Dodaj do ulubionych

WCZORAJ URODZIŁAM JULIĘ 25, 660g POMOCY

17.05.07, 18:13
i bardzo się boję o jej życie, a w szczególności życie które będzie miało
jakość, czyli żeby była normalnym ,zdrowym dzieckiem, a później
pełnowartościowym zdrowym człowiekiem. Kurcze piszcie mi rodzice dzieci które
były takie malutkie i jakoś sobie radza dobrze, rozwijają się prawidłowo, choć
pewnie z opóźnieniami, ale czy są takie zdrowe starsze maluszki??? błagam
pomóżcie i pocieszajcie.
dziecko jest z piątej ciąży, żyje nam na szczeście donoszony jeden maluch, ma
10 mieś. Jeden wcześniak z 27 tc zmarł, a wcześniej poronienie i ciąża
pozamaciczna.
Ania
Obserwuj wątek
    • oyate Re: WCZORAJ URODZIŁAM JULIĘ 25, 660g POMOCY 17.05.07, 18:35
      Aniu nie pomogę, ponieważ moje wcześniaki z późniejszych ciąż. Ale chciałam
      życzyć Twojemu maluszkowi dużo siły aby przetrwał teraz ten najgorszy czas!! I
      Tobie abyś miała siłę trwać przy nim w tych dobrych ale i tych krytycznych
      chwilach!!
      Na forum jest dużo wcześniaków, które mimo tak wczesnego urodzenia mają się
      dobrze i nie mają prawie żadnych lub żadnych problemów ze zdrowiem!!
      Pozdrawiam!!
    • minkapinka Re: WCZORAJ URODZIŁAM JULIĘ 25, 660g POMOCY 17.05.07, 18:41
      Mam zdrową pieciolatkę z 25 tc. 830g. Smiało pisz, pomogę.
      • piopal Re: WCZORAJ URODZIŁAM JULIĘ 25, 660g POMOCY 17.05.07, 19:25
        Mam syna 31tyd i1080g jest super zdrowym chBopcem ma tylko astme.
    • zorrgula Re: WCZORAJ URODZIŁAM JULIĘ 25, 660g POMOCY 17.05.07, 19:22
      Aniu napisałam na sierpniówkach.
      Trzymamy bardzo mocno kciuki za Julię i modlimy się za nią.
      Jeszcze raz mocno ściskamy Zuzia(28tc830g)&Ania
    • jolantusia1 Re: WCZORAJ URODZIŁAM JULIĘ 25, 660g POMOCY 17.05.07, 19:33
      mocno trzymam kciuki za Julię i za Ciebie żebyś miała dużo sił. Nasz Alex
      urodził się trochę wiekszy (800g) i ze starszej ciąży (28/29tc), ale dziś jest
      15 miesięcznym zdrowym łobuziakiem. Pozdrawiam i pisz jak Julia
      • 100ania Re: WCZORAJ URODZIŁAM JULIĘ 25, 660g POMOCY 17.05.07, 20:46
        Trzymaj się dzielnie i trzymam kciuki za Juleczkę
        • mamaemmy Re: WCZORAJ URODZIŁAM JULIĘ 25, 660g POMOCY 17.05.07, 21:02
          Jestem mama dziewczynki z 26 tygodnia,miała 690 gram przy urodzeniu-teraz to 2,5
          letnia łobuziara w okularkach,zdrowa oczywiście!
          dziewczynki są silne-przeczytaj naszą historię i uwierz ,że Wasza może być
          równie optymistycznasmile)

          Jakby co-pisz do mnie na mamaemmy@gazeta.pl-zawsze pomogę!
          • emilka74 Re: WCZORAJ URODZIŁAM JULIĘ 25, 660g POMOCY 17.05.07, 21:08
            Wierzę że Julia da radę.Mocno trzymam kciuki i życzę zdrówka kruszynce.Ja
            jestem mamą Emilki-wczesniaczka i podobnie jak TY Gabrielka 10-miesięcznegosmile
            Trzymaj się dzielnie
            mama Emilki i Gabrielkasmile
    • mola060506 Re: WCZORAJ URODZIŁAM JULIĘ 25, 660g POMOCY 17.05.07, 22:08
      Witam

      Trzymam kciuki za Was i za Julkę-na pewno będzie dobrze-MUSI byc...
    • ewcians Re: WCZORAJ URODZIŁAM JULIĘ 25, 660g POMOCY 17.05.07, 22:17
      Ja jestem mamą bliźniaków Zuzi i Kacperka ur. w 27 tc z wagą 950 i 900 g. Dzieci
      dziś mają pół roczku i są praktycznie zdrowe smile, czeka nas rehabilitacja tylkosmile.
      Ale na oddziale z moimi Dziećmi leżał chłopczyk imieniem Kubuś ur. w 24 tc, z
      wagą zaledwie 490 g. I nie uwierzysz! Po 2 miesiącach przerósł wszystkie
      listopadowe wcześniaczki!!! Pięknie szedł do przodu, miał wylew II st, który
      sukcesywnie się wchłaniał, dopadła Go też retinopatia, ale po zabiegu wszystko
      się cofnęłosmile.
      Bądź dobrej myśli (wiem, że to trudne ale się da pozytywnie myśleć nawet w
      najcięższych chwilach), za nic nie płacz przy inkubatorze - dużo mów do Córeńki,
      śmiej się, powtarzaj, że Ją kochasz ponad życie i proś Ją by przestała się
      wygłupiaćwink. TO DZIAŁA!!!! przekazuj Dziecku tylko pozytywne emocje, bez względu
      na okoliczności - jak będziesz miała ochotę się posmucić zrób to w domowym
      zaciszu i nie dopuszczaj do siebie żadnych negatywnych myśli a zobaczysz co się
      będzie działosmile.
      Przygotuj się również i na ciężkie chwile - mam nadzieję, że takowe Cię ominą
      (trzymam za to bardzo mocno).
      PAMIĘTAJ - to Ty dajesz Dziecku siłę!!!

      Pisz co u Was
      Trzymamy z Bliźniakami mocno kciuki za Was!.
      • mama.ady Re: WCZORAJ URODZIŁAM JULIĘ 25, 660g POMOCY 18.05.07, 12:05
        ewcians napisała:

        > Ja jestem mamą bliźniaków Zuzi i Kacperka ur. w 27 tc z wagą 950 i 900 g. Dziec
        > i
        > dziś mają pół roczku i są praktycznie zdrowe smile, czeka nas rehabilitacja tylko:
        > ).
        > Ale na oddziale z moimi Dziećmi leżał chłopczyk imieniem Kubuś ur. w 24 tc, z
        > wagą zaledwie 490 g. I nie uwierzysz! Po 2 miesiącach przerósł wszystkie
        > listopadowe wcześniaczki!!! Pięknie szedł do przodu, miał wylew II st, który
        > sukcesywnie się wchłaniał, dopadła Go też retinopatia, ale po zabiegu wszystko
        > się cofnęłosmile.

        Potwierdzamsmilebo moja ada (28tc,600gr) leżała z nimi wszystkimismilei teraz też jest
        zdrowa czego życzę i Twojej perełce. Ewka - napisz na priva!

      • janala Re: WCZORAJ URODZIŁAM JULIĘ 25, 660g POMOCY 21.05.07, 14:19
        sluchaj, apel do Ciebie, ale tez do ogólu wszystkich, którzy będą to czytać. w
        stolicy jest skandalicznie mało miejsc przygotowanych do opieki nad
        przedwczesnie urodzonymi dziecmi. pracuje w programie interwencyjnym, ktory
        chce zajac sie tym kuriozalnym z pozoru, a niekiedy tragicznym w skutkach
        problemem. szukamy mam, ktore powiedza o tym, jak Ich Dziecko (wcześniak)
        przewozone bylo ze szpitala do szpitala w poszukiwaniu lepszej opieki
        medycznej. bardzo proszę o kontakt, trzeba wplynac na zmaine tej sytacji.
        Wiecie, jakie to wszystko jest trudne, pomozcie innym.
    • szymus4 kochane dziewczyny jesteście 17.05.07, 22:43
      dziękuję za wsparcie i wpełni zgadzam się z tymi pozytywnymi myślami, musiałam
      wrócić do domu aby złapac choć trochę równowagi i sił przy moim starszaku
      Gabrielku, aby móc wysyłać Julce same pozytywne myśli. Dzwoniłam na oddział:
      stan bez zmian! wydaje mi się że to dużo jak na druga dobę w trakcie. Jutro do
      niej jadę, zawiozę choć pieluszki flanelowe na gniazdko, żeby miała własne, i
      koniecznie kupię/zrobię kartkę z jej imieniam co by do dziecka z szacunkiem
      podchodzili i po imieniu mówili! a co!
      Zmienili pieluszkę i nasiusuane było 4 ml przy mnie w dzień(ważą pieluszki),
      tlen na poziomie 30%, gazometria podobno nie najgorsza, zaintubowana, ale nie
      wiem czy to znaczy że oddycha za nią respirator? dostała kolejną dawkę
      surfaktanyu. Jak wiecie coś o tym to napiszcie.
      Ania
      • karutka Re: kochane dziewczyny jesteście 17.05.07, 23:19
        Cześć Aniu
        Jestem pewna,że Julia sobie poradzi i wyrośnie na piękną laskę smile
        Potrzebuje dużo,dużo czasu, miłości i Twojej cierpliwości bo przecież powinna
        jeszcze długo siedzieć w brzuszku.Sama się przekonasz jakimi walecznymi
        maleństwami są wcześniaczki.Powiem Ci też,że siusianie jest bardzo dobrym
        znakiem bo nereczki filtrują cały organizm a to niezmiernie ważne.
        Ja jestem mamą Philipa urodzonego w 33 tygodniu z wieloma dolegliwościami i
        muszę się pochwalić,że wyszliśmy ze wszystkich niedobrych rzeczy i pozostał
        tylko refluks i nadpobudliwość ale to też pokonamy.
        Życzymy Wam duuuuuuuuuuużo zdrówka i Tobie pogody ducha bo Twoje dzidzie
        potrzebują Cię teraz niesamowicie.
        Pozdrawiamy i czekamy na wieści o Juleczce.
        Karolina i Philip
      • ewcians Re: kochane dziewczyny jesteście 17.05.07, 23:35
        Tlen na poziomie 30 % to świetny wynik!!!! Mój Synek zaczynał od 60%!!!.
        Surfaktant - jeśli byś nie wiedziała co to za ustrojstwo, to substancja
        niezbędna do prawidłowego rozwoju płuc dziecka, która wytwarza się w płuckach
        płodu ok. 35 tc. Jest to substancja dzięki której zmniejsza się powierzchniowe
        napięcie pęcherzyków płucnych co zapobiega ich zapadaniu się i sklejaniu podczas
        wydechu. Dzięki tej substancji, którą podaje się wcześniaczkom przez rurkę
        intubacyjną wprost do dróg oddechowych płucka mają szansę rozwinąć się i dzięki
        temu unika się także powikłań w postaci infekcji oraz neurologicznch.

        Intubacja polega na wprowadzeniu do tchawicy Dziecka rurki, która podłączona
        jest do respiratora. Respirator albo oddycha za Dziecko albo pomaga Mu oddychać.
        • tartulina Mocno trzymam kciuki za Julcię 18.05.07, 07:19
          Tak jak dziewczyny pisały - wcześniaki są bardzo "waleczne". Życzę Malutkiej dużo zdrówka. Pozdrawiam. Agnieszka(mama Kamilki 22\23tc)
    • u_brzoska Re: WCZORAJ URODZIŁAM JULIĘ 25, 660g POMOCY 18.05.07, 07:38
      Aniu,
      trzymam za Was kciuki. Wiedz ze takie maluszki sa silne i z wieloma problemami
      radza sobie swietnie zdumiewajac caly swiat. Moja corcia urodzila sie 15.07.05
      w 24 tygodniu z waga 490gramow, teraz ma juz prawie dwa latka i jest zdrowa.
      Zycze wam szybkiego bycia razem!
    • mamaigora1 Re: WCZORAJ URODZIŁAM JULIĘ 25, 660g POMOCY 18.05.07, 08:30
      Gratulacje przede wszystkim smile
      Choc akurat przy wczesniaku to na poczatku o szczęśliwym macierzyństwie to
      nawet gadac nie ma co - bo takowe nie istnieje w pierwszych tygodniach zycia
      Malucha sad

      jestem mama Igora z 26tc. 850g - dzis Igor ma 3 latka i 3 m-ce i jest zdrowym,
      rozbrykanym malym facetem. Choc walczymy troche z pewnymi niewielkimi
      zaburzeniami sensorycznymi, ale walka podjeta w pore i mam nadzieje przyniesie
      efekty.

      Poglaskaj Julcie od nas serdecznie smile
      Stan bez zmian to juz coś, niezła wiadomość.
      Surfaktant jest podawany na rozprężenie pęcherzykow plucnych aby wspomóc
      samodzielne oddychanie - takie procedury.
    • goskagb Re: WCZORAJ URODZIŁAM JULIĘ 25, 660g POMOCY 18.05.07, 09:05
      Jestem mamą 9-miesięcznej Weroniczki z 26 tc - 850 g, jest kochanym
      roześmianymm niemowlaczekiem, choć troszke musimy nadrobić zaległości w rozwoju
      ruchowym przez rehabilitację ale przy takich malutkich wcześniaczkach to prawie
      zawsze trzeba . Bardzo mocno trzymamy kciuki za Was. Badźcie dzielne Dziwczyny,
      jak bedziesz u Malutkiej to mów do niej dużo, śpiewaj, dotykaj i dodawaj siły.
      Takie malutkie dzieciaczki są naprawdę silne i dzielne i nieraz nas wszytskich
      zaskakują.
    • ania.silenter trzymamy kciuki - mooocno 18.05.07, 09:37
      Trzymaj się Juleńko, pokaż wszystkim na co Cię stać, kwiatuszkusmile.
      • bbasia7 Re: trzymamy kciuki - mooocno 18.05.07, 10:56
        Trzymamy kciuki i myslimy o Was. Mama Kubusia z 24 tygodnia (680gram) Dziś ma 11
        miesięcy.
    • agniecha351 Re: WCZORAJ URODZIŁAM JULIĘ 25, 660g POMOCY 18.05.07, 12:51
      Aniu, ja też jestem mamą Julci, z 29 tygodnia, 770 g. Dziś już mamy prawie 6
      lat i żadnych powcześniaczych, problemów zdrowotnychWierzę, że Wam się uda
      wyjść zwyciezko, życzę tego z całego serca. Bądź silna i dobrej myśli.
      Wcześniaczki mają wielką wolę walki, są silne, dzielne. Dacie radę, a my
      trzymamy kciuki!!!
    • ania290679 Re: WCZORAJ URODZIŁAM JULIĘ 25, 660g POMOCY 18.05.07, 13:06
      Witaj Aniu,

      moja Madzia ur.26tyg.-to z moich obliczeń(z wypisu 270a oceniona była na 25 tyg.,była co prawda troszkę większa(820g.)ale wierzę ,że Julcia też da sobie radę.Moja malutka urodziła się 11,02,2007 i już od dwóch tygodni jest w domku i myślę,że będzie wszystko dobrze...Myślę cieplutko o Twojej córci...

      Pozdrawiam,Amia
    • mojbartus Re: WCZORAJ URODZIŁAM JULIĘ 25, 660g POMOCY 18.05.07, 21:04
      Czesc trzymam kciuki za twoja coreczke
      Ja niestety nie urodzilam tak wczesnie wiec Az tak Ci nie pomoge.
      Moj Bartus jest z 32tc.1860waga 46dlugi
      od poczatku byl dzileny nic mu nie bylo sam jak z smoczka sam oddychal itd
      ale jest mnustwo tutaj u nas na forum rodzicow ktorzy maja dzieciaczki
      tak samo malutkie przy urodzeniu jak i twoje.
      trzymam kciuki zeby wszystko sie szczesliwie wiodlo.najwazniejsze zebys ty sie
      nie poddala....
      a nasze wczesniaczki tak bardzo chca byc takie same jak rowiesnicy ze nadrabiaja
      swoje zaleglosci....
      i w twoim przypadku tak bedzie zobaczysz.
      pozdrawiamy.Karolina.
    • szymus4 Najnowsze WIEŚCI 18.05.07, 21:41
      druga doba za nami i kawałek trzeciej. Poziom tlenu nadal na podobnym poziomie,
      i bez dużych ciśnień!-niebardzo wiem co to oznacza i czy to dobrze. Stan nadal
      stabilny , bez resucytacjii! Dzis miała przetoczoną krew i morfologi się
      poprawiła , hemog z 9 na 12. niestety walczy z infekcją wewnątrzmaciczną! oby
      wygrałą tą walkę. Siusia nadal ładnie. Jest naświetlana bo aż czerwona od
      bilirubiny. Zrobiliu wkucie centralne. I najważniejsze to juz dziś karmią moim
      MLEKIEM! 0.5ml co 3 h, i jakoś idzie, na rano muszę byc z dostawą świeżytkiego
      pokarmu i jak połóżyłam moje 10 miesięczne dziecię spać to wiszę na laktatorze.
      To co ściągnę w domu daję małemu a to co ściągnę w szpitalu zostawiam małej.
      Jeja róznica między moimi dziećmi to niecałe 10 miesięcy bez 2 dni!
      Pochwalę się przy okazji, dziś mój synek samodzielnie staną na nogi!(ale on
      urodzony 37 t.c.). kupki jeszcze nie robiła, ale mam nadzieję ze po mleczku coś
      pójdzie. dzięki za dodanie otuchy. Trzymajcie kciuki za kolejną dobę i jeszcze
      kolejną... Najważniejszy miesiąc walki o życie...
      Ania
      • ewcians Re: Najnowsze WIEŚCI 18.05.07, 23:42
        ANIU!
        INFORMACJA BEZ DUŻYCH CIŚNIEŃ - to rewelacyjna informacja!!!! znaczy się - tlenu
        podają niewiele!
        Stan stabilny to znaczy - wszystko ok! najważniejsze jest to, by Dzidziuś był
        stabilnysmilesmile - czyli akcja serca oraz saturacja w normie, bez dramatycznych
        odchyleń.
        Bez resuscytacji - znaczy - Mała ani raz się nie zatrzymała by trzeba było Ją
        reanimować (mój Kacperek zatrzymywał się początkowo bardzo często).
        Infekcję na pewno zwalczy - to naprawdę silna Babeczkabig_grin (zresztą, babule
        zazwyczaj silniejsze niż chłopy - wiem to po moich Bliźniakach).
        Daj znać jak toleruje pokarm - choć jestem pewna, że będzie oksmile.
        Jak Ty sobie radzisz z 10 m-cznym Dzidziem i wizytami u Julci?
        Daleko masz do szpitala, gdzie przebywa Julcia?
        Matko, ja Cię podziwiam! Jesteś bardzo silną Kobietą - tak trzymajsmile.
        Masz rację - najważniejszy pierwszy miesiąc życia Dzidzi - u mnie po miesiącu
        dopiero zaczęło być już w miarę dobrzesmile.
        Ale powiem Ci, że biorąc pod uwagę stan mojego Synka (Córa silna Baba - choć
        obecnie dużo drobniejsza niż Synek - praktycznie od razu "stanęła na nogi")
        Twoja Julcia jest w o wiele wiele lepszym stanie. Tak więc - Dzieci w gorszym
        stanie wychodzą z kłopotów bez większych dramatówsmile
        Jeśli Cię to pocieszy to powiem Ci, że dziś moja rehabilitantka powiedziała, że
        Dzieci swoimi umiejętnościami prawie dorównują dzieciom w Ich wieku tyle, że
        urodzonym o czasie.
        Cieszę się razem z Tobą pierwszym samodzielnym staniem Twojego Synkasmileto
        wspaniała wiadomośćsmile - zresztą wiadomości od Juli też są pokrzepiającesmile
        Ja osobiście (na pewno nie tylko ja) będę z Tobą......pomogę, pocieszę, objaśnię
        coś niecoś - i będę razem z Tobą cieszyła się postępami Juli (oby tylko takie
        wieści Ci były dane!!!!).
        Razem z Bliźniakami trzymamy kciuki nadal i ściskamy mocno Ciebie i Juleczkęsmile
        Szepnij Jej, że czeka na Nią kawaler po przejściach imieniem Kacperwink i
        koleżaneczka Zuzia smileoraz cały czas telepatycznie przekazuje Jej dobre fluidy
        teściowa, ciotka klotka huligan ewasmile
        Ściskamy i Ciebiesmile BĘDZIE DOBRZE NA PEWNO!!!!
      • karutka Re: Najnowsze WIEŚCI 18.05.07, 23:54
        Na prawdę dobre wieści,silna Kruszynka.No i trawi mleczko to duży sukces!
        Trzymamy ciągle kciuki i pozdrawiamy
        Karolina i Philip
    • mbkow Re: WCZORAJ URODZIŁAM JULIĘ 25, 660g POMOCY 18.05.07, 22:12
      trzymamy kciuki za malenka Julenke!!!!!
      WSZYSTKO BEDZIE DOBRZE!!!!!
      • dlania Re: WCZORAJ URODZIŁAM JULIĘ 25, 660g POMOCY 19.05.07, 08:45
        Trzymam kciuki za dzielną, waleczną, wspaniałą Mamę i jej Córeńkę, która na
        pewno odziedziczyła te cechy po mamusi. Kiedys będzie dla Ciebie wielka radością.
        Mama Mai (5 lat)i Ali (1,5 roku – 27 t.c.)
    • szymus4 właśnie mineła 3 DOBA ŻYCIA 19.05.07, 15:17
      i malutka zrobiła kupkę!!! siusia po 10 ml. Tylko ponoć płucka niezadowalające,
      2 dawki surfaktantu dostała i teraz czekamy na przyrodę. Wczorajsze przetoczenie
      kwi poprawiło morfologię, hemoglob z 9 na 12, ale dzisiejsze badania
      potwierdzają jakąś wewnątrzmaciczną infekcję i wysokie leukocyty, straciła
      czerwonych krwinek. Jest naświetlana na bilirubinę.

      Mała leży na bródnie-wawa, a my mieszkam 30 km w jedną stronę, więc w obie mamy
      60km, kurde trzeba się przesiąść na samochód z gazem ;p Dojeżdzam do niej raz
      dziennie (ale za długo zostać nie mogę max 1,5h) ze ściągniętym mlekiem tuż
      przed wyjazdem z domu, zostawiam jej około 60 ml, to dużo za dużo , ale co będę
      żałować. Resztę ściągnięć wciąga Gabrielek, więc nic się nie marnuje. Spacery z
      synkiem dodają mi sił, i mówię sobie w myślach do Julki że świat jest piękny i
      jeszcze wszystko zdążymy zobaczyć, i niebo i drzewa itp i że pokaze jej to
      wszystko starszy braciszek. nawet wózek podwójny na nią czeka, zakupiony
      okazyjnie przed porodem. A dziś kupiłam śliczną różową pieluszkę flanelową. Już
      ma u siebie motylki, przypięte do karteczki z jej imieniem i aniołka stróża. A
      urodziła się w dniu imienin swojego najstarszego braciszka aniołka Szymona-myślę
      że on już najbardziej o nią czuwa w niebie.
      dzieki za objaśnienia dodają mi nadziejii.
      Uściski dla kruszynek i ich mam
      Ania
      • bbasia7 Re: właśnie mineła 3 DOBA ŻYCIA 19.05.07, 16:29
        To dobrze ze wszystko jest w miarę stabilnie. Ja do swojego malucha dojeżdzałam
        100 km w jedna stronę i tez nie na długo bpo w domu czekał drugi co prawda
        starszy ale tez potrzebował czułości. Będzie dobrze teraz trzeba tylko czekać.
        Ja sobie tłumaczyłam ze jakby był w brzuszku tez bym Go nie widziała. Czasami
        pomagało ale nie na długo. Trzymam kciuki zeby jak najszybciej był z wami w domu.
    • zapalka151206 Re: WCZORAJ URODZIŁAM JULIĘ 25, 660g POMOCY 19.05.07, 21:35
      Julia z 33 tyg- 1100gramów pozdrawia swoją imienniczkę i szepcze mi na ucho, że
      będzie dobrze.
      Pozdrawiam i życzę dużo sił.
    • szymus4 już 4 doby za nami i 5 w trakcie 20.05.07, 19:54
      badania wykazały wylew 2 st. martwię się żeby się cofnoł, a przedewszystkim nie
      zwiększył!!! Przewód botala zamiknoł się-robili echo serca. Także pediatra
      powiedziała że ma nadzieję że się nie otwoży. nadal bez żadnej
      resuscytacjii.stan określają jako ciężki ale stabilny. Znów pojawił się śladzik
      kupki, ale zmniejszyli jej porcję mleka, bo miała brzuszek napięty i żeby za
      nadto nie obciążac jelitek. Myśle że to są dobre wiadomości, a i nadal bez
      dużych ciśnień bo mimo niezadawalającego rentgena, gazometria wychodzi nawet
      nieźle. Przesyłajcie nam nadal mnóstwo dobrych fluidków.
      Sciskam
      Ania
      • yulia19791 Re: już 4 doby za nami i 5 w trakcie 20.05.07, 22:18
        Cześć! Jestem mamą Bartusia 650g, 27 tydz. Dziś mój syn ma ponad 8 miesięcy i
        rozwija się naprawdę wspaniale (oczywiście w ramach rozwoju wcześniaka). Jest
        również po wylewiku II stopnia. Czytam Twoją historię i przypominam sobie nasz
        stan ducha z września. Najważniejsze, że już wkrótce będziesz odliczała
        tygodnie, a nie już tylko kolejne doby czy nawet godziny. Cuda zdarzają się
        częściej niż wszystkie z forum myślałyśmy. Jeżeli będziesz miała pytania, to
        możesz napisać: julia.karczewska@neostrada.pl
        Myślimy o Was goraco.
        Pozdrawiam.
        julia k.
        • ewcians Re: już 4 doby za nami i 5 w trakcie 20.05.07, 22:48
          Witaj Aniu.

          Jeśli chodzi o wylew to wiem, że I i II stopień z reguły się wchłania. Mój
          Kacperek miał przy okazji posocznicy wylew maleńki, którego nie zakwalifikowali
          nawet jako I stopień (wogóle nie ma o nim wzmianki w karcie informacyjnej),
          który pozostawił po sobie torbielki wielkości do 2 mm i jeden większy o średnicy
          5 mm. Właśnie niedawno miał robione usg i po torbielkach nie ma śladu!. Także na
          pewno Twojej Julci wylew też się wchłonie - to w końcu bardzo silna Kobietka z
          wielką wolą życia!!! no i ma przy sobie cudowną Mamusię, która dodaje Jej siłsmile
          i Ciotki klotki, które cały czas pozytywnie myślą o Was!.

          Reszta wieści bardzo pocieszającasmile i super, że Botal się zamknął bez
          konieczności interwencji chirurgicznej. SUPER!!!!

          Myślę o Was cały czas i wysyłam mnóstwo samych najpozytywniejszych fluidówsmile.
      • mamaigiiemilki Re: trzymam kciuki! n/t 20.05.07, 22:51

      • jolantusia1 Re: już 4 doby za nami i 5 w trakcie 20.05.07, 22:56
        wylew 2 stopnia wchlania sie calkowicie nie zostawiajac zadnych sladow. Stan
        stabilny to juz jest cos, a ciezki to oni okreslaja jak dziecko jest tylko
        tlenozalezne. Powiedz Julce ze ciocie tu trzymają kciuki za nią i ma się brać w
        garść. Pozdrawiam
        • mlagodna Trzymam strasznie kciuki 21.05.07, 00:39
          mam nadzieję że obejdzie się bez żadnych kryzysów i będzie coraz lepiej... smile
          Nie zapeszam... ale po cichutku liczę na opiekę braciszka z góry - to napeewno
          pomoże - musi pomóc.. smile

          ściskam Cię moocno, bądź silna smilei dobrej myśli smile
      • ola75 Re: już 4 doby za nami i 5 w trakcie 21.05.07, 09:14
        Również jestem z Wami, przesyłam Wam pozytywne fluidy.

        Pozdrawiam
        Ola mama Olafka (28 tc, 690 gr.)
        • bbasia7 Re: już 4 doby za nami i 5 w trakcie 21.05.07, 10:18
          to dobre wiadomości. Pozdrawiam
          • agniecha351 Re: już 4 doby za nami i 5 w trakcie 21.05.07, 11:54
            Aniu, twoja córcia jest super silna i na pewno da sobie radę! Moja jula też
            miała wkłucie centralne, ale dopiero po ponad 2 tygodniach dostała pierwsze
            mleko. Bądź dobrej myśli, pozdrawiamy was b b mocno!!
      • mamaigora1 Re: już 4 doby za nami i 5 w trakcie 21.05.07, 13:33
        przesyłamy dobre fluidy dla Malutkiej smile

        Nawet gdygy Bottal sie otowrzyl powtórnie (u nas tak było) to z reguły robi sie
        delikatny przeciek , który podlega kilkumiesiecznej obserwcaji i kontrolnego
        ECHO serca.
    • sadaga Trzymajcie sie dziewczyny!! 21.05.07, 13:25
      Trzymam za Twoją kruszynkę kciuki! Musi być dobrze, po prostu musi!!! Tyle jest
      dzieczków z 25 tyg ciązy i rozwijają się pięknie. Ja myślę ze w takich
      maluszkach jest wielka wola życia i one bardzo chcą być zdrowe, chcą żyć.
      Staraj się myśleć pozytywnie (wiem ze to wcale nie jest proste). Trzymam
      kciuki!!!! Bardzo mocno!!!!
    • busiana dzieci są niezwykłe 21.05.07, 14:50
      Mój syn miał być sierpniakiem - więc znam Twoją historię z sierpniówek - ale
      został wcześniakiem. Było z nim bardzo, bardzo źle, mimo że był dużo starszy od
      Twojej córeczki (35 tc, 1800 g). To, że tak szybko zaczęli ją karmić Twoim
      mlekiem, i że dostaje tak mało tlenu, to dobry znak. Moje dziecko początkowo
      nie trawiło mojego mleka, mimo że dostawało go jakieś mizerne ilości, dopiero
      po jakims czasie zaczęło sobie z nim radzić. Tez był intubowany, oddychał za
      niego respirator, lekarze kilka razy podejmowali próbe odłączenia go, ale udało
      się dopiero za którymś razem z kolei. Też miał infekcję, którą zwalczyły
      antybiotyki, i wylew II st. - dziś (ma 10 mcy) nie został po nim żaden ślad!!
      Miał też retinopatię, która się samoistnie wycofała po kilku miesiącach, dziury
      w przegrodzie międzykomorowej w sercu i wzmożone napięcie mięśniowe. Serce się
      samo zaleczyło, napięcie zostało, dlatego rehabilituję go od kilku miesięcy.
      Początkowo rokowania były naprawdę złe, w tej chwili mój synek raczkuje, wstaje
      i próbuje chodzić przy meblach smile Najwazniejsze to byc dobrej myśli, i wierzyć
      że będzie dobrze!!!! Trzymam kciuki!!!!
    • szymus4 o 15,10 dzisiaj mija już 5 doba życia 21.05.07, 14:58
      rozmawialiśmy dzisiaj z dr. Mironiku, byłą ordynator oddziału niemowlęcego
      szpitala bródnowszkiego, która zajmuje się naszym starszym synkiem Gabrielem i
      ratuje takie maluch jak Julka, wróciła pierwszy dzień po urlopie i powiedziała
      nam że spodziewała się ze Julka gorzej wygląda. Mowiła o tym również że dobrze
      ze są niskie ciśnienia utrzymywane, i mała sobie nieźle radzi jak na takiego
      malucha. Także dzisiaj wyszłam ze szpitala jak na skrzydłach, bo poczułam się
      naprawdę dumna ze swojem mlautkiej kruszynki Juleńki. Powiedział ze oby tak
      dalej to będzie nieźle. Odrzywianie bez zmian, kupki dziś jeszcze nie było,
      0.5ml co 3 f i brzuszek już nie jest wzdęty, więc kontynują. Mówiła że się nic
      nie przyśpieszy i trzeba czasu. Więc czekamy. Mam nadzieję że takie wylew się
      nie powiększy ani przewód botala się nie otworzy, niestety wspomniała że często
      się otwiera. Na dziś to tyle.
      Ania
    • omadzia5 Re: WCZORAJ URODZIŁAM JULIĘ 25, 660g POMOCY 21.05.07, 15:24
      Witam Aniu.
      Ja urodziłam moją Julcię w 25 tyg z wagą 760 gr- 26 01 07 . Na początku było
      sporo nerw i zawirowań. Raz dobrze a raz gorzej.Julcia leżała prawie 2 miesiące
      na OITN a póżniej 1.5 miesiąca na patologii noworodka .Właśnie 04 maja 07
      zabrałam ją do domku z wagą 2750 i ma się naprawdę dobrze . Dzisiaj będąc u
      lekarza waży 3250 .Nie ma żadnych problemów i Ty tez musisz byc dobrej myśli
      tylko to daje nadzieję .Jak chcesz wiedzieć coś więcej albo masz jakieś pytania
      pisz :
      omadzia5@tlen.pl TRZYMAJ SIĘ I BĄDZ DOBREJ MYSLI.

      Magda z Julcią.
      • szymus4 Pierwszy tydzień za nami 23.05.07, 20:07
        Niestety, albo i dobrze że waga spadła, teraz waży 600g, ale zwiększyli
        ilość podawanego mleka(znaczy że nie ma zalegań tego co podają i wydala i że
        może nie powiększa się wylew w mózgu), bo na szczęście brzuszek miękki i znów
        śladzik kupki-ale to brzmi co, a ja marzę o mega kupsku mojej kruszyny-to
        naprawdę zanaczyło by że jelitka ruszyły. Gorzej że nie jest najlepiej z
        krzepliwościa, krwi bo tu wątroba niedojrzała ,więc nie produkuje dość dużo
        jakiś czynników krzepnięcia, kiedy była badana to był wylew 2 st, ale daj boże
        żeby się nie powiększył przez to kiepszkie krzepnięcie krwi. Tu się ważą losy
        mojej małej i jej zdrowia w życiu późniejszym. Tak się boję, słyszałam że
        wszystkie wczesniaki mają wylewy , ale niektóre mamy pisza że ich dzieci ich
        unikneły, czy tak jest rzeczywiście, czy może wylew był nie w porę zdjagnozowany
        i zdażył sie wchłonąć??? czy coś takiego jest możliwe??? Teraz zwiększają jej
        karmienia mlekiem z 0.5ml, do 1.5ml co 3 h, podobno nie ma zalegań, brzuszek
        miękki, ale mega kup też nie ma to skad oni wiedzą że jelitka podjeły pracę???

        ach i udało mi się rozchulać laktację, ściagam z dwóch piersi razem po około
        100-130ml. Do tej pory wypijał to Gabryś, ale teraz lekarka kazał mrozić i robić
        zapsy, coby było jeśli straciłabym pokarm. A jak małego parmię z butelki naewt
        zwykłym piciem to mam wypływ pokarmu haj słucham jego ssania-ach ta przyroda.
        Albo ja płacze.

        dzieki za wsparcie i odp na pytania, proszę o jeszcze
        Ania
        • traganek Re: Pierwszy tydzień za nami 23.05.07, 20:32
          Moje bliźniaki 26tc nie miały wylewów ale przez niedotlenienie mają poszerzoną
          przestrzeń przymózgową o 2 mm
        • minkapinka Re: Pierwszy tydzień za nami 23.05.07, 20:46
          Z tego co pamietam, wylewy postepuja tylko w pierwszych kilku dobach, po
          tygodniu nie ma juz takiej mozliwości. Nie martw się, jak na tak malutkie
          dziecko wszystko wyglada dobrze, najwazniejsze, ze stan jest stabilny, bo cudów
          na tym etapie nie nalezy oczekiwac.
          Trzymam kciuki!
          Moja córka z 25tc miała wylewy III stopnia i jest zdrowa, nie była nawet
          rehabilitowana.
          • szymus4 dzięki że mi to piszesz tak się boję 23.05.07, 22:28

            • u_brzoska Re: dzięki że mi to piszesz tak się boję 23.05.07, 22:47
              Witam
              i przytulam. O wylewach tez mowiono nam, ze po pierwszych kilku dniach juz nie
              zwiekszaja sie, a obserwuje sie je pod katem wchlaniania.
              Dbaj o laktacje, to dla twojej malenkiej bardzo wazne. Zobaczysz, jeszcze
              rozplyniesz sie z rozkoszy jak malenstwo bedzie ssac twoja piers. Trzymam za
              was bardzo mocno, poczatki zawsze sa trudne, ale wazne ze jelitka pracuja, kupa
              niedlugo bedzie wieeelka.
              Badz dzielna.
        • ewcians Re: Pierwszy tydzień za nami 23.05.07, 23:28
          Witaj Aniu.
          Jeśli chodzi o spadek wagi - to normalne, że waga noworodka (nawet donoszonego)
          przez pewien czas po porodzie spada - później zaczyna się faza przybytku - także
          bądź spokojna w tej kwestii.

          W kwestii wylewów i ich rozpoznania, uniknięcia itd.
          Moja Córcia uniknęła wylewów - więc nieprawdą jest, że każdy wcześniak je ma.
          Mój Synek dostał leciuśkiego wylewu podczas ciężkiej posocznicy. Ale nie
          zdiagnozowano go - dopiero torbielki powylewowe w mózgu świadczyły o tym, że
          takowy miał miejsce. W karcie informacyjnej ze szpitala nie ma słowa o wylewie,
          za to jest wzmianka o torbielkach. Tak więc - przynajmniej mnie się trafiło, że
          wylewu nie rozpoznano wówczas gdy nastąpił, tylko dużo później.

          Nie znam się na krzepliwości (nigdy nie informowano mnie o tym problemie), ale
          zapewne moje Maluchy również tegoż problemu nie uniknęły - przecież urodziły się
          dużo za wcześnie, więc wątroby również były niedojrzałe. Ale obecnie nie ma z
          tym żadnych problemów.

          W kwestii laktacji - SUPER, że masz pokarm! - to bardzo ważne by Julka dostawała
          Twoje mleczko! - są tam przeciwciała, które na pewno ochronią Ją przed nie
          jednym cholerstwem! a na wcześniaczki takowych czyha mnóstwo.
          Ja niestety nie miałam mleka - moja laktacja trwała zaledwie 3 tygodniesad. I
          wyglądało to wszystko tak, że po powrocie od Dzieci siadałam w wannie z
          prysznicem w łapie i laktatorem na półeczce. I tak męczyłam cyce przez 1-1,5
          h......na zmianę, gorący prysznic, masaż i laktator.....piłam herbatki, dużo
          wody i............ściągałam mleka na dnie pojemnikasad. W szczycie ściągnęłam 20
          ml. A później było już tylko gorzej...........do dziś na widok wody niegazowanej
          i herbatek laktacyjnych mnie mdlibig_grin.
          No ale - jak narazie moje Dzieci dosyć nawet sobie radzą bez mojego mleka,
          dzięki Bogu!

          Trzymam nadal za Ciebie i za Niunię kciuki
    • szymus4 MINEŁA 8 DOBA i kawałek 9 i są dwie KUPY, 24.05.07, 21:21
      kupki a nie tylko śladziki kupki, tak sie ucieszyłam na te nowiny dzisiaj na
      odwiedzinach. Podobno z krzepnieciem jest na tyle ok ze nie trzeba nic robić.
      Dziśiaj tak pięknie niunia wyciągała nóżki, nie jest zawinięta w pieluszkę tylko
      leży na niej i ma swobodę wierzgania nóżkami, tak cudnie. Reszta badań dziś nie
      była robiona żeby dać małej spokój i nie kuć bez potrzeby. dają jej spokojnie
      przetrwać przełom tygodnia. Właściwie ciesze się ze tak sobie dzielnie radzi bez
      resuscytacjii i ładnie siusia i kupkę zaczeła robić i brzuszek miękki i
      zwiększają jej do 2 ml co 3 h mleczko. Masa ciała nadal w dół 590g, choć mówią
      że te 10 g nie ma wielkiego znaczenia od wczoraj, bo wystarczyłoby dać kroplówkę
      i juz waga by się podniosła ale nie o to chodzi. Tlen utrzymują nawet poniżej
      30% i gazometrie są wporządku, a poziom ciśnienia respiratora 14.

      Dziekuję ze wyjaśnienia i prosze o modlitwy za zdrówko mojej kruszyneczki.
      Ania
      • malgos_79 Re: MINEŁA 8 DOBA i kawałek 9 i są dwie KUPY, 24.05.07, 21:25
        super !!!! trzymam kciuki za Julcie, teraz jeszcze niech zacznie przybierac na
        wadze i będzie super.
        Pozdrawiam serdecznie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka