobietę na towarzyszkę życia,ja nie przestanę jej kochać.Ale są różne
            sytuacje
            > w życiu.Koleżanka mojej mamy wyszła za mąż za geja(o czym nie wiedziała)
            > przeżyła wielki dramat.Dostała unieważnienie małżeństwa i ma normalną
            > rodzinę,ale nigdy nie zapomni tego co przeszła.Druga wyszła za geja,który
            przez
            >
            > wiele lat się kamuflował,ma z nim nawet dziecko.A on teraz otwarcie spotyka
            się
            >
            > z facetami.Jesli ktoś jest gejem to niech sobie będzie,ale niech przy tym nie
            > krzywdzi innych.



            a zastanowiłaś sie dlaczego ci męzczyżni szukali "na siłę" żony?

            Bo żyli i nadal żyją w bardzo nietolerancyjnym kraju, gdzi emusza zachowywać
            pozory normalnosci.
        • wobbler Re: lalki dla chlopca 25.04.06, 23:19
          Wybor zabawek moze miec chocby taki wplyw,ze jezeli ktos to zauwazy,moze
          Twojego syna zezwac od homoseksa.Nie wiadomo kto wtedy do niego przylgnie,albo
          do kogo przylgnie on.
          Poza tym obowiazuja w naszym swiecie pewne kanony zachowan.M.in.na nich buduje
          sie tozsamosc seksualna dziecka.Dziewczynka bawi sie lalkami i wozkiem,a
          chlopiec samochodami i zolnierzykami.Moim zdaniem jezeli jest odwrotnie,to
          dochodzi do takich paradoksow,ze kobieta w domu gwozdzie wbija,a facet z troska
          w glosie obwieszcza,ze musi isc do fryzjera bo juz ma odrosty.
          • janowa Re: lalki dla chlopca 25.04.06, 23:24
            Wyobraz sobie, ze moj maz, o zgrozo, codziennie gotuje. Myje tez okna i prasuje
            sobie spodnie. Acha, a w lazience ma nie mniej kosmetykow niz ja, a piling robi
            zdecydowanie czesciej np. bo ja nie lubie. I co? Pewnie jest gejem smile)) Dzisiaj
            wlasnie wbijalam gwozdzie, bo kupilam fajne obrazki do dziecinnych pokojow - i
            reka mi nie uschla smile

            ---
            "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
            fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
            kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
            • nanuk24 Re: lalki dla chlopca 25.04.06, 23:41
              a przyznaj sie, ze wasy goliszwink)))))))))))))
              • janowa Re: lalki dla chlopca 26.04.06, 08:43
                No kurde, o wasach ciagle zapominam! smile))
                ---
                "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
                fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
                kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
          • nanuk24 Matko i corko! 25.04.06, 23:40
            Bedac malutka dziewczynka bawilam sie samochodami. Tylko samochody mni
            erajcowaly. pamietam jak dostalam taki fajny wielki woz strazacki, ojeju jak ja
            sie cieszylam. Bedac troche starsza strzelalam z procy, gralam w pilke nozna.

            No fakt, ze wieszam polki, ale wtedy kiedy zostaje bez faceta, ale samochdem
            nie jezdze - dopiero sie ucze, ale prawde powiedziawszy idze mi to jak krew z
            nosa.

            Zapewniam Cie ze nie ma wasow, chodze w butach na obcasie, wygladam jak
            kobieta, jedynie mam za male piersi - ojej to pewnie przez to, ze zabawkami dla
            chlopcow sie bawilamuncertain
            • titta Re: Matko i corko! 26.04.06, 17:40
              Che, che - mialam dokladnie tak samo. Tyle ze piersi mam... OK, choc w
              przybijaniu gewozdzi bywa, ze przeszkadzaja wink
          • marghe_72 Re: lalki dla chlopca 28.04.06, 18:06
            wobbler napisała:

            > Wybor zabawek moze miec chocby taki wplyw,ze jezeli ktos to zauwazy,moze
            > Twojego syna zezwac od homoseksa.Nie wiadomo kto wtedy do niego
            przylgnie,albo
            > do kogo przylgnie on.
            > Poza tym obowiazuja w naszym swiecie pewne kanony zachowan.M.in.na nich
            buduje
            > sie tozsamosc seksualna dziecka.Dziewczynka bawi sie lalkami i wozkiem,a
            > chlopiec samochodami i zolnierzykami.Moim zdaniem jezeli jest odwrotnie,to
            > dochodzi do takich paradoksow,ze kobieta w domu gwozdzie wbija,a facet z
            troska
            >
            > w glosie obwieszcza,ze musi isc do fryzjera bo juz ma odrosty.


            nie wiem co powiedzieć
            ręce mi opadły.

            idę sobie wbić gwódź a potem marsz do psychoterapeuty
      • e_r_i_n Re: lalki dla chlopca 27.04.06, 11:43
        anik801 napisała:

        > Ja dlatego jestem uprzedzona do widoku chłopca bawiącego się w mamę itd.

        Jak moj synek bawi sie lalkami, to jest tatą smile
      • steffa Re: lalki dla chlopca 04.05.06, 20:03
        Tylko chłopczyk taki i tak będzie 'taki' niezależnie od tego czy uparcie nie
        kupisz mu lalki.
    • sol_bianca Re: lalki dla chlopca 25.04.06, 20:17
      ja bym kupila bardzo chetnie smile)
    • m_o_k_o Re: lalki dla chlopca 25.04.06, 21:17
      Mój 8 letni syn ma na stanie:
      5 lalek typu pseudo barbie + komplety ubrań dla nich
      zestaw garnków, talerzy itp dla lalek big_grin
      Zestaw kosmetyków
      Wszystko ok, niech młody sie wszechstronnie rozwija.
    • m_o_k_o Re: lalki dla chlopca 25.04.06, 21:17
      aa i młody ma ok 30 maskotek, z tego z 10 spi.
      • acorns Re: lalki dla chlopca 26.04.06, 18:21
        A koledzy wiedzą? A jeśli wiedzą to czy on ma jakieś życie w tej szkole czy na
        osiedlu? Bo jak wspomniałem Młodej, ze jest sobie Oskar, który ma 5 lalek,
        zestaw kosmetyków, garczki i 30 maskotek i jeszcze z nimi śpi to kopara jej
        opadła i wydusiła tylko "o ja pier. co za zjeb" i stwierdziła, że gość chyba
        musi chodzić kanałami bo przecież chłopaki mu żyć nie dają.

        Nie odbieraj tego jako atak, po prostu z ciekawości pytam.
        • paszczakowna1 Re: lalki dla chlopca 27.04.06, 00:41
          Mam siostrzenca o podobnych zamilowaniach (wyjawszy kosmetyki, jakos mu do glowy
          nie przyszly), tez 8-latka obecnie. Nudzil o prawdziwa Barbie przez 2 lata, jego
          matka byla programowo przeciwna Barbie dla kogokolwiek niezaleznie od plci, w
          koncu wytrwalosc zwyciezyla i dostal. W szkole preferuje towarzystwo
          dziewczynek, ale z kolegami ma tez dobre kontakty - o niebo lepsze niz jego brat
          o typowo 'chlopiecych' zainteresowaniach. Kwestia silnej osobowosci - jest na
          tyle pewny siebie, ze po prostu zdanie innych dzieci go niewiele obchodzi, wiec
          na 'ofiare klasowa' sie malo nadaje.

          Twoja corka, acorns, jest chyba starsza? Z moich wspomnien wynika, ze 10-12
          latki sa bardzo seksistowskie, i w tym wieku np. kontaktow z rowiesnikami innej
          plci w ogole utrzymywac nie uchodzi. Za jakies 2-3 lata juz takich opinii
          prawdopodobnie wyglaszac nie bedzie.
          • acorns Re: lalki dla chlopca 27.04.06, 11:03
            > Z moich wspomnien wynika, ze 10-12 latki sa bardzo seksistowskie, i w tym
            > wieku np. kontaktow z rowiesnikami innej plci w ogole utrzymywac nie uchodzi.

            Teraz się to zmieniło. Tak mi się wydaje. Jak jeszcze mieszkałem w Warszawie to
            widziałem jak szły grupy mieszane ze szkoły właśnie takich 9-12 latków. Młoda
            oprócz koleżanek ma również kumpli i to w róznym wieku niekoniecznie w swoim.
            Ostatnio zaprzyjaźniła się z 19 latkiem, którego rodzice mają działkę niedaleko
            nas. To nie jest kwestia wieku, tylko kwestia podejścia.
        • marghe_72 Re: lalki dla chlopca 28.04.06, 18:08
          acorns napisał:

          > A koledzy wiedzą? A jeśli wiedzą to czy on ma jakieś życie w tej szkole czy
          na
          > osiedlu? Bo jak wspomniałem Młodej, ze jest sobie Oskar, który ma 5 lalek,
          > zestaw kosmetyków, garczki i 30 maskotek i jeszcze z nimi śpi to kopara jej
          > opadła i wydusiła tylko "o ja pier. co za zjeb" i stwierdziła, że gość chyba
          > musi chodzić kanałami bo przecież chłopaki mu żyć nie dają.
          >
          > Nie odbieraj tego jako atak, po prostu z ciekawości pytam.


          tu też no comment.
    • twinmama76 Re: lalki dla chlopca 26.04.06, 09:14
      ło matko, co za głupoty w tym wątku sa powypisywane uncertain
      Z tego z pamiętam, masz Janowa trzech synów, tak?
      W takim razie jest logiczne, że mały bawi sie w przedszkolu zabawkami, których
      nie ma w domu! Samochodów ma pewnie od groma, a lalek nie bardzo, tym bardziej
      domków dla nich.
      Podobnie mój bratanek, który, upatrzył sobie lalkę u koleżanki (miał 2 lata) i
      do dziś z nią (lalką, a nie koleżanką ;-D) śpi. Ma poza tym kuchnię z
      wyposażeniem, pralkę, odkurzacz i nie pamiętam co jeszcze.
      Mój synek po chwilowej fascynacji wózkiem dla lalek szybko przestał sie nim
      interesować, podobnie jak lalkami, których pełno wala się w pokoju, który
      dzieli z siostrzyczką.

      Dajmy dzieciom bawic się tym, czym chcą, a nie wtłaczajmy im od małego
      bzdurnych sterotypów do głowy uncertain
      • anik801 Re: lalki dla chlopca 26.04.06, 09:18
        Dziecko,które ma 2l może bawić się wszystkim!A domek dla lalek może kiedyś
        przerobi na garażwinkJednak przyznacie chyba same,że jeśli chłopak ma prawie 7lat
        to czas na nieco inne zainteresowania?
        • janowa Re: lalki dla chlopca 26.04.06, 09:38
          A co jesli od malego fascynuja go stroje i zostanie w przyszlosci znanym
          projektantem? Albo fryzjerem? Albo fotografem mody? Jestes pewna, ze nalezy mu
          zabrac to, czym sie interesuje? Moze jeszcze zabronic mu np. rysowac
          dziewczynki? Naprawde uwazasz, ze zakaz/nakaz ma tu jakikolwiek sens?

          ---
          "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
          fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
          kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
        • twinmama76 Re: lalki dla chlopca 26.04.06, 09:40
          anik801 - jeżeli jest to zespół określonych zachowań, to może budzić obawy, ale
          ja zastanawiałabym sie raczej co jest w tym wypadku przyczyną, a co skutkiem.
          Przeprowadzanie na podstawie jednego czy dwóch przypadków daleko idących
          uogólnień jest z założenia błędne.
        • mama_kotula Re: lalki dla chlopca 26.04.06, 09:49
          anik801 napisała:

          > Dziecko,które ma 2l może bawić się wszystkim!A domek dla lalek może kiedyś
          > przerobi na garażwinkJednak przyznacie chyba same,że jeśli chłopak ma prawie
          7lat to czas na nieco inne zainteresowania?

          Np. jakie zainteresowania? Możesz podać jakieś konkretne?
          Wiem, że to się przewinęło w tej dyskusji wielokrotnie, ale powtórzę: nie
          twórzmy stereotypów. Siedmioletnia dziewczynka ma się prawo bawić domkiem dla
          lalek, a siedmioletni chłopiec już nie? Wydaje mi się, po lekturze twoich
          wypowiedzi, że przychylniej byś patrzyła na siedmiolatkę bawiącą się wozem
          strażackim niż na tego nieszczęsnego siedmiolatka, popychającego wózek dla
          lalek smile
          Nie mówię tu oczywiście o naśladowaniu przez chłopca dziewczynki typu
          przypinanie sobie spinek czy wkładanie spódniczek, bo takie zachowania mają
          głębsze podłoże (np. kiedyś usłyszał przypadkiem, jak matka mówiła do kogoś, że
          zawsze marzyła o córeczce, i poczuł, że jego pozycja może być zagrożona).
          • moofka Re: lalki dla chlopca 26.04.06, 09:54
            mama_kotula napisała:

            Siedmioletnia dziewczynka ma się prawo bawić domkiem dla
            > lalek, a siedmioletni chłopiec już nie? Wydaje mi się, po lekturze twoich
            > wypowiedzi, że przychylniej byś patrzyła na siedmiolatkę bawiącą się wozem
            > strażackim niż na tego nieszczęsnego siedmiolatka, popychającego wózek dla
            > lalek smile


            o to to
            ogólnie akceptowane jest chowanie dziewczynki "po chłopczycowemu"
            ubieranie w chłopiece ciuchy i kupowanie chlopiecych zabawek
            akceptowanie chłopiecego stylu bycia ogólnie, bo taka fajna twarda babka rosnie
            troche czulszy czy delikatniejszy chłopiec chcacy sie nie daj boze pobawic
            domkiem dla lalek (czemu nikt nie pomysli ze to moze architekt rosnie czy inny
            dizajner tongue_out)
            od razu budzi niepokoj, bo gej pewnie wyrosnie
            elementarna nieznajomosc zagadnienia
            • mama_idalki Re: lalki dla chlopca 26.04.06, 10:14
              Mam przykład z rodzinnego domu: ja zawsze więcej czasu spędzałam z ojcem-
              jeździłam na ryby, chodziłam po lesie, bawiłam się żołnieżykami i w wieku nawet
              8 czy 10 lat zawsze wybierałam sztuki walki, wędkarstwo czy majsterkowanie
              zamiast lalek. Nie znaczy to, że nie potrafię się ubrać w sukienkę czy założyć
              szpilek (choć rzeczywiście wolę glany i jeansywink). Mój młodszy brat natomiast
              wolał czas spędzać z mamą i ta nauczyła go szydełkować, robić na drutach, szyć,
              gotować.. Dziś mój brat ma 19 lat, jest bardzo męski, ale przy tym wrażliwy i
              ostatnio rozmawiając z nim zdziwiłam się jak bardzo. Mówił o tym, że jego
              zdaniem jego rówieśnicy nie uznają takich wartości jak miłość czy prawdziwa
              przyjaźń, a on nie chce puszczać się na prawo i lewo.. Przypadek? Hmm.. Nawet
              jeśli to i tak uczyłabym syna wrażliwości.
              A o zdobytych umiejętnościach mówi, że przydadzą mu się jak będzie wojna- będzie
              umiał sam sobie uszyć ciuchy smile
      • janowa Re: lalki dla chlopca 26.04.06, 09:36
        No wlasnie dlatego kupie ten domek smile))

        ---
        "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
        fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
        kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
    • moofka Re: lalki dla chlopca 26.04.06, 09:26
      lalka dla chłopca?
      czemu nie
      gdyby mój wyrażał takie potrzeby kupiłabym
      zresztą i tak ma ich całe mnóstwo po mojej młodszej siostrze
      gdyby je tulił i okrywał kocykiem uznałabym za dobry znak
      mnie zaniepokoiło, ze jednej wlozyl srubokret do oka, a drugą naparzał po
      głowie młotkiej, trzecia miała zacisniete na szyi kombinerki je - jak
      twierdzi - naprawiał smile
      moze i checi mial dobre, ale wyglądaly makabrycznie (ze dwa lata miał wtedy)

      ciekawy zaobserwowałam przykład jakiś czas temu na placu zabaw
      dziewczynki bawiły sie wozeczkami
      powoli spacerowaly, cos tam sobie opowiadaly, co chwile przystawaly i
      poprawialy kocyk
      na chwile cos je oderwalo i wszystkie odeszly dalej
      w tym czasie podbieglo kilku chlopakow, wozki zlapało i zaczeli z nim biegac w
      kolko i sie scigac, dwoch zaczelo sie nimi zderzac
      dzieci byly male jakies 3 do 5 lat
      czy ktos ich tego uczyl?
      czy ktos im to mowil, ze dziewczynka tak a chlopak inaczej?
      nie, to po prostu inne zachowania płci
      i nie jest to kwestia stereotypów i tego ze mama takie a nie inne zabawki kupuje
      • twinmama76 Re: lalki dla chlopca 26.04.06, 09:38
        moofka napisała:
        > ciekawy zaobserwowałam przykład jakiś czas temu na placu zabaw
        > dziewczynki bawiły sie wozeczkami
        > powoli spacerowaly, cos tam sobie opowiadaly, co chwile przystawaly i
        > poprawialy kocyk
        > na chwile cos je oderwalo i wszystkie odeszly dalej
        > w tym czasie podbieglo kilku chlopakow, wozki zlapało i zaczeli z nim biegac
        w
        > kolko i sie scigac, dwoch zaczelo sie nimi zderzac
        > dzieci byly male jakies 3 do 5 lat
        > czy ktos ich tego uczyl?
        > czy ktos im to mowil, ze dziewczynka tak a chlopak inaczej?
        > nie, to po prostu inne zachowania płci
        > i nie jest to kwestia stereotypów i tego ze mama takie a nie inne zabawki
        kupuj
        > e

        no właśnie, podobna scenka:
        moje dzieci miały dwa lata, wyszły z wózeczkami na spacer. Zuzia stanęła,
        wyciągnęła misia i "lulała" go. Szymonek oczywiście też stanął, wyciągnął
        króliczka ze swojego wózka i rąbał nim o ziemię. Na mój zdziwiony sprzeciw
        odpowiedział, że "kjóliczek je tjawkę" smile
        • moofka Re: lalki dla chlopca 26.04.06, 09:44

          dobre smile
          Ty to dopiero masz ciekawe pole do obserwacji
          dom ten sam, matka ta sama, zabawki zasadniczo tez te same do wyboru a
          zachowania pewnie nei raz nie dwa diametralnie inne i to od pieluchy
          i co stereotypy?
          czy jednak roznice płci od narodzin
          • twinmama76 Re: lalki dla chlopca 26.04.06, 13:17
            moofka napisała:

            >
            > dobre smile
            > Ty to dopiero masz ciekawe pole do obserwacji
            > dom ten sam, matka ta sama, zabawki zasadniczo tez te same do wyboru a
            > zachowania pewnie nei raz nie dwa diametralnie inne i to od pieluchy
            > i co stereotypy?
            > czy jednak roznice płci od narodzin

            A wiesz, że i to i to smile
            Ja sama nie raz i nie dwa łapałam sie na podświadomym uleganiu stereotypom.
            Małż, choc sam sprząta w domu, się oburzył, gdy Szymonek pomagał mi okna myć -
            za bardzo nie wiedział nawet, czemu się oburzył wink
            Wychowanie dwójki dzieci różnej płci dopiero uświadamia nam, jak głeboko te
            stereotypy sa wdrukowane.
            Z drugiej strony nie da sie ukryć oczywistych różnic w zachowaniu wynikających
            po prostu z biologii.
            Dlatego tez mówienie, że z chłopczyka bawiącego sie lalkami wyrośnie gej, jest
            pozbawione sensu.
      • natiania Re: nie róbcie z igły widły 26.04.06, 09:39
        a co homoseksualista też człowiek, znam wiele przypadków chłopców którzy
        zapartym tchem bawili się lalkami i w dom przyjmując kobiece role i co są
        ojcami, realizują się w "męskich" zawodach no i ich życie seksualne (z tego co
        wiem) jest "normalne". Ostatnio opiekowałam się synem koleżanki (3 letnim) razem
        z moją córką bawili się w bal, moja mała ubrała się w spódniczkę on też i co,
        wyrośnie z niego homoseksualista?
        • natiania Re: nie róbcie z igły widły 26.04.06, 09:46
          a z moim bratem mając 8-7 lat ubieraliśmy się w ubrania mojej mamy z bielizną
          włącznie i jakoś jest on "normalny"
    • krtek7 Re: lalki dla chlopca 26.04.06, 10:09
      Ja mojemu kupiłam nawet kiedyś zestaw do malowania twarzy Barbie bo bardzo
      chciał go mieć zobaczywszy w sklepie smile Nie bawił sie nim długo ale ja nie
      chciałam utrwalać w nim stereotypów. Nie wierzę w to że takim sposobem wychowam
      osobę o odmiennej orientacji.

      Przypuszczam że Twoj chłopczyk nie chodzi do przedszkola? Mój w pierwszych
      dniach przedszkola próbował się pobawic lalkami, z ciekawości bo w domu nie ma,
      ale koledzy wybili mu to z głowy smile))) Teraz jest "normalnym" chłopczykiem
      łobuziakiem, ma już 5 lat. I w przedszkolu i z bratem nawet sie bawi autkami
      chociaż osobiście za nimi nie przepada. Woli notesy długopisy i pisaki. I rower.

      Ja myślę, że możesz kupić.
      • krtek7 Re: lalki dla chlopca 26.04.06, 10:17
        Acha, no jeśli np. będzie gejem, to chciałabym żeby miał jakiegoś porządnego
        partnera wink Ale nie Murzyna!!!!!!!!!!! Arab też odpada!!!!!!!!!!!!!! wink)))))
    • anik801 Re: lalki dla chlopca 26.04.06, 11:33
      Dziewczyny!Ja nie napisałam,że widzę coś złego w tym,że dwulatek dostanie domek
      dla lalek!Po prostu jestem uprzedzona(zresztą może to nie jest właściwe słowo)
      do widoku dużego chłopaka bawiącego się w mamę.Gdyby udawał tatę to ok. On jak
      do nas przychodzi to zaraz biegnie albo do lalki chou-chou albo do zabawkowej
      kuchni,albo zapina sobie spinki mojej córki.A przecież u nas w domu jest pełno
      innych zabawek(żeby ktoś nie pomyślał,że biedak nie ma alternatywy).Są klocki
      lego,elektryczna gitara,zwierzaki interaktywne i wiele innych.Ja nie
      twierdzę,że on zostanie gejem(może tak,a może nie).Po prostu jego zachowanie
      dziwi nie tylko mnie.
      • mama_kotula Re: lalki dla chlopca 26.04.06, 12:11
        anik801 napisała:

        > Dziewczyny!Ja nie napisałam,że widzę coś złego w tym,że dwulatek dostanie
        domek dla lalek!Po prostu jestem uprzedzona(zresztą może to nie jest właściwe
        słowo) do widoku dużego chłopaka bawiącego się w mamę.Gdyby udawał tatę to ok.
        On jak do nas przychodzi to zaraz biegnie albo do lalki chou-chou albo do
        zabawkowej kuchni,albo zapina sobie spinki mojej córki.

        Zaprzeczasz sama sobie. Czy tata nie może zajmować się dzieckiem (chou-chou)
        czy gotować (kuchnia)? Spinki to osobna sprawa.

        A przecież u nas w domu jest pełno
        > innych zabawek(żeby ktoś nie pomyślał,że biedak nie ma alternatywy).Są klocki
        > lego,elektryczna gitara,zwierzaki interaktywne i wiele innych.
        Może biedak ma takie u siebie w domu, a lalek i kuchni nie ma. Może takimi jest
        już znudzony. Wciąż posługujesz się stereotypami - lalka dla dziewczynki, lego
        dla chłopca.

        > Ja nie
        > twierdzę,że on zostanie gejem(może tak,a może nie).Po prostu jego zachowanie
        > dziwi nie tylko mnie.
        W przypadku tego chłopca problem z pewnością jest złożony. Być może chodzi tu o
        identyfikację płciową, może ma to podłoże jeszcze inne, nie wiem, nie znam się
        na tym, więc mogę jedynie sobie podywagować.
        Ale nie rozumiem, dlaczego odnosisz patologiczne zachowanie tego konkretnego
        chłopca do wszystkich chłopców bawiących się lalkami czy kuchnią.
        BTW, mój trzylatek bardzo lubi przypinać sobie spinki i bawić się kuchnią,
        jakiego lekarza mi polecisz?
        • anik801 Re: lalki dla chlopca 26.04.06, 20:01
          Nie zaprzeczam sama sobie.Nie podoba mi się widok siedmiolatka bawiącego się w
          mamę i już.A akurat klocków lego nie ma,bo u niego większość zabawek to lalki,
          pralki,wózki i inne takie.I nie odnoszę tego do wszystkich chłopców.Nie
          napisałam,że jeśli chłopiec bawi się lalką to zostanie gejem(przeczytaj moje
          wypowiedzi).Mam prawo stwierdzić,że coś jest dziwne.A lekarza nikomu nigdy nie
          polecałam i nie polecam od tego są rodzice.
      • triss_merigold6 Re: lalki dla chlopca 26.04.06, 13:07
        Ano jesteś uprzedzona. W dodatku zakładasz, że wszyscy są równie uprzedzeni
        tylko nie mają odwagi się przyznać. Mylisz tolerancję z akceptacją, aprobatą i
        poparciem. Wartościujesz zachowania dzieląc na normalne i nienormalne.

        Mnie osobiście zwisa czy syn będzie gejem czy hetero. Po prostu zwisa. Jeśli
        będzie gejem to będę go nakłaniać do emigracji z tego kraju do bardziej
        cywilizowanego. A bawić się może czym sobie życzy.
        • janowa Re: lalki dla chlopca 26.04.06, 13:12
          triss_merigold6 napisała:

          > Mylisz tolerancję z akceptacją, aprobatą i poparciem.
          -
        • wieczna-gosia Re: lalki dla chlopca 26.04.06, 13:31
          Moj dwuletni synek tak slicznie wozi lalusie w wozeczku... zeby za chwile
          chwycic kija i ze straszliwym jodlowaniem "pa papapapapa" pobiec za siostrami i
          usilowac je zabuic z RKMu smile

          jest mi zupelnie obojetnie czy moj syn bedzie kochal mezczyzne czy kobiete. Z
          zabawek- nie chcialabym zeby sie bawil strzykawka z kompotem. I dla zabawy
          faszerowal sie LSD a gdy bedzie chcial sie przespac z dziewczyna- nie chcialabym
          by sie z nia zabawil pigolkami gwaltu. jest jeszcze kilka innych zabawek,
          ktorych wolalabym uniknac lalki do nich nie naleza.
          • cocollino1 Re: lalki dla chlopca 26.04.06, 14:32
            ulubiona zabawka mojego syna to odkurzaczsmile) jak dostal na gwiazdke- inne
            prezenty w stylu kon na biegunach, namiot rozlozony a w srodku full zabawek,
            wszystko to poszlo w odstawke, a my musielismy pakowac go do auta jak kurczowo
            trzymal wszystkie te rury od odkurzacza + sam odkurzacz w rekachsmile))
            ostatnio dostal zelazko i deske do prasowania- znowu szał
            ale tez chetnie siedzi z tata w aucie i przysiska wszelakie guziczki, chetnie
            wierci swoimi wiertarami dziury w kszeslach
            lalke kupilabym czemu nie
            a co do gejow, gdyby okazalo sie ze syn jest gejem, to martwlabym sie tylko tym
            zeby nie mieszkal w naszym kraju, zeby mu w ciemnej bramie nie natłukli(zreszta
            nie trzeba byc gejem do tego) i tym ze nie bede miala wnukow. A tak- jakby byl
            szczesliwy to chyba najwazniejsze- miec poczucie ze moje dziecko jest
            szczesliwe.
          • cocollino1 Re: lalki dla chlopca 26.04.06, 14:35
            a jeszcze cos
            pisalam uz o tym sto razy
            moja szwagierka zwizana jest z przemilym, uczciwym, porzadnym facetem, jest
            tylko jeden problem - chlop jest murzynem- dla mojej tesciowej koronny
            argument, zeby sprzeciwiac sie zwiazkowi, ktory ma sie dobrze od kilku lat
            kiedy tesciowa ogladala zdjecia znajomych swojej corki, mowi tak: o tu taki
            przystojny fajny facet(oczywiscie bialysmile, nie moglabys sobie takiego znalezc?
            a szwagierka na to: mam ale to jest gejsmile))
          • izamoyska Re: lalki dla chlopca 26.04.06, 16:24
            jest mi zupelnie obojetnie czy moj syn bedzie kochal mezczyzne czy kobiete. Z
            > zabawek- nie chcialabym zeby sie bawil strzykawka z kompotem. I dla zabawy
            > faszerowal sie LSD a gdy bedzie chcial sie przespac z dziewczyna- nie
            chcialaby
            > m
            > by sie z nia zabawil pigolkami gwaltu. jest jeszcze kilka innych zabawek,
            > ktorych wolalabym uniknac lalki do nich nie naleza.

            dokladnie.
      • marghe_72 Re: lalki dla chlopca 28.04.06, 18:10
        anik801 napisała:

        > Dziewczyny!Ja nie napisałam,że widzę coś złego w tym,że dwulatek dostanie
        domek
        >
        > dla lalek!Po prostu jestem uprzedzona(zresztą może to nie jest właściwe słowo)
        > do widoku dużego chłopaka bawiącego się w mamę.Gdyby udawał tatę to ok. On
        jak
        > do nas przychodzi to zaraz biegnie albo do lalki chou-chou albo do zabawkowej
        > kuchni,albo zapina sobie spinki mojej córki.A przecież u nas w domu jest
        pełno
        > innych zabawek(żeby ktoś nie pomyślał,że biedak nie ma alternatywy).Są klocki
        > lego,elektryczna gitara,zwierzaki interaktywne i wiele innych.Ja nie
        > twierdzę,że on zostanie gejem(może tak,a może nie).Po prostu jego zachowanie
        > dziwi nie tylko mnie.


        a jak sie zapatrujesz na dziewczynkę udającą psa?
        bądź kota?

        co mi z córki wyrośnie? smile
        • anik801 Re: lalki dla chlopca 29.04.06, 10:34
          Tzn?pytasz,czy zabroniłabym córece udawać kota?Czy gdybym zobaczyła,że inne
          dziecko udaje kota,to zwróciłabym mu uwagę?Co do innych dzieci-jeśli widzę
          chłopca bawiącego się lalką,to oczywiste,że nie zwracam mu uwagi.To nie jest
          moja sprawa.Co nie znaczy,że widok ten uważam za coś zwyczajnego.Co do zabawy w
          kota,psa,czy inne zwierzątka to akurat nie widzę w tym nic dziwnego!Dzieci
          naśladują np.bohaterów z bajek.Córka mojej kuzynki udawała lwa z bajki"Król lew"
          Ale czy w bajkach jest np.że głowny bohater chłopiec bawi się lalką?Jakoś nie
          zauważyłam.Gdyby to było takie zwyczajne,to byłoby pokazywane.W kreskówkach
          widać wyraźny podział,na to kto czym się bawi.Ja tego nie wymyśliłam.Skoro tak
          jest,znaczy,to że nie tylko ja nie lubię widoku chłopca z lalką.
          • magdalena18 Re: lalki dla chlopca 29.04.06, 11:39
            > Ale czy w bajkach jest np.że głowny bohater chłopiec bawi się lalką?Jakoś nie
            > zauważyłam.Gdyby to było takie zwyczajne,to byłoby pokazywane.W kreskówkach
            > widać wyraźny podział,na to kto czym się bawi.Ja tego nie wymyśliłam.Skoro tak
            > jest,znaczy,to że nie tylko ja nie lubię widoku chłopca z lalką.


            Skoro tak jest to znaczy że nie tylko Ty bezwolnie odtwarzasz w Zyciu
            stereotypy, co nie znaczy że to jest dobre i jedyne właściwe rozwiązanie. Dla
            mnie osobiście kreskówki nie są zbyt wielkim autorytetem. Co powiesz o
            kreskówkach w których jeden zwierzak w kłada drugiemu w jakąś część ciała
            dynamit i ten wybuch, czy dla Ciebie to dowód na to że dzieci tak się bawią czy
            może na to że powinny się tak bawić?
            • anik801 Re: lalki dla chlopca 29.04.06, 19:16
              Nie napisałam,że kreskówki są dla mnie atorytetem,to był tylko przykład.Mam
              prawo nie kupić synowi(jeśli będę go miała)lalki,bo uważam to za dziwne.Nie
              znaczy to,że robię uwagi obcym dzieciom.Dam Ci przykład dotyczący wiary.To,że
              moje dziecko jest np.wychowywane w wierze nie oznacza,że chodzę i nawracam
              dzieci ateistów.A może widziałaś chłopca bawiącego się lalką w książkach dla
              dzieci?Mam prawo stwierdzić,że coś mi się nie podoba.To nie jest
              stereotyp,tylko moje odczucie.Jeśli widzę 2 całujących się facetów to mi się
              nie podoba.Nie znaczy to jednak,że będę próbowała im to wyperswadować.Ale zaraz
              byłoby,że jak mi się nie podoba to nie jestem tolerancyjna.Nie muszę ślepo
              akceptować wszystkiego!
              • marghe_72 Re: lalki dla chlopca 29.04.06, 23:48
                anik801 napisała:

                > Nie napisałam,że kreskówki są dla mnie atorytetem,to był tylko przykład.Mam
                > prawo nie kupić synowi(jeśli będę go miała)lalki,bo uważam to za dziwne.Nie
                > znaczy to,że robię uwagi obcym dzieciom.Dam Ci przykład dotyczący wiary.To,że
                > moje dziecko jest np.wychowywane w wierze nie oznacza,że chodzę i nawracam
                > dzieci ateistów.A może widziałaś chłopca bawiącego się lalką w książkach dla
                > dzieci?Mam prawo stwierdzić,że coś mi się nie podoba.To nie jest
                > stereotyp,tylko moje odczucie.Jeśli widzę 2 całujących się facetów to mi się
                > nie podoba.Nie znaczy to jednak,że będę próbowała im to wyperswadować.Ale
                zaraz
                >
                > byłoby,że jak mi się nie podoba to nie jestem tolerancyjna.Nie muszę ślepo
                > akceptować wszystkiego!


                widziałam.
                i co teraz?
                • anik801 Re: lalki dla chlopca 30.04.06, 19:44
                  Tak.A możesz podać tytuły i autorów?Bo ja szczerze mówiąc nie widziała,a z
                  cikawości bym chętnie zobaczyła.Mam corkę 2,5 i przerobiłyśmy już wiele
                  ksiązeczek.Nie natrafiłam w nich na chłopca z laką.
              • magdalena18 Re: lalki dla chlopca 30.04.06, 00:05
                Nie nie przypominam sobie czy widziałam chłopca bawiącego się lalką w książkach
                ani w kreskówkach. Nigdzie też nie czytałam że zabawa lalkami jest szkodliwa i
                może wyrządzić dziecku płci męskiej cokolwiek złego, a czytałam na ten temat
                bardzo dużo zarówno z punktu widz. psychologii jak i socjologii niejako z racji
                wykonywanego zawodu i zainteresowań. Czytałam za to że zabranianie takich zabaw
                i stereotypowe przydzielanie zabawek jest szkodliwe i niekorzystne, podobnie jak
                zaprzeczanie i zabranianie i narzucanie dziecku zainteresowań, potrzeb i zabaw.
                Za dzieckiem należy podążać pół kroku z tyłu i bacznie mu się przyglądać -
                wkraczać tylko wtedy kiedy to jest konieczne a nie z góry podsuwać mu gotowce -
                typu jesteś chłopcem nie możesz bawić się tymi zabawkami bo one są dla
                dziewczynek i vice versa. Więc zastanów się jaki sens ma odmawianie dziecku
                posiadania lalki, nawet jeśli mu się to nie podoba.
                Ja miałam taki przykład z zabawkami militarnymi np. początkowo, do niedawna
                jeszcze tłumaczyłam dzieciom że pistolet służy do zabijania, zabijanie to to i
                to wiec nie dostaniecie pistoletów, bo mamusia tego nie lubi. Ale patrzyłam na
                nich i na podstwie obserwacji doszłam do tego że to jest bez sensu. Rozmawiałam
                ze znajomymi, teraz dorosłymi ludźmi których matki działały podobnie. Jeden
                śmiał się że nie mieli pistoletów i zawsze dzieci z sąsiedztwa zabijali go
                pierwszego. Pogadałam z moimi dzieciakami powiedziałam, że mi się zabawa
                pistoletami nie podoba i całą tę swoją mądrość na ten temat po czym powiedziałam
                im że ja to ja a oni to oni i jeśli chcą bardzo, bardzo to mogę im to kupić. Po
                czym maluchy powiedziały że narazie nie chcą, bo mają 'pistolety w postaci rolek
                po papierze toaletowym i też dobze stzelają', ale jak będą chciały to mi
                powiedzą. I na co zabranianie?
          • marghe_72 Re: lalki dla chlopca 29.04.06, 23:47
            anik801 napisała:

            > Tzn?pytasz,czy zabroniłabym córece udawać kota?Czy gdybym zobaczyła,że inne
            > dziecko udaje kota,to zwróciłabym mu uwagę?Co do innych dzieci-jeśli widzę
            > chłopca bawiącego się lalką,to oczywiste,że nie zwracam mu uwagi.To nie jest
            > moja sprawa.Co nie znaczy,że widok ten uważam za coś zwyczajnego.Co do zabawy
            w
            >
            > kota,psa,czy inne zwierzątka to akurat nie widzę w tym nic dziwnego!Dzieci
            > naśladują np.bohaterów z bajek.Córka mojej kuzynki udawała lwa z bajki"Król
            lew
            > "
            > Ale czy w bajkach jest np.że głowny bohater chłopiec bawi się lalką?Jakoś nie
            > zauważyłam.Gdyby to było takie zwyczajne,to byłoby pokazywane.W kreskówkach
            > widać wyraźny podział,na to kto czym się bawi.Ja tego nie wymyśliłam.Skoro
            tak
            > jest,znaczy,to że nie tylko ja nie lubię widoku chłopca z lalką.


            Ty naprawdę studiujesz pedagogikę?
            • anik801 Re: lalki dla chlopca 30.04.06, 21:07
              Tak naprawdę!Coś w tym dziwnego?A co ktoś kto studiuje pedagogikę musi
              akceptować siedmiolatka z lalką?Wiesz pytałam wielu osób,które studiują ten
              kierunek,tych które ukończyły oraz,które pracują w szkole-czy siedmioletni
              chłopiec bawiący się lalkami to coś zwyczajnego?I wiesz co załamię Cię do końca!
              Dla nikogo z tych osób nie jest to zwyczajne.Może powinnaś jakiś donos napisać?
              Dobrze Ci radzę!Napisz żeby mnie z uczelni wywalili,a tym osobom odebrali
              magistra i wywalili ich z pracy!Jacy ludzie są dziwni.Myślą,że jak ktoś
              studiuje pedagogikę,to musi się rozpływać z zachwytu nad każdynm dzieckiem i
              akceptować jego wszelkie zachowania.A ja wcale nie chcę pracować z dziećmi!
              Wiesz,że jest coś takieo jak andragogika oraz gerontagogika?Pedagogika nie jest
              zarezerwowana tylko dla dzieci!A moja specjalność to akurat praca socjalna.
              Zdziwisz się,ale będę pracowała np.w domu starców.Więc daruj sobie to ironiczne
              pytanie.
    • izamoyska Re: lalki dla chlopca 26.04.06, 16:21
      mam dwie corki i syna z mala roznica wieku. wszyscy bawia sie wspolnie swoimi
      zabawkami (domkiem dla lalek rowniez) i nie widze w tym niczego zlego.
      z niektorych wypowiedzi wynikaloby, ze gdy chlopiec bawi sie lalkami to jest
      niepokojace, ale gdy dziewczynka bawi sie samochodami, klockami i pistoletem to
      jest ok?!
    • titta Re: lalki dla chlopca 26.04.06, 17:36
      Uprzedzanym wobec gejow (ja jestem uprzedzona wobec politycznej poprawnosci smile
      Chcaiala bym zwrocic uwage, ze udostepnienie chlopcu "babskich" zabawek nie
      bedzie mialo wplywu na jego sklonnosci. Jesli takie sklonnosci ma to i tak
      bedzie chetniej sie takimi zabawkami bawil (wlasnie utorzsamiajac sie z mama),
      a jesli ich nie dostanie, bedzie podbieral kolezanka. Jesli sklonnosci nie ma
      to zainteresowanie lalkami, domkiem, kuchenka (czy faceci nie sprzataja,
      mebluja mieszkan, gotuja?) tego nie zmiani.Mam mozliwosc obserwowac chlopcow w
      wieku przedszkolnym w kraju w ktorym sa zachecani do bawienia sie lalkami,
      kuchenkami itp. Maja tez dobry wzor bo widok mezczyzny z wozkiem nie jest
      niczym dziwnym, mezczyzny nianki czy "przedszkolanka" zreszta tez nie. No i sie
      tymi lalkami bawia (woza, klada spac, kapia), najchetniej tak w wieku kolo 2
      lat, mowiac ze sa tatusiami. Potem raczej te lalki sluza do cwiczenia karate.
      Ta na marginsie: ja sie lalkami nie bawilam (choc juz jako nastolatka chetnie
      szylam ubranka). Preferowalam samochody, klocki i plastikowe zwierzatka. Wozek
      dla lalek "stiuningowalam". Mialam pistolety i proce (umialam sie nia
      poslugiwac wink Homoseksualna w zadnym razie nie jestem smile
    • magdalena18 Re: lalki dla chlopca 26.04.06, 17:36
      Moje dziecko płci męskiej ma lalki wózki i inne akcesoria do lalek od momentu
      kiedy zaczęłam mu kupować zabawki, podobnie z koleji jak jego siostra która ma
      samochody młotki piłki i inne zabawki typowo męski. Teraz kiedy jest starszy
      wybiera więcej zabawek chłopięcych, chociaż ostatni chciał dostać taka samą lalę
      jak ma jego siostra (dzidzie) bo mu się strasznie podobała i jak siostra bawiła
      się w mamę i pielęgnuje swoją dzidzię to on chciał się bawić z nią w tatę który
      pielęgnuje swoją dzidzię. Jego siostra chciała np samochód na radio.
      Jeśli mają być homoseksualni to i tak będą z pewnością takie zabawki się do tego
      nie przyczynią.
      Obecnie wielu mężczyzn aktywnie uczestniczy w opiece i wychowaniu dziecka, a
      taka lala to nic innego jak przedmiot pomagający także chłopcą naśladować
      tatusiów. Wg mnie świetna sprawa.
    • acorns Przerażające :( 26.04.06, 18:13
      Co Wy chcecie zrobić z tych chłopaków? Dziewczynki? To zaplećcie im warkoczyki,
      w sukienki poubierajcie, w różowe koszulki z motylkami, spinki powpinajcie,
      pierścionki i kolczyki im kupcie.

      Że chcą się bawić to co z tego? Młoda jak była mała chciała się pobawić piłą
      łańcuchową i co? Miałem jej dać bo chce? Jak chłopiec chce lalki czy wózki to
      trzeba mu wytłumaczyć, że chłopcy tak się nie bawią a nie kupować. Jak
      będziecie na takie zabawy pozwalać to wyrośnie kolejne pokolenie unisexów. Już
      ich i tak za dużo.
      • monia145 Re: Przerażające :( 26.04.06, 18:27
        No nie ,, acorns, to jest jednak cos na tym świecie, czego Twoja córka nie
        doswiadczyła- nie bawiła sie piła łańcuchową!!! Brawo! No nareszcie się
        pojawiłeś i bedzie zabawnie!
        Pozdrawiam!
        • acorns Re: Przerażające :( 26.04.06, 18:45
          Zonk. Bawiła się. Husqvarną 5,4 KM. W niedzielę z upodobaniem siekała nią
          krzaczory i inne badziewie. Nie bawiła się jak miała jakieś 4 lata, może mniej.
          Coś jeszcze?

          Aha. I uczyłem ją też pracy na tokarce. A w te wakacje zrobię wszystko, zeby
          polatała na paralotni. Zazdrość Cię zżera czy co?
          • monia145 Re: Przerażające :( 26.04.06, 18:56
            To był żart, nie zauważyłeś? Niepotrzebnie na mnie napadasz.
            • acorns Re: Przerażające :( 26.04.06, 19:11
              A to przepraszam smile Wszystko przez to, że zazdrości mam już dość w swoim
              otoczeniu. Ledwo odebrałem nowy samochód i już się zaczynają złośliwe plotki i
              docinki. Jestem więc na to uczulony i nawet niewinny żart mogę źle odebrać. Ja
              dążę do tego, żeby Młoda jak najwięcej poznała. Wszystkiego oczywiście się nie
              da, ale co się da to jak najbardziej. Jak będzie już dorosła i samodzielna to
              przynajmniej będzie miała pojęcie o możliwościach jakie daje jej świat i będzie
              mogła wybrać to co jej najbardziej odpowiada. Zabawy piłą odmówiłem jej jak
              miała może ze 4 lata. Teraz niech sobie karczuje krzaczory. Jeszcze zostało z 6
              hektarów więc jak sił jej starczy to niech rżnie smile Dopóki pracuje sprawną
              technicznie, bezpieczną piłą i ma na sobie odzież BHP to jestem spokojny.
              • janowa Re: Przerażające :( 26.04.06, 19:19
                acorns napisał:

                > Ja dążę do tego, żeby Młoda jak najwięcej poznała. Wszystkiego oczywiście się
                nie da, ale co się da to jak najbardziej. Jak będzie już dorosła i samodzielna
                to przynajmniej będzie miała pojęcie o możliwościach jakie daje jej świat i
                będzie mogła wybrać to co jej najbardziej odpowiada.
                -
                • acorns Re: Przerażające :( 26.04.06, 19:45
                  To akurat są moje osobiste uprzedzenia do lalusiowatych chłopców. Mam takich w
                  rodzinie. Tragedia po prostu.
                  Tu mówiłem akurat nie tyle o zabawach co o różnych atrakcjach typu quady,
                  bungee, nurkowanie, tenis. Jako zwolennik swobód nie mogę nikomu zabraniać
                  bawić się tym co mu się podoba, ale też mam prawo śmiać się z ciot, z niedojdów
                  wychowanych na misiach i laleczkach. Jeśli będę miał syna, chciałbym żeby
                  przede wszystkim nie był taki jak tych dwóch lalusiów z mojej rodziny. Takie
                  płaczki, ofermy, słabiaki. Każdy ich popchnie, każdy się z nich śmieje bo
                  trudno żeby nie.
                  • janowa Re: Przerażające :( 27.04.06, 09:06
                    Kupilam ten domek - synek bardzo sie ucieszyl, bawi sie w najlepsze. A mimo to,
                    jakos nie zauwazylam, zeby stal sie przez to lalusiowaty - radzi sobie doskonale
                    i nikomu nie daje sobie w kasze dmuchac, tak jak do tej pory.
                    Mysle, ze masz silnie zakorzeniony stereotyp meskiego zachowania. Zaloze sie, ze
                    zonie w domu nie pomagasz, bo uwazasz, ze jestes od gwozdzi i pil lancuchowych,
                    nie od odkurzacza. Smutne to.
                    ---
                    "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
                    fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
                    kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
                    • acorns Re: Przerażające :( 28.04.06, 19:53
                      Żony nie mam, więc jej nie pomagam. Mam dziewczynę, ale też jej nie pomagam.
                      Ona kilka razy mówiła, że mógłbym coś w domu zrobić, choćby właśnie poodkurzać.
                      Ale ja mówię zawsze, że OK - poodkurzam, ugotuję, pozmywam, okna umyję. Ale tam
                      czeka przyczepa z cementem do rozładowania, jutro przyjedzie tarcica, która
                      sama też nie wejdzie na miejsce składowania. A popojutrze będzie trzeba będzie
                      robić wylewkę a wcześniej pojechać wywrotką po piach. Więc jak ona to wszystko
                      zrobi za mnie to ja zrobię robotę za nią. I sprawa prosta bo ja za nią zrobić
                      mogę bo umiem, a ona nie jest w stanie przenosić kantówek albo worków z
                      cementem. Równość płci to jest mit stworzony przez feministki i ma się nijak do
                      życia. Moja dziewczyna nie miała siły nawet zrobić pół obrotu kierownicą w
                      Jelczu. Czy może więc być kierowcą ciężarówki? Nie. Po prostu są role typowo
                      męskie i role typowo kobiece, a mężczyźni są w tej lepszej sytuacji, że są
                      silniejsi i mogą więcej.
                      • janowa Re: Przerażające :( 28.04.06, 20:08
                        acorns napisał:

                        > Ale ja mówię zawsze, że OK - poodkurzam, ugotuję, pozmywam, okna umyję. Ale
                        tam czeka przyczepa z cementem do rozładowania, jutro przyjedzie tarcica, która
                        > sama też nie wejdzie na miejsce składowania. A popojutrze będzie trzeba będzie
                        > robić wylewkę a wcześniej pojechać wywrotką po piach. Więc jak ona to wszystko
                        > zrobi za mnie to ja zrobię robotę za nią.
                        -
                        • acorns Re: Przerażające :( 28.04.06, 21:07
                          > Nie wiem, co robi twoja dziewczyna, jezeli nie pracuje zawodowo to ok.

                          Nie pracuje. Opiekuje się młodszym rodzeństwem. Rodzice jej piją i mało się
                          interesują dziećmi. Gdyby nie ona to już dawno byliby w Domu Dziecka. Teraz
                          piątka najmłodszych jest u mnie, a starsze chłopaki siedzą u siebie. Ja wiem,
                          że w domu jest ciężka praca. Przez tyle lat sam musiałem to wszystko robić. Ja
                          chcę mieć na stałe zarudnioną i mieszkającą u nas gosposię, żeby odciążyć i
                          siebie i Małgosię.

                          > Jezeli kobieta chce byc pilotem, to nie powinno jej sie powiedziec nie, bo
                          > jest kobieta. Nalezy jej zrobic takie testy jak facetom - przeszla, to ok.
                          > Jak nie to nie. Tak ja rozumiem rownouprawnienie zawodowe.

                          Problemem są jeszcze comiesięczne przypadłości kobiece. Pilot musi mieć 100%
                          zdrowia. Nawet wszystkie zęby musi mieć zdrowe zeby wyeliminować ryzyko bólu
                          zęba podczas pilotowania samolotu. Miesiączki wyeliminować się nie da w sposób
                          dozwolony przez prawo.

                          > jezeli marzeniem kobiety jest bycie kierowca tira, a marzeniem faceta
                          > przedszkolanka (albo przedszkolankiem smile to dlaczego mu zabraniac?
                          Facet w jako wychowawca w przeszkolu to nawet dobre by było. Młoda na przykład
                          woli jak ją uczą w szkole faceci bo kobiet jakoś nie bardzo lubi. Ale do kobiet
                          za kierownicą czegokolwiek to ja mam uprzedzenia. One muszą być od dzieciństwa
                          uczone jazdy po męsku tak jak ja uczę Młodą. I ona jeździ prawidłowo i nie
                          wykonuje jakichś dziwnych manewrów typu jazda 50 na godzinę, przyspieszanie i
                          hamowanie, przyspieszanie i hamowanie i tak cały czas, a kierowca następnego
                          samochodu dostaje wścieklizny jak za taką musi jechać i nie ma jak wyprzedzić.
                          Niestety, taka jazda jest domeną kobiet, choć oczywiście spotykałem też takie
                          które jeżdżą bardzo dobrze.

                          > Gdyby byl taki jak ty nawet bym o tym nie wiedziala i stracilibysmy mnostwo
                          > przesmacznych kolacji! I przy okazji kupe radochy z pichcenia razem. A to
                          > tylko dlatego, ze kobiety sa od garow, nie?

                          To zależy od układów jakie kto ma w rodzinie. Dla mnie pichcenie czegokolwiek
                          jest koniecznością a nie radością. A wejście do kuchni jak ja coś robię i
                          plątanie mi się pod nogami i podłażenie pod ręce podnosi mi ciśnienie i może
                          być nieprzyjemnie smile
                          • janowa Re: Przerażające :( 01.05.06, 16:32
                            acorns napisał:

                            > Ja
                            > chcę mieć na stałe zarudnioną i mieszkającą u nas gosposię, żeby odciążyć i
                            > siebie i Małgosię.
                            -
              • titta Re: Przerażające :( 26.04.06, 19:24
                No cos ty, karczuje kszaczory? Takiego "unisexa" wychowales? wink
                • acorns Re: Przerażające :( 26.04.06, 19:50
                  Taka zabawa jej pasuje. Ona jest dziewczyną, a wśród dziewczyn nie jest tak jak
                  wśród chłopaków. Chłopak wrażliwy, czuły, delikatny nie zdobędzie uznania wśród
                  kolegów. Pamiętam jak to u mnie było jak byłem w wieku zabawowym. Jakby któryś
                  z nas bawił się lalkami z dziewczynkami to byłby spalony. Młoda mówi mi teraz
                  mniej więcej to samo. Lepiej więc dla chłopca żeby się nie bawił lalkami.
                  • anik801 Re: Przerażające :( 26.04.06, 19:56
                    No właśnie dobre określenie lalusiowaci chłopcy.Ja właśnie do takich jestem
                    niechętna.A,że lalusiowaty chłopiec kojarzy mi się z lakami-tak akurat jest i
                    już.Mam prawo do własnych pogladów na ten temat.I zaznaczam jeszcze raz,że nie
                    chodzi mi o małe dzieci,bo te akurat bawią się czym popadnie.
                    • acorns Re: Przerażające :( 26.04.06, 20:20
                      Jak ja czytam o lalkach dla chłopca to wyobrażam sobie chłopaczka takiego z 5-7
                      lat pchającego wózek z lalką razem z dziewczynkami podczas gdy obok chłopacy
                      ganiają się i bawią w Action Mana na przykład. Okropne jak dla mnie. Nie
                      chciałbym mieć takiego syna. Albo takiego co w wieku 8 lat śpi z 10
                      przytulankami i ma własny zestaw kosmetyków.
                      • anik801 Re: Przerażające :( 26.04.06, 20:57
                        Albo w wieku 8lat śpią z mamą!Ja osobiście też bym nie chciała żeby mój syn w
                        tym wieku zapinał sobie spinki i lulał lalki.Uważam to za nienormalne.Wiem,że
                        niektórzy nie lubią tego słowa,ale trudno.Mój brat wychowywał się z trzema
                        siostrami i nigdy nie bawił się ich lalkami.Miał swoje resoraki,klocki itd.Od
                        najmłodszych lat kopał piłkę(teraz jest w młodziżowej reprezentacji naszej
                        lokalnej drużyny i chodzi do sportowej klasy).Uważam,że chłopak w wieku 7 lat
                        powinien mieć jakieś męskie zainteresowania,a nie wozić lalki w wózku.
                        • igge Re: Przerażające :( 26.04.06, 22:13
                          A mój syn jest wlaśnie czuły, wrażliwy i delikatny, zresztą jego tata też. I
                          nie jest w żaden sposób lalusiowaty choć gdy był mały bawił się lalkami. Śpi z
                          ukochanym misiem (czasami z 6 innych pluszaków też). Lubi też rano przyjść do
                          naszego "dorosłego " łóżka i poprzytulać się do mamy. Ma 9 lat, na obóz
                          pływacki zabrał (Choć mówiłam mu, że koledzy mogą się śmiać)tego misia i
                          okazało się, że więcej chłopaków mialo pluszaki też i nikt się nie śmiał. Piłki
                          nożnej nie lubi ale od września będzie chodził do klasy pływackiej, w którą
                          przekształca się jego ukochana sekcja pływacka. Syn jest bardzo ambitny,
                          rozsądny, zdecydowany, opiekuńczy, oszczędny w slowach, męski. Dzieci są różne
                          i mają prawo takie być. Swoją drogą nie wyobrażam sobie, że mógłby z niego
                          wyrosnąć taki agresywny macho facet bo takich naprawdę nie lubię.
                          • acorns Re: Przerażające :( 26.04.06, 23:05
                            Za 10 lat wojsko się czołgiem przejedzie po tej jego wrażliwości, czułości i
                            delikatności i przydepcze ją ciężkimi buciorami.

                            serwisy.gazeta.pl/metroon/1,0,3084885.html
                            Tu masz wstęp do artykułu o takim właśnie wrażliwym delikatnym chłopczyku.
                            Tekst jest zarchiwizowany, ale wstęp można przeczytać i stanowi on praktycznie
                            streszczenie całego artykułu. Słowo "pobicie" oznacza tu jednego plaskacza w
                            dziób. Taki zwykły plaskacz i nic więcej. Zobacz do czego prowadzi takie
                            wychowanie.
                            • magdalena18 Re: Przerażające :( 26.04.06, 23:11
                              Acorns zadziwiasz mnie.
                              P.S mój następny post jest też odpowiedzią na Twój chociaż wygląda jakby nie był.
                              • acorns Re: Przerażające :( 26.04.06, 23:35
                                Z czym Cię zadziwiam? Gdyby Młodej taka przygoda się przytrafiła to albo
                                rzuciłaby się na księżulka z łapami i krzesłem albo doniczką, albo
                                powiedziałaby mu że ma wpier. i poszłaby do mnie i ja bym z plebankiem załatwił
                                sprawę jak trzeba. Ale żadnych fobii by nie miała na pewno ani nie szczałaby do
                                wyra z tego powodu. Takie pielęgnowanie dziecięcej wrażliwości daje tylko tyle,
                                że w konfrontacji z brutalną rzeczywistością następuje traumatyczne przeżycie i
                                tyle.

                                > P.S mój następny post jest też odpowiedzią na Twój

                                Co do tamtego postu to ja oczekuję, że będzie prawdziwym facetem. Chyba nie za
                                wiele? Nie będę chował jakiegoś kaleczniaka jak ten Dawid z artykułu który
                                podlinkowałem. Choćby dlatego, że nie mam zamiaru przez pół roku leczyć go u
                                psychologa bo go ktoś pyrgnął z bara na ulicy i teraz chłopczyk się boi noska
                                wystawić za drzwi od domu.

                                Babochłop to określenie na kobietę postury przypominającej szafę,
                                niewydepilowaną, ze spoconymi pachami, ostrzyżoną na krótko i z łapami jak u
                                starego murarza. To odpowiednik chudego metroseksualisty z wydepilowanymi
                                pachami i jajeczkami i z typowo kobiecymi cechami typu czułość, wrażliwość,
                                opiekuńczość, delikatność, subtelność. Młoda nie jest ideałem kobiecości i
                                chyba już nie będzie. Momentami ma wrażliwość słonia indyjskiego, delikatność
                                niczym transporter opancerzony i subtelność jak tuning malucha w wiejskim
                                stylu. Ale chłopakom się to podoba jak zauważyłem smile

                                > A co Ty taki wrazliwy na te zazdrosc jestes?

                                No bo taka miernota całe życie nic nie robi i czeka aż mu pieniądze z nieba
                                spadną i jeszcze mi będzie wypominał jaki to ja samochód kupuję i za ile i
                                wpędzał w poczucie winy za swoją biedę. Pewnie powinienem kupić starą Skodę a
                                nierobowi dać na utrzymanie ośmiorga dzieci. Nie tyle jestem wrażliwy, co mnie
                                to denerwuje.
                                • magdalena18 Re: Przerażające :( 27.04.06, 00:18
                                  Nie wiesz jak zareagowałoby Twoje dziecko w identycznej sytuacji póki ta
                                  sytuacja się nie zdaży. I oby zareagowała odwagą, bo ja też jestem zdania że
                                  dziecko może i nawet powinno się obronić.

                                  Dawid z artykułu nie musi być jakimś kalecznikiem bo być może całkiem nieźle
                                  sobie radzi w sytuackjach z rówieśnikami, ale to był ksądz, a ten w niektórych
                                  środowiskach cieszy się np. dużym autorytetem. A skoro umiał księdza wyprowadzić
                                  z równowagi to jednak chyba nie jest sierotą, no chyba że to uderzenie to z
                                  powodu zbytniej religijności było. A może rodzice chłopca są przebiegli i
                                  pomyśleli że już oni temu księdzu pokażą i chłopak teraz ma 'traumę', a może on
                                  sam w ten sposób chce się na księdzu odegrać. Tak czy tak to zachowanie jego
                                  świątobliwości było niedopuszczalne a przypuszczeń można mnożyć bez końca.


                                  acorns napisał:
                                  Ale chłopakom się to podoba jak zauważyłem smile


                                  No widzisz sam bo to jest rzecz gustu poprostu. Jednym się podoba a innym nie.
                                  Jak to mówią 'każda potwora znajdzie swojego amatora' bez urazy i obrazy
                                  oczywiście. Jestem pewna że zarówno lalusie jak i babochłopki znajdą takich
                                  którym się spodobają. Ja osobiście mniej zwracam uwagę na to czy ktoś jest taki
                                  czy nie, bardziej drażni mnie zarozumialstwo, fałsz, chory egoizm. Szydzisz z
                                  cech typuczułość, wrażliwość,
                                  > opiekuńczość, delikatność, subtelność. - ajednak jeśli wierzyć twoim postom,
                                  to sam niejednokrotnie takie cechy demonstrujesz, więc nie rozumiem?


                                  Nie tyle jestem wrażliwy, co mnie
                                  > to denerwuje.

                                  No ale to Ty sam się dajesz mu wpędzać w poczucie winy, a gdzie asertywność i
                                  poczucie własnej wartości?
                                  • acorns Re: Przerażające :( 27.04.06, 10:50
                                    > Nie wiesz jak zareagowałoby Twoje dziecko w identycznej sytuacji póki ta
                                    > sytuacja się nie zdaży.

                                    Znam ją na tyle, żeby to przewidzieć. Ona pod tym względem jest taka jak ja.
                                    Jak ją ktoś zaatakuje to będzie się tłukła dopóki nie padnie ona albo
                                    przeciwnik. A jak będzie widziała, że nie ma szans to poprosi o pomoc kogoś
                                    bardziej kompatybilnego pod względem wielkości. i masy ciała.

                                    Oczywiście,że ksiądz nie powinien go uderzyć. Ale jak mówię ja bym poszedł do
                                    księdza i przywalił mu takiego samego plaskacza. Moim zdaniem ten chłopak był
                                    za cienki psychicznie i się posypał po jednym uderzeniu.


                                    > Szydzisz z cech typu czułość, wrażliwość, opiekuńczość, delikatność,
                                    > subtelność. - ajednak jeśli wierzyć twoim postom, to sam niejednokrotnie
                                    > takie cechy demonstrujesz, więc nie rozumiem?

                                    Subtelny to ja nigdy nie byłem smile
                                    Ale pamiętaj, że ja jestem dorosły i sam wychowuję Młodą i robię to praktycznie
                                    od początku bo matka jej była jaka była. Wobec małej dziewczynki nie mogłem być
                                    przecież twardy. Myślę, że po prostu dwoje ludzi musi się dobrać odpowiednio.
                                    Ja Młodą wychowuję na taką osobę, jaką bym chciał mieć żonę. Ona znajdzie sobie
                                    faceta takiego jak ja. Trochę mnie niepokoi fakt, że może być ich coraz mniej
                                    bo rodzice podsuwają chłopcom lalki. Czułość, opiekuńczośći wrażliwość nie są
                                    złe ani destrukcyjne. Jednak ja widzę tendencje do nadmiernego rozwijania tych
                                    cech u chłopców już od wczesnego dzieciństwa i to bez wytworzenia takiej
                                    otoczki chroniącej go przed światem zewnętrznym. Bez takiej otoczki ochronnej
                                    łatwo zranić wrażliwego chłopca. Starczy takiemu godzina z moją córką. Ona nie
                                    uderzy go ani nic takiego, tylko tak się przejedzie po nim słownie, że chłopak
                                    się rozpłacze i podłamie psychicznie. Ja ją znam i wiem, że ona świetnie się
                                    bawi doprowadając takich do płaczu. Swoim kuzynom opowiada zmyślone na
                                    poczekaniu historyjki jak to np. ktoś kotka zabił kołkiem nabitym gwoździami i
                                    jak kotek długo się męczył i cierpiał zanim zdechł. Chłopaki od razu łzy w
                                    oczach i ryk, a ona tylko się z nich śmieje. Dlatego uważam, że taka zabawa
                                    lalką przynosi chłopcu więcej szkody jak pożytku. Od razu wyjaśniam - Młoda
                                    nigdy nie skrzywdziła żadnego zwierzaka i bardzo lubi zwierzęta.

                                    > No ale to Ty sam się dajesz mu wpędzać w poczucie winy, a gdzie asertywność i
                                    > poczucie własnej wartości?

                                    Nie daję. Ale oni próbują.
                                • janowa Re: Przerażające :( 27.04.06, 09:15
                                  acorns napisał:

                                  > z typowo kobiecymi cechami typu czułość, wrażliwość,
                                  > opiekuńczość,
                                  -
                                  • acorns Re: Przerażające :( 27.04.06, 10:04
                                    Może ja rzeczywiście patrzę na to przez pryzmat ludzi, których znam. Na pewno
                                    są też inne modele życia.

                                    Chłopaki są w wieku między 10 a 40 lat mniej więcej. Lubią ją za to, że taka
                                    właśnie jest. Kolega mówił mi niedawno, że gdyby ona miała 18 lat a nie 11 to
                                    ożeniłby się z nią bez zastanowienia smile Ale gdyby na przykład ożenił się z nią
                                    facet taki jakTy lubisz, to on by się z nią wykończył bardzo szybko. Brat mojej
                                    dziewczyny ma 15 lat i się w Młodej zakochał. No i wreszcie się odważył i
                                    delikatnie położył jej rękę na plecach i zaczął głaskać. Został dobity jednym z
                                    jej standardowych tekstów "czuję się jakby mnie robaki oblazły". Bardzo przeżył
                                    to niepowodzenie. Młoda mówiła mi potem, że jakby on ją wziął na spacer i tak
                                    znienacka mocno przytulił i pocałował to by się zastanowiła, bo chłopak nawet
                                    niebrzydki. Ale że taki "delikutaśny" to co jej po nim? Matka Młodej była taka
                                    sama. Lubiła jak facet był silny, raptowny, dominujący. Na początku taki byłem
                                    i było OK. Potem odpuściłem i dziś nie mam żony.
                                    • janowa Re: Przerażające :( 27.04.06, 10:15
                                      OK, wydaje mi sie po prostu, ze troche sie zagalopowales. Nic nie jest albo
                                      biale albo czarne. Fajnie, ze kochasz corke taka jaka jest, ale gdyby byla
                                      bardziej "kobieca", to kochalbys ja mniej?

                                      Moj facet oprocz tego, ze wrazliwy, opiekunczy itd. byl w kadrze niemieckiej w
                                      narciarstwie alpejskim, jest cholernie wysportowany (az mnie czasem laduje w
                                      komleksy smile, meski w dobrym, seksownym sensie i w takim prozaicznym, jak trzeba
                                      slabszej kobiecie pomoc smile, ma doktorat z biologii molekularnej, jezdzi swoja
                                      wymarzona porszawka i... i... moglabym jeszcze wymieniac, ale bedzie nudno smile I
                                      przy nim moi synowie maja spore szanse wyrosnac na prawdziwych facetow, ktorzy
                                      nie musza sila i chamstwem udowadniac, ze sa mescy.

                                      Chodzi mi o to, ze nie ma takiej matrycy: wrazliwy facet=ciapa i nieudacznik.
                                      Kazdy model ma sporo funkcji (i usterek), a co za tym idzie jest zlozony i
                                      niepowtarzalny. A zabawa tym czy innym kawalkiem plastiku nie ma tak naprawde
                                      wiekszego znaczenia. Zreszta, jak znam Leona, to za 2 dni zapomni o mebelkach
                                      (dzisiaj glownie wysadzal wszystkie ludziki do kibelka smile i zajmie sie nowa
                                      koparka albo dinozaurami.

                                      ---
                                      "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
                                      fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
                                      kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
                                      • acorns Re: Przerażające :( 27.04.06, 10:24
                                        Czyli dochodzimy do tego, że nie ma jedynego słusznego wzorca męskości i
                                        kobiecości. Ja od niedawna jeżdżę swoim wymarzonym Land Cruiserem, niedługo
                                        silniczek będzie zrobiony na jakieś 400 koni, a przy tym nie mam żadnego
                                        doktoratu, ani nawet magistra, wysportowany jestem dzięki pracom fizycznym na
                                        budowie. Jak trzeba kobiecie pomóc to pomogę, jak ją trzeba ustawić bo za
                                        bardzo mi na pagony włazi to ustawię. I jest dobrze. Lalkami się nie bawiłem i
                                        synowi na to nie pozwolę. Nie zniósłbym tego widoku po prostu.
                                        • anik801 Re: Przerażające :( 27.04.06, 11:01
                                          Ja też bym tego widoku nie zniosła!Jeśli będę kiedyś miała syna nie kupię mu
                                          lalki!Żadnych wózeczków,bobasów i Barbie!
                                          • marghe_72 Re: Przerażające :( 28.04.06, 18:17
                                            anik801 napisała:

                                            > Ja też bym tego widoku nie zniosła!Jeśli będę kiedyś miała syna nie kupię mu
                                            > lalki!Żadnych wózeczków,bobasów i Barbie!


                                            czyli własnoręcznie unieszczesliwisz dziecko

                                            BTW owoc zakazany znacznie bardziej kusi
                                            • anik801 Re: Przerażające :( 29.04.06, 10:21
                                              Jeśli unieszczęśliwienie dziecka przejawia,się w tym,że mama nie kupi mu lalki
                                              no to chyba sporo jest tych "nieszczęśliwych" chłopców!Nie przesadzaj,że jeśli
                                              chłopak nie będzie woził lalki w wózku,to będzie nieszczęśliwy.
                                        • janowa Re: Przerażające :( 27.04.06, 11:29
                                          No i fajno, beda chlopaki dla twojej corki, bo nie jestes jedyny, ktory ma takie
                                          poglady na wychowanie synow. A ja o swoich sie nie martwie, bo bedzie duzo babek
                                          kompletnie roznych od twojej corki, ktore beda szukaly u chlopakow czegos wiecej
                                          niz sily, twardej d...py i zaradnosci. I kazdy bedzie hapi, nie? smile
                                          A w koncu do tego sie to wszystko sprowadza, zeby nasze bachorki byly szczesliwe
                                          jak dorosna.

                                          ---
                                          "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
                                          fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
                                          kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
                                      • anik801 Re: Przerażające :( 27.04.06, 10:58
                                        Twój syn jest mały.Dzeci w tym wieku interesuje wszystko.Bawią się czymś,a
                                        potem mają to gdzieś.Ale czy chciałabyś żeby Twój syn w wieku 6lat fascynował
                                        się zabawą typu przebieranie lalek itd.Nie wydałoby Ci się to dziwne?Matki tak
                                        bardzo kochają swoje dzieci,że często nie są obiektywne.Często nie widzą
                                        problemu,bo to ich dziecko.A dla mnie wrażliwy facet to taki,który ma uczucia,a
                                        nie serce z kamienia.Mój mąż jest żołnierzem,jest twardym facetem.Na codzień
                                        nic go nie rusza.Ale gdy straciliśmy dziecko płakał jak dzieciak.Potrafi
                                        przytulić córkę i powiedzieć,że ją kocha.A jednocześnie nie robi z niej
                                        fajtłapy.
                        • magdalena18 Re: Przerażające :( 26.04.06, 22:47
                          Biedny ten twój syn, jeszcze się nie urodził a Ty już masz w stosunku do niego
                          mnóstwo oczekiwań. Hm. A co Ty na to żeby był taki jaki będzie i takim go będę
                          kochał.
                          Dziewczynki "unisexy" uchodzą wg Ciebie, ale popytaj czy aby dla wszystkich
                          kobiet jest to do zaakceptowania. A niby skąd się wzięło 'określenie 'babochłop'?

                          A co Ty taki wrażliwy na tę zazdrość jesteś?
                  • marghe_72 Re: Przerażające :( 28.04.06, 18:15
                    acorns napisał:

                    > Taka zabawa jej pasuje. Ona jest dziewczyną, a wśród dziewczyn nie jest tak
                    jak
                    >
                    > wśród chłopaków. Chłopak wrażliwy, czuły, delikatny nie zdobędzie uznania
                    wśród
                    >
                    > kolegów. Pamiętam jak to u mnie było jak byłem w wieku zabawowym. Jakby
                    któryś
                    > z nas bawił się lalkami z dziewczynkami to byłby spalony. Młoda mówi mi teraz
                    > mniej więcej to samo. Lepiej więc dla chłopca żeby się nie bawił lalkami.

                    acorns, ale pojechałeś.

                    a moze warto wychowywac owych kolegów tak, żeby zaczęli doceniać wrażliwośc?
                    Kto ich nauczył tego,zeby nie szanowali "odmiennosci"?
                    coś mi sie zdaje,ze rodzice..
      • marghe_72 Re: Przerażające :( 28.04.06, 18:13
        acorns napisał:

        > Co Wy chcecie zrobić z tych chłopaków? Dziewczynki? To zaplećcie im
        warkoczyki,
        >
        > w sukienki poubierajcie, w różowe koszulki z motylkami, spinki powpinajcie,
        > pierścionki i kolczyki im kupcie.
        >
        > Że chcą się bawić to co z tego? Młoda jak była mała chciała się pobawić piłą
        > łańcuchową i co? Miałem jej dać bo chce? Jak chłopiec chce lalki czy wózki to
        > trzeba mu wytłumaczyć, że chłopcy tak się nie bawią a nie kupować.

        a gdzie jest napisane,ze "chłopcy sie tym nie bawią"?
        kto to ustala>?
        • mama_kotula Re: Przerażające :( 29.04.06, 02:13
          marghe_72 napisała:

          > a gdzie jest napisane,ze "chłopcy sie tym nie bawią"?
          > kto to ustala>?

          Zapewne acorns. Tę, jak i wiele innych norm na forum... ;-P
    • anik801 Re: lalki dla chlopca 27.04.06, 08:16
      Wczoraj chłopiec o którym cały czas piszę nie chciał jeść.Na to podeszła babcia
      z łyżeczką i powiedziała"Amkusiaj misiu,może cię nakarmić?".Zatkało mnie!Jak
      można karmić 7-latka?Moja córka ma 2,5 i już dawno je sama.Chłopak jest w
      klasie wyśmiewany i popychany przez dziewczyny i jego jedyna reakcja to płacz.
      A wszyscy zawsze byli z niego dumni,że taki wrażliwy,że z każdym się
      podzieli,że lalę ulula w wózeczku.Teraz płaci cenę za tą niby wrażliwość.
      Ostatnio zabierał mojej córce torebkę(bo on chciał ponosić)moja Zosia nie
      chciała mu oddać i mu przyłożyła(nie mocno,bo jest mała),a on w ryk.Dla mnie
      ten chłopak to zaprzeczenie jakichkolwiek męskich cech.Wyrośnie na życiową
      niedorajdę!Problemy z kontaktami międzyludzkimi już ma.A jak wczoraj weszłam do
      ich domu zobaczylam jak przebiera lalkę Barbie.Wybaczcie,ale dla mnie to nie
      jest fajny widok.
      • janowa Re: lalki dla chlopca 27.04.06, 09:12
        Jezzzzzzu, cos sie tak uczepila tego jednego przykladu, ktory nota bene ma sie
        nijak do tematu, bo chlopak ma porblemy psychologiczne duzo wiekszego formatu
        niz nadwrazliwosc! To juz nudne sie robi...

        ---
        "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
        fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
        kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
        • anik801 Re: lalki dla chlopca 27.04.06, 09:54
          Może dla Ciebie to nudne,masz prawo być znudzona.Ja tylko dałam przykład,że
          bawił się lalkami i tak mu już zostało,co nie oznacza,że zostaje wszystkim.A
          temat przeszedł teraz na lalusiowatych chłopców,a on jest takim właśnie
          lalusiem.O ile wiem każdy ma prawo pisać tu własne opinie jeśli te nikogo
          osobiście nie obrażają.Ja nikogo nie obrażam,a Ty uczepiłaś się moich
          wypowiedzi.A może mnie nudzą Twoje?Ale ja szanuję wypowiedzi innych.Chcesz inny
          przykład?To proszę.Mój wujek.Totalny laluś.Ma 50l.i jest kawalerem,bo żadna
          dziewczyna nie odpowiadała jego mamie.Jego mamusia też uważała,że jej synek to
          taki dobry,wrażliwy chłopiec.Po prostu wychowywała go po babsku.Gość jest
          wykształcony,ma doktorat z hist.(mamusia tak sobie życzyła),ale jest życiowo
          niezaradny.Cała rodzina mówi o nim dziwak.Ja uważam,że matki zbyt często robią
          ze swoich synów takie życiowe kaleki.Cieszą się,że synuś tuli i wozi lalunię w
          wózeczku.Sorry,ale mnie by to wcale nie cieszyło.A poza tym nie tylko ja mam
          takie poglądy,a Ty masz ciągle coś do mnie.
          • janowa Re: lalki dla chlopca 27.04.06, 10:05
            Wyluzuj troche. Jak napisalas, kazdy moze wyrazac swoje zdanie. Walenie w kazdym
            poscie jednego i tego samego przykladu w kolko uwazam za nudne, moge? Nie ma to
            nic wspolnego z szacunkiem do rozmowcy, po co wielkie slowa? Moge sie
            wypowiedziec we wlasnym watku czy tez to niezgodne z netykieta?
            A na powaznie, nie bierz personalnie do siebie, jak ktos sie odnosi do twojej
            WYPOWIEDZI a nie OSOBY. Przeciez nie napisalam, ze TY jestes nudna, prawda? smile)
            ---
            "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
            fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
            kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
            • anik801 Re: lalki dla chlopca 27.04.06, 10:24
              No tak,ale Twoje odpowiedzi można czasem odebrać jako atak.A przecież ja Ci nie
              mówię czy masz kupić synkowi lalkę,to Twoja sprawa.Ja tylko mówię,że ja bym nie
              kupiła(lalki,nie domku).Po prostu znam kilku takich chłopców i uważam,że to
              wina ich matek,bądź babek.Chłopiec o który mówię(tak wiem to jest nudne),gdy
              załatwi swoją potrzebę fizjologiczną woła babcię żeby wytarła mu pupcię.Jak dla
              mnie to tragedia.Jaki wyrośnie z niego facet?Uważam,że chłopców należy
              wychowywać i naczej niż dziewczynki.Tak było w pierwotnych społecznościach,w
              starożytności,w średniowieczu(wychowanie rycerskie).A teraz wszystko stanęło na
              głowie.Kiedyś gdyby chłopak bawił się lalką byłby mięczakiem,z teraz to się
              nazywa wrażliwość.A potem taki 7 latek idzie za mamą nawet do wc(teraz piszę
              już o innym chłopcu,który bez mamy nigdzie się nie rusza).Ja naprawdę nie chcę
              się tu z nikim"kłócić",bo z natury tego nie lubię.Ale nikt mnie nie przekona,że
              chłopak w wieku 5,6 i dalej powinien bawić się lalkami.
          • acorns Re: lalki dla chlopca 27.04.06, 10:16
            Zgadzam się z tym. Na instynkty ojcowskie przyjdzie czas jak chłopiec będzie
            miał już własne dzieci. A na początku to musi jakoś tę kobietę zdobyć,
            zaprezentować się. To jest naturalne, że kobiety instynktownie wybierają samca
            silnego, który da im i potomstwu poczucie bezpieczeństwa. Rozwój cywilizacji
            zmienia tylko pojęcie siły i bezpieczeństwa. Ale instynkty się nie zmieniają.
            Widzę to choćby po mojej córce. Imponują jej faceci w typie Janosika albo
            Strażnika Texasu. Nie mówię tu o walorach fizycznych (choć młody Perepeczko jej
            się podoba), ale o charakterze i postępowaniu.
            • maallinka Re: lalki dla chlopca 27.04.06, 10:27
              > Widzę to choćby po mojej córce. Imponują jej faceci w typie Janosika albo
              > Strażnika Texasu. Nie mówię tu o walorach fizycznych (choć młody Perepeczko
              jej
              >
              > się podoba), ale o charakterze i postępowaniu.

              Ale z wiekiem to sie zmienia. Jak dorosnie i bedzie szukala faceta na stale,
              zeby zalozyc z nim rodzine to cenniejszy bedzie dla niej mezczyzna ktory jest
              wrazliwy i czuly, ktory potrafi zajac sie dzieckiem i nie gardzi tez zajeciami
              domowymi, bo przypuszczam ze Twoja corka tez bedzie chciala pracowac poza
              domem, a nie z zalozenia skazac sie tylko na pieluchy, gotowanie, zmywanie,
              sprzatanie, prasowanie itp zeby jej super-meski typ nie musial sie tym kalac.
              Nie sadzisz?
            • anik801 Re: lalki dla chlopca 27.04.06, 10:28
              Oczywiście,że tak jest.Nikt mi nie powie,że facet,który jako mały chłopiec nie
              woził lali w wózeczku,będzie potem złym ojcem.Albo,że jak nie będzie bawił się
              plastikową kuchnią to niczego w dorosłym życiu nie ugotuje.
          • magdalena18 Re: lalki dla chlopca 27.04.06, 10:24
            Ale obydwa przykłady które opisujesz mają źródło w nadopiekuńczości matek, babć,
            rodziców i tego typu problemami. Tu zabawa lalkami czy domkiem dla lalek nie ma
            nic do rzeczy moja droga. Ja z koleji mam kuzyna, który teoretycznie też był
            takim typem jak ty opisujesz i jego matka do dzisiaj ćwiczy swoją
            nadopiekuńczość. Ale wg mnie jego problem polegał na tym że w pewnym momencie to
            nie była wrażliwość tylko totalny egocentryzm i bezradność. Dzisiaj chłopak ma
            lat 28 i nie nazwałabym go lalusiem, umie sobie poradzić w jakimś tam stopniu z
            matką i wyrósł na całkiem fajnego chłopaka. Wiesz nie każdy kto się wychował w
            patologicznej rodzinie powiela później tę patologie.
            • anik801 Re: lalki dla chlopca 27.04.06, 10:36
              Ale dlaczego mały chłopiec otoczony jest takimi zabawkami?Dlaczego ma więcej
              lalek niż samochodów?Kupisz jedną lalkę,a jutro będzie chciał drugą,a pojutrze
              zapragnie wózeczka dla lalki.Dla mnie chłopak to chłopak i już.Potem idzie do
              przedszkola i sięga po lalki,a inni się z niego śmieją.Jak mieszkałam w mieście
              to u nas na osiedlu był taki chłopak.Bawił się tylko z dziewczynami i nosił
              lalki.Miał trzy koleżanki,bo nikt inny nie chciał się z nim bawić.inni chłopcy
              mówili na niego pedał.Ja wiem,że dzieci są okrutne.Jednak one w pewnym wieku
              zaczynają rozumieć,że chłopiec nie bawi się lalkami.I takie wyjątki,które w
              starszym wieku bawią się lalkami to jest dla pozostałych coś dziwnego.
              • magdalena18 Re: lalki dla chlopca 27.04.06, 11:09
                Kochana to nie dzieci są okrutne, to dorośli są okrutni a dzieci tylko je
                naśladują. Patrz Twoja własna wypowiedź. Tolerancja dla odmienności innych ludzi
                jest totalnie niska.
                Problem leży gdzie indziej aniżeli w kupowaniu tych lalek. Problem leży wtym z
                którą płcią się to dziecko identyfikuje i dlaczego. Jaki jest ojciec i jaka jest
                matka, czy ten ojciec wprowadza dziecko w swoją męskość czy zostawia wychowanie
                tylko matce i babci i jaka jest ta mama i babcia. Czy Ci ludzie wogóle są w
                stanie się między sobą dogadać.
                Tak jak już napisałam ja kupuję swojemu synowi lalki (on prosi teraz np. o pana
                do Barbie czyli tzw. Ken'a - swoją drogą obrzydliwy) bo chce sie bawić ze swoją
                siostrą, ona prosi o samochody z tego samego powodu. I znowu się powtórzę jeśli
                dziecko widzi ojca który opiekuje się maluchem, pielęgnuje go to chce go
                naśladować. Jak stary chodzi do pracy w garniturze to Ken też musi mieć garnitur
                i to jest normalne. Jak stara jeździ samochodem to mała też chce mieć dla swojej
                lalki jakiś fajny wóz i samochód na radio żeby się ścigać ze swoim bratem. Ale
                obok tych zabawek są też piła łańcuchowa (zabawkowa) i zestaw narzędzi + młotek
                do rozgniatania robali i spineczki kokardeczki, lustereczka i rózowe sukienki
                dla księżniczki + szkło powiększające do oglądania biedroneczek. Pełna gama dla
                obojga płci.
                Każdy z nas ma dwie strony tzw 2 aspekty żeński i męski i w różnym wieku one się
                różnie manifestują, problem rodzi się wtedy kiedy któraś z nich nie jest
                dopuszczana do głosu lub jeśli którejś z nich zaprzeczamy. Prosty może zbyt
                prosty ale wydaje mi się przejrzysty: przykład, nie jedna z pań potrafi sobie
                swobodnie poradzić ze zmianą koła lub tankowaniem benzyny (jeśli nie to może
                mieć spory problem (jeśli guma pójdzie gdzieś na jakiejś polnej drodze)ale jak
                jesteś w zwiewnej sukience i właśnie jedziesz sobie na przyjęcie makijaż
                paznokcie te sprawy i złapiesz gumę to wtedy raczej udajesz bezradną i
                znajdujesz jakiegoś faceta który Ci pomoże, ładnie się przy tym do niego
                uśmiechając. A koleś szuka pani która mu obiad ugotuje, ale jak nie ma tej
                swojej żeńskiej energii stłamszonej to sam się sobą opiekować potrafi doskonale
                i nie potrzeba mu do tego matki żony ni kochanki - mało tego ma w sobie tryle
                poweru że i one jest w stanie zaopiekować się kimś innym.
                • anik801 Re: lalki dla chlopca 27.04.06, 11:34
                  Twój syn wybrał do zabawy kena,więc co w tym dziwnego?Tzn.że utożsamia się z
                  facetem.Zarówno dziewczynkę jak i chłopca trzeba wychowywać tak żeby kiedyś
                  radzili sobie w życiu.Podsuwanie chłopcu wózeczka z laleczką raczej temu nie
                  służy.
                  • magdalena18 Re: lalki dla chlopca 27.04.06, 12:14
                    Kena wybrał w danym kontekście, ale ma też wózek dla laki nawet 2 głęboki i
                    spacerówkę, lakę dzidzie małą i dużą pieluszki na zmianę do laki dzidzi mały
                    nocniczek domek dla lalek i kilka innych drobiazgów które zazwyczaj kojarzymy
                    tylko z dziewczynkami.
    • monia145 Re: lalki dla chlopca 27.04.06, 14:17
      Po przeczytaniu postów w tym wątku nasunęło mi się kilka myśli.
      Nie ma żadnych naukowych, wychowawczych, przesłanek, że chłopiec, który w
      dzieciństwie, dodam w tym wczesnym, bawił się lalkami, domkami, wózkami zostaje
      gejem, lalusiem itp. Dla dzieci w wieku 2,5 roku to tylko kolejne zabawki, być
      może trochę inne od tych w domu, więc takie atrakcyjne. Za jakiś czas pojawi
      się coś innego i wtedy mama będzie pytała;" Czy to, że mój syn ciągle bawi się
      mieczem świadczy o tym , że wyrośnie z niego jakiś gagster, macho itp." dzieci
      są ciekawe świata i nowych zabawe też. Jednak nikt nie potrafi udowodnić tego,
      że każdy, kto bawi się wózkiem, usypia lale i misie wyrośnie na super
      wrażliwego faceta, będzie dobrym mężem i ojcem. Taka dziwna ideologia też
      pojawiła się w postach i uważam ja za dziecinadę!!! Aby wychować syna na
      dobrego ojca i męza, takiego co to potrafi przytulić kobietę, powiedzieć, że ją
      kocha, lubi spędzać czas ze swoimi dzićmi, trzeba czegoś więcej niż lalki i
      wózka. Trzeba przez całe życie wychowywać dziecko w duchu równouprawnienia, bez
      stereowtypów, uprzedzeń, walki płci. Włączać dziecko w pracę w domu, nie
      dzielić ich na męskie i żeńskie. Myslę, że to nie zaburzy równowagi w rozwoju
      dziecka a pomoże mu zrozumieć świat.
      I jeszcze jedno- mam pytanie po co Wy drogie mamy kupujecie te wózki, lalki,
      domki itp. A właściwie dlaczego? To pomysł waszych synów, czy Wasz? Ostatnio w
      ogóle widzę jakąś paranoję na tym tle. Znam kilka matek, które kupiło takie
      zabawki, bo koleżanka kupiła, w jakimś pisemku coś napisali itp. dziecko bawiło
      się kilka dni teraz zabawka leży i niszczeje. Pytam po co to było? Wywalone
      pieniądze w błoto, ale jestem trendy, prawda?
      Mój syn ma sześć lat. Nigdy nie bawił się lalkami, wózkami, nigdy nie chciał. A
      jednak jest wrażliwym, mądrym chłopcem, który wzrusza się kiedy w bajce
      bohaterowi dzieje się krzywda i to nie tylko temu pozytywnemu. Ale również
      pomaga mi w kuchni, podlewa ze mną kwiaty, sprząta w swoim pokoju itp.
      Ja właśnie w ten sposób rozumiem wychowanie chłopca, wrażliwość jest w nas i
      zabawki na chwilę niczego nie zmienią- ani nie zrobią wybitnego wrażliwca a ni
      nie przeistoczą w geja
      • janowa Re: lalki dla chlopca 27.04.06, 15:00
        monia145 napisała:

        > I jeszcze jedno- mam pytanie po co Wy drogie mamy kupujecie te wózki, lalki,
        > domki itp. A właściwie dlaczego? To pomysł waszych synów, czy Wasz? Ostatnio w
        > ogóle widzę jakąś paranoję na tym tle. Znam kilka matek, które kupiło takie
        > zabawki, bo koleżanka kupiła, w jakimś pisemku coś napisali itp.
        -
        • paszczakowna1 Wrazliwosc? 27.04.06, 15:24
          Pojawia sie w tym watku przekonanie, ze zabawa lalkami u chlopca w jakis sposob
          ma korelowac z jego 'wrazliwoscia' (przy czym najwyrazniej kazdy to slowo
          rozumie inaczej). Moje pytanie - skad w ogole ten pomysl?

          Mam staly kontakt z dwoma chlopcami (8 i 10 lat), z ktorych starszy od
          najmlodszych lat zdecydowanie preferowal zabawki 'chlopiece' (samochody, klocki
          lego typu mechanicznego), mlodszy 'dziewczece' (lalki lacznie z tymi
          nieszczesnymi Barbie, zwierzatka). Starszy jest osoba wybitnie wrazliwa (przez
          co miewa klopoty z rowiesnikami), opiekuncza (zawsze lubil bardzo male dzieci, a
          takze osoby mocno starsze) i empatyczna. Mlodszy jest intelektualnie rozwiniety
          ponadstandardowo, ale wrazliwosc czy empatia do jego mocnych stron nie nalezy
          (jest raczej egocentryczny, i miedzy innymi zawsze mial w nosie co sobie ktos o
          nim pomysli).

          Na tej podstawie, zaryzykowala hipoteze, ze preferencja zabaw 'dziewczecych' u
          chlopcow (mam tu na mysli wiek przedszkolny i wczesny szkolny, nie 2-3 latki)
          wiaze sie z szybkim rozwojem fantazji i zdolnosci werbalnych (typowym raczej dla
          dziewczat niz chlopcow), a nie z jakas 'wrazliwoscia'. Chlopiec, ktory w zabawie
          potrzebuje skomplikowanej narracji i 'odgrywania' bedzie wolal w tym wieku
          towarzystwo dziewczynek (bo towarzystwo chlopcow mu tego nie da), i, co za tym
          idzie, 'dziewczece' zabawki. Pozniej sie to wyrowna gdy jako nastolatkowie
          chlopcy intelektualnie nadgonia dziewczynki, i bedziemy miec np. zapalonego
          gracza RPG w gronie czysto meskim.

          A swoja droga, dziwne tu sie postawy przejawiaja. Dziewczynka-'chlopczyca' jest
          jak najbardziej akceptowana, chlopiec lubiacy 'dziewczece' zabawy nie.
          Podejrzewam, ze u niektorych (obie plcie) stereotyp 'kobiece znaczy gorsze'
          siedzi bardzo gleboko.
    • anik801 Re: lalki dla chlopca 27.04.06, 19:24
      Mnie osobiście nie chodzi o 2letniego chłopca.Wiadomo,że jak odwiedzi swoją
      2letnią koleżankę i weźmie do ręki jej lalkę,to zrobi to z ciekawości.Nikt nie
      będzie mu tej lalki z rąk wyszarpywał.Mnie zastanawia tylko po co rodzice sami
      podsuwają chłopcom te lalki,wózki itd.?Po co to kupują?Jeśli chłpiec nie będzie
      miał tego w domu,a będzie widział te zabawki tylko u dziewczynek,to po jakimś
      czasie zrozumie,ze nie ma,bo chłopcy się lalkami nie bawią!Ale rodzice gnają do
      sklepu i kupują wszystko co popadnie.Niedługo dojdzie do tego,że wyślą chłopca
      na bal karnawałowy przebranego za księżniczkę.
      • paszczakowna1 Re: lalki dla chlopca 27.04.06, 20:24
        anik801 napisała:
        >Po co to kupują?Jeśli chłpiec nie będzie
        >
        > miał tego w domu,a będzie widział te zabawki tylko u dziewczynek,to po jakimś
        > czasie zrozumie,ze nie ma,bo chłopcy się lalkami nie bawią!

        Nic takiego nie zrozumie, bo to po prostu nieprawda, i latwo to dziecku
        stwierdzic. Chlopcy bawia sie lalkami - tyle ze, srednio rzecz biorac, mniej niz
        dziewczynki. I za nic nie moge zrozumiec, co ma w tym byc zlego.

        A takiego chlopca, ktoremu rodzice ABSOLUTNIE lalek nie chcieli kupowac, znalam
        w dziecinstwie. Mial 11-12 lat, i jeszcze ode mnie z siostra lalki pozyczal
        (pozyczac na szczescie pozwalali).
        • anik801 Re: lalki dla chłopca 27.04.06, 20:42
          Nikt mnie nie przekona,że chłopcy(nie mam na myśli niemowlaków)bawiący się
          lalkami to coś najzwyczajniejszego w świecie.Jeśli będę miała syna na pewno nie
          zasypię go lakami,wózkami,garnkami itp.
          • janowa Re: lalki dla chłopca 28.04.06, 13:42
            A kto ci kaze kupowac? A w przedszkolu paniom powiesz, zeby uwazaly i wyrwaly z
            raczki lalke, bo to nieodpowiednie dla chlopca?

            ---
            "Bo tak normalnie to człowiek (kobieta człowiek ma pierś, a na niej cyce) wink"
            bonkreta
            • anik801 Re: lalki dla chłopca 28.04.06, 14:41
              Nikt mi nie każe.I ja nikomu nie zabraniam.Jak chcesz to kupuj.Nie
              napisałam "mamy nie kupujcie synom lalek!",tylko zapytałam po co kupują tak z
              ciekwości,żeby wiedzieć co nimi kieruje.
              • janowa Re: lalki dla chłopca 28.04.06, 17:19
                Ja juz pisalam wyzej dlaczego. No to jak z tym przedszkolem, powiesz paniom?

                ---
                "Bo tak normalnie to człowiek (kobieta człowiek ma pierś, a na niej cyce) wink"
                bonkreta
                • anik801 Re: lalki dla chłopca 29.04.06, 09:15
                  Jeśli chodzi o grupę najmłodszych dzieci,to one bawią się wszystkim(zresztą nie
                  wiem od jakiego wieku przyjmują u Ciebie do przedszkola?).Jeśli natomiast
                  chodzi o starszaki,to raczej reszta kolegów uświadomi szybko kolegę bawiącego
                  się lalką.Poza tym,ja wyraźnie powtarzam,że ja nie kupię lalki synowi i nie
                  będzie mial w domu.Nie mówię o wyrywaniu z rąk lalki np.u innego dziecka w
                  odwiedzinach.
      • twinmama76 Re: lalki dla chlopca 28.04.06, 13:54
        anik801 napisała:

        >Mnie zastanawia tylko po co rodzice sami
        > podsuwają chłopcom te lalki,wózki itd.?Po co to kupują?
        Po co kupiłam mojemu synkowi wózek i lalkę? Ano po to, aby sie nie bił z
        siostrą i nie wyszarpywał jej wózka. Z tego samego powodu kupuję zawsze DWA
        samochody, a nie jeden.
        Po lekturze tego wątku przestało mnie jednak dziwić stwierdzenie mojego wujka,
        gdy zobaczył, że maluchy dostały hulajnogi: "Zuzi TEŻ kupiliście??! Przecież
        to bardziej dla chłopca, taka hulajnoga!". Bez komentarza uncertain
        • anik801 Re: lalki dla chlopca 28.04.06, 14:54
          Bez przesady!Nie porównuj mnie do kogoś,kto twierdzi,że dziewczyny nie mogą
          jeździeć na hulajnodze.Jakoś nie widzę w tej rzeczy jakiś męskich akcentów.
          To może na rowerze też nie powinny jeździć?Co hulajnoga ma wspólnego z lalką?
          • magdalena18 Re: lalki dla chlopca 28.04.06, 18:29
            wiesz co mnie osobiście to się wydaje że Ty wogóle mało widzisz i mało rozumiesz :o
            • anik801 Re: lalki dla chlopca 29.04.06, 09:00
              ciesz się,że Ty dużo widzisz i dużo rozumiesz.A takie ocenianie kogoś,kogo nie
              znasz pozostaw dla siebie!
              • anik801 Re: lalki dla chlopca 29.04.06, 10:25
                Najpierw przyjrzyj się sobie,a potem innym.Bo ja jak zauważyłaś nie piszę do
                nikogo,że jest taki,czy siaki.Każdy ma prawo do własnego zdania.A jeśli
                bezrozumność przejawia się dla Ciebie w posiadaniu własnego zdania to gratuluję!

    • agise Re: lalki dla chlopca 27.04.06, 20:03
      Dla mnie jest to przynajmniej dziwne.

      www.dzidziak.webd.pl/portal.php
    • m_o_k_o ??? 28.04.06, 15:09
      ACORNS napisała:
      A koledzy wiedzą? A jeśli wiedzą to czy on ma jakieś życie w tej szkole czy na
      osiedlu? Bo jak wspomniałem Młodej, ze jest sobie Oskar, który ma 5 lalek,
      zestaw kosmetyków, garczki i 30 maskotek i jeszcze z nimi śpi to kopara jej
      opadła i wydusiła tylko "o ja pier. co za zjeb" i stwierdziła, że gość chyba
      musi chodzić kanałami bo przecież chłopaki mu żyć nie dają.

      Nie odbieraj tego jako atak, po prostu z ciekawości pytam.

      Oczywiście, ze koledzy wiedzą. Oskar czasami nosi do szkoły jakąś maskotkę i
      wspólnie się nią bawi z innymi dziećmi. Zdarza się, ze ktoś coś mu powie typu;
      Aleś baba, ale młody olewa to. Sory ale mój syn wie, ze nie musi się
      identyfikować ze swoją płcią i bawić się samochodami, garażami tylko dlatego,
      ze jest chłopcem. Mój syn taki jest i ja go akceptuje takim jakim jest i nie
      będę mu na siłę wciskać w rekę samochód. Ój syn na ogół bawi się samochodami,
      robotami itp. Lalki mu kupiłam jak miał lat 4 i czasem do nich sięga by się
      pobawić: bawi się zawsze w domu, w którym jest mama, tata, dziecko I wybacz ale
      nie widzę w tym NIC dziwnego. Naśladuje zycie.

      ANIK napisała:

      Dziecko,które ma 2l może bawić się wszystkim!A domek dla lalek może kiedyś
      przerobi na garażwinkJednak przyznacie chyba same,że jeśli chłopak ma prawie 7lat
      to czas na nieco inne zainteresowania?

      Oczywiście, ze mój syn w tym wieku miał zainteresowania: nauka, książka, bajka,
      zabawa robotami i resorakami, ale również lubi spac z maskotkami i nimi się
      bawić – to sa jego mali przyjaciele i już. I CO w tym takiego złego ?? że ma
      poszerzone zainteresowania niż inni chłopcy?

      Tak w ogóle Acorns dziwię się, ze masz takie podejście ?? Zawczasu wciskaj w
      łape córce szmate i niech myje podłogi, bo PRZECIEZ jest kobietą nie? Przeca to
      kobiece zajęcia, tak jak dziewczynki bawią się lalkami a chłopcy samochodami.
      Dziewczyny ja nie mogę pojąć jak można tak stereotypowo mysleć ???

      Anik a Ty trochę przesadzasz! Jak na przyszła (czy może już obecną) panią
      pedagog masz ograniczone horyzonty. Nie wiem czy Cię uczono na studiach tego,
      że to nie płeć warunkuje to kim jesteśmy i co robimy i co robic będziemy, lecz
      na to wszystko ma wpływ wiele czynników. I to, ze nie kupisz za nic w świecie
      synowi lalki nie oznacza że twój syn będzie hetero, bo może być homo.
      Kształtując charakter dziecka my jako rodzice nie możemy za wszelką cenę
      stereotypowo ich wychowywać typu: dziewczynka = lalka, chłopiec = samochód. A
      jeśli chcemy na siłe tak wychowywać, to wycowujmy, ale nie osądzajmy innych,
      mających inne metody wychowawcze. A jeśli chcemy kogoś przekonać, ze chłopiec
      nie MOŻE bawić się lalką, to zapodajmy takie argumenty, które są prawdziwe a
      nie takie jak nam się wydaje.

      Jeszcze jedno pytanie do anik: Jeżeli pracowałaś/pracujesz z dziećmi i jakiś
      chłopczyk poprosił by Cię o podanie mu lalki do zabawy? To co byś zrobniła?
      Dała bo TO NIE TWOJE dziecko? Czy też wytłumaczyłabyś mu swój pogląd?

      P.s
      Pozdrawiam moko – pedagog.
      • m_o_k_o Re: ??? 28.04.06, 15:15
        O zauwazyłam teraz że acorns jestes mezczyzną, więc sory za zwracanie się do
        Ciebie jako do kobiety
        • m_o_k_o Re: ??? 28.04.06, 15:35
          Tak w ogóle radze sobie poczytac o dwoistości duszy ludzkiej /dualiźmie płciowym
          (animus/anima) Bardzo ciekawe rzeczy, łamiące stereotypy. Nawet powstała pewna
          teoria mówiąca o tym ANIK powinnaś to wiedzieć, albo uzupełnij swoją widzę jako
          przyszła/obecna pani pedagog.
          Mowa oczywiście o teorii Carla Gustawa Junga, który stwierdza, ze :"żaden
          mężczyzna nie jest aż tak męski, by nie posiadał w sobie pierwiastka żeńskiego.
          Prawdziwe jest raczej to, iż bardzo męscy mężczyźni posiadają - uważnie
          strzeżone i ukryte - delikatne życie uczuciowe. Mężczyzna za cnotę uznaje
          zdolność stłumienia swoich kobiecych cech, podobnie jak kobieta, przynajmniej
          do niedawna uważała za niestosowne być "męską". Stłumienie kobiecych cech i
          zdolności powoduje oczywiście, że te przeciwstawne seksualnie potrzeby gromadzą
          się w nieświadomości"
          To tak w ramach przemysleń.
      • anik801 Re: ??? 28.04.06, 15:26
        Nie napisałam,że jeśli chłopiec bawi się lalkami to będzie gejem!Przeczytaj
        moje wypowiedzi.Każdy ma prawo do własnego zdania na ten temat,ja również.Dla
        mnie i nie tylko dla mnie jest dziwne gdy chłopiec w wieku 6,7 lat bawi się
        lalkami.Jeśli dla Ciebie jest to normalne to Twoja sprawa.O żadnych maskotkach
        nie pisałam.I w przyszłości nie będę pracowała z dziećmi.Studiuję pedagogikę o
        specjalności praca socjalna.Nie będę pracowała w szkole,bo tego bym nie zniosła.
        Uważam,że nie nadaję się do tego,a ja nie pcham się do tego do czego się nie
        nadaję.Poza tym nie chciałabym pracować z dziećmi w wieku szkolnym.Dlatego nie
        muszę się zastanawiać czy dałabym chłopcu lalkę,gdyby mnie poprosił.A jeśli
        będę miała syna nie kupię mu lalki i wytłumaczę mu dlaczego.
        • m_o_k_o Re: ??? 28.04.06, 15:40
          W porzo anik ale uświadomię Cie pracownik socjalny nie pracuje tylko z
          dorosłymi, zadania pracownika socjalnego chyba znasz?
          Ja również nie powiedziałam tego, że chłopiec nie bawiący się lalkami nie
          będzie homo a nie gejem (brzydkie słowo) Dla mni jest wiele dziwnych rzeczy,
          ale to czym bawi się dziecko nie jest taką rzeczą.
          tak poza tym widzę,ze ograniczasz swoją wiedzę pedagogiczną tylko do
          STUDIOWANEGO kierunku - błąd.
          • anik801 Re: ??? 29.04.06, 09:07
            No i co z tego,że pracuje z dziećmi?Moje zdanie na ten temat,nie ma wpływu na
            pracę jaką będę wykonywała.pracowałam przez 2 lata w szpitalu i wszystkich
            traktowałam jednakowo.Czy na sali leżał lekarz,czy bezdomny.W pracy nie można
            mieć uprzedzeń.A ja piszę,że ja nie kupiłabym synowi lalek,a inni niech robią
            co chcą.Czy to jest takie trudne do zrozumienia?Bo widzę,że niektórzy chcą ze
            mnie zrobić niedokształconą,uprzedzoną do chłopców kretynkę!Ja swojej wiedzy
            nie ograniczam.Nie muszę jednak przystosowywać swoich przekonań co do
            wychowania mojego dziecka do tego,co słyszę na uczelni.
      • acorns Re: ??? 28.04.06, 16:36
        > Sory ale mój syn wie, ze nie musi się identyfikować ze swoją płcią i bawić
        > się samochodami, garażami tylko dlatego, ze jest chłopcem.

        Myślę, że jesteś w błędzie a chłopak powinien się ze swoją płcią identyfikować.
        Gdyby to nie było ważne to byłoby wszystko jedno czy on bzyka czy jego bzykają.
        Oczywiście wybiegam tu w przyszłość, ale jak się nie będzie z własną płcią
        identyfikował to tak może być. Jako mężczyzna będzie musiał przebywać w męskim
        gronie. Kobiety mają swój świat i mężczyźni mają swój. Chyba nie będzie jako
        dorosły facet siedział z kobietami na babskich sabatach i gadał na babskie
        tematy. Męski świat jest inny i może się kiedyś lekko zdziwić jak będzie
        wyśmiewany, znieważany i gnębiony. W wojsku mieliśmy takiego delikatnego,
        wrażliwego mazgaja co w nocy płakał w poduszkę. Mogę Ci na priv napisać jak był
        traktowany bo na forum nie wypada. Twój syn ma na razie osiem lat, więc
        wszystko przed nim. Trafi się w klasie taka osoba jak moja córka chociażby i
        jak wyczai, że on jeszcze z misiami śpi i lalkami się bawi to urządzi mu taki
        sajgon, że chłopak rzeczywiście nie będzie miał życia i będzie chodził
        kanałami. Układy w klasach się zmieniają. Ja Wam źle nie życzę, tylko po prostu
        ostrzegam przed przykrymi konsekwencjami. Nie żyjecie bowiem w hermetycznie
        zamkniętym środowisku.

        Młoda lalkami w ogóle się nie chciała bawić, a jak samochody to tylko
        prawdziwe. W ogóle zabawki ją prawie nie interesowały, za to kombajn u wujka i
        ciągnik owszem. Ona ma takie skrzywienie bo chowała się bez matki i nie miała
        kobiecego wzorca. Tyle tylko, że dziewczyna z męskimi zainteresowaniami jest
        ogólnie akceptowana, ale chłopak już nie.
        • m_o_k_o Re: ??? 28.04.06, 16:42
          Nie musi się identyfikować ze swoją płcia podczas zabawy i doboru zabawek - o
          to mi chodziło. Ty poruszasz głebie identyfikacji płciowej, ale mowa o niej
          bedzie za kilka lat. Póki co mój syn odczuwa przyjemnosć zabawy babskimi
          zabawkami, mimo iż słyszy słowa krytyki. Pewnie z apare lat mu to przejdzie.
          • acorns Re: ??? 28.04.06, 17:12
            A nie obawiasz się, że może mu nie przejść? Zazwyczaj przechodzi w wieku koło 3
            lat jak tu ludzie piszą. Może też być scenariusz najgorszy z możliwych - będzie
            powtarzała klasę osoba, która skupi wokół siebie sporą część klasy. Jako rok
            starszy(a) może bardziej imponować młodszemu rocznikowi i jako kozła ofiarnego
            wybierze Twojego syna. No bo śpi z maskotkami i jeszcze je nosi do szkoły. A
            jak idol to i skupiona wokół niego część klasy. A uwierz mi, że młodzież
            przejęła wzorce z wojska, a dzieciaki od młodzieży. Wiesz co to jest przekopka,
            spłuczka, kwadrofonia, ninja?
          • acorns Jeszcze jedno... 28.04.06, 17:35
            Spytałem właśnie Młodą co by było jakby w klasie im się trafił taki chłopak co
            ma zestaw kosmetyków, 5 lalek i śpi z maskotkami i jeszcze je do szkoły nosi.
            No więc odniosła sytuację do swojej byłej klasy jeszcze w W-wie i byłoby tak:
            chłopaki zabraliby mu ukochaną maskotkę i pograli nią w piłkę na korytarzu albo
            w bardaszce. On by pewnie próbował ją ratować, więc faulowaliby go co chwila.
            Na koniec wyrzuciliby tę maskotkę przez okno mówiąc "jak kocha to do ciebie
            wróci". Jakby się poskarżył to zrobiliby mu listeczka. Listeczek to było takie
            coś że brali jakiś duży liść, chłopaki (i niektóre dziewczyny) pluli na niego i
            charchali i tym liściem smarowali ofiarę po głowie i twarzy. Spłuczkę robili
            tylko w gimnazjum, podstawówka była mniej brutalna. Mogliby mu jeszcze zrobić
            kwadrofonię albo budzika. Kwadrofonia to było zamykanie w takiej szafce
            metalowej w której woźna trzymała pasty do podłogi i szczotki i nawalanie czym
            się dało po tej szafce. Budzik to było włożenie metalowego kosza na głowę. i
            walenie w niego kijami. Tak więc póki szkoła jest jaka jest, lepiej nie kusić
            losu.
            • ginny22 Re: Jeszcze jedno... 29.04.06, 00:13
              Sorry, ale to, co piszesz, to zwyrodnienie jakieś. Jakoś nigdy nie trafiłam do
              takich szkół. Ludzie, którzy robią takie rzeczy jak "listeczek" itp., to bydło,
              a nie ludzie. I jak to dobrze, że dziś nie ma obowiązkowego woja (no bo nie ma,
              jak ktoś nie chce, to się wymiga), bo nie chcę mieć faceta po takich
              doświadczeniach, tylko normalnego jakiegoś.
              • acorns Re: Jeszcze jedno... 29.04.06, 12:26
                Piszesz jakbym to ja te listeczki robił. O listeczkach powiedziała mi Młoda bo
                to w jej klasie chłopaki to robili. Jak ja chodziłem do szkoły to była tylko
                spłuczka jako kara za donosicielstwo i to naprawdę musiało być coś poważnego. A
                tak to były tylko takie wygłupy. Nic szczególnego. Na przykład jak nasza klasa
                miała dyżur i staliśmy przed wejściem do szkoły we czterech i mieliśmy spisywać
                spóźnialskich (za moich czasów ochrony w szkołach nie było) to jak ktoś z
                młodszych klas przyszedł po dzwonku to wpuszczaliśmy, ale musiał coś zrobić, na
                przykład wygłosić zdanie typu "codzień z rana marszczę fleta" albo zaśpiewać
                pierwszą zwrotkę "kolorowych kredek" albo "domowe przedszkole" albo musiał
                wchodzić na czworaka tyłem albo skacząc jak kangur. Jeszcze czasem wpychało się
                jakiegoś kolesia do damskiego klopa albo przebieralni na WF i blokowało drzwi,
                a dziewczyny już go tam natłukły. Nic strasznego i masz to w każdej szkole.
                • ginny22 Re: Jeszcze jedno... 29.04.06, 14:47
                  No właśnie nie w każdej. Kończyłam podstawówkę nie tak dawno temu (1998 r.),
                  nie na Pradze wprawdzie, ale zwykła, osiedlową. Znęcania się nad ludźmi nie
                  było.
        • magdalena18 Re: ??? 28.04.06, 17:33
          Tyle tylko, że dziewczyna z męskimi zainteresowaniami jest
          > ogólnie akceptowana, ale chłopak już nie.
          Wiesz Acorns Twoja wypowiedź brzmi jak wypowiedź boga wszechwiedzącego którym
          niestety nie jesteś. To że Ty czegoś nie tolerujesz to nie znaczy że 100% ludzi
          myśli tak samo.

          Męski świat jest inny i może się kiedyś lekko zdziwić jak będzie
          > wyśmiewany, znieważany i gnębiony. W wojsku mieliśmy takiego delikatnego,
          > wrażliwego mazgaja co w nocy płakał w poduszkę. Mogę Ci na priv napisać jak był
          >
          > traktowany bo na forum nie wypada.

          To nie jest męski świat, chociaż być może ty tylko taki męski świat miałeś
          okazje poznać. To jest świat ludzi skrzywdzonych, zastraszonych i poniżanych. To
          jest świat ludzi którzy sie boją i cierpią.

          Trafi się w klasie taka osoba jak moja córka chociażby i
          > jak wyczai, że on jeszcze z misiami śpi i lalkami się bawi to urządzi mu taki
          > sajgon, że chłopak rzeczywiście nie będzie miał życia i będzie chodził
          > kanałami.

          A jakie uzasadnione przesłanie miałaby Twoja córka żeby gnębić kogoś kto jest
          inny i w rzaden sposób swoją innością jej nie krzywdzi? I Ty byś ją w tym
          oczywiście wspierał?
          Teoretyzujesz nt. wychowania córki na silną osobę, a w rzeczywistości chyba nie
          jest zbyt silna tylko uparta no i może muskularna. Wiesz straszysz innych, ale
          prawda jest taka że możecie natknąć się, zarówno Ty i Twoja córka na osoby
          silniejsze od Was. Według mnie naprawd`ę silne osoby to takie które potrafią
          żyćw zgodzie ze soba nawet wtedy kiedy nie zyskują poklasku otoczenia. Twoja
          córka jawi mi sie raczej jako wygadana, egocentryczna małolata, pozerka która ma
          błędne przekonanie o swojej wyższości w stosunku do innych ludzi.

          • acorns Re: ??? 28.04.06, 17:55
            Ja toleruję takie osoby. Ja jestem bardzo tolerancyjny. Ale w swoim otoczeniu
            nie chcę takich mieć i wiem że nie ja jeden. Byłem w wojsku, pracowałem na
            budowie i wiem jak tam jest. Nie czuję się ani skrzywdzony ani zastraszony ani
            poniżany. Dla mnie facet to musi być facet a nie jakaś maneja rozklejająca się
            na smutnych momentach w filmach. Przekonałem się już, że na mięczaków nie ma co
            liczyć bo jak zaczyna się robić gorąco to można nagle zostać samemu na placu
            boju bo mięczaki uciekają jak sarenki.

            Młoda nie będzie krzywdzić, ale będzie trzymać z chłopakami, którzy pognębią
            takiego chłopca. Na przyjaźni z klasową ofiarą można tylko stracić. Ona by mu
            próbowała pomóc i go naprostować ZANIM stałby się ofiarą. A jakby się nie dało
            no to trudno - sam sobie winien. Świat dzieci i nastolatków jest brutalny. I ja
            i Młoda wychowaliśmy się na warszawskiej Pradze Północ, konkretnie to na
            Szmulkach. Może gdzie indziej jest inaczej. Ja wiem jak u nas było.

            Młoda ma posturę typowej 11sto latki. Nie jest jakaś bardzo duża ale i nie
            kurdupel. Wygadana jest strasznie. Na jedno Twoje słowo zaraz będą jej trzy.
            Nie jest egocentryczką na pewno i nie jest pozerką. Pewnie nie uwierzysz, ale
            ona brała z domu batony i inne słodycze i sama żadnego nie zjadła tylko dawała
            dzieciakom z biednych rodzin. Jednak sama nie mogła złamać pewnych niepisanych
            zasad. A jedna z nich to taka, że lepiej trzymać z mocniejszymi.

            A w stwierdzeniu "Trafi się w klasie taka osoba jak moja córka chociażby i jak
            wyczai, że on jeszcze z misiami śpi i lalkami się bawi to urządzi mu taki
            sajgon, że chłopak rzeczywiście nie będzie miał życia i będzie chodził
            kanałami" chodziło mi nie o to, że Młoda tak zrobi tylko o osobę z jej
            charakterem, która będzie nastawiona na pognębienie kogoś. Bo gdyby Młoda
            chciała to stworzyłaby jakąś bandę dziewczyn zastraszających inne i
            przyjaźniłyby się z z analogiczną bandą chłopaków. A jednak nie była w takiej
            bandzie.
            • magdalena18 Re: ??? 28.04.06, 18:09
              Acorns Twoje wypowiedzi są ciut nispójne, zaczynam podejrzewać Cię o jakieś
              szaleństwo.
              • acorns Re: ??? 28.04.06, 19:13
                Co masz niespójnego? Wszystko jest spójne. Po prostu ja czytając o chłopcu
                bawiącym się lalkami od razu wyobrażam sobie, że mam syna, naprawiam samochód
                leżąc pod nim a syn zamiast podawać mi narzędzia, przyglądać się i uczyć tego
                co mężczyzna umieć powinien to turla wózeczek przed sobą i tuli laleczkę. No
                tego bym nie zniósł. Młoda jak miała cztery lata to mi pomagała i jak
                poprosiłem o nasadową trzynastkę albo oczkową dziesiątkę to podawała właściwy
                klucz. Dalej to już są moje osobiste uprzedzenia do mężczyzn mało męskich moim
                zdaniem.

                Młoda natomiast jest osobą bardzo przyjaźnie nastawioną. Jednak nie jest
                idiotką i za klasowego palanta własnej dupy nadstawiać nie będzie. Na początku
                próbowałaby go naprostować, ale jakby się nie dało to nie broniłaby go potem,
                ponieważ opłaca się trzymać z silniejszymi. A to co mi opowiada to są sytuacje
                z jej byłej szkoły. "Ninja" to sama nawet tam wprowadziła bo kiedyś opowiadałem
                jej jak w wojsku robiliśmy z lamusami. Polegało to na tym, że siedzieli
                wszyscy, jeden gasił światło i w tym momencie wszyscy rzucali się na ofiarę z
                dzikim wrzaskiem "ninjaaaaaaa!!!"i okładali bo pięściami. Nie z całej siły, ale
                w sposób odczuwalny. Trwało to z 10 sekund, wszyscy wracali na miejsce tak jak
                siedzieli wcześniej i zapalało się światło. No i ona opowiedziała to chłopakom
                a oni od razu zastosowali nową metodę w szkole. Szkoła tak niestety wygląda i
                niestety jest również obowiązkowa, więc wychowując chłopca trzeba mieć to na
                uwadze. Dziewczynkom więcej ujdzie.
              • monia145 Re: ??? 28.04.06, 19:26
                One są niestety spójne.......... z jego wcześniejszymi wypowiedziami z innych
                wątków.
                • magdalena18 Re: ??? 28.04.06, 22:04
                  O tak tu się zgodzę.
            • janowa Re: ??? 28.04.06, 19:57
              acorns napisał:

              > Świat dzieci i nastolatków jest brutalny. I ja
              > i Młoda wychowaliśmy się na warszawskiej Pradze Północ, konkretnie to na
              > Szmulkach. Może gdzie indziej jest inaczej. Ja wiem jak u nas było.

              -
              • acorns Re: ??? 28.04.06, 22:10
                > sa tez normalne szkoly, gdzie
                > brutalnosc dzieci przejawia sie np. zlosliwa uwaga lub niezaproszeniem na
                > urodziny, a nie "spluczka"...

                Widać mamy zdecydowanie różne pojęcia brutalności.

                > Szkoda mi jej tylko, bo odnosze wrazenie, ze swiat to musi byc dla niej
                > cholernie nieprzyjemne i wrogie miejsce do zycia, a jakikolwiek przejaw
                > czulosci, okazanie bliskosci jest de facto okazaniem slabosci...

                Bo życie jest brutalne i różne sytuacje się zdarzają. Kto ma miękkie serce,
                musi mieć twardą dupę. Chciałbym żyć w świecie bez przemocy, fałszu, ale się
                nie da. Zawsze ktoś będzie chciał oszukać, skrzywdzić, wykorzystać, udupić. Nie
                żyjemy w raju.
                • magdalena18 Re: ??? 29.04.06, 00:05
                  Acorns ale to Ty miałeś takie doświadczenia i nie jest powiedziane że Twojej
                  córce to samo jest pisane. Ona nie musi już mieszkać na tej Pradze całe życie,
                  zresztą Praga dzisiaj to nie jest ta sama Praga co wczoraj, chociaż pewnie dalej
                  w pewnych miejscach nie jest łatwo. Po co jej wpajać taka wizje świata? Mój
                  wujek, (w którymś z postów w tym wątku pisałam o jego synu, który całkiem sobie
                  nieźle rade w życiu daje mimo że w dzieciństwie był strasznym jak ich nazywasz
                  lalusiem - i dalej jest wrażliwcem)wyprowadził sie kiedyś z Pragi, i nawet z
                  Warszawy, bo został policjantem wtedy milicjantem i w areszcie spotykał głównie
                  kumpli z podwórka i jak mówi nie potrafił tak niestety.
                  • acorns Re: ??? 29.04.06, 12:35
                    Już nie mieszkamy na Pradze, choć tam jeździmy i odwiedzamy znajomych.
                    Pamiętaj, że ona tam przez 11 lat mieszkała i chodziła do jednej szkoły z
                    dzieciakami z Ząbkowskiej, Brzeskiej, Białostockiej i karnie przeniesionych z
                    innych szkół mieszkańców Wileńskiej, Stalowej, Małej, Środkowej i innych równie
                    ciekawych praskich ulic. Zapewniam Cię, że chłopiec bawiący się lalką nie miał
                    by w tej szkole życia.
                    • magdalena18 Re: ??? 29.04.06, 13:02
                      Byc może ale z drugiej strony mam kuzynki, które do dzisiaj mieszkaja na
                      Białostockiej i Zabkowskiej(ponad 30 lat, a to nie są jeszcze te najgorsze
                      okolice) i powiem Ci że faktycznie z perspektywy czasu patrząc to były dosyć
                      silne dziewczeta, może bardziej odważne niz ja w dzieciństwie, bardziej sprawne
                      fizycznie, nad wyraz inteligentne i oczytane, ale ciągle ( w dzieciństwie)
                      ładujące się w jakieś cholerne tarapaty. I to z własnej głupoty i przez poczucie
                      siły, i to takie gdzie ta ich siła na nic sie zdały. Bo jak sie okazało świat
                      poza Pragą (i paroma innymi miejscami) nie kieruje się takimi zasadami. Na
                      mazurskiej wsi, gdzie rok w rok, jeszcze do dzisiaj spędzamy wsólnie wakacje
                      obowiązywały zasady zupełnie inne.
                      Dzisiaj na szcęści złagodniały, znormalniały i zrozumiały, dzięki czemu jak same
                      przyznają łatwiej im się żyje. Mają dzieci, pracują naukowo i nie podskakują jak
                      kiedyś. Swoje dzieci dzisiaj wychowują inaczej i mimo że dalej tam mieszkają
                      Oczywiście to tylko jeden z przykłądów, ale okazuje się że można inaczej. To nie
                      są jedyne szkoły w Polsce i wierz mi to są szkoły pełne patologii, która nie
                      jest codziennością lecz rzadkim zwyrodnieniem jeśli już pojawi się w innych
                      Polskich szkołach. Dlatego też nie można odnosić realiów praskich okolic do
                      całości życia, bo jak sam zapewne wiesz są one wyjątkowe. I nie można wkłądać
                      dziecku do głowy że tak wyglada życie bo kiedyś poprostu bedzie musiała odebrać
                      przykrą lekcje, a po co. Może lepiej nauczyc dziecka zaufania do świata i do
                      ludzi, akceptacji dla samego siebie i do innych i szacunku, okraszając to
                      zdrowym rozsądkiem. To znacznie lepiej pomoże dziecku samodzielnie kroczyć przez
                      życie. Po co nastawiać go wrogo i wpajać ze ze wszystkimi musi walczyć - wtedy
                      czuje się nieszczęśliwe i zmęczone, bo to nie dodaje energii lecz ją osłabia.
    • m_o_k_o Do acornsa 28.04.06, 21:18
      Acorns napisał:
      A nie obawiasz się, że może mu nie przejść? Zazwyczaj przechodzi w wieku koło 3
      lat jak tu ludzie piszą. Może też być scenariusz najgorszy z możliwych - będzie
      powtarzała klasę osoba, która skupi wokół siebie sporą część klasy. Jako rok
      starszy(a) może bardziej imponować młodszemu rocznikowi i jako kozła ofiarnego
      wybierze Twojego syna. No bo śpi z maskotkami i jeszcze je nosi do szkoły. A
      jak idol to i skupiona wokół niego część klasy. A uwierz mi, że młodzież
      przejęła wzorce z wojska, a dzieciaki od młodzieży. Wiesz co to jest przekopka,
      spłuczka, kwadrofonia, ninja?



      PRZESADZASZ....... ludzi tu piszący znają to z własnego podwórka ! Prosze o
      argumenty naukowe mówiące tak uncertain bo jako pedagog w zyciu nie słyszałam
      większych bzdur.
      Szkoła jest miejscem gdzie dochodzi do rżnych sytuacji i to, ze mój syn bawi
      się maskotkami nie oznacza, że będzie kozłem ofiarnym - równie dobrze moze być
      nim soba o rudych włosach.
      Tak a propo - mój syn został wybrany najlepszym kumplem w klasie, jest
      idolem big_grin mimo iż spi z maskotkami. Więc wybacz ale to co się robi, nie
      oznacza, ze się tym kimś jest. Mylisz pojęcia, mylisz.
      Ja jestem przeciwna agresji i nie będe uczyć syna takich zachowań, jesli uzna,
      ze sam chce podjąc takie działania - jego wola, ale ja mu w tym nie pomogę.
      • m_o_k_o Re: Do acornsa 28.04.06, 21:20
        Janowa popieram Twoją wypowiedź. Acorns to, ze Ty mieszkasz/wychowywałes się w
        takim miejscu, nie oznacza, ze każdy powinien tak wychowywac swoje dzieci,
        gdzie zabija sie na dzień dobry wrażliwość - tylko dlatego, ze świat jest
        brutalny.
        • acorns Re: Do acornsa 28.04.06, 21:55
          W sumie masz rację. Na Szmulkach było i jest zdecydowanie większe stężenie
          elementu przestępczego na kilometr kwadratowy niż w innych miejscach. Taka
          okolica. Jednak ja wierzę temu co mówi Młoda. Jeśli powiedziała, że by takiego
          chłopaka pognębili to znaczy, że tak by faktycznie było. Znała przecież swoją
          klasę bardzo dobrze. Możesz więc mówić o szczęściu, że mieszkacie z synem
          akurat w tekiej okolicy, gdzie są ludzie akceptujący chłopców śpiących z
          maskotkami. Co nie zmienia faktu, że ja syna bedę wychowywał po męsku a nie
          miękką rączką. Chłopak to nie dziewczyna, że może mieć kaprysy typu "a dziś
          chcę poprzytulać laleczki". Ojciec mnie tak wychowywał i jak patrzę na tych
          unisexów na ulicach i tych maminsynków siedzących u żony pod pantoflem to
          cieszę się, że mam takiego ojca. Choć tłukłem się z nim nie raz.
          • igge Re: Do acornsa 29.04.06, 15:54
            A mój syn wyjechał właśnie na kolejny obóż sportowy z misiem. Po lekturze tego
            wątku na wszelki wypadek próbowałam mu tego misia wybic z głowy ale walczył o
            niego jak lew i wbrew moim radom zabrał. Przed odjazdem autokaru widziałam przy
            niektórych bagażach pluszaki, nie wiem może to były bagaże dziewczynek. W jego
            pokoju żaden z chłopaków miśka do spania nie ma ale młody twierdzi, że nikt mu
            żadnych uwag nie robi choć na zeszłym obozie jeden chłopak tarmosił mu miśka i
            syn musiał z nim walczyć w obronie pluszaka. Dodam, że większość dzieci z jego
            sekcji pływackej jest pewna siebie, twarda, nastawiona na rywalizację i
            zwyciężanie zresztą klub jest jednym z najlepszych na wszystkich zawodach. Syn
            jest bardzo lubiany mimo, że nie bije się z chłopakami i konfrontacji raczej
            unika (był wychowywany z niepełnosprawną siostrą, którą musiał chronić i trochę
            się nią opiekować). Czasami leją się w szatni wodą i ręcznikami ale bez jakiejś
            specjalnej agresji to tylko zabawa.
            • anik801 Re: Do acornsa 29.04.06, 19:20
              Misiek to jednak coś innego niż lalka.Odpowiedz szczerze-czy byłabyś
              zadowolona, gdyby syn chciał zabrać na obóz lalkę?
              • igge Re: Do acornsa 29.04.06, 20:11
                cóż, lalkami rzeczywiście już się nie bawi...ale jak siostra dostała na
                mikołajki paskudne fioletoworóżowe plastikowe koniki - to się pobawił z nią i
                nawet grzywy uczesał. Swoją drogą ciekawe, że na pluszaki jest jakaś
                ograniczona zgoda ale lalka u 9letniego chłopca to absolutne tabu. Mnie lalka
                nie przeszkadzałaby ale nie żyjemy w próżni i koledzy pewnie by go trochę
                wyśmiali tyle, że z takimi chamskimi i prostackimi reakcjami o jakich pisze
                acorns ani ja ani moje dzieci nigdy się jeszcze nie zetknęły...choć mieszkamy
                na Pradze Północ w Warszawie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka