Dodaj do ulubionych

walka z sąsiadem HAŁAS

26.01.07, 19:39
hej
jestem mamą 14miesięczniaka Piotruś jest strasznie żywiołowym smykiem i co za
tym idzie hałasliwym Lubi układac wierze (potem je burzyć) ciągnąc samochodzik
po całym m3 (i nie tylko samochodzik) No i tu jest problem (według TYCH NIŻEJ
MIESZKAJACYCH!!!) Jest za głośno. Powiedziałam mu że nie przywiąże go do
kaloryfera i zamknęłam drzwi Aż się zagotowałam Fakt że ostatnio troche
bardziej hałasuje ale to tylko bawiące się dziecko I przeciez najpóźniej się
bawi do 18.30 bo potem idzie spać więc po nocach im nie wali zabawkami Jeszcze
mi głąby waliły w rurki a mały sie bał (ale tego mu nie powiedziałam bo by
walił specjalnie) Musze Piotrusiowi pokazac jak się wali w rurki
Chce iśc do spółdzielni i poskarżyc się że sąsiad mi wali w rurki i mnie nachodzi
Macie jeszcze jakieś pomysły?
(kiedyś według niego puszczałam za głośno muzyke ale teraz juz nie mam jak)
Jak walczyć z takimi "kochanymi" sasiadami???
_________________
Obserwuj wątek
    • makurokurosek Re: walka z sąsiadem HAŁAS 26.01.07, 20:31
      hej moja mam ma taką " kochana" sąsiadkę. trzy lata temu np wpadła o 22 w
      wigilie bo stwierdziła że za głośno a wtedy u nas była dwójka małych dzieci i
      wszyscy siedzieliśmy w pokoju najbardziej oddalonym od sąsiadującą z nią ścianą.
      Mama cały czas ma z nią jazdy bo w domu został mój osiemnastoletni brat a co za
      tym idzie jest dość głośno. Na twoim miejscu poszła bym do spółdzielni po kodeks
      praw i obowiązków mieszkańca , a następnie podkreśliła w nim na kolorowo od
      której godziny jest cisza nocna. Tak przygotowany dokumencik zaniosłabym
      sąsiadom i uświadomiła że jeżeli jeszcze raz będą ci walili w rurę to zadzwonisz
      na policje. Powinno się uspokoić. życzę powodzenia
      • wert23 Re: walka z sąsiadem HAŁAS 26.01.07, 21:00
        popieram!!!!!!
        i powodzeniasmile
        • aaola Re: walka z sąsiadem HAŁAS 26.01.07, 21:04
          pisałam o tym równiez na moim regionalnym watku Częstochowa i tak m.in. napisano
          mi że powinnam dziecko uciszac, tłumaczyc itp Od razu widac kto ma dzieci...
          • shady27 ja mam dziecko, ale nie pozwalam mu zbyt halasowac 26.01.07, 21:10
            nie kazdy musi byc terroryzowany przez moje dizecko. W domu nie ma wrzeszczenia, tupania i rzucania przedmiotami, ktore halas robia. Ja nie lubie halasow nad glowa dlatego sama nie halasuje.
            • makurokurosek Re: ja mam dziecko, ale nie pozwalam mu zbyt hala 26.01.07, 21:20
              Ja może przez to że mieszkałam przez wiele lat na parterze( teraz mieszkam na
              drugim) nie wyobrażam sobie zabawy z maleństwem bez biegania, ganiania się ,
              zabawy w chodzi lisek i innych zabawy ruchowo- muzyczne, dodatkowo muzyka
              dziecięca , ogólne wspólne krzyki. Moje dziecko jeszcze nie rzuca zabawkami i
              nie rzuca się na ziemię w histerii ( ma 19 miesięcy więc dopiero nas to czeka),
              ale podejrzewam że nasze zabawy są bardzo dobrze słyszalne zarówno na dole jak i
              z boku, tym bardziej że mamy bardzo cienkie ściany. To są dzieci i muszką gdzieś
              się wyładować a ja nie zamierzam ich tłumić, spokojne to będą gdy starość zajrzy
              im do oczu. W takim razie nie powinnaś rozbijać kotletów bo w tym czasie inni
              mogą robić sobie drzemkę. Nie sądzę żebym terroryzowała sąsiadów raczej każdy z
              nich zdaje sobie sprawę, że dziecko to dziecko a nie stary człowiek
              • shady27 Re: ja mam dziecko, ale nie pozwalam mu zbyt hala 26.01.07, 21:30
                to moze inaczej. Mi chodzilo o walenie np. garnkami po podlodze, wrzeszczenie (ja w domu nie wrzeszcze wiec dziecku nie pozwalam), ale klepanie kotletow mi nie przeszkadza, malo tego moj synek spi nawet jak sasiad zza sciany boruje sciay wiertarka udarowa smile....ale autorke watku rozumiem, bo sa jednak granice tego halasu. Mam kolezanke, ktora robi awantury, bo sasiad glosno chrapie, dzwoni mu budzik o 5 rano, szura krzeslem itd. sama jej powiedzialam zeby sie na pustynie wyprowadzila jak chce miec cisze. Za to jej dzieci wala, tupia az w glowie huczy i wrzeszcza ale ona tlumaczy tym, ze sa to dzieci. Wkurza mnie takie podejcie.

                do autorki watku. Odpowiedz swoim sasiadom, ze do cisza nocna jest od 22.00 i do tej pory moga Cie w nos pocalowac.
                • aaola Re: ja mam dziecko, ale nie pozwalam mu zbyt hala 26.01.07, 21:45
                  dzięki tak też mu powiedziałam i żeby następnym razem listy z zazaleniem przez
                  administracje mi pisałsmile
                  Piotruś do garnków nie ma dostępu, klocki ma plastikowe a kółka samochodu
                  oklejone taśmą
                  Niestey mam poprostu upierdliwych sąsiadów
                  • shady27 masz kurcze pecha... 26.01.07, 21:54
                    podejrzewam, ze nawet jakbys fruwala pod sufitem to i tak bedzie idiotom przeszkadzac. Ehhhh
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka