Dodaj do ulubionych

MARCEPANNY I MARCEPANY 2005 część III

21.12.05, 22:52
Otwieram kolejny wątek dla marcowych gaduł smile

Nasze marcepanowe archiwum:

Szczęśliwy MARZEC 2005 niemal dzień po dniu, czyli…
Lista Narodzin część I
Lista Narodzin część II

Wcześniejsze rozmowy:
Marcepanny i Marcepany… po raz pierwszy
Marcepanny i Marcepany… po raz drugi

Tędy zapraszam w bardzo sentymentalną podróż wink:
Marzec 2005
Termin na marzec 2005
MAMUSIE-KONIEC MARCA 2005-Jak się czujecie?
Obserwuj wątek
    • marwro3 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 2005 część III 22.12.05, 10:32
      witam jestem tu po raz pierwszy.Mój Aleksander urodził się 24 marca a więc w
      Wigilie kończy 9 miesięcy.Jest super wesolym chłopakiem który juz rozgląda się
      za dziewczynami i głównie podobaja mu się te ktore mają warkoczyki lub kitki i
      nimi potrząsają. Chciałabym wam złożyć śiąteczne życzenia:
      By Wam wszystkopasowało
      by kłopotów było mało
      byście zawsze byli zdrowi
      by problemy były z głowy
      by się wiodło znakomicie
      by wesołe było życie
      Marzena i Alex
      • agaluba 2500!!! 23.12.05, 23:50
        i dalszy ciąg:
        nie, skubany przyspieszył... zorientował się w podstępie, keczapu szuka.. "o
        serek zołtym, też zjem i majonez, prawdziwą kanapkę sobie zrobię, a co!! o
        bułeczka, nie zjem z chlebkiem, zdrowszy..."
        "a ty zona też chcesz?"
        NO PEWNIE!!

        ps - pieczeń rzymska od mamusi, ja takich cudow nie robię...
        --
        Aga i Krzyś
        --
        Aga i Krzyś
          • agaluba Re: 2500!!! 23.12.05, 23:55
            no nie denerwuj mnie dziewczyno!!! ja już dłużej nie waruję na te cyferki wink))

            zmykam, boo 6 minut do postu, a ja dostałam giga kanapkę z pieczenią, keczapem,
            majonezem i serem żołtym - nie ma to jak zdolny kulinarnie mąż!!

            wesołych świąt!
            --
            Aga i Krzyś
            • olusia_a WESOŁYCH ŚWIĄT!!!!!!!! 24.12.05, 00:07
              Pierwsza gwiazdka .......
              ahhhh..... jak bardzo do tego emocjonalnie podchodze...
              az mi sie łza w oku kreci jak sobie pomyśle ze zasiadziemy razem przy
              wigilijnym stole...

              spokojnych
              zdrowych
              radosnych
              rodzinnych swiat......

              dla Was kochane marcepaniatka
                • monikadk Re: WESOŁYCH ŚWIĄT!!!!!!!! 24.12.05, 12:15
                  Oj do tyłu z robota jestem.Późno wstałam bo w nocy mieliśmy dwie pobudki bo
                  Grześ okropnie kaszlał. Jak zacznie go męczyć to potrafi tak pół godziny.
                  Ale nie szalejemy ze Świętami bo 26 już lecimy do Polski i musimy mieć lodówkę
                  opustoszoną. Zrobiłam więc tylko śledziki, sałatkę, pierogi z grzymami i
                  kapustą i barszczyk.
                  Fajnie że znów jesteśmy razem na nowym forum. Witam też nową Mamę. Mam nadzieję
                  że spodoba Ci się tu tak jak nam. U mnie to już jest ciężkie uzależnienie. MÓj
                  mąż skulony odchodzi od kompa jak tylko wygłodniałym wzrokiem spojże na
                  monitor. Wie że nie wygrasmile)
                  A Grześ wczoraj po dwóch miesiącach intensywnych treningów zrobił papa!!!! i
                  tak papał mi cały dzień. Wczoraj też zaczą obracać sobie okrągły klocuszek
                  nadziany na szczoteczkę do zębów. Przesłodki widok
                  A ja nie zrobiłam prasowaniasad
                  Buziaki
                  Monika
                  --
                  Nasze Smoczysko
                  • mamkube Re: WESOŁYCH ŚWIĄT!!!!!!!! 24.12.05, 12:59
                    ja też mam furę prasowania, ale dziś chyba już sobie odpuszczę. Jestem ze
                    wszystkim do tyłu, na dodatek Kuba pomagał tacie sprzątać i walnął się rurą do
                    odkurzacza, teraz siedzą w szpitalu i czekają na chirurga, także jest supersad.
                    A ja postanowiłam pozbyć sie naszego mniejszego łobuza z pokoju, i tak Asia i
                    wszystkie jej kalmotki zostały przeniesione do KUby. Teraz będą musieli się
                    dzielić pokojem, a my następny zakup to łóżko piętrowe. Asia właśnie sobie spi
                    w nowym pokoiku a my wreszcie będziemy mieli wieczór sami w naszej sypialni....
                    Wiecie że jeszcze leża u mnie warzywa w garku i czekają na pokrojenie, co ten
                    internet robi z człowiekiem....
                    Jeszcze raz życzę wszystkim wesołych świąt
                    A Moniczko, co do wyjazdu do Warszawy to stanął pod znakiem zapytania, bo syn
                    prezesa z którym mój mężulek miał jechać ma rozwiazanie (tzn żona) w połowie
                    stycznia, ale ja sie bardzo napaliłam i nawet lepiej jakby on nie jechał.....
                    Mam nadzieję że będziesz mieć neta w Polsce, żeby ewentualnie się zgadać.
                    --
                    Joasia i Kubuś
                    • annka12 Re: WESOŁYCH ŚWIĄT!!!!!!!! 24.12.05, 13:09
                      No tojuz chyba najwyższy czas złożyć zyczenia dla wszystkich mam i maluchów z
                      całymi rodzinami wesołych świąt dużo radości i uśmiechów a i odpoczynku jeśli
                      to możliwe z napełnionymi brzuchami Rok temu były na pewno większe przynajmniej
                      te mamusiowe brzuszkismile
                      Całuje mocno
                      --
                      Louisa nowe zdjecia-naprawde nowe
                    • annka12 No a prasowanie 24.12.05, 13:10
                      ja tez mam i chyba zaraz sie szybciutko wezme bo nieduzo a to podobno niedobrze
                      odkladac rzeczy do zrobienia w wigilie.....smile
                      szczesliwie nie musze gotowac smile
                      --
                      Louisa nowe zdjecia-naprawde nowe
                    • annka12 Mamkube 24.12.05, 13:12
                      A co do tego 2500 postu to chyba ja tez sie przylozylam z tymi "urodzinami"
                      naszych dziecismileW nastepnym od 2490 bede milczec jak zakleta heheheh
                      --
                      Louisa nowe zdjecia-naprawde nowe
                      • agaluba Re: Mamkube 24.12.05, 14:10
                        a mi maż poprasował, to mówicie, że on mi się tu włamał???!!

                        wigilijne buziaki od krzysia i jego mamy! zmykam do roboty, bo mam jej sporo
                        jeszcze..
                        ucałuj miejsce po rurze od odkurzacza (tzn nie rurę, a główkę)..

                        --
                        Aga i Krzyś
                        • monikadk Klątwa 24.12.05, 14:21
                          A już myślalam że w tym roku nas opuściła. Ale gdzie tam. Od jakiegos czasu
                          przyplątała sie do naszej rodziny a jakies dwa lata temu przeszła z domu moich
                          rodziców na nas. Zawsze w wigilię coś się u nas dzieje. A to gina klucze i
                          tzreba wymieniać zamki, a to dokumenty samochodowe i inne. W tym roku zżarło
                          nam kartę w bankomacie i przed wyjazdem do Polski nie wybierzemy już nic, a
                          nową przyślą nam za 2 tyg jak nas nie bedzie, he he.
                          Dobrze że pradzadki przy kasie to się najjwyżej coś pożyczy, a tyle mamy do
                          zazłątwienia.
                          Mamkube, szkoda że się nie zobaczymy. Pod internetem bedę od pierwszego
                          stycznia. Może jednak uda się wam przyjechać.
                          Wzięłąm sie za prasowanie. a na czas pisania postu męzulek sie zaa nie wzią ..
                          to może bedzie tak już cały rok, że to on bedzie prasowałsmile)
                          Monika

                          --
                          Nasze Smoczysko
                          • aga863 Zyczenia 24.12.05, 17:41
                            Pełnych radośći ,pokoju i szczęścia Swiat Bozego Narodzenia dla wszystkich
                            uczestnikow tego watku
                            zycza
                            Aga
                            z cala rodzinka
                            --
                            A ja rosne i rosne i doganiam juz siostre
                          • mamkube Re: Klątwa 25.12.05, 20:43
                            a nam za to troche i szczęścia i nieszczęścia. Kuba jak już wiadomo, za to Asi
                            wyszedł wczoraj w nocy ząbek, płakała pół nocy a my razem z nią. I tak
                            skończyło sie przeniesienie dziecka do drugiego pokoju....a rano taki
                            katarzycho że szok. Teraz mój mężulek "usypia" Asię - w cudzysłowie bo on
                            uwielbia spać a Asia to tylko przykrywka. Ale coś czuję że dizsiejsza noc
                            będzie podobna, mimo już przebitego ząbka, ale ten katar nie daje spać....A co
                            do Warszawy to ja jestem bardziej napalona niż mój mężulek, więc zobaczymy co
                            z tego wyniknie. Trochę zmian na koniec roku w firmie i dlatego do końca ta nie
                            pewność. A firmie nie zależy na rezerwowaniu noclegów, bo mówią że jak coś to
                            hoteli jest dużo, ale to nam zależy na mieszkanku, ze względów osobistych..
                            --
                            Joasia i Kubuś
                        • mamkube Re: Mamkube 25.12.05, 20:38
                          DZięki. Dziś już dużo lepiej, właściwie to została tylko kreska sina no i
                          oczywoście guz. I jak wiadomo niczego to Kuby nie nauczyło niestety...
                          --
                          Joasia i Kubuś
              • margalin Re: WESOŁYCH ŚWIĄT!!!!!!!! 24.12.05, 18:21
                "Gdy pierwsza gwiazdka na niebie zabłyśnie Niech Aniołek Was mocno od nas
                uściśnie I złoży serdeczne życzenia z okazji: Świąt Bożego Narodzenia!"
                Zdrowych,spokojnych i pełnych radości Świąt wszystkim forumowiczkom i ich
                rodzinom życzy Marta z rodziną.
                --
                Niunia Patunia3

                • luxfera1 Agaluba 25.12.05, 00:53
                  siedziałam sobie cicho zeby ten twój 1500 dał sie ugryźć własnie tobie a tu
                  figa z makiem...chyba dlatego ze świętasmile
                  Walcz walcz dzielnie a nuz następna ćwierć będzie właśnie Twojasmile

                  Mam nadzieje że spedzacie sobie miło czas swiateczny a może nawet niektóre z
                  was koleduja teraz na pasterce.

                  Ja oczywiscie czuwam bo maluchy chore. 6-latek wymiotuje i ma biegunkę juz
                  drugą noc/w dzien słaby ale spokój/ a malutki tylko wymiot tak raz dziennie.

                  Dobrze że mamusia zaprosiła nas na Wigilie bo nie dałabym rady nic przygotowac.
                  Na domiar atrakcji moj maz spędził pol dnia w szpitalu z dzidziulem sasiadów .
                  Chorutkie Świeta...


                  --
                  zapraszam do Puchatek forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=32645
                  • agaluba Re: Agaluba 25.12.05, 01:34
                    a tak, tak, już ogłosiłam polowanie..
                    właśnie oglądamyy z taa krzysia jeden z taty prezentów, czyli przygody hobbita
                    z pierścieniem (taki duży chłopczyk ten tata krzysia).
                    Wigilia udana, niedawno skończyłam po niej ogarniać mieszkanko (jak po
                    spaleniu, musze przyznac, że jak robiliśmy z tatą krzysia "młodzieżowe"
                    imprezy, to chałupa wyglądała lepiej niż po najeździe dziadków)..
                    no ale mogę z ulgą sapnąc uffff smile)))

                    Ciepłych, udanych, miłych i przede wszystkim zdrowych świąt (no może jeszcze
                    białych, bo ten deszcz to się chyba z listopada urwał.. - tzn leje w
                    warszawie..) dla Maluchów i ich Rodzin (w tym szczególnie Mam!)

                    Aga, Krzyś i Tata Krzysia (włamywacz na forum)

                    --
                    Aga i Krzyś
                    • monikadk łóżeczko 25.12.05, 08:51
                      To pytanie bardziej do dziewczyn z Warszawy. Okazało się bowiem że nie bedziemy
                      mieli łóżeczka dla małego jak przyjedziemy do Polski. Czy któras z Was ma może
                      pozyczyć lóżeczko turystyczne na miesiąc?
                      U nas Wigilia szybka i tylko dwoje z nas jadło bo mały sie tylko przyglądał.
                      Nocka znowu przekaszlana. Zaraz bierzemy sie za pakowanie a jutrto rano w
                      samolot. Normalnie jajko zniosę, tak sie niemogę doczekać jak zobaczę rodzinkę.
                      Monika
                      --
                      Nasze Smoczysko
                      • monikadk Re: łóżeczko 25.12.05, 21:23
                        Padam już na pyszczek. Młodemu wszstko chyba wraca, czyli katar i kaszel. Juz
                        poprostu nie moge się doczekać wyjazdu i pójścia z Grzesiem do normalnego
                        pediatry. Jesteśmy prawie spakowani. Jutrro taxi mamy o 5.30 rano. Jak ja się
                        zwlekę o tak chorej godzinie? NO ale najważniejsze że z każdą chwilą bliżej
                        rodzinki no i ... Was. Strasznie chciałabym się juz z Wami spotkać. Jakby co to
                        w Warszawie bedę pod numerem 620 72 00. Przybywaaaaamysmile)
                        Mamkube, ucałuj szramkę Kubusia od cioci monisi i mam nadzieję że i nam uda się
                        spotkać. Jakby coś nagle Wam wypadło z tą warszawą, że niby przyjeżdżacie
                        wkońcu i byłyby jakieś kłopoty to dzwoń na powyższy numer.
                        Sciskam Was wszsystkike mocno.
                        Monika
                        AAaaaaaa jakby znalazło się ajkieś łózeczko dla nas to też bardzo prosimy o
                        wieści. Potrzebujemy pożyczyć coś do 28 stycznia.
                        --
                        Nasze Smoczysko
                        • xsenna Re: łóżeczko 26.12.05, 08:50
                          Nie mialam czasu,ani sily nawet czytac.Wesolych poswiat wam zycze i szczesliwego
                          Nowego Roku.
                          maly wlasnie mi marudzi.Wigilie byl taki grzeczniutki,cieszylismy sie ze taki
                          fajowy byl,a juz w nocy pokazal rogi cala noc plakal wybudzal sie,i teraz wiem
                          ze juz na tak duza impreze tak szybko sie niewybiore,bo to bylo najzwyklejsze
                          przemeczenie.Ogolnie to tak jak u Luxfery,mamy biegunke u starszej i wymioty
                          nadal mocny kaszel i po swietach idziemy do lekarza bo to slychac jak astma,jezu
                          mowie wam jak ja tak czytam moje posty z tego roku,to normalnie fatalnie
                          psychicznie sie czuje bo wszedzie tylko chorobska.
                          No ale mysle ze ten bedzie zdrowszy.Dzisiaj chyba jedziemy pomalowac nasz dom na
                          bialo bo wkoncu mamy klucze.i kolo 15.01.sie wprowadzimy.
                          --
                          Emi i Lui.

                          "Nie pic jest latwo-trudniej jest zyc nie pijac"
                        • mamkube Re: łóżeczko 26.12.05, 11:35
                          ale wam fajnie....jak się spotkacie to wklejcie koniecznie zdjecia na naszym
                          zobaczcie...a tym czasem ja wkleiłam wczoraj parę Asi....(na marcowym).
                          --
                          Joasia i Kubuś
                          • mama_kubusia5 ...i po świętach :) 27.12.05, 07:34
                            Witam wszystkie marcepankowe mamy i ich dzieciaczki po świętach! (pozdrawiam
                            mojego Męża który na pewno znowu się tu dzisiaj włamiesmile) Brzuszki pełne, dużo
                            nowych zabawek... U Kubusia bardzo szczęśliwa Wigilia - można próbkę zobaczyć
                            na "zobaczcie", jak popracuję nad resztą zdjęć, to pewnie coś jeszcze wkleimy.
                            Kuba przy pomocy lokomotywy którą dostał, ustał przez chwilkę "bez trzymania"!
                            Wiem, że część marcepaniątek ma to w małym palcu, ale i tak jaka satysfakcja!
                            Oczywiście Tata Kubusia z aparatem, moja Mama z aparatem, ale wszyscy byli w
                            takim szoku, że nikt nie uwiecznił tej chwili. Ciekawe, czy tak samo będzie z
                            pierwszymi krokami?
                            Wielkie odliczanie do wychowawczego smile jeszcze 4 dni... Za to Kubuś ma już
                            przedsmak, bo Tata Kubusia ma urlop!
                            Chętnie zobaczyłabym zdjęcia ze spotkania Mam w Warszawie. Szkoda, że się w
                            Poznaniu nie spotykacie...
                            --
                            Ola i Kuba
                            • magdek2 mamo-kubusia5 27.12.05, 09:37
                              a jak to jest z przepisami, że teraz możesz wziąć wychowawczy, ja wiedziałam,
                              że trzeba wykorzystac go zraz po macierzyńskim, tzn. zdecydowac sie ne tn
                              urlop, oświec mnie proszę smile
                              • annka12 Re: mamo-kubusia5 27.12.05, 10:16
                                Hejj
                                Magdek masz prawo wziac urlop wycjhowawczy w dowolnym momencie az do ukonczenia
                                przez dziecko 4 roku zycia Chyba jedyne ograniczenie teraz to okres pracy musi
                                wynosic 6 miesiecy u tego pracodawcy ale to tez mozna sprawdzic jesli tu nie
                                spelniasz I tylko podanie minimum na 2 tyg przed planowanym rozpoczeciem urlopu
                                wychowawczego ale pracodawca NIE MOŻE odmowic udzielenia uropu

                                HURA!!!! Juz po swietach smile)Troche to pewnie dziwnie zabrzmi ale dla mnie to
                                zawsze ulgasmile
                                Pozdrawiam
                                --
                                Louisa nowe zdjecia-naprawde nowe
                                • mamkube u nas trochę gorzej.. 27.12.05, 10:50
                                  Asia marudzi jak może, myślę że dopiero teraz zaczna sie zęby. Tyle czasu
                                  byliśmy do tyłu, a teraz nadrabia. Ma straszny katar i kaszle przy tym. Dzis
                                  nie ma naszej lekarki, wiec czekamy do jutra. Teraz zasnęła, mam nadzieję że
                                  chociaż na godzinkę. Kuba zadowolony z prezentu od Mikołaja- chrzestnego, mam
                                  go z głowy już od pierwszego dnia świąt. Jak to dobrze jest trafić w gusta
                                  dziecka. A ja zostałam dziś sama na polu bitwy, tatusiek poszedł do pracy.
                                  --
                                  Joasia i Kubuś
                                  • xsenna Re: u nas trochę gorzej.. 27.12.05, 10:54
                                    U mnie tez straszny katar i kaszel,obgryzanie wszystkiego i niespanie po
                                    nocach,oj daje mi po dupie ten moj synus,ale i tak go kocham bo w dzien to aniolek.
                                    --
                                    Emi i Lui.

                                    "Nie pic jest latwo-trudniej jest zyc nie pijac"
                                    • mamkube Re: u nas trochę gorzej.. 27.12.05, 11:01
                                      właśnie oglądałam wasze zdjecia xsenna. Podobne te twoje dzieciaczki do
                                      siebiesmile. A co dajecie na ząbki, przeciwbólowego. Ja wieczorem daje poprostu
                                      nurofen, ale kiedyś przy Kubie smarowąłam dziąsełka czymś. Czy to wogóle działa?
                                      --
                                      Joasia i Kubuś
                                      • annka12 Re: u nas trochę gorzej.. 27.12.05, 11:09
                                        na zeby ja smarowalam calgel-mysle ze troche pomaga probowalam na sobie i
                                        powoduje lekkie odretwienie dziaselsmile
                                        Ale teraz Lulu nie pozwala mi smarowac tzn ucieka jak tylko poczuje smak a
                                        rosna jej jednoczesnie jedynki i dwojki u gory
                                        --
                                        Louisa nowe zdjecia-naprawde nowe
                                        • borowka78 po świętach... 27.12.05, 11:20
                                          jakoś przeżyłamsmile Wigilie smi spedzalismy i bylo super. Marcinek grzeczny, duzy
                                          Marcin (mąż) równiez. Dzicko szalalo z nowymi zabawkiami, tez sie uścił po raz
                                          pierwszy tak na poważnie przy stoliku PlayskoolsmileA w pierszw święto przyjechały
                                          dziadki z Rawicza i z Kołobrzegu i wumęczyły mi tak dziecko, ze wieczorem byla
                                          akca z wymiotowaniem...biedaczzek...juz jest dobrze, bo cisza w domu i Marcinek
                                          odpoczywa z ukochana mamusia i ukochanym tatusiemsmile
                                          A nasz poznański Gwiazdor (nie ogólnopolski Mikołaj)był mega bogaty-dobrze, ze
                                          zdecydowalismy sie na duzą choinkęsmile Jak mi sie w koncu zechce, to umieszzce na
                                          Zobaczcie kilka fotek...

                                          Ola-zrobimy poznansie dwuosobowe spotkanie i pochwalimy sie potem zdjeciamismile)
                                          ok??
                                          Buziaki
                                          --
                                          Pozdrawiam
                                          Asia i Marcinek
                              • mama_kubusia5 Re: mamo-kubusia5 27.12.05, 12:55
                                jak napisały dziewczyny, można go wziąć w każdym momencie do ukończenia przez
                                dziecko 4 lat - w moim przypadku "od razu" oznaczało po 2,5 miesiąca, bo
                                powiadomiłam moich pracodawców w połowie października, że mogę pracować max.do
                                końca roku, no i pracuję, bo nie pozwolili mi iść wcześniej.
                                A u mnie było to dość skomplikowane, bo po urlopie macierzyńskim wybrałam cały
                                urlop wypoczynkowy, a potem wzięłam urlop wychowawczy, ale w trakcie pracuję
                                albo raczej pracowałam smile na pół etatu. Więc teraz tylko rezygnuję z tego pół
                                etatu i oddaję cały etat Kubusiowi...
                                Będę Wam referować jak jest na wychowawczym smile i czy bieda mocno piszczy - tego
                                się akurat boję najbardziej, że nam po prostu kasy zabraknie, ale co tam -
                                pójdziemy po kredyt do dziadków smile) w każdym razie mam mocne postanowienie
                                gotowania własnego jedzenia zamiast słoiczków dla małego. Mąż nadal napala się
                                na śniadanka i kanapeczki do pracy i dwudaniowe obiadki smile
                                --
                                Ola i Kuba
                                • magdek2 Re: mamo-kubusia5 27.12.05, 19:19
                                  dzieki za odpowiedzi, czyli w pracy mnie okłamali a ja o przepisach pojęcia nie
                                  mam smile niestety i nie drązyłam tematu bo i tak na razie na wychowawczy nas nie
                                  stać, muszę pracować, ale może później smile
                                  • mamkube Re: mamo-kubusia5 28.12.05, 08:51
                                    nie jest źle na wychowawczym....tzn. w moim przypadku to ja nigdy nie
                                    pracowałam. I tak nie musiałam iść na wychowawczy. Czasem jest ciężko
                                    szczególnie luty marzec, bo wtedy urodziny Kuby, moje i teraz Asi. No nie
                                    mówiąc o świętach i chęci obdarowania wszystkich naokoło. ALe da sie żyć, i na
                                    prawdę fajnie posiedzieć z maluchami w domku. Choć nie powiem są momenty że
                                    chciałoby sie iść gdzieś daleko i zapomnieć o tych śniadankach, obiadkach i
                                    wogóle o dzieciach. Ale myślę że warto. Choć nie powiem większa część rodziny
                                    to krytykuje, stwierdzili ża jak będę stara to będę żałować. Więc narazie sie
                                    cieszę tym co mam....smile
                                    --
                                    Joasia i Kubuś
                                    • annka12 Witamy:) 28.12.05, 09:59
                                      Ja jestem na urlopie wychowawczym od pazdziernika Przedtem macierzynski no i
                                      troche zaleglego wypczynkowego + biezacy i opieka nad dzieckiem -wszystko co
                                      moglam to bezlitosnie wykorzystalamsmileNie mam wielkich zludzen ze wroce do pracy
                                      bo i w firmie jakos nie najlepiej ostatnio sie wiedzie a i moj szef bardzo
                                      obrazony na mnie no i dopoki jestem na wychowawczym nie moze sie mnie pozbyc.
                                      Finansowo jest oczywiscie gorzej niz jak pracowalam ale gdybym musiala wrocic
                                      do pracy i placic opienkunce to roznica tez nie bylaby wielka Dlatego nowy
                                      pomysl i stad chec przeprowadzki do Zakopanego ale szukam domu szukam i szukam
                                      i znam juz wiekszosc ofert na pamiec bo nic nowego sie nie pojawia od kilku
                                      miesiecy ( w cenach ktore w ogole mozemy rozwazac oczywiscie)
                                      Mamkube jak czuje sie mala i co dostala na chorobsko???
                                      --
                                      Louisa nowe zdjecia-naprawde nowe
                                      • mamkube Re: Witamy:) 28.12.05, 14:06
                                        Zakopane to już blisko nas.....a ja byłam tam dopiero raz w życiu i to jeszcze
                                        taka pogoda była że własciwie nic nie widziałamsad. Mam znajomych znajomych
                                        którzy tam mieszkają, mogę popytać. A Asia dostała amoksiklav (antybiotyk )
                                        niestety. No i jakiś syropek robiony na kaszelek. I standartowo wapno, wit c.
                                        Mam nadzieję że będzie już lepiej, bo strasznie mnie męczy ten jej katar.
                                        Bidulka.
                                        --
                                        Joasia i Kubuś
                                  • agaluba Re: mamo-kubusia5 28.12.05, 11:15
                                    ja też planowałam wychowawczy, ale nie zdążyłam.. sekundę wcześniej dostałam
                                    inny papierek - i uważam że nie jest źle! planuję działalnośc gospodarczą, mam
                                    serię pomysłów - wychowawczy tak naprawdę w moim przypadku byłby tylko
                                    niepotrzebną wymówką, a tak łatwiej mi bedzie o zlecenia..bo stanowczo i ja
                                    musze pozarabiać, żeby budżet domowy wytrzymał - koszt pieluch przede
                                    wszystkim - jak wiecie, my ich dużo zużywamy...
                                    ale oczywiście pracodawca ma obowiązek udzielić ci urlopu, u. wychowawczy mozna
                                    podzielić na 4 kawałki, czyli zwracać sie o niego aż 4 razy.

                                    miłego, lecę bo mam dużo pisania na uczelnię smile)
                                    --
                                    Aga i Krzyś
                                    • luxfera1 Mamo Kubusia 28.12.05, 12:21
                                      jeszcze masz czas żeby rozejrzeć sie za pracą...ja teżjestem zdania że kobieta
                                      powinna miec własna pracę.Jestem pewna ze przyjdzie odpowiedni na to moment a
                                      teraz skoro dobrze ci w domu to Twoja i tylko Twoja sprawasmile

                                      Aniu..ja bywam czesto w zakopanem,gdybym mogła zamieszkałabym tam chocby
                                      dzisiaj ale to zbyt rewolucyjne.Zycie tam jest drogie.chicałabys prowadzic tam
                                      pensjonat np. czy tylko mieszkac?

                                      Agaluba ja prowadze działalnośc i powiem ci że jest coraz trudniej.Nie bedę sie
                                      wdawac w szczegóły ale tęsknie za czasami kiedy to ja byłam pracownikiem.W
                                      ciągu 13 lat różnie było ale zawsze łatwiej.

                                      Najbardziej wkurza mnie to że ja nie ma prawa do wychowawczego.Czym roznia sie
                                      moje dzieci od innych że matka jest im potrzebna tylko przez okres
                                      macierzynskiego?Kobiety prowadzace działalność są dyskryminowane i kropka.
                                      Co maja zrobic te które prowadzą same sklep,gabinet czy cos innego?Szkoda gadac.





                                      --
                                      zapraszam do Puchatek forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=32645
                                      • monikadk Re: 28.12.05, 13:50
                                        A my wiecznie w drodze. Przylecieliśmy w ponedziałek. Poszliśmy odrazu do
                                        szpitala zeby lekarz małego jeszcze obejrzał. Stwierdził wirusowe zapalenie
                                        gardła ale nic wielkiego nie przepisał. We wtorek poszliśmy jeszcze do
                                        przychodni a tu babka przysoliła mu antybiotyki. Narazie nie podaje bo robi się
                                        lepiej. Po poludniu we wtorek zapakowalismy s ie do samochodu i pojechalismy do
                                        Teściów. Grześ jest więc w lekkim amoku spowodowanym podrózami i poznawaniem
                                        Dziadków, ale znosi to i tak super.
                                        Ponawiam apel o pożyczenie jakiegoś zbdnego łóżeczka bo jak wrócimy po nowym
                                        roku do Warszawy to nie mamy gdzie małego złożyć. Jakoś bez lóżeczka mu sie źle
                                        zasypia i zaczynają się draki.
                                        Całuski, napisze coś jeszcze za dwa dni.
                                        Monika
                                        --
                                        Nasze Smoczysko
                                        • mamkube Re: 28.12.05, 14:10
                                          a gdzie teraz jesteście? Będziecie w Krakowie na sylwestra? Ja miałam jechać
                                          ale Aska sie rozłożyła, a mieliśmy super plany...
                                          --
                                          Joasia i Kubuś
                                          • annka12 Re: 28.12.05, 14:28
                                            Nie wiem czy to pytanie do mnie my teraz w Szczecinie maz prawie zawsze w
                                            Londynie Nasza przygoda z Zakopanem zaczela sie rok temu w czerwcu od tego
                                            czasu jezdzimy tak czesto jak mozemy Chcemy prowadzic tam maly pensjonat , wiem
                                            ze konkurencja duza ale z tego co sama zauwazylam tam gdzie sa realne ceny nie
                                            ma klopotu z chetnymi na wynajem pokojow.Poza tym maz dalej bedzie pracowac tak
                                            ze wiele nie ryzykujemy ja po prostu znalazlabym sobie inne zajecie Nie wiem
                                            czy to wszystko wypali bo ciezko szuka sie domu nie bedac na miejscu a
                                            odleglosc spora Moze pojedziemy po Nowym Roku jak znajde kilka domow do
                                            obejrzenia zeby miec rozeznanie co do mozliwosci. Jest to tez rewoucja dla mnie
                                            ale nie pierwszasmile
                                            Krakow tez lubimy no ale Zakopane wygrywa bo oboje mamy hopla na punkcie
                                            lazenia nasza Lulu juz tez odbyla pierwsze wycieczki gorskie w tym roku i u
                                            mamy w brzuszku tezsmileNo a tak w ogole to ona chyba jest z Zakopanego
                                            tez ....heheheh
                                            Kurujcie sie wszystkie chorutki zeby dobrze zaczac Nowy Rok
                                            --
                                            Louisa nowe zdjecia-naprawde nowe
                                            • mamkube Re: 28.12.05, 15:43
                                              nie daleko Szczecina mam rodzinkę, trochę za Goleniowem, w Gryficach. Boże już
                                              myślałam że zapomniałam jak to sie nazywa, bo to rodzinka mężasmile. Moja siostra
                                              pracuje w biurze podróży które ma swój pensjonat w zakopanym, więc też chcemy
                                              tam pojechać. A jak swój otworzysz rzeczywiście z realnymi cenami to na nas
                                              możesz liczyć. I fajnie będzie bo super miejsce na spotkania edzieckowych
                                              mamusiek...także czekamy i życzymy powodzenia
                                              --
                                              Joasia i Kubuś
                                      • agaluba luxfera 28.12.05, 20:36
                                        a no niestety mam swiadomośc tego, że nie będzie mi łatwo.. ale nikt nie
                                        mówił, że będzie, więc nastawiam się na trudną pracę, ale wolę to niż siedzieć
                                        z założonymi lapkami, pomysłów mam mnóstwo, już zaczynam coś kombinować. jakby
                                        co to staram się też o prace na uczelni, w końcu na coś ten doktorat musi mi
                                        się przydać... ale na zapas też się nie martwię i jakoś to będzie.
                                        praca na etacie wygodna i bezpieczna, owszem, ale ja też marze o kompletnej
                                        zmianie w swoim życiu, stąd decyzja, że nie szukam kolejnego etatu -
                                        przynajmniej na razie.
                                        w każym razie - zyczę na nowy rok wszystkim mamom zrealizowania planów i
                                        marzeń!!

                                        my niestety przeżywamy boleśnie pierwsze zęby, to obok tej giga kupy nasza
                                        kolejna plaga.. uff
                                        --
                                        Aga i Krzyś
                                      • marzena691 Re: mamo-kubusia5 28.12.05, 17:21
                                        ja też chcę coś swojego rozkręcić, ale mi z kolei brakuje pomyslu... ech zycie!

                                        Na urlopie wychowawczym jestem z przymusu w sumie, bo moj pracodawca jest w
                                        Polsce, a ja teraz mieszam we Francji. Normalnej pracy tu nie udaje mi sie
                                        dostac, wiec zachodze w glowe, co innego moglabym robic? Moze macie jakies
                                        pomysly.

                                        Aniu, Twoj pomysl z pensjonatem w Zakopanem tez uwazam za super, trzymam
                                        kciuki, by Ci sie udalo!

                                        Pozdrawiam
                                        Marzena
                      • margalin Re: łóżeczko 30.12.05, 23:16
                        Hej! Monikadk, jeśli nadal potrzebujesz, mogę pożyczyć Ci łóżeczko turystyczne.
                        Jest prawie nowe ale niestety od nowości felerne.tzn trudno je rozłożyć. Trzeba
                        mocno podbijać zatrzaski żeby zaskoczyły. Ja waliłam kolanem od dołu,ale potem
                        nogi nie czułam, więc nie polecam tej metody. Raz mi się złożyło, ale tylko
                        jedna ścianka i niczym złym nie groziło. Poprostu oparłam się o nią. Patrycja
                        spałam w nim jak nam blok ocieplali i było jej dobrze. Jeśli chcesz, daj znać!
                        Będzie okazja do spotkaniasmile))
                        --
                        Niunia Patunia3

                        • agaluba Re: łóżeczko 31.12.05, 00:07
                          nie mam niestety łóżeczka, ale piszę sie na spotkanie!!!

                          smile)

                          i jakbym jutro nie zdążyła - kochane mamy, obyśmy miały wyłącznie radosne
                          przygody naszych maluchów do opisywania - żadnych chorób w nowym Roku!! i
                          stanowczo więcej zebów - bezboleśnie - to pierwsze się spełni - zębów będzie
                          dużo - nie wiem jednak, czy z tym nieboleniem się uda - ale życze nam tego..

                          buziaki noworoczne!!
                          --
                          Aga i Krzyś
        • kuki77 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 2005 część III 28.12.05, 16:36
          Witam po świętach,i małej nieobecności na forum, na razie próbuje nadrobić
          zalegóści w czytaniu.
          Ja na wychowawczy się raczej nie mogę wybrać,a mój pracodawca w ramach prezentu
          dał mi od nowego roku pełen etat (chyba tylko dlatego że dwie osoby złożyły
          wymówienia)więc pracy będę miała full.
          Annka otwieraj pensjonat i organizujemy zjazd Marcepannów w wakacje ,masz
          zagwarantowane pełne obłożenie, interes jak złotosmile
          Moje dziecko nadal pełza tylko do tyłu , ale na szcęście zaczął siadać sam i
          sam stoi , dostał od Mikołaja konia na biegunach (taki dla małych dzieci z
          Little Tikes)i po prostu na nim szaleje,rewelacyjna zabawka polecam.
          Dziewczyny czy któś używa już pampersów 5 bo moje dziecko zaczęło wyrastać z
          4+, chyba jakiś duży jest ?
    • magdar-g Aniu / Anfi 28.12.05, 16:27
      u nas stan zębów nastepujący:
      * dwie całe dolne jedynki
      * górne jedynki jeszcze niepełne, z tym, że jedna jest bardziej zaawansowana
      (własnie zajrzałam jej w pyszczek, żeby sprawdzi która - to lewa)
      * dwójka górna lewa - widoczna wyraźna biała kreseczka, czuć wyraźnie pod
      palcem (pewno wystaje z dziąsła jakieś 2 - 3 mm) - przed sekundą sprawdzone
      * dwójka dolna lewa - przebita, widać wyrażnie białą kreseczkę, ale nie mogę
      wyczuć

      czy gryzie? otóż tak, gryzie - mocno, że czasami zdarza mi się krzyknąć, ale
      nie cierpią na tym moje piersi - tylko nogi, a konkretnie uda. Nadusia uwielbia
      wisieć na mnie, a najlepiej wtedy gdy jestem zajęta i coś robię - np. w kuchni -
      gdy stoję podchodzi do mnie z tyłu, wstaje czepiając się moich spodni i tak
      się "majta" i gryzie; nawet przez spodnie czuję


      Aniu - jesteś Wielką Kobietą (chodzi mi o organizację naszego wątku smile smile)
      --
      Nadusia
      • matea4 Re: Aniu / Anfi 28.12.05, 16:32
        Dopiero dzisiaj znalazłam trochę czasu na pisanie.Zanim przebrnęłam przez listy
        30 minut mineło.Pozdrawiam wszystkie mamusie i dzisiakczki
        --
        Mati
        • luxfera1 Re: Aniu / Anfi 28.12.05, 16:38
          Ja tez mam rodzinke w szczecinie i Policachsmile
          I zaproszenie od lat żeby tam pojechac niewykorzystanesad

          Pytałam ciebie aniu o zakopane bo ja też w tej chwili zamieniłabym to co mam na
          pensjonacik.Mam troche doswiadczenia w tym tylko że dzieci te starsze tu maja
          przyjaciół,szkołę.Gdyby były młodsze już robiłabym fruuu w góry,tym bardziej ze
          od nas to raptem 100 km z hakiem.
          --
          zapraszam do Puchatek forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=32645
          • marzena691 A kuku 28.12.05, 17:16
            Przepraszam, ze nie przeslalam zyczen Swiatecznych (nie mialam niestety dostepu
            do internetu w Polscesad, ale przynajmniej bede pierwsza z tymi Noworocznymi
            (wysylam za wczasu, bo znowu wyruszamy w podroz, tym razem na poludnie Francji.
            Otoz zycze:
            zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia dla Marcepaniatek, dla Was i Waszych
            najblizszych,
            milosci,
            pogody ducha i duzo usmiechow na codzien,
            spelnienie wszystkich, nawet tych najskrytszych marzen.

            Caluje

            Marzena i Sandra
                  • luxfera1 Re: przebranie na sylwestra 28.12.05, 20:05
                    czarownica, krolewna oczywiście,choinka,słup ogłoszeniowy,trzech
                    muszkieterow,czterech pancernych,...........hmmm a tak wogóle to bal kostiumowy?

                    --
                    zapraszam do Puchatek forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=32645
                    • oliwia.x czy dajecie swoim dzieciaczkom kasze jaglana 28.12.05, 20:33
                      slyszalamz e ma duzo witamin i dzieicaki ja lubia. chcialam podac ja paulince.
                      moze jej pdpasuje. niezle sie musze nakombinowac zeby ten maly niejadek cos
                      zjadl. tylko nie mam zielonego pojecia jak ja podac . macie moze jakos przepis
                      z kaszka jaglana?.
                      --
                      www.gpaulinka.republika.pl
                      Paulinka cud dziewczynka
                        • mamkube Kuba powiedział... 29.12.05, 10:16
                          zosatwiłam ich w pokoju, żeby szybko ogarnąć kuchnię po śniadaniu, Asia zaczeła
                          płakać i mówię do Kuby leć zobacz co sie stało. A on wraca i mówi: Mamusiu Asia
                          płacze bo starciła swoją moc....Myślałam że padne. Na to są te bajki dla
                          dzieci...
                          --
                          Joasia i Kubuś
                        • oliwia.x do mamkube 29.12.05, 13:11
                          czy moglabys napisac jak robisz zupke z taka kaszka. ile jej dajesz i jakie
                          warzywa dodajesz. czymoge np zrobic zupke ziemniak marchewka pietruszka i dodac
                          np lyzeczke kaszy jaglanej. moje dziecko bez ziemniaka nie mam mowy zeby
                          zjadlo. ile ma byc tej kaszy zeby ja brzuszek nie rozbolal. musze tak
                          kombinowac bo kazde karmienie jej to meka panska wiec posilki musza byc sycace.
                          za jakies wskazowki bylabym barzdo wdzieczna. gazete juz kupilamsmile
                          pozdrawiam
                          www.gpaulinka.republika.pl/
                          --
                          www.gpaulinka.republika.pl
                          Paulinka cud dziewczynka
                          • mamkube Re: do mamkube 29.12.05, 13:48
                            tak daje wszystkie warzywa, ziemniaka też. A dodaje kaszy, a ile to sama musisz
                            sobie wypracować, jak mała lubi gęstą zupkę to więcej jak nie to mniej. Prześlę
                            ci coś na maila.
                            --
                            Joasia i Kubuś
              • mamkube Re: luxfera 29.12.05, 08:44
                No ja kawałek od Tarnowa, ale bliżej niż dalej. W Dąbrowie Górniczej, jakieś
                50/60 km od Krakowa. No i 15 km od Katowic.
                --
                Joasia i Kubuś
                • borowka78 sanki... 29.12.05, 17:48
                  dziś po raz pierwszy(bo dopiero dzisiaj dokonaliśmy zakupu). Marcinek
                  szczęśliwy. Oglądał świat z "parteru" i chyba to mu tak odpowiadałosmile

                  A ja na wychowawyczym nie jestem i nie bede, pracuje w domu....w meża firmiesmile
                  Tak mi dobrze...

                  Ostatnio Marcin nie może sam zasnąć, raczej go nie rozpieszczaliśmy, więc nie
                  wiem, co to-lęk separacyjny??? uśnie jak się go głaszzce za uchem..czasem nawet
                  pół godziny trzeba stać nad łóżeczkiem, bo jaj sie na krok odejdzie...od razu
                  zawodzenie...mam nadzieje, ze to minie???

                  do miłego
                  --
                  Pozdrawiam
                  Asia i Marcinek
                  • magdek2 usypianie 29.12.05, 20:09
                    hmmm, Asię tez trzeba teraz specjalnie usypiać - czyli na raczkach w fotelu,
                    inaczej wstaje co sekundę, krzyczy ze zmeczenia i tak stoi, obłęd, nie mam już
                    dziecka zasypiajacego samodzielnie w łóżeczku - wyjatek : spanie po kapieli,
                    troche też nas poustawiała po katach przez tę swoja chorobę smile bo miała taki
                    katar że zasnięcie graniczyło z cudem więc ją utulałam na rekach, no i teraz
                    mam smile wstawanie + rozpuszczanie
                    • matea4 Re: usypianie 29.12.05, 22:15
                      Mati właśnie daje nam popalić. Płacze (czytaj ryczj) w niebogłosy. Mamy już
                      dosyc Wieczorem zasypia sam, śpi ok. 2,5 godziny i się zaczyna. Za żadne skarby
                      świata nie chce zasnąć Chyba że na ekach, ale wtedy nocka jest z głowy bo
                      położyć go do łóżeczka nie można
                      --
                      Mati
                      • borowka78 Re: usypianie 30.12.05, 09:20
                        A już myślałam, że tylko ja mam takie problemy...Marcin wcale ostatnio nie
                        chorował, zęby wychodzą bezboleśnie-więc nie wiem skąd te ryki przy
                        zasypianiu?? przecież na ręce go nie brałam, bo głupia nie jestem, żeby
                        przyzwyczajać dziecko do noszenia, kiedy zasypiało samo jak aniołsmile może to
                        jakiś kolejny etap w rozwoju????

                        Wczoraj siedziałm przy łóżeczku dobre pół godziny, trzymałam go za łapkę i w
                        końcu zasnął przytulając się do swojego łosia...

                        reasumując-zasypianie stresogenne, ale przez to "pada" później tak międzu 21-
                        22, no i mam święty spokój do 8...kiedyś mogłam o tym pomarzyć, a teraz mamsmile

                        do miłego
                        --
                        Pozdrawiam
                        Asia i Marcinek
                        • agnieszka190 Re: usypianie 30.12.05, 10:45
                          Ostatnio przejeżdżaliśmy z Filipkiem przez Poznań więc ostro machaliśmy do
                          Ciebie Borówko i do Marcinka.

                          Filip zawsze zasypiał między 19 a 20 i nie było z tym większych problemów, od
                          Świąt coś się przestawiło i chodzi spać między 21 a 22 i to z problemami.
                          --
                          Filipek nasze szczęście
                          Galeria Filipka
    • magdar-g fluidów bardzo potrzebuję tym razem JA! 29.12.05, 22:38
      bo jestem bardzo przeziębiona (chociaz wczoraj było apogeum choroby, dzisiaj
      już lepiej), ale większe zmartwienie mam z tym, że w przeciągu stycznia muszę
      zorganizować opiekę dla Nadusi. Od lutego idę do pracy. Bardzo liczyłam na taką
      jedną ciocię, ale dzisiaj się okazało, że nie da rady. Na jutro jesteśmy
      umówione z Nadusią w takim prywatnym żłobku (ale jak mi nie przejdzie to
      zakichanie to sie tam przecież nie wybierzemy). I mam bardzo realistyczne
      wizje - takie, ze się autentycznie, prawdziwie popłakałam - bo wizja była taka,
      że moja Nadusia siedzi sama w kątku w tym złobku nikt jej nie przytuli nie
      ukocha, a ona nie zapłacze (bo jest przecież bardzo grzeczna, wg relacji
      rodziny, której zdarza się nią zajmować)i jest tam bardzo smutna i
      nieszczęśliwa. Wizja z przychodną opiekunką jest jeszcze gorsza: tarfia mi się
      alkoholiczka (taka dobrze ukryta), robi libacje w moim domu, a bidulka Nadusia
      płacze w swoim łóżeczku, pozostawiona tam od 6 rano, nikt jej nie przytuli,
      ba , nawet nie nakarmi, nie zmieni pieluszki; po powrocie z pracy zastaję ją
      spiącą, ze ścieżkami łez na policzkach (zasnęła biudulka ze zmęczenia) głodną,
      z odparzoną pupą.
      Czy ja mam schizofrenię??
      Pytam juz od jakiegoś czasu wszystkich znajomych o opiekunkę - i nic. A z
      ogłoszenia trafić mi się może tylko alkoholiczka smile smile smile..............no i
      jeszcze nie dałam "publicznego" ogłoszenia.

      a z optymistycznych akcentów: Nadia stoi bez trzymanki, chodzi z "chodzikiem"
      fisher price'a (tym do pchania); bardzo posmakował jej świąteczny pasztet
      --
      Nadusia
        • oliwia.x magdar-g wiem co przezywasz 30.12.05, 10:50
          ja mialam isc do pracy od stycznia ale prawdopodobnie pojde od polowy stycznia
          albo od lutego. bedzie to nowa praca wiec podwojny stres. dodatkowo pewnie bez
          szopki przy zwolnieniu ze starej pracy sie nie obedzie. poniewaz paulina
          strasznie bala sie wszystkich my wzielismy opiekunke juz od listopada na 4 godz
          dziennie. pierwsza opiekunka (mloda dziewczyna) totalny niewypal. ale obecna
          pani krysia 47 lat jest rewelacyjna ta pania krysie znalezlismy na forum
          nianie. polecila ja jakas zupelnie obca dla mnie forumowiczka u ktorej pani
          krysia sie opiekowala jej corcia. zaprosilam ja na rozmowe i sposrod wielu z
          oglosznia najbardziej nam sie spodobala. paulinka ja polubila. nie martwie sie
          juz ze dziecko bedzie pozostawione na pastwe losu. martwi mnie tylko ze moje
          dziecko jest niejadkim . je tylko mleko z cycia inne sa be. jak odciagne swoje
          mleko to ten gad tez nie che krzywi sie jakby jej nie smakowalo. zupka czasem
          zje czasem nie.rece opadaja. wiec sen z oczu mi spedza problem co moje dziecko
          bedzie jadlo jak ja bede w pracy i czy w ogole bedzie chcialo cos zjescsad. nie
          martw sie napewno znajdziesz rozwiaznie ktore bedzie najlepsze dla nadusi.
          pozdrawiam goraco
          www.gpaulinka.republika.pl/.
          --
          www.gpaulinka.republika.pl
          Paulinka cud dziewczynka
          • mama_kubusia5 życzenia noworoczne 31.12.05, 10:03
            wszystkim dziewczynom i ich dzieciaczkom życzymy w nowym roku samych uśmiechów,
            coraz więcej (wychodzących bezboleśnie) ząbków, pierwszych i wielu następnych
            kroczków, mało wypadków i upadków, wspaniałych posad, dużych dochodów przy
            małym wysiłku smile i czego sobie tylko zamarzycie!

            A u nas atrakcje - mama kubusia ma od trzech dni śliczną grypę żołądkową...
            cud że kuba się nie zaraził ode mnie! jedynym plusem było to że nie poszłam na
            ostatnie trzy dni do pracy, więc urlop wychowawczy znalazł mnie jeszcze w
            starym roku smile tyle, że tata kubusia nie może już na mnie patrzeć, bo to on
            musi zajmować się kubusiem...
            --
            Ola i Kuba
            • xsenna Re: życzenia noworoczne 31.12.05, 10:18
              Czesc laski.
              W Nowym Roku zycze wam samych usmiechow na twarzy,pociechy z dzieciaczkow i aby
              nam rosly szybko,duzo slonca duzo pieniedzy i spelnienia wszystkich
              marzen.Ksenia i Louis.

              Dobrze ze juz sie przeprowadzam,bo maly wchodzi na schody i sobie idzie do
              gory,trzeba go pilnowac,niezakladalismy blokady bo myslelismy ze nas to
              niespotka oj jak bardzo sie mylilysmy.
              --
              Emi i Lui.

              "Nie pic jest latwo-trudniej jest zyc nie pijac"
    • borowka78 Do siego Roku 2006:-) 31.12.05, 11:08
      Pragnę złożyć żarliwe życzenia: szczęścia, dobrego zdrowia, powodzenia, oby
      troski życia zaginęły w mroku podczas nadchodzącego Nowego Roku!
      --
      Pozdrawiam
      Asia i Marcinek
      • annka12 Re: Do siego Roku 2006:-) 31.12.05, 11:19
        I moje najlepsze i najserdeczniejsze zyczenia dla wszystkich mam z pociechami i
        calymi rodzinami zeby wszystko bylo jak najlepiej w nowym roku duzo pogodnych
        dni i powodow do radosci i usmiechowsmile

        Ja zajeta jak zawsze jak maz przy boku To smieszne ze jak mi nie pomaga mam
        wiecej czasu- wy tez tak macie???
        Ughh wlasnie sie dowiedzialam ze dwa domy ktore sobie upatrzylam do ogladana
        wcielo-jeden kupili a drugiego wlasciciele wycofali oferte No to nie wiem czy w
        ogole pojedziemy do Zakopanego w przyszlym tygodniusad
        No ale nie ma tego zlego zeby na dobre nie wyszlo......prawdopodobnie
        Pozdrawiam i ide gotowac kolacyjke na dzisiaj
        --
        Louisa nowe zdjecia-naprawde nowe
        • anfi74 Re: Do siego Roku 2006:-) 31.12.05, 14:14
          My życzymy szampańskiej zabawy balującym dzisiaj, siedzącym w domach udanego i
          miłego wieczoru, a naszym pociechom oczywiście długiego i mocnego snu.

          W Nowym Roku życzymy: dużo zdrowia, radości z kolejnych sukcesów naszych
          dzieci, wspaniałych pierwszych urodzin, dużo pieniędzy... na prezenty dla
          dzieci (ulubiony nasz toast "żeby nasze dzieci bogatych rodziców miały"), dużo
          czasu i pomysłów na zabawy z pociechami i spełnienie wielu marzeń.
          "To życzyłam ja"
          --
          Ania oraz Natalka i Bartuś
        • mamkube Re: Do siego Roku 2006:-) 31.12.05, 14:16
          Ania ja mam to samo, jak mężulek jest w weekend to ja wogóle nie mogę sie z
          niczym wyrobić. Już się przyzwyczaiłam, sparzątam w tygodniu żeby weekend
          mieć "wolny", tylko obiadek i już. Ale on strasznie dezorganizuje nam dzień.
          Chociaż cieszymy sie że jestsmile Teraz np śpi z Asią (to jego ulubione zajęcie).
          --
          Joasia i Kubuś
          • mamkube Re: Do siego Roku 2006:-) 31.12.05, 14:18
            a zapomniałam o życzeniach.....ja również życzę wszsytkiego najlepszego w Nowym
            Roku, wszystkiego co sobie tylko wymarzyć możecie....i dla dzieciaczków
            również. My siedzimy w domku więc pewnie jeszcze sie do północy odezwę.
            --
            Joasia i Kubuś
    • anna7777 2006 01.01.06, 01:37
      a niech bede pierwsza w tym Nowym Rokusmilew sumie u mnie to jeszcze 2005,ale na
      forum juz 2006 Tak wiec zycze Wam wszystkim Kochane Mamy,Waszym Pociechom i
      Mezom zdrowia,szczescia,spelnienia marzen ,zrealizowania celow,przyjaznych ludzi
      wokolo i czego sobie same zyczycie niech sie spelni...
      a ja ide szykowac kolacyjke sylwestrowa,bo my dzis sami w domku
      • matea4 Re: 2006 01.01.06, 09:04
        Witam w Nowym Roku. Mąż odsypia nockę,a ja niestety na dyżurze.Bawiliśmy się
        fantastycznie, mały spał super tak dla odmiany.Pozdrawiam
        --
        Mati
        • borowka78 Re: 2006 01.01.06, 09:19
          To ja trzecia wpisuję się w 2006 rokusmile))) ja już na nogach od 7.30... o tej
          godzinie moje dziecko postanowiło mnie obudzić, a co...nieważne, że noca
          nieprzespana była!!! Ślubny chrapie w najlepsze, a ja urzęduję z Marcinkiem.
          Młody obudził się przed północą od huku fajerwerków i bidulek potem nie mógł
          zasnąć tym bardziej, że pietro nad nami była huczna impreza...eh...zasnęliśmy
          nad ranem...
          dzisiaj chyba będziemy polegiwać cały dzień w łóżkusmile

          Miłego pierwszego dnia Rokusmile
          --
          Pozdrawiam
          Asia i Marcinek
          • oliwia.x Re: 2006 01.01.06, 10:24
            wszytkiego co najplesze w nowym 2006 roku. my siedzielismy w domku a apulinka
            zasnela juz o 19 i mielismy spokojbudzila sie tylko na cycusia tak jak zwykle
            fajerwerki ja nie ruszalysmile. sasiad wykazal sie niezwykla kultura. jak co roku
            robil huczne imprezy tak w tym cisza jak makiem zasial. dzisja pospalam sobie
            dluzej. mezus zrobil sniadanko i zajal sie dzieckiem. nawet ja nakarmil co nie
            jest takie proste z moim niejadkiem. czekam z niecierpliwoscia na relacje od
            dziewczyn bawiacych sie na imprezach balach itd:0

            --
            www.gpaulinka.republika.pl
            Paulinka cud dziewczynka
      • mama_kubusia5 Re: 2006 01.01.06, 18:12
        My w tym roku gościliśmy trójkę przyjaciół, na szczęście koleżanki wzięły sobie
        do serca moją grypę żołądkową i przyszykowały większość czasochłonnych potraw,
        typu schab w galarecie albo sałatki smile ale i tak padam dzisiaj, bo straaasznie
        się zasiedzieli, tzn.do 4.30, zanim wszystko ogarnęłam, pospałam ze dwie
        godzinki i Kuba się obudził. Nie napisałam, że o dziwo Kuba przespał 12 godzin,
        od 20 do 8, chociaż fajerwerki wybuchały mu prawie nad głową! Około północy
        zaglądałam kilkanaście razy do niego i nie mogłam się nadziwić, jak on może
        spać w tym huku?! Wstałam o 8 jak robot, przewinęłam, zrobiłam mleko, jakoś
        wytrzymałam popatrywanie, czy się nie zakrztusi (bo butelki już dawno nie
        pozwala trzymać) wsypałam dwa kilo zabawek do łóżeczka (wybierałam "ciche" smile)
        i padłam na kolejne dwie godziny (a obiecałam sobie, że tylko poleżę, hihi).
        Synuś zrobił mi całkiem miłą niespodziankę noworoczną, a mówią, że co w Nowy
        Rok to przez cały rok - trzymam go za słowo!
        --
        Ola i Kuba
        • agaluba Re: 2006 01.01.06, 19:33
          wszystkiego naj naj, ale nic już więcej nie napisze, bo stanowczo padam..
          impreza super, mały u dziadków robił im bal. a dziś na obiedzie ciocia, właśnie
          sprzatnęłam ostatnie gary i wysłąłąm chłopaków do wanny, a sama ide paść i
          już!! do jutra
          --
          Aga i Krzyś
    • daafne Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 2005 część III 02.01.06, 08:11
      Dziewczyny! nareszcie Was znalazlam, nie to zebym bardzo szukala wink Mnie
      znalazla za to depresja, ale wychodze z tego, co miedzy innymi objawia sie
      znowu pisania.
      Tak sobie mysle ze rekordzistki sa na tym forum "razem" od poczatku ciazy,
      nasze dzieci maja po 9 miesiecy mnije wiecej, czyli 18 miesiecy sie juz znamy.
      I chyba fajnie by bylo kontynuowac.
      Ja gdybym odkryla pamietnik dotyczacy mnie mojej Mamy padla bym z zachwytu.
      Dlatego mialam miec pamietnik Nikity-Aleksandra w kilku formach:
      Papierowy Album ze zdjeciami, puklami wlosow, zebami itp.
      Wersja internetowa rowniez w planach, szczegolnie ze chce tez miec dokumentacje
      mojego zwiazku (foty ze slubu, anegdotki ze spotkan rodzinnych,filmy sliniacego
      sie berbecia itp.)
      Niestety dopiero bede musiala (tzn nie musze lecz chce) sie za to zabrac (bylam
      tak sparalizowana ze nawet nie wywowalam ani jednego zdjecia, tylko w formie
      elektronicznej)
      W kazdym razie wracajac do sedna.
      Czy nie byloby fajniej zalozyc po prostu prywatne forum?
      przeciez bedzie Nam duzo wygodniej, a to naprawde nie jest skomplikowane.
      I za nascie lat bedziemy sie uzalac, a moj to nie wraca na noce, a moja to sie
      maluje tak ze twarzy nie widac spod tej tapety, na wlasnym forum.
      No bo inaczej sie porozsypujemy po innych forach i w koncu sie Nasza wspolnota
      rozmyje.
      A przeciez mozemy tyle sobie pomoc i Nasze dzieci moga sie kiedys poznac, itd
      Czekam na Wasze reakcje.
      --
      Niki:
      giaaaa.w.interia.pl/fotki/niki_mix.jpg
      • mamkube hmmmmmmm.... 02.01.06, 10:31
        Jest już przecież forum mam marcowych 2005, ja nie wiem .....trudno sie rozstać
        z naszym wątkiem. Ale pozostawiam to wam wszystkim do przemyślenia. I jako
        jedna z "działaczek" proponuję albo Anfi (zawsze zorganizowaną) albo agalube
        (zawsze rozpisaną) na założycielki. Co wy na to?
        --
        Joasia i Kubuś
        • monikadk Do Margalin 02.01.06, 11:45
          To my sie piszemy na łóżeczko. Daj jakieś namiary na siebie albo dzwoń na nr
          620 72 00 to oddzwonie.
          Własnie wróciliśmy znowu do Warszawy. ak się wykąpie to napiszę cos wiecej.
          monika
          --
          Nasze Smoczysko
          • annka12 Forum???? 02.01.06, 11:58
            Hmmm co do nowego pomyslu n/t forum to ja sie nie zagadzamsmile)Forum rozsypuje
            sie po wielu watkach a tu wszystkie czytamy wszystko i skoro odpowiada to
            wszystkim "starym" mamom do tej pory to ja nie widze powodow do zmian
            No ale to moje zdanie
            Pozdrawiam
            --
            Louisa nowe zdjecia-naprawde nowe
            • mamkube Re: Forum???? 02.01.06, 12:05
              ja też tak myślę.....tam każdy zakłada jakiś wątek i potem ciężko to wszystko
              ogarnąć....więc rzeczywiście może lepiej zosatwić tak jak jest skoro jest
              fajniesmile
              --
              Joasia i Kubuś
            • matea4 Re: Forum 02.01.06, 14:32
              Jeśli chodzi o mnie to chyba jest dobrze tak jak jest, al chyba nie do mnie
              należy decyzja bo jestem tu od niedawna

              Mati ma kolejnego (czwartego) zębola.Był ciężko bo to górna jedynka.Pewnie za
              kilka dni będzie druga.
              Młody świata poza mną nie widzi, chyba to małe uzależnienie. Raczkuje po domu i
              woła mammamama (chyba to do mnie?)i szuka tak długo aż znajdzie. U Was tak samo
              czy może mam małego terrorystę?
              --
              Mati
              • luxfera1 Re: Forum 02.01.06, 16:20
                Daafne witaj i czuj sie tu dobrze,nie dawaj sie smutkom bo szkoda czasusmileCo do
                forum to ja mysle że zakładanie drugiego forum jest chyba narazie ..hmm?
                niepotrzebne? Narazie sytuacja zmienia sie jak w kalejdoskopie,jedne mamy
                przybywaja inne ubywaja.Mnie jest dobrze tak jak jest,nawet jesli nie pisze
                zaczynam czytanie od marcepanów.

                Matea mój tez wszedzie za mna jak piesek i mamma mamma.Chłopoki tak maja.

                Nie zlozylam jeszcze zyczen noworocznych.chciałabym Wam pozyczyć zwyczajnego
                spokoju i zdrowych dzieci,reszta da sie zrobic.Pozdrawiam serdecznie.


                --
                zapraszam do Puchatek forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=32645
                • agaluba Re: Forum 02.01.06, 19:36
                  ale kiedy tu tak dobrze smile) wiadomo gdzie, znamy się juz dosyć dobrze, może
                  jeszcze nie przenośmy naszego wątku - moze za jakiś czas rzeczywiscie to będzie
                  potrzebne, ale póki co to tu jest po prostu fajnie!!
                  a poza tym to bardzo prosze nigdzie nie chodźcie zanim nie powiecie, jak tam
                  trafić!!
                  jeśli o mnie chodzi - to opinia jest jednoznaczna - zostaję tu..

                  a dzis zrobiłam pierwszy krok w kierunku własnej działalności gospodarczej,
                  wypelniłam i wysłalam wniosek. nie będę chyba tylko produkowac wyrobów ze
                  stali... ale najwyżej jak uznam, że mam na to ochotę, to uzupełnie wniosek wink))

                  krzyś tez non stop mammmmaaamamamammm - ale obawiam się, że to nie chodzi o
                  mnie albo nie tylko o mnie - to takie wojowe "zawołanie" u nas - leci taki
                  knypek i gada mamamamamama - co moim zdaniem znaczy po prostu "o rany, drzwi do
                  łazienki otwarte, może sie załapię na pralkę!!" albo "mamamamamama zmywarka
                  otwarta, gazu!!!" albo "mamamamamamamamammmm pogonię żółwika"
                  bądź "mamamamamamma o powspinam się na szafeczki, o piekarnik!!!".....

                  teraz też robi mmmmamammma - wylądował karnie w łózeczku po próbie demolki
                  naszego telewizora i przeczytaniu gazety, zanim tata zdązył ją chociaz
                  przejrzeć...i to mammammamm znaczy teraz "ja wam jeszcze pokaże"!

                  no teraz ja mama pracujaca inaczej mam nadzieję miec więcej czasu na pisanie,
                  więc pewnie coś wyskrobię wkrótce smile)

                  a inne mamy to pewnie jeszcze świętują??
                  --
                  Aga i Krzyś
                  • olusia_a 2006 rok 02.01.06, 20:22
                    WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!!!
                    Dobrze jest na tym forum wiec po co szukac lepszegosmile)))

                    choć mam mało czasu po pracy, to zawsze tu zagladne choc malo pisze...ale
                    jestem z Wami

                    całuski dla dzieciaczków ;*

                    Paulinka mi teraz tak śmigła do góry, prawie tak w momoncieee...patrze a tu
                    wszystko przykrótkie..ahhh..to juz duza panna...
    • mikanm mnie się tu podoba...:) 02.01.06, 20:57
      Podpisuję się pod porzedniczkami. Co prawda rzadko tu piszę, a jak piszę to już
      zazwyczaj jęczę że czegoś się boję, albo jakiś niepokój mnie ogarnął czy
      coś...więc może nie powinnam się odzywać. Bardzo mi się tu podoba bo ten wątek
      marcepanowy to jak dialog kilkunastu babek na raz. Oddzielne forum będzie miało
      to do siebie że będą różne wątki, nie wiadomo co pod czym pisać, jakoś tak
      dziwnie...A tak to jesteśmy razem w kupie i podczytujemy się na wzajem, myśli
      się zmieniają jak w luźnej rozmowie. Bardzo mi się to podoba.
      Mój Mateo woła mama gdy woła o pomoc lub gdy mu coś nie pasuje, wyraźnie
      rozróżnia mama od innych wyrazów smilenp gdy je to mówi skolei a-ma smile Na kota raz
      tylko udało mu się zawołać miaaa, ale to pewnie był przypadek. Przybija piątkę.
      Nie raczkuje, ale dziarsko czołga się do przodu i rzeczywiście chyba chłopaki
      mają coś takiego bo i za mną lata jak mały psiak, wystarczy ze zniknę mu z oczu
      smile Pionizować się póki co nawet nie ma zamiaru, nie próbuje wstawać ani
      podciągać się. U niego zdaję się wszystko musi być metodycznie wypracowane, bo
      tak samo było z przewracaniem się na boki.
      pozdrawiamy
      --
      ::mój synek ma już...::

      Z życia mego ( i mego synka) wzięte madziorus.blox.pl
      • magda9945 Re: mnie się tu podoba...:) 02.01.06, 21:47
        Mi też z wami dobrze.
        Wszystkiego co najlepsze dla wszystkich!
        U nas zebiska wychodzą na całego ale mała jest kochana,tylko strasznie ruchliwa
        i nie zawsze chce raczkować.Najczęściej wybiera prowadzenie przez mamę.
        Co do mówienia to perfekcyjnie mówi NIE,mama też,ale czasem to połączone am i
        chodzi o jedzenie,cieszą się za to babcia i tata,bo to mówi super.
        Ja nie mogę się doczekać kiedy zacznie sama chodzić,bo bedzie bardziej
        samodzielna,ale z pewnością z niezliczoną ilością siniaków.Pozdrawiam serdecznie
        całuski!
        --
        Save->Yourself->From->Hell
      • agaluba co na bezsennośc u niemowlaka??? 02.01.06, 21:51
        bo ta mała cholera za cholere nie chce spać!!!!!!! właśnie bawi się klockami w
        najlepsze, a wszelkie próby okiezłnania i wsadzenia do łóżeczka moga skończyć
        się przyjazdem policji zawiadomionej przez sąsiadów (zakłócanie ciszy i pewnie,
        że my maltretujemy dzieciaka), a to dzieciak nas zmaltretował.. ratunku...
        chyba go wypożycze niejakiemu osamie b.l.

        --
        Aga i Krzyś
        • anfi74 Re: co na bezsennośc u niemowlaka??? 02.01.06, 22:41
          Na bezsenność działa... kawa dla rodziców!

          Witajcie w nowym roku, kalendarzowo rozpoczynamy juz trzeci wspólny rok! Mnie
          też się tu podoba najbardziej... może kiedyś wątek założymy na "dorosłe
          dziecko", jak stad nas karnie wyrzucą smile.

          Kto powiedział "jaki Nowy Rok, taki cały ro?"... bo mam ochotę mu nawrzucać,
          Bartuś wstał o 0:10, zasnął o 3:57 i wstał o 8:00 - cyborg i już.

          Mika, no widzisz mały idzie do przodu, a nawet przerasta niektórych... mój
          Bartuś za nic nie chce mówić "mama", jedynie jojczy na mój widok, kiedy wracam
          z pracy, a w nocy zwraca się do mnie jedynie "DA, DA" i przyciąga (szarpie)
          jadłodajnię samodzielnie smile.

          Babcia radzi sobie dzielnie, nawet miała okazję dwa razy trafić na megakupkę i
          wyszła z tego bez szwanku, co mi sie rzadko udaje. Mnie w rezultacie nie ma
          jakieś 6 godz. w porze kiedy Bartuś najwięcej śpi. Praca mi się bardzo podoba i
          mam nadzieję, że tam zakotwiczę. Czasu jedynie dużo mniej na wszystko.








          --
          Ania oraz Natalka i Bartuś
          • mamkube Re: co na bezsennośc u niemowlaka??? 02.01.06, 23:22
            moja joaśka przeniesiona do brata pokoju dała znać że jej sie tam nie podoba.
            Sama już zasypiała a przeniesiona na obce śmieci budziła się ciągle i koszmar z
            zasypianiem. Rodzice (włąsciwie głównie ja bo mąż uważa że jestem "miętka")
            postanowili wrócić z dzieckiem do sypialni. ehh a tak fajnie byłosmile
            Teraz znowu zasypia "sama", bo wiecie jak to różnie bywa. Męczy mnie tylko
            wstawania do niej na pociumkanie w nocy, ale nie można mieć wszystkiego.
            A tak wogóle to u nas fajnie....(wkleiłam nowe zdjątka na zobaczcie-
            zapraszamy).
            --
            Joasia i Kubuś
            • mamkube a sylwester.. 02.01.06, 23:24
              asia spała u Kuby w pokoju, nic jej nie budziło. Tylko dopiero po północy
              wracający z sylwestra sąsiedzi z góry ze swoją wniebogłosy krzycząca
              dwulatką.....ale było fajnie. Dużo fajerwerków w tym roku....a Kuba sidział
              długo z nami i nawet wypił szampana, jak on sie cieszył...
              --
              Joasia i Kubuś
              • xsenna Re: a sylwester.. 03.01.06, 04:03
                No wlasnie tutaj jest 3 w nocy,a my z Lui siedzimy,najpierw dalam sie mu
                wyplakac,z nadzieja ze zasnie,ale niestety na koniec dostal cyca i po
                zawodach,teraz nasilnie usiluje wejsc pod biurko z kompem i walic w kompa
                piescia(ostatnio ulubiona zabawa).nadal ma kaszel i w srode ide z Emi to i niech
                jego przebada.To na tyle teraz sobie poczytam,to co naprodukowalyscie.
                --
                Emi i Lui.

                "Nie pic jest latwo-trudniej jest zyc nie pijac"
                • oliwia.x a paulinka chora:( 03.01.06, 09:51
                  dopadlo ja w nowy rok. mam nadziej ze to przyslowie jaki nowy rok tak i caly
                  rok nas nie bedzie dotyczylo. ma goraczke 38,39 zero kaszlu kataru huk wie co
                  ja meczy. pani doktor powiedziala ze na 3 dniowke za niska temperatura mam
                  czekac nadal az sie cos wykluje. paulinka mimio goraczki nie sprawia zadnego
                  klopotu nie placze tylko jest mniej ruchliwa jakby nie miala sily wnocy sip
                  lepiej niz jak jest zrowa. nie je tak jak zawsze. to nasz pierwsza choroba. mam
                  podly nastroj. pomyslec ze 1 stycznia mialam isc do pracy ale nie z mojej winy
                  przeciagnelo sie to zatrudnienie do polowy stycznia albo do lutego. cale
                  szczescie
                  --
                  www.gpaulinka.republika.pl
                  Paulinka cud dziewczynka
                  • xsenna Re: a paulinka chora:( 03.01.06, 10:39
                    Moj tez ja przechodzil normalnie 3 dni i koniec,ale u niego to byla wyzsza tak
                    40,4.I do tego strasznie marudzil.Bedzie dobrze.
                    --
                    Emi i Lui.

                    "Nie pic jest latwo-trudniej jest zyc nie pijac"
                    • mamkube Re: a paulinka chora:( 03.01.06, 10:59
                      Asia jak miała 3 dniówkę miała podobnie, tylko wyszża temparaturę. Poczkej
                      jeszcze może rzeczywiście sie coś wykluje więcej...czego nie życzę. A ja
                      prasuję...sad. Jak ja to lubię, ale mam was otwartych i sobie podczytuję, ale
                      coś mało postów...smile
                      --
                      Joasia i Kubuś
                      • matea4 Re: a paulinka chora:( 03.01.06, 12:55
                        Z tego co pamiętam jak mój starszy syn maał 3 dniówkę to temp. była ok 39 i na
                        4 dzień go wysypało.

                        Mój Mat śpi ale tak ni w pięć ni w dzisięć bo to jego drugie spanie, czyli
                        popołudnie będzie marudzone.
                        Leje mu się z nosa lae jest w dobrej formie. Nawet w nocy dobrze spał.
                        --
                        Mati
                  • magdar-g oliwia.x 03.01.06, 12:59
                    zdrówka dla Paulinki!
                    Nadia też z gilem do pasa.

                    Oliwia - dzieki za słowa otuchy (nt rozstania po powrocie do pracy); fajnie, że
                    Ci się udało znaleźć taką opiekunkę, ja nie mam tego szczęścia. Juz jakiś czas
                    zamieściałm ogłoszenie na forum Nianie i nic. Obydwoje z mężem stwierdzilismy,
                    że nie szukamy juz zupełnie obcej opiekunki (weźmiemy pod uwagę, jeśli trafi
                    sie ktoś z polecenia)tylko nastawiamy sie na ten prywatny żłobek. Jak tylko
                    Nadusi wyjdą te baby z noska to się tam wybierzemy. A tak w ogóle rozmawiałam z
                    2 potencjalnymi kandydatkami (ogłosiły sie w lokalnej gazetce) - jedna z nich,
                    bardzo pewna siebie: "bo ja to proszę pani biorę 6 zł za godz.; i dziecko
                    trzeba dowozićdo mnie; mam świetne rekomendacje..." a ja potzrebuje tej niani
                    aż na 10 godz, dziennie!! a baba chce w domu wszystko sobie zrobić a moja
                    NAdusia tylko by jej przeszkadzała w gotowaniu obiadu sad.
                    Rany! co to będzie? co to będzie?
                    jak sobie o tym mysle to aż mnie brzuch boli
                    --
                    Nadusia
                  • agnieszka190 Re: a paulinka chora:( 03.01.06, 19:08
                    Mój Filip ma to samo, dzisiaj w nocy go dopadło, temperatura 39 i żadnych innych
                    objawów, nie kaszle nie ma katarku. Jest tylko osłabiony nie chce się bawić
                    tylko ciągle mama maaaamaaaaaaaaa i maaaaaaaaamaaaaaaaaa.
                    --
                    Filipek nasze szczęście
                    Galeria Filipka
    • mama_kubusia5 "Żywe" dziecko 03.01.06, 14:46
      Hej marcowe Mamusie!
      Podnieście mnie na duchu, bo już się zaczynam u Kubusia ADHD prawie dopatrywać!
      Ani sekundy w miejscu to moje dziecię nie usiedzi. W kojcu usiłuje za wszelką
      cenę przejechać przez pokój (kojcem!) próbując go rozbujać. Zabawki interesują
      go przez 2-3 sekundy jak dobrze pójdzie! Jak go wypuszczę na podłogę to szarża
      przez całe mieszkanie na gniazdko, drzwiczki od szafek, szuflady, piloty itp.
      Pozbawiony jakiejś przyjemności (otwieranie ww szafek i szuflad, lizanie
      uziemienia w gniazdku) wyje w niebogłosy, tak że nieraz zastanawiałam się,
      kiedy zastuka do nas policja, kto tu się znęca nad dzieckiem... Chyba nikogo
      nie zdziwi, że Kuba, który za 6 dni kończy 10 miesięcy waży 8,6 kg? Bo kiedy ma
      utyć smile
      Jednym słowem, czasami marzę o spokojnej anielsko uśpionej dziewczynce z dużą
      nadwagą, tak dla odmiany!!!
      --
      Ola i Kuba
        • matea4 Re: "Żywe" dziecko 03.01.06, 15:27
          A ja mam dwuch takich budrysów. 5 minut na miejscu mnie usiedzą. Pami9ętam jk
          mój starszy syn miał dwa lat, budził się między 5 a6 rano otwierał mi oko i
          mówił Mamo jaki piękny dzień dzisia mamy, do kogo dzisiaj idziemy a ja na to
          nigdzie, an kto do nas przyjdzie?
          Zdaje się że czeka mnie to samo. A miał być dziewczynka....
          --
          Mati
      • agaluba Re: "Żywe" dziecko 03.01.06, 19:35
        to jak bym o krzysiu czYTAŁA, WŁAŚNIE niszczy adapter i hurtem zabrał się za
        magnetowid.... a teraz telewizora - wszystko w ciągu niecałej minuty.... o
        biegne ratowac choinke!
        --
        Aga i Krzyś
    • mama_wojtusia2 cześć gaduły :) 03.01.06, 21:32
      teraz to chyba juz nigdy nie uda mi się nadrobic zaległości w czytaniu!
      My wróciliśmy dopiero dzisiaj. Na sylwetra bylismy we Wrocławiu. Dziecka mam
      sie pochorowały i nie chcieliśmy daleko odjeżdżać od rodziców (gdzie
      choruski zostały). Wojtek miał zapalenie płuc a Ala porządne przeziębienie.
      Obydwoje byli na antybiotykach i jutro lecę na kontrolę.
      A tak w ogóle to stacja paliw Statoil mnie wkurzyła i bardzo proszę
      zmotoryzowane mamusie o zaprzestanie tankowania u nich smile W drodze
      postanowiliśmy zatrzymac się na herbatkę. Padło na Statoil. Przy okazji
      zatankowaliśmy. Okazało się, że dzidzi zrobiła kupke. Nie mają tam
      przewijaka, więc poprosiłam żeby pozwolili mi gdzieś na podłodze na zapleczu
      ją przewinąć. Odpowiedź była NIE...
      Pozdrowienia dla wszystkich smile
      • agaluba Re: cześć gaduły :) 03.01.06, 22:01
        i jaki z tego wniosek? mamo wojtusia - najlepiej wyjeżdzac na góra jeden dzień,
        bo inaczej trzeba ze trzy dni czytać!!! cieszymy się że już jesteś, ucałuj od
        krzysia chore dzieci!!
        tankuje na shellu, tzn ja podjeżdzam a pan tankuje, albo wysyłam tam męża, bo
        mi z tym wężem nie najlpeiej wychodzi i były już przypadki zalania się
        benzyną....
        a tak w ogóle to może skoro jesteś zmontujemy jakies spotkanko???



        --
        Aga i Krzyś