Cześć!Pewnie już był ten problem omawiany, ale ja jeszcze raz:czy Wasze dzieci też sie tak panicznie boją mycia głowy?Zuzia (18 miesięcy) od tygodnia nie chce sie w ogóle kapać!! Myślę, że zraziła sie właśnie tym myciem główki: ale starałam się nie płukać gąbką nawet, tylko delikatnie moczyłam ręką, nawet kropelka jej nie poleciała do oczek,a ona w straszny krzyk! I od tego momenty w ogóle nie chce wejść do wanny - już prawie tydzień. Zakupiłam nawet specjalne rondo , ale Zuzia nawet sobie tego raz nie dała założyc na główkę...juz nie wiem, co mam robić? Przecież musi się kąpać! Wczoraj chciałam się wykapac razem z nią: wlazłam do wanny, wziełam lalę, Zuzia uśmiech od ucha do ucha, ale jak tylko dotknęła stópkami wody- od razu krzyk wielki! Trudno, wytarłam ją tylko mokrą myjką i tyle. Mam nadzieję, że jej to przejdzie...zrobimy małą przerwę w tym kąpaniu...ale nie wiem, co będzie dalej.Zuzia to straszny uparciuch - jak uparła sie , żeby nie jeść mleka, to nie je(tez myślałam, że jej to przejdzie..). Już naprawdę jestem zwątpiona

Poradźcie, proszę!Kika