Witam
Moja półtoraroczna córeczka miała niedawno rotawirusa (była w
szpitalu na kroplówkach).
Dzisiaj wychodzi do domu i zastanawia mnie jedno, mała wogóle nie
chce pić ani mleka ani innych płynów (wypija może ze 100ml mleka na
dobę).
Jest na diecie i je bułeczki, chrupki, ziemniaki - generalnie nie ma
problemów z jedzeniem - tylko to nieszczęsne picie.
Lekarka mówi, żeby sie nie martwić bo jak wróci do domu to zacznie
sama pić a jej stan obecnie jest dobry.
Teraz nie wiem co o tym myśleć czy to że miała kroplówki mogło
całkowicie wystarczyć do nawodnienia organizmu czy może ma to raczej
podłoże psychiczne (córka często wymiotowała i może to właśnie
spowodowało niechęć do płynów - podczas wymiotów nie bardzo
wiedziała co się dzieje i była zaniepokojona).
Jak nakłonić córkę do picia czegokolwiek tak aby sie nie odwodniła? -
nie chce z nią wracać do szpitala na kroplówki

(
Pozdrawiam