07.10.05, 21:32
Witam, mam pytanie. Mój głupi brat znalazł sobie panienkę. Ma dwoje dzieci,
żonę od 9 lat. Teraz nagle zakochał się i chce się rozwodzić. Niestety
oczywiście wszscy wiedzą tylko nie ta najbardziej zainteresowana. Mój brat
chce jej powiedzieć i zniknąc, najlepiej od razu. Na moje pytanie " a co z
dziećmi?" odpowiedział, "jak to co, przecież nie umieram". Dążę do tego aby
jak najszybciej porozmawiał z żoną i przede wszsytkim zadbał o dzieci. Nie
mam doświdczenia w tych sprawach. Poradźcie jak pomóc tym dzieciom, bo wiem
że mojemu bratu to juz nawet sam diabeł nie pomoże. Jedno ma 7 a drugie 3
lata. Domyslam sie że bardzo będą to przeżywać. Ale ja chciałabym uświdomic
mojemu bratu że podejmując taką decyzję skrzywdzi przede wszstkim je, bo on
tego nie widzi.
Obserwuj wątek
    • nick-xyz Re: pytanie 11.10.05, 10:58
      Czesc.
      No, nie bedzie to latwe. Zwlaszcza, ze Twoj brat - jak domniemywam - swoje
      zobowiazania traktuje raczej lekko...
      Wiesz, dla dzieci to jest po prostu katastrofa. Ni mniej, ni wiecej tylko
      koniec swiata. Ich swiat, ktory tworza przede wszystkim mama i tata (i to
      razem, a nie mama w ciagu tygodnia, a tata w weekendy) - legnie w gruzach,
      zawali sie. Naprawde, dla nas doroslych jedyne z czym mozna porownac to, czym
      dla dziecka jest rozpad rodziny, to smiertelny kataklizm. Dziecko oczywiscie
      przezyje fizycznie, ale psychicznie bedzie potluczone do konca zycia, bedzie
      mialo syndrom odrzucenia i wszelka mozliwa game lekow spowodowana naglym
      brakiem bezpieczenstwa. To jest KONIEC ICH SWIATA. Zapytaj brata, czy
      naprawde chce to zafundowac swoim dzieciom....
      Z calego serca zycze Ci, zeby sie udalosmile
      • mariola31 Re: pytanie 13.10.05, 10:09
        Wiesz, próbowałam rozmawiać z bratem, ale bez rezultatów. Właściwie rezultat
        jest, bo omijamy sie teraz szeroki łukiem i traktujemy jak powietrze. On
        twierdzi że wszyscy przesadzamy i wyolbrzymiamy wszystko. Nasi rodzice też z
        nim rozmawiali i nabajerowł im tak, że głowa mała. Każdemu mówi co innego,
        stara się skłócić rodzinę. Chciałabym porozmawiać z bratową ale się boję
    • nick-xyz Re: pytanie 13.10.05, 12:51
      Wiesz, co nie wiem, czy trafilas na takie forum po sasiedzku
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=18111
      Tam jest mnostwo historii dzieci porzuconych przez rodzicow - tzn. ojcow
      glownie, jest tez watek, w ktorym zdradzona zona pisze, jak odejscie ojca
      przezywa 3 letnia dziewczynka. Jak sie to czyta, to lzy same leca... Zajrzyj
      tam, moze wydrukuj pare historii, podsun bratu, moze sie jednak jeszcze raz
      zastanowi.
      Domyslam sie, ze nawet jesli przed Bogiem przysiegal, ze nie opusci az do
      smierci - to dla niego nic nie znaczy?
      pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz zycze Ci powodzenia
      • kaha1 Re: pytanie 16.10.05, 20:22
        zastanawiam się nad taką możliwością, żeby porozmawiać z tą kobietą. Może ona
        będzie mieć więcej rozsądku od twojego brata i postanowi za nich dwoje.

        • lauracorciaasi Re: pytanie 27.10.05, 13:13
          czasem mam wrażenie, że jesteście bardzo radykalne w swoich poglądach.. czy
          jeśli rodzicom już totalnie sie nie układa, to dla dziecka lepsze jest
          dorastanie w rodzinie, gdzie rodzice sie nienawidzą, wciąż kłócą i nie szanują.
          gdzie brak elemntarnych odruchów ciepła.. czasem mam poczucie, że rozstanie
          rodziców mogłoby byc lepsze dla dziecka, bo zarowno mama jak i tata, odetchna i
          moze uda zbudowac im sie cos lepszego, co mogloby sie stac wzorcem i oparciem
          dla dziecka, a nie taki straszny dom bez milosci..
          • kaha1 Re: pytanie 27.10.05, 14:45
            przy takiej deyzji trzeba zawsze oszacować zyski i straty. I dopiero wtedy
            decydować. Nie zawsze miłość jest wytłumaszeniem.. a nienawiść? tak to ważny
            powód. Jeśli małżonkowie nie potrafią już na żaden sposób (po sprawdzeniu tych
            sposobów najlepiej) dojść do porozumienia, to nie ma powodu gotowania dziecku
            piekła na ziemi.
            wtedy rozwód jest rozwiązaniem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka