Dodaj do ulubionych

Kolejny potomek...

24.11.05, 10:14
tak sobie wczoraj z mężem ucieliśmy pogawędkę o naszym Szymciu i zaczęliśmy
się zastanawiać czy nasze dziecko ma już syndrom jedynaka... czy wskazane
byłoby rodzeństwo...
Hmmmmmm... na razie nie myślimy o drugim dziecku, chociaż wiek nasz
sugerowałby inne rozwiązanie... ale pomijając względy medyczne - cc, chyba na
razie nie jesteśmy gotowi... rzeczy przyziemne: brak snu, przemęczenie .....
etc.... Chociaż uważam, że świetny kontakt mają maluchy urodzone "jedno po
drugim"...
Ostatnio byli u nas znajomi, którzy mają dziecko 2 m-ce starsze od Szymcia i
poinformowali nas , ze w maju rodzinka się im powiększy... nie była to
żadna "wpadka" zrobili TO z czystą premedytacją wink))
z jednej strony ich podziwiam i zazdroszczę, ze się zdecydowali, z drugiej
strony jeszcze chwilkę chciałabym odsapnąć..
Co myślicie o tym ???
Obserwuj wątek
    • wiolkak Re: Kolejny potomek... 24.11.05, 10:16
      my zamierzamy poczekać jakieś 2,3 lata, może będzie gorszy kontakt, ale święty
      spokój większy
      • pampeliszka Re: Kolejny potomek... 24.11.05, 10:35
        ja wlasciwie bym chciala od razu drugie, ale tez po cc wole troche poczekac
        moj mąz poki co nie chce nastepnego
        • mmala6 Re: Kolejny potomek... 24.11.05, 10:38
          ja bym jednak jeszcze chciala troszke odsapnac, moze jeszcze z rok, dwa.No i
          przede wszystkim musimy poczekac na poprwe sytuacji materialnejwink
    • el_sylwana Re: Kolejny potomek... 24.11.05, 10:47
      ja bardzo chcialam drugie najlepiej jak najszybciej......ale niestety nie jest
      to mozliwe na dzien disiejszy ....nie wiem czy wogle bede mogla miec wiecej
      dzieci ....czekam na wyniki badan
      naszczescie pierozek zdazyl
      • mmala6 Re: Kolejny potomek... 24.11.05, 11:02
        el_sylwana....czy to ma zwiazek z ta choroba, o ktorej ostatnio pisalas?
        • el_sylwana Re: Kolejny potomek... 24.11.05, 11:25
          tak
        • el_sylwana Re: Kolejny potomek... 24.11.05, 11:32
          za szybko kliknelam
          dlatego namawiam Was do zrobienia tego badania
      • miodzio_k Re: Kolejny potomek... 24.11.05, 11:04
        A ja tez bym chciał drugie. Z tym że Miodzio ma dpiero 2,5 miesiąca. Jazda z
        dwoma wózkami odpada no i problem zasadniczy - weto meza... chlip chlip
    • kangur4 Re: Kolejny potomek... 24.11.05, 11:14
      W sumie to ja tez bym juz chciała. Nawet w karcie u lekarza mam napisane jak
      byk: "planuje drugą ciążę".
      Ale wiecie co mnie zastanawia? Jak pójśc na spacer z taką dwójką, gdzie różnica
      wynosi, powiedzmy, niecałe dwa lata? Dwa wózki? Cztery ręce? Niewolnik do
      pchania wózka (i wachlowania)? Wiem, że są na to rozwiązania praktyczne, ale
      jakie?
      • mmala6 Re: Kolejny potomek... 24.11.05, 11:26
        sa takie wozki, ze jakby dla blizniakow, tj napierw jest siedzisko dla mlodszego
        dziecka a potem takie siedzonko dla starszego.Widzialam na spacerze.
        • wiolkak Re: Kolejny potomek... 24.11.05, 11:27
          a tam od razu specjalne wózki, ja tam mijam na spacerach taką panią co do
          normalnego wsadza dwoje - jedno nowiutkie (urodzone jakoś na wakacjach), drugie
          dobrze chodzące!
        • kangur4 Re: Kolejny potomek... 24.11.05, 11:39
          No tak, ale do wózka powinni wtedy dodawać gratis samochód z wielgachnym
          bagaznikiem...
      • pampeliszka Re: Kolejny potomek... 24.11.05, 11:27
        no to jest problem-jedno dopiero w gondoli, a drugie juz potrzebuje spacerowki
        jedno chce spac, a drugie biegac
        ale faktycznie, mamy sobie jakos z tym radzą...
        • mmala6 Re: Kolejny potomek... 24.11.05, 11:34
          "jakos"...
          • el_sylwana Re: Kolejny potomek... 24.11.05, 11:43
            dziewczyn wiekszosc z nas to emerytki czy jak to ladnie jednej pani pan doktor
            powiedzial sklerotyczne macice i tu nie ma co czekac poza tym zobaczcie ile
            jest plusow posiadania w niedlugim czasie kolejnego potomka
            za jednym zamachem nieprzespane noce i inne atrakcje, zmniejszone koszty bo
            wszystko po starszym mozna uzywac
            a czekajac i odpoczywajac 2, 3 czy 4 lata od nowa zabawa a im dalej w las tym
            mniej sil...
            a tak juz tylko czekac kiedy sie z domu wyprowadza i znowu seksik na luziku
            bedzie mozna uprawiac wink)
        • viviene12 Re: Kolejny potomek... 24.11.05, 17:56
          no, takie wozki to juz wymyslono....
          ... no to co, ktora reflektuje?smile)
          • viviene12 cholerka zapomnialam linka 24.11.05, 17:57
            cgi.ebay.de/Rotalis-Geschwisterwagen-Zwillingswagen-Kinderwagen_W0QQitemZ7368585186QQcategoryZ23628QQrdZ1QQcmdZViewItem
            • myszka785 W Irlandii tylko takimi jeżdżą!!! 24.11.05, 18:32
              tutaj bardzo szybko ludzie decydują się na drugie i uwaga! kolejne dzieci!!!
              nierzadko można spotkać matkę z czwórką dzieci "rok po roku" - takie "schody"
              jak mówi moja mama!... no ale oni mogą sobie pozwolić bo zaplecze socjalne dla
              takich rodzin to tu jest odpowiednie!!!
      • el_sylwana Re: Kolejny potomek... 24.11.05, 11:34
        eee starsze pcha wozek a mama na luzie romansuje z niewolnikiem od wachlarza
        • pampeliszka Re: Kolejny potomek... 24.11.05, 11:37
          Jak jeszcze bylo cieplo, widzialam fajna scene w parku. Na oko 8-letni chlopczyk
          pchal wozek z mala dziewczynką, jeszcze chyba nie miala 2 latek. I kupil jej
          duzego loda, wiec ta dziewczynka z zachwytem lizala, a on mial spokoj
          • xemm1 Re: Kolejny potomek... 24.11.05, 11:42
            he he dobre wink)
            a wiecie, że mój brat (o 4,5 roku starszy) potrafił mnie przewinąć... wiem
            brzmi to jak abstrakcja, moja mama tak, z perspektywy czasu też jest w
            szoku.... do dziś mi to wypomina wink)) brat oczywiście wink
            • wiolkak Re: Kolejny potomek... 24.11.05, 11:44
              moje koleżanka opowiada, że jak pilnowała siostry to jej zawsze otwierała oczy
              i próbowała ją sadzac lub stawiać kiedy ta spała - różnica wieku 6 lat
            • kangur4 Re: Kolejny potomek... 24.11.05, 11:45
              I wtedy nie było pampersów! Musiał składać tetrę i jakos tak sprytnie wiązać!
              Dzielny chłopak! Ja też przewijałam mojego brata, ale byłam starsza (10 lat) i
              były juz takie ceratki które zakładało się na tetrę.
              • wiolkak Re: Kolejny potomek... 24.11.05, 11:46
                pamiętam, pilnowałam bratanicy - tez 10 lat różnicy
              • xemm1 Re: Kolejny potomek... 24.11.05, 11:46
                w głowie mi się nie mieści ...wink)
    • wenus.z.willendorfu Drugie Fruciątko?! Na razie dziękuję 24.11.05, 11:43
      ale za dwa, trzy lata pewnie się zdecydujemy...
      • mooh Re: Drugie Fruciątko?! Na razie dziękuję 24.11.05, 12:03
        Mi już na Klusie trudno się było zdecydować. Jakoś po 30 człowiek robi wygodny,
        albo może bardziej świadomy co traci (a skoro jeszcze nie ma dzieci, to nie wie
        co może zyskać). Za dwa, trzy lata boję się, że może mi się już nie chcieć od
        nowa zagrzebać się w pieluchy. Dlatego wolałabym już. Tylko jestem po cc i
        lekarz zalecił odczekać właśnie 2 lata. Nie wiem co robić.
    • myszka785 Re: Kolejny potomek... 24.11.05, 12:36
      a my chyba zaczniemy się starać w styczniu!
      u mnie w domu różnica wieku między rodzeństwem była właśnie 2 lata i mama mówi,
      że tak się dzieci najlepiej wychowuje!... tylko ja się "zdarzyłam" po 7 latach
      przerwy, ale cała starsza trójka co 2 lata!!!
      pozdrawiam!
    • tropikalna Re: Kolejny potomek... 24.11.05, 13:07
      Zawsze marzyliśmy o 3 dzieci, ale po prostu sobie tego na dzień dzisiejszy nie
      wyobrażam.Nasz Zozolina jest wymagającym dzieckiem, zazdrodzcze mamom które
      mają czas na wszystko.
      Pracuję i jestem w domu ok.17, a mój maz ok.20.
      Teraz siedzi z małą schorowana babcia więc następne dziecko wchodzi w grę
      dopiero za 2-3 lata jak niemowlina pojdzie o prszedszkola, tylko nie wiem czy
      babcia zniesie jeszcze jedno wrzeszczące dziecię.
      Chwilami myślę sobie szczególnie w tych trudnych chwilach, że absolutnie nia
      mam ochoty na powtórkę tego wszystkiego, ale jak emocje opadają to myślę że
      fajnie byłobym mieć dwa szkraby biegające po mieszkaniu, szczegolnie że mój mąż
      jest jedynakiem i kiepskie to według niego rozwiązanie.
      Teraz nie mam siły...
      • agusiajasia Re: Kolejny potomek... 24.11.05, 14:31
        nie macie pojecia jak bardzo bym chciala drugie dziecko! pewnie od nowego roku
        zaczna sie starania.. do pracy kompletnie nie chce mi sie wracac, a taki drugi
        bobasek...hmmmmmmmmm...... jestesmy stanowczo zdecydowani na tak!!
    • przeciwcialo Re: Kolejny potomek... 24.11.05, 15:18
      na drugie zdecydowalismy sie jak pierwsze miałopiec lat. z trzecim poszło
      szybciej- 2,5 roku różnicy. prokreacje zakonczylismy. naweta becikowe nie
      pomoze.
    • dariamax Re: Kolejny potomek... 24.11.05, 16:11
      Ja uwazam,że lepiej jest mieć dzieci w niedużym odstępie czasu.Troszkę gorzej
      na samym poczatku ale póżniej dużo łatwiej. Z drugim dzieciaczkiem wogóle jest
      łatwiej. Nie dajemy się juz oszołomić "lepiej wiedzącym", dużo mamy
      przepraktykowane i sprawdzone. Dzieci maja podobne upodobania w tym samym
      czasie,łatwiej zorganizować im zabawę i wypoczynek dla całej rodzinki np.lato
      pod namiotem, łatwiej w szkole bo jesteśmy w miare na bieżąco z programem
      szkolnym. U mnie róznica wynosi 13 miesiecy i to sie sprawdziło.
      • mmala6 Re: Kolejny potomek... 24.11.05, 16:22
        czy ja dobrze licze,ze zaszlas w druga ciaze jak pierwsze dziecko mialo...4
        m-ce!?uh! niezlewinkale na poczatku chyba sajgon byl nie z tej ziemi, co?smile

        Reasumujac drogie kolezanki z jednym dzieckiem only-czas sie brac do roboty!!smile)
        • wiolkak Re: Kolejny potomek... 24.11.05, 18:01
          ciekawe kiedy, skoro pierwsze pilnuje, chyba chce być jedynakiemwink))
    • iwona335 Re: Kolejny potomek... 24.11.05, 20:19
      Mam syna Maćka, który ma prawie 10 lat, a 5 miesięcy temu urodziłam śliczną
      maleńką dziewczynkę i widzę same zalety w tak dużej różnicy wieku.Maćka
      urodziłam na ostatnim roku studiów, z moim jedynakiem łatwiej mi było poświęcić
      się pracy, zdobyć pozycję, zyskać sympatię przelożonych, bo byłam
      dyspozycyjna.Teraz Maciek jest małym mężczyzną, jest bardzo samodzielny, ma
      swoje pasje i zainteresowania, nie jest zazdrosny o Julkę, ale rozkochany i
      wpatrzony w nią, ciągle ją całuje i przytula, pomaga w prostych czynnościch i
      jest to dla niego frajda(zwłaszcza kąpiel małej), A ja czuję się znowu młoda
      kiedy spaceruję z wózeczkiem, czytam gazety o maluszkach.Niedługo wracam do
      pracy, Julka będzie miała wtedy już 7 miesięcy.Jak Maciej dorośnie ja będę
      miała jeszcze przy sobie moją małą córeczkę.
      • barbi1 Re: Kolejny potomek... 24.11.05, 20:26
        O kurcze! Ja chcę mieć drugiego czildrena i to już!
        Też uważam, że lepiej od razu, za jednym zamachem,
        póki się jeszcze w pieluchach siedzi
        i dzieci też lepszy kontakt mają ze sobą,
        gdy różnica wieku jest niewielka.
        Mój małż też życzy mieć drugiego potomka,
        tylko nie wie jeszcze kiedy.
        Pewnie będzie to ponownie totalna wpadka.
        • kubona Re: Kolejny potomek... 24.11.05, 22:54
          ja też chcę mieć jeszcze dziewczynkę - będzie miała na imie Zuzia.....ale po cc
          muszę poczekać....
          • tata_olka Re: Kolejny potomek... 24.11.05, 23:11
            ja też chcę mieć dziewczynkę! (oczywiście nie z kuboną), a mama_olka jest
            prawie namówiona
            poważnie zastanawiamy się tylko nad wózkiem - winda jest za mała na podwójny ;-(
            może jak Olek będzie chodzić..., muszę go intensywniej uczyć
    • joanekjoanek Re: Kolejny potomek... 25.11.05, 04:05
      Ostrzeżenia z doświadczenia:
      1) Malutkie dziecko w domu + brzuch ciążowy = masakra kręgosłupa. Tylko dla mega-siłaczek. Absolutnie odradzam zapylenie do chwili, kiedy małego człowieczka w zasadzie nie trzeba już podnosić z poziomu podłogi (sporo tu zależy od warunków w domu, ale na stosunkowo małej powierzchni często trzeba obywatela skądś wynosić, a to się równa dramat przeciążenia).
      2) Zabawa na podłodze z ww. malutkim człowieczkiem + brzuch ciążowy to też jest zadanie dla bardzo ambitnych smile
      3) A poza tym to już co kto lubi i na co kogo stać (ja nie lubię i mnie nie stać, ale jak się nie zabezpieczało, to się ma... różnica wieku wynosić będzie około roczku i to nie jest dobra różnica... smile)
      Pozdrawiamy,
      Siłaczka Pogruchotana, Arcyżywy Prawie-Roczniak i Bomba w Brzuchu z Opóźnionym Zapłonem
      • pampeliszka Joanek 25.11.05, 08:17
        no ja sie wlasnie tego obawiam, bo moj kregoslup i tak jest biedniutki
        do tego w ciazy z Malgolem musialam 3 m-ce lezec non-stop, wiec maluch, ktory
        akurat jest na etapie poznawania swiata to by byla zgroza...
      • xemm1 Re: Kolejny potomek... 25.11.05, 14:54
        Joanek dzięki za ostrzeżenie smile
        Ubawiłam się czytając Twoją wypowiedź, suuuper, szczególnie podpis smile) Życzę
        duuuuuużo siłsmile
    • kama72 Re: Kolejny potomek... 25.11.05, 09:28
      A ja tak sobie Was czytam i nie mogę wysnuć lekcji dla mnie, ale:
      1. chyba chciałabym nacieszyć się tylko moim Kajem wyduszonym w takich
      męczarniach (jeszcze z lekka słabnę na myśl o powtórce...)
      2. pamiętam, co opowiadała mi moja mama: (różnica między mną a bratem to prawie
      2 lata) ja latająca i absorbująca uwagę, matka z brzuchem (brat), do babci
      daleko, rozpoczęta budowa domu, dodatkowa praca, mąż (czyli mój tato) wiecznie
      zapracowany i perspektywa za chwilę 2 bąków z prawie "ADHD"... z całym
      szacunkiem dla mojej mamy!

      Ja chyba na razie - grazie!
    • alexsc Re: Kolejny potomek... 25.11.05, 12:22
      no nasz Aleksanderek w marcu zostanie starszym bratemwink i nie zrobilismy tego
      z premedytacją bo ja nie chciałam miec więcej dzieci. A teraz cieszę sie i
      doczekac nie mogę choc stracha mam jak jasna cholera. Mam z resztą uraz po
      pierwszym porodzie-kleszcze. Ale jak dowiedziałam się że jestem drugi raz w
      ciazy to w ogóle sie nie cieszyłam. Za to mój M zareagował naprawdę z euforią!
      az mi głupio było ...
    • bree_84 Re: Kolejny potomek... 26.11.05, 11:45
      A myśmy się właśnie zdecydowali - Łukasz ma prawie 6 miesięcy i jest dość
      aniołkowatym dzieckiem, więc nas kusi wink No i od grudnia zaczniemy starania. Po
      pierwsze, bo taniej (wszystko już mamy), po drugie, bo wszystko się załatwia za
      jednym zamachem (a nie potem, kiedy już jedno jest samodzielne, to się znowu
      pakuje w noworodka), a po trzecie bo kontakt lepszy. Jedynaka wykluczamy, bo ja
      z doświadczenia wiem, że bycie jedynakiem ssie.
      Takie są szczytne założenia, a czy jeszcze przeklnę swoją decyzję, to się
      okaże wink

      Z tym, że my mamy dobre warunki - ja studiuję i spokojnie mogę wziąć dziekankę,
      a do tego babcia młoda i pomocna, sama mnie nagabuje na drugie wnuczę big_grin Nie
      wpsominając już o Mężu, który o niczym innym ostatnio nie mówi. Może być
      ciężko, ale wszystko jest do zrobienia, nie? wink

      A, i ja też jestem po cc. Te dwa lata odstępu to takie maksimum ostrożności, a
      nie bezwzględne przeciwwskazanie smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka