Dodaj do ulubionych

mały "szatan"

17.04.06, 21:52
ziewczyny nie daje juz sobie rady z Niki, w domu chodzi po parapetach,
wyjmuje wszystko z lodówki, robi non stop bałagan, jak cos zabraniam histeria
na cały blok. dziś na spacerze uciekała mi, że szok, nie nadążałam za nią
biegać wleciała mi do klatki zturlała sie po wjezdzie na wózki.
za moment zaczęła pchać Swój wózek wywaliła się - podbiła oko, uderzyła
wnoc - krew leciała ciurkiem, zabrałam wózek płacz.
Nie umie chodzic ładnie non stop ucieka, nie reaguje jak ja wołam...musiałaby
być non stop w wózu, nie wiem juz jak ja mam z nią postępować poradzcie mi
coś mam wraznie iż jestem już bezradna bez wpływu na Nią.adhd wykluczono.
Niki w czerwcu będzie mieć 2 lata
Obserwuj wątek
    • ab16 Re: mały "szatan" 17.04.06, 22:00
      Mogę tylko poradzić Ci, żebyś kupiła szelki. Swojemu synkowi sprawiłam szelki i
      o jeden problem mam z głowy. Fakt różnie ludzie reagują, ale dla mnie
      najważniejsze jest bezpieczeństwo dziecka. (Mój synek też w czerwcu będzie mieć
      2 latka). Pozdrawiam.
      • isa2 Re: mały "szatan" 17.04.06, 22:01
        Konsekwencja i jeszcze raz konsekwencja.
        • edycia274 Re: mały "szatan" 17.04.06, 22:06
          ok ale puszczam ją z wózka i ucieka biegnie to ja za nia lece i prowadze za
          ręke i znów ucieka...to co ja mam jej mówić? robić bo już nie wiem? ona wogóle
          nie słucha
          • bb12 Re: mały "szatan" 17.04.06, 23:45
            www.vulcan.edu.pl/rodzice/dom/rodzic/maly_tyran.html
            Na razie tyle
            Pa!
            • roksanaa22 Re: mały "szatan" 18.04.06, 07:28
              mój syn ma 3,5 roku i jest taki od zawsze.chyba już się przyzwyczaiłam.boję się
              o niego strasznie ale z braku skutkujących metod udaję że nie widzę pewnych
              zachowań.na spacery wychodzę po prostu tam gdzie nic mu nie grozi np na
              stadion,czy za miasto na łąkę.kiedy jeszcze jeżdził w wózku nie pozwalałam mu
              wychodzić na zwykłym chodniku.
              • leli1 Re: mały "szatan" 18.04.06, 10:05
                a moze to dzieci z czerwca tak mają? smile
                Moj malec tez w czerwcu bedzie mial 2 latka i w zasadzie dokladnie opisalas jego zachowania. Jak opowiadam znajomym co potrafi wyczyniać to zazwyczaj jest tekst w stylu "wszystkie dzieci takie są", ale wystarczy ze przez jakis czas z nim pobędą to juz jest inna gadka.
                Ja codziennie jestem strasznie zmeczona pilnowaniem malego, a i tak czasem wystarczy kilka sekund nieuwagi i juz cos spsoci.
                Ja Ci niestety nic nie poradze, bo sama nie znalazlam na niego sposobu, ale chetnie poczytam jesli ktos poradzil sobie z "ujarzmieniem" takiego szatanka smile
                • s.ivona Re: mały "szatan" 18.04.06, 11:39
                  hehehe skad ja to znam. moj Szymon tez w czerwcu bedzie mial 2 lata, ja jestem
                  w 4 miesiacu ciazy i mam serdecznie dosc. to co opisalas wystepuje tez u nas,
                  wszyscy mowia ze powinnam sie cieszyc bo mam
                  1. bardzo operatywne dziecko
                  2. z silnym charakterem
                  3. madre itd itp ale gdy pobeda z nim dluzej niz godzine to juz mine maja
                  nieciekawa!
                  nie mam recepty dla ciebie ani dla siebie.
                  konsekwencja jest potrzebna ale nie zawsze ja sama te konsekwencje wykazuje.
                  ech, nie poradze cisad
                  chyba trzeba zaakceptowac ten potencjal w naszych dzieciachsmile
            • lolinka2 Re: mały "szatan" 18.04.06, 12:04
              zgadzam się z bb12. Cudowna metoda. Na moje dziecko zadziałała wzorcowo smile)
              • edycia274 Re: mały "szatan" 18.04.06, 13:18
                Ja dzis poszlam z Niki do lekarza rodzinnego, skierowała Niki do psychologa,
                uważa iz Niki jako dziecko po wielu szpitalnych przejściach może teraz tak sie
                zachowywać noi radziła kupić szelki
                • anika1 Re: mały "szatan" 18.04.06, 13:24
                  Z tym psychologiem to lekka przesada moim zdaniem, ale to tylko moje zdanie.
                  Dzieci zachowują się bardzo różnie i każda mama sama musi wypracować sobie
                  sposób postepowania ze swoim szkrabem. Polecam gorąco Język dwulatka Tracy Hogg
                  i dużo cierpliwości!
                  Ania
                  • edycia274 Re: mały "szatan" 18.04.06, 13:38
                    Aniu do psychologa skierował nas neurolog i rodzinny, może mająku temu
                    podstawy?? Co do cierpliwości to mam wrażenie iż już jej nie mam...poprostu
                    siedząc z Niki od rana do wieczora non stop przezywajać jej zachowanie takie a
                    nie inne mam dość...każdy mi mówi, że trzeba rozpracować system ale jak spędza
                    z Nią chocby godzine to wycofuje co powiedział....
                    • 76kitka Re: mały "szatan" 18.04.06, 14:07
                      Mi się zawsze wydawało, że moje dziecko to szatan wcielony, biega, ucieka, nie reaguje na moje prośby, ani groźby, na dodatek wymyśla 100 zabaw na minutę, łącznie z malowaniem po scianach. Myslałam, tak do momentu, gdy w grudniu zeszłego roku zmienialiśmy meble. Jeden z facetów, którzy instalowali nową kuchnię, słysząc moje żale, że mały taki upierdliwy powiedział mi, że On jest ojcem piątki dzieci, w tym czterech chłopców i już chyba wszystko widział. Jego zdaniem są dzieci, które dadzą sobie coś wytłumaczyć, a są i takie , którymi kieruje ciekawość świata i za nic nie zrezygnują z powziętego planu. Powiedział mi jeszcze, że mój synek jest jak na swój wiek zadziwiająco mądry i pomysłowy. Myślę, że te nasze wnioski biorą się dlatego, że dzieci w rodzinach jest mało, w niektórych jedno na dwadzieścia lat, ludzie nie mają porównania i gdy często po kilkuletnim, spokojnym życiu we dwójkę pojawia się na świecie ktoś o żywiołowym temperamencie mamom się wydaje, że mają w domu furiata. Mojemu synkowi wcześnie zaczął się bunt dwulatka i tylko konsekwentnym wymaganiem od Niego pewnych zachowań jestem w stanie coś z Nim wypracować. Dwulatek nie zrozumie, że jest jutro i że jutro też może pójść na plac zabaw i póki tego nie pojmie będzie się buntował przeciwko wyjściu z piaskownicy, a i potem gdy to zrozumie będzie Mu przykro kończyć zabawę. Ja jestem z siebie dumna bo mały zaczął reagować na komendę stop. Pozwalam Mu biegać i poznawać to co Go ciekawi, ale gdy zawołam stop dziecko nieruchomieje, nauczyłam Go tego przez zabawę i teraz jestem spokojniejsza, że jestem Go w stanie zatrzymać przed niebiezpieczeństwem, gdybym je zauważyła w ostatniej chwili i ostatnia rada jeśli dziecko grzecznie i bez strat dla domu bawi się nie ingeruję, gdy widzę, że robi coś czego nie powienien, mówię, że nie wolno i proponuję Mu inną zabawę. Często złe zachowanie u dzieci wynika z ich nudy, one nie są w stanie ocenić, że przez swoją zabawę zniszczą cenną rzecz, a nowowymyslona zabawa wydaje im się fajna. Troche w tym i naszej winy, bo z moich obserwacji mamy się z dziećmi nie bawią. Zrób sobie rachunek sumienia ile tak naprawdę przeznaczasz czasu na zabawę z dzieckiem, bez tłumaczenia, że musisz po nim sprzątać, że musisz zrobic zakupy, ugotować. Polecam cistolinę, klocki, zestaw lekarz, majsterkowicz, rysowanie, książki, zabawę w berka, starego niedzwiedzia, rolnika w dolinie, w łapki. Mój niespełna dwulatek kapuje wszystkie zasady prostych zabaw. Na podwórku bawimy się w piachu, bujamy na hustawce z łapaniem za nózki, berka, robimy doświadczenia czy szyszka utonie, czy utonie kamyk, tropimy dokąd idą mrówki, podglądamy ptaszki. Trudno nie usiądę z gazetką na ławeczce, ale mam coraz grzeczniejsze dziecko, mam wpływ na to co robi i uczę Go jak się bawić. Przestałam tez czekać na moment kiedy będzie lepiej, nauczyłam się żyć tym co jest dzisiaj, bo szkoda mi każdego mijającego dnia. Zmień swoje nastawienie, to będzie połowa sukcesu, życzę, żeby Ci cierpliwość wróciłasmile
                      • edycia274 76kitka 18.04.06, 14:34
                        Powiem Ci, że bardzo fajnie to napisałaś....smile
                      • 76kitka Re: mały "szatan" 19.04.06, 14:46

                        Mój synek jest miesiąc starszy, więc miałam o miesiąc więcej, żeby do tych mądrości dojść. Ja angażuję autorytet postaci z bajek, jeśli Twoja córcia lubi Noddy-iego Policjant Plod jest świetny do zabawy w stop. Poczciwy gliniarz zatrzymuje złe gobliny hasłem "stop, rozkazuję w imieniu prawa", mój mały lubił sie tak bawić i teraz się zatrzymuje na to hasło. Przyjrzyj się swojemu dziecku i dzieciom spokojnym, napewno jest motorycznie sprawniejsza, a i pewnie intelektualnie też, bo widać to fanatzji jaką wkłada w wymyslanie zabaw. Wszystko to zaprocentuje w szkole i tym musimy sie pocieszać smile
                        • edycia274 Re: mały "szatan" 19.04.06, 15:23
                          tak lubi noddyiego wink i powiem Ci,że dałas mi do myślenia i poobserwowałam ją
                          troche...acha, wczoraj wyszłam z NIki na spacer bez wózka, wzięłam tylko wózek
                          dla lalek, cały cza go prowadziła 2 razy mi tylko uciekła a ja ją wołałam iż
                          lala jej płacze żeby wróciła i wróciła wink ale czasem dobrze poczytac co inne
                          mamy radzą smile
            • twinmama76 Re: mały "szatan" 11.05.06, 13:30
              z podanego linku "Przerywamy "przytrzymywanie" dopiero wtedy, gdy maluch okaże
              zadowolenie, doświadczy błogości ufnego powierzenia się silniejszym rodzicom, a
              oni odzyskają zdecydowanie, poczują ulgę i chęć powrotu do pełnienia swoich
              ról. (...) Po pięciu minutach "przytrzymywania" nie chciał już doświadczać jej
              bliskości. Kiedy matka odmówiła jednak zaprzestania, rozpoczęła się trwająca
              ponad dwie godziny walka. Bronił się z całych sił, oskarżał matkę o łamanie
              praw człowieka, chciał wiedzieć, gdzie jest najbliższy sąd opiekuńczy i
              zarzucał matce, że kocha go mniej niż drugiego adoptowanego syna. Nagle, tak
              jak po pełnej wysiłku wspinaczce, mógł w ciszy i radości rozkoszować się
              osiągnięciem szczytu, jakby nastała godzina prawdy, z oczami pełnymi łez objął
              matkę i próbował rozmawiać z nami o tym, co się wydarzyło, dlaczego
              ludzie "trzymają" się nawzajem, i że rozkwita przy tym miłość". ("Mały tyran"
              s. 185 )"


              dawno gorszych bzdur nie czytałam uncertain
              Jak długo mam trzymac wyjącą i wyrywająca się dwulatkę - 2 godziny?
              A po co, skoro pozostawiona sama sobie uspokaja się po 5 minutach?
              Mam dwójkę potworów w domu. Na spacerze uciekają w dwie różne strony, nie
              reagują na przywoływanie, nienawidzą wózka. Smycze odpadają, bo po 5 minutach
              leżałabym na ziemi, zaplątana w sznurki.
              Pozostaje chodzic na spacery tam, gdzie moga sie bezpiecznie oddalić lub tam,
              gdzie oddalic się nie są w stanie.
              W domu potwory wyją, wyrywają sobie zabawki, biją się, gryzą, a potem sie
              przytulają.
              Oczywiście nie chcą jeśc zupy tylko miesko, nie mięsko, tylko ziemniaczki, nie
              ziemniaczki tylko zupkę, nie zupkę, tylko ciasteczko itd. itp.
              Przekonały sie juz jednak nie raz, że albo jedzą to, co jest na talerzu, albo
              nie jedzą wcale. Ale pozwalam wybrac, jakim widelcem mają jeść, który soczek
              mam nalać.
              Gdybym walczyła z nimi w każdej sprawie, nie wytrzymałabym połowy dnia. Dla
              zachowania własnego zdrowia psychicznego trzeba czasem dziecku ustąpić, a
              czasem po prostu wyprzedzać jego wybory.
    • kontaminacja Re: mały "szatan" 18.04.06, 13:51
      Moje zywe srebro tez skonczy 2 lata w czerwcu. Jest na tyle energiczna, ze tesciowa po 15 minutach zabawy ubiera sie i wychodzi do domu. Z miesiaca na miesiac jest jednak coraz lepiej. Zauwazylam, ze jezeli raz sie jej pozwoli na cos, np. 'prosze, wnusiu, zobacz, jakie babcia ma piorka w koszyczku', nie ma bata, bedzie chciala piorkami pobawic sie jeszcze raz. Jesli natomiast od poczatku bedzie wiedziala, ze tego nie wolno, owszem sprobuje dotknac, ale na wyrazny zakaz bez slowa to zostawia i idzie dalej. Co do spacerow, to ja juz nie zabieram wozka, wybiega sie na dworzu, bedzie spokojniejsza w domu smile.
      • ludzikowa1 Re: mały "szatan" 11.05.06, 14:06
        Jestem z wyksztalcenia pedagogiem Metoda przytrzymaywania dziecka czyli tzw.
        przytulania swietnie sie sprawdza w przypadku dzieci autystycznych i z glebokim
        ADHD ale mozna ja rowniez stosowac u dzieci zdrowych z tzw. charakterkiem i
        pewnie szybciej zadziala choc polecam raczej wiecej cierpliwosci bo 2 latki po
        prostu takie sa smile i nie ma sily Mowi Wam to matka trojki dzieci i czwartego w
        drodze smile
    • airtrim Re: mały "szatan" 19.04.06, 15:00
      Taaaaak, w czerwcu dwa latka i diabeł wcielony. WITAM W KLUBIEsmile
    • isa2 Re: mały "szatan" 19.04.06, 15:25
      Nie wiem od czego to zalezy, ze dziecko jest takie czy inne. Moj synek moglabym
      rzec istny "aniol" - naprawde. Nie mielismy nigdy z nim problemow, jak narazie,
      hihi. Jest bardzo spokojny, posluszny - jak powiem mu, by siedzial na kanapie
      (bo np. umylam podloge, albo cosik tam innego) to sie nie ruszy, kiedys
      zampomnialam go zwolnic i biedak tak ze 20 minut siedzial. Bardzo ladnie juz
      mowi, zalatwia swoje potrzeby do nocniczka. Mnie jednak martwi to, ze jest za
      grzeczny i boje sie, ze bedzie mu w zyciu trudno! Tak wiec jak widzisz, tak zle
      i tak nie dobrze.
    • isa2 Re: mały "szatan" 19.04.06, 15:27
      Jeszcze jedno spostrzezenie mi sie nasuwa. Mojej znajomej corka zachowuje sie w
      podobny sposob. Wyprowadza to moja kolezanke z rownowagi, krzyczy na mala, ta z
      kolei sie denerwuje i kolo sie zamyka. U nas w domu nidgy sie nie krzyczy,
      jestesmy z mezem bardzo opanowani. Moze to jest droga do opanowania takich
      zachowan. Spokuj i wyciszenie.
      • edycia274 Re: mały "szatan" 11.05.06, 01:53
        młoda ostanio mi tak uciekła iz na ulice wybiegla jakby jechal samochod to.....
        opikun ka zrezygnowała ( co byla tak na moment jak prace pisałam ) poniewaz
        niki za zywa jest sad za bardzo biega szaleje ucieka, nie slucha
        sad
    • iwoonach2 Re: mały "szatan" 11.05.06, 06:52
      co do histerii , to mam ja codziennie, niekiedy nie wiem dlaczego...nic wtedy
      do syna nie dociera, ani prosbą, ani grozbą..
      • mamaliv Re: mały "szatan" 11.05.06, 13:15
        Mój synek bedzie mial 2 latka dopiero we wrzesniu Jest dokladnie taki jak Twoja
        Niki i to wlasciwie od zawsze, jak tylko zaczal raczkowac wszedzie bylo go pelno
        Czasami naprawde brakuje mi juz cierpliwosci Jestem bardzo konsekwentna ale i
        tak musze powtorzyc przynajmniej z 10 razy NIE WOLNO zanim faktycznie odejdzie a
        i tak nie zawsze poskutkuje i ataki furii sa na porzadku dziennym Kladzie sie na
        ziemi i wrzeszczy w nieboglosy Wtedy przytulam go mocno i pozwalam mu wyladowac
        zlosc na mnie Płacze placze az sie uspokoji (co nie znaczy ze za chwile nie
        zrobi tego samegosmile
        Ale z drugiej strony wszelkie zmiany znosil bardzo dobrze: bez problemu
        przestawil sie z piersi na butelke, oduczyl smoka, nauczyl pic z kubeczka a
        teraz swietnie zalapal nauke siusiania do nocnika, takze przynajmniej w tej
        kwestii nie bylo z nim problemow Jest bardzo towarzyskim i wesolym dzieckiem
        Moge Cie jedynie pocieszyc tym co powiedziala moja pani pediatra, ktorej corka
        to tez takie zywe sreberko , że niektóre dzieci po prostu takie są a jej córka
        jest teraz najlepsza uczennica w klasie i wyrosła na bardzo kreatywna osobke.
        • iwoonach2 Re: mały "szatan" 11.05.06, 14:59
          lepszy maly diabelek niz placzek i straszek. ja mam 2 w jednym!
          energiczny,wszedzie wlazi,a jednoczesnie do przesady boi sie obcych i placzek.
          nie dosyc,ze czlowiek nie ma wytchnienia przy probach wychowywania, to jeszcze
          strach,jak sobie on poradzi w zyciu skoro nie jest odwazny
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka