Dodaj do ulubionych

Wstawać szkoda dnia...

24.03.06, 08:56
tak pięknie słoneczko świeci smile
Dziś ja serwuję kawkę, komu jaką?
Malunio dzisiaj zrobił straszny alarm o 4 w nocy, aż zdecydowaliśmy się go
położyć w naszym łóżku, od dobrych kilkunastu tygodni tego nie stosowaliśmy,
kręgosłup mi wysiada, oczywiście młodzież się szybko uspokoiła i zasnęła,
kładąc się w poprzek łóżka, a co? Mam nadzieję, że mu sie ne przypomniały
stare czasy wink) A wogóle to niespostrzeżenie wylazł mu dziesiąty ząb, no to
jesteśmy na półmetku wink)
Obserwuj wątek
    • wiolkak Re: Wstawać szkoda dnia... 24.03.06, 09:10
      u mnie nie jest źle, pospalim do 7, co jak na PP jest doskonałym wynikiemsmile
      • xemm1 Re: Wstawać szkoda dnia... 24.03.06, 09:12
        o widzę, że na Carycę dobrze wiosna wpływa, naprawia się, oby tak dalej i
        dłużej wink)
        • wiolkak Re: Wstawać szkoda dnia... 24.03.06, 09:21
          taa, z uporem maniaka wstaje głupol pod biurkiem i wali łbem o blat, no nie
          dociera że jest za wysoka, poza tym jest już śpiąca i zaraz ją ewakuuję do
          sypialni
        • dusiek7 Re: Wstawać szkoda dnia... 24.03.06, 09:24
          my też dziś do 7.00!! A wczoraj wieczorem osiągnęłam sukces macierzyński nr 2 -
          Ziutek zasnął po kąpieli i butelce położony do łóżcezka SAM!! bez bujania i
          płaczu big_grin idzie nam coraz lepiejsmileehh.. życie jest piękne! I słońce u nas też
          dziś pięknie zaświeciło.. zapowiada się ciepły dzień idealny na spacerek big_grin już
          się nie mogę doczekać jak wsadze małą do spacerówki, w końcu już siedzi i
          popędzimy w nieznane... big_grin
      • kasiulek11 Wiolka 24.03.06, 09:42
        aaa widzisz - całkiem niedawno deklarowałam, że będę Ci ku pokrzepieniu serca
        podawać ekstremalne godziny pobudek, jakie funduje nam Michu...
        ...no więc uprzejmie proszę - dziś 4.45 pobudka, tatuś szybko robi mleko co by
        się bestyjka nie rozbudziła za bardzo, niestety po wypiciu 180 ml. odpycha
        butlę gestem mówiącym: "dość jadła i napitków - teraz występy proszę" no i
        zaczyna się grasowanie po naszym łóżku i po nassad( wrrrr
        tak do godz. 5.45, kiedy to mama i tatuś muszą wstawać do pracy - dziecię
        porzuca harce i swawole by oddać sie błogiej drzemce...
        ...pocieszona??
        Pozdrawiam i poproszę Xemm o mocną kawęsmile
        • wiolkak Re: Wiolka 24.03.06, 09:44
          u nas pierwsze ostrzeżenie było o 5:10, ale zatkałam pysk biustem i zgłupiała
    • magdalena_dem Re: Wstawać szkoda dnia... 24.03.06, 09:38
      Malunio z Mikołajek są w telepatycznej zmowie, bo też dzisiaj o 4 rano była
      pobudka, w wyniku czego Mikołajek zaległ po środku łóżka. A pobudka o 6!!! Ale
      plus jest taki, że oboje już jesteśmy po porannej drzemce wink
      • pampeliszka Re: Wstawać szkoda dnia... 24.03.06, 09:49
        A ja jestem wyspana dzis, bo poszlam spac zaraz po 22, a Malgol co prawda wstal
        o 6.40, ale spal w nocy bez jujkow.Ale cudne slonce za oknem.
        • wiolkak Re: Wstawać szkoda dnia... 24.03.06, 09:54
          ja mam dzisiaj podejrzanie dobry dzień, Kaska jak juz wspomniałam wsała o 7,
          teraz śpi znowu, a przed chwilą dzwoniła babka, ze zabierze ją na spacer!
          przesilenia dostała kobieta, musi chora jakaś, bo innego wytłumaczenia nie
          znajduje!
          • pampeliszka Re: Wstawać szkoda dnia... 24.03.06, 10:08
            podlizuje sie, moze znowu piecze paczki i bedzie cciala kilka przyniesc...
            • wiolkak Re: Wstawać szkoda dnia... 24.03.06, 10:11
              nie, wyskoczyła z jakimś półmiskiem
              • pampeliszka Re: Wstawać szkoda dnia... 24.03.06, 10:18
                polmiskiem? moze z porcelany...
                • wiolkak Re: Wstawać szkoda dnia... 24.03.06, 10:20
                  ceramiki bolesławieckiej, te półmiski są nawet niezłe
                  • pampeliszka Re: Wstawać szkoda dnia... 24.03.06, 10:22
                    widzialam w Boleslawcu, faktycznie niezle
                    a w ogole to bardzo lubie Boleslawiec, ładne miasteczko z atmosferka
                    • wiolkak Re: Wstawać szkoda dnia... 24.03.06, 10:23
                      zapraszam w odwiedziny
                      • pampeliszka Re: Wstawać szkoda dnia... 24.03.06, 10:25
                        uważaj, bo kiedys znienacka przyjade, wydrukuje sobie ten kawałek i zostane do
                        jesieni, zeby zobaczyc,jak tesciowa Kaske na spacer zabiera
                        • wiolkak Re: Wstawać szkoda dnia... 24.03.06, 10:29
                          nie przeginaj, ze 2 dni Was zdzierżę i podwioze do granicy, żeby nie było
                          wątpliwosci
                          • pampeliszka Re: Wstawać szkoda dnia... 24.03.06, 10:36
                            ale tylko pod warunkiem, ze dostane paczka od tesciowej
                            • wiolkak Re: Wstawać szkoda dnia... 24.03.06, 10:38
                              na pólmisku z ceramiki bolesławieckkiej!
                              • pampeliszka Re: Wstawać szkoda dnia... 24.03.06, 10:39
                                a półmisek na wynos?
                                • wiolkak Re: Wstawać szkoda dnia... 24.03.06, 10:40
                                  pączki
                                  • pampeliszka Re: Wstawać szkoda dnia... 24.03.06, 10:46
                                    a pólmisek nie podlega negocjacjom? wezme pączki, jak dostane półmisek
                                    • wiolkak Re: Wstawać szkoda dnia... 24.03.06, 10:47
                                      się namyślę, przyjedź to będziemy negocjować!
                                      • pampeliszka Re: Wstawać szkoda dnia... 24.03.06, 10:49
                                        ok, moze jeszcze wezme jakies ciasto...
                    • xemm1 Re: Wstawać szkoda dnia... 24.03.06, 10:24
                      Bolesławiec piękne miasteczko, byłam tam parę razy, miałam trochę znajomych w
                      czasach studenckich, no i blues nad bobrem też zaliczyłam...
                      a ceramika też mi się podoba, niektóra...
    • xemm1 Re: Wstawać szkoda dnia... 24.03.06, 10:12
      Kasiulek o widzę, ze to musi być BARDZo mocno kawa wink)
      Magdalena_Dem a co to nasi synowie tak razem się skrzyknęli??? No i czemu o 4 ;-
      ))
      Wiolka ale masz super teściową wink)
      • wiolkak Re: Wstawać szkoda dnia... 24.03.06, 10:19
        też tak myśle, cudowna babka, teraz będzie spokój mniej wiecej do jesieni,
        wtedy moze znów zabierze wnuczkę na spacersmile pod warunkiem, że sie jej
        delikatnie podpowie
        • xemm1 Re: Wstawać szkoda dnia... 24.03.06, 10:23
          ale nie mówisz o jesieni, TEGO roku, nie przesadzaj z tą czestotliwością, co
          chcesz biedną teściową wykorzystywać wink)
          • wiolkak Re: Wstawać szkoda dnia... 24.03.06, 10:24
            nie! no co ty!
            buty by zdarła biedactwo!
            • xemm1 Re: Wstawać szkoda dnia... 24.03.06, 10:30
              no to mnie uspokoiłaś wink
              A czy caryca jest jedyną wnuczką swojej babci?
              • wiolkak Re: Wstawać szkoda dnia... 24.03.06, 10:31
                oczywiście, mało mi jej z brzucha nie wyciągneli, a potem zapał osłabł
                • xemm1 Re: Wstawać szkoda dnia... 24.03.06, 10:36
                  no to faktycznie nie można powiedzieć, że szaleje za wnusią...
                  • wiolkak Re: Wstawać szkoda dnia... 24.03.06, 10:38
                    teoretycznie bardzo, niemniej jest to kolejny przykład na to, że teoraia ma sie
                    nijak do praktyki
    • renatka_sz Re: Wstawać szkoda dnia... 24.03.06, 10:41
      ja to bym sie moze wyspala, bo poszlam spac o 22, a Szafka zarzadzil pobudke
      dokladnie o 7.13, ale w nocy sie znowu dzialo!!! Ja to dziecko chyba w Polsce
      zostawie przy najblizszej okazji i odbiore kolo osiemnastki. Nerwy mialam w nocy
      na niego takie, ze hej, bo sie zaraza przed pierwsza obudzil i znowu w naszym
      lozku wyladowal, zasnal oczywiscie po polgodzinnym kwekaniu z nogami na mojej
      twarzy a glowa na tatulowym brzuchu, a potem przed piata MUSIAL dostac falche.
      Cos mi sie wydaje, ze mu gorna trojka sie pcha, no ale to nie tlumaczy jego
      sadyzmu!!!
    • z1mka Re: Wstawać szkoda dnia... 24.03.06, 10:53
      No to już prawie południesmile
      Chyba coś ze mną nie tak, właśnie garściami wyłażą mi rzęsy z oka! Matko, nie
      chcę wyglądać jak prosiak, co na to można poradzić??? Ja nie żartuję.

      To chyba od tej kawy.
      Pozdrawiam wszystkich piątkowo...
      U mnie najpierw o 2 w nocy wrócił pan mąż z Poznania, następnie miałam sen o
      okropnych pszczołach, co atakowały ludzi i wypijały ludzką krew i że musiałam je
      zwalczyć za pomocą miotacza ognia.
      Następnie Marysia zażądała pomocy przy wsadzaniu sobie smoka do dzioba, potem
      już wstała na dobre i tradycyjnie zaczęła wydzióbywać gąbkę z materacyka i
      popruwać ochraniacze na kołyskę, dałam cyc, zasnęła na 10 minut i dawaj budzić
      tatusia, biednego niewyspanego, co dopiero co się położył... się zmęczyła
      strasznie tym budzeniem rodziców ale odpoczęła sobie dopiero terazsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka