farbina
13.06.06, 17:11
Proszę o opinię na taki temat. Brat mojego męża ma 3 dzieci. Chrzestnymi
dwójki starszych jesteśmy my. Ostatnio brat zapytał męża czy nie zgodziłby się
zostać chrzestnym jego trzeciego dziecka. Dla męża było to oczywiste, że tak
(to będzie jego trzeci chrześniak - pewnie nie ostatni). Dla mnie jest to
nadużywanie czyjeś uprzejmości bo wiadomo, że bycie chrzestnym to ciągłe
łożenie - z okazji pewnych uroczystości niemałe - tego się po prostu wymaga.
Tym bardziej, że oczekiwania bratowej są takie, ża jak zabawki to tylko LEGO
(co w Polsce ze względu na ceny nie jest standardem - oni mieszkają za
granicą, gdzie to inaczej wygląda). W sumie będziemy mieli teraz 5
chrześniaków i myślę, że kilkoro jeszcze się zdarzy, bo moi bracia jeszcze nie
założyli rodzin.