angielski met. HELEN DORON

02.04.03, 18:33
WITAJCIE
CZY KTOS Z WAS POSYŁA SWOJE DZIECKO NA ANGIELSKI HELEN DORON?
JESLI TAK TO OD JAKIEGO WIEKU I JAKIE SA EFEKTY?
BASIA
    • grazbed Re: angielski met. HELEN DORON 02.04.03, 22:10
      Tak, od 1 rok i 9 miesięcy. Traktujemy to jako zabawę i możliwośc kontaktu z
      dziećmi. Efekty niemierzalne ale myślę, że bardzo dużo zostaje w małych
      główkach. Napewno te zajęcia pobudzają intelektualnie dziecko.
      Warto.


      Pozdr.
      Grażka
    • murex Re: angielski met. HELEN DORON 03.04.03, 00:32
      Moja córka miała 1 rok i 3 miesiące jak zaczęła chodzić na angielski. Nie
      mówiła, ale od czasu kiedy wogóle zaczęła mówić to okazalo się, że wszystko
      czego uczyła się na lekcjach ma opanowane w 100%. Teraz zaczęła już drugi etap.
      Jestem zadowolona z efektów nauki. Poza tym, że uczy się obcego języka to ma
      kontakt z dziećmi i dzięki temu nie ma problemów z nawiązywaniem znajomości w
      parku, piaskownicy itp. Ale angielski dla dziecka to także pulapka dla
      rodziców - codziennie jestem przepytywana np. a jak się nazywa szafa, okno,
      pupa, siusiak taty itp. Słownik polsko-angielski w naszym domu leży na
      widocznym miejscu, bo ja niestety wymiękamm przy niektórych pytaniach. murex
    • haneczkaz Re: angielski met. HELEN DORON 03.04.03, 10:25
      Ja również zapisałam swoje maluchy na angielski metodą Helen Doron. Miały wtedy
      troszkę ponad trzy i niecałe dwa lata. Przez pierwszy semestr było super dzieci
      dużo się uczyły i świetnie bawiły się na zajęciach. Ale już w drugim semestrze
      zaczęły się nudzić, w kółko te same zabawy przestały być tak interesujące. Poza
      tym zauważyłam, że maluchy o wiele więcej korzystają na angielskim, który mają
      w przedszkolu (codziennie 30 min). Po drugim semestrze zrezygnowaliśmy ze
      szkoły Helen Doron na razie dzieci będą uczyły się w przedszkolu ale nie
      wykluczam że wrócimy do tej metody jak maluchy będą większe (5 -6 lat).

      U nas się nie sprawdziło ale jeśli dziecko nie ma dobrego angielskiego w
      przedszkolu to może warto spróbować.

      Pozdrawiam Ola
      • aniask_mama Re: angielski met. HELEN DORON 03.04.03, 10:57
        Mój mały chodzi na angielski prowadzony tą metodą od kilku miesięcy.
        Podoba mi się, czyli plusy wink:
        1. kontakt z dziećmi
        2. forma zabawy
        3. efekty (acz rzecz jasna są one mało mierzalne; choć do dziś mały na środek
        rolki papieru toaletowego mówi "I see you", a o swoich ubrankach: "Mama daj
        ubranko w "e szipy" i oczywiście jego ulubiony pluszak osiołek to wyłącznie "e
        donkey")
        4. sama się przy okazji uczę

        A minusy:
        1. powtarzanie w kółko tych samych zabaw
        2. jeśli grupa jest dość liczna to niektóre dzieci się nudzą (każde dziecko
        powinno powtórzyć konkretną zabawę, a pozostałe czekają na swoją kolej)
        3. nie podoba mi się też forma zabawy - nauczyciel po kolei z każdym dzieckiem
        wykonuje daną czynność, np. każe odrzucić piłkę; niektóre dzieci chcą sobie
        bliżej i dłużej zabawkę obejrzeć i potrzymać, a tu oddać trzeba - czasem na
        siłe sad - czepiam się...
        4. jeśli mówimy o jakichkolwiek efektach, to wolałabym, aby mały uczył sie
        bardziej użytecznych słówek - czepiam się...
        5. systematycznośc to podstawa, tak myślę, a zdarza się, że co święto to
        zajęcia odwołane (np. podczas zimowych ferii dzieci miały 3 tyg przerwy -
        uważam, że to dużo)

        No i rzecz ważna:
        1. systematyczność - trzeba codziennie puszczać dziecku 2x kasetę, pamiętać o
        tym - ale akurat to ważne przy jakiejkolwiek nauce
        2. efekty - nie ma się co nastawiać, że dziecko migiem nauczy się angielskiego,
        odpytywać ze słówek i... co kiedyś pięknie Gosia_wiecznie_młoda napisała: warto
        zapisać na angielski ze świadomością, że trzeba naukę dłuuuugo kontynuować,
        jeśli po roku czy dwóch przerwiemy ją to efekty będą zerowe...
        Pozdrawiam
        • mamami Re: angielski met. HELEN DORON 03.04.03, 13:19
          Ja tez chodziłam z synkiem na angielski. Zaczęliśmy jak miał 3 lata ale
          chodziło mi przede wszystkim o kontakt z rówieśnikami. Właściwie co do samego
          sposobu nauczania mam podobne uwagi jak wszyscy. Czyli po pewnym czasie dzieci
          zaczynają się nudzić, szczególnie te starsze i te które szybciej przyswajają
          materiał. Dla mnie uciążliwe było puszczanie kaset w domu (miałam ich
          serdecznie dość smile ) a poza tym ktoś mnie uświadomił że tego czego uczył się
          Michał przez cały rok, jak będzie trochę starszy nauczy się w dwa tygodnie. I
          w pełni się z tym zgadzam dlatego stwierdziłam że więcej tracę (czas i
          pieniądze) niż zyskuję (dziesięć słówek na krzyż), bo ja akurat nie mam
          ambicji żeby mój trzylatek mówił po angielsku. Pozdrawiam.
    • aak.pl Re: angielski met. HELEN DORON 04.04.03, 11:15
      Chcialam zapisac Pole do Helen Doron, ale:
      - dowiadywalam sie dla siebie jak zostac nauczycielem w tej szkole - niewiele
      trzebasad(( Na stronie helen doron jest wszystko napisane. Aha oczywiscie jest
      tam cala masa pedagogow wspanialych, ale niestety obawiam ze moglabym trafic na
      kogos, kto nie ma doswiadczenia z takimi maluszkami.
      - drogo: w Krakowie powiedzieli mi za trzy miesiace 200 zlotych, 30 minut
      tygodniowo, czyli w sumie 12 spotkac, czyli 6 godzin nauki, czyli okolo 33
      zlote za godzine. Czy to nie duzo, za lekce w grupie??????
      -od wrzesnia skompletowalismy sobei ze znajomymi (5 osob) grupe dzieciakow,
      mamy polecona osobe, ktora w lipcu przyjezdza do Polski i bedziemy dzieciom
      dawac grupowe korepetycjesmile)))))))

      Ale generalnie bardzo podoba mi sie Helen Doron, tylko troche drogo.
      • aniask_mama Re: angielski met. HELEN DORON 04.04.03, 11:25
        Bo u Helen Doron ceny są zależne od miasta wink

        Ja w Tychach płacę 18zł za 1 lekcję (30min), w Katowicach już podobno 20zł -
        mówię "podobno" bo nie sprawdziłam u źródła, ale pytając uczestników zajęć

    • abakus_ Re: angielski met. HELEN DORON 04.04.03, 14:02
      Moja (2,5) zaczyna od środy. Mam świadomość, że jest to głównie wyciągalnia
      pieniędzy, ale... stawiam raczej na kontakt z dziećmi, bo mała nie chodzi do
      przedszkola i jest głodna rówieśników. Traktuję to również jako starter dla
      siebie w ruszającej lokomotywie edukacjismile))
      Wrażenia opowiem po środzie.
      abak
Pełna wersja