Dodaj do ulubionych

Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec?

12.03.05, 19:54
Mojej kuzynki 3 letni synek przebudził sie wieczorem i chciał siku.Posadziła
go na muszle, on jednak nic nie robił i płakał mówiac , że go boli.Mówił, żę
bardzo chce , ale nie może.Przerazona Mama pojechała z nim na ostry
dyżur.Lekarz dał (chyba)furagin.Mały zrobił w końcu siusiu.Nastepnego dnia
kuzynka poszła z nim do pediatry i opowiedziała cała historie. Ta spojrzała
na siusiaka i bez namysłu...ciach!!!naciągneła napletek!dziecko zaczeło
strasznie płakac, krewka poleciała...Lekarka kazała przy myciu dellikatnie
samemu naciągać.Dziecko tak sie zraziło, że ilekroć kuzynka próbuje go "tam"
dotknąć to jest płacz i mały nie pozwala! Przypadek chyba nie jest
odosobniony, bo co raz czściej słysze o takim "delikatnym" podejściu lekarzy
do tego problemu!!!
Mój syn nie ma jeszcze roku, chciałabym mu zaoszczędzić tego bólu, czy jest
to możliwe?Na razie nic mu tam nie ruszam, ale wiem , że trzeba będzie zacząc
jak mały skończy rok.Nie mam pojecia jak to zrobic, boje sie by nie sprawic
małemu bólu!Nie chciałabym jednak by lekarz bez wyczucia sam mu to zrobił!Bo
przecież dziecko może mieć przez to uraz.Jak Wy radzicie sobie z tym?Czy
można zapobiec brutalnej interwencji lekarza?
Obserwuj wątek
    • nitka111 Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? 12.03.05, 20:09
      Z tego co czytałam, to ile lekarzy tyle zdań na temat odciągać czy nie. Jedno
      Ci powiem nie pozwól żeby pediatra to robił, poproś o skierowanie do chirurga
      dziecięcego , on to fachowo obejrzy i powie czy coś masz robić. Jeśli nie
      jesteś przekonana, idź do innego. Ja już parę razy miałam tak, że sprawdziło
      się moje przeczucie i lekarz nie miał racji. Żałuję, że nie zareagowałam na
      przeczucie co do siusiaka. Synek miał zabieg wycinania blizny po takim
      brutalnym naciągnięciu. Teraz jest dobrze ale wszystko wskazywało na to, że
      będzie miał powtórny zabieg.
    • ginka88 Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? 12.03.05, 20:54
      Myślę, że dobrze jeśli pogadasz ze swoim pediatrąsmile
      A poniżej podaję Ci nasza historię dotyczącą odklejania napletka wink
      pozdrawim i zycze powodzenia
      ginka

      Moj synek ma 7 miesięcy. I napletek bardzo ładnie schodzi, codziennie przy
      kąpieli jest delikatnie odciągany i myty.
      Ale niestety nie obyło się bez interwencji lekarza.
      Pytając się pielęgniarek w szpitalu po porodzie oraz na kontrolnej wizycie u
      pediatry jak należy pielęgnować u takich maluszków siusiaczka, usłyszałam, że
      wystarczy kąpać i nie odciagać samo się odklei...a pani pediatra
      zademonstrowała odsunięcie napletka na 1 mm i dodała im rzadziej tym lepiej.
      Skoro tak, no to tak też z mężem robiliśmy.
      Poniewaz pani doktor podpadła nam jeszcze paroma rzeczami zmienilismy lekarza
      po 4,5 miesiącach.
      Trafilismy bardzo dobrze wink Nowa pani doktor przy okzaji innych badań zleciła
      badanie ogólne moczu. Wynik wskazywał, że coś jest nie tak wiec skierowała na
      posiew. Posiew był dodatni, dziecko malutkie, dostalismy skierowanie do
      szpitala.
      Tam na izbie przyjęć bardzo miły Pan doktor stwierdził, że dziecko jest w
      bardzo dobrym stanie ogólnym i że najprawdopodobniej bakterie są spod napletka
      i spytał się jak ja pielegnuję dziecko... No cóż nic dodać nic ująć. Pan doktor
      dość delikatnie zsunął napletek, pielęgniarka obmyła chyba riwanolem,
      dostalismy antybiotyk do użytku zewnetrznego i odesłano nas do domu.
      Skórka napletka była troszkę skaleczona.Mały był niespokojny przed każdym
      siusianiem. Zakraplałam antybiotych, przemywałam riwanolem i robiłam
      mu "nasiadówki" z rumianku, do kąpieli też dodawałam rumianek.
      Po 5-6 dniach napletek się wygoił. Nasza pani doktor raz jeszcze nam pokazała
      jak i dokąd odciągac napletek tj. do ujścia cewki moczowej wink
      I powiedziła,że skoro jest juz tak "ładnie" wypielęgnowany to musimy to
      kontynuowac aby ponownie się nie skleił.

    • bronia10 Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? 12.03.05, 21:35
      Witam! Ja na początku chciałabym napisać, że najlepiej jest, kiedy matka sama
      stara się codziennie w kąpieli delikatnie odsuwać ten napletek. Mi też pediatra
      mówiła na początku, że lepiej tego samodzielnie nie robić, nawet sugerowała, że
      potrzebne będzie nacięcie. ja jednak sie uparłam, że sama sobie poradzę i nie
      pozwolę na żadne zabiegi. Po prostu bałam się zadawać dziecku bólu i stresu
      związanego z zabiegiem. Codziennie delikatnie odciągałam. Na początku napletek
      schodził bardzo opornie, nawet było nie możliwe go tak od razu całego zsunąć.
      Często bywało, na samym poczatku tego praktykowania przeze mnie tych zabiegów,
      naskórek przy napletku był nieco nadwyrężony, pale krew nigdy nie leciała, choć
      bywał zaczerwieniony oraz bywało widoczne maleńkie pęknięcie naskórka. W takich
      sytuacjach miałam na to sposób i psikałam na to Neomycynum zapisany przez
      pediadtrę, możliwie najczęściej, przy każdej zmianie pieluszki. Z czasem
      napletek zchodził coraz łatwiej, ale nigdy nie starałam się robić nic na siłę,
      tak aby zupełnie go ściągnąć. Robiłam to małymi kroczkami i myślę, że taki
      sposób jest najlepszy. Ważne jest, że kiedy już ten napletek uda się
      całkowiecie zsunąć, aby to robić codziennie i nie zaprzestać, bo napletek łatwo
      zarasta i po przerwie kilkudniowej ponownie może być problem.
      Szkoda mi tego dziecka Twojej kuzynki. Biedny dzieciaczek a ta pediatra bez
      serca sad Ja myślę, że mimo wszystko lepiej starać się ostrożnie ale robić to
      samodzielnie, bo czasami taki pediatra-konował więcej narobi szkód niż pożytku.
      Ja zaufałam sobie samej i mój synek dobrze, bo bezstresowo i bezboleśnie na tym
      wyszedł.
      Pozdrawiam
      • iwonak36 Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? 15.03.05, 17:13
        Mój synek ma 11 miesięcy i co jakiś czas sprawdzam, czy napletek schodzi. Robię
        to od mniej więcej 3 miesięcy. Wszystko jestok. Mam złe doświadczenia ze
        starszym synem i teraz wolę sama zapobiegać nieprzyjemnej sytuacji, która miała
        miejsce, podobnie, jak u opisywanego przez Ciebie maluszka. Wydaje mi się, że
        jednak lepiej to robić samej powoli, niż czekać na wizytę u lekarza. Pozdrawiam.
    • 0golone_jajka Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? 12.03.05, 22:18
      POCZEKAĆ! Napletek w końcu się poszerzy na tyle, że będzie go można odciągać. Moja znajoma pojechała z dzieckiem w wieku poniżej do chirurga na nacięcie. W tym czasie mojemu synkowi (w tym samym wieku) napletek nie schodziłw ogóle. Około pół roku później z trudnością udało się nam go ściągnąć. Bolało małego i przez kilka miesięcy nie dawał się tam dotykać. Ale NIE BYŁO ŻADNEJ KRWI!!! Mniej więcej w wieku 2 lat mały opzwalał na ściągnięcie napletka raz na jakiś czas - najlepiej po dłuższej kąpieli. Ale nadal go bolało. Pod napletkiem było raczej czysto, bo dotąd był tak ścisły, że nic się tam nie dostawało. Teraz mały ma niecałe 2,5 roku i sam sobie ściąga napletek! Po prostu cierpliwości a nie odrazu od nóż!!!
    • steffa Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? 12.03.05, 22:33
      Jeśli nie cierpi na zapalenia, to nic nie robić i nie ruszać do 6-7 lat.
      • majka771 Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? 13.03.05, 12:07
        Ja proponuję nic dziecku nie ruszać. Jak słyszę co rodzice robią noworodkom to
        sie zastanawiam czy matki są normalne. Jedna pani pediatra nam powiedziała:
        matki nieumiejętnie sciągają napletek chłopcom często onanizując dziecko.
        Zgadzam sie z tym, uważam że jest to tak intymna sfera dziecka, że wkraczanie w
        nią (częstokroć bez potrzeby) jest ingerencją w tą sferę, co moze sie odbić na
        jego psychice. Co innego jeśli jest stan zapalny, jeśli są problemy z sikaniem,
        to wówczas wskazana jest konsultacja z urologiem najlepiej. Często jest tak, że
        pani doktor każe to robić noworodkom, nie odróżniając stulejki od przyklejonego
        napletka i matki ślepo słuchają pediatry, przez co doprowadzają do stanów
        zapalnych czy zapalenia układu moczowego. A już jak słyszę, że pediatra zrobł
        to jednym gwałtownym ruchem i dziecko za każdym razem płacze to jest to dla
        mnie niedopuszczalne. Ale to tylko moje zdanie oczywiście...
        • bronia10 Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? 13.03.05, 17:08
          Majka, nie przesadzaj. To co powiedziałaś o tym onanizowaniu to przegięłaś. Ja
          uważam, że doprawdy niektórzy rodzice mają jakąś obsesję na punkcie
          molestowania seksualnego i nawet sami siebie potrafiliby o molestowanie swoich
          dzieci posądzić. Ja się tylko zapytam, czy ci rodzice potrafią odróżnić
          molestowanie seksualne od czynności higienicznych? Rodzic- ale tylko normalny
          rodzic (nie biorę tu pod uwagę zboczeńców, którzy niestety także czasami
          miewają dzieci) jest najbardziej zaufaną osobą i często jednyną, która jest w
          stanie dziecku pomóc. Zaniedbanie higieny dziecka może niestety czasami
          graniczyć z nieudzieleniem dziecku odpowiedniej opieki, a wtedy mogą z tego
          wyjść oj duże kłopoty, przez które dziecko będzie cierpiało a rodzic czuł się
          winny Ja tylko chcialabym ostrzedz, że bakterie które zbierają się pod
          napletkiem, np erscherica coli są bardzo niebezpieczne i lepiej aby nie miały
          one prawa znaleźć się w układzie moczowym. Moje dziecko niestety miało
          zakażenie tą bakterią, kiedy jeszcze nie miało odsuwanego napletka. Kosztowało
          to nas serię bolesnych zastrzyków i ciągnącą się miesiącami walkę z tą
          bakterią. Teraz już wiem, że jak nalezy dbać o higienę dziecka i uważam, że
          mądry rodzic będzie potrafił zachować się jak pielęgniarz swojego dziecka i
          będzie to robił w sposób odpowiedzialny.
          • kasssannndra bronia10 13.03.05, 17:41
            bronia10 napisała:

            > Majka, nie przesadzaj. To co powiedziałaś o tym onanizowaniu to przegięłaś

            PRZECIEZ TO NIE ONA POWIEDZIAŁA TYLKO JEJ LEKARKA.
            • bronia10 Re: bronia10 13.03.05, 21:34
              No tak, fakt, to powiedziała pediatra. Ale ja bym się na miejscu majki z tym
              nie zgodziła... brrr, jak można powiedzieć coś takiego, że dziecko jest
              onanizowane przez czynności higieniczne... wrrrrr, aż mi się zimno zrobiło, że
              komuś może coś takiego do głowy przyjść.
    • lajlah Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? 13.03.05, 12:48
      Mój syn ma 5 lat i nadal przyklejony napletek, nigdy nie miał zapalenia bo
      dziurka jest na tyle duża, że sika bez problemu. Gdy pytałam się chirurga co z
      tym dalej robić, odpowiedział mi, że nie ma problemu a dziecko może żyć z tym
      do osiemdziesiątki. Pediatra zalecil natomiast co jakiś czas zaparzyć rumianku
      i siusiaka w tym pomoczyć, tak zapobiegawczo. pzdr.
      • allija Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? 13.03.05, 13:11
        No, z tego co widać, chocby na tym forum, to jednak lepiej jest ściągac
        napletek od początku. Nie słyszałam i nie czytałam tu o żadnych komplikacjach u
        chłopców z powodu sciągania napletka od urodzenia. Natomiast ciagle widze posty
        posty o kłopotach z powodu nie odciąganego napletka.
        Ja jestem ze "starej" szkoły, moi chłopcy to juz nastolatki. I wtedy kazano mi
        od początku sciagac delikatnie napletek podczas kapieli. Jedyne kłopoty jakie
        miałam w tym temacie to kiedy synek lezał w szpitalu, chyba ze 2 tygodnie, i
        higiena była żadna. Potem pojawiły się bakterie w moczu, no właśnie z pod
        napletka gdzie się nagromadziły w szpitalu.
        Moze mi ktos powie dlaczego nie mozna ściagac napletka niemowlakowi? Dlaczego
        nie można tam niczego ruszać? Wczesniej czy później chłopak będzie musiał
        ściągnąć ten napletek, hmmm, nawet powiedziałabym, że będzie chciał.
        • megane_99 Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? 13.03.05, 13:19
          moj synek ma 5 miesiecy i nic mu w tym temacie nie robimy,mial robione badanie
          moczu ale z innych powodow i jak na razie wszystko jest w jak najlepszym
          porzadku,pediatra powiedziala nam ze mozna w kapieli troszke probowac ale nic
          na sile,i nie ma co sie przejmowac,moja tesciowa mojemu mezowi nie odciagala i
          jest wszystko wporzadku,tak samo kuzynka synkowi tez nic nie robila a chlopak
          ma teraz 6 lat i samo sie odkleilo,ja tam na razie nic nie bede robic,pozdrawiam
        • arla5 Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? 13.03.05, 17:15
          a ja odciagam delikatnie przy kazdej kapieli,jak do tej pory nie bylo zadnych
          problemow a maly ma 15 miesiecy,pediatra nam pokazala jak byl jeszcze bardzo
          malutki jak odciagac delikatnie po troszeczce i tak robimy do tej pory,slysze
          natomiast od znajomych co krok o problemach wlasnie przy nie odciaganiu...
    • elgosia Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? 13.03.05, 13:22
      Pod napletkiem zbiera się mastka i trzeba ja codziennie wymywać, więc trzeba
      też odciągać napletek. Od początku. Ja, głupia też posłuchałam nowej szkoły o
      nieodciąganiu, ale na szczęście dobrze sie skończyło. Jak mały miał 7 mies
      pojechałam sama, bez męża do moich rodziców, no i mój tata kąpał Tomka. Po
      kąpieli sie spytał, jak często odciągam napletek, bo sporo brudu tam wymył. Ja
      przerażona, że nie mozna itd, a tata (lekarz z resztą) mówi, że zawsze sie
      ściągało i nigdy nic nie było. To jest prawda. Warto czasem posłuchać rodziców
      czy teściów, tak często na tych forach uznanych za przestarzałych,
      nieżyciowych. A oni naprawdę często mają rację.
      • majka771 Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? 13.03.05, 14:38
        No jak Ty pozwalasz żeby dziadek ściągał napletek dziecku to super! A tak z
        ciekawości to jest jaka szkoła: stara czy nowa?: żeby 7 miesieczne niemowlę
        kąpać ze starszym człowiekiem? To też tata lekarz podpowiedział? Tak masz rację
        to jest dobre, że by rodzice wyręczali córki i synów, którzy nie potrafią sami
        zajmować sie dzieckiem i za niego decydować. Ja nie pozwoliłabym na taką
        ingerencję tylko dlatego że tam był BRUD! To chyba nie jest najlepszy argument.
        Mastka oczyszcza się spod napletka sama! Oczywiście każdy robi jak chce. ale
        wiele razy dzieci maja komplikacje z powodu ściagania napletka. Przepraszam,
        czy Ty do pochwy wkładasz sobie irygator codziennie, żeby zlikwidować wydzielinę
        • majka771 Re: Do ELGOSI był ten post! 13.03.05, 14:39
        • kasssannndra majka771 13.03.05, 17:46
          majka771 napisała:

          > No jak Ty pozwalasz żeby dziadek ściągał napletek dziecku to super! A tak z
          > ciekawości to jest jaka szkoła: stara czy nowa?: żeby 7 miesieczne niemowlę
          > kąpać ze starszym człowiekiem?

          ALE WY NEI UWAŻNIE CZYTACIE, JUZ DWIE OSOBY W TYM POŚCIE!!!
          PRZECIEŻ TA DZIEWCZYNA WYRAŹNIE NAPISAŁA, ŻE JEJ TATA KAPAŁ MAŁEGO, A NIE KĄPAŁ
          SIĘ Z MAŁYM!!!
          RÓŻNICA POMIĘDZY KĄPANIEM SIE Z KIMS A KĄPANIEM KOGOŚ JEST PIORUNUJĄCA I NIE
          ROZUMIEM JAK MOŻNA TO POMYLIĆ!!!
          • agnes_now Re: majka771 15.03.05, 21:36
            masz rację: ta majka771 pisze po prostu brednie
      • jola_ep Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? 13.03.05, 16:52
        > Pod napletkiem zbiera się mastka i trzeba ja codziennie wymywać, więc trzeba
        > też odciągać napletek.

        A cóż to takiego strasznego ta mastka? Przecież to naturalna wydzielina. Jeśli
        pod przyklejonym napletkiem gromadzi się jej więcej (białe grudki) to znak, że
        napletek się szykuje do odklejenia (min. złuszczone komórki warstwy łączącej
        napletek z żołędzią). A że są bakterie? A są. Wszędzie są. Na przykład na
        skórze. Myjesz się cała mydłem antybakteryjnym?

        >Od początku. Ja, głupia też posłuchałam nowej szkoły o
        > nieodciąganiu, ale na szczęście dobrze sie skończyło.

        Że się spytam naiwnie. A co miało się złego stać?

        > Warto czasem posłuchać rodziców
        > czy teściów

        Pewnie, że warto smile Moi nic nie wspominali o odciąganiu smile)))

        Pozdrawiam
        Jola
    • martaglowacka Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? 13.03.05, 14:05
      U nas od urodzenia pediatra zaleciła odciąganie napletka. Synek ma 3,5 roku, od
      jakiegoś czasu sam sobie odciąga w czasie kąpieli, ale napletek jest już
      całkowicie oderwany.
      Pozdrawiam
      Marta
      • kaja5 Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? 13.03.05, 14:45
        Co prawda ja mam córkę, ale w ksiażce dotyczącej pielegnacji nemowlat jest
        napisane: "...nie odciagać chłopcom napletka,do roku sam sei oczyszcza".Gdybym
        miała syna to bym posłuchała rady z ksiażki, w końcu jest pisana przez
        specjaliste w tejze dziedzinie.
        • martaglowacka Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? 14.03.05, 10:03
          Ja swojego pediatrę też uważam za specjalistę, więc kwestia wyboru smile
    • mufka51 Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? 13.03.05, 16:33
      Ta lekarka powinna naciągnąć sobie rozum
    • jola_ep Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? 13.03.05, 16:46
      > kuzynka poszła z nim do pediatry i opowiedziała cała historie. Ta spojrzała
      > na siusiaka i bez namysłu...ciach!!!naciągneła napletek!dziecko zaczeło
      > strasznie płakac, krewka poleciała...

      Horror!
      Pani pediatra wykazała się IMHO niekompentcją:
      - jak już się odkleja, to można to zrobić w znieczuleniu i _umiejętnie_
      - przyklejony napletek nie jest patologią w wieku 3 lat (np. AAP twierdzi w
      swoich zaleceniach, że jest normą do kilkunastu lat)
      - jeśli uważała, że trzeba odkleić, to mogła zalecić stopniowe odklejanie
      (naciąganie, odciąganie) przez rodziców w kąpieli - gdy napletek jest rozgrzany
      i bardziej elastyczny
      - powinna wiedzieć, że takie drastyczne naciąganie na siłę może doprowadzić do
      uszkodzenia napletka (nawet jeśli są to tylko mikrouszkodzenia), a w
      konsekwencji do blizny i późniejszych problemów z jego ściąganiem (stulejka,
      która już powinna być operowana).

      > Przypadek chyba nie jest
      > odosobniony, bo co raz czściej słysze o takim "delikatnym" podejściu lekarzy
      > do tego problemu!!!

      Odosobniony. Ja spotkałam jedną taką, co sprawdzała na siłę, ale na szczęście
      nikogo, kto szarpał na siłę - do krwi sad Reszta była miła i delikatna smile))
      (łącznie z chirurgiem, który nic nie chciał odklejać - choć synek miał już 2,5 l)

      > Nie chciałabym jednak by lekarz bez wyczucia sam mu to zrobił!Bo
      > przecież dziecko może mieć przez to uraz.

      Nie powienien - o ile nie ma jakiś problemów ze stanami zapalnymi i siusianiem
      (robi się balonik itp.) Wtedy pójdziesz do sprawdzonego urologa. A pediatra nie
      ma powodu oglądać siusiaka do ukończenia trzech lat (przynajmniej tak mi
      tłumaczyła nasza, bardzo miła i kompetentna pediatra na bilansie trzylatka).

      Pozdrawiam
      Jola
    • elgosia Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? 13.03.05, 21:14
      Po pierwsze, jak słusznie ktoś zauważył, mój tata kąpał małego, a nie kąpał się
      z nim. Po drugie, niejeden facet w wieku 50 lat kąpie własne dziecko (mój
      ojciec to nie zgrzybiały staruszek). Po trzecie, męża nie było i nie widzę nic
      złego w tym, że tato mi pomógł. Po czwarte, cieszę się, że uniknęłam ściągania
      na siłę w późniejszym wieku i ew. operacji (to miałam na myśli pisząc, że byłam
      głupia, bo tego nie przewidziałam). Po piąte, wiele mądrości pisanych niby
      przez specjalistów w życiu się nie sprawdza i dlatego wolę ufać starszym
      doświadczonym niż podręcznikom.
      • jola_ep Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? 14.03.05, 07:23
        > Po czwarte, cieszę się, że uniknęłam ściągania
        > na siłę w późniejszym wieku i ew. operacji

        Jeśli napletek był tylko przyklejony, to nie trzeba go ściągać na siłę. No
        chyba, że ktoś sobie przyjmie, że np. do trzeciego roku życia ma się odkleić. A
        ten proces trwa często dłużej. Jeśli się więc takich ścisłych norm nie przyjmie
        (typu - jutro już ma się odkleić, bo skończył 3 lata), to problemu nie będzie smile
        Operacja jest potrzebna w przypadku stulejki. Jeśli dziecko ma rzeczywiście
        stulejkę, to ściąganie - szczególnie takie nagłe - nic nie da, a może prowadzić
        jedynie do uszkodzenia napeltka, albo co grosze - załupka (naletek się ściągnie,
        ale nie da się go nasunąć z powrotem, a jednocześnie ogranicza krążenie krwi).

        >Po piąte, wiele mądrości pisanych niby
        > przez specjalistów w życiu się nie sprawdza i dlatego wolę ufać starszym
        > doświadczonym niż podręcznikom.

        Bo to jest IMHO tak. Najpierw sobie np. grupa specjalistów wymyśli, że
        przeziębiona mama ma przestać karmić piersią, bo przekazuje z mlekiem wirusy
        (rozwinięciem jest konieczność ściągania i gotowania swojego mleka przed
        podaniem dziecku). A potem - w toku badań i zwykłych obserwacji - okazuje się,
        że szybciej zdrowieją lub nie chorują dzieci karmione piersią. W czasach, gdy
        Twój ojciec - być może - też głosił taką teorię, pewnien starszy felczer
        tłumaczył mojej mamie, że wie co zalecają lekarze, ale z jego doświadczenia
        wynika co innego. Wystarczy teraz poczytać jakikolwiek podręcznik - wszyscy
        sądzą, że trzeba karmić nawet jak mama jest przeziębiona smile)

        Podobnie jest być może z napletkiem. Wątpię, czy dawno temu ktoś ściągał
        niemowlętom napletki. Potem wymyślono sobie, że powinno się to robić, a dziecko
        powinno mieć ściągnięty np. w wieku 2 lat. A jak tak się nie stało - to ściągać
        na siłę. A aby tego uniknać - ściągać od urodzenia. Potem jednak coraz częściej
        okazywało się, że suma-sumarum takie postępowanie przyniosło więcej szkody niż
        pożytku (choćby mikrouszkodzenia ograniczające elastyczność napletka -
        szczególnie w pierwszym roku życia, że nie wspomnę o biednych dzieciakach
        szarpanych przez gorliwych pediatrów sad(( ). A wystarczy tylko rozszerzyć wiek,
        w którym napletek powienien się okleić. Znajoma mama z USA pisała, że jej
        pediatra radzi spokojnie czekać do 7-8 roku życia.

        Pozdrawiam
        Jola
        • allija Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? 14.03.05, 09:02
          Ja nie rozumiem tej napastliwości i zjadliwosci niektórych forumowiczek, w
          sumie dosyć niegrzecznych.
          Na pewno bardziej uwierzyłabym własnemu ojcu-lekarzowi, który ma wieloletnie
          medyczne doswiadczenie, sam jest facetem i zapewne chce jak nalepiej dla mnie i
          ukochanego wnuka (jak każdy dziadek) niz jakiejkolwiek książce czy obcej osobie.
          Nadal także nie dowiedziałam sie od zdeklarowanych przeciwniczek jakie sa
          bardziej lub mniej tragiczne skutki odciagania napletka. No, bo te
          mikruszkodzenia to rozumiem, że powstają w wyniku gwałtownej interwencji
          pediatry.
          U moich chłopaków, "odciaganych", nie stwierdziłam ani ja, ani bardziej w tym
          względzie doświadczony mąż, którego czasami prosiłam o skontrolowanie
          stanu "męskości" swoich synów, żadnych tego złych konsekwencji.
          • jola_ep Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? 14.03.05, 13:45
            > Ja nie rozumiem tej napastliwości i zjadliwosci niektórych forumowiczek, w
            > sumie dosyć niegrzecznych.

            Podpisałaś się pod moim postem. Naprawdę tak odbierasz moje wypowiedzi????

            > Na pewno bardziej uwierzyłabym własnemu ojcu-lekarzowi, który ma wieloletnie
            > medyczne doswiadczenie, sam jest facetem i zapewne chce jak nalepiej dla mnie i
            > ukochanego wnuka (jak każdy dziadek) niz jakiejkolwiek książce czy obcej osobie

            Czyli np. pediatrze, chirurgowi, urologowi dziecięciemu itp. (czepiam się wink ).
            Nie chodziło mi o to, że postępowanie dziadka było złe: jak napletek odciąga się
            _delikatnie_ w kąpieli, to nie musi(nie powinno) spowodować negatywnych skutków.
            Chodziło mi o wypowiedź Gosi, że "Ja, głupia też posłuchałam nowej szkoły o
            nieodciąganiu, ale na szczęście dobrze sie skończyło" i "cieszę się, że
            uniknęłam ściągania na siłę w późniejszym wieku i ew. operacji". Otóż nie
            zgadzam się z tym i napisałam dlaczego. Nieściąganie napletka od urodzenia nie
            oznacza ściągania na siłe, ani tym bardziej operacji.

            > Nadal także nie dowiedziałam sie od zdeklarowanych przeciwniczek jakie sa
            > bardziej lub mniej tragiczne skutki odciagania napletka. No, bo te
            > mikruszkodzenia to rozumiem, że powstają w wyniku gwałtownej interwencji
            > pediatry.

            Jak jakaś mama zbyt gorliwie to zrobi, to też. Szczególnie w przypadku niemowląt.
            Zasada, której ja się trzymałam, to
            - nieruszanie przez pierwszy rok życia
            - odsuwanie napletka w czasie kąpieli - tyle, ile się odkleiło (czyli zwykła
            higiena, a nie jakieś naciąganie).

            Też nie zauważyłam negatywnych skutków, choć akurat u mojego egzemplarza
            napletek trzymał się mocno i długo (pewna pani pediatra już wyrokowała
            problemy....).

            Pozdrawiam
            Jola
            • allija Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? 15.03.05, 22:15
              jola, to nie było do ciebie, po prostu twój post był ostatni. Ja tak ogólnie
              odpowiedziałam "niektórym forumowiczkom" a ty przeciez jesteś jedna. Nie
              myślałam, że odbierzesz to osobiście. W związku z tymi nieporozumieniami będę
              starała się szczególnie uważać pod czyim postem pojawi się mój.
        • barbs Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? 14.03.05, 09:40
          Jola, jak ja sie z Toba zgadzam! Moj synek ma 22 miesiące - dopóki próbowałam
          po troszku odciągać ciągle mieliśmy problemy ze stanami zapalnymi. Wreszcie
          poszłam po rozum do głowy i zostawiłam pyrtka w spokoju smile Raz, dwa razy w
          tygodniu robię mu kąpiel z dodatkiem rumianku, raz, dwa razy w miesiącu jak sie
          bardzo się w kupie utytła zakładam profilaktycznie na noc przymoczek z
          rivanolu. I tyle. Stulejki nie ma, jest ewidentnie przyklejony - odklei się
          sam - kiedyś tam. Na siłę odrywać nie mam zamiaru. W brzuchu rośnie drugi
          facet - przy nim będę mądrzejsza od początku smile
          A jakby mi lekarka, bez uzgodnienia ze mną coś takiego dziecku zrobiła, to
          słowo honoru chyba bym babę zabiła. Awantura na całą przychodnię murowana, nie
          wiem, czy bym baby do sądu nie podała.
          Barbs
          • bacha33 Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? 14.03.05, 10:05
            Witam! A ja mam dwóch synów, nigdy nie mieliśmy problemu z siusiakiem - na
            szczęście, ale ja chłopakom od urodzenia podczas kąpieli i nie za każdym razem
            delikatnie ściągałam skórke - tak poradził mi pediatra. W tej chwili chłopaki
            mają po 8 i 9 lat i nic się nie dzieje
        • aubergine Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? 14.03.05, 10:17
          akurat USA to nie jest dobry przyklad - tam ponad 60% chlopcow po urodzeniu zostaje obrzezanych w celu unikniecie problemow, o ktorych w watku mowa. Co do pielegnacji i zapobiegania klopotom w przyszlosci polecam artykul:
          www.stulejka.com/?strona=stulejka1
          • jola_ep Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? 14.03.05, 13:55
            > akurat USA to nie jest dobry przyklad - tam ponad 60% chlopcow po urodzeniu zos
            > taje obrzezanych w celu unikniecie problemow, o ktorych w watku mowa.

            Po pierwsze ta tendencja się zmienia na korzyść nieobrzezania.
            Po drugie wydawało mi się, że chodzi o raczej o lepszą higienę. Co i owszem,
            okazało się prawdą, ale tylko w przypadku braku dostępu do wody.

            A co polecanego artykułu, to zgadzam się z jego zaleceniami. Z jednym małym
            wyjątkiem - przyklejony napletek po ukończeniu 3 roku życia nie musi być
            odklejany (choć oczywiście warto skosultować się ze specjalistą, aby upewnić
            się, czy nie ma stulejki).

            Pozdrawiam
            Jola
      • princessa7 Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? 14.03.05, 09:32
        A jak to można nie dawać sobie rady, bo męża nie ma w domu???? To jest twoje
        dziecko czy dziadka???? Dziwne stosunki u was w domu panują. Ale sorry Twój
        tatuś ma zawsze rację.
        • shanna Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? 14.03.05, 10:57
          Czy dziadek nie może wykąpać wnuka czy nie daj Boże wnuczki? A od kiedy? To
          jest karalne? No i matka oczywiście wyrodna i zła...
        • elgosia Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? 14.03.05, 12:50
          Temat dotyczy napletka. Ja chciałam opowiedzieć, jak było u nas. A jeśli ktoś
          chce być tu złośliwy to proszę, na mnie wyżywać się może, jeśli argumenty będą
          sensowne, mogę dyskutować, ale nie cierpię, jak ktoś się czepia moich bliskich.
          To delikatnie mówiąc niegrzeczne.
          • princessa7 Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? 14.03.05, 16:54
            Nie czepiam się dziadka kąpiącego wnuka. tylko co robi w tym czasie mama?
            Zabiegi pielegnacyjne ma wykonywać jedna osoba
            • jola_ep Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? [OT] 14.03.05, 17:10
              A mogłabym się dowiedzieć dlaczegóż to akurat zabiegi pielęgnacyjne ma wykonywać
              jedna osoba (sądząc z pytania, co robi w tym czasie mama, pewnie o nią chodzi smile )
              Mogę jeszcze zrozumieć np. karmienie piersią - tu się mamy zazwyczaj nie da
              zastąpić smile

              Pozdrawiam
              zaciekawiona Jola
              • princessa7 Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? [OT] 14.03.05, 17:14
                A czy matka dziecka jest niepełnosprawna?
                • jola_ep Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? [OT] 14.03.05, 18:24
                  > A czy matka dziecka jest niepełnosprawna?

                  No właśnie, a jakby była?
                  Albo zachorowała?
                  Albo była trywialnie zmęczona?
                  Albo chciała dać okazję innym do kąpieli niemowlaka (choćby tacie dziecka)?

                  I nadal nie odpowiedziałaś na pytanie, dlaczego zabiegi pielęgnacyjne ma
                  wykonywać jedna osoba. Nie znasz odpowiedzi, tylko tak sobie Ci się napisało???

                  Pozdrawiam
                  Jola z nadal niezaspokojoną ciekawością smile
                  • princessa7 Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? [OT] 14.03.05, 19:08
                    przede wszystkim zabiegi pielęgnacyjne ma wykonywać jedna osoba, żeby dziecko
                    wiedziało, że ciało to sprawa bardzo intymna i nie pozwalało w przyszłosci na
                    spoufalanie się ze wszystkimi. Ja jakos nie umiem sobie wyobrazić by kąpała
                    mnie moja mama, babcia, tato, wujek, sąsiadka. Chyba że Tobie sie to podoba.
                    Dla mnie ściąganie napletka dziecku przez dziadka jest co najmniej irytujące.
                    Jak można pozwalać dziadkowi na tak głębokie ingerowanie w ciało dziecka. Gdzie
                    jest mama dziecka??? Chyba że jest w szkole i kończy siódmą klasę, ale dojrzała
                    matka???
                    • jola_ep Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? [OT] 14.03.05, 19:41
                      > przede wszystkim zabiegi pielęgnacyjne ma wykonywać jedna osoba, żeby dziecko
                      > wiedziało, że ciało to sprawa bardzo intymna i nie pozwalało w przyszłosci na
                      > spoufalanie się ze wszystkimi.

                      O rany, a moje dzieci były przewijane (i tym samym myte) przeze mnie, mojego
                      męża (to już dwa), starsza córa też uczestniczyła w przewijaniu i kąpaniu, ale
                      to nic w porównaniu z najgorszym... Pewna starsza pani myła mojego synka... O
                      zgrozo, nawet nie z rodziny - obca. Po prostu opiekunka sad Nie pomyślałam wink
                      I jeszcze babci zdarzyło się wykąpać, a przewinąć też czasem...

                      Poważnie tak myślisz?
                      Uważaj, aby nie przegiąć w drugą stronę, bo może się okazać, że Twoje dziecko
                      będzie miało ciało za tak intymną rzecz, że trudno mu będzie odkryć radość seksu
                      i oddania w miłości - od jej fizycznej strony.

                      > Ja jakos nie umiem sobie wyobrazić by kąpała
                      > mnie moja mama, babcia, tato, wujek, sąsiadka.

                      No straszne, właśnie mi uświadomiłaś, że sąsiadka też przewijała... Dobrze, że
                      dziadek i wujek się nie garnęli...

                      > Dla mnie ściąganie napletka dziecku przez dziadka jest co najmniej irytujące.

                      Dla mnie też, bo ja z tych, co napletka nie ściągają wink

                      > Jak można pozwalać dziadkowi na tak głębokie ingerowanie w ciało dziecka. Gdzie
                      > jest mama dziecka??? Chyba że jest w szkole i kończy siódmą klasę, ale dojrzała
                      > matka???

                      Zdarzają się gorsze rzeczy - na przykład jak taki mały chłopak ma problemy -
                      powiedzmy z jąderkami. Wtedy obmacują go:
                      - endokrynolog
                      - chirurg
                      - pielęgniarka przy cewnikowaniu (przygotowanie do operacji)
                      - o operacji to już nie wspominam - zresztą w narkozie - ufff
                      - chirurg przy ściąganiu szwów i na kontroli
                      - a ja się ma pecha, to jeszcze tłum przyszłych studentów asystuje
                      Normalnie przyszłe życie płciowe skrzywione wink

                      Pozdrawiam
                      Jola
                      • princessa7 Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? [OT] 14.03.05, 20:02
                        no to rzeczywiscie wspaniała matka, jak pozwala studentom bawić sie dzieckiem.
                        Wiesz byłam kiedyś w szpitalu i dziecko miało bóle brzuszka i miało 12 lat,
                        miało mieć wykonanę wymaz z bioderka (z kości juz nie pamietam dokładnie),
                        rodzice wyrazili zgodę, choć się okazało że to nie było konieczne. Wiesz co
                        powiedziala pani ordynatorka: robimy zabieg, bo trzeba wykorzystać limit. Byłam
                        tak wkurzona (łzy w oczach), że postanowiałam, że nie będę pracowała w szpitalu
                        i nie przy dzieciach. A szkoda.
                        • jola_ep Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? [OT] 14.03.05, 20:20
                          > no to rzeczywiscie wspaniała matka, jak pozwala studentom bawić sie dzieckiem.

                          A gdzie to "bawić się" wyczytałaś?
                          Zdawało mi się, że napisałam "asystować" - czyli stać, patrzeć i się uczyć.
                          W końcu kiedyś oni zostaną też lekarzami i nie mam nic przeciwko temu, aby
                          uczyli się obserwując dobrego fachowca.

                          Pozdrawiam
                          Jola
            • wieczna-gosia Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? 17.03.05, 16:56
              mama dziecka robi w tym czasie co chce jest to bowiem uklad miedzy matka dziecka
              a dziadkiem dziecka. Moze lezy do gory brzuchem i telewizje oglada. Jak obojgu
              pasuje.... ty masz obsesje nielicha wink
              • cabesa Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? 17.03.05, 18:04
                A Ty to musisz miec lenia w ... i to dopiero jest obsesyjny objaw.
        • madziulaw Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? 19.03.05, 13:40
          Ależ podejrzliwość> a z czego ona wynika jeśli można spytać? Jakieś wspomnienia
          z dzieciństwa, czy jak? niepokojące .. Princessa powinnaś pójśc do psychiatry,
          bo coś z Tobą jest nie tak..

          Jak dziadek kąpie wnuczka to co od razu? Jak ksiądz pogłaszcze dziecko po
          policzku, to co to jest?

          więcej normalności, proszę...
        • gusiak_mama_kacperka Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? 24.03.05, 11:23
          Mojego synka też kąpią babcie i dziadkowie. I moi rodzice i rodzice męża. I to
          także wtedy, kiedy jesteśmy oboje rodzice pod ręką. I na wyraźne życzenie syna.
          Co w tym złego widzicie? Nie molestowali ani mnie, ani mojego męża, jesteśmy
          kochającą się rodziną i uważam to za jak najbardziej normalne stosunki panujące
          w rodzinie.

          Niedługo zaczniecie rzucac kamieniami w mamy, które fotografują swoje córeczki w
          samych pieluchach, że to pornografia dziecięca! Skąd w Was tyle zaciekłości?
    • matkatina Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? 14.03.05, 10:08
      Ludzie kochani, co sie tak przyczepiliście do dziadka kąpiącego wnuka?! A co w
      tym złego?! I po co te zacietrzewione wypowiedzi. Jedni odciagają, drudzy nie i
      wszystko gra. A Wy sie tu kłócicie, jakby co najmniej zależał od tego pokój na
      świecie. Zastanówcie się trochę...
      • agnes_now Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? 15.03.05, 21:41
        o rany ale dziwne kobiety naprawde czepiaja sie slowek i byle jak to
        interpreuja. NIESMACZNE ZACHOWANIE
    • anek.anek Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? 14.03.05, 19:46
      Na przyszłość: z każdym tego typu problemem idę nie do pediatry tylko do
      specjalisty, w tym przypadku do urologa / chirurga dziecięcego. Zawsze też
      wybieram lekarzy z polecenia.
    • gosiatal Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? 15.03.05, 10:15
      Niestety mi przytrafiła się bardzo podobna sytuacja jak twojej kuzynce. Synka
      wtedy w wieku 3,5 roku zabrałam do niby kompetentnego lekarza (prywatnie). Przy
      oględzinach on oderwał przyklejony (nie odciągany wcześniej) napletek.
      Poleciało troszkę krwi. Musiało to małego bardzo boleć. Lekarz kazał
      codziennie naciągać napletek. Nigdy więcej nie poszliśmy do tego lekarza.
      Mateusz mimo że teraz ma 6 lat do tej pory boi się jakich kolwiek czynności
      higienicznych w tych okolicach. Czasami nie wiem co mam robić. Ten lekarz
      zrobił Matykowi dużą krzywdę.Teraz mały sam sobie przemywa, odciąga i od czasu
      do czasu w razie zaczerwienienia smaruje Clotrimazolem.
      Pozdrawiam
      ps. Z tym kompaniem to przesada. Przecież dziadkowie to nasi rodzice !!!!!
      U mnie w rodzinie np. jest tradycja, że pierwsze kompanie wszystkich dzieci w
      rodzinie robił dziadek (teść). Jest delikatny i zna się na tym (doświadczenie -
      3 dzieci). Na pewno nie zrobi im krzywdy.
    • agnes_now Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? 15.03.05, 21:43
      PODSUMOWUJĄC: jak kąpię maleg (9 m-cy) to powinnam mu sciagac leciutko skórkę,
      aż do momentu kiedy zobaczę dziurkę z której leci siusiu tak? I wtedy wymyc te
      biale grudki ktore są wokół skórki tak?
      Czy tak będzie dobrze?
    • cocollino1 Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? 16.03.05, 10:41
      Princeska, a czemu ty sie tak czepiasz????? Czy Twoim celem jest wywołanie
      jakiegoś poczucia winy u mam, których teść czy ojciec kąpie dziecko?? no to
      fajnie ze ma kobitka tak wprawnego ojca czy teścia, tylko chwlić, a dziecku no
      przepraszam cie bardzo,a le nic nie bedzie, przynajmniej wie że opiekuja sie
      nim troskliwi ludzie, oj strasznie czepialska jestes, i widze ze zalezy Ci zeby
      ine mamy czuły sie winne, a to zbędne poprostu.
      • cabesa Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? 17.03.05, 13:54
        A Ja sie zupelnie zgadzam z Princessa7 jesli chodzi o obrzadki higieniczne
        zwiazane z Naszymi dziecmi.Ona ma jaknajbardziej racje, ze te czynnosci powinny
        byc wykonywane przez matke, ewentualnie oboje rodzicow na zmiane. Nie wyobrazam
        sobie zeby jakis tam dziadek dotykal intymnych czesci ciala Mojego
        dziecka.Absolutnie! Oni swoje dzieci juz wychowali i wykapali.My, zajmijmy sie
        wlasnymi we wlasnym zakresie.
        • princessa7 Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? 17.03.05, 21:06
          Bardzo Ci dziękuję, że choć jedna mama tak myśli jak ja. Już myślałam, że
          jestem nienormalna. Ja nie obrażam dziadków czy babć, czy cioć, chodzi o to, że
          sama nie chciałabym by ktoś dotykał mnie w tak intymnych częściach ciała.
          Dziecko to też człowiek, a nie obrażajcie się, ale wiele słyszy sie dziś złego
          o takim przyzwalaniu. To jest moje zdanie oczywiście.
          pozdrawiam serdecznie
          • driadea Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? 17.03.05, 21:17
            Proponuję zakończyć dyskusję, gdyż, nie oszukujmy się, niewiele ma wspólnego z
            meritum. Pozdrawiam.
            • princessa7 Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? 17.03.05, 21:29
              Wiesz masz rację. Ale ja uważam, że o tym powinno sie rozmawiać. Tym bardziej,
              że jestem spokrewniona z "medycyną". Nie widzę nic złego w kulturalnej dyskusji.
              • driadea Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? 17.03.05, 21:46
                W kulturalnej, rzeczywiście nie byłoby nic złego. Odsyłam zatem na
                forum "Wychowanie", gdzie można podyskutować o interesującej Was sprawie.
                Pozdrawiam.
    • olga50 troche NA temat i Nie na temat 18.03.05, 22:18
      Myśle, że najlepiej jak będzie sie ściagać skórke, ale tylko tyle ile sie da ,
      nic na siłę.Wówczas ten napletek będzie sie sciagał tak po milimetrze, az
      ściagnie sie cały i lekarz nie bedzie musial interweniować.
      Jednak ja zamierzam zacząć ściagać dopiero po skończeniu przez małego roczku.

      Jeśli chodzi o tą częsć dyskusji , która taka burzę wywołała, czyli o to czy
      dziadek powinien kąpać dizecko czy nie to, uważam, że jeśli Matka dziecka ma do
      niego zaufanie to jak najbardziej może powierzyc mu swojego synka. Zgadzam sie
      również z osobą, która napisała, ze higieną osobistą nie powinno sie zajmować
      kilka osob. Czytałam kiedys artyk. w gazecie (dotyczący molestowania
      seksualnego)i tam było napisane, by dziecko było od najmłodszych lat
      uświadamiane, że "tam" może dotykać tylko mamusia, tatus i ... np. dziadek.Nikt
      inny!I, że nalezy powiedzieć dziecku, ze jak będzie ktokolwiek inny próbował
      dotykać "tych " miejsc to ma niezwłocznei poinformować rodzica.Dziecko, które
      jest w ten sposób uświadamiane łatwiej jest bowiem uchronić przed pedofilem (o
      których ostatnio tak głośno). Natomiast dziecko , które kąpane jest przez
      ciocie, wujka, czy sąsiadke dużo łatwiej może wpaść w sidła jakiegoś zboczeńca,
      bowiem myśli, że "tam" może go każdy dotykać.

    • miss_blokers Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? 19.03.05, 18:10
      Mój synek ma 7 miesiecy. Nauczona doswiadczeniami kolezanki posiadajacej
      starszego o trzy miesiace chlopczyka (podobna historia do tej, ktora opisala
      ginka88), odciagam Mu delikatnie napletek przy myciu od kiedy skonczyl 2
      miesiace. Przy pierwszym odciaganiu skorki nie bylo zadnych pekniec ani krwi.
      POZDRAWIAM.
    • anusia151 moj syn tez to przeszedł 22.03.05, 22:55
      gdy mój syn miał 2 latka na siusiaku zrobiły mu się dwie białe
      kulki.Przypuszczałam że może to być mastka,ale bałam się żeby jakaś infekcja
      nie wdała się.poszłam do chirurga dziecięcego,a szanowna p.doktor jednym
      gwałtownym rucham odciągnęła napletek i wycisnęła wydzieline.mój syn krzyczał
      strasznie,a przez następne 2 dni cierpiał strasznie.Teraz panicznie boi sie
      lekarzy,nie ma mowy o położeniu sie na kozetkę,nie daje się zważyć, zmierzyć i
      nie pozwala mi dotykać siusiaka.Uważam że p. doktor była wyjątkowo niedelikatna.
    • cooliska Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? 23.03.05, 10:23
      Jestem przerażona niektórymi wypowiedziami. Rozumiem, że jeśli ktoś był
      molestowany przez swojego rodzica, to nie pozwoli dotknąć swojego dziecka
      takiemu pedofilowi... Moja mama kąpała mojego synka, jak ja nie mogłam z
      różnych przyczyn (np. praca do późnych godzin - dziecko ma iść spać przepocone
      po całodziennych harcach, bo mamy nie ma?), teraz mam córeczkę i kąpiemy ją na
      zmianę z mężem, ale to dlatego, że czerpiemy radość z każdej chwili bycia z
      naszą Kruszynką. A jeśli chodzi o napletek, to dbałam o higienę synka, rónież
      tam. A jeśli zbiera się jakaś wydzielina, to po jakimś czasie na pewno są w
      niej bakterie, które moga zagrozić Maleństwu. Trafiłam na dobrego pediatrę,
      który niczego nie robiła na siłę, nawet nie dotykała mojego synka w intymne
      miejsca, tylko ograniczyła się do wysłuchania moich spostrzeżeń, to jej
      wystarczyło aby udzielić porady. Słusznej zresztą, bo syn miał wodniaczki na
      jąderkach i jej opinię potwierdził chirurg. Syn mam 13lat i zero problemów.
      Teraz mam córeczkę i też trzeba jej psipsię umyć.
      • kangurzyca2 Re: Do Mam chłopców?Jak temu zapobiec? 23.03.05, 11:38
        Mój synek ma trzy latka i jakos nie trzeba mu żadnej wydzieliny wywmywać.
        niektóre mamusie ingerują pod napletek, a potem mogą mieć pretensje tylko do
        siebie.
        • gusiak_mama_kacperka Re:A teraz meritum 24.03.05, 11:54
          A co do odciągania lub nie. Nam nie kazano nic robić tylko czekać, aż mały
          skończy dwa latka. Taka była opinia trzech specjalistów pediatrów. Żaden nie
          zauważył, że dziecko nie ma sklejki (naturalnego przylepienia napletka do
          penisa) tylko stulejkę - nienaturalne zwężenie napletka utrudniające normalne
          życie. Ponieważ nigdy nie zdażyły się stany zapalne, nie podejżewaliśmy, że coś
          może być nie tak. Tylko czasem przy zasypianiu synek mówił, że boli go siusiak,
          a jak sprawdzaliśmy pod pieluszką, to się okazywało, że ma wzód. Uznaliśmy, że
          odczucia związane ze wzwodem interpretuje jako ból i już. Nasza ignorancja!

          Gdy miał 2 latka pediatra skierował go do chirurga, który z miejsca opieprzył
          nas, czemu nie przyszliśmy co najmniej rok wcześniej. Synek musiał mieć operację
          pod pełną narkozą. Bardzo to przeżył, bardzo przeżył wizyty u lekarza, kiedy
          faktycznie dotykło go mnóstwo osób w tak intymnym miejscu (pielęgniarki, chirurg
          jeden, chirurg potwierdzający diagnozę itp.). Dziecko do tej pory ma uraz do
          lekarzy, ale na szczęście udało nam się po kilku miesiącach wyleczyć go z urazu
          siusiania (potrafił pół dnia biegać wyjąc, bo mu się chciało siusiu, a wiedział,
          że będzie go bolało), wielkiego strachu przed dotykaniem siusiaka. Teraz już nie
          ma problemu ze ściąganiem napletka, a lekarz, który go operował zrobił to w tak
          cudowny sposób, że wszystkie szwy są wewnątrz i siusiak wygląda ślicznie. A
          wiem, że dla chłopaka to ważne, w końcu kiedyś będzie chciał narządem
          zaimponowac jakieść dziewczynie.

          Także polecam mamom, żeby odciągały delikatnie, a jeśli nie pokazuje się czubek
          żołędzi spod napletka, to prosić o skierowanie do chirurga. Taki zabieg
          zdecydowanie lepiej zniesie 8 miesięczny chłopczyk niż 3 latek, który jest juz
          świadomy swojej odrębności i swojego ciała.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka