Dodaj do ulubionych

Dwulatek - niejadek

14.05.03, 15:55
Czy ktoś zna sposób na dwulatkę - niejadka. Dzięki Jedyneczce czasem zje rano
parówkę jakieś owoce w ciągu dnia i ewentualnie, przy burzy, której się boi
wieczorem jajko i tyle... o zupach lub jakiś innych daniach obiadowych nie ma
mowy.Może któraś z was ma jakieś niezawodne przepisy - będę wdzięczna.
Pozdrawiam Jola mama dwuletniej Julki
Obserwuj wątek
    • dziunkowska Re: Dwulatek - niejadek 15.05.03, 00:33
      Czesc.
      Jestem mama 4-letniego Marcelka i 2 miesięcznej Amelki.
      Ja mialam podobny problem ze swoim synkiem. Do 1.5 roku jadl bez problemu ale
      im byl starszy jego problemy z jedzeniem sie nasilaly. Mysle ze podstawowy
      problem tkwi w tym ze od poczatku kiedy tylko wprowadzamy dzieciom stale
      pokarmy karmimy same dzieci (BO UWAZAMY JE ZA ZBYT MALE BADZ NIE MAMY DOSC
      CIERPLIWOSCI I CHCEMY SZYBKO NAKARMIC DZIECKO BO TAK JEST WYGODNIEJ)nie dajemy
      naszym dzieciom mozliwosci samodzielnego jedzenia juz od chwili kiedy tylko
      siegaja po lyzke. Zazwyczaj talez trzymamy jak najdalej od dziecka badz skolei
      pod jego sama broda nie dajac mu mozliwosci zajrzenia i lepszego poznania tego
      co ono je. Zazwyczaj tak sie dzieje poniewaz obawiamy sie ze pobrudzi sobie
      ubranko siebie i cala kuchnie jak tylko umozliwimy dziecku samodzielne jedzenie
      lyzka. Tymczasem moje doswiadczenie mowi mi ze im wczesniej wdrozymy pewne
      reguly zasady postepowania zarowno czy chodzi o jedzenie, ubieranie czy tez
      utrzymanie porzadku to uzyskamy lepsze efekty. Efekty te bowiem osiagniemy bez
      nerwow szarpaniany ale dajac pelna swobode dzialania nawet kilkumiesiecznemu
      dziecku (bo wtedy nabywanie nowych umiejetnosci potraktuje nie jak przymus a
      jak zabawe, odkrycie czegos ciekawego). Ja niestety przegapilam najlepszy
      moment, a moje bledy wychowawcze odkrylam dopiero kiedy moj maluch mial 3,5
      roku (spedzalam z nim bardzo duzo czasu dzieki temu ze bylam na zwolnieniu
      lekarskim z powodu ciazy). Praca nad nim trwala dobre 0,5 roku aby zauwazyl ze
      jedzenie to nie tylko koniecznosc ale przedewszystkim przyjemnosc. Trzeba
      zauwazyc rowniez ze wiek pomiedzy 2-4 lata to wiek ogromnej fascynacji
      otaczajacym swiatem. Wtedy dzieci jak najwiecej czasu poswiecaja zabawie a
      zdarza sie im zapomniec o jedzeniu (sama bylam zszokowana faktem ze moj 2 latek
      pomimo ze niewiele zjada ma w sobie ogromna ilosc energii). W przyszlosci
      zamierzam uniknac moich bledow wychowaczych wobec mojej 2 miesiecznej coreczki
      Amelki. Skoro przegapilas najlepszy moment jak ja sama na wyrobieniu w dziecku
      checi do jedzenia to bedziesz musiala sporo czasu poswiecic na skorygowaniu
      swoich bledow poprzez wymyslanie roznych zabaw ktore zacheca dziecka do
      jedzenia. Jedna z najlepszych metod jest umozliwienie dziecku uczestniczenia w
      przygotowywaniu posilkow. Mozna tez przeczytac kilka bajek dotyczacych
      spozywania roznych pokarmow np. na stronie internetowejBabyboom lub
      www.mniammniam.pl w czesci przepiy-bajki.
      Ale najwazniejsza jest wlasna intuicja, dawanie dziecku wyboru tego co chcialby
      zjesc (np. zaproponowanie mu 2 roznych potraw) a nawet przeglodzenie dziecka-
      wtedy byc moze samo uponi sie o jedzenie.
      Polecam Ci bardzo dobra ksiazke Andrzeja Samsona: "Moje dziecko mnie nie
      słucha"w ktorej znajdziesz rowniez wiele rozwiazan dotyczacych problemow
      wychowawczych nie tylko kwesti jedzenia ale i wielu innych.
      Pozdrowienia
      Iwona

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka