Jeszcze ciemno gdy otwieram oczy, nade mną jakaś nocna zjawa?? Klaudia:– Mamo wstawaj bo spóźnię się do szkoły, a Gabi do przedszkola! – A musisz iść do szkoły, bo Gabi do przedszkola w sumie nie?? Pytam – No nie musze – słyszę – To idź spać – za godzinę pójdziesz. Po chwili zrywam się oszołomiona własnym pomysłem wydłużenia sobie snu. Wpadam do Klaudii - Wstawaj do szkoły !!- Wiedziałam ze się dobudzisz mamo (hihihi)Ona z psem i po bułki, ja szykuje Gabi do przedszkola, w między czasie przygotowuje mleko dla Zuzki i wciskam butle Krzyskowi głośno i wyraźnie mówiąc kogo ma tym nakarmić

Gabi w przedszkolu, od tygodnia – rewelacja – dla niej bardziej niż dla mnie. Snuje się po mieszkaniu i jakoś mi brak tej mojej szczebiotki. Ale Zuzka zachwycona, może w końcu dorwać się bezkarnie do Gabi zabawek, mama później wszystko tak posprząta że siostra nie zauważy.Gabi wraca z przedszkola i recytuje w kółko „sisiorek” i podśmiewuje się w kółko. Nie reaguje. No sisiorek - myślę sobie - męska sprawa, na drugi dzień nie wytrzymuje kontynuacji recytacji i wypytuje, skąd ten „sisiorek”, chłopcy maja – wiedziała ze maja, ale w przedszkolu pewnie doświadczyła bliskiego spotkania trzeciego stopnia, co wcale nie napawa mnie optymistycznie. Myślę, zagadnąć panią czy nie?. Gabi jest w starszej grupie, gdzie doskonale się zaklimatyzowała i przystosowała, chętnie rano idzie do przedszkola, ale wpływ starszych koleżanek chyba robi swoje. Szaleją dziewczyny w łazience pewnie i podglądają chłopaków, poproszę panią aby zwróciła na to uwagę. I tak maja mnie na celowniku po październikowej akcji z panią wicedyrektor, która to do malca trzyletniego powiedziała żeby nie ryczał bo zadzwoni do jego mamy i wcale po niego nie przyjdzie – na co ja zrobiłam raban i poleciałam na skargę do samej dyrektor.Klauida wraca ze szkoły, dostała pałe z matmy, bo nie potrafiła zrobić zadania przy tablicy. Po mału dochodzę za co ta pała, nie za brak umiejętności, ale za to ze się małolata obraziła na panią i poszła sobie do ławki. Nie umie, nie zrobi i już. - Boże ! Nie możesz tak się zachowywać obrażać się na nauczyciela?? Bo każe ci zrobić coś czego nie umiesz?? Powiedz że nie umiesz, to ci wyjaśni, wytłumaczy.- Nie wytłumaczy – słyszę – ona nawyzywa mnie że jestem głupia i nieuk i tylko się wstydu najem przed klasą. Ona taka jest.- Wiesz co ? Przeproś ją jutro za swoje zachowanie – niech wie ze jesteś od niej w kwestii stosunków międzyludzkich mądrzejsza. Podoba się Klaudii ten pomysł, szczególnie ostatnie stwierdzenie. Mnie nie bardzo, ale to uchroni smarkule przed uwzięciem się matematycy na nią.Zuzka wydłubała lalce oko. Lalka oczywiście była Gabrysi, kleje teraz ten organ na „kropelke” – nie zmruży już oka bidulka, ale może Gabi nie zauważy.....Jutro tez jest dzień, ciekawe jaki będzie ten dzień

bajbus