DO ZAINTERESOWANYCH-SAMODZIELNE ZASYPIANIE

08.10.04, 09:01
mam dwa ruzne doswiadczenia jesli chodzi o samodzielne zasypianie dzieci;
1-moja corcia do 8-go miesiaca swojego zycia zasypiala bez wiekszych problemow
(w luzeczku przy smoczku)miedzy czasie przy wieczornym zasypianiu zaczela
zasypiac przy butelce z mlekiem a potem zamienila ja na butelke z piciem.Chce
was ostrzec naipozwalajcie na to ze wzgledu na zeby naszych pociech,sa duza
slabsze niz 20 lat temu i okropnie si psuja.Puzniej mala zasypiala tylko przy
butelce z piciem az do 2,5 roku,a zeby ma tak zepsute ze to temat na nastepny
post.
2-moj syn od poczatku buczal i usypialisny go na rekach albo na lezaczku.to
byl dramat w dzien 45min. usypiania i 30 min.spania a w nocy spal od 24 do 6
rano.A teraz wieczorwm zasypia sam i staram sie mu niedawac ani picia ani
mleka(zawsze daje mu to przed ceremonia zasypianie)a zasypia ze smokiem i
przy jego kolysankach.trwa to juz ze dwa miesiace.Sa mamety ze poplaluje to
stosuje metode ze ide do niego i klade go ponownie glaszcze po glowie i
wychodze po chwili,i niemusze tych czynnosci powierzac z byt wiele
razy.Gorzej jest w dzien ale i za to sie wezne a o efektach was poinfoemuje.
Mam nadzieje ze moje doswiadczenie wam w czyms pomoga a gdyby ktoras z was
potrzebowala jeszcze jakis wskazuwek to czekam na odzew.

-moje gg 8883531 lub monika.pap@interia.pl
Pozdrawiam i zycze wytrwalosci.Monika.
    • latala Re: DO ZAINTERESOWANYCH-SAMODZIELNE ZASYPIANIE 08.10.04, 21:03
      hej
      mam podobny problem jak Ty z 1szym dzieckiem. Mój synek ma 2lata i 2 miesiące i zasypia tylko z butelką z piciem i nawet w nocy jeszcze się na to picie budzi. Mam pytanie jak to się skończyło... tzn. czy Twoje dziecko samo się tego oduczyło czy Ty miałaś jakieś sprytne sposoby. Jakbyś mogła to daj znać.
      Pozdrawiam Aneta gg 2164620
      • ivette2 Re: DO ZAINTERESOWANYCH-SAMODZIELNE ZASYPIANIE 09.10.04, 19:15
        witajcie,
        \Nie wiem jak wy to robicie ale ja moja 14 m-czna córke od urodzenia usypiam na rekach i inaczej jest to niemozliwe.\Od miesiaca wieczorami klad e sie tylko obok niej na moim lozku i tak leze az zasnie. \czasami to trwa nawet 1,5 godziny, a jej wiercenie sie i przewracanie doprowadza mnie doszalu.\\Probowalam wychodzic z pokoju jak pije wieczorne mleczko, ale nie minie pare sekund a ona juz mnie woła.
        \Pomozcie, dobrze ze ona nie jest taka ciezka to noszenie jej nie jest az tak uciazliwe.
        • kaczka24 Re: DO ZAINTERESOWANYCH-SAMODZIELNE ZASYPIANIE 09.10.04, 19:40
          witaj
          ja tez usypiałam mojego synka od urodzenia na rękach ale jak skończył rok to jakoś samo tak wyszło że wołał mama picia ja mu je dawałam a on podczas tego picia usypiał i przestałam robić "husiu husiu" ale za to dziecko teraz nie potrafi inaczej zasnąć jak tylko przy butelce picia - jest to sok więc ząbki już zaczęły mu się psuć a nie potrafię go od tego oduczyć.
          pozdrawiam Aneta mama i Hubert(2lata)i?(19tc).
          • monika.pap Re: DO ZAINTERESOWANYCH-SAMODZIELNE ZASYPIANIE 11.10.04, 16:39
            No to juz wiecie czym grozi zasypianie z butelka ale ja nie o tym.
            Mowilam ze jak uda mi sie nauczym malego samodzielnie zasypiac w dzien to sie z
            wami podziele no i mam sukces,moj synek zasypia wkoncu po 9 mies.sam i w dzien
            i w nocy,bez kolysania uf...jaka ulga.Teraz czekam na wasze sukcesy.Metoda
            podnoszenia i kladzenia sprawdza sie polecam .monika moje gg 8883531
            • werbena11 Nasze doswiaczenia 11.10.04, 20:48
              My zastosowalismy nauke samodzielnego zasypiania gdy Helena skonczyla 6 mies. i
              dosc mielismy kilkugodzinnych harcow nocnych, spania w dzien, pobudek na mleko
              itp. Wlasciwie w nocy zawsze umiala po pare godzin spac w swoim lozeczku,
              zwlaszcza po mleczku, staralam sie ja uczyc przebywania kolysce lub lozeczku od
              poczatku, po kamieniu piersia zawsze ja tam odkladalam.
              Najpierw ustalilam plan dnia, ograniczylam spanie do 2 razy w ciagu dnia,
              terminy posilkow, wstawilismy lozeczko do drugieg pokoju z naszej malzenskiej
              sypialni. I metoda usnij wreszcie czy jak ja zwal (mialam ksiazke Kazde dziecko
              moze nauczyc sie spac); wchodilismy i uspokajalismy co 2, 3, 5, wlasciwie
              czesciej niz pisali. Pierwszy dzien 40min walki, drugi 10, trzeci 0- pelen
              sukces. Jednak budzila sie w nocy na mleko- zaczelam futrowac w ciagu dnia,
              doszlam do 8-9 sloikow dziennie, przestala sie budzic w nocy.

              jesli chodzi o spanie dzienne nauczyla sie spac na dworze, nawet na mrozie, jak
              probowalismy polozyc ja w dzien do lozka wrzeszczala i patrzyla na nas jak na
              mordercow. Spala tylko w wozku, na balkonie lub tarasie, nawet jak -30st.
              mrozu, okrywalismy wtedy koldra, kocem i w tym kokonie spala.

              Tych metod nie polecam matkom karmiacym, bo tu trzeba konsekwencji, wszystko
              dziala juz na drugi, trzeci dzien, ale karmienie piersia jest na zadanie i jak
              tu utrzymac konsekwencje.

              Jestesmy szczesliwymi wyspanymi rodzicami, ktorych corka sama umie zasypiac od
              6 mies zycia, warto bylo ja tego nauczyc.
Pełna wersja