Dodaj do ulubionych

Szerszenie

22.04.07, 22:06
koło mojego domu pojawiły się właśnie te owady i przyznam,że bardzo się ich
boję, zwłaszcza tego żeby któryś nie zrobił krzywdy moim dzieciom,mąż i
rodzina twierdzi,że niepotrzebnie panikuje,bo ponoć one bardzo rzadko
atakują,czy naprawdę przesadzam i robie z igły widły?
Obserwuj wątek
    • wanna1999 Re: Szerszenie 23.04.07, 08:42
      ja mam ten sam problem z osami - szerszenie też się pojawiają , na całe
      szczęscie bardzo sporadycznie.
      Idę do alergologa zrbic dzieciom testy. Tobie też proponuję zasięgnąć rady
      lekarza co robić "gdyby...
      A tak na marginesie, będąc małą dziewczynką mieszkałam na podwórzu, na którym
      stał ogromny stary dąb i do którego zlatywały się całe stada szerszeni, ja nie
      wiem, że moja mama nigdy nie panikowałą, jak latałam z mokrym ręcznikem i
      tłukłam te owady. Gdybym zobaczyla swoje dziecko w takiej akcji -
      zemdlałabym.... Dodam, że nigdy mnie nic nie użądliło
    • makurokurosek Re: Szerszenie 23.04.07, 08:54
      zadzwoń na straż pożarną, oni zajmują się usuwaniem gniazd, nie wiem tylko czy
      musisz znać miejsce gniazda (chyba tak), ja rok temu miałam problem z osami
      gdzieś w pobliżu było gniazdo, ale że my sie wprowadziliśmy w sierpniu a na
      jesieni osy przenoszą sie wiec zastosowałam tylko środki ostrożności czyli
      moskitiery w oknach i za balkonem wywieszony łapacz os, w ten sposób mało która
      przedostała się do naszego mieszkania, ale mała raczej z balkonu nie mogła
      korzystać
      • lisabette Re: Szerszenie 23.04.07, 12:23
        Co to jest łapacz os ?
        • makurokurosek Re: Szerszenie 23.04.07, 13:20
          kupisz to w sklepach ogrodniczych, to pojemnik do którego wlewasz specjalny
          bardzo słodki roztwór, pojemnik ma dwa otwory wlotowe , wieszasz to w odległości
          minimum 1,5m od okien ( my 1,5 za balkonem )osy zamiast wlecieć do domu wlatują
          do pojemnika, ale nie mogą z niego wylecieć.
    • kotka.szrotka Re: Szerszenie 23.04.07, 15:23
      Do nas kilka razy wleciał szerszeń. Zwabiło go światło wieczorem. Mąż wyganiał.
      Na początku chyba nieco się bał ale szybko mu przeszło. Faktycznie podobno same
      nie atakują.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka