Dodaj do ulubionych

5,5 lat i smoczek...

26.08.07, 09:36
wczoraj w parku widzialam takie dziecko. podsluchalam rozmowy
miedzy matka, a towarzyszka z lawki: po co mu dobierac, niech ma
chwile jeszcze dziecinstwa, a tyle wrzasku bedzie...butelke tez ma
do spania...
przed chwila biegal, strzelal z patyka-pistoletu, chlapal woda,
potem na odpoczynek do mamy i smoczek...
dla mnie szok...
i przestroga dla tych, ktorzy boja sie powiedziec nie...
naprawde prawa rodzicielskie by odebrac za tak skrajna glupote.
Obserwuj wątek
    • gosika78 Re: 5,5 lat i smoczek... 26.08.07, 09:43
      Odebrać prawa rodzicielskie za dawanie smoczka?
      Chyba się zapędziłaś smile
      Ale fakt jest faktem - 5,5 lat to gruba przesada. Nie wiem, z czego wynika taka bezmyślność.
      • goosiaa3 Re: 5,5 lat i smoczek... 26.08.07, 10:43
        dla mnie 3 latek ze smoczkiem to smieszy widoksmile
        a co dopiero 5.5 latek
        moj nie uzywal wogole smoczka i chwala Bogusmile)
    • alpepe Re: 5,5 lat i smoczek... 26.08.07, 11:07
      mojemu szwagrowi matka spaliła smoka dopiero jak poszedł do zerówki
      (zonk!)
      • przyszla_mama1 Re: 5,5 lat i smoczek... 26.08.07, 11:23
        co do karanie rodzicow za glupote jestem za kuzynka opowiadala jak
        jej znajomi woza 2,5 ms dziecko w spacerowce !!!! na pol siedzaco bo
        mloda jest duza na swoj wiek i czuja sie jak by miala rok no szok
      • oliwciu Re: 5,5 lat i smoczek... 27.08.07, 11:07
        i co jego psychika strasznie na tym ucierpiała?
    • corkaswejmamy Re: 5,5 lat i smoczek... 26.08.07, 13:25
      No, to już lekka przesada. Ale z tymi prawami tez nieco przesadziłaś, rozumiem,
      że to tylko taka przenośnia... 5-latek ze smoczkiem? To musi być groteska!
      • endzi11 Re: 5,5 lat i smoczek... 26.08.07, 13:41
        Moja sąsiadka ma córke która ma 3,5 lat i chodzi ze smokiem,to już był dla mnie
        szok jak zobaczyłam ale ostatnio widziałam dziewczynke na oko 4-5 lat i tez szła
        ze smoczkiem wiec wtedy to dopiero mnie zatkało.Moja córka w sumie miała dość
        długo bo do 20 miesiąca ale w porównaniu to jednak nie za długo.
        • lizbetka Re: 5,5 lat i smoczek... 26.08.07, 20:30
          Nawet trzylatek ze smoczkiem Was szokuje , a co dopiero pięciolatek ...
          Ale ten sam trzylatek w pampersie już Was nie szokuje , więc jak to jest ?
          Smoczek trzeba zabrać ale pampers może zostać ?
          Szkoda szoku na głupstwa .

          Pozdrawiam . Lizbetka
          • alpepe Re: 5,5 lat i smoczek... 26.08.07, 20:45
            mnie i jedno i drugie szokuje.
            • tomsmom Re: 5,5 lat i smoczek... 26.08.07, 21:00
              A mnie nic nie szokuje. Nie wiem o co takie histerie? Tu w Irlandii
              dzieci ze smokami lataja takie 7-letnie nawet, niektore z nich
              potulnie wcisniete w spacerowke (podczas gdy mamy uzywaja na
              zakupach). Szokowac sie? A w Afryce to juz w ogole co te matki z
              dziecmi wyczyniaja: do 5 roku zycia piersia karmia (nie mowie tu o
              jakichs zdziczalych, zubozalych plemionach). Co kraj to obyczaj, co
              matka to inny sposob chowania... Ostatnio znajoma opowiadala mi, ze
              jej syn do II klasy szedl a rano kaszke z butelki doil. Dzis 27-
              letni, zdrowy psychicznie facet (z pieknymi zebami) robi kariere w
              stolicy i na czole nie ma wyryte, ze doil butle jako 8-latek. Nie
              demonizujmy, ani 3-latek w pampersie ani 4-latek ze smokiem nie beda
              mieli tego w papierach wink nam sie moze to nie podobac, ale nasze
              dzieci moga robic cos, co innych przyprawi o zawrot glowy, kto wie?
              Tymczasem prawa rodzicielskie nie sa odbierane tym, ktorzy w zaciszu
              swojego wymuskanego, na pozor zdrowego (bez smokow!!!) domu poddaja
              dzieci torturom psychicznym i hoduja przyszlych psychopatow. Ot taka
              dygresja na koniec...
    • limmar Re: 5,5 lat i smoczek... 26.08.07, 21:04
      Ja nie lubię takiego widoku. Myślcie co chcecie ale to wg mnie jest zaniedbanie
      rodziców.
    • bomba001 prawa rodzicielskie- oczywiscie przenosnia... 26.08.07, 22:31

      • missia2 Re: prawa rodzicielskie- oczywiscie przenosnia... 26.08.07, 22:38
        Córka kuzynki ma 4lata 2 miesiące i używa pustej butelki jako smoczka. to znaczy
        sie pusta butelkę a w ręku trzyma samo kółeczko od smoczka ale bez gumy bo sie
        oderwała. Sama miałam już ze sto różnych myśli na ten temat.
    • ula27121 Re: 5,5 lat i smoczek... 27.08.07, 11:21
      bomba001 napisała:

      > wczoraj w parku widzialam takie dziecko. podsluchalam rozmowy
      > miedzy matka, a towarzyszka z lawki: po co mu dobierac, niech ma
      > chwile jeszcze dziecinstwa, a tyle wrzasku bedzie...butelke tez ma
      > do spania...


      no właśnie chciałam zapytać dlaczego to jest złe? Właściwie po co mu odbierać?
      Dlatego, ze nieładnie wygląda?
      Mi się nie podobają grube panie w obcisłych ciuchach....
      • bomba001 Re: 5,5 lat i smoczek... 27.08.07, 12:35
        czy prowokujesz? czy naprawde nie wiesz? dlatego, ze rodzice sa od
        tego, zeby powiedziec KONIEC. niezdrowym nawykom.
        smiesznym nawykom. prawie 6 letnie dziecko na pewno nie czuje sie
        dobrze z takimi nawykami (koledzy, smiesznosc etc kazde dziecko z
        niego sie w parku smialo- popatrz taki duzy i ma smoczek). a
        rodzicce nie potrafia, nie chce im sie mu pomoc. dlatego.
        • ula27121 Re: 5,5 lat i smoczek... 27.08.07, 13:03
          Przepraszam, że tak może ....nie prowokuję. Zastanawiam się. Bo pamiętam jak ja
          oduczałam swojego małego. Było to bardzo trudne, trwało tydzień jak nie dłużej.
          I wtedy koleżanka zadała mi pytanie" po co?" Byłam już po oduczaniu ale
          patrzyłam na zadowolone dzieci na moim osiedlu. Słuchałam opowieści jak to same
          rezygnowały ze smoczka do spania w wieku 6 lat i tak sobie przypomniałam co
          przeżywał mój syn. Pamiętam też, że kiedyś moja lekarka powiedziała, że nigdy
          nie wiadomo co siedzi w głowie takiego małego dziecka. Wiem o dzieciach
          kilkuletnich, które owszem w ciągu dnia nie używają ale przed snem i owszem.
          Przyznam, ze mam wątpliwość czy to takie straszne.
          No i dodam jeszcze, że nasz mały ma okropne problemy ze snem. Chodzimy z nim do
          neurologa, który zabronił nam go na razie przenosić do swojego łózka, mówi, żeby
          robić wszystko co może mu ułatwić zasypianie bo nie chce wchodzić z
          lekami.......tak sobie czasem myślę, że z tym smoczkiem się pospieszyłam. Nie
          widzę dobrych stron jego braku.
          • bomba001 Re: 5,5 lat i smoczek... 27.08.07, 14:54
            a wiesz jak boli leczenie wad zgryzu? moja siostra miala dluuugo
            smoczek i butelke i potem od tego wade. plakala po nocach z bolu,
            jak ubierala ten aparat.wiem, wiem, syn kolezanki mial smoczek i
            nic... a moja kolezanka palila i cpala cala ciaze i ma zdrowe
            dziecko. co nie znaczy, ze pochwalam takie zachowanie.
            dzieci ze smoaczkiem spia bardzo zle, budza sie jak im wypada.
            wiem, bo moj syn mial. odkad oduczylismy, to zaczal spac normalnie.
            • ula27121 Re: 5,5 lat i smoczek... 27.08.07, 15:00
              Dlatego właśnie wydaje mi sie, ze to bardzo indywidualne. Że matka obserwuje i
              widzi co dobre a co złe. Ja mam wrażenie, że czasem bardziej słucham rad i
              tabelek niż siebie i mam wątpliwości czy to takie dobre.
              A ostatnio czytałam, że wady zgryzu to najczęściej od kubków niekapków, i żeby
              absolutnie nie używać....i bądź ty mądry.
              • bomba001 Re: 5,5 lat i smoczek... 27.08.07, 15:17
                w czasach kiedy moja sisotra byla mala nie bylo zadnych niekapkow...
            • ella53 smoczek a wady zgryzy 27.08.07, 18:04
              Jestem osobą, która jeszcze w zerówce ssała smoka. Owszem, tylko w
              domu, bo przed dziećmi już się wstydziłam, ale ssałam. I nigdy w
              życiu nie miałam żadnych problemów ze zgryzem. Mam równe, piękne
              zęby. Uważam, że ssanie kciuka może wykoślawić zęby i narobić
              kłopotów, ale nie wierzę w krzywe zęby od smoczka. I tak jak ja
              dorosłam do tego, żeby smoczek wyrzucić, tak i to dziecko dorośnie.
              Wiele widoków nam się nie podoba, ale nie musi. Dziecko jest
              szczęśliwe, krzywda nie dzieje się ani jemu, ani nikomu innemu, więc
              niech sobie ssie.
              • dyzurna Re: smoczek a wady zgryzy 27.08.07, 20:46
                nie wiem czemu ale mi sie podobaja duze dzieci ze smoczkami to tak
                slodko wyglada. moja corka odstawiala smoczka w wieku 8
                miesiecy.szkoda ze tak wczesnie smile

                ps.tomsmum zgadzam sie z Toba w 100 %
    • bomba001 Re: 5,5 lat i smoczek... 27.08.07, 21:39
      ale kazdy psycholog uwaza, ze dzieciom nalezy stawiac "tamy", owe
      smoczki butelki NALEZY pomoc zwalczyc, a bledem jest pozwalanie dla
      swietego spokoju. ot, takie wychowanie bezstresowe- juz od tego sie
      odeszlo, bo wiecej szkody niz pozytku poczynilo i dzieci sa
      NIESZCZESLIWE. jakiekolwiek wypowiedzi psychologow czytalam, zawsze
      stwierdzaja, ze rodzic powinien podjac decyzje i ja wprowadzic w
      zycie, rekwizyty bardzo wczesnego niemowlectwa powinny zniknac w
      dzioecinstwie etc. tak ze element psychologiczny- dlaczego nie? -
      nietrafiony.
      medyczny- jak pisalam, pewnie jest wiele dzieci, ktorym tonie
      zaszkodzilo, w wielu zaszkodzilo. dlaczego ja mam ryzykowac zdrowie
      mojego dziecka? dla swietego spokoju? czy ono mi przebaczy jak
      dorosle bedzie? czy powie, ze bylam leniwa egoistka....
      • ula27121 Re: 5,5 lat i smoczek... 28.08.07, 14:01
        Psycholodzy....pewnie tak. Dziś super niania mówi to jutro powie co innego. Za
        20 lat Twoje dzieci i tak wyśmieją te metody. Takie życie. Dlatego uważam, że
        bardziej matki powinny ufać sobie i swojej obserwacji własnych dzieci. Lekarze
        medycyny- owszem, ale psychologowie....nie przeceniałabym. A obecna literatura
        pisana właśnie przez nich pełna jest sprzeczności....
        • bomba001 Re: 5,5 lat i smoczek... 28.08.07, 15:57
          1. psycholog mowi, ze dzeciom 5 lat smoczkow nie
          2. lekarze mowia nie- wiec chyba jest zgodnosc???
          psychologom ufam, dlaczego nie? tym bardziej, ze psycholodzy o tych
          TAMACH i LIMITACH mowia od zawsze, nie ufam w nowinki, bo nie.
          intuicja nakazuje rodzicom tolerowac smoka u 5 latki?? haa ha po
          prostu niedojrzalosc do swojej roli, umilowanie swietego spokoju,
          lenistwo i pasywnosc. nie mitologizujmy- to jest bardzo negatywne!!!
    • eli1979 Re: 5,5 lat i smoczek... 27.08.07, 22:09
      Ja ssałam smoka "tylko " do 2-ego roku zycia i mam bardzo brzydki
      zgryz. I rzeczywiście- winię za to rodziców. Nie mozna pozwalać
      dziecku na wszytsko na co ma ochotę bo to rodzic wie co jest dla
      dziecka szkodliwe a nie samo dziecko. Jak nie chce myć zębów to
      trudno? niech nie myje? najwyżej będzie miało próchnice ale jest
      szczęsliwe? Jak ma ochotę ganiać po podwórku do północy to tez mu
      pozwolić?
      A co do problemów ze spaniem i z usypianiem bez smoka- mój synek
      zaczął spac dobrze własnie gdy odstawilismy smoka. To smoczek
      utrudniał normalny , spokojny sen.
      • mamaigiiemilki Re: 5,5 lat i smoczek... 27.08.07, 22:22
        co do ssania smoka i wad zgryzu- nie wiem czy te dwie rzeczy maja ze
        soba wiele wspolnego- ja nie ssalam smoka, kciuka. itp. a mam wade
        moja sio ssala dlugo i ma super zeby...i oczywiscie zaden lekarz
        mojej mamie nie wierzyl ze nie ssalam smoka, pierwsze zdanie to "ta
        wada to od smoka!";
        wydaje mi sie ze to matka najlepiej zna dziecko a dziecko do pewnych
        rzeczy dorasta- moje nie ssa juz smoka(mialy do spania i nie spaly
        przez to gorzej, przesypialy noce ladnie)i jak to juz opisywalam w
        innym watku smok zostal przez jedna z corek przegryziony- przyjela
        to ze spokojem i bez placzu, drugiej nie dalam i tez ok- tyle ze ta
        akurat juz nie zasnie sama, trzeba przy niej posiedziecsmileale
        najwidoczniej smok juz przestal im byc potrzebny;

        ale faktycznie 5letnie dziecko ze smokiem to chyba przegiecie...
        • mamaigiiemilki Re: 5,5 lat i smoczek... 27.08.07, 22:26
          i jeszcze dodam, ze ja tez uwazam ze to rodzic powinnien podjac
          decyzje co do wprowadzenia pewnych zwyczajow i ograniczen;
          wychowanie bezstresowe to kompletna porazka...
    • justica2 Re: 5,5 lat i smoczek... 27.08.07, 23:20
      Moim zdaniem oduczanie od smoka to większy problem rodzica niż
      dziecka (podobnie jak z innymi rzeczami np.odstawienie od piersi czy
      butelki).
      Uważam, że im wcześniej tym lepiej, bowiem dziecko nie wyrabia sobie
      pewnych złych nawyków. Ja mojej córce zabrałam smoczek, a właściwie
      go przegryzła gdy miała 20 m-cy i przez 5 dni było jej ciężko zasnąć
      (bo miała go jedynie do zasypiania), ale się przyzwyczaiła.
      Z perspektywy czasu sądzę, że gdybym zabrała jej smoczek gdy miała
      10 m-cy to wtedy by tak tego nie odczuła, bo nie była do niego aż
      tak przywiązana. Im później zawsze jest trudniej.
      A po co 5-latkowi smoczek i do tego gdzieś w parku, na placu zabaw -
      żenada!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka