Dodaj do ulubionych

Zróbmy akcję - potrzebna pomoc :))))

17.08.04, 21:53

Zwracam się do wszystkich czytelników tego forum z prośbą o pomoc dla matki z
5 dzieci.
Mniej więcej w połowie lipca przez moją znajomą, która mnie wozi samochcodem
dowiedziałam się o pewnej rodzinie z Pruszkowa k/W -wy, która ma trudną
sytuację materialną. Jest to matka z piątka dzieci: chłopcy 1 rok, 2 lata, 6
lat i dziewczynki 7 i 8 lat. Ojciec siedzi w więzieniu. Kobieta nie pracuje,
zarejestrowana jest w Miejskim Ośrodku Pomocy Rodzinie w Pruszkowie. Mam
telefon do pracownicy, która opiekuje się ta rodziną i posiada stosowne
zaświadczenia o sytuacji tej pani - złożyła ona upowaznienie do tego ośrodka
aby ujawaniał jej sytuację rodzinną osobom , które chciałyby pomóc a chcą się
upewnić czy to nie oszustwo.
Mieszkają w pokoju z kuchnią, bez bieżącej wody. Dom lśni czystoscią,
dzieciaki tryskają radością pomimo złej sytuacji.
Dostają pieniądze na jedzenie, ale w tej chwili jest OGROMNA POTRZEBA
kupienia wyprawek dzieciom do szkoły: zerówki, I i II klasy. Dzieci nie mają
jeszcze niczego. Matka odkłada pieniądze na podręczniki, ale nie ma za co
kupić kredek, zeszytów, worków, farb, keljów, papieru kolorowego itp. rzeczy.

Wpadłam na pomysł, zeby zorganizować taką pomoc przez nasze forum. Wyobrazam
sobbie to tak, ze każdy chętny by coś kupił z listy, która umieszczę i
będziemy "odhaczać" kolejne już kupione rzeczy. Gdyby tak każdy przeznaczył
na to 15 zł to myslę, że wyprawka się uzbiera smile))). Co wy na to?
Proszę: podpiszcie się pod tym postem jezeli jest ktoś chętny.
Potrzeba:
zeszyty 16 kartkowe - ok.15
kredki ołówkowe i świecowe - po 3 pudełka
farby plakatowe i akwarelowe
papier kolorowy ze 5 szt
plastelina ze 3 pudełka
piórniki 3 szt (1 dla chłpca)
worki na kapcie 3 szt
długopisy i ołówki
krepina różna
temperówki, gumki, kleje w sztyfcie

i inne przybory szkolne.

Oprócz tego BARDZO potrzeba ubranek dla dwóch najmłodszych chłpoców, gdyz te
po straszych dzieciach nie nadają się juz do niczego. Temu rocznemu na 82 cm,
dwulatek jeszcze nie wiem.
jakiś czas temu próbowałam im pomóc przez forum "oddam/przyjmę" ale wtedy nie
mialam jeszcze tych potwierdzeń z MPOR i zostalm uznana za niewiarygodną sad.
Tylko jedna osoba wysłała im paczkę z ubraniami dla starszych dzieci.

Liczę na was smile)).
Jezeli będzie odzew to na priv. bedę wysyłać adres tej pani i gzdie mozna
potwierdzić sytuację rodziny.

Kasia
Obserwuj wątek
    • isma Re: Zróbmy akcję - potrzebna pomoc :)))) 18.08.04, 07:59
      Odhacz kredki.
      Adres poprosze szybciutko na priv, bo najpewniej od przyszlego tygodnia znikamy
      w gluszy wink)).
      (ale teraz glosno odpukuje, choc-em nie przesadna, bo juz raz mielismy tego
      lata jechac nad morze, a pojechalismy, wiecie, gdzie ;-((().
      • sion2 Re: Dzięki!!! + cos jeszcze :) 18.08.04, 10:39

        Dzięki za pierwsze zgłoszenia!
        Wczoraj jeszcze sobie tak pomyslałam, że według mnie lepiej będzie jak to
        wszystko wyślecie mnie, ja zrobię paczke i zawiozę samochodem ze znajomą.
        Dlatego, że to będą małe paczuszki ale co najmnije kilka. Ta kobieta jest sama,
        na drzwiach nie ma skrzynki, więc albo ją zastanie listonosz albo nie. Jak
        będzie miała awizo koło drzwi to może się zgubic, a jej będzie trudno z 5
        dzieci latac co kilka dni na pocztę.
        Ale podam wam na priv. i mój i jej adres wraz z telefonem do niej (ona dzwonić
        nie może, można tylko do niej) wraz tel. do opiekunki socjalnej - więc
        będziecie mogli posprawdzać czy otrzymała rzeczy czy nie. Według mnie tak
        będzie lepiej.

        Zapomniałam ważnej rzeczy: potrzeba jeszcze 2 tornistry dla 6 latka oraz 7
        latki. Może ktos z was ma uzywany, niepotrzebny...
        z drobiazgów to jeszcze 3 pary dziecięcych nożyczek.

        Ja biore na siebie kupno piórnika dla jednej dziewczynki.

        verdana napisz co kupisz, żeby sie nie zdublowało smile.

        Pozdr. kasia
      • mika74 Re: Zróbmy akcję - potrzebna pomoc :)))) 18.08.04, 11:15
        Sion:0)
        Daj mi swój adresik na skrzynke pocztową:mika74@gazeta.pl. To ja może te
        piórniki bym kupiła(chyba nikt się na to nie zgłosił jeszcze???), może cos i
        jeszcze wpadnie w rece w sklapie-od nadmiaru gowa nie boli. Przeciez te
        dzieciny dopiero ida do szkoły,przyda im sie na pewno. Z ubrankami kiepsko,ale
        mam pomysły:
        1. abyś umiesciła to ogłoszenie na forum "emama" na przykład, gdzie pisza młode
        mamy czesto mające nadmiar ubranek,
        2. Napisała meila do jakiejs wspólnoty z ta akcja ubrankową. We wspólnotach
        ludzie mają czesto mase dzieci i czesto oddaja ubranka,których juz nie
        potrzebują.
        Trzym sięsmile))
        • mika74 Re: Zróbmy akcję - potrzebna pomoc :)))) 18.08.04, 11:18
          mika74 napisała:

          > Sion:0)
          > Daj mi swój adresik na skrzynke pocztową:mika74@gazeta.pl. To ja może te
          > piórniki bym kupiła(chyba nikt się na to nie zgłosił jeszcze???), może cos i
          > jeszcze wpadnie w rece w sklapie-od nadmiaru gowa nie boli. Przeciez te
          > dzieciny dopiero ida do szkoły,przyda im sie na pewno. Z ubrankami
          kiepsko,ale
          > mam pomysły:
          > 1. abyś umiesciła to ogłoszenie na forum "emama" na przykład, gdzie pisza
          młode
          >
          > mamy czesto mające nadmiar ubranek,
          > 2. Napisała meila do jakiejs wspólnoty z ta akcja ubrankową. We wspólnotach
          > ludzie mają czesto mase dzieci i czesto oddaja ubranka,których juz nie
          > potrzebują.
          > Trzym sięsmile))


          A widze ,ze na jednej piórnik Ty sie zgłosiłas- nie zauwazyłam wczesniej. To ja
          kupie te dwa pozostałesmile
          • mika74 Re: Zróbmy akcję - potrzebna pomoc :)))) 18.08.04, 11:51
            mika74 napisała:

            > mika74 napisała:
            >
            > > Sion:0)
            > > Daj mi swój adresik na skrzynke pocztową:mika74@gazeta.pl. To ja może te
            > > piórniki bym kupiła(chyba nikt się na to nie zgłosił jeszcze???), może co
            > s i
            > > jeszcze wpadnie w rece w sklapie-od nadmiaru gowa nie boli. Przeciez te
            > > dzieciny dopiero ida do szkoły,przyda im sie na pewno. Z ubrankami
            > kiepsko,ale
            > > mam pomysły:
            > > 1. abyś umiesciła to ogłoszenie na forum "emama" na przykład, gdzie pisza
            >
            > młode
            > >
            > > mamy czesto mające nadmiar ubranek,
            > > 2. Napisała meila do jakiejs wspólnoty z ta akcja ubrankową. We wspólnota
            > ch
            > > ludzie mają czesto mase dzieci i czesto oddaja ubranka,których juz nie
            > > potrzebują.
            >
            >

            Trzeci pomysł:
            Mozna tez napisac do Forum Pomocy Katolika www.katolik.pl i zamieścic tam akcje
            ubrankową wraz z podaniem,ze masz zaświadczenie o faktycznej sytuacji rodziny.
            Mysle ,ze to by sie udałosmile)))))))))))
            • sion2 Re: przeczytajcie :))) 18.08.04, 13:55

              Dzięki wam wszystkim!
              Mamy już chetnych na kupienie:
              - kredek,
              -farb
              - plasteliny
              - papier kolorowy
              - piórniki
              - zeszytów

              super!
              piszcie tylko co kto kupuje, żeby się w miarę możliwości nie powtórzyło chociaż
              i tak pewnie się wszystko przyda smile))

              jeszcze drobiazgi potrzebne:
              gumki, ołówki, długopisy, temperówki, nozyczki dziecięce, krepina
              może flamastry?

              ja jestem na utrzymaniu rodziców więc rzuce się tylko na jakis tani piórnik dla
              dziewczynki jednej

              ja juz próbowałam na innym forum im zorganizowac pomoc - nic z tego nie
              wyszło...

              pozdr.serdecznie
              Kasia
              • mika74 Re: przeczytajcie :))) 18.08.04, 14:04
                sion2 napisała:

                >
                > Dzięki wam wszystkim!
                > Mamy już chetnych na kupienie:
                > - kredek,
                > -farb
                > - plasteliny
                > - papier kolorowy
                > - piórniki
                > - zeszytów
                >
                > super!
                > piszcie tylko co kto kupuje, żeby się w miarę możliwości nie powtórzyło
                chociaż
                >
                > i tak pewnie się wszystko przyda smile))
                >
                > jeszcze drobiazgi potrzebne:
                > gumki, ołówki, długopisy, temperówki, nozyczki dziecięce, krepina
                > może flamastry?
                >
                > ja jestem na utrzymaniu rodziców więc rzuce się tylko na jakis tani piórnik
                dla
                >
                > dziewczynki jednej
                >
                > ja juz próbowałam na innym forum im zorganizowac pomoc - nic z tego nie
                > wyszło...
                >
                > pozdr.serdecznie
                > Kasia

                Te ołowki i długopisy tez nie bedzie problem.Mika
                • sion2 Re: Kasiu, troche off topic ;-))) 18.08.04, 14:26
                  isma napisała:

                  > Kasiu, a co to jest krepina?
                  > Bo moze to jest, wiesz, powiedziane po stolecznemu, a u nas w Malopolsce nie
                  > wiadomo, co to, i stad wstrzemiezliwosc w temacie wink)).
                  >
                  > Za adresy dzieki.

                  przepraszam za nieświadomość wink))

                  Chodzi o taką marszczoną bibułę farbowaną na różne kolory, dzieci w klasach 0-3
                  tego często używają do prac plastycznych
                  sprzedaje się w dużych rulonach albo małych

                  to jak to będzie po waszemu?

                  Dzięki. kasia


                  • isma Re: Kasiu, troche off topic ;-))) 18.08.04, 15:32
                    A, to po naszemu jest jak najnormalniejsza bibula, moze z przymiotnikiem
                    kolorowa wink)).
                    Dzieki za uswiadomienie, jak swego czasu jako nastolatka czytalam poradniki
                    dot. zabaw z dziecmi, to mnie to slowo nadzwyczajnie frapowalo wink)).
      • sion2 Re: eh, jeszcze zapomniałam... 18.08.04, 14:32

        o plastykowych okładkach na zeszyty 16 kartkowe ale z 8 szt
        blokach rysunkowych 3 szt
        2 plany lekcji w miarę trwałe
        2 dzienniczki ucznia

        sorry, ze wydłużam listę, ale nie trudno mi sobie na jeden raz wyobrazić
        wszystko co takim małym się przyda...

        a dzieciaki są w tym wieku strasznie przewrażliwione na punkcie co kto ma i od
        razu czują się gorsze jak czegoś brakuje

        dziękuje jeszcze raz!
      • verdana Re: Zróbmy akcję - potrzebna pomoc :)))) 18.08.04, 14:33
        Mnie też, proszę jak krowie - ja jestem wyjątkowo tępa do wysyłania
        czegokolwiek. Czy moznaby to podrzucić do Ciebie w Warszawie? Jeśli tak, to
        chetnie kupię tornistry. Ale wybacz, sama mam wyrzuty sumienia - niestety nie
        mam czasu, aby pokowac i odnosić na pocztę. Ja wiem, ze dobrymi chęciami piekło
        wybrukowane, ale dowieźć - dowiozę, a na pakowanie i wysyłanie po prostu się
        nie zdobędę.
      • mika74 Re: Zróbmy akcję - potrzebna pomoc :)))) 18.08.04, 14:50
        mamalgosia napisała:

        > Poczta strasznie pochłania pieniądze - za przesyłkę zapłacimy wszyscy po 8
        > złotych, a np. będziemy wysyłać piórnik. Myślę, że to marnowanie pieniędzy.
        To
        > ja bym Ci już wolała, Kasiu wysłać jakieś 20 złotych, a Ty już sama kupisz

        No własnie, może tak?
        Ja moge i tak i tak. jak wygodniej?
        • sion2 Re: odpowiadam 18.08.04, 15:09

          jesli ktos chce to może zadzwonić do p. Ani (wysłałam wam telefon)
          i umówic się z nią, że jej przywiezie (z W-wy do Pruszkowa nie jest daleko)

          natomiast ja nie bardzo moge sama kupować, bo prawie nie mogę chodzić sad(( i
          wszystko załatwiam przez znajomych
          dlatego pomyslałam o przysłaniu mnie tych rzeczy
          a ja bym razem z moją znajomą Czesią zwiozła samochodem te rzeczy p. Ani juz
          bez wysyłania pocztą, bo mieszkam blisko

          ale jak chcecie możecie też od razu p. Ani wysyłać tylko obawiam się, że nie da
          rady tyle razy leciec na pocztę z 5 maluchów...

          fajnie, że chcecie pomóc, byłam pewna, ze pomysł "wypali" smile))))
      • ania.silenter_exunruzanka Re: Zróbmy akcję - potrzebna pomoc :)))) 18.08.04, 15:05
        mamalgosia napisała:

        > Poczta strasznie pochłania pieniądze - za przesyłkę zapłacimy wszyscy po 8
        > złotych, a np. będziemy wysyłać piórnik. Myślę, że to marnowanie pieniędzy.
        To
        > ja bym Ci już wolała, Kasiu wysłać jakieś 20 złotych, a Ty już sama kupisz

        wlasnie ja tez wolalabym pislac pieniadze na konto, a Ty, Kasiu juz bedziesz
        wiedziala co potrzebne i kupisz.
        pozdrawiam
        • marzek2 Pieniądze zamiast wysyłania paczek 18.08.04, 15:09
          Mnie też byłoby faktycznie łatwiej wysłać pieniądze, tylko... zastanówmy się,
          przecież Kasia ma chyba chore nogi prawda? I ktoś ją wozi samochodem? Więc chyba
          prawa jazdy nie ma, albo choroba umiemożliwia jej dłuższe samodzielne poruszenie
          się. NIe wiem, czy byłaby w stanie przetrwać taki długi pobyt w jakimkolwiek
          markecie w poszukiwaniu wszystkiego z listy. Może albo wysyłajmy paczuszki, albo
          niech jedna z nas dostanie od innych pieniądze, kupi wszytko i tą jedną dużą
          paczkę wyśle do Kasi? Może warto obliczyć ile mniej więcej forsy wyszłoby dla
          chętnych "na głowę" po doliczeniu kosztów przesyłki?
          POczekajmy, niech się Kasia wypowie.
            • mika74 Re: Aaa Kasia już odpowiedziała, gapa ze mnie 18.08.04, 15:20
              marzek2 napisała:

              > NO więc jak, albo do Kasi, chyba że się ktoś inny podejmie skompletowania
              > wszystkiego do jednej dużej paczki?

              No to ja wysle bezposrednio do Kasi. Ostatnio wysyłałam sporą ksiązke w
              prezencie- na poczcie sa takie fajne duze kopery z taka ochronna pianką w
              srodku zeby sie nic nie potłukło(choc raczej ołowki sie nie potłukawink. Za
              priorytet zapłaciłam ok. 3 zeta. Gorzej bedzie jak ktoś bedzie chciał wyslac
              tornistry lub ubranka-wtedy trzeba robic paczke.
          • sion2 Re: Pieniądze zamiast wysyłania paczek 18.08.04, 15:15
            marzek2 napisała:

            > Mnie też byłoby faktycznie łatwiej wysłać pieniądze, tylko... zastanówmy się,
            > przecież Kasia ma chyba chore nogi prawda? I ktoś ją wozi samochodem? Więc
            chyb
            > a
            > prawa jazdy nie ma, albo choroba umiemożliwia jej dłuższe samodzielne
            poruszeni
            > e
            > się. NIe wiem, czy byłaby w stanie przetrwać taki długi pobyt w jakimkolwiek
            > markecie w poszukiwaniu wszystkiego z listy. Może albo wysyłajmy paczuszki,
            alb
            > o
            > niech jedna z nas dostanie od innych pieniądze, kupi wszytko i tą jedną dużą
            > paczkę wyśle do Kasi? Może warto obliczyć ile mniej więcej forsy wyszłoby dla
            > chętnych "na głowę" po doliczeniu kosztów przesyłki?
            > POczekajmy, niech się Kasia wypowie.


            tak też może być: może ktos zebrać pieniądze i wszytsko kupić i mi wysłać albo
            wysłać tej pani jedną dużą paczkę

            ja NIE PORUSZAM SIĘ SAMA
            nie mogę iść do sklepu - przykro mi bardzo...
            własnie tata jechał do makro i pokazałam mu na ulotce żeby kupił jeden piórnik,
            konkretny, bo ja teraz nawet pół godziny nie mogę być na nogach...

            to juz zadecydujcie - ja się dostosuję

            jednego czego chciałabym uniknąc to, zeby p. Ania nie musiała iść kilka razy na
            pocztę po małe paczuszki, bo to będzie b. uciążliwe dla niej

            • mika74 Re: Pieniądze zamiast wysyłania paczek 18.08.04, 15:23
              sion2 napisała:

              > marzek2 napisała:
              >
              > > Mnie też byłoby faktycznie łatwiej wysłać pieniądze, tylko... zastanówmy
              > się,
              > > przecież Kasia ma chyba chore nogi prawda? I ktoś ją wozi samochodem? Wię
              > c
              > chyb
              > > a
              > > prawa jazdy nie ma, albo choroba umiemożliwia jej dłuższe samodzielne
              > poruszeni
              > > e
              > > się. NIe wiem, czy byłaby w stanie przetrwać taki długi pobyt w jakimkolw
              > iek
              > > markecie w poszukiwaniu wszystkiego z listy. Może albo wysyłajmy paczuszk
              > i,
              > alb
              > > o
              > > niech jedna z nas dostanie od innych pieniądze, kupi wszytko i tą jedną d
              > użą
              > > paczkę wyśle do Kasi? Może warto obliczyć ile mniej więcej forsy wyszłoby
              > dla
              > > chętnych "na głowę" po doliczeniu kosztów przesyłki?
              > > POczekajmy, niech się Kasia wypowie.
              >
              >
              > tak też może być: może ktos zebrać pieniądze i wszytsko kupić i mi wysłać
              albo
              > wysłać tej pani jedną dużą paczkę
              >
              > ja NIE PORUSZAM SIĘ SAMA
              > nie mogę iść do sklepu - przykro mi bardzo...
              > własnie tata jechał do makro i pokazałam mu na ulotce żeby kupił jeden
              piórnik,
              >
              > konkretny, bo ja teraz nawet pół godziny nie mogę być na nogach...
              >
              > to juz zadecydujcie - ja się dostosuję
              >
              > jednego czego chciałabym uniknąc to, zeby p. Ania nie musiała iść kilka razy
              na
              >
              > pocztę po małe paczuszki, bo to będzie b. uciążliwe dla niej

              Hehe...no to ustalcie, ja sie dostosuje tez.Zrobienia duzej paczki się raczej
              nie podejme z braku czasusad ale moge komuś wysłac do zbiorczej paczki co trzeba.
              >
    • malomi podsumownie 18.08.04, 17:25
      Czy możecie podsumować co jeszcze jest potrzebne, bo się zgubiłam. Mogłabym
      kupić tornistry lub jakieś inne przybory.
      Jetsem z W-awy więc lepiej byłoby mi do podrzucić niż wysyłać pocztą.
          • sion2 Re a więc wszytsko jest :) oprócz worków 19.08.04, 11:12
            Kochani!
            Jestem szczęśliwa, że wszystko się udało, naprawdę nich każdemu z was Pan Bóg
            pobłogosławi...

            brakuje jeszcze chcetnego do kupienia worków na kapcie, na pewno są potrzebne
            dwa: dla chłopca do zeróki i dla dziewczynki do I klasy.
            Nie wiem czy ta druga dziewczynka ma worek, byż może tak, bo idzie już do Ii
            klasy, więc coś powinna mieć z poprzedniego roku - będę dziś wieczorem
            rozmawiać przez telefon z p. Anią.

            wszysko inne już jest - dziekuje bardzo, myslę,że dzieci tez jakoś
            podziękują smile)).

            więc teraz bedę odbierać paczuszki i zawioze wszystko pod koniec sierpnia p.
            Ani. Oczywiście napiszę jak było. Wcześniej u niej nie będę bo czekam aż Czesia
            wróci z wakacji 21 i pojedziemy jej samochodem.

            Bóg zapłać za wszystko.
            Kasia
          • malomi do Verdany 19.08.04, 17:23
            Nie doszedł mail od Ciebie z nr tel. Kupiłam już kilka rzeczy i jutro będę
            chciała je zawieźć. Daj znać jak mogę od Ciebie odebrać tornistry.
    • sion2 Re: do isma i malomi 19.08.04, 16:27

      Isma napisz, czy dostałaś mojego maila z dzisiaj, bo miałam problemy z
      wysłaniem smile))

      malomi czy będziesz zawozić paczkę, czy wysyłać, bo już się pogubiłam...

      Dzięki wszystkim.
      Kasia
      • sion2 Re: nogi sion 20.08.04, 18:51
        Nie szkodzi!
        Chodzi o to, że ja nie dałabym rady pojechać na wieeeelkie zakupy do marketu i
        wszystko sama kupić.
        Ale jak będę miała już wasze paczuszki (dziś przyszła pierwsza!) to weźmiemy z
        Czesią do kartonu wszystko razem, pojedziemy i wstąpimy do jaiegos małego
        sklepu i dokupimy co będzie brakować - to nie problem.
        Choć z moimi nogami dzieją się rzeczy zatrważające - mnie, niedowiarka sad((.
        Westchnijcie...
        pozdr. kasia
        • mika74 Re: nogi sion 24.08.04, 10:06
          sion2 napisała:

          > Nie szkodzi!
          > Chodzi o to, że ja nie dałabym rady pojechać na wieeeelkie zakupy do marketu
          i
          > wszystko sama kupić.
          > Ale jak będę miała już wasze paczuszki (dziś przyszła pierwsza!) to weźmiemy
          z
          > Czesią do kartonu wszystko razem, pojedziemy i wstąpimy do jaiegos małego
          > sklepu i dokupimy co będzie brakować - to nie problem.
          > Choć z moimi nogami dzieją się rzeczy zatrważające - mnie, niedowiarka sad((.
          > Westchnijcie...
          > pozdr. kasia

          Westchne.
          A propos marketu to wybieram w sobote ołówki w markecie i stoi koło mnie dwoch
          małych kajtków lat ok. 7-8. I te kajtki krzyczą:" tato!tato! jeszcze kup
          żelopisy! teraz wszyscy maja żelopisy!!!".
          Hmmm...jak wszyscy to wszyscy. Sion, to dołaczyłam do paczki jeszcze komplet
          żelopisówwink. Jak dojdzie to daj znacsmile)))))
        • sion2 Re: do wszytskich, a zwłaszcza malomi :))) 23.08.04, 15:08
          dzieki malomi, bo się z verdaną zmartwiłyśmy, że coś się stało
          już chciałam sama do niej jechać z tatą, bo będę w W-wie w środe u lekarza, ale
          mnie pasuje tylko przed południem a poza tym to jeżeli mi punkcję zrobią to
          będę musiała leżec odłogiem i nic z tego nie wyjdzie...
          proszę- zadzwon do niej i daj znac jak będziesz po odwiedzinach, p. Ania się
          BARDZO ucieszyła z tych tornistrów smile)).

          pozdr.Kasia
          • ania.silenter_exunruzanka do svistaka 24.08.04, 10:21
            svistak napisała:

            > to caritas tam nie dziala? a ksiadz proboszcz sie dorzuci? jesli lubisz
            > organizowac akcje to moge ci dostarczyc okolo setki adresow takich rodzin ze
            > swego podworka smile
            > z powazaniem
            > s.
            Nie jestem Kasia, ale mam pytanie do Ciebie:
            A co widzisz zlego w takiej akcji? Ja nie pytam mojego meza czy adwentysci maja
            swoje organizacje humanitarne (wiem, ze maja) tylko jak slysze w zborze, ze
            ktos potrzebuje pomocy, to jej udzielam, nie obchodzi mnie czy pastor pomaga
            tej osobie - to nie moja sprawa; chce - to pomagam. A my z mezem - rowno dajemy
            na caritas i na adwentystyczna organizacje humanitarna - bo tam wszedzie sa
            POTRZEBUJACY LUDZIE, nie wazne czy katolicy czy protestanci czy jacys inni np.
            ateisci.
            • darcia73 Re: ok. dziekuję serdecznie b/t 25.08.04, 11:20
              Ja sie chyba do tej "chrzescijanskiej" rzeczywistosci nie nadaje.
              ja tez wink
              Powiem wam, tak osobiście co czuję, kiedy słyszę o różnych akcjach pomocowych.
              Jeżeli kogoś znam i wiem, z e ktoś potrzebuje pomocy – to owszem pomagam ile
              mogę. Ale czasami osoby, które otrzymują pomoc są w lepszej sytuacji niż pomoc
              udzielający. Uważam, ze jeżeli tyle kasy idzie na rożne organizacje
              charytatywne – to gdzie ta pomoc z tych organizacji- choćby Caritasu lub
              właśnie parafii. Ja nie jestem członkiem żadnego zboru, ale w moim mieście u
              Zielonych organizowana jest pomoc wzajemna, ludzie pomagają tym którzy maja
              trudną sytuację. Wspomniana Pani Ania nie jest tutaj wyjątkiem. Jej mąż
              odsiaduje wyrok w wiezieniu, w związku z tym przez prawo jest traktowana jako
              samotna matka (do tej chwili aż mąż wyjdzie z wiezienia) i powinna dostawać 170
              zł na każde dziecko + 43 zasiłku rodzinnego na każde dziecko = 1050 zł + pomoc
              z opieki społecznej.w postaci zasiłków okresowych a pewnie i dostaje jakies
              celowe. Niezła pensyjka, nawet jak na pięcioro dzieci. Warunki mieszkaniowe
              złe, ale w takich warunkach w starych kamienicach mieszka spora cześć Polaków i
              czy to ktoś zmieni? Moja znajoma samotna matka w ogóle nie ma gdzie mieszkać i
              żebrze o byle jaka nieocieplana letnia kuchnie. Ja haruje jak wół i zarabiam o
              2 zł za dużo, żeby mieć świadczenia rodzinne. Jak poopłacam rachunki, to
              zostaje mi 200 zł na życie i co? Te 200 zł musz e oddać na przedszkole. Mój
              synek będzie miał niestety te najtańsze i używane rzeczy na wyprawkę do
              przedszkola. I jakoś nie płacze, ze będzie się źle czuł, bo teraz taka
              rywalizacja miedzy dziećmi. Musi się nauczyć, ze w życiu nie zawsze jest
              różowo. Pomagają mi rodzice i narzeczony a nie opieka społeczna. Takich osób
              jak ta opisywana Pani jest dużo i nie każdy ma to szczęście, z e trafi na Sion,
              która zorganizuje zbiórkę potrzebnych rzeczy.
              Fajnie, ze chociaż jednej z nich uda się pomoc ale taka janorazowa pomoc nie
              wystarczy. Trzeba dążyć do tego by zmienić system pomocy, by dać kobiecie pracę
              i prace jej mężowi jak wyjdzie z wiezienia, żeby znowu do niego nie trafił, nie
              płodząc przy tym 6 dziecka, bo matka się zamęczy a i nie zawsze znajda się
              ludzie którzy im pomogą. Jak wszyscy tak będę myśleli i czekali na pomoc, to
              nie będzie tych, którzy tej pomocy będę mogli udzielić. Tez mogłabym mieć 5
              dzieci i niepracowac, ale mnie na to nie stać a mojego syna nie utrzymują
              podatnicy. Dlatego svistak miała prawo wyrazić taka opinię jako chrzescijanką.
              • mika74 Re: ok. dziekuję serdecznie b/t 25.08.04, 11:54
                darcia73 napisała:

                > Ja sie chyba do tej "chrzescijanskiej" rzeczywistosci nie nadaje.
                > ja tez wink
                > Powiem wam, tak osobiście co czuję, kiedy słyszę o różnych akcjach
                pomocowych.
                > Jeżeli kogoś znam i wiem, z e ktoś potrzebuje pomocy – to owszem pomagam
                > ile
                > mogę. Ale czasami osoby, które otrzymują pomoc są w lepszej sytuacji niż
                pomoc
                > udzielający. Uważam, ze jeżeli tyle kasy idzie na rożne organizacje
                > charytatywne – to gdzie ta pomoc z tych organizacji- choćby Caritasu lub
                > właśnie parafii. Ja nie jestem członkiem żadnego zboru, ale w moim mieście u
                > Zielonych organizowana jest pomoc wzajemna, ludzie pomagają tym którzy maja
                > trudną sytuację. Wspomniana Pani Ania nie jest tutaj wyjątkiem. Jej mąż
                > odsiaduje wyrok w wiezieniu, w związku z tym przez prawo jest traktowana jako
                > samotna matka (do tej chwili aż mąż wyjdzie z wiezienia) i powinna dostawać
                170
                >
                > zł na każde dziecko + 43 zasiłku rodzinnego na każde dziecko = 1050 zł +
                pomoc
                > z opieki społecznej.w postaci zasiłków okresowych a pewnie i dostaje jakies
                > celowe. Niezła pensyjka, nawet jak na pięcioro dzieci. Warunki mieszkaniowe
                > złe, ale w takich warunkach w starych kamienicach mieszka spora cześć Polaków
                i
                >
                > czy to ktoś zmieni? Moja znajoma samotna matka w ogóle nie ma gdzie mieszkać
                i
                > żebrze o byle jaka nieocieplana letnia kuchnie. Ja haruje jak wół i zarabiam
                o
                > 2 zł za dużo, żeby mieć świadczenia rodzinne. Jak poopłacam rachunki, to
                > zostaje mi 200 zł na życie i co? Te 200 zł musz e oddać na przedszkole. Mój
                > synek będzie miał niestety te najtańsze i używane rzeczy na wyprawkę do
                > przedszkola. I jakoś nie płacze, ze będzie się źle czuł, bo teraz taka
                > rywalizacja miedzy dziećmi. Musi się nauczyć, ze w życiu nie zawsze jest
                > różowo. Pomagają mi rodzice i narzeczony a nie opieka społeczna. Takich osób
                > jak ta opisywana Pani jest dużo i nie każdy ma to szczęście, z e trafi na
                Sion,
                >
                > która zorganizuje zbiórkę potrzebnych rzeczy.
                > Fajnie, ze chociaż jednej z nich uda się pomoc ale taka janorazowa pomoc nie
                > wystarczy. Trzeba dążyć do tego by zmienić system pomocy, by dać kobiecie
                pracę
                >
                > i prace jej mężowi jak wyjdzie z wiezienia, żeby znowu do niego nie trafił,
                nie
                >
                > płodząc przy tym 6 dziecka, bo matka się zamęczy a i nie zawsze znajda się
                > ludzie którzy im pomogą. Jak wszyscy tak będę myśleli i czekali na pomoc, to
                > nie będzie tych, którzy tej pomocy będę mogli udzielić. Tez mogłabym mieć 5
                > dzieci i niepracowac, ale mnie na to nie stać a mojego syna nie utrzymują
                > podatnicy. Dlatego svistak miała prawo wyrazić taka opinię jako
                chrzescijanką.

                Ej,bez przesady,ze 1000 zł na 6 osób ( w tym 5 dzieci) to tak duzo. Same opłaty
                czynszowe itd. potrafia kosztować 500 zł. Ja mam na samą siebie 1000 zł i
                ostatnio kupuje ciuchy w szmateksach.
                A svistakowi nie chodziło chyba o nic dobrego,nieprzemyslala chyba sprawy zanim
                napisła post. jak jest potrzeba -trzeba pomóc a nie ogladac sie na innych. Bóg
                nie bedzie przyjmował takich tlumaczen ,ze caritas,ze ksiadz,ze my nieufni,ze
                ktostam miał jeszcze mniej itd...

                • darcia73 Re: ok. dziekuję serdecznie b/t 25.08.04, 12:14
                  Mika, jeżeli pani Ania mieszka w kamienicy to prawdopodobnie jest to mieszkanie
                  komunalne a i za jeden pokój to czynsz raczej niewielki. Poza tym pewnie ma
                  dodatek mieszkaniowy. Zresztą jak sion pisała, na jedzenie dostaje pieniądze.
                  Kurcze, tez tak bym chciała. Dostać dodatek mieszkaniowy, pieniądze na
                  jedzenie, 1000 zł świadczeń rodzinnych i pomoc rzeczową i nie pracować tylko
                  być z dzieckiem w domu.
                  Kurcze, mnie nie stać na jedzenie, chociaz pracuję. może złożycie się dla mnie
                  na paczki żywnościowe?
                  Pytanie retoryczne, zadane tylko po to, by obronic mój punk widzenia.
                  A jezeli chodzi o pomoc innym, to w przypadku, gdy Bog daje mi przekonanie, z
                  ekomus naparwde potzrebna jest pomoc, wtedy podziele się "ostattnia koszulą".
                  • mika74 Re: ok. dziekuję serdecznie b/t 25.08.04, 12:29
                    darcia73 napisała:

                    > Mika, jeżeli pani Ania mieszka w kamienicy to prawdopodobnie jest to
                    mieszkanie
                    >
                    > komunalne a i za jeden pokój to czynsz raczej niewielki. Poza tym pewnie ma
                    > dodatek mieszkaniowy. Zresztą jak sion pisała, na jedzenie dostaje pieniądze.
                    > Kurcze, tez tak bym chciała. Dostać dodatek mieszkaniowy, pieniądze na
                    > jedzenie, 1000 zł świadczeń rodzinnych i pomoc rzeczową i nie pracować tylko
                    > być z dzieckiem w domu.
                    > Kurcze, mnie nie stać na jedzenie, chociaz pracuję. może złożycie się dla
                    mnie
                    > na paczki żywnościowe?
                    > Pytanie retoryczne, zadane tylko po to, by obronic mój punk widzenia.
                    > A jezeli chodzi o pomoc innym, to w przypadku, gdy Bog daje mi przekonanie, z
                    > ekomus naparwde potzrebna jest pomoc, wtedy podziele się "ostattnia koszulą".

                    Nie sadze aby Pan Bóg przyjmował tez wyjasnienia,ze "aaa ...myslałam,ze to
                    mieszkanie komunalne". W kamienicach sa tez mieszkania wlasnościowe. Poza tym
                    prąd ,gaz, telefon...A spróbuj pracowac przy 5 małych dzieciach, powodzenia.
                    Spróbuj znaleźc prace w takich warunkach. Moze jej nie ma kto pomóc jak Tobie.
                    Sa ludzie,ktorzy po prostu sobie nie radza, któryms coś w z yciu nie wychodzi.
                    I jak jest potrzeba i mamy mozliwości to trzeba pomóc i kropka.
                    Jak Tobie trzeba pomóc i nie masz na jedzenie to dawaj adres i nie marudź
                    juz...
                    • darcia73 Re: ok. dziekuję serdecznie b/t 25.08.04, 13:01
                      Mika, nawet jezeli ma mieszkanie własnosciowe czy wynajmuje to i tak
                      przysługuje dodatek mieszkaniowy.
                      Co mnie denerwuje najbardziej, ale nie pisze tutaj o Pani Ani, bo jej nie znam,
                      raczej generalizuję, bo sie z tym spotkałam.
                      Naduzywanie pomocy ze strony podobnych rodzin. Niby wszytko pięknie ładnie, ale
                      dostają pomoc a pieniądze ktore maja sa marnotrawione lub przpijane, wydawane
                      na papierosy itp.
                      Tatus ciągle siedzi w wiezieniu a co przepustka to kolejny potomek, ktorego
                      trzeba utrzymac.
                      Wsrod ludzi wokol mnie mam tyle biedy,z e chocbym chciała nie nadzyłabym z
                      pomoca. a jak chccesz pomoc to dac Ci namiary na naparwde potrzebująca osobe
                      Piszesz ,ze przy 5 dzieciaczkach nie da się parcowac, da ajak - dzieciaki do
                      złobka lub przedszkola(w koncu to pryszcz czy prowadzisz tam jedno czy dwoje
                      dzieic, droga taka sama. wiele rodzin musi tak robic bo nie maja wyjscia. Ja
                      też. Super byłoby, gdyby kobieta mogła nie parcowac i zajmowac się dziecmi, ale
                      system opieki społecznej skierowany jest na rodziny patologiczne, alkoholików a
                      nie na normalnych ludzi. pieniązde sa marnotrawione a mogłyby isc np na wyzsze
                      zasiłki wychowawcze,z eby normalne kobiety tez mogły ze swoimi dziecmi byc w
                      domu.
                      Moja znajoma potrzebowała pieniedzy, dostała z opieki społecznej 37 złotych,
                      podczas gdy w kasie przed nia stał osiedlowy lupm, ktory zainkasował parę setek
                      (nie liczyła ile) a po wyjsciu z budynku podazył do najblizszego monolowego.
                      miał chlania na cały tydzień.

                      przepraszam z abłędy ale włąsnie pisze z pracy i jem(!) sniadanie, Bog sie
                      troszczy zebym nie była głodna, pomimo braku kasy.
                      • darcia73 Re: ok. dziekuję serdecznie b/t 25.08.04, 13:09
                        dodam jeszce, ze sama na razie mam kłopoty finansowe, ale tak wiecznie byc nie
                        musi. Jak pomagam innym nie mając pieniędzy? Pomoc rezcowa, to co jest mi dosc
                        zbednelub bez czego moge sie obyc a komus sie przyda. Pomagam rownież
                        wykorzystując znajomosc systemu opieki społecznej- informuje, co ludzie moga
                        uzyskac i gdzie sie udac. Pomagam pisac podania, pozwy itp. Modle sie o tych
                        ludzi, aby BOG im pomogł, nie tylko materialnie ale i duchowo, jezeli tego
                        potrzebuja.
                        • sion2 Re: załamać się można, naprawdę... :((( 25.08.04, 15:02

                          Czy nawet z pomocy bliźniemu należy robić kłótnię?
                          To oczywiście przypadek, że krytykują tą pomoc dwie protestantki, którym bardzo
                          nie przypadło do gustu mnóstwo moich wypowiedzi na inne tematy....

                          Nie wiedziałam - naprawdę!- że można mieć coś przeciw pomocy katolickim
                          dzieciom! Tego uczył Jezus?

                          To co napisała zwłaszcza darcia jest tak oburzające i niesprawiedliwe, że po
                          poprostu nie wiem jak tak można...

                          1. doskonale wiem, że są osoby biedne z własnej winy, rodziny patologiczne,
                          alkoholicy i narkomani, którzy NIE ZASŁUGUJĄ na pomoc, że są tacy, którzy
                          oszukują
                          nie jestem idiotką ani kretynką, żeby zbierać dary dla rodziny, w której nie
                          wiem co się dzieje
                          wiesz darcia, że każdej osobie, która zgłosiła się do mnie wysłałam nie tylko
                          adres tej pani, ale i namiary na jej opiekunkę socjalną, zeby można było
                          sprawdzić w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej jaka jest sytuacja tej rodziny?

                          czy wiesz, że NIE DOSTAJĄ takich pieniędzy jak wymieniłaś? przecież ta pani nie
                          pracuje i nie pracowała, jest lekko upośledzona umysłowo, ociężała, ograniczone
                          okazywanie emocji - czy musiałam to wszytsko publicznie pisać, może jeszcze jej
                          dane dać, zeby wszyscy wiedzieli gdzie mieszka ?

                          oskarżyłaś bezpodstawnie, jak tak mozna! trzeba było napisac do mnie dałabym ci
                          namiary na jej opiekunkę socjalną - co za problem zadzwonić i zapytać się jak
                          jest u pani Ani zamiast publicznie oskarżać!

                          jak można nie nazwać tego hipokryzją: "niech Caritas jej pomoże" "niech ksiądz
                          jej pomoże"

                          owszem ona dostaje pomoc materialną z Caritasu, ale naprawdę tylko ktoś nie
                          znający zasad takiej pomocy może tak oskarżać
                          Kośćiół katolicki nie dysponuje górami złota w każdej parafii, Caritas b. wiele
                          otrzymuje od darczyńców
                          Caritas w ciągu roku wydaje ponad 100 mln złotych na pomoc biednym, przeszło 2
                          razy więcej niż Jurek Owsiak
                          i ta pani dostaje mąkę, cukier, makaron - ale przeciez CO JAKIŚ CZAS a nie
                          codziennie!!!
                          wiesz ile je pięcioro dzieci + 1 osoba dorosła? wiesz ile miesięcznie kosztują
                          pieluchy dla 2 dzieci?

                          mam też telefon do osoby z Caritasu, która jeździ do tej rodziny - może chcesz
                          zadzwonić?
                          a moze zadzwonisz ty i svistak do MPOR w Pruszkowie i zapytasz się ile ona
                          dostaje pieniędzy od opieki? w lipcu dostała 300 zł, o jakich sumach ty mówisz?!

                          naprawdę płakac mi się chce jak czytam, że protestant nie pomoże katolikowi,
                          bo "niech ksiądz jej pomoże", dobrze, że jest marzek i ciumak....

                          a mąż pani Ani nie sidzi w więzieniu ani za morderstwo ani za rozbój, ani za
                          alkohol - nie wszystko napisałam publicznie

                          nie jestem idiotką, żeby prosić o pomoc dla matki, która wyda pieniądze na
                          alkohol... W TEJ RODZINIE NIE MA ALKOHOLU ANI NARKOTYKÓW ITP.

                          naprawdę załamac się można po postach svistaka i darcii sad

                          • darcia73 Re: załamać się można, naprawdę... :((( 25.08.04, 19:19
                            Wiesz Kasiu, albo ty głupia jestes albo taka udajesz...
                            Czytaj dokładnie moje wypowiedzi i napisz zdanie, gdzie napisalam,z e pani Ania
                            jest alkoholiczka.
                            Moje wypowiedzi byly reakcja na post ismy dot. svistaka. Opisalam szereg
                            uwarunkowan jakie wpływają na pomoc innym.
                            Jestes osoba moze i miłą ale strasznie zgryźliwą i wredną. Gdyby Pan Jezus nie
                            kazał nam kochac bliźnixh to chyba bym cie nie trawiła. Jestes przedmiotem
                            moich modlitw i treningiem - osoba do ktorej prosze Boga o milośc bliźniego, bo
                            draznisz mnie strasznie.
                            Masz duzo czasu, siedziesz w domu - więc uwazniej czytaj cudze wypowedzi. W
                            nastepnym poscie zacytuje Ci to co napisałam o pani Ani w moich poprzednich
                            postach.
                            • darcia73 Re: załamać się można, naprawdę... :((( do Sion 25.08.04, 19:27
                              cytaty:
                              Takich osób
                              jak ta opisywana Pani jest dużo i nie każdy ma to szczęście, z e trafi na Sion,
                              która zorganizuje zbiórkę potrzebnych rzeczy.
                              Fajnie, ze chociaż jednej z nich uda się pomoc ale taka janorazowa pomoc nie
                              wystarczy. Trzeba dążyć do tego by zmienić system pomocy, by dać kobiecie pracę
                              i prace jej mężowi jak wyjdzie z wiezienia, żeby znowu do niego nie trafił, nie
                              płodząc przy tym 6 dziecka, bo matka się zamęczy a i nie zawsze znajda się
                              ludzie którzy im pomogą.

                              Co mnie denerwuje najbardziej, ale nie pisze tutaj o Pani Ani, bo jej nie znam,
                              raczej generalizuję, bo sie z tym spotkałam.
                              Naduzywanie pomocy ze strony podobnych rodzin.


                              Czytaj Sion dokładnie a potem sie wypowiadaj
                              Przebija przez Ciebie nienawisc do protestantow, a szczegolnie do tych osob,
                              ktore Cię skrytykowały.
                              • sion2 Re: załamać się można, naprawdę... :((( do Sion 25.08.04, 19:37
                                cala twoja wypowiedź oraz svistaka była insynuacją

                                napisałaś więcej niż zacytowałaś
                                po co to napisałaś w tym wątku skoro nie odnosiło się jak twierdzisz do
                                sytuacji p.Ani?
                                co jest złego w organizowaniu pomocy dla biednej rodziny?

                                tak, rzeczywiście baaaardzo nienawidzę protestantów
                                naprawdę odechciewa mi się wszystkiego

                                osądziłaś mnie, bo zareagowałam na twój bardzo niemiły post o tym, że często
                                potrzebujący są w lepszej sytuacji niż udzielający pomoc, albo są patologiczni,
                                a w ogóle to p.Ania pewnie dostaje grubą forsę od Opieki...

                                jeżeli nie podejrzewałaś tego o rodzinie p.Ani to po co napisałaś ten post
                                tutaj?
                                • darcia73 Re: załamać się można, naprawdę... :((( do Sion 25.08.04, 19:46
                                  sion2 napisała:

                                  > cala twoja wypowiedź oraz svistaka była insynuacją
                                  >
                                  > napisałaś więcej niż zacytowałaś


                                  tak - bo chcialam wyłowić z moich postow, to co pisalam o pani Ani


                                  > po co to napisałaś w tym wątku skoro nie odnosiło się jak twierdzisz do
                                  > sytuacji p.Ani?
                                  > co jest złego w organizowaniu pomocy dla biednej rodziny?

                                  napisałam juz w mojej wczesniejszy odpowiedzi do Cibie i znowu cytuje, a ty
                                  albo nieuwaznie czytas zposty, albo nierizumiesz ich tresci

                                  "Moje wypowiedzi byly reakcja na post ismy dot. svistaka. Opisalam szereg
                                  uwarunkowan jakie wpływają na pomoc innym"

                                  >
                                  > osądziłaś mnie, bo zareagowałam na twój bardzo niemiły post o tym, że często
                                  > potrzebujący są w lepszej sytuacji niż udzielający pomoc, albo są
                                  patologiczni,
                                  >
                                  > a w ogóle to p.Ania pewnie dostaje grubą forsę od Opieki...
                                  >
                                  > jeżeli nie podejrzewałaś tego o rodzinie p.Ani to po co napisałaś ten post
                                  > tutaj?


                                  PATRZ MOJA WYPOWIEDX JAK WYŻEJ
                                  Brakuje juz mi cierpliwosci by tlumaczyc Ci pewne rzeczy jak małemu dziecku.
                                  Moja rada: czytaj uwaznie a potem osądzaj
                            • isma Re: załamać się można, naprawdę... :((( 27.08.04, 14:43
                              Jesli mozna, ad vocem.
                              Moj post wynikal z niezrozumienia jednej rzeczy: mozna nie chciec pomoc i to
                              jest OK. Svistak nie musi. Ale dlaczego krytykowac to, ze ktos inny pomaga, to
                              dalej nie rozumiem. Jego sumienie, i tego, kto od niego te pomoc bierze. Tyle.
                              • darcia73 Re... do Ismy 27.08.04, 15:00
                                oj isma wydaje mi się, ze jak Ty lub np. Sion widzicie post svistaka to tylko
                                same negatywne rzeczy potraficie z niego wyczytac. ja nie widziłam tam nic
                                złego. Czytam, czytam ponownie i widze tylko powołonia sie katolckie instytucje
                                charytatywne i to ,ze jest wiele potrzbujących osob. Zreszta ja na miejscu Sion
                                to bym odpisała, ze i owszem Pani juz dostaje pomoc z Caritasu oraz od innych
                                osob a tu chodziło o jednorazową akcje zebrania rzeczy do szkoły. Poza tym jest
                                to osoba, która akurat jej tzn. Sion lezy na sercu. I byłoby po temacie.
                                Bez obrazania się i świetego oburzenia.
                                I to twoj tentencyjny post mnie rozjątrzył.
                                Zreszta sama ide w przyszłym tygodniu ze swoja znajoma do Caritasu po pomoc dla
                                niej

                                A ponizej post svistaka:
                                to caritas tam nie dziala? a ksiadz proboszcz sie dorzuci? jesli lubisz
                                organizowac akcje to moge ci dostarczyc okolo setki adresow takich rodzin ze
                                swego podworka smile
                                z powazaniem
                                s.
                                • aetas Re: Re... do Ismy 27.08.04, 15:19
                                  Darcia, to w takim razie ja też jestem przewrażliwiona, bo post Svistaka wydał
                                  mi sie złośliwy i niepotrzebny, podobnie jak Twoje kolejne w tym wątku.
                                  To tak jakby ktoś w odpowiedzi na Twój post o tej dziewczynie z malutkim
                                  dzieckiem napisał:
                                  "Jak to to prawdziwych chrześcijan z chrześcijańską milością bliźniegoi tam nie
                                  ma, że aż tu do katoli sie pisze, u mnie w bloku jest mnóstwo biednych
                                  katolickich dzieci, mogę Ci podrzucić tyle namiarów, ile tylko zechcesz."

                                  Sorki, Kochana, ale nie odwracaj kota ogonem, no to było złośliwe... sad
                                      • darcia73 Re: Re... do Ismy 27.08.04, 20:37
                                        Moj post o dziewczynie, ktora potrzebuje pomocy był napisany na złość Sion sad
                                        przykro mi ale niestety tak zrobilam. Ogolnie dosc dobrze poradzilam sobie z
                                        zorganizowaniem mozliwej pomocy dla niej we wlasnym zakresie. Ale pozytkiem z
                                        tego watku jest fakt skierowania mnie do Caritasu, więc nie poszedł na marne.
                                        Jak widzę moje wypowiedzi tez nie zostały bez echa, bo Sion zainteresowała się
                                        czy Pani Ania otrzymyje nalezne jej z tytułu samotnego macierzynstwa świadczenia
                                        Nie ma tego złego , co by na dobre nie wyszło.

                                        Nie uważam tez, że moje posty w tym watku były zlośliwe odnosnie osoby Pani
                                        Ani, co do Sion to tak, za co ją przepraszam ale momentami nosi mnie kiedy
                                        czytam jej odpowiedzi.
                                        Ale do svistaka jestescie naprawde uprzedzeni, niestety , moze nie zdajecie
                                        sobie z tego sprawy sad
                                • isma Re: Re... do Ismy 30.08.04, 17:52
                                  No, widzisz, Darcia, to Ci sie zle wydaje.
                                  Akurat nie ma nic do rzeczy, ze Svistak to zielonoswiatkowka, glowe dam, ze
                                  czterech na dziesieciu katolikow poproszonych o pomoc tez by zamiast zamilczec,
                                  jesli nie zamierza pomoc, odeslalo do ksiedza proboszcza albo do Caritasu...

                                  Natomiast ja dalej nie rozumiem tzw. bezinteresownej zlosliwosci wobec osob
                                  wrazliwych na potrzeby blizniego, widac ciemna jestem...
                          • darcia73 Re: załamać się można, naprawdę... :((( 25.08.04, 19:34
                            sion2 napisała:


                            >
                            > czy wiesz, że NIE DOSTAJĄ takich pieniędzy jak wymieniłaś? przecież ta pani
                            nie
                            >
                            > pracuje i nie pracowała, jest lekko upośledzona umysłowo, ociężała,
                            ograniczone
                            >

                            wg prawa powinny przyslugiwac, osoba ktorej wspolmazonek odbywa kare
                            pozbawienia wolnosci jest traktowna jako osoba samotnie wychowująca dziecko,
                            przynajmniej w Urzedzie Miejskim w Białymstoku. Wiec moze jak taka dobra jestes
                            podpowiesz tej kobiecie, ze powinna strac sie o dodatkowe pieniadze, ktore wg
                            parwa sie jej należa.

                            Czyzby panie z MOPSU, ktore sie opiekuja ta rodzina nie wskazy pani Ani, ze
                            moze sie o cos takiego ubiegac, nie wymaga to ani jednego poprzednio
                            przepracowanego dnia - to swiadczenie rodzinne
                          • woy1 Re: załamać się można, naprawdę... :((( 26.08.04, 03:05

                            sion2 napisała:

                            >
                            > Czy nawet z pomocy bliźniemu należy robić kłótnię?
                            > To oczywiście przypadek, że krytykują tą pomoc dwie protestantki, którym
                            bardzo
                            >
                            > nie przypadło do gustu mnóstwo moich wypowiedzi na inne tematy....


                            Czesc Sion, chcialbym wtracic slowko, prosze nie nazywaj ludzi ktorym chyba
                            brak milosci protestantami, bardzo sie denerwujesz jak przyczepia sie latke
                            katolikom. Mam propozycje nazwij ich lepiej protestujacymi przeciw Twojej akcji.


                            > Nie wiedziałam - naprawdę!- że można mieć coś przeciw pomocy katolickim
                            > dzieciom! Tego uczył Jezus?

                            " Chocbym mowil jezykami ludzkimi i anielskimi, a milosci bym nie mial, bylbym
                            miedzia dzwieczaca lub cymbalem brzmiacym.
                            I chocbym mial dar prorokowania i znal wszystkie tajemnice i posiadal cala
                            wiedze, i chocbym posiadal pelnie wiary, tak zebym gory przenosil, a milosci
                            bym nie mialbylbym niczym.
                            I chocbym rozdal cale mienie swoje, i chocbym cialo swoje wydal na spalenie, a
                            milosci bym nie mial nic mi to nie pomoze" 1 Kor 13 1-13

                            Polecam ten tekst wszystkim, ktorzy sie uwazaja za chrzescijan, ale w praktyce
                            z tym kiepsciutko.

                            Pozdrawiam Wojteksmile
                            • darcia73 Re: załamać się można, naprawdę... :((( 26.08.04, 08:20
                              A ty Wojtku tez czytaj uwaznie wszytkie posty i nie podlizuj sie Sion, bo
                              kiedysz tez Ci się od niej oberwie.
                              A miłośc bliźniego wyraza się w naszym codziennym życiu i postawach i wyborach
                              jakich dokonujemy, nie koniecznie w takiej akcji, chociaż nie pisze ,ze jestem
                              jej przeciwniczką. Jezeli znasz osobe na codzein, widzisz jak zyje - to mozesz
                              pisac. A sion jak zwykle wszytko podsumowała tak urabiając swoj post, by
                              wyszło, jakie to my ze svistakiem jestesmy wstretne, boo nie chcemy pomoc
                              KATOLICKIM dziecim.
                              Strasznie się tu robi skatolicyzowane towarzystwo wzajemnej adoracji. Sion to
                              mam juz naprawde dosyć. Nie cierpie jej w tym momencie i mam nadzieje, ze dobry
                              Bog pomoże mi i da miłośc blixniego do tej osoby,
                              Zawsze pisze to co mysle, nie owijam w bawełne i nie udaję nikogo kim nie
                              jestem. Szczetrośc przed ludxmi i Bogiem jest wazniejsza niz robienie ze siebie
                              swietoszki.
                              • woy1 Re: załamać się można, naprawdę... :((( 29.08.04, 02:17
                                darcia73 napisała:

                                > A ty Wojtku tez czytaj uwaznie wszytkie posty i nie podlizuj sie Sion, bo
                                > kiedysz tez Ci się od niej oberwie.

                                Ze sion toczylismy juz zaciekle dyskusje wiec wiem cos na ten temat,
                                podlizywac sie nie podlizuje, zawsze ciekawily mnie dziewczyny , ktore wiedza
                                czego chca, a to, ze czasami mamy odmienne poglady ze sion przynajmniej z mojej
                                strony nie wyzwalaja u mnie nienawisci.


                                > A miłośc bliźniego wyraza się w naszym codziennym życiu i postawach i
                                wyborach
                                > jakich dokonujemy, nie koniecznie w takiej akcji, chociaż nie pisze ,ze
                                jestem
                                > jej przeciwniczką. Jezeli znasz osobe na codzein, widzisz jak zyje - to
                                mozesz
                                > pisac. A sion jak zwykle wszytko podsumowała tak urabiając swoj post, by
                                > wyszło, jakie to my ze svistakiem jestesmy wstretne, boo nie chcemy pomoc
                                > KATOLICKIM dziecim.
                                > Strasznie się tu robi skatolicyzowane towarzystwo wzajemnej adoracji. Sion to
                                > mam juz naprawde dosyć. Nie cierpie jej w tym momencie i mam nadzieje, ze
                                dobry
                                >
                                > Bog pomoże mi i da miłośc blixniego do tej osoby,
                                > Zawsze pisze to co mysle, nie owijam w bawełne i nie udaję nikogo kim nie
                                > jestem. Szczetrośc przed ludxmi i Bogiem jest wazniejsza niz robienie ze
                                siebie
                                >
                                > swietoszki.
                                >

                                Droga Darciu, mysle, ze za duzo emocji w tym wszystkim, jezeli bedziemy
                                szanowac osoby ktore nas szanuja i kochac tylko te, ktore nas kochaja to czym
                                bedziemy sie roznic od pogan, oni wlasnie tak czynia.
                                Czy Jezus nie mowil " Jezeli ktos uderzy cie w jeden policzek nadstaw mu
                                drugi", ta zasada sprawdza sie np. w takich sytuacjach. Jezeli denerwuja Cie
                                takie akcje to nie wypowiadaj sie, jezeli ona ma pomoc choc jednej osobie to i
                                tak wiele. Jest napisane, ze z jednego nawroconego grzesznika cale niebo sie
                                raduje, mysmy tez powinni pamietac o jednostkach a nie o masach.

                                Pozdrawiam Wojteksmile
                                • darcia73 Re: załamać się można, naprawdę... :((( 29.08.04, 21:09
                                  Ale Wojtku z Ciebie lizus wink

                                  I jeszcze raz rada - czytaj UWAZNIE wszytskie posty, rownież Sion
                                  a zobaczysz jak pieknie wypływa z postów Kasi duch nienawisci i złości,
                                  podsycony jednym xle zrozumianym przez nią tekstem.
                                  Ona tak samo ja jak musi jeszcze modlic się do Pana o miłosc do swoich
                                  nieprzyjaciół.

                                  A Twoj wywod do mnie był niepotrzebny, gdybym sobie z tego nie zdawała sprawy
                                  nie pisałabym poprzednio:

                                  >Nie cierpie jej w tym momencie i mam nadzieje, ze
                                  >
                                  > dobry
                                  > >
                                  > > Bog pomoże mi i da miłośc blixniego do tej osoby,



                                  Również pozdrawiam smile
                                  • sion2 Re: załamać się można, naprawdę... :((( 29.08.04, 21:22
                                    darcia73 napisała:

                                    > Ale Wojtku z Ciebie lizus wink
                                    >
                                    > I jeszcze raz rada - czytaj UWAZNIE wszytskie posty, rownież Sion
                                    > a zobaczysz jak pieknie wypływa z postów Kasi duch nienawisci i złości,
                                    > podsycony jednym xle zrozumianym przez nią tekstem.


                                    darcia proszę: daj mi spokój
                                    złoszczę się na kłamstwo zawsze
                                    spróbuj odróżnić impulsywność , która jest cechą charakteru od nienawiści,
                                    która jest postawą względem bliźniego
                                    co ty o mnie wiesz, że wmawiasz mi nienawiść? i do kogo?
                                    dlatego, że prostowałam i odkłamywałam teksty o KK? to ma być nienawiść?

                                    dajmy już spokój smile



                                    > Ona tak samo ja jak musi jeszcze modlic się do Pana o miłosc do swoich
                                    > nieprzyjaciół.

                                    ja nie mam tu nieprzyjaciół
                                    a gdyby nawet to miłość względem nieprzyjaciół nie polega na poklepywaniu po
                                    ramieniu i słowach "ok, wszystko z tobą w porządku"
                                    ale jak już wspomniałam nie czuję się tutaj nienawidzona smile

                                    pozdr. kasia
                                    • darcia73 Re: załamać się można, naprawdę... :((( 29.08.04, 22:24
                                      Kasiu a ja o sobie moglabym napisac to samo, tylko zobacz jak się do mnie
                                      odniosłaś nie czytająć dokaldnie tego co napisałam i zarzucajac mi coś czego
                                      nie mialam na mysli
                                      Ale jak napisałas dajmy juz spokoj, to moj ostatni post w tym watku
                                      Nawet nie wiedzialam,ze jestesmy w tej impulsywności tak do siebie podobne wink
              • ania.silenter_exunruzanka Re: ok. dziekuję serdecznie b/t 25.08.04, 12:24
                darcia73 napisała:

                > Fajnie, ze chociaż jednej z nich uda się pomoc ale taka janorazowa pomoc nie
                > wystarczy. Trzeba dążyć do tego by zmienić system pomocy, by dać kobiecie
                pracę
                >
                > i prace jej mężowi jak wyjdzie z wiezienia,

                To chyba jest oczywiste dla kazdego, ze lepiej, zeby ludzie mieli prace i sami
                mogli sie utrzymac. Pracuje w budzetowce, gdzie rozdziela sie pieniadze nas
                wszystkich i oswiadczam Ci, ze nikogo, ale to nikogo z dysponujacych pieniedzmi
                w ogole nie obchodzi czy "normalni" ludzie maja pieniadze czy tez zebrza na
                ulicy. Liczy sie tylko i wylacznie ich kasa i wladza. A ludzie to tylko
                wyborcy. Nie wiem jak mozna byc tak naiwnym i wierzyc politykom. I jesli tacy
                jak my nie pomoga chocby jednemu potrzebujacemu to nikt mu nie pomoze (mam na
                mysli system). A ja bardzo nie lubie sie ogladac na innych.


                Jak wszyscy tak będę myśleli i czekali na pomoc, to
                > nie będzie tych, którzy tej pomocy będę mogli udzielić. Tez mogłabym mieć 5
                > dzieci i niepracowac, ale mnie na to nie stać a mojego syna nie utrzymują
                > podatnicy.

                Z tego samego powodu co dzien pedze do pracy - ja i moj maz, mimo, ze dziecko
                potrzebuje mnie bardzo. Ale opcja, ze ktokolwiek nas utrzymuje nie istnieje i
                nigdy nie istniala.
                pozdrawiam
                • sion2 Re: do miki :) 25.08.04, 14:38

                  Dostałam dzisiaj rano paczkę od Ciebie - dziękuję bardzo
                  wszystko jest bardzo ładne, myślę, że dzieci bedą zachwycone

                  pozdr. Kasia
                  • mika74 Re: do miki :) 25.08.04, 14:48
                    sion2 napisała:

                    >
                    > Dostałam dzisiaj rano paczkę od Ciebie - dziękuję bardzo
                    > wszystko jest bardzo ładne, myślę, że dzieci bedą zachwycone
                    >
                    > pozdr. Kasia

                    Patrz ,jaka szybka ta nasza poczta polska. Fajnie ,że dotarło. Dzieki za
                    przekazanie dalejsmileMam nadzieje ,że dzieciom się spodoba ,choc nie miałam za
                    duzo czasu na wybieranie. Następnym(!!!!) razem bardziej sie postaramsmile)))
          • woy1 Re: ok. dziekuję serdecznie b/t 26.08.04, 02:42
            svistak napisała:

            > to caritas tam nie dziala? a ksiadz proboszcz sie dorzuci? jesli lubisz
            > organizowac akcje to moge ci dostarczyc okolo setki adresow takich rodzin ze
            > swego podworka smile
            > z powazaniem
            > s.

            Nie jest dobrym argumentem, ze jezeli nie moge zrobic wszystkiego to lepiej nie
            robic nic.

            " Cokolwiek zrobicie najmniejszemu z mych braci mnie to uczynicie"

            Pozdrawiamsmile
    • malomi wizyta u pani Ani 24.08.04, 13:41
      Pierwsze rzeczy zostały zawiezione. Weszłam tam obładowana jak święty Mikołaj.
      poznałam panią Anię i namłodszego szkraba, 2-letni spał w łóżeczku.
      Rzeczywiście, dom i mieszkanie w którym mieszkają jest w opłakanym stanie.
      Przedwojenna, rozsypująca się kamienica. Verdana zaopatrzyła mnie nawet w
      prześliczny rowerek, który pewnie zrobi furorę.
      • sion2 Re: baaaardzo dziękuję.... :)))) 24.08.04, 14:20
        malomi napisała:

        > Pierwsze rzeczy zostały zawiezione. Weszłam tam obładowana jak święty
        Mikołaj.
        > poznałam panią Anię i namłodszego szkraba, 2-letni spał w łóżeczku.
        > Rzeczywiście, dom i mieszkanie w którym mieszkają jest w opłakanym stanie.
        > Przedwojenna, rozsypująca się kamienica. Verdana zaopatrzyła mnie nawet w
        > prześliczny rowerek, który pewnie zrobi furorę.


        Bardzo się cieszę, że się udało ci dotrzec do nich.
        Ja będę w czw lub pt, bo poczekam trochę na paczuszki.
        Dziękuję.
        Kasia
    • sion2 Re: malomi i mamalgosia 24.08.04, 15:48

      starsze już dotarły i są wniebowzięte - relacja p. Ani.
      Tylko sie kłoca o rowerek, ale cóż będą musiały się dzielić...

      Dziękuję jeszcze raz!

      mamalgosia: dotarło, zajrzyj na priv.
      Dziękuję!
    • sion2 Re: kolejna paczka :) 24.08.04, 16:17

      doszły właśnie zeszyty: są śliczne i idealnie pasują kolorystycznie do okładek
      przysłanych przez kogoś innego...

      szkoda, że jak my byłyśmy małe to przybory szkolne były takie szare i bure...
      teraz dzieciaki mają fajnie!
      dzieki.
      Kasia
      • woy1 do sion 26.08.04, 03:18
        Czesc sion,

        Pozdrawiam i jestem calym sercem z Wami, mimo tego, ze niekatolik smile))))

        Mam nadzieje, ze zartowalas z ta nienawiscia.
        Chetnie Wam pomoge, prosze tylko o wskazowki, jest tylko mala niedogodnosc bo
        obecnie przebywam na czarnym ladzie. Jezeli masz jakis pomysl to smialo pisz,
        albo na forum albo na gazete.

        Powodzeniasmile

        ps: jezeli my chrzescijanie nie bedziemy swiatlem dla innych ludzi to kto w
        takim razie ma byc?
        • ania.silenter_exunruzanka do Woy 26.08.04, 09:03
          woy1 napisał:
          >
          > Pozdrawiam i jestem calym sercem z Wami, mimo tego, ze niekatolik smile))))
          >

          Moj maz tez nie jest katolikiem, a wsparl te akcje. Chce wyraznie napisac, ze
          gdyby mi nie pozwolil pomoc dzieciom pani Ani (jako zywo, nawet nie pomyslalam,
          czy sa katolikami, jest mi to najzupelniej obojetne, po prostu sa bliznimi w
          potrzebie) to bym tego nie zrobila. To on mi powiedzial, ze jest pewnien, ze
          caritas im pomaga, ale to NAS nie zwalnia z obowiazku pomocy.
          Woy, tu nie chodzi tylko o pomoc materialna, ja teraz "wydalam sie z kasy",
          wiec modle sie za nich (mysle, ze to tez jest baaardzo wazne).

          > Mam nadzieje, ze zartowalas z ta nienawiscia.

          Jak to slowo wogole moglo sie pojawic na tym forum w tym kontekscie, w ktorym
          sie pojawilosad((.

          >
          > ps: jezeli my chrzescijanie nie bedziemy swiatlem dla innych ludzi to kto w
          > takim razie ma byc?

          No, wlasnie - kto?
          pozdrawiam
          • marzek2 Re: do Woy od marzek 26.08.04, 09:15
            Woy, skoro nie jesteś katolikiem (ja też nie), to czy nie było Ci głupio,
            czytając to, co napisała svistak? Mnie trochę tak... Pewnie słyszałeś o słynnym
            niedawno wśród młodzieży protestanckiej haśle WWJD (What would Jesus do?),
            obecnym na bransoletkach, koszulkach itp... No właśnie, WWJD, czy napisałby coś
            takiego?
            • woy1 Re: do Woy od marzek 29.08.04, 02:01
              marzek2 napisała:

              > Woy, skoro nie jesteś katolikiem (ja też nie), to czy nie było Ci głupio,
              > czytając to, co napisała svistak? Mnie trochę tak... Pewnie słyszałeś o
              słynnym
              > niedawno wśród młodzieży protestanckiej haśle WWJD (What would Jesus do?),
              > obecnym na bransoletkach, koszulkach itp... No właśnie, WWJD, czy napisałby
              coś
              > takiego?

              Jasne, ze mi bylo glupio, jest mi wstyd za te wszystkie rzeczy o ktorych sie
              dowiedzialem na forum, np. o broszurkach antykatolickich itp.
              Jedna rzecza to dyskusja na tematy teologiczne a inna rzecza to propaganda.
              Oczywiscie nie lubie tez stwierdzen typu to jest propaganda protestancka jako
              argument w dyskusji.

              No ale zostawmy juz te tematy, to nie ten temat i nie to miejsce.

              Pozdrawiam Wojtek
              • philosophus Re: do Woy od marzek 01.09.04, 23:25
                Caritas to miłość, określony rodzaj miłości
                - miłość bratnia, podnosząca, wspierająca,
                akceptująca. Do takiej miłości-pomocy
                względem wszystkich potrzebujących, ubogich
                i słabych - bez oglądania się na rasę, wyznanie,
                narodowość czy stopień winy - wzywa
                i uzdalnia chrześcijan Jezus Chrystus.

                Miłość tak pojęta nie może nie stawiać
                wspieranemu nieodzownych wymagań,
                a nierzadko też obyć się bez profesjonalnych
                umiejętności. Jednak pierwsze w kolejności
                i hierarchii pozostaje proste otwarcie
                na zgnębioną siostrę lub brata.

                To jest caritas Kościoła w najistotniejszym
                sensie i ona jest racją bytu organizacji,
                której na imię CARITAS.

                Nie wstydź się za innych, lecz wstydź się za siebie. Dlaczego nikt z tego
                przewspaniałego grona nie zapytał o to, co miała svistak na myśli?

                WWJD? TTBOMK et ait illi propter hunc sermonem vade exiit daemonium de filia
                tua. THX1.0E6. LOLAK. EOT.

                Po raz kolejny ktos rozpętuje wojnę o dwa słowa... dziwne, że to ta sama osoba.

                Z Bożym błogosławieństwem dla Was wszystkich... Ph.
        • sion2 Re: do woy :)) 26.08.04, 16:47
          woy1 napisał:

          > Czesc sion,
          >
          > Pozdrawiam i jestem calym sercem z Wami, mimo tego, ze niekatolik smile))))
          >
          > Mam nadzieje, ze zartowalas z ta nienawiscia.

          kurcze co się porabało, ja chyba nie pisałam tu o nienawiści, tylko mnie darcia
          zarzuciła nienawiść do protestantów
          nieważne, naprawdę
          wszyscy jesteśmy przewrazliwieni smile


          > Chetnie Wam pomoge, prosze tylko o wskazowki, jest tylko mala niedogodnosc
          bo
          > obecnie przebywam na czarnym ladzie. Jezeli masz jakis pomysl to smialo pisz,
          > albo na forum albo na gazete.
          >

          na czarnym lądzie? no, nieźle
          to już rozumiem dlaczego piszesz zawsze w srodku nocy - jesteś w innej strefie
          czasowej smile

          Dzięki Bogu i ludziom, p. Ania otrzyma dużą pomoc
          ponieważ ma już papiery do wypełnienia na otrzymanie dodatkowych pieniędzy jako
          samotna matka to sądzimy, że w ciągu kilku tyg. jej sytuacja się poprawi,
          będzie to zależało od szybkosci rozpatrzenia wniosku
          ale w tej chwili jest dramatycznie
          szkoda tylko, ze musi mieszkać z tymi dziećmi w tak potwornych warunkach
          na poczatku az mi się wierzyć nie chciało, ze sa jeszcze w Polsce miasta (no bo
          wieś to by moze mozna było zrozumieć...), gdzie mieszkania nie mają bieżacej
          wody ani kibelka... zgroza!

          pozdrawiam kasia
        • svistak Re: ??????????????????????????? 03.09.04, 17:24
          marzek2 napisała:

          > Adzia, sion napisała, że nie może uwierzyć, że protestant nie pomoże
          katolikowi
          > ,
          > po dziwnym poście svistaka...

          post zawieral kilka prostych pytan na ktore nie dostalam odpowiedzi. NIE bylo
          tam nic nt. wyznan. Byla natomiast wzmianka nt. wielu innych potzrebujacych
          pomocy w moim otoczeniu.
          sion (jak zwykle?) pzreinterpretowala, a reszta poszla za nia.
          I to jest wlasnie dziwne ze nikogo to nie dziwi sad
          s.
          • darcia73 Re: ??????????????????????????? 04.09.04, 19:52
            svistak napisała:

            > marzek2 napisała:
            >
            > > Adzia, sion napisała, że nie może uwierzyć, że protestant nie pomoże
            > katolikowi
            > > ,
            > > po dziwnym poście svistaka...
            >
            > post zawieral kilka prostych pytan na ktore nie dostalam odpowiedzi. NIE bylo
            > tam nic nt. wyznan. Byla natomiast wzmianka nt. wielu innych potzrebujacych
            > pomocy w moim otoczeniu.
            > sion (jak zwykle?) pzreinterpretowala, a reszta poszla za nia.
            > I to jest wlasnie dziwne ze nikogo to nie dziwi sad
            > s.


            svistak mnie zdziwiła ta nagonka na Ciebie, ale poczytaj sobie wyżej jak mi się
            dostało...
    • mader1 Re: Zróbmy akcję - potrzebna pomoc :)))) 01.09.04, 09:24
      Jstem pod wrazeniem. Jedna akcja, a tyle fajnych rzeczy sie wydarzylo, nie
      waham sie - dobro z niej wynikle, jest duzo wieksze niz wartosc tych
      przedmiotow. Darcia zaimponowala mi swoim szczerym wyznaniem. Przetoczyla sie
      dyskusja. To jak warsztaty smile)) pomocowe.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka