mooh
09.12.05, 13:51
Ta nowa choroba, której jestem pierwszą ofiara, to pieluszkowe zapalenie
mózgu. Ciezka to choroba i nie wiem, czy uleczalna. Objawia się sklerotycznym
dreptaniem po mieszkaniu w poszukiwaniu-zapomniałam-czego, niechwytaniem
dowcipów, brakiem cierpliwości do samej siebie i robieniem głupot, na
przykład poprzez wyrzucenie na makulaturę banknota pięćdziesięciozłtowego. By
to szlag! Jest na PZM jakieś lekarstwo, może szczepionka? A może któraś z was
też na to cierpi?