aaola
26.01.07, 19:39
hej
jestem mamą 14miesięczniaka Piotruś jest strasznie żywiołowym smykiem i co za
tym idzie hałasliwym Lubi układac wierze (potem je burzyć) ciągnąc samochodzik
po całym m3 (i nie tylko samochodzik) No i tu jest problem (według TYCH NIŻEJ
MIESZKAJACYCH!!!) Jest za głośno. Powiedziałam mu że nie przywiąże go do
kaloryfera i zamknęłam drzwi Aż się zagotowałam Fakt że ostatnio troche
bardziej hałasuje ale to tylko bawiące się dziecko I przeciez najpóźniej się
bawi do 18.30 bo potem idzie spać więc po nocach im nie wali zabawkami Jeszcze
mi głąby waliły w rurki a mały sie bał (ale tego mu nie powiedziałam bo by
walił specjalnie) Musze Piotrusiowi pokazac jak się wali w rurki
Chce iśc do spółdzielni i poskarżyc się że sąsiad mi wali w rurki i mnie nachodzi
Macie jeszcze jakieś pomysły?
(kiedyś według niego puszczałam za głośno muzyke ale teraz juz nie mam jak)
Jak walczyć z takimi "kochanymi" sasiadami???
_________________