wspólny pokój

25.04.06, 10:14
czy rodzeństwo(7 lat różnicy) może zajmować wspólny pokój?
    • antonina_74 Re: wspólny pokój 25.04.06, 10:21
      a starsze w jakim wieku?
      z doświadczenia znajomych wiem że może choć bez kłótni się nie obywa - my już
      niedługo będziemy testować na dzieciach z 4 letnią różnicą.
      • kubuspuchatek14 Re: wspólny pokój do Antonina 25.04.06, 10:30
        w chwili gdy pojawi się nowy członek rodziny sym będzie miał 7 lat i
        zastanawiamy się czy nie bedzie im ciasno razem w jednym pokoju.Ja bedąc
        dzieckiem miałam osobny pokój i nie potrafie sobie wyobrazic mieszkania
        wspólnie z bratem, natomiast mąż zajmował pokój wspólnie z rodzeństwem i nie
        widzi żadnego problemu.
        • antonina_74 Re: wspólny pokój do Antonina 25.04.06, 10:35
          ale chcesz 7-latkowi dokwaterować noworodka czy rok-dwa poczekać?
          Szczerze mowiąc nie wyobrażam sobie w jednym pokoju dziecka w wieku szkolnym i
          niemowlaka - choćby fakt budzenia w nocy kiedy starszy musi rano wstać do
          szkoły. Wydaje mi się że to mlodsze musi już bezproblemowo spać/zasypiać i być
          w miarę rozumne, dlatego my czekamy do 3 urodzin młodszej - miała być
          przeprowadzka małej od nas na 2 urodziny ale jeszcze było za wcześnie,
          przeszkadzalaby bratu i nie wiadomo co by jej w nocy do głowy strzeliło.
          • kubuspuchatek14 Re: wspólny pokój do Antonina 25.04.06, 10:41
            teraz to ja już wogóle nie wiem co zrobić.Myślałam zeby tak do roczku spało z
            nami a później to już"wyjazd" do pokoju brata.Dzięki i pozdrawiam
            • antonina_74 Re: wspólny pokój do Antonina 25.04.06, 14:00
              zależy jakie dziecko Ci się trafi smile moja młodsza w wieku rok-półtora to był
              tajfun, rozwalala wszystko co stało na drodze, brat nie miałby z nią życia we
              wspólnym pokoju.
    • iva2 Re: wspólny pokój 25.04.06, 10:34
      ja wychowałam się z dwojgiem rodzeństwa jeszcze na jednym pokoju.
      brat 2 lata starszy, siostra 6 lat młodsza.
      obyło się bez jakis większych kłopotów.
      najlepiej miała siostra, raz spała z bratem, raz ze mną, lubiła się do nas
      tulić.
      mile wspominam dzielenie wspólnego pokoju, nocne dyskusje, opowieści o
      duchach smile
      choc zawsze marzyłam o oddzielnym pokoju.
    • melefretete Re: wspólny pokój 25.04.06, 12:48
      ja mam dobre doświadczenia. sama mam 2 braci z czego mlodszy jest o siedem lat
      i starszy o siedemsmile i z tym starszym w udziale przypadło mi mieszkac przez
      wiele lkat co naprawe wspominam bardzo dobrze i jestem zadowolona z takiej
      decyzji rodziców gdyż to pozwoliło nam zbudowac miedzy nami wieź baaardzo
      silną i dzis wspieramy sie zawsze a kiedy sie spotkamy to bardzo czesto
      wspominamy jak to było kiedy dzieliliśmy wspólny pokójsmile wiele wspmnień.
      • verdana Re: wspólny pokój 25.04.06, 13:39
        Wszystko jest w porzadku przy mniejszej różnicy wieku. Ale dziecku, ktore przez
        7-8 lat miało własny pokoj wpakować współlokatora - to oznacza, ze odbieracie
        mu coś, co należalo do niego. Może nie być zachwycony, moze wręcz znienawidziec
        intruza (a może i nie, ale co będzie, jesli tak się stanie?). Roczne dziecko
        jeszcze czesto budzi sie w nocy, wszystkie rzeczy syna będa w
        niebezpieczeństwie - nic nie bedzie mógł zostawić na wierzchu. Nie będzie też
        mogł hałasować (no bo dziecko spi w dzień i znacznie wcześniej idzie spać
        wieczorem), nie będzie mógł przez parę lat bawić się np. lego (bo małe dziecko
        może połknąć klocek), ani wieloma innymi zabawkami. Nie zaprosi tez nikogo do
        domu, bo a nuż kolega będzie miał katar - a poza tym, jaka to zabawa we
        wspólnym pokoju z dwulatkiem?
        Jak nie ma innego wyjścia - trudno. Gdy jest - to trzeba sobie powiedzieć, ze
        to Wy, a nie Wasz syn ma miec niewygodę, bo urodziło sie drugie dziecko.
    • aneta76 Re: wspólny pokój 25.04.06, 14:21
      Jesli macie inne mozliwosci to oczywiscie, zeby kazde z dzieci mialo osobny
      pokoj, ale jezeli nie macie to coz... Beda sie musieli przyzwyczaic, Przeciez
      nie bedzie lepiej jak jedno dziecko bedzie mialo wlasny pokoj a drugie bedzie w
      jednym z rodzicami. To byloby bardzo niesprawiedliwe dla mlodszego...
      Jak mlodsze zacznie przesypiac noce, albo przynajmniej tylko raz sie budzic (u
      nas to byl 4-ty miesiac) to spokojnie mozecie ich umiescic w jednym pokoju.
      Wiec jak chcecie poczekac do roczku to poczekajcie i koniec.
      Starszemu wytlumaczcie, ze Wy rowniez w jednym pokoju oboje mieszkacie.
Pełna wersja