Dodaj do ulubionych

W prywatnym przedszkolu w Szczecinie biją dzieci!

07.12.04, 18:15
W przedszkolu Uśmiech w Szczecinie doszło w ostatnim czasie do fali przemocy
nauczycieli w stosunku do dzieci. Dwie panie z dwóch róznych grup wiekowych
uderzyły dzieci, w przypadku jednego dziecka sprawa jest prosta , poniewaz są
świadkowie. Matka drugiego ( autorka tego listu) niestetu nie dysponuje
konkretnymi dowodami, poza skargą dziecka(które wcześniej nie znało przemocy
cielesnej) oraz zachowaniami lękowymi (których wcześniej nie miało). Mimo
próby pokojowego załatwienia sprawy z nauczycielką, matka dziewczynki została
wyzwana i obrażona(szkoda o tym pisać) . Pani dyrektor umywa ręce . O zgrozo
cały horror rozgrywa sie w przedszkolu prywatnym(560 zł miesięcznie). Proszę
o kontakt z rodzicami których dotknął podobny problem. Moim zdaniem można coś
z tym zrobić tylko wspólnie z innymi.
Obserwuj wątek
    • stasimonka Re: W prywatnym przedszkolu w Szczecinie biją dzi 08.12.04, 17:24
      niestety nie potrafię ci pomoc
      ale chcialabym wyrazic swoja opinię na ten temat ...
      jestem naprawde wzburzona takim zachowaniem nauczycielek, ale musze
      stwierdzic,ze niestety wiele osob wybiera zawód pedagoga,mimo,że nie maja do
      tego predyspozycji
      studiuję pedagogike i naprawde bylam bardzo zdziwiona poznając osoby ze swojej
      grupy > moim zdaniem pedagog ponad wszystko powinien byc czlowiekiem ulozonym ,
      majacym wysoka kulture osobistą> dziewczyny przeklinające bardzo, wulgarne, nie
      potrafiace odnaleźć się w zespole ... nie wyobrażam sobie ich w kontaktach z
      dziecmi

      walcz o prawa swojego malucha!
      zrób wszystko,aby nauczycielka spotkjala sie z konsekwencjami swojego zachowania
      jeżeli twoje dziecko ma już stany lękowe to domyslam się,ze to nie był klaps, a
      jakieś inne przejawy przemocy, ktore mogą wplynąć na psychike dziecka
      pozdrawiam
      Magda
    • obserwatorzboku Re: W prywatnym przedszkolu w Szczecinie biją dzi 07.01.05, 13:39
      Świadkowie są i owszem , ale wulgarnego zachowania się . Słownictwo użyte przez oboje rodziców dało całkowite świadectwo o nich. Najpierw patrzcie na swoje podwórko - domowe , potem jak się jest w porządku możecie patrzeć trochę dalej. Współczucie dla grona pedagogicznego.
      • barbin Re: W prywatnym przedszkolu w Szczecinie biją dzi 07.01.05, 22:40
        Obserwatorzezboku, o czym Ty piszesz?
        Nawet jeżeli masz coś do zarzucenia rodzicom, to czy możesz w ten sposób
        usprawiedliwiać bicie dzieci przez wychowawczynie?
        Współczucie dla grona pedagogicznego, za to, że minęło sie z powołaniem.
        • smoku888 Re: W prywatnym przedszkolu w Szczecinie biją dzi 07.01.05, 22:53
          Nie rozumiem na jakiej podstawie ktoś oskarża nauczycielki. Nikt nie zapytał
          nikogo o zdanie. Przyłatano tylko etykietę (bijących dzieci) wszystkim osobom
          pracujacym w tym przedszkolu.Ludzie czy wy nie widzicie, ze na forum gazety
          można napisać wszystko co sie podoba, a Wy wszyscy to łykacie jak świeże
          bułeczki.Np. bzdura pierwsza - czesne 560 zl. Sprostowanie 500 zl i to, że
          dyrekcja umywa ręce. Nieprawda, zrobiła wszystko co powinna była zrobić. Ludzie
          skończmy z aferami zajmijmy sie tym co naprawde ważne!
          • barbin Re: W prywatnym przedszkolu w Szczecinie biją dzi 07.01.05, 23:06
            A Ty Smoku chyba uczęszczasz do tego przedszkola razem z Obsrwatoremzboku :}}}
            • obserwatorzboku Re: W prywatnym przedszkolu w Szczecinie biją dzi 08.01.05, 19:56
              Zdarza mi się bywać w tym przedszkolu i obserwować różne zdarzenia oraz reakcje. Myślenie nie sprawia mi bólu, jak niektórym. Trzeba umieć rozróżnić rzeczywistość od fantazji.
            • cyra7 Re: W prywatnym przedszkolu w Szczecinie biją dzi 10.01.05, 21:17
              Nie rozumiem dlaczego problem nie dotyczy państwowych placówek? Chyba tu tkwi
              problem...
    • miriam_b Re: W prywatnym przedszkolu w Szczecinie biją dzi 08.01.05, 21:49
      to co tutaj widzę świadczy tylko o jednym,iż pedagodzy przedszkolni(jak to się
      mówi panie przedszkolanki)poprotu są wybierane w sposób jak każda inna osoba
      starająca się o konkretny zawód(górnik,lekarz,hydraulik)poprostu papierek i
      koniec!!!ten zawód według mnie powinien być w szczególny sposób tarkotwany
      inaczej,zarówno przy wyborze,potem na studiach ,egzaminach i przyjęciu do pracy!
      Tak nie jest!!!!!!!!!!!mam dziecko w przedszkolu,mała jest wrażliwa bardzo i
      uczuciowa,i dlatego dla mnie słownictow używane w kierunku dziecka
      typu....tchórz...fajtłapa...ciapa...są jak najbardziej nie na miejscu!!!od
      wychowania jestem ja!!!a przedszkolanka od pilnowania przedewszystkim!!!!!!!!na
      szczęście u nas w przedszkolu jestem osoba znaną,publiczną i przy każdym
      zwróceniu uwagi wychowawczyni tłumaczą się jak mogą i spuszczają uszy po sobie
      i robia wszystko żeby bnie było afer!!!a byc powinny!!!!bo to co sie tam dzieje
      to koszmar ale też sobie nie mopgę pozwolić na zbyt dużo!!!bo zaraz jak to sie
      mówi pójdzie po nazwisku!!!a jeśli mam mówić nie obraając innych przedszkolanek
      to czy mam podać dokładny adres???nazwsiko dyrektorki i wychowawczyni która
      ponoć stosuje przemnoc(na szczęście nie wobec mojej córki bo by sie za bardzo
      bali)ale z tego co słyszałam od innych matek właśnie to był powód przeniesienia
      dziecka do innego przedszkola.....w przedszkolach nie jest dobrze ,a nawet żle
      i będzie jeszcze gorzeh jeśli na studia pedagogiczne będą szły dziewczyny które
      przed rodzicami grają aniołki a jak tylko rodzic zniknie z oczu to wychodzi ICH
      wychowanie,ICH słownictwo i ICH wulgaryzmy!!!!!ktoś wyżej pisał że najpierw
      trzeba patrzeć na własne podwórko....patrzenia na swoje podwórko doprowadziło
      mnie do tego że moje dziecko wiecznie było bite bo samo nie umiało oddać
      obrażane bo samo nie wiedziało w ogóle co oznaczają te słowa...i niestety
      musiałam zacząć uczyć córkę zasad panujących w przedszkolu!!!ktoś cię uderzy
      oddaj dwa razy mocniej a przy każdym "słownictwie"przedszkolanki to córka
      zwraca jej uwage!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!czy tak byc
      powinno??????
      • herr2 Re: W prywatnym przedszkolu w Szczecinie biją dzi 17.01.05, 16:18
        Miriam, -pofatygowałem się i przeczytałem Twój pierwszy post (tak z ciekawości,
        żeby wiedzieć jak też nasza "inkwizytorka" zaczęła swoje "gromy"). Dziewczyno!
        Ratunku!, Gdzie Ty to swoje dziecko prowadzasz?! Zabierz je stamtąd
        natychmiast! Nic dziwnego, że na myśl o przeszkolu dostajesz wysypki. Ale
        zapewniam Cię, że jest też inaczej!
        P.S. -spuszcza się ogon (a właściwie podkula), natomiast uszy kładzie się po
        sobie, ale to szczegół! smile
    • cyra7 Re: W prywatnym przedszkolu w Szczecinie biją dzi 10.01.05, 20:23
      jakie bicie???? -te wymysły dzieci to efekt bezstresowego wychowywania.
      dzieciaki wymyślają,żeby zwrócić na siebie uwagę zapracowanych rodziców.
      • miriam_b do cyra 10.01.05, 22:31
        jaaasneee...a te molestowane to tez sobie wymyślają bo numer z biciem w
        przedszkolu nie wypalił co?????jak ktos nie ma wytłumaczenia to lepiej na
        dzieci zwalić...bo nie oddadzą na tyle głupawosmile
    • przedszkolak2 Re: W prywatnym przedszkolu w Szczecinie biją dzi 10.01.05, 22:03
      Jestem sobie psedkolacek- z prywatnego w Szczecinie,
      nie grymasę i nie płacę- kiedy mnie panie biją.
      A moja dobra pani nazywa się Cyra casem Smok, a casem Obserwatorzboku
      i ona bardzo nie lubi, kiedy się o niej żle w necie pisze.
      • miriam_b Re: W prywatnym przedszkolu w Szczecinie biją dzi 10.01.05, 22:29
        no trudno...jak ktoś sobie na to zasłużył to sie o nim żle mówi...taki to juz
        lossmilesmilesmilesmile
      • cyra7 Re: W prywatnym przedszkolu w Szczecinie biją dzi 13.01.05, 10:17
        Jeżeli ktoś ma inne zdanie od Twojego to już jest "be"-gratuluję.
        Może jeszcze to bite dziecko jest Twoim dzieckiem? Życzę powodzenia na
        przyszłość...
        Jak stać Cię na prywatne przedszkole to stać Cię pewnie też na opiekunkę do
        dziecka w domu-wszystkim to wyjdzie to na dobre(no może za wyjątkiem
        opiekunki)!!!
        • miriam_b Re: W prywatnym przedszkolu w Szczecinie biją dzi 13.01.05, 22:31
          zdanie inne jest "inne "ale twoje jest nienormalne...wczoraj byłam swiadkiem
          jak pani "x"szarpała synka znajomej..!!!i napewno zrobiła to ostatni raz..bo
          nastęonym jak my ją szarpniemy to zapomni języka w gębie i swojego
          dotychczasowego wizerunku...na co mnie stać to moja sprawa...a innych widocznie
          nie było stać na inne studia jak pedagogika wczesnoszkolna zaocznie bo jakoś
          minęli się z powołaniem pracy resocjalizacyjnej...!!
          • cyra7 Re: W prywatnym przedszkolu w Szczecinie biją dzi 14.01.05, 11:00
            Ciekawi mnie tylko jedno. Czy mamy, które tak odważnie wypowiadają się na
            łamach gazety w internecie,będą miały odwagę tak samo odważnie przeprosić całe
            przedszkole, o którym mowa, jeśli opisane historie okażą się nieprawdziwe?
            Skoro pani "x" szarpała dziecko to dlaczego jeszcze nie zgłosiłyście faktu na
            policję. Przecież możecie panią posądzić o molestowanie czy coś w tym stylu(wam
            wszystko jedno byle była sensacja).
            • miriam_b Re: W prywatnym przedszkolu w Szczecinie biją dzi 14.01.05, 20:25
              masz chore opinie...najwyrazniej nie masz dziecka w przedszkolu...a po drugie
              jakbys czytała uważniej to byś zauważyła że piszę o swoim
              przedszkolu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!i swoich wychowawczyniach...a poza tym
              nikogo bym nawet nie przeprosiła...bo ja zwróciłam wtedy uwage i to ostro!!!!i
              przy wszystkich...!!i co najwyżej musieliby mnie przepraszać za sowje
              zachowanie..tpwje wypowiedzi świadczą o tym że byłabys ostatnia osoba która
              mogłaby zajmować sie dziećmi...zreszta jak większość przedszkolanek niestety...
    • kamma5 Re: W prywatnym przedszkolu w Szczecinie biją dzi 10.01.05, 22:58
      A autor tego postu pyta co można z tym zrobić?
      Odpowiem: Zgłosić ten fakt na policję.
      • marzenna38 Re: W prywatnym przedszkolu w Szczecinie biją dzi 12.01.05, 17:22
        Tak się składa, że sama jestem nauczycielką i miałam dziecko w tej właśnie
        placówce. Wydaje mi się, że wielu z Was wypowiada siE na temat ludzi, z którymi
        nie mieliście i nie będziecie mieli wspólnego. Ja sama nie mogłam znaleźc
        odpowiedniej placówki dla swojego dziecka (jest chore) a w tym właśnie
        przedszkolu mój syn znalazł fachową opiekę za co serdecznie dziękuję panią.
        Nauczycielki znam, do dziś utrzymuję z niektórymi kontakt i naprawdę żal, że
        przypieliście im łatkę "BIJĄCYCH".Znam także tamtejszą panią dyrektor i.......
        pozostawia ona wiele do życzenia. Gdyby nie nauczycielki nie byłoby tam dzieci.
        A uwaga o zgłoszeniu na policje jest trafna- skoro ta matka została tak źle
        potraktowana a dziecko bite TO DLACZEGO NIE ZGŁOSIŁA TEGO ODPOWIEDNIM WŁADZĄ
        TYLKO ROBI SENSACJĘ W INTERNECIE?
        • sweet.joan Re: W prywatnym przedszkolu w Szczecinie biją dzi 14.01.05, 08:43
          Nie jestem czepialska, ale jak widzę, że pisze to nauczyciel... Dziękuję
          paniom, odpowiednim władzom. Ja rozumiem, że to może gwarowe, ale...
          • gag10 Re: W prywatnym przedszkolu w Szczecinie biją dzi 14.01.05, 09:34
            Dziewczyny, ja co prawda nie mam dziecka w tym przedszkolu, mój idzie od
            września, też jesteśmy ze Szczecina i powiem Wam tylko jedno: ja po
            stwierdzeniu że taka sytuacja miała miejsce w stosunku do mojego dziecka
            narobiłabym afery gdzie sie da łącznie z kuratorium i na pewno zabrałabym
            dziecko z takiej placówki bo inaczej nie mogłaby spokojnie pracować. Pozdrawiam.
    • agoda10 Re: W prywatnym przedszkolu w Szczecinie biją dzi 14.01.05, 11:47
      Mieszkam w miejscowości mniejszej od Szczecina.Jakiś czas temu dyrektor
      przedszkola, znajdującego się na terenie miasta(do którego chodzi moje
      dziecko), polecilił paniom przedszkolankom aby ograniczyły kontakt z dziećmi do
      słownego. Więc teraz sprawa jest prosta-jak dziecko upadnie to pani mówi nie
      płacz,nie przytulając go(rezultat: dziecko płacze tak długo aż rodzic przyjdzie
      je odebrać),jeśli chce skorzystać z toalety też musi sobie samo radzić, nawet
      kosztem dodatkowego prania bielizny w domu, itd...Może wyjście nie jest
      najlepsze, ale przynajmniej nikt nie posądza nikogo o nic. Rodzice dzieci nie
      są zadowoleni,a przecież sami do tego dążyliśmy...
      Niech to będzie radą dla pani dyrektor.
      • zdegustowany1 do agoda 10 14.01.05, 15:09
        To może i dobry pomysł: dla nauczycieli, żeby nie dotykać dziecka, nie pomagać
        w toalecie, nie przebierać. Ale co powiecie na dziecko które np. zrobi kupę o
        powiedzmy 10.00 rano, a mama przchodzi po nie dopiero o 17.00. Dopiero posądzi
        się nauczycielki o znęcanie a nie tylko o molestowanie czy bicie. A np. jak
        dziecku jest przykro, że nie ma rodzica i chce sie przytulić (dzieci w
        przedszkolu potrzebują miłości pani - w końcu spędzają tam większość dnia, to
        co nauczycielka ma powiedzieć won! A tak na marginesie - mamusie jakie Wy
        jesteście bez serca, biją Wam dzieci a Wy z uporem maniaka zaprowadzacie je do
        tego samego przedszkola. Pozdrowienia dla wszystkich nauczycieli.
    • thistle1 Re: W prywatnym przedszkolu w Szczecinie biją dzi 15.01.05, 17:14
      ło matko!ale Wy macie zdanie o przedszkolankach!czasem tu zaglądam i po prostu
      mi się nawet denerwować nie chcesadzakaz dotykania dzieci-to bójda wyssana z
      palca do zrobienia sensacji na forum,w przedszkolu NIE DA SIĘ nie dotknąć
      dziecka,pomoc dziecku jest na porządku dziennym,w myciu,ubieraniu,nawet
      sadzaniu przy stoliku,u 3-4-latków na porządku dziennym jest wycieranie
      dziecka ,gdy skorzysta z toalety i żadna nauczycielka się nie buntuje,nie
      wyobrażam sobie posłać do domu dziecka w brudnych majtkach,byłaby afera na całe
      przedszkole a w prywatnym strata rodica do płacenia czesnego,gdyby zabrał
      dziecko z przedszkola.pracuję w prywatnym i tu rodzic jest dla pani dyrektor
      święty.współczuję nauczycielkom mieć kontakt z... WAŻNYM,jak to dała do
      zrozumienia jedna mama wypowiadająca się w tym wątku,z dziećmi WAŻNYCH trzeba
      się cackać choćby nie wiem jak wchodziły nam na
      głowę,bo...kasa,popularność,tel ewizja.z jednej strony zbytnie rozluźnienie
      dyscypliny w domach,chamstwo i agresja szerzy się nawet u 6-latków,z drugiej
      strony bezradne nauczycielki,nie pochwalam bicia,ale jestem w stanie zrozumiec
      nauczycielkę,ktora nie wytrzyma i da dziecku klapsa,moje nerwy też czasem wiszą
      na włosku,mam na to inny sposób,po prostu wychodze z sali i biorę 10 oddechów
      albo daję dziecku zabawy dowolne ,aby ochłonąc a potem rozmawiam.ale jestem w
      stanie zrozumieć nauczycielki,ktore nie mogą opanować się,choć nie pochwalam
      bicia,w swojej karierze obserwowałam wiel nauczycielek i wiele razy zdarzyło mi
      się widzieć,jak nauczycielka daje dziecku klapsa,nie oszukujmy się, a
      mamy,które tak psioczą na nauczycielki nich same spojrzą najpierw na siebie,ile
      razy w ciągu roku ponoszą ich nerwy,one mogą,''przedszkolanki'' nie.niestety
      postęp idzie do przodu,dzieci są pewniejsze siebie niż 20 lat temu,liberalnie
      wychowywane,grupy przedszkolne liczne,nie oszukujmy się ,w grupie liczącej 30
      dzieci nierealne jest demokratyczne wychowanie,trzeba dopasowac metody
      wychowawcze do warunków.na palcach jednej ręki moge policzyć rodziców normalnie
      wychowujących swoje dzieci.ale krytykowac i poniżać na forum każdy umie.
      pani pracująca z Waszym dzieckiem to nauczycielka po studiach,niekiedy po wielu
      kursach,podyplomówkach,licho opłacana,zapracowana,nic dziwnego,że ją ponosi,ona
      jest za to winna,że takie a nie inne są warunki w polskiej oświacie?
      inna sprawa-do tego zawodu MAŁO kto się nadaje,ze świecą szukać
      dobrej ''przedszkolanki'',bo te mądre nie sa takie głupie,aby owalać za
      rodziców całą robotę w złych warunkach i nedznej wypłaciesad
      • miriam_b Re: W prywatnym przedszkolu w Szczecinie biją dzi 16.01.05, 11:18
        przepraszam bardzo!!ale sytuacja w polskiej oswiacie zawsze była jest i będzie
        tragiczna,więc jeśli ktoś wybierał taki zawód to napewno nie z powodów
        finansowych i napewno wiedział jaki czeka go los...w związku z powyższym znaczy
        to że taki zawód wybiera się z powołania...albo przynajmniej powinno bo z
        powołaniem to jest niestety jak u księży..jest przez pierwsze dwa trzy lata a
        potem to już rutyna,nerwy,nuda...itd...mmnie naprawdę nie obchodzą inni rodzice
        czy oni przeklinaja w domu czy uczą chamstwa...na to nie mam wpływu i to akurat
        to nie jest dla mnie argument według którego przedszkolanki mogą sie
        tłumaczyć...tak jak wspomnałam od wychowania jestem JA!!!!i są od tego inni
        rodzice,w przedszkolu dziecko ma być pilnowane..ma byc pod opieką...nikt nie
        daje do przedszkola dziecka dlatego że chce(poza wyjątkami)ale większość matek
        bo musi!!!!!wiele bym dała żeby córka nie musiała chodzić do
        przedszkola...jestem też mzuszona akurat na takie przedszkole bo wszystkie inne
        (a było ich bliziutko jeszcze 4)zostały pozamykane!!!więc nikt z matek w moim
        rejonie nie ma wyboru chyba że dowożenie do sąsiedniego miasta!!!albo do
        centrum gdzie przeprawa trwa jakąś godzinę!!!!!!pracujące mamy nie mają takich
        możliwości....ale ja płacę też niemałe pieniądze za to żeby dziecko było pod
        dobrą opieką!!!!"dobra" i "opieką"to pojęcia ktorych większość przedszkolanek w
        ogóle raczej nie zna...a co do bicia i braku wytrzymałości żaden fakt nie jest
        wytłumaczeniem dla przedszkolanki aby uderzyć dziecko!!!!do tego jak każdy wie
        nie powinien mieć prawa nawet rodzic!!!a jaki dają nam przykład w takim
        razie "wykształcone"w tym kierunku osoby????
        • przedszkolak2 Do Miriam 16.01.05, 13:15
          Przepraszam, Miriam, a Ty kim jesteś z zawodu, że masz tyle do powiedzenia na
          temat innych, ich kompetencji i powołania? Zdecydowanie nie zgadzam się na
          bicie dzieci w przedszkolu, jeżeli coś takiegi się zdarzyło (bo z całą
          pewnością nie jest to przedszkolna reguła), należy o tym mówić i napiętnować.
          Jednak czytając Twoje posty, uważam, że wszystko co Ty możesz z siebie dać, to
          wieczne roszczenia, wymagania i pretensje. Czy z Twojej osoby Społeczeństwo ma
          aż tak wielki pożytek?
          • malgosiek2 Re: Do Miriam 16.01.05, 13:34
            No jak to przedszkolaku2 to przecież znana postać publiczna jak napisała miriam
            (bo o nią chodzi)więc wszystko jej można.
            A swoją drogą to fakt miriam tylko krzyczy na wszystkich i stawia
            mnóstwo !!!!!!!!,a tak naprawdę to nie liczy się z niczyim zdaniem.
            Moje dziecko też chodzi do prywatnego przedszkola(innego niż tu piszą) i jestem
            z niego bardzo zadowolana nawet gdy pani wychowawczyni trzyma dyscypilnę bo by
            dzieciaki weszły jej na głowę(są to 6 latki),żywe dzieci.Jak niby bije się
            dzieci to należy zgłosić to odpowiednim służbom,które się tym zajmą,a nie
            wdawać się w "pyskówkę" o ile mniej nerwowy będzie ten świat.
            Pozdrawiam gorąco i serdecznie Gosia
            • malgosiek2 Re: Do Miriam 16.01.05, 13:37
              Aha zapomniałam dodać,że zaraz mi się oberwie od szanownej miriamsmile)i polecą
              niewybredne komentarze,więc jestem na to przygotowanasmile)
              • przedszkolak2 Re: Do Miriam 16.01.05, 13:42
                Ja też.
                • miriam_b Re: Do Miriam 16.01.05, 14:17
                  no przepraszam ale z plebsów nie pochodzę...smilewięc jakieś wyzwiska których się
                  spodziewacie to nie ode mnie....po drugie zawód:farmaceuta...poza tym
                  prowadziłam bezpłatne zajęcia językowe dla dzieci w naszym domu dziecka..i
                  naprawdę bardzo mało wnoszę pożytku dla społeczeństwasmilesmilesmilejak szlag!!!smileale
                  moje zdanie jest takie...nie spotkałam do tej pory przedszkolanki z
                  powołania....i nikt mnie nie przekona że te wszytskie 60-letnie prawie bebcie w
                  przedszkolu(przynajmniej naszym)to ukochane panie...mam doświadczenia takie
                  jakie mam i nikt mi ich nie zmieni...dla mnie obecne panie wychowawczynie
                  drepczą w przedszkolu byle do emerytury a co niektóre młode walczą na zaocznych
                  żeby tylko zwiać z przedszkola...jakby tego było mało mam znajomą-
                  przedszkolankę młodą ,która po wyjściuz pracy jak do mnie dzowni to
                  zaczyna...."no skończyło mi sie piekło na dziś jutro biorę gaz łzawiący"no to
                  niby o czym to świadczysmilepiszczie sobie co tam chcecie..ja mam jedno zdanie na
                  temat osóbek z przedszkola...niepodoba się????to jak to się mówi vara
                  stamtąd..ja tam nikomu nie karze pracować mogą iść ulice sprzątać bo nie ma
                  kto...i juz nie będą się użerać z dziećmi i mamami...a dwa płacę-żądam,niepłacę-
                  to się nie rzucamsmilei już..pozdrowionka do wszystkich przedszkolanek....oby
                  zaczęły myśleć..głową...
                  • malgosiek2 Re: Do Miriam 16.01.05, 14:29
                    To przenieś swoje dziecko do mojego przedszkola tam są same młode panie
                    przedszkolanki po studiach wszystkie mają mgr.i też studia podyplomowe są po
                    glttodydaktyce i wieli innych kursach podwyższających swoje kwalifikacje
                    zawodowe.
                    Czesne wynosi 608 zł jak pisałam to przedszkle prywatne też.
                    ZAWSZE możesz wypisać stamtąd dziecko i wszyscy będą zadowoleni.
                    Albo trzymaj swoje dziecko w DOMU wtedy nikt mu krzywdy nie zrobi.Gosia
                    • miriam_b Re: Do Miriam 16.01.05, 14:31
                      no może wasze jest wyjątkiem!!bo unas jest jedna jedyna pani z mgr
                      młoda..reszte pamiętam jeszcze jako moje opiekunki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!to
                      sobie wyobrażcie jakie mają metody!!!!!!i jaki wiek..
                  • przedszkolak2 Re: Do Miriam 16.01.05, 14:34
                    Miriam, każdy Twój post to jedno wielkie wyzwisko, po drugie:"uczyłam dzieci
                    bezpłatnie ...", jakie to szlachetne, tylko,że to było, minęło. Farmaceuta?
                    Jest to dość ciepła i wygodna posadka, niewielkie masz pojęcie o pracy z
                    ludżmi. Poza tym, jakoś uwierzyć nie mogę, że osoba prezentująca taki poziom
                    jak Ty mogła skończyc studia. No ale jak sama piszesz z polską oświatą jest
                    dośc kiepsko.
                    • miriam_b Re: Do Miriam 16.01.05, 14:39
                      oo i zaczyna się tu cie boli???moja ciepła posadka to codzienne nerwy z
                      lekami ...to nie podanie obiadku na stół dzieciom i nakramienie bądz
                      nie...odpowiedzialność i praca z ludzmi...a ty z kim niby współpracujesz???bo
                      ja bym z tobą nie chciała...jak współpracujesz tak z każdymi matkami to ja się
                      nie dziwię że ich tak niecierpisz i one również..poza tym mojego wykształcenia
                      się nie czepiaj-spójrz na swoje...ja tu nie wchodzę żeby wysłuchiwać obrazy co
                      do wykształcenia bo kogoś ugodziła moja"ciepła posadka"a twoja to nie???może
                      nie wykonywana jak należy ale zawsze ma się dwa miesiące wakacji no nie??
                      • przedszkolak2 Re: Do Miriam 16.01.05, 14:41
                        I tu Cię zmartwię, ja nie oświata,ja służba zdrowia.
                        • miriam_b Re: Do Miriam 16.01.05, 14:42
                          no to tłumaczy twój stosunek do farmaceutów...i do mnie..tak jak wy nas tak i
                          my was kochamysmile
                          • przedszkolak2 Re: Do Miriam 16.01.05, 14:45
                            Ja kocham wszystkich, oprócz tych, którzy mają wieczne pretensje i wymagania.
                            • malgosiek2 Re: Do Miriam 16.01.05, 14:47
                              Przedszkolaku2 i znowu masz100% racji popieram.Nie ma jak to służba zdrowiasmile)
                              Gosia
                              • miriam_b Re: Do Miriam 16.01.05, 14:51
                                a ja kocham wszystkich oprócz przedszkolanek...i sprawa zamknięta..
                                • przedszkolak2 Re: Do Miriam 16.01.05, 14:54
                                  Czy wiesz jak się taka postawa nazywa?
                                  • kamma5 Re: Ja tylko na chwilę 16.01.05, 15:08
                                    KONWENCJA PRAW DZIECKA
                                    ARTYKUŁ 3
                                    1. We wszystkich działaniach dotyczących dzieci, podejmowanych przez publiczne
                                    lub prywatne instytucje opieki społecznej, sądy, władze administracyjne lub
                                    ciała ustawodawcze, sprawą nadrzędną będzie najlepsze zabezpieczenie interesów
                                    dziecka.

                                    2 Państwa- Strony działają na rzecz zapewnienia dziecku ochrony i opieki w
                                    takim stopniu w jakim jest to niezbędne dla jego dobra, biorąc pod uwagę
                                    prawa i obowiązki jego rodziców, opiekunów prawnych lub innych ocób
                                    prawnie za nie odpowiedzialnych i w tym celu będą podejmowane wszelkie właściwe
                                    kroki ustawodawcze lub administracyjne.

                                    3.Państwa - Strony czuwają aby instytucje, służby oraz inne jednostki
                                    odpowiedzialne za opiekę lub ochronę dzieci dostosowały się do norm
                                    ustawodawczych przez kompetentne władze, a w szczególności w dziedzinach
                                    bezpieczeństwa, zdrowia, jak również właściwego doboru tych kadr oraz
                                    odpowiedniego nadzoru.
                                    • przedszkolak2 Re: Ja tylko na chwilę 16.01.05, 15:21
                                      Zgadzam się i popieram.
                                      "Zabezpieczenie interesów dziecka", ale nie jego histerycznej matki.
                                • herr2 Re: Do Miriam 17.01.05, 14:08
                                  Widzisz Miriam, bo problem w tym, że to nie Ty masz lubić przedszkolanki, tylko
                                  dzieci wink Akurat tak się złożyło, że jestem mężem przedszkolanki... Takiej, o
                                  którą walczą rodzice, żeby była dalej z ich dziećmi w następnym roku. A kiedy
                                  okazuje się, że tak jest, to mówią: "dzięki Bogu!". Ale Ty nie musisz jej
                                  lubić, -jakoś da sobie radę. Natomiast co do Ciebie, to masz chyba jakiś
                                  głębszy problem, że tak toczysz pianę. W każdym razie ja bym u Ciebie panadolu
                                  nie kupiłsmile. Pozdrówka!
                                  • miriam_b Re: Do Miriam 17.01.05, 21:51
                                    tak jak ja bym dziecka nie dała do kogoś kto ma takiego mężasmile
                                    • herr2 Re: Do Miriam 18.01.05, 15:51
                                      Odpowiedź na poziomie piaskownicy! (Przedszkolnej smile)
                  • ariana1 Re: Do Miriam 17.01.05, 22:19
                    miriam_b napisała:

                    > no przepraszam ale z plebsów nie pochodzę...smilewięc jakieś wyzwiska których
                    się
                    > spodziewacie to nie ode mnie....po drugie zawód:farmaceuta...poza tym
                    > prowadziłam bezpłatne zajęcia językowe dla dzieci w naszym domu dziecka..i
                    > naprawdę bardzo mało wnoszę pożytku dla społeczeństwasmilesmilesmilejak szlag!!!smileale
                    > moje zdanie jest takie...nie spotkałam do tej pory przedszkolanki z
                    > powołania....i nikt mnie nie przekona że te wszytskie 60-letnie prawie bebcie
                    w
                    >
                    > przedszkolu(przynajmniej naszym)to ukochane panie...mam doświadczenia takie
                    > jakie mam i nikt mi ich nie zmieni...dla mnie obecne panie wychowawczynie
                    > drepczą w przedszkolu byle do emerytury a co niektóre młode walczą na
                    zaocznych
                    >
                    > żeby tylko zwiać z przedszkola...jakby tego było mało mam znajomą-
                    > przedszkolankę młodą ,która po wyjściuz pracy jak do mnie dzowni to
                    > zaczyna...."no skończyło mi sie piekło na dziś jutro biorę gaz łzawiący"no to
                    > niby o czym to świadczysmilepiszczie sobie co tam chcecie..ja mam jedno zdanie
                    na
                    > temat osóbek z przedszkola...niepodoba się????to jak to się mówi vara
                    > stamtąd..ja tam nikomu nie karze pracować mogą iść ulice sprzątać bo nie ma
                    > kto...i juz nie będą się użerać z dziećmi i mamami...a dwa płacę-
                    żądam,niepłacę
                    > -
                    > to się nie rzucamsmilei już..pozdrowionka do wszystkich przedszkolanek....oby
                    > zaczęły myśleć..głową...

                    Słuchaj, miriam! Powiem wprost: jesteś bezczelna! Jestem "przedszkolanką" i
                    wyobraź sobie ,że myślę głową i daruj sobie tego typu bezczelne teksty
                    generalizujące wszystkie nauczycielki przedszkola! Może ty zacznij myśleć
                    głową, zamiast czym innym, bo jak na razie to zioniesz nienawiścią do
                    wszystkich "przedszkolanek" na podstawie swoich pojedynczych złych doświadczeń
                    z innymi nauczycielkami. Opanuj się kobieto!
                    • miriam_b Re: Do Miriam 17.01.05, 22:56
                      smilekochanie nie denerwuj się tak...ja ci tylko współczuję zawodu...smilezłość
                      pięknośći szkodzi
                    • herr2 Re: Do Miriam 18.01.05, 16:03
                      Ariana! -Jak widzisz nie wszyscy zasługują na to, żeby się przed nimi
                      tłumaczyć, czy coś wyjaśniać! Otworzysz się, a oni na to naplują! Daj sobie
                      spokój z tą panią! Pozdrawiam!
                      • miriam_b Re: Do Miriam 18.01.05, 21:52
                        ty najlepiej teżsmile
                        • herr2 Re: Do Miriam 19.01.05, 10:45
                          miriam_b napisała:

                          > ty najlepiej teżsmile
                          Tak właśnie zamierzam, a jeżeli powyższe wpisałaś po otwarciu swojej skrzynki,
                          to już na pewnosmile
        • thistle1 Re: W prywatnym przedszkolu w Szczecinie biją dzi 16.01.05, 14:03
          tak,masz rację miriam,z powołania ten zawód wybieramy,ale po latach braku chęci
          rodziców do współpracy człowiek się wypala.to rodzic MA wychowywać dziecko,a my
          TYLKO wspierać,a nie zastępować i nie usprawiedliwia rodzica duża ilośc czasu
          spędzana w pracy.rodzice w większości nie rozmawiają z dziećmi o świecie,nie
          podsuwają ciekawych książek,nie czytają razem z dziećmi,nie chodza na
          pscery,tylko oddają do 'przechowalni' jak buty do szewca ,płacą i wymagają
          dobrej usługi,a potem mają pretensje do ''przedszkolanek'' jak coś jest nie
          tak.Ty wogóle nie rozumiesz,jaka jest rola przedszkola.przedszkole nie spełnia
          funkcji tylko opiekuńczej,to jest głównie domena żłobków,przedszkole ma głównie
          funkcję wychowawczą,dydaktyczną,a na trzecim miejscu opiekuńczą,nie znaczy
          to,że nikt dzieci w przedszkolu nie pilnuje,bladego pojęcia nie masz o
          przedszkolu,dzieci nie można na 5 minut samych zostawić w sali,bo by ja zaraz
          rozniosły albo sobie wzajemnie krzywde zrobiły,to nierealne ,żeby dzieci nie
          pilnować.szczególnie jak wyjdziesz na spacer czy na teren,trzeba mieć oczy
          wkoło głowy,bo gdyby się coś stało dziecku,jakiś wypadek,kto by za to
          odpowiadał?nie znam żadnej nauczycielki,która byłaby tak nieodpowiedzialna,to
          co piszesz to mit.
          napisałam poprzednio,że moge zrozumieć nauczycielki,ktorym nerwy zawodzą,ale
          nie napisałam,że je usprawiedliwiam,masz rację,że na przemoc nie ma żadnego
          usprawiedliwienia,napisałam,jak ia sytuacja w oświacie i jakie problemy mogą do
          tego doprowadzić,więc mozna takie nauczycielki jedynie rozumiec,nie
          usprawiedliwiać,a kto jest bez winy,niech pierwszy rzuci kamień.
          • malgosiek2 Re: W prywatnym przedszkolu w Szczecinie biją dzi 16.01.05, 14:21
            Kobieto masz 100% racji popieram Ciebie.
            Faktem też jest jak pisałaś,że rodzice wogóle nie wspóółpracują z przedszkolem.
            Jeśli moja przedszkolanka zgłasza mi problem z moim dzieckiem to w domu dostaje
            solidną porcję "smrodku dydaktycznego"co jest dla syna bardzo nieprzyjemne i
            kara np.w postaci braku komputera.Narozrabiał u pani,która pomaga wychowawczyni
            musiał jej przynieść kwiatka i przeprosić.
            Większość rodziców też za bardzo usprawiedliwia brzydkie zachowania swoich
            dzieci wobec wszystkich,więc niech się potem nie dziwią,że dzieci są jakie są.
            POzdrawiam Gosia
          • miriam_b Re: W prywatnym przedszkolu w Szczecinie biją dzi 16.01.05, 14:23
            mit???jaki mit???ja z tym mitem walczę i nie mogę!!!bo się nie da!!!!mit
            wygląda tak że pani jest jedna do 30 dzieci...!!!!!!!!mit jest taki że ona
            chyba ma pecha bo co przychodzę to jej w sali nie ma a cała trzydziestka
            wrzeszczy....i lata po stołach ...potem jak ją znajdę w drugim
            pawilonie!!!!!!!!!!!to stoi z kawą w ręce i gada na korytarzu z
            koleżankami...raz jak się wściekłam to jej nie szukałam tylko zabrałam
            dziecko...najedli się strachu bo nie mogli znależć...i wiecie jaki miałam
            telefon wtedy???dyrektorka spytała czy dziecko było dzis w przedszkolu bo pani
            wychowawczyni nie pamięta!!!!i co to jest mit?????????????????????????ja nie
            jestem jedyną matką która sie tu skarży!!!jest nas więcej tyle że one chyba na
            forum nie chodzą!!!miałyśmy już kilkuosobowe zebranie rodziców z dyrektorką ale
            ona ma sowje racje!!!!do dziś nie wywalczyliśmy talerzy na śniadanie,nie
            wywalczyliśmy opieki conajmniej dwóch pań na spacerze!!!wyobrażasz sobie jedną
            paniąniemalże babcię z 30 dzieci na dworze ??????????bo ja własnego mogę nie
            dać rady upilnować ale oni nie...bo nie...i nie ma siły....i co to
            mit?????????????????????to cholernie aktualny mit!!!!!!!!!!i mi wmawiacie że ja
            mam się cieszyć z tego przedszkola i dziękować Bogu że przedszkolanka mi
            dziecka nie zabije????no dziękuję!!!
            • malgosiek2 Re: W prywatnym przedszkolu w Szczecinie biją dzi 16.01.05, 14:31
              ŁO matko aleś z Ciebie nerwowa kobitka no....no. Gosia
              • miriam_b Re: W prywatnym przedszkolu w Szczecinie biją dzi 16.01.05, 14:36
                jakbys miała do czynienia codziennie z ich wpadkami też byś była nerwowa....a
                mnie denerwuje zawodowa solidarność nie jest tak że wszystkie są idealne!!!ale
                to wmawiacie że to właśnie rodzice są do bani a przedszkolanki anioły walczą z
                nami...wstrętnymi chlebodawcami...jakież to jest smutne...i poprostu nas ktoś
                powinien ochrzanić,nas rodziców bo poprostu nie dajemy spokoju
                przedszkolankom...ja mam dosyc tego przedszkola bo codziennie dzownia i się
                zcazyna od przepraszm a potem wielkie tłumaczenia!!!nie zgadzam się z wami i
                nie zgodzę się bo nie znam dobrej przedszkolanki!powtarzam się!a to co ja widzę
                to poprostu tragedia!!!i niech mi ktoś dalej wmawia że złe przedszkolanki i
                zaniedbywanie dzieci to mit...to go zaproszę na jeden dzień do nas!!!z miłą
                chęcią!!
                • malgosiek2 Re: W prywatnym przedszkolu w Szczecinie biją dzi 16.01.05, 14:45
                  I źle trafiłaś jak kulą w płot.Ja pracuję w przychodni rodzinnej więc mam do
                  czynienia z dużą ilością ludzi i jakoś nie wyżywam się na nich ani na paniach
                  przedszkolankach.Jestem jednak bardziej wyrozumiała dla wszystkich,a życie
                  czasem uczy pokory,trochę sztuki panowania nad sobą jeszcze nikomu nie
                  zaszkodziło.Nieraz też jestem u kresu wytrzymałości nerwowej,ale nie krzyczę na
                  wszystkich,nie poniżam ich i nie obdzieram z ludzkości.Gosia
                  • miriam_b Re: W prywatnym przedszkolu w Szczecinie biją dzi 16.01.05, 14:55
                    otóż to ,właśnie przed chwilą to mnie pierwszej się oberwało za wykształcenie
                    (do tej pory myślałam że obrywa się za jego brak)a na nauke pokory mam
                    czas,narazie staje po stronie swojego dziecka i jego i moich wymagań jakoś
                    nigdzie więcej nie mam pretensji do instytucji czy szkół(a córke posyłam na
                    masę innych)wszędzie jest normalnie...poza przedszkolem...i tak będzie
                    zawsze..na szczęście niewiele juz będę korzystała z ich usług..a co do służby
                    zdrowia..no cóż za chorobę nikogo się nie karze..to siła wyższa..koniec tematu
                    • thistle1 Re: W prywatnym przedszkolu w Szczecinie biją dzi 16.01.05, 16:01
                      miriam,negatywne doświadczenia z jednym przedszkolem pozwalają Ci stawiać oceny
                      wszystkim przedszkolankom?dziwna jesteś,ale nie chce mi się z Tobą kłócićsmileTy
                      jako WAŻNA osoba nie masz wpływu na przedszkolankiwink?nie stac Cię na inne
                      lepsze przedszkole?
                      pozdrówkasmile
                      • tatimati Re: W prywatnym przedszkolu w Szczecinie biją dzi 16.01.05, 19:01
                        Moja mała jest w innym przedszkolu, w innym mieście, ale ja też mam wiele
                        zastrzeżeń, co do kompetencji, zaangażowania, metod pań przedszolanek. I nie
                        piszcie, że mam je zmienić, bo to nie jest łatwe i ze względów organizacyjnych
                        (bliskość, godziny otwarcia) jak i PRZEDEWSZYSTKIM na fakt, iż dziecko przecież
                        przyzwyczaja się do przedszkola, do innych dzieci, nawiązuje przyjaźnie,
                        adoptuje się do nowego otoczenia i nie bardzo rozumiem czemu miałabym fundować
                        córce takie stresy, jak mogę "walczyć" o zmianę niektórych nawyków pań
                        przedszkolanek. Zgadzam się z Miriam, że do tego zawodu trzeba mieć
                        predyspozycje i już, pewnie zaraz przeczytam, że to nie jest łatwo opanować
                        grupę dzieci i nie tracić nerwów przy tym, że dzieci są nieznośne, bo moja
                        praca polega na kontakcie z ludźmi i to najczęściej zdenerwowanymi i
                        czepiającymi sie wszystkiego, ale ja muszę się uśmiechać , tego się odemnie
                        wymaga, a jak mi się nie podoba to mogę sobie poszukać innej pracy.
                        • miriam_b Re: W prywatnym przedszkolu w Szczecinie biją dzi 16.01.05, 20:46
                          no właśniesmilenajlepiej jest co niektórym powiedzieć "zmienić przedszkole a nie
                          narzekać"....ale to daje wyrażny obraz przejmowania sie losem jakichkolwiek
                          dzieci....-pójście na łatwizne..
                          • thistle1 Re: W prywatnym przedszkolu w Szczecinie biją dzi 16.01.05, 21:39
                            a Ty Miriam jak przejmujesz się losem dzieci?wink
                            ''przedszkolanka''rozmawia sobie z koleżanką na korytarzu a Ty potajemnie
                            zabierasz dzieckosmile,zamiast zwrócić jej uwagę na problem,a ten numer z
                            dzwoniącą do Ciebie dyrektorką to chyba kawał jakiśsmile))
                            ciekawe co zrobiłaś dla poprawy losu dzieci z Twego przedszkola...
                            lepiej nie odpowiadaj...
                            • miriam_b Re: W prywatnym przedszkolu w Szczecinie biją dzi 16.01.05, 21:49
                              słuchaj mądralińska ja zwracałam uwagę kilka razy...ale nie skutkowało więc
                              postanowiłam im zaznaczyć jaki błąd same robią bo to mogłam nie być ja!!!i
                              wtedy to bysmy oglądali pod napięciem"i wszyscy by współczuli przedszkolancesmile
                              ja nie będę za panią biegać po całym przedszkolu nie jestem jej mamunią,sama
                              chyba zna swoje obowiązki a jak nie to fora ze dwora...i to powiedziałam...
                            • miriam_b Re: W prywatnym przedszkolu w Szczecinie biją dzi 16.01.05, 21:51
                              poza tym poprawiam los swojego dziecka...a za resztę niech ingerują ich
                              rodzicesmileza mną nikt po pracy nie lata...smileśmieszna jesteś
                              • thistle1 Re: W prywatnym przedszkolu w Szczecinie biją dzi 17.01.05, 09:02
                                to Ty śmieszna jesteś,miriamsmile)już Cię lubięsmile
                                • miriam_b Re: W prywatnym przedszkolu w Szczecinie biją dzi 17.01.05, 10:48
                                  a ja Ciebie niesmilesmilesmilesmile...fakt pozostaje faktem..przedszkole prowadzone jest
                                  przez niekompetentne osoby...łącznie z całym "wyższym"gronem...osoby
                                  niewykształcone w tym kierunku...osoby w wieku pozostawiającym wiele do
                                  życzenia,nie wspomne o kulturze słowa....!!!bo powiem sczzerze że wiele
                                  nauczyliśmy się z tzw."łaciny"od pani która sama sie do tego przyznałasmilesmilez
                                  wziązku z powyższym zdania nie zmieniam ..argumentów mam wiele(nie
                                  przedstawiałam wszystkich)ale jak widzę panie mają na tyle ich mnóstwo że piszą
                                  że labo jestem śmieszna albo się czepiają mojej ciepłej posadki...(na którtą ja
                                  przynajmniej zapracowałam a nie zapłaciłam)...no i powodzenia dalej paniom
                                  przedszkolankom w "wychowywaniu"jak to nazwały dzieci..przykro mi tylko że ich
                                  rodzice nie zadbali o wychowanie...a może miały fatalne przedszkole....?smile
                                  • przedszkolak2 Do Miriam 17.01.05, 15:16
                                    Miriam, niezaprzeczalnie tego co wymagamy od nauczycielek-wychowawczyń naszych
                                    dzieci to kultura osobista, wypadałoby również, aby charakteryzowała się
                                    nią "Pani Farmaceutka".W powyższych postach używasz słowa "przedszkolanka",
                                    które jest dość pogardliwe w stosunku do osób kończących studia pedagogiczne,
                                    żadna zaś Pani mgr ( albo nauczycielek, wychowawczyń- jak wolisz), nie
                                    powiedziala o Tobie "aptekarka". Tak więc zweryfikuj najpierw swoja postawę
                                    wobec świata, a potem skacz z pazurami na innych.
                                    • herr2 Re: Do Miriam 17.01.05, 15:50
                                      Przedszkolaku! Z tą przedszkolanką, to niekoniecznie tak, -zajrzyj na stronę:
                                      www.przedszkolanka5.webpark.pl( to tak na marginesie tej zajadłej dyskusji smile)
                                  • thistle1 Re: W prywatnym przedszkolu w Szczecinie biją dzi 17.01.05, 16:37
                                    mam studia podyplomowe z terapii dziecka i mam 32 lata,za głupia jestem czy za
                                    starawink)))))?
                                    • miriam_b Re: W prywatnym przedszkolu w Szczecinie biją dzi 17.01.05, 21:55
                                      kurcze ale normalnie wszytskim jak kość w gardle stori moje wykształcenie...do
                                      was to może pni mgr.mam się zwracać????okismilemi to jak to sie mówi "rybka"ale
                                      myślicie że w aptece to jak się zwracają???pre pani...pani daj mi...i jakosik
                                      sie tak nie oburzamsmile
                                      • thistle1 Re: W prywatnym przedszkolu w Szczecinie biją dzi 17.01.05, 22:15
                                        miriam,myślałam,że ''znana i publiczna osoba'',jak to wczesniej pisałaś to
                                        conajmniej aktorka,a tu zwykła aptekarka...rozczarowałam sięwink
                                        do mnie się rodzice zwracają po imieniu-''pani Aniu'',a ja czasami jestem
                                        wredna i odpowiadam rodzicowi:''słucham,panie Pawełku czy pani Krysiu'',robi im
                                        się głupio,jak się tak spoufalam,bo ''łapią'' o co chodzi,ale mimo to lubię,jak
                                        się tak do mnie zwracają nieoficjalniesmile
                                        a zawodu Tobie,miriam, nikt nie wytyka,tylko Ty często poruszasz krytycznie
                                        kwestię wykształcenia w swoich wypowiedziach.może to Twój problemsmile
                                        • miriam_b Re: W prywatnym przedszkolu w Szczecinie biją dzi 17.01.05, 22:28
                                          znana i publicznma przez nazwiskosmilesmilesmileproszę pani mgr..jako zona swojego męża
                                          i jako córka swojego ojcasmilesmile
                                        • miriam_b Re: W prywatnym przedszkolu w Szczecinie biją dzi 17.01.05, 22:29
                                          aha no taksmilemam problem z wykształceniemsmilesmilemam straszne doły że ma mgr a nie
                                          dr.smilesmileprzed nazwiskiemsmile
    • miriam_b DOOOBRAAAA!!! 17.01.05, 22:26
      to skoro wszyscy tak usiedli na mnie...widocznie innych wygodnych lasek nie masmile
      to wyjaśnię o co ja się "biję"a potem zobaczymy czy według was jestem jakąś
      wybredną matką...zaczynam....
      1.pierwszy zawód w przedszkolu.....
      moje pytanie..."czy dzieci muszą koniecznie w grupie 4 latków spać???"
      odpowiedz pani przedszkolanki(nie jest panią mgr).."tak w tym przedszkolu
      wszystkie dzieci idą spać"
      ja..."tylko że córka odkąd skończyła półtora roku nie sypia w ciągu dnia wcale
      i będzie z nia problem
      odp...."nie prosze pani proszę przynieść poduszeczkę i pidżamkę bo dziecko musi
      spać.."
      no i z wielkim bólem serca zaniosłam i czekałam na efekty..mąż tego dnia
      odbierał dziecko z przedszkola..zaznaczę że to typowy chodzący spokój
      flegmatyka...którego rzadko kiedy cokolwiek denerwuje...mąż zadzwonił do mnie
      zaraz jak odebrał dziecko i powiedział że jest poprostu zniesmaczony całą
      sytuacją i nie będzie stawiał nogi w tym przedszkolu jak juz on się tak wkurzył
      to wiedziałam że coś było ostro nie tak...opisał sytuację...przyszedł po córkę
      a pani sprowadziła ją z góry całą zaryczaną i zasmarkaną w pidżamie koszula
      powyłaziła nawet chusteczki niekt jej nie dał a mąż pyta co się stało a pani
      odpowiedziała ze stoickim spokojem że nie chciała spać i musiały położyc ją na
      siłę...z córką nie dało się rozmawiać bo z płaczu mąż mówił że się jąkała
      pierwzsy raz widział ją w tym stanie...!!!więc reakcja męża jest zawsze
      spokojna i tylko powiedział pani że następnym razem ma się modlić żeby to on
      nie chciał jej się na siłę pozbyć...po tym incydencie nagle znalazła się
      możliwość sprowadzenia dziecka w czasie spania do innej grupy gdzie było już
      czworo dzieci z grupy córki tylko jakoś nikt siłą ich nie kładł...
      2...w pażdzierniku przez przypadek przyszłam do przedszkola w porze śniadania..
      (8.30) donieść dziecku kapcie nowe i obraz był taki...dzieci siedzą w piątkę
      przy stole..na środku jeden talerz a kanapki dzieciaków leżą na stole bez
      talerzy...bez serwtek bez czegokolwiek..pytam pani czy jest możliwość żeby
      dzieciaki jadły na talerzach śniadanie czy nie mają talerzyków??na co pani...są
      talerzyki ale nie ma kto ich myć wyobraża sobie pani 30 talerzy razy 6 grup???
      no normalnie mnie zatkało...więc powiedziałam to pani dr...reszta rodziców jak
      się dowiedziała poszła za mną....efekt zerowy...w listopadzie córka trafiła do
      szpitala z biegunką pani nie raczyła zadzownić do mnie choć ma trzy różne
      numery tel...że dziecko ma biegunkę i wymiotuje...czekjała aż ją odbierze
      babcia...dziecko było odwodnione i jechalismy na kroplówkę ,za dwie godzinki
      dzwoni pani dr...z rpośbą czy mogę nie mówić że dzieci jedzą bez talerzyków ,bo
      będą mieli problemy i przepraszają ale napewno się porawi..powqiedziałam że
      teraz jestem z dzieckiem i nie mam ochoty na rozmowe z nimi..latali za mną
      miesiąc...
      3..mówię pani że dziecko nie jada jajecznbicy bo wymiotuje po jajkach(mówiłam
      to rano bo zawsze czytam co dzieci jedzą żeby wiedzieć czy w domu dozywiać
      osytro czy mniej)pani mówi oki...po czym dzownią że dziecko zwymiotowało i czy
      mogę przynieść przebranie...babcia poleciała z ciuchami a pani mówi że
      zapomniała ..no dobra..można zapomniec jak jej sie to powie kilka dni wcześniej
      ale nie jak mówie 10 minut przed śniadaniem poza tym córkia stanowczo
      odmawiała!!!!pomijam fakt na cholerę każą nam pisać w ankiecie czego dziecko ma
      nie jeść!!!!
      4...spacer--babcia dzwoni do mnie przerażona ze sklepu że właśnie minęła
      pzredszkole na spacerku i jest przerażona bo nasza pani idzie sama z 30
      dzieciaków drogą rowerową koło ulicy i do tego na początku wycieczki!!sama!!!
      poruszyłam temat na zebraniu po czym usłyszałam że jak chcemy żeby dzieci
      wychodziły w ogóle na dwór to musimy się zgadzać na jedna pania do opieki a ona
      po lasach nie będzie latała tylko w okolicach przedszkola a to nie jej wina że
      oolicą jest droga...no oksmilesmilezaznaczę że mieszkamy na zielonym osiedlu gzdie
      jest kupa alejek i zieleni ogródków i innychsmilelaski teżsmile
      5..na jakimś pokazie dla rodziców wszyscy zauważyli że nasza pani poprostu nie
      ma cierpliwośći do dzieci..już wcześniej córka marudziła że ona strasznie
      krzyzcy ..ale stwierdziłam że pewnie musi przy tej ilości dzieciaków ale na
      występie przezd rodzicami nie potrafiła się opanować i dowje rodziców od dwójki
      dzieci które strasznie szarpała i wręcz ciągnęła pozmieni bo nie chaiły mówic
      wierszyka ,zabrało dzieci i wyszło a na dowiedzenia powiedziali że zobaczą się
      w gabinecie pani dr...jak to się skończyło nie wiem ale dzieci nie chodzą do
      tego przedszkola...ja zwróciłam większą uwagę i wiem że ta osoba nie nadaję się
      kompletnie do przedszkoa tak jak i poprzednie pani od "leżakowania"pewnie nie
      maiły jak kawy wypić i zmuszały dzieci do spania..


      i co rzucam się bez sensu??????????
      • thistle1 Re: DOOOBRAAAA!!! 17.01.05, 22:39
        cholerasad((to przedszkole to jakiś 'czyściec' dla dzieci
        sad(a ''przedszkolanki''pozbawione uczuć, pierwszy raz czytam coś takiego,w
        dyskusję się nie wdaję,to są Twoje osobiste doświadczenia,na podstawie których
        nie możemy oceniać stanu polskiego szkolnictwa niższego szczebla.
        • miriam_b Re: DOOOBRAAAA!!! 17.01.05, 22:55
          no dobra sorry że pisze wszystkie...nie wiem czy tak pisałam nieważne...ale ja
          mam jak widzicie kiepskie doświadczenia i do tego naprawde w całym przedszkolu
          jest tylko jedna pani mgr.młoda fajna dziewczyna w grupie integracyjnej trzy-
          latków...reszta zza moich czasów!!!zapomniałam jeszcze dodać że była sytuacja
          że przyszłam po córkę wcześniej(zwolniłam się z pracy)bo miało byc rozdanie
          dyplomów dla dzieci z angielskiego...a pani do mnie podchodzi i mówi że dla
          trójki dzieci nie ma dyplomów w tym dla mojej bo jej się drukarka zepsuła...no
          myślałam że sobie jaja robi więc mówię że zabieram córkę bo nie będzie patrzec
          jak inne dostają a ona nie...i pani na to że przyniesie za dwa dni...tymczasem
          znów przypadek że szłam parę mminut wcześniej i pani na dole mi mówi czemu się
          spóżniłam na dyplomy a ja mówię jakie dyplomy???a ona że Ula przeszła do innej
          grupy na lekcje pokazową i dyplomy to ja w te pędy na górę a ona siedzi
          zapłakana na krzesle bo tylko jej mamusia nie pzryszła a poza tym to nie jej
          grupa i ona nie chce wsytępować...no a pani ja sobie poprostu przeniosła żeby
          dać jej dyplom ale nie wzięła pod uwagę żeby dryndnąć czy mogę pzryjść bo inni
          rodzice będą..ani nie wzięła pod uwagę że dziecko będzie sie strasznie dziko
          czuło w innej grupie na lekcji pokazowej!!!!
          nastepne to było jeszcze z dzieckiem które biło moją ,sama pani przyznała że
          ta dziewczynka bije bo w domu wzzyscy się biją ale one tego nie zgłoszą bo się
          boją ojca...a to co ja mam zgłaszać???czy tolerować że mała jak wpada w
          histerię to kopie bije ,rzuca czym popadnie,sklejanie wargi mamy za sobą bo
          moja nie chciała z nia tańczyć i ta trzsanęła ją autkiem w twarz...a gdzie była
          pani??nie wiem...nie ważne..sprawa w końcu jest wyżej gdzie powinna ale znów
          jest na mnie bo inni się bali
        • malgosiek2 Re: DOOOBRAAAA!!! 18.01.05, 06:38
          Jest w psychologii taki termin co się zowie schemat "startej płyty" czyli
          powtarzanie w kółko tego samego,aż osiągnie się efekt.
          Miriam ZMIEŃ PRZEDSZKOLE wszyscy odetchną,a Ty w sczególności i wszyscy będą
          szczęśliwi dookoła.Pozdrawiam gorąco i serdecznie Gosia.
          Będę tę formułkę powtarzać do znudzenia wszystkich,a więc trzymajcie się.
          • gag10 Re: DOOOBRAAAA!!! 18.01.05, 09:12
            Podpisuję sie pod Gosiąsmile Miriam, Szczecin to naprawdę nie jest jakaś mała
            mieścina gdzie jest jedno przedszkole i brak wyboru. Przedszkoli Ci u nas do
            wyboru i koloru, porzuć swoje, zaczniesz lepiej sypiać i dziecko nie będzie
            zestresowane. Pozdrawiam.
            • ariana1 Re: DOOOBRAAAA!!! 18.01.05, 15:49
              Boże! Jakie to szczęście ,że nie jestem w wieku pań "za czasów" miriam smile
              Dzięki temu nie czuję się winna ,że jej córce jest źle w przedszkolu.
              • miriam_b Re: DOOOBRAAAA!!! 18.01.05, 21:55
                a kto ci kazał czuć się winną??nie chcesz -nie czytaj-nie chcesz nie komentuj a
                już napewno nie musisz czuć się winna...a że wiek inny...hmmm..trudno się
                mówi...a co do zmiany przedszkola jakby to było takie proste już bym dawno je
                zmieniła!!!!!conajmniej rok temu!!!
                • malgosiek2 Re: DOOOBRAAAA!!! 19.01.05, 07:38
                  Dla mnie to jest proste jak słońce.Nie odpowiada mi atmosfera i nauczanie to
                  szukam coś co mnie odpowiada.Nadal twierdzę ZMIEŃ PRZEDSZKOLE.Gosia
                  • miriam_b Re: DOOOBRAAAA!!! 19.01.05, 09:44
                    ale dla mnie to proste nie jest bo nasza 70 -letnia babcia nie będzie dojeżdzać
                    x kilometrów żeby odebrać dziecko...a ja pracuje nieraz do 18.00 nieraz do
                    21.00 PROSTE nie jest!!!jak by było to już dawno śmigam z tego przedszkola!!!
                    poza tym najłatwiej powiedzieć żeby zmienić pzredszkole bo przecież przedszkola
                    na lepsze zmienić sie nie da prawda????no i fakt stał sie faktem...a poza tym
                    nikt jak widzę poza może dwoma dziewczynami nie bierze pod uwagę dziecka!!!!!to
                    nie jest kochane panie bagaz przenośny!!!ona też się aklimatyzuje i ona też ma
                    prztjaciółki!!
                    • malgosiek2 Re: DOOOBRAAAA!!! 19.01.05, 09:57
                      Ja też pracuję do 18,a zanim zamknę przychodnię to zdarza się,że i wychodzę o
                      19 z pracy.Masz męża,który też chyba pomaga Tobie.Moja teściowa ma lat 65 i też
                      odbiera dziecko z przedszkola lub z basenu,gdy poproszę..Zmień przedszkole na
                      moje jest w centrum Szczecina.I zapewniam Ciebie,że córka bez problemu by się
                      tam przystosowała,bo też dołączają do grupy dzieci nowe i jakoś nie słyszę
                      zawodzeń,płaczu.Mój syn nieraz jest zły na mnie,gdy odbieram go wcześniej,bo
                      zaczęli właśnie ciekawe zajęcia z panią,a on ma iść do domu no więc siedzę
                      jeszcze pół godziny i czekam,aż skończy zajęcia.Spanie nawet najmłodsze grupy
                      nie muszą spać jak nie chcą wtedy dzieci są dzielone i jedne idą spać,a drugie
                      mają zajęcia.Mogę podać jeszcze wiele innych dobrych przykładów pozytywnych.
                      Więc nie mów mi,że nie możesz zmienić przedszkola,bo MOŻESZ ZMIENIĆ PRZEDSZKLOE
                      i tak bę wkółko,aż do znudzenia.Pozdrawiam Gosia
                    • g0sik Re: DOOOBRAAAA!!! 19.01.05, 12:53
                      To jest prosta sprawa! Można zapłacić komuś za odbieranie dziecka z
                      przedszkola. Gdybym miała tyle zarzutów wobec placówki co Ty nie
                      zastanawiałabym się nawet minuty
                • ariana1 Re: DOOOBRAAAA!!! 19.01.05, 15:39
                  miriam_b napisała:

                  > a kto ci kazał czuć się winną??nie chcesz -nie czytaj-nie chcesz nie komentuj
                  a
                  >
                  > już napewno nie musisz czuć się winna...a że wiek inny...hmmm..trudno się
                  > mówi...a co do zmiany przedszkola jakby to było takie proste już bym dawno je
                  > zmieniła!!!!!conajmniej rok temu!!!


                  "kochanie , nie denerwuj się tak, złość piękności szkodzi" - twój własny cytat..
                  • miriam_b Re: DOOOBRAAAA!!! 19.01.05, 20:49
                    a kto powiedział że ja się denerwuję??smile
      • zolty4 Re: DOOOBRAAAA!!! 21.01.05, 18:58
        Może i z sensem, ale na pewno się rzucasz smilesmilesmilesmile
    • kasia751 Re: W prywatnym przedszkolu w Szczecinie biją dzi 20.01.05, 11:05
      Też mam dwoje dzieci w Przedszkolu niepublicznym Uśmiech w Szczecinie. Nigdy
      nie zdarzyło się aby którakolwiek z nauczycielek podniosła rękę na moje dziecko
      także od innych rodziców nic nie szłyszałam o takim przypadku. Pani przypadek
      był bardzo głośny i szeroko komentowany wsród rodziców, swoim zachowaniem
      doprowadziła Pani do tego, że nauczycielka złożyła rezygnację, pozostawiła
      grupę II, w której była lubiana, żadne rozmowy z psychologiem nie dały
      rezultatu, ponieważ nie chciała Pani słuchać żadnych argumentów ani wyjaśnień.
      Pani mąż chowa głowę w piasek twierdząc, że jest Pani osobą bardzo nerwową,
      mnie się wydaje, że niezbyt zrównoważoną emocjonalnie. Pomimo tego, że
      początkowo sprawa została wyjaśniona (podałyście Panie sobie rękę przez miesiąc
      był spokój) i wydawało się, że wszystko jest w porzątku, tak długo chodziła
      Pani do Dyrektor Przedszkola z żądaniem zwolnienia nauczycielki, że osiągnęła
      Pani "Sukces" ta osoba już nie pracuje. Wielokrotnie rozmawiałam z tą
      nauczycielką (miałyśmy dzieci w tej samej grupie) nigdy nie widziałam u tej
      nauczycielki żadnej agresji w zachowaniu, żadnych nerwowych reakcji, wręcz
      odwrotnie mam wrażenie, że była za spolegliwa dlatego niektóre dzieci mogły jej
      wchodzić "na głowę". Nie twierdzę, że nic się nie stało ale jestem przekonana,
      że tak spraw się nie załatwia.
      Prawda jest taka, że w przedszkolu niepublicznym czasami obserwuje się
      przypadki, że niektórym rodzicom, szczególnie tym osobom z niskim poczuciem
      własnej wartości lub tym nowobogackim, wydaje się, że jak płacą to mogą
      decydować o tym kogo się zwolni, kogo zatrudni, dzieci mogą pomiatać
      nauczycielkami (przecież Pani córka później cały czas straszyła tę
      nauczycielkę, że jak czegoś jej nie pozwoli zrobić lub zwróci uwagę to powie
      mamie, że Pani ją bije). Szkoda mi, że ta sytuacja tak przykro skończyła się
      dla tej nauczycielki, sama jestem prawnikiem i wiem, żeby oskarżać daną osobę
      to trzeba mieć dowody ponadto należy dołożyć wszelkich starań aby wyjaśnić
      sprawę, doprowadzić do konfrontacji, a nie żądać zwolnienia i "głupio upierać
      się przy swoim". Zastanawiała się Pani czy ta osoba ma środki do życia, zdaje
      sobie Pani sprawę jak trudno w dzisiejszych czasach o pracę. Mam nadzieję, że
      Pani szef nigdy tak nie postąpi z Panią (choć może to coś by Panią nauczyło).
      Pomimo wielu próśb aby ta nauczycielka została, była tak znerwicowana, załamana
      całą tą sytuację, że sama złożyła rezygnację.
      Na jej miejsce jest już nowa osoba, ciekawe za jaki czas napisze Pani podobnej
      treści list o tej nowej nauczycielce, przecież problem nie zniknie. Najpierw
      trzeba poszukać w sobie problemów a potem w innych szukać winnych.
      Ciekawe czy może Pani teraz spać spokojnie?????
      • miriam_b Re: W prywatnym przedszkolu w Szczecinie biją dzi 20.01.05, 22:50
        a do kogo to było???
        • marzenna38 Re: W prywatnym przedszkolu w Szczecinie biją dzi 21.01.05, 10:58
          Kobieto- napewno nie do ciebie! Poczułaś się gwiazdą na forum. Wczytaj się w
          tekst to będziesz wiedziała, że wróciliśmy do początku. A tobie Kasiu dziękuję
          za list bez względu na to, że zaraz odezwą się głosy mówiące, że jesteś
          pracownikiem tego przedszkola.
          • nacialka Re: W prywatnym przedszkolu w Szczecinie biją dzi 21.01.05, 19:12
            Dzięki Marzenno38 że zwróciłaś MIRIAM B na to uwagę...smile Bo rzeczywiście
            wszyscy zapomnieli jaki był początkowy post!!
            • miriam_b Re: W prywatnym przedszkolu w Szczecinie biją dzi 21.01.05, 20:56
              no właśnie wszyscy zapomnieli i rzucili się na mnie...smilea poza tym...ja nie was
              pytałam ,to co się odzywacie????

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka