Dodaj do ulubionych

Odstawić od piersi

31.01.07, 15:59
Witajcie

Mam problem z odstawieniem mojej córeczki(17m-c) od piersi. W dzień jakoś
można jej wytłumaczyć, ze cycuszki są chore, ale...najgorsze są noce. Budzi
się i w jakby półśnie szuka cyca. TO jest takie podświadome działanie i
racjonalne działania tu nie pomagają. Widzę, ze Mała cierpi i NIE WIE O CO
CHODZI sad(

Pomóżcie
Obserwuj wątek
    • jola_ep Re: Odstawić od piersi 31.01.07, 18:22
      > Mam problem z odstawieniem mojej córeczki(17m-c) od piersi.

      Najpierw zastanów się, dlaczego musisz ostawiać od piersi w natrudniejszym do przeprowadzenia tej operacji wieku?

      Potem będzie łatwiej zdecydować co dalej.

      Pozdrawiam
      długo, bardzo długo karmiąca Jola
      w dodatku dzieci odstawiły się właściwie same - wystarczyło poczekać
      • chillianna Re: Odstawić od piersi 31.01.07, 18:37
        Myslisz, że pożniej będzie łatwiej?? Moja mała czym starsza, tym bardziej w
        cycu zakochana. Kocham karmić piersią, ale przedszkolaka przy cycu nie
        wyobrażam sobie sad
        • jola_ep Re: Odstawić od piersi 31.01.07, 19:52
          > Myslisz, że pożniej będzie łatwiej??

          Oczywiście, że tak smile
          Przetrenowałam na mojej dwójce. Znam też mamy, które się o tym przekonały (w realu i w necie).

          > Moja mała czym starsza, tym bardziej w
          > cycu zakochana.

          To akurat normalne. Szczyt przypada mniej więcej na 18 miesięcy.
          Zajrzyj na forum długie karmienie piersią:
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21000
          Starsze dzieci łatwiej odstawić.

          > Kocham karmić piersią

          Więc w czym problem? smile
          Twoje mleko jest nadal najbardziej wartościowym mlekiem, jakie może otrzymać Twoje dziecko.
          Twoje dziecko nadal potrzebuje tej szczególnej więzi, uspokojenia - właśnie wtedy, gdy zaczyna zdobywać świat i boleśnie się przekonuje, że umiejętność chodzenia nie rozwiązuje jego problemów - a wręcz przeciwnie, tyle rzeczy jest niedostępnych wink
          Ty też czerpiesz z tego radość, to źle? smile

          > ale przedszkolaka przy cycu nie
          > wyobrażam sobie sad

          To tak, jakbyś powiedziała, że jeśli teraz nie nauczysz dziecko korzystać z nocnika, to będziesz miała przedszkolaka z pampersem wink albo zerówkowicza wink
          Uwierz mi: dzieci dojrzewają i dorastają. Za rok będziesz miała zupełnie inne, dojrzalsze, mądrzejsze dziecko.
          Zaufaj sobie i swojej intuicji. Jeśli nadal pragniesz karmić - spokojnie karm smile

          Pamiętam, jak mój synek miał 1,5 roku i wyczytałam w pewnej gazecie wypowiedź pewnego lekarza, że 1,5 rocznika trzeba odzwyczaić od nocnych karmień, bo nigdy sam się nie odzwyczai. "Poczekaj" mruczałam sobie "przekanamy się, kto ma rację". Poczekałam. Pewnej nocy mój synek po prostu się nie obudził na nocne karmienie smile Dokładnie wtedy, gdy ja też poczułam, że pora na koniec karmienia.
          Mam teraz miłe wspomnienia i wiem, że moje dzieci bardzo dojrzale (jak ten wiek wink ) uczyniły kolejny krok ku samodzielności, a ja im tylko w tym pomogłam. Nie zmusiłam, nie odstawiłam, nie zrobiłam tego za nich.

          Wiem, to takie niemodne...
          Bo przecież konsekwencja do bólu... uncertain
          Tylko po co?

          Pozdrawiam
          Jola
          • anisr Re: Odstawić od piersi 31.01.07, 20:07
            Zgadzam sie z JoląsmileU mnie było podobnie, choc karmiłam młodszą 19 miesięcy.Gdy
            miała 1,5 roku miałam dosc pobudek nocnych i odzwyczaiłam ja od ssania w nocy
            mówiąc że cycus śpi-udało się.Zostawiłam tylko karmienie poranne i wieczorne.Po
            miesiącu wykorzystałam fakt zbliżających się Mikołajek, opowiadałamże Mikołaj
            przychodzio do duzych dzielnych dzieci-i bez wiekszego żalu pożegnała sie z
            piersią.ale gdyby bardzo protestowała-poczekałabym.
          • chillianna Re: Odstawić od piersi 31.01.07, 20:35
            Jolu bardzo dziękuję za ciepłego i mądrego maila.

            Przeczytałam, usiadła i się nad tym wszystkim troszkę zastanowiłam.

            Myslę, ze nie jestem zmęczona samym karmieniem, ale sytuacją wokół mnie.

            Wszyscy znajomi twierdzą, że karmieniem zepsuję i rozpieszczę swoje dziecko.
            Pewna osoba powiedziała mi nawet, ze karmienie dziecka w tym wieku jest
            obrzydliwe..
            Pani doktor w przychodzi na mój widok mówi; ,,..jeszcze Pani karmi..no cóż..."
            Nie będę tych wypowiedzi komentować, bo szkoda słów.

            Chciałabym karmić piersią, ale ten problem jest jednak bardziej złożony.
            Maleńka tak kocha cyca, ze nic innego nie chce jeść. Czasem suchą bułkę i wodę
            przez słomkę.To nie jest dobre dla jej rozwojusad

            Ostatnio zamiast się bawić woli czas spędzać na przytulaniu przy cycu i to nie
            ja ją do tego przyzwyczaiłam. Ostatnio tak się zaczęła zachowywać. Powninna się
            bawić, skakać..Daje jej duzo czułości, a ona swoje Cyca

            No i te akcje w miejscach publicznych. Szarpanie bluzki. Jestem stanowcza i nie
            daje. Tylko widzę, że ona nie rozumie, a staram się tak ją wychować, że
            wszystko tłumaczę, pokazuję.

            Ach.

            Chilliannna
            • jola_ep Re: Odstawić od piersi 31.01.07, 21:21
              > Wszyscy znajomi twierdzą, że karmieniem zepsuję i rozpieszczę swoje dziecko.

              To akurat nieprawda.
              Ja miałam dobrze, w moim otoczeniu normalne jest karmienie dwulatka, a nawet trzylatka.

              > Pewna osoba powiedziała mi nawet, ze karmienie dziecka w tym wieku jest
              > obrzydliwe..

              Dla osoby z zewnątrz - możliwe. Ale w którym momencie nasze dziecko zaczyna wyglądać przy piersi obrzydliwie? Jak ma 12 miesiący to jeszcze nie, a dzień później już tak???

              > Pani doktor w przychodzi na mój widok mówi; ,,..jeszcze Pani karmi..no cóż..."

              Olać wink
              Mi moja sprawdzona w bojach z chorobami pediatra-alergolog gdy mówiłam, że karmię 2,5 letnie dziecko mówiła: "to dobrze, bo mu się teraz w chorobie przeciwciała przydadzą".
              Słuchajmy mądrych pediatrów.

              > Chciałabym karmić piersią, ale ten problem jest jednak bardziej złożony.
              > Maleńka tak kocha cyca, ze nic innego nie chce jeść.

              Mój mały też jadł bardzo mało w drugim roku życia. Zmniejszenie apetytu w tym wieku jest też normalne. O problemie "niejadkowości" pisano już na tym forum, nie chcę się powtarzać.
              Mój synek w wieku 2 lat miał już niedowagę, a pani pediatra (inna niż wcześniej, ale też niezła) zasugerowała, że to przez karmienie piersią. Ustaliłam jednak, że na razie zrobimy badania, a za trzy miesiące przyjdę na kontrolę. Ostatecznie po tym okresie pediatra stwierdziła, że "ten typ tak ma" - i o porzucaniu karmienia nie było mowy.

              > Ostatnio zamiast się bawić woli czas spędzać na przytulaniu przy cycu i to nie ja ją do tego przyzwyczaiłam. Ostatnio tak się zaczęła zachowywać.

              Jak pisałam - 18 miesięcy to wiek szczytowego natężenia potrzeby ssania (bardziej od strony psychicznej).
              Ja miałam tylko dwójkę, oboje odmiennie podchodzili do karmienia piersią. W tym wieku powoli przyzwyczajałam do karmienia w określonych sytuacjach, zamiast karmienia na żądanie (stopniowo, bo jak się nie dawało zagadać/nakarmić/napoić/naprzytulać, to dawałam pierś). Ostatecznie jakoś tak wyszło, że karmiłam głównie na leżąco - w łóżku (przed snem, po obudzeniu, w nocy). No i po przyjściu z pracy. Były więc jasne reguły smile

              Być może Twoja córa jakoś tak wyjątkowo potrzebuje piersi, może reaguje tak na coś (np. na próby odstawiania, dzieci usamodzielniane zbyt wcześnie, przyklejają się tym mocnej), może to taki typ smile
              Ale takie zachowanie jest naprawdę dość typowe dla tego wieku.

              Przemyśl sobie, może wpadniesz na jakieś rozwiązanie, które pozwoli Wam tak ułożyć karmienie, aby warunki odpowiadały obu stronom. Tylko nie zdziw się, jak to trochę zajmie czasu. Im bliżej dwóch lat, tym łatwiej dziecku zaakceptować ograniczenia i dostosować do reguł. W jednej z książek czytałam, że wiek 2 lat, to taki wiek, gdy rodzice myślą, że udało im się w końcu wychować dziecko. A jak osiągnie 2,5 lat to zrozumieją, jak bardzo się mylili wink)) (bo 2,5 latek jest samodzielny i samostanowiący aż za bardzo wink ).

              Pozdrawiam
              Jola
      • joanna05 Re: Odstawić od piersi 04.02.07, 01:59
        Ej, nie przesadzasz? W moim otoczeniu wszystkie mamy odstawiały właśnie ok. 15-
        18 miesiąca i problemy trwały dobę do trzech góra. Wystarczy sporo
        konsekwencji, no i przekonanie, że naprawdę nie chcesz już karmić. Jeśli mama
        się waha, dziecko to wyczuje i będzie znacznie trudniej.
        Ja bym nigdy się nie zdecydowała na poczekanie z decyzją w tej sprawie na
        dziecko - myślę, że ok. półtoraroczniak zwyczajnie jest już gotowy na to, by
        jadać (niemal) jak przedszkolaki. Zwykle po takim odstawieniu niejadek zaczyna
        wreszcie jeść coś więcej, niż suchy chleb, uczy się też, że pragnienie można
        zaspokoić też wodą i sokiem. Rozumiem potrzebę karmienia dłużej, ale sądzę, że
        to głównie potrzeba mam, nie dzieci - półtoraroczniaka nawet ssącego
        maniakalnie mleko mamy można (dwa razy to przerabiałam, więc wiem, co mówię)
        odstawić bez większych dramatów i uszczerbku na zdrowiu. Inaczej ma się sprawa
        z dzieckiem alergicznym na przykład - wtedy rzeczywiście warto karmić jak
        najdłuzej, podobnie nie odstawiałabym w trakcie choroby czy przeziębienia. Ale
        jeśli czujesz, że masz dość to to jest - moim zdaniem - wystarczający powód i
        niezły moment. Ja radziłam sobie za pomocą niekapka z wodą - zamiast nocnych
        karmień, w dzień wystarczało zagadać i zabawić, a po chwili podsunąć konkretny
        posiłek. I żeby nie było - bardzo lubiłam karmić, ale kiedyś jednak trzeba
        przestać, i to nie dlatego, że lekarz czy teściowa marudzą. To musi być decyzja
        mamy, jednak nie dziecka - tak jak i inne decyzje dot. żywienia maleńkiego
        człowieka.
        • jola_ep Re: Odstawić od piersi 04.02.07, 11:48
          > Ej, nie przesadzasz? W moim otoczeniu wszystkie mamy odstawiały właśnie ok. 15-18 miesiąca i problemy trwały dobę do trzech góra.

          A można stopniowo i bez problemów smile
          Jak moja starsza miałam 1,5 roku niepodanie piersi byłoby okupione głośnym protestem. Jak miała 2 latka i zaproponowałam, że zamiast karmienia wieczorem będzie czytanie bajek, to przyjęła to niemal z enutzjazem.

          >Wystarczy sporo
          > konsekwencji, no i przekonanie, że naprawdę nie chcesz już karmić.

          O właśnie, przekonanie, że naprawdę już nie chce karmić. Ona - a nie otoczenie, które naciska. Poza tym przy pierwszym dziecku czułam niemal presję - jak mogę jeszcze dwulatka karmić wink

          > Ja bym nigdy się nie zdecydowała na poczekanie z decyzją w tej sprawie na
          > dziecko

          Z ciekawości spytam: dlaczego???
          Bałabyś się czegoś? Źle czułaś się z karmieniem tak dużego dziecka? (dwulatka)
          Martwiłabyś się, że będzie coraz bardziej uzależniony od piersi i coraz trudniej będzie go odstawić?

          - myślę, że ok. półtoraroczniak zwyczajnie jest już gotowy na to, by
          > jadać (niemal) jak przedszkolaki.

          Niemal. Ale nadal mleko matki jest najlepsze, lepsze od mieszanek.
          W dodatku 1,5 roczne dziecko zaleca się jeszcze karmić mlekiem modyfikowanym. Skoro takie już dojrzałe, czemu po prostu nie krowim prosto z kartonu?

          > Zwykle po takim odstawieniu niejadek zaczyna
          > wreszcie jeść coś więcej, niż suchy chleb,

          To zależy.
          Z drugiej strony jak ssie, to ma mniejsze zaptrzebowanie, bo .. .zostało ono zaspokojone. Liczy się nie to, co je dziecko, ile fakt, czy jego organizm otrzymał to, czego potrzebuje. Jeśli tak, to nieistotne, czy zje jogurta, czy popije mlekiem mamy.

          >uczy się też, że pragnienie można
          > zaspokoić też wodą i sokiem.

          Tego można uczyć nawet w czasie karmienia dziecka smile

          >Rozumiem potrzebę karmienia dłużej, ale sądzę, że
          > to głównie potrzeba mam, nie dzieci - półtoraroczniaka nawet ssącego
          > maniakalnie mleko mamy można (dwa razy to przerabiałam, więc wiem, co mówię)
          > odstawić bez większych dramatów i uszczerbku na zdrowiu.

          A ja wręcz przeciwnie. Uznaję potrzeby matki! Dlaczego mamy jej odmówić utrzymywania tej więzi z dzieckiem? Nawet tej odrobinki uspokojenia (przy karmieniu wydzielają się hormony wpływające na uspokojenie matki) - przecież to się naprawdę przydaje jak się ma takiego małego, ciekawskiego świata człowieczka smile)))
          Bardzo proszę o argument:
          - skoro mama ma potrzebę karmienia dłużej
          - dziecko maniakalnie ssie
          Po co radykalnie odstawiać???

          Ale
          > jeśli czujesz, że masz dość to to jest - moim zdaniem - wystarczający powód i
          > niezły moment.

          Z tym w końcu mogę się zgodzićsmile
          Z zastrzeżeniem, że czasem pomaga, jak po prostu ograniczymy karmienie i zmienimy jego zasady. Inaczej się karmi niemowlaka (na żądanie), inaczej starsze dziecko. Ja mojego 18-miesięczniaka uczyłam, że może zaspokoić pragnienie wodą, głód zupką, może się do mnie przytulić, możemy pobaraszkować. Ale jak koniecznie chciał ssać - dostawał to. Akceptowałam każde jego stanowcze żądanie w tej kwestii. Taki eksperyment zrobiłam. Ku mojemu zdziwieniu okazało się, że potrafiliśmy się świetnie dogadać, a karmienie stało się karmieniem o ustalonych, dogodnych dla obu stronach porach i warunkach wink Oczywiście zajęło to to trochę czasu smile))

          > To musi być decyzja
          > mamy, jednak nie dziecka - tak jak i inne decyzje dot. żywienia maleńkiego
          > człowieka.

          Moim zdaniem nie masz racji. Także w kwestii nych decyzji dotyczących żywienia dziecka. Dziecko ma prawo decydować o tym, co i ile zje. Piszę to jako mama dwóch tzw. niejadków, które być może dlatego, że pozwoliłam im na decyzje żywieniowe, wyrosły na "wymiataczy". Choć młodszy nadal je mało i jest koszmarnie chudy, to miło patrzeć, jak z entuzjazmem rzucają się do stołu smile))

          (oczywiście należy mnieć dyskretny nadzór i dbać o posiadanie w domu dobrych, wartościowych i smacznych rzeczy do jedzenia smile )

          Pozdrawiam
          Jola
          • joanna05 Re: Odstawić od piersi 04.02.07, 22:24
            Pytasz, czemu wg mnie to nie dziecko powinno decydować o zakończeniu karmienia?
            Ja, gdy moje chłopaki miały te 15-16 miesięcy, wyraźnie czułam, że nie chcę już
            dłużej karmić - byłam tym zmęczona, chciałam, by ich żywienie przestało być aż
            tak zależne wyłącznie ode mnie. I tak - nie wyobrażam sobie dyskusji z pyskatym
            2.5-latkiem na przykład na temat wyboru miejsca karmienia piersiąsmile Mleko matki
            nalepsze, zawsze lepsze od mieszanek - ok., ale po co odstawionym 1.5-
            roczniakom mieszanki? Moje dzieci nie znają smaku mieszanek, po zakończeniu
            karmienia jadały twarożki, jogurty, a ok. 2.5-3 lat dostały zwykłe mleko z
            kartonu, i to nie jako posiłek, ale okazjonalnie (np. w formie mleka do płatków
            czy napoju). Karmienie mlekiem tuptusiów ok. półtora roku uważam za znaczną
            przesadę - przecież one jedzą już np. kanapki, np. z twarożkiem. Na cóż im to
            mleko do picia - a może chodzi o kaszki? Szczerze mówiąc - ohyda, nigdy ich nie
            podawałam, paskudnie słodkie.
            A zaspokajanie głodu sporego już dziecka mlekiem mamy uważam za przesadę -
            półtoraroczniak wg mnie nie naje się na długo żadnym mlekiem, i tak musi coś
            konkretnego przegryźć.
            Czy można uczyć picia i jedzenia innych rzeczy podczas karmienia - pewnie tak,
            ale jest znacznie trudniej i idzie wolniej, w końcu dziecko jest przyzwyczajone
            do wygodnego maminego mleka. Zwłaszcza w nocy - woli budzić mamę niż sięgać po
            kubek. A ja nigdy nie zapomnę, jak mój starszy syn przestał mnie - po prawie 2
            latach! - budzić w nocy, bo okazało się, że sam może pociągnąć łyk wody z
            niekapka, ustawionego w kącie łóżeczka. A z czasem i woda okazuje się mu być
            niepotrzebna... Może dla Ciebie to niewiele, ale myślę, że wiele mam uzna, że
            dla samych przespanych nocy warto zakończyć kiedyś karmienie.
            Co do samodzielnych decyzji żywieniowych dziecka - gdyby moim synom pozwolić na
            nie, z entuzjazmem to jeden jadłby tylko czekoladę i jaja z niespodzianką, a
            drugi - chipsy, pizzę i pierogi ruskie. Więc - wolność wyboru tak, ale z
            delikatną sugestią i zawężeniem jej granic smile
            I ostatnie - może i każde dziecko kiedyś samo zrezygnuje z karmienia, tylko po
            co na to czekać? Sądzę, że w chwili, gdy dziecko je już prawie wszystko,
            karmienie można beż żadnych strat dla niego wyeliminować, bliskość zdecydowanie
            da się zapewnić inaczej, pocieszyć i uspokoić też. Na odstawieniu zaś zyskuje
            mama, jej zęby, kości i wymaltretowany mniej lub bardziej biust. No i odzyskuje
            się choćby część dawnej, przedkarmieniowej wolności smile
            • jola_ep Re: Odstawić od piersi 05.02.07, 09:19
              > Ja, gdy moje chłopaki miały te 15-16 miesięcy, wyraźnie czułam, że nie chcę już
              > > dłużej karmić - byłam tym zmęczona, chciałam, by ich żywienie przestało być aż
              > tak zależne wyłącznie ode mnie.

              I to według mnie jest rzeczywiście ważnym powodem zaprzestania karmienia w Twoim przypadku.

              >I tak - nie wyobrażam sobie dyskusji z pyskatym
              > 2.5-latkiem na przykład na temat wyboru miejsca karmienia piersiąsmile

              Ja też nie smile)))
              Nawet z pyskatym dwulatkiem wink

              > nalepsze, zawsze lepsze od mieszanek - ok., ale po co odstawionym 1.5-
              > półtora roku uważam za znaczną
              > przesadę - przecież one jedzą już np. kanapki, np. z twarożkiem.

              Ja się obawiałam, że twarożek to trochę za mało wapnia jak dla 1,5 rocznika, ale może nie miałam racji. Kaszek nigdy nie dawałam. Potwierdzam - ochyda wink

              > A zaspokajanie głodu sporego już dziecka mlekiem mamy uważam za przesadę -
              > półtoraroczniak wg mnie nie naje się na długo żadnym mlekiem, i tak musi coś
              > konkretnego przegryźć.

              Bo w karmieniu półtorarocznego dziecka chodzi o więcej niż zaspokajanie głodu smile Mój mały w wieku niemal 2 lat po porannym mleczku leciał na konkretne śniadanie wink

              > Co do samodzielnych decyzji żywieniowych dziecka - gdyby moim synom pozwolić na
              > nie, z entuzjazmem to jeden jadłby tylko czekoladę i jaja z niespodzianką, a
              > drugi - chipsy, pizzę i pierogi ruskie.

              Przecież napisałam, że trzeba dbać o to, co jest w domu do jedzenia wink

              > bliskość zdecydowanie
              > da się zapewnić inaczej, pocieszyć i uspokoić też.

              Myślę, że chyba Cię rozumiem. Nie cieszyło Cię karmienie półtorarocznika, nie czułaś tej szczególnej więzi, nie wypracowaliście sobie szczególnego układu, który odpowiadałby obu stronom. Mnie karmienie zaczęło sprawiać radość dopiero, gdy córa skończyła roczek, a ja przestałam być jedynie chodzącą mleczarnią wink Nawet karmienia nocne były do przeżycia, bo najpierw spałam z dziećmi, a potem po prostu w nocy kładłam się obok małego i ... spałam dalej wink
              Kiedy niemal odstawiałam moją dwulatkę - zrezygnowaliśmy już z karmienia wieczorem, zostały tylko nocne, to tej pierwszej nocy było mi bardzo smutno. Ale jednocześnie czułam, że muszę jej pozwolić oddzielić się ode mnie. Pamiętam, że niemal nie spałam całą noc - mając nadzieję, że się jednak obudzi wink Obudziła się o 4 nad ranem. Ale byłam szczęśliwa big_grin Piszę to, aby pokazać, że może być i tak, że budzenie w nocy może być nikłą niedogodnością w porównaniu z tym, co daje karmienie, także mamie smile
              A potem przyszedł taki czas, gdy poczułam, że już pora na zakończenie karmienia. I jak zaczęłam myśleć, jak ją odstawić - ona przestała się budzić. Podobnie, jak zrobił to potem jej młodszy brat.

              W Twoim przypadku rozsądne było zaprzestanie karmienia. Ale nie wynika z tego, że będzie to równie dobre rozwiązanie dla każdej mamy. Jestem przeciwna ostawianiu tylko z powodu presji otoczenia.

              >Na odstawieniu zaś zyskuje
              > mama, jej zęby, kości i wymaltretowany mniej lub bardziej biust.

              1. Są badania, które wskazują, że w czasie karmienia piersią zwiększają się możliwości przyswajania wapnia - ważne jest tylko, aby go dostarczać z pokarmem.
              2. Są badania wskazujące zysk z długiego karmienia dla matki : choćby obniżenie zagrożenia zachorowania na raka piersi.
              3. Na kształt biustu wpływa nie tyle karmienie i jego długość, co cechy dziedziczne. Mój zyskał big_grin
              4. Moim zdaniem na biust nie wpływa najlepiej nagłe odstawienie - coś jak nagłe odchudzanie. Lepiej stopniowo - tak, aby nie przeżywać nawału mlecznego i nie zastanawiać się, czy brać leki, czy banadażować, czy ściągąć...

              >No i odzyskuje
              > się choćby część dawnej, przedkarmieniowej wolności smile

              Ja różnicy nie zauważyłam - moje małe w wieku 2-3 lat i tak domagały się mojej obecności wink

              Pozdrawiam
              Jola
    • danutaessen Re: Odstawić od piersi 01.02.07, 01:57
      Karm tak dlugo jak mozesz glupich rad i bezsesownego gadania nie sluchaj Ty
      jestes mama i tylko ty wiesz co jest dobre dla twojego dziecka.Moje dzieci
      odstawily mnie od karmienia w wieku 10mie.i 4 dni oraz 9,5mie.Bardzo tego
      zalowalam bo jestesmy rodzina alergikow.A tak wogole to ja myslalam ze ich bede
      odstawiac od cycusia a nie oni mnie.Nie bylam na to przygotowana.Do dzisiaj
      zaluje ze tak krodko moglam karmic ale na sile tez nie idzie.Pozdrawiam.
      Danusia mama ASI i ADASIA
    • camel_3d afrynkaskie dzieci... 01.02.07, 09:55
      czasem sa przy piersi do 3 roku zycia i same przestaja.
      nic na sile
      • mama-marta Re: afrynkaskie dzieci... 01.02.07, 15:33
        Ja karmiłam 2 lata i 3 mc , od 4 tygodni nie karmie synka piersią .Przerażała
        mnie myś że gdy nie dam mu w nocy cyca to będzie płacz i histeria ale tak nie
        było.Gdy maluch uciał sobie dzienną drzemke zakleiłam piersi plastrami tak aby
        nie było widać sutka , gdy się obudził powiedziałam że byłam u lekarza i zakleił
        mi cycusie bo są chore.Synek przejoł sie tym i nawet nie prosił o pierś , w nocy
        troche odruchowo szukał ale mu przypomniałam że cycusie chore i spał dalej,w
        nastepnych nocach juz się nie budził i wkońcu zaczoł lepiej jeśc.
    • chillianna Re: Odstawić od piersi 02.02.07, 13:18
      Bardzo dziękuję za wszystkie odpowiedzi.

      Nie spodziewałam się, że zamiast rad na odstawienie, otrzymam zachętę do
      dalszego karmienia.

      Wczoraj córeczka miała gorączkę 38,5. W piersi już mało było mleka, a ona nic
      innego pić nie chciała. Nawet swojej wody przez słomkę. Już raz troszę się
      odwodniła i byłyśmy w szpitalu..Ach czeka mnie trudna decyzja.

      Jeżeli jeszcze zajrzycie do mojego postu to mam jedno pytanie. Czy karmiąc
      piersią spałycie z maluchami czy wstawałyście kilka razy w nocy??


      ania
      • jola_ep Re: Odstawić od piersi 02.02.07, 14:17
        > Czy karmiąc
        > piersią spałycie z maluchami czy wstawałyście kilka razy w nocy??

        Mniej więcej do 1,5 roku spałam razem.
        Potem przenosiłam je na dorosłe łóżko (starsza córka dostała tapczanik w naszej sypialni, młodszy syn przeniósł się na dół piętrowego łóżka do pokoju starszej siostry). W nocy przechodziłam z jednego łóżka do drugiego i zazwyczaj w czasie karmienia zasypiałam smile Nigdy nie wiedziałam, w którym łóżku się obudzę smile W ten sposób byłam w miarę wyspana. To także kwestia pewnej wprawy. Potrafiłam przejść w nocy do innego pokoju wcale się przy tym nie budząc wink)

        Pozdrawiam
        Jola
        • chillianna Re: Odstawić od piersi 02.02.07, 17:57
          smile)

          Troszkę się uśmiałam. Ja czasem odsuwam się od córki w łóżku i tak się w czasie
          nocy przekręcamy jak wskazówki na zegarku i budzimy się w tzw. ,,nogach
          łóżka" smile)

          Z karmienia póki co nie rezygnuję i ostatnio myslę czy dla mojej córeczki nie
          będzie lepszym roziwązaniem nowy Ssaczek w rodzinie smile)

          Chillania

          • wiedzma15 Re: Odstawić od piersi 03.02.07, 01:23
            ja karmiłam 3 lata i 3 miesiące - Zosia odstawiła się sama, kiedy była na to gotowa

            jest zdrową odporną, samodzielną i zdecydowaną osóbką, do tej pory poza katarem i lekkim kaszelkiem - na nic nie chorowała

            znajomi pukali się w czoło, jak to widzieli, jakieś ciocie i jedna babcia próbowały z niej żartować - broniłam jak lwica, mówiąc że to moje dziecko i moja sprawa

            jesteśmy ze sobą tak mocno związane, że ... podobno rozmawiamy ze sobą całkiem sensownie przez sen, zupełnie o tym później nie wiedząc

            i tego ci życzę - żeby twoja córka wyssała z mlekiem matki to co najlepsze

            a jeśli chodzi o jedzenie - Zosia do tej pory ma tak ubogi repertuar kulinarny,że wszyscy załamują ręce, a jest duża, zdrowa i silna i wszystkie wyniki badań ma super, aha, i ani razu nie korzystałyśmy z usługi stomatologa (poza przeglądem)

            tak że trzymaj się dzielnie i nie rezygnuj za wcześnie, tym bardziej, że tobie to chyba aż tak nie przeszkadza, po prostu bardziej sugerujesz się opinią otoczenia
    • romario31 Re: Odstawić od piersi 02.02.07, 14:31
      Hej,
      Nie ma doświadczenia jeśli chodzi o karmienie piersią, karmię synka butelką bo
      tak chciałam, ten sposób karmienia mi odpowiada. Uważam,że jeśli Ty chcesz
      karmić piersią i twoje dziecko też tego chce to nie powinnaś rezygnować. Rób
      zawsze to co podpowiada ci serce i zdrowy rozsądek. Podejrzewam, że córce
      udziela się Twój niepokój i daltego tak reaguje.Jeśli ty będziesz zdecydowana w
      100% (a nadejdzie taki czas)to ona zaakceptuje zmianę i podejrzewam, że bez
      wiekszego problemu.
      Pozdrawiam i nie przejmuj sie tym co ludzie gadają.
      • meg303 Re: Odstawić od piersi 03.02.07, 14:44
        Postaraj się ograniczyć karmienie do tylko jednego dziennie.Raczej nie
        wieczorem.Może być ciężko...ja karmiłam 14 miesiecy i wiem,że bobas nie podda
        się bez walki.
        • jola_ep Re: Odstawić od piersi 03.02.07, 14:49
          > Postaraj się ograniczyć karmienie do tylko jednego dziennie.

          Dlaczego ma się postarać?


          > ja karmiłam 14 miesiecy i wiem,że bobas nie podda
          > się bez walki.

          Ja karmiłam dłużej i wiem, że nie musimy walczyć z bobasem smile)

          Pozdrawiam
          Jola
          • meg303 Re: Odstawić od piersi 03.02.07, 15:48
            To prawda co piszesz ale...nie licz na to,że dziecko samo zrezygnuje.Mój brat
            mial 3,5 roku kiedy jeszcze....Dopiero wyjazd mamy na studia zaoczne odstawił go
            od cyca.
            Autorka wątku chce odstawić dziecko od piersi,dlatego przypomnialo mi się jak to
            u mnie było.Mój bobas ma już 14 latsmile
            Również pozdrowionkasmile
            • jola_ep Re: Odstawić od piersi 03.02.07, 18:12
              > To prawda co piszesz ale...nie licz na to,że dziecko samo zrezygnuje.

              Liczyłam smile
              Dwa razy smile)) I się nie zawiodłam smile))

              Znam też mamy, które bez walki odstawiały dzieci, właśnie wtedy, gdy były starsze.

              Pozdrawiam
              Jola
              • wiedzma15 Re: Odstawić od piersi 03.02.07, 19:02
                popieram - no chyba że autorka wątku chce odstawić dlatego że tak postanowiła, nie chce już itp.

                ale z pierwszego postu wyczuwam, że to odstawienie byłoby podyktowane raczej wpływem otoczenia, stąd pewnie tyle rad, żeby nie odstawiać właśnie w tej chwili.
    • jasiekmiki Re: Odstawić od piersi 04.02.07, 14:16
      Ja sobie poradziłam tak: plasterkami zakleiłam. I te plasterki pokazywałam kilka
      razy dziennie aby pamiętał. Od tamtej pory lubi sobie pomacać smile) - skutek
      uboczny. W końcu tak zapamiętał, że przestał kwękać. Kolejnym skutkiem ubocznym
      była butla o 5 rano. Ale z tym poradziliśmy sobie błyskawicznie w odpowiednim
      czasie. I tak na przyszłość generalnie im dziecko starsze tym wyrywanie z
      nałogów dłużej trwa ale cierpliwość popłaca.
      • jola_ep Re: Odstawić od piersi 04.02.07, 14:37
        >I tak na przyszłość generalnie im dziecko starsze tym wyrywanie z
        > nałogów dłużej trwa ale cierpliwość popłaca.

        A ja do znudzenia powtarzam, że to nieprawda.

        Trzeba tylko wyrywać ze szponów "nałogów" w odpowiednim czasie. Może się wtedy okazać, że ani to nałóg, ani wyrywania nie trzeba, bo dziecko samo (lub po drobnej sugestii) zmienia swoje obyczaje i przyzwyczajenia.

        Pozdrawiam
        Jola
        • kasia_dom Re: Odstawić od piersi 04.02.07, 18:41
          Ja mam podobny problem,moja coreczka ma 2 latka,spimy z nia w lozku,karmie ja
          jeszcze piersia,najgorsze,ze i w dzien i w nocy sie domaga,chcialabym juz
          odstawic,ale ona tak prosi,ze nie dam rady,w dzien moze bym ja czyms zajela ale
          co w nocy???ona nigdy nie chciala butli ze smokiem.Chcialabym aby okazalo sie
          to prostsze za pol roku jak piszecie mamy!!!
          • jola_ep Re: Odstawić od piersi 04.02.07, 19:12
            > w dzien moze bym ja czyms zajela ale
            > co w nocy???

            To zajmij ją czymś w dzień. Ograniczaj karmienia - na ile się da, bez większego oporu dziecka. Nie trzeba zaraz odstawiać zupełnie. Możesz przecież ustalać inne reguły Waszej więzi smile

            Pozdrawiam
            Jola
          • mika_p Re: Odstawić od piersi 04.02.07, 19:44
            A w nocy piersi śpią.
            Dwulatce nie trzeba butelki ze smoczkiem, tylko rosądnego argumentu.
            • jola_ep Re: Odstawić od piersi 04.02.07, 19:51
              > A w nocy piersi śpią.
              > Dwulatce nie trzeba butelki ze smoczkiem, tylko rosądnego argumentu.

              Dawniej nie spały, a teraz śpią? Moje dzieci nie uznałyby tego za rozsądny argument wink

              Ale masz rację - dwulatce nie trzeba butelki ze smoczkiem.

              Pozdrawiam
              Jola
              • chillianna Re: Odstawić od piersi 04.02.07, 22:05
                Jolu imponuje mi twoja zaciętość w bronieniu swojego zdania. Muszę przyznać, ze
                udzieliło mi się. Cieszę się, że nie odstawiłam Małej. Jednak wciąż niepokoi
                mnie troszkę spraw.
                Piszesz, ze łatwiej odstawić pożniej - wierze smile) jednak jak to wygląda w
                praktyce? Dziecko samoczynnie przestaje ssać czy trzeba zastosować jakieś
                sztuczki typu zaklejone sutki.
                I jeszcze jedno. Nie miałąś żadnych problemów z karmieniem roczniaka czy
                dwulatka? Szarpanie bluzki, publiczne karmienie. Może czekają mnie jakieś
                przygody pt Karmienie dwulatka..dobrze się na nie przygotowaćsmile
                • jola_ep Re: Odstawić od piersi 04.02.07, 22:35
                  > Dziecko samoczynnie przestaje ssać czy trzeba zastosować jakieś
                  > sztuczki typu zaklejone sutki.

                  Karmienie w dzień - jak pisałam: proponowałam picie/jedzenie/przytulanie, ale jak dziecko chciało koniecznie ssać, to dostawało.
                  Z czasem jakoś tak się samo ustaliło, że karmię w okolicy snu (przed, po i w nocy) oraz po przyjściu z pracy. Potem tak jakoś, nie pamiętam jak wink redukowałam karmienia - np. zamiast piersi do snu była lektura.
                  Córka bardzo szybko zaakceptowała brak piersi w dzień (jak miała 2 lata zostały tylko karmienia nocne), synek dłużej potrzebował także w dzień.
                  Myślę, że po prostu trzeba wyczuć moment, gdy dziecko jest gotowe do odstawienia/częściowego odstawienia. Wtedy tylko wystarczy zaproponować coś innego smile - delikatnie popchnąć i pomóc podjąć decyzję. Ale nic na siłę smile

                  A jeśli chodzi o karmienia nocne, to karmiłam, aż przestały się budzić.

                  > I jeszcze jedno. Nie miałąś żadnych problemów z karmieniem roczniaka czy
                  > dwulatka? Szarpanie bluzki, publiczne karmienie.

                  Osobiście nie przypominam sobie czegoś takiego.
                  W ogóle dzieci raczej mnie nie szarpały za bluzkę. Synek np. patrzył uwodzicielsko w oczy i mruczał zachęcająco/prosząco: "dam-dam"? wink
                  Publicznie karmiłam roczniaka - jak wyjeżdżaliśmy do lekarza, w pustej niemal przychodni. Potem zasnął i tachałam śpiącego do pociągu - ale to było lepsze, niż próba chodzenia z nim wink
                  Oraz niemal dwulatkę - w nocy, w pociągu i mam wrażenie, że nikt się nie zorientował o co chodzi wink

                  Pozdrawiam
                  Jola
                  • wiedzma15 Re: Odstawić od piersi 05.02.07, 11:59
                    to jeszcze ja się wtrącę, jako weteranka

                    myślę, że dziecko doskonale czuje, że chciałabyś np. publicznie nie karmić i właśnie wtedy się najbardziej tego domaga

                    moja Zosia wiedziała, że może liczyć na cycusia w każdej chwili, że jej nie odmówię i jakoś tak się ustaliło, że chciała głównie przed snem i w nocy, no chyba, że była w jakiejś stresującej sytuacji, np. chora, nie miałam sytuacji, że nagle np.podczas zakupów mam się na środku marketu rozbierać - dwulatek jest już tak ciekawy świata, że nie ma czasu pamiętać o cycusiu przez cały dzień.

                    ale opowiem ci o czymś co się zdarzyło, kiedy miała 4,5 roku i już od dawna nie ssała piersi. Miała gorączkę i zapytała mnie "mamo, mogę się przytulić do cycusia, ale do gołego, dobrze?" smile)))) no i nie miałam serca jej odmówić, widać potrzebowała tego. Wystarczyło mi że się dwa razy przytuliła do piersi ( nie ssała!!!!!) i na nowo pobudziła mi się laktacja
                    ot, fenomensmile

                    nigdy nie miej wyrzutów sumienia, jeśli robisz coś wbrew utartym opiniom, ale czujesz, że to jest potrzebne twojemu dziecku i tobie. Patrz i słuchaj sercem.
                    powodzenia
    • kasia_dom Re: Odstawić od piersi 05.02.07, 13:44
      hej,widze ze ktos skasowal moj post,ja rowniez jestem w podobnej syt.mam 2
      letnia corecze,licze na to ze dorosnie i zrozumie do 3 lat odstawienie piersi
      pozdrawiam
      kasia
      gg861256
    • wiki113 Re: Odstawić od piersi 05.02.07, 14:18
      a ja Ci napisze ze odstawilam mojego baka jak mial 12 miesiecy i uwazam ze to
      wystarczylo. Jak nie masz juz ochoty to przestan, karmienie dluzej wytwarza
      uzaleznienie od matki, dzieci sa mniej samodzielne bo mama dziala na nie jako
      uspokajacz stad te szarpanie w miejscach publicznych, dziecko musi nauczyc sie
      rozladowywac emocje samo ew trzymaja mame za raczke a nie wiszac u piersi.
      Odstawienie musisz wykluczac po koleji karmienia - dawac inne rzeczy i nie
      piers. Nocne hymmm ja nie spalam z synkiem to nie wiem ale mimo wszytsko
      dalabym kupek kapek z woda i tez konsekwentnie powiedz ze mleczko sie skonczylo.
    • jasiekmiki Każdy ma inne dziecko 06.02.07, 19:17
      Pani Jola strasznie uparta. Miała szczęście, że jej dzieci w pewnym wieku same
      nie chciały już ssać. A ja mam inne doświadczenia (w końcu w rodzinie jest
      kilkoro bobasów). Sama też byłam cycocholikiem i jakby mama dała to mogłam nawet
      "ciągnąć" w wieku 7 lat. Na szczęście wystarczyła mi już wtedy butelka z kaszką
      od czasu do czasu. Tak naprawdę to trzeba się zastanowić czy dziecku w pewnym
      wieku potrzebny jest pokarm z piersi, pierś, czy potrzeba bliskości. A jeśli
      matkę męczy - szczególnie nocne karmienie to odstawić natychmiast - to duża ulga
      zapewniam. Uwielbiałam karmić mojego maluszka ale czas było zregenerować
      organizm aby przygotować się dla następnego. I choć miałam problem z
      odstawieniem to wynikał on tylko z mojej mentalności a nie wyimaginowanych
      potrzeb dziecka.
      • jasiekmiki spanie z tatą 06.02.07, 19:19
        Najlepsze co można zrobić to przenieść malucha na stronę taty. Mój mąż strasznie
        się śmiał z tego nocnego " macania". Bo faktycznie dziecko szukało piersi.
        Trochę było popłakiwania ale senność i tak w końcu zwyciężyła.
        • ledzeppelin3 Re: spanie z tatą 02.04.07, 10:12
          dziękuję pani długo, bardzo długo karmiąca Jolusmile)!! Dzięki Pani wiem, że
          powinnam odstawić przed tym 18 miesiącem, kiedy to dzidzi najbardziej zakochuje
          się w cycusiusmile Jest pani kochana, pani długo, bardzo długo karmiąca Jolusmile
          Pozdrawiamsmile
          • jola_ep Re: spanie z tatą 02.04.07, 12:16
            > dziękuję pani

            Ja również bardzo dziękuję za miłe słowa smile)))
            Jak logika podpowiada, nie trzeba odstawiać przed 18 miesiącem, można po 18-tym. Tak będzie jeszcze milej smile))))

            Pozdrawiam
            Jola
            • chillianna Re: spanie z tatą 02.04.07, 21:10
              O widzę, że mój wątek powrócił smile)

              Ja też joli_ep dużo zawdzięczam. Wątek założyłam na początku lutego, byłam
              zmęczona i niechęcona opinią ,,mądrych inaczej".

              W tej chwili nadal karmię córeczkę piersią i cieszę się, że wtedy nie
              przerwałam. Zrobiło się ciepło, Mała więcej biega, a jak się zmęczy to cyk do
              cycuszka. Patrzę wtedy w te piękne niebieskie oczy i widzę niebo smile)
    • tina1234 Zasypianie przy piersi 03.04.07, 14:08
      A macie jakies sposoby jak odstawić dziecko które zasypia przy piersi? Julka ma
      15 miesięcy, cyca dostaje tylko do zasypiania i w nocy, chcę ją odstawić bo już
      nie daję rady. Jedna pierś mam ciągle pogryzioną az do krwi, więc strasznie
      mnie boli, a to właśnie przy niej mała najchętniej zasypia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka