Witam wszystkich rodziców.
Chciałabym zapytać co i w jakich ilościach jedzą wasze dzieci. Mam wrażenie, ze mój syn- trzylatek, je bardzo, bardzo dużo, zwłaszcza kiedy porównuję z dziećmi, z którymi chodzi teraz do przedszkola.
Rano kiedy się budzi wypija kubek mleka, zjada pół kromki chleba z serem bądź wędliną, do tego zjada pół pomidora. Drugie śniadanie jada w przedszkolu. Panie mówią, że je dużo- kawałki chlebka krojone z kawiorka- więc małe- ale około 4. Później obiad. W domu byly to spore porcje (np. jeden mielony kotlet, dwa ziemniaki, garść marchewki z jabłkiem). Później podwieczorek-zawsze są to owoce. I ich też dużo- np. cały kubeczek malin czy borówek. Lub duże jabłko czy kiść winogron. I kolacja. Kromka chleba, dwie dobrej jakości parówki lub jajko, warzywa, herbata z miodem i cytryną. W weekend na drugie śniadanie nie podaję pieczywa. Są zamiast tego koktajle owocowe, jogurty z owocami, kaszka z owocami.
Wydaje mi się ze to bardzo dużo.
Kiedy poszedł do przedszkola upomina się obiad w domu. Więc daję mu, ale zamiast kolacji. I staram się, aby nie była to porcja "obiadowa".
Czy to dużo? Dodam, że syn wagowo jest na około 25-50 centylu, a nie jest wysoki. Absolutnie nie jest gruby, ale konkretny. Dzieci znajomych w większości są już postury "pajączków"- chudzielce