Dodaj do ulubionych

zabawne powiedzonka naszych dzieci otwieram znów

    • hanutek Re: zabawne powiedzonka naszych dzieci otwieram z 23.04.03, 08:22
      Moja 20miesięczna Hania ogląda gazetę.W pewnej chwili widzi Pamelę Anderson
      pytam sie jej Haniu kto to a Hania >cycy< Wiec tatus podjął temat i pyta dalej
      >a gdzie mama ma cycy< a Hania rozkłada ręce i mówi: nie ma.

      No tak pozostawiam to bez komentarza

      Z opowiadań rodzinnych "przy herbacie" często moja mama wspomina pewien
      epizodzik.Mój starszy brat miał urodziny a ja chyba miałam wtedy 3 lub 4 lata.W
      pewnym momencie tato podnosi kieliszek i woła > Zdrowie<Ja patrząc na puste
      miejsce(bez kieliszka)wołam >a ja nie mama zdrowia<
    • gemma.v Re: zabawne powiedzonka naszych dzieci otwieram z 23.04.03, 10:17
      Zuzka dostała zestaw "mały lekarz", jest tam m.in. "lusterko na wysięgniku" wink -
      takie jakiego używają dentyści. Zuza zapamiętale grzebie tym tacie w ustach, w
      końcu uspokajającym tonem mówi: "No nic tam nie ma..."
      smile
      gemma
    • mmarusia Re: zabawne powiedzonka naszych dzieci otwieram z 23.04.03, 11:26
      Ogladam z Zuzia(4lata)droge krzyzowa w Kalwarii Z.i tlumacze:
      -Zuziu,to jest wlasnie P.Jezus.
      Z:hmmm,ja go gdzies widzialam...
      i po chwili zastanowienia krzyczy:
      -Wiem!! W kosciele!Wisial na krzyzu!!

      Wczoraj Zuzia sie dopytuje kiedy w koncu urodze jej dzidziusia.
      Wlasciwie na odczepnego odpowiedzialam jej,ze nie mam kasy na trzecie dziecko.
      Zuzia odpowiada:
      - to za niego trzeba PLACIC???!!
    • gruszka_edziecko Re: zabawne powiedzonka naszych dzieci otwieram z 23.04.03, 13:54
      Masia obchodziła 4 urodziny. Siedzi przy stole i się zachwyca: "A ja mam 4
      lata! A ja mam 4 lata". Nagle pyta: "A ile Ty masz, mamusiu,lat". "29"-
      odpowiadam zgodnie z prawdą. "Nie wiedziałam, że aż tyle można mieć"-ze
      szczerym zdumieniem stwierdza moje dziecko... Dobrze, że nie zaczęła
      dochodzić,ile lat ma tata. wink

      2 miesiące później. Siedzimy w poczekalni u weterynarza, nasza suczka zasypia
      przed operacją. Mocno zdenerwowana patrzę cały czas badawczo na psa.
      -Mamo, czemu masz takie kreski na czole?
      Poczekalnia zamarła w oczekiwaniu na moją odpowiedź. Nie zdążyłam, bo...
      -A, już wiem, ze starości!
      Wszyscy wokół turlają się ze śmiechu. Podbechtane tym dziecię oznajmia głośno:
      -Bo moja mama jest strrrasznie stara. Ma prawie 30 lat!
      Na szczęście dzieciobójstwu zapobiegł lekarz, który pospiesznie zaprosił nas z
      powrotem do gabinetu.

      Kilka dni temu Masia paraduje wystrojona w nowe spodnie (wymarzone "dorosłe"
      dżinsy), nowe buty i kurtkę. Mówię jej: "Ładnie córeczko wyglądasz". "Bo ja
      piękna kobieta jestem!"-rezolutna odpowiedź.
      • silije.amj Re: zabawne powiedzonka naszych dzieci otwieram z 23.04.03, 15:11
        Z dawnych czasów - mój brat jako malec bardzo lubił pierniczki w czekoladzie w
        kształcie serca. Pewnego dnia pokazuje na swoją klatkę piersiową i mówi:
        - Tu mi puka pierniczek!
      • grajka11 Re: zabawne powiedzonka naszych dzieci otwieram z 05.05.03, 10:15
        wątek jest super, ale przy Twojej akcji u weterynarza popłakałam się ze
        śmichu. Masz bardzo mądre dziecko, samo sobie odpowiada.
        Grajka.
    • edziecko_gosiah Re: zabawne powiedzonka naszych dzieci otwieram z 23.04.03, 16:16
      Bardzo lubię powtarzać swoim synkom, że ich strasznie kocham, na co ten
      starszy, mówiący już (prawie 3 lata), odpowiada mi zawsze 'ja ciebie też'...
      ostatnio jednak, to Mateusz przychodzi do mnie kilka razy w ciągu dnia i
      mowi: 'kocham cię mamo' i zanim ja zdążę otworzyć buzię, by mu odpowiedzieć on
      zaraz dodaje: 'ja ciebie też'...
    • madad Re: zabawne powiedzonka naszych dzieci otwieram z 23.04.03, 22:51
      doklady dialog trudno przytoczyc ale moj misiek (2.5) na kazda moja wypowiedz
      reaguje - mama nie gadaj takich glupot i juz-. Jak cos odpowiem to ripostuje -
      nie gadaj bez dyskusji-.
      • agmi1 Re: zabawne powiedzonka naszych dzieci otwieram z 24.04.03, 13:04
        Męża bolała mocno ręka, złapał się za nią i zbólu zaczął się kołysać a Agatka
        patrzy na niego i pyta tata jesteś karuzelem
    • mamunka Re: zabawne powiedzonka naszych dzieci 24.04.03, 21:46
      No to teraz historia mojego synka - obecnie 9-latka. Bardzo nie lubi kiedy ją
      opowiadam, ale anonimowo można....

      Mały Marcin uczył się samodzielnie korzysać z nocnika siusiając na
      stojąco.Ponieważ nie zawsze się to udawało, prosiłam opiekunkę (atrakcyjna
      studentka!) aby mu pomagała. Pewnego dnia wracam do domu, a tam - opiekunka aż
      purpurowa relacjonuje przebieg dnia: Marcin obudził się po południowej drzemce
      i powędrował do nocnika - opiekunka za nim żeby pomóc zapanować nad siusiakiem.
      Kiedy po chwili zapytała: Marcin, skończyłeś? usłyszała : TAK, ALE JESZCZE
      POTRZYMAJ....
      • benki Re: zabawne powiedzonka naszych dzieci 19.05.03, 18:25
        Tak to było super. przypomniało mi to moją Olę(lat3,5): tata siusiał w łazience
        i nie zamknął drzwi przez co mała weszła do środka.Stanęła, spojrzała i
        proponuje: tatuś moze ja ci wykręcę??
    • politea25 Re: zabawne powiedzonka naszych dzieci otwieram z 25.04.03, 00:02
      Karolinka, lat 3 i 11 miesięcy (z zgrozo, nie możliwe, to moja Bździągwa już
      tyle ma???) wraca ze spaceru z chrzesnym i mówi: wiesz, wójek kupił mi popcorn,
      taką kukurydzę, na rozpuście!!!
      Śniadanie w pierwszy dzień Świąt, dzielimy się jajeczkiem, Karolina do tatusia:
      ja spróbuję jajeczko, jak żółtko będzie smaczne to zjem, a jak nie to Ci
      oddam...
      A i jeszcze jedno, co prawda z poprzedniego roku, ale...na Boże Narodzenie w
      kościele Karolina stwierdziła, że: nie lubi Pana Józka (dla nie wtajemniczonych
      Jezuska)...
      --
      Pozdrawiam,
      Politea
    • beata32 Re: zabawne powiedzonka naszych dzieci otwieram z 25.04.03, 09:57
      Maciuś - 2 latka 1 miesiac - jak to on uciekając i wykręcając się podczas
      ubierania:
      - nie dam apetkowi nóski, nie dam spodenkowi Maciusia.
    • bietka2 Re: zabawne powiedzonka naszych dzieci otwieram z 25.04.03, 11:51
      Zosia (3 latka) bardzo nerwowo reaguje jak ktos nieopatrznie wspomni, ze jak
      dorosnie to bedzie miala meza i dzieci. Ostatnio zdziwiona zapytala mnie jak
      to mozliwe, ze jedna moja kolezanka ma dziecko i nie ma meza. Tlumacze jej, ze
      czasami ta wlasnie sie zdarza, ze ma sie dzieci ale nie ma sie meza. Zosie ta
      wiadomosc niezwykle uradowala. kilka dni pozniej jedzie z mezem na rowerze i
      mowi:
      "Wiesz tata jaka bede dorosla to tez bede miala taki fotalik dla mojej
      coreczki", maz zdziwiony pyta:"Jak to bedziesz miala coreczke?", Zosia na
      to "Jak to tata nie wiedziales, maz w ogole nie jest potrzebny do tego zeby
      miec dzieci".
    • marvelka Re: zabawne powiedzonka naszych dzieci otwieram z 25.04.03, 12:33
      Dagmara , lat trzy

      jabig_grinaguniu, kto robi ko, ko, ko?
      Dagmara: Tura!
      ja?To jak robi kura?
      Dagmara: Meeeee

      Cóz za pokrętna logika....

      Dagmarka mowi cos o Bozi.
      Jabig_grinagmarko, a kto to jest Bozia
      Dagmarka: No, to taka duza tableta do jedzenia. Takie wapiento. ( calcim -wapno
      rozpuszczalne -przyp. red)

      Cóz za głebokie zrozumienie mistycznych tajemnic teologicznych...
      M.
      • pesteczka5 Re: zabawne powiedzonka naszych dzieci otwieram z 25.04.03, 18:35
        Bartuś, lat 2,2
        Ja: - Bartusiu, teraz pójdziemy do Urzędu Skarbowego.
        - Nie.
        - Synku, musimy tam pójść...
        - Ty musiś. Ja nie musie iść do ziadnego uziendu. Ja musie iść na paciej, a
        potem na jody.



        Leżymy wieczorem w łóżku, rozpoczyma się wieczorne czytanie bajek. Bartuś
        całuje mnie słodko i mówi:
        - No, tejaź najescie jeteś moja ziona.


        Mąż czegoś synkowi zabrania. Bartuś:
        - Ja ciebie nie siucham. Ja jetem ciałkiem guchy!


        Mąż o czymś do mnie mówi. Bartuś znad klocków:
        - Tomek, nie opowiadaj gupot!

        Bartuś w oczekiwaniu na święcenie w kościele, na samym środku, w miejscu
        świetnie wyeksponowanym, wyciągnął ze swojego koszyczka kabanosa i z rozmachem
        użarł. Na szczęście mała naprzeciwko wyciągnęła piętkę chlebka i uwaga
        zebranych rozproszyła się...
    • mbagnesk Re: zabawne powiedzonka naszych dzieci otwieram z 29.04.03, 20:32
      Cześć.
      Dzisiaj postanowiłam zacząć uczyć mojego synka (23 m-ce) korzystania z
      nocnika, w związku z czym chodził bez pieluchy i co chwilę musiałam mu
      zmieniać ubranko i wycierać podłogę. Za którymś razem gdy się zlał mówię do
      niego: "Bartusiu, siusia się do nocniczka. Powiedz, gdzie będziesz siusiał, w
      majty czy do nocniczka?" a moje mądre dziecko mówi: "tu" i stuka ręką w
      podłogę.
      Pozdrawiam.
      Agnieszka (jaga)
    • ida.dorota Re: zabawne powiedzonka naszych dzieci otwieram z 29.04.03, 20:46
      Ola do brata: Walnąć cię?!
      Ja: Ola!!
      Ola do brata szeptem: Walnąć cię...
      Ja: Oolaa...
      Ola do brata: psiłozić ci w dzióbek, dzidzi?...


      Ola do mnie: Mamo, on mnie opluł!! Ale trudno, takie są konfencje miecia
      młodszego brata...
      • silije.amj Re: zabawne powiedzonka naszych dzieci otwieram z 30.04.03, 09:13
        Ido umarłam ze śmiechu smile))))
      • kasia977 Re: zabawne powiedzonka naszych dzieci otwieram z 18.08.03, 20:33
        Jedne z najfajniejszych powiedzonek to powiedzonka Twojej córci. Już nie mogę
        sie doczekac jak mój mały zacznie mówić.
        Pozdrawiam
        Kasia Ż
    • mbagnesk Re: zabawne powiedzonka naszych dzieci otwieram z 29.04.03, 23:55
      Cześć.
      Przypomniało mi się, jak to Magda (4 lata wtedy) była ze mną w kościele; gdy
      zapadła cisza podczas podchodzenia wiernych do Komunii, Magda mówi teatralnym
      szeptem:
      Magda: Mamo, widzisz tego grubego pana?!
      Ja: ciii...
      Magda (wstając z ławki i pokazując palcem, brak szeptu, normalnym głosem): no
      tego łysego, widzisz go?!!
      Ja: Widzę, ciiii...
      Magda (na całe gardło): Ale ma wielki brzuch, no nie?!!!!!
      Pozdrawiam.
      Agnieszka (jaga)
      • pelik Re: zabawne powiedzonka naszych dzieci otwieram z 14.05.03, 13:43
        "Król jest nagi" - prześmiesznesmile)
    • ruta8 Re: zabawne powiedzonka naszych dzieci otwieram z 30.04.03, 16:04
      siedze w pracy i rycze ze smiechu czytajac wasze posty i nie moge sie doczekac
      kiedy moj Maly zacznie mowic!!
    • mbagnesk Re: zabawne powiedzonka naszych dzieci otwieram z 01.05.03, 21:21
      Cześć.
      Jescze coś mi się przypomniało w wykonaniu młodszej latorośli.
      Bartuś (prawie 2 lata, wtedy 20 m-cy) jest uczuleniowcem i nie może jeść
      jajek. Kiedyś przy obiedzie coś mu się pomyliło (pewnie ziemniaki z pyzami, o
      których wie, że zawierają jajka) i pokazuje na talerze i mówi:
      Bartek - jaja nie
      Ja - ale to nie są jajka, to są ziemniaki
      Bartek (pokazując na tatę) - tata nie ma jaja

      Na drugi dzień tak się złożyło, że były właśnie pyzy na obiad, i Bartek bez
      żadnych wstępów pokazuje na tatę i mówi: "tata ma jaja".

      Pozdrawiam.
      Agnieszka (jaga)
      • beata985 Re: zabawne powiedzonka naszych dzieci otwieram z 01.05.03, 22:53
        no to ja też.Krzysiu miał ok.5 lat.Był krótko po balu przebierańców w
        przedszkolu,kiedy poszedł ze mną do kościoła.Msza się jeszcze nie zaczęła
        ksiądz coś tam jeszcze odprawiał a następnie wyszedł przygotować się do mszy. -
        -mamo,a gdzie ten pan
        poszedł
        -to nie pan.to jest ksądz.poszedł sie
        przebrać.
        -a za co??????????

        no to jeszce coś o uszach.
        Krzysiu pomóż mi i weż tą reklamówkę .krzysiu wziął i owszem pomógł.Ale
        strasznie się poplątał
        -Krzysiu weż sobie siateczkę za drugie ucho
        -a za które mamo. I łapie się za swoje ucho.
    • kasiagleb Re: zabawne powiedzonka naszych dzieci otwieram z 02.05.03, 12:12
      no to jeszcze raz mój Jaś (3 lata)
      słuchał zasmucony kiedy opowiadałam mu, że nie będzie już mógł oglądać myszki
      u mamy w pracy bo myszka zdechła...
      po kilku godzinach, podbiegł do babci, która się zakrztusiła, uderzył ja mocno
      w plecy i powiedział:
      babciu uratowałem Cię żebyś nie zdechła

      Kasia mama Jasia
    • grajka11 Re: zabawne powiedzonka naszych dzieci otwieram z 05.05.03, 10:37
      To ja dorzucę coś z wczorajszej niedzieli - stoimy przed kościołem, bo Grześ
      16 mies. musi mieć miejsce i biega po chodniku za mrówkami i woła "am, am".

      A ze wspomnień jak Kasia miał ok. 2 lat z hakiem:
      -mamo co jedzą ŻO-BRY ?
      -pytam, aby uściślić pytanie ŻUBRY czy ZEBRY?
      -nie te ci ścinają drzewa - a chodziło o BOBRY.

      Albo: idziemy na wycieczce wzdłóż rowu zarośniętego pokrzywami, Kasia pyta
      jaka bym wyszła jak bym wpadła w te pokrzywy? nim zdążyłam coś powiedzeć ona
      sama - pokrzywiona!

      Albo: przylatuje do mnie i mówi z przejęciem - widziałam pośladki taty!
      Piotr chwilę wcześniej wyszedł z kąpieli, więć aby nie robić sensacji mówię -
      dobrze Kasiu idź po piżamkę teraz ty do kąpieli. Wchodzimy do łazienki a ona
      woła " widzisz tu są pośladki taty" i pokazuje ślady stóp na dywaniku.
      Myślałam, że pęknę tymbardziej, że mąż dostał "burę", żeby zamykał się w
      łazience,.

      To narazie tyle co mi się przypomniał.
      Kasia miała sporo takich wstawek, jak sobie przypomnę to dopiszę.
      Graga.
    • sikorki_2 Re: zabawne powiedzonka naszych dzieci otwieram z 06.05.03, 13:56
      Watek super, śmieję się z niego razem z całym biurem (oczywiście w urzędowej
      przerwie na śniadanie). O to powiedzonka mojej siostrzenicy.

      Dawno, dawno temu kiedy Kamila miała dwa i pól roku, była u mnie z wizytą.
      Wizyta się kończy, siostra z córcią już na klatce no i żegnamy się. Ja: Pa
      Kamilko, trzymaj się Kasiu! a siostrzenica gromko na całą klatkę: pa ciocia i
      nie puszczaj się!!!

      Historia super świeża: Kamilka niedawno obchodziła 7 urodziny, był tort,
      prezenty i goście. Kiedy goście już poszli zmęczona solenizantka stanęła przed
      lustrem, spojrzała na siebie i rzekła; ,,mama teraz to ja się czuję jakbym
      dziesięc lat już miała!”

      Niecierpliwie czekam na powiedzonka swojego berbecia, a Kamilkę gorąco, gorąco
      pozdrawiam!!! Ewa
      • grajka11 Re: zabawne powiedzonka naszych dzieci otwieram z 07.05.03, 10:09
        Przypomniało mi się jak Kasia miała ok. 3lat.

        Jedziemy z działki ona w foteliku koło niej stoi pełne wiadro śliwek, w pewnej
        chwili patrzę a ona wcina jedną śliwkę za drugą - mówię nie wolno jeść śliwek
        nie patrząc dośrodka, ona na to (jak zwykle) - dlaczego?
        mówię: bo może być robaczek, Kasia myśli i po chwili - acha, może mnie w ząbki
        ugryźć!

        albo:
        przyniosła rysunek na którym wyraźnie stoją trzy postacie - komentuję to jest
        nasza rodzina - Kasia potwierdziła, ale pytam czemu narysowałaś nam wąsy? a
        ona: bo wszyscy piliśmy mleko i teraz mamy wąsy!

        Pozdrawiam gorąco.
        Graga.
    • kasiagleb Re: zabawne powiedzonka naszych dzieci otwieram z 08.05.03, 10:11
      jeszcze raz mój trzylatek Jaś:
      siedzi i ogląda TV z dziadkiem
      pojawia się reklama (nie pamiętam czego)
      w każdym razie rządek panienek tańczy kankana
      znudzony dziadek przełącza na inny kanał
      a mój Jaś w krzyk: dziadek nie przełączaj, ja chcę te dziewczynki!

      kilka dni temu wkracza cichutko do pokoju
      i przyłapuje mamę i tatę na pocałunku
      przygląda się chwilkę i zdenerwowany pyta:
      tatuś dlaczego zjadasz moją mamę?

      Kasia mama Jasia
    • pelik Re: zabawne powiedzonka naszych dzieci otwieram z 08.05.03, 14:02
      Córciu - mówię do 2-letniej Zuzi - jak puszczasz bączka w towarzystwie, to
      trzeba powiedzieć "przepraszam", dobrze? "Tak" kiwa głową Zuzia. Po kilku
      minutach bączek znów się odzywa.
      - Plosię - mówi z głębokim ukłonem Zuzia.
      • pelik Re: zabawne powiedzonka naszych dzieci otwieram z 14.05.03, 13:14
        Pani doktor prosiła, żeby dziecko nie siadało na podkurczonych nóżkach.
        Zuziu - mówi tatuś do naszej 22-miesięcznej córeczki - wyciągnij do przodu
        NÓŻKI.
        Zuzia, która nie usłyszała "n" patrzy zdziwiona, ale posłusznie siągnie się za
        oba USZKA.
    • kruszynka6 Re: zabawne powiedzonka naszych dzieci otwieram z 09.05.03, 10:51

      Bardzo mi się podoba tem wątek.

      My ostatnio byliśmy w zoo i Hubert (2,5 l)z uwagą przygladał się wilkowi.
      Przedstawiłam mu wilka a on pyta "Gdzie jest Czerwony Kapturek?"
      Odpowiedzieliśmy, że w domku razem z babcią. Na szczęście wyjaśnienie
      wystarczyło.

      Druga historia jest bardziej zabawna.
      Któregoś dnia Hubiś przytula sie do mnie i zagląda mi w dekolt.
      H:mamusia masz cyctusie, a jest tam mleczko ?
      ja: nie ma, było jak byłeś malutki
      H: to ja będę malutki
      I przytulił sie do mojego biustu.

      Pozdrawiam

      Basia
    • gruszka_edziecko Re: zabawne powiedzonka -skutki uświadamiania :) 10.05.03, 23:33
      Miałam wczoraj widomy efekt naszych rozmów na temat "Skąd się biorą dzieci?".
      Smażę rano jajecznicę na śniadanie. Masia przygląda się moim poczynaniom, po
      czym pyta:
      -Mamo, a ile jajek trzeba na dwoje dzieci?
      • jargla1 Re: zabawne powiedzonka -skutki uświadamiania :) 13.05.03, 06:47
        Madzia ma 2 latka i 8 m-cy. Codziennie wciela się w postać z jakiejś bajki. Raz
        jest Pinokiem, to znów kreciekiem. Pewnego razu na spacerze podchodzi do nas
        znajoma i pyta:
        - Madziu, gdzie idziesz?
        -Ja jestem Ciamajda - odpowiada moja pociecha ku zgorszeniu znajomej. Akurat na
        topie były Smurfy
        innego dnia wołam ja na obiadtongue_out
        - Madzi, Madziu
        zadnej reakcji. W końcu zdecydowała się mnie poinformować
        - mama, ja jestem z innej bajki.
      • jargla1 Re: z innej bajki 13.05.03, 06:47
        Madzia ma 2 latka i 8 m-cy. Codziennie wciela się w postać z jakiejś bajki. Raz
        jest Pinokiem, to znów kreciekiem. Pewnego razu na spacerze podchodzi do nas
        znajoma i pyta:
        - Madziu, gdzie idziesz?
        -Ja jestem Ciamajda - odpowiada moja pociecha ku zgorszeniu znajomej. Akurat na
        topie były Smurfy
        innego dnia wołam ja na obiadtongue_out
        - Madzi, Madziu
        zadnej reakcji. W końcu zdecydowała się mnie poinformować
        - mama, ja jestem z innej bajki.
    • wilga_kasia Re: zabawne powiedzonka naszych dzieci otwieram z 14.05.03, 10:55
      Lubimy obserwować ptaki i pokazujemy je Jagódce: to sroka, to kos, to kawka
      itd. Idziemy ostatnio sobie małą uliczką, jakiś ptaszek śpiewa. Mój mąż
      mówi "Słyszysz? Nie wiem, jaki to ptak" na co nasza mądralińska Jagódka (2 lata
      7 m-cy): "Jagódka wie - to kos!"
      • pelik Re: zabawne powiedzonka naszych dzieci otwieram z 14.05.03, 13:20
        Paulina (5l.)prosi "Zaśpiewaj mi jeszcze raz tą kołysankę"
        - Którą - pytam
        - No, tą, którą śpiewałaś mi na kajaku!
        - Śpiewałam ci na kajaku jakąś kołysankę?
        - Nie pamiętasz? Ach, jak przyjemnie kołysać się wśrod fal itd...
      • sasha3 Re: zabawne powiedzonka naszych dzieci otwieram z 14.05.03, 14:00
        Wczoraj byłam wyjątkowo upierdliwa wobec mojego 7-letniego synka: sprzątnij
        zabawki, umyj ręce, popilnuj małego, pościel łóżko, włącz telewizor, wyłącz
        telewizor, złóż skarpetki, schowaj koszulki i tak dalej i tak dalej, za każdym
        razem polecenia wykonywał z coraz większym znieciepliwieniem, w końcu chyba po
        setnym rozkazie usłyszałam: "Maaamooo,TURLAJ DROPSA!"

        I jeszcze coś, tym razem mój tekst w wieku 3 lat
        Siedzimy z mamą w pokoju, z łazienki wychodzi tata w samych gaciach. Przyglądam
        się uważnie i mówię:
        "Patrz, mamo, taki duży i zrobił kupę w majtki, ale wstyd! Tylko dlaczego tę
        kupę ma z przodu, a nie z tyłu?!!".
        Tak to jest, gdy rodzice chowają się ze swoją nagością przed dziećmi...
    • magda2303 Re: zabawne powiedzonka naszych dzieci otwieram z 14.05.03, 22:41
      Tata szykuje się do wyjścia. Olga(3 latka)bardzo nie chce go wypuścić. W końcu
      mówi:
      - Poczekaj, coś ci wytłumaczę.
      Po pierwsze: ćwirki ci zrobią kupę na nos.
      Po drugie: a,b i c!

      Jak miała 2 lata poszliśmy do zoo, stajemy przy wybiegu ze słodkimi
      miniaturkowymi wydrami, a Ola woła: Mamo, ratunku, rekiny!!

      Też dwa latka- idziemy do sklepu, w którym Ola ma fanklub złożony z pań
      sprzedawczyń i jedna z nich pyta:
      -Ola, gdzie idziesz?
      -Do domu.
      -Ojej jak ty ślicznie mówisz, już wszystko wiesz! A ile masz latek?
      - Do domu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka