Dodaj do ulubionych

koszmarne noce

07.01.08, 13:43
moja córka skonczyła póltora roku.Od ok.tygodnia noce stały sie
koszmarem:mała strasznie sie wierci, rozkopuje, postekuje.Jej
łózeczko stoi blisko mojego łóżka-przykrywam ją, sprawdzam,jak sie
przebudzi nuce kołysankę,podaje smoczka,Kładę spąć małą ok
21,"przesypia"do ok.8.30.Córka ma 11 i kawałek ząbka-to chyba
niewiele jak na ten wiek,moze to przez ząbkowanie tak kiepsko sypia?
Obserwuj wątek
    • hiacynta07 Re: koszmarne noce 09.01.08, 15:59

      Nasz synek zaczal lepiej sypiać, gdy w końcu przestawiłam łóżeczko
      do jego pokoiku. Był zachwycony tym pomysłem (miał 14 m-cy), biegał
      w kółko po pokoiku i sam właził do łożeczka.
      Paradoksalnie noce uspoiły się własnie od tych przenosin. Może nie
      reaguję na jego kazde westchnięcie przez sen i każde wiercenie się?
      na pewno, ale fakt faktem nie płacze już po nocach, nie postękuje i
      nie wybudza się (wstawałam srednio 10-12 razy per noc! masakra).
      Ząbkowaliśmy póżno, 1 ząbek dopiero na pierwsze urodziny. Cały czas
      jeszcze ząbkuje smile
      Ze swojej strony polecam zatem przestawić łóżko malutkiej do jej
      pokoiku, aby miala wreszcie swoją własną przestrzeń i poczuła, ze tu
      jest jej mały 'grajdołek' wink
      pozdrowionka
      • ejka.pe Re: koszmarne noce 09.01.08, 16:14
        Zgadzam się z hiacyntą. Własne łóżeczko, własny pokoik, smoczek - po
        co potrzebny dziecku, które ma 1,5 roku? - chyba
        należałoby "odsmoczyc", i przede wszystkim - nie latac na każde
        jęknięcie i westchnięcie. Powinno pomóc, powodzenia!
        • amagda1 Re: koszmarne noce 09.01.08, 18:15
          podobnie uważam, że dziecko powinno mnieć własny kąt - o ile są ku
          temu warunki. dzieci często się wiercą, stękają, rozkopują (my
          kupiliśmy śpiworek, co rozwiązało problem) w nocy. nie należy
          reagować na każdy ruch dziecka, bo ono się przyzwyczaja i uczy, że
          tak zdobywa uwagę mamy. wiem to, bo sama popełniłam taki błąd i
          potem cierpniałam.
          proponuję dać dziecku szansę na "samowyciszenie". musi się tego
          nauczyć. wsawaj do córeczki, gdy zacznie płakać lub Cię wołać smile
          mam nadzieję, że pomogłam smile
          • alexandrabrown Re: koszmarne noce 09.01.08, 23:16
            moja mala 11 stycznia skonczy rok.Ma swoj kat,jedna mimo to budzi
            sie w nocy caly czas,ja i maz jestesmy wykonczeni!!!myslalam,ze to
            moze byc zabkowanie,bo malej przebily sie dopiero dwie gorne jedynki
            (taki prezencik na swieta mielismysmile))nie wiem ju sama dlaczego tak
            sie dzieje z tymjej spaniem.zasypia bez problemu po wieczornym
            mleczku i myciu zabkow,koszmar zaczyna sie po 22,czasem
            po24.malenstwo zaczyna sie wiercic i pojekiwac(na co nie reagujemy)a
            po moze pol godzinki mala sie budzi i placze.jedno z nas musi ja
            uspac i jest okay do 3-4nad ranem gdzie jest znowu ryk!!!i znowu
            usypianiesad((myslalam,ze moze jest glodna i dalam jej butelke,ale
            nie chciala(i dobrze!!!bo juz z kubeczka pije ladniesmile))bardzo
            prosze o rady,moze ktoras z was przechodzila przez to samo!!!dodam
            jeszcze,ze zawsze zanim pojdziemy spac,smarujemy dziaselka
            zelem,zeby lepiej sie malutkiej spalosmilei dalej koszmar...
            • gdzie-idziesz Re: koszmarne noce 10.01.08, 11:31
              Jakbym czytała o swojej małej. Ona ma 13 miesięcy i budzi się
              podobnie jak Twoja. Też nie chce jeść, teś problem jest żeby ją
              uśpić w nocy a wieczorem zasypia bez problemu. Kładziemy ją spać o
              20. Pierwsza pobudka o 21, potem o 23, potem czasem o 1, 3 i 6 rano.
              Tyle że nie pojękuje tulko odrazu koncert na całego. Wynieśliśmy się
              z pokoju, pościeliłam jej kołderkę na materac, żeby miała miękko, w
              dzień ma otwarte łóżeczko żeby się do niego przyzwyczajać. Tyle to
              tylko pomogło, że coraz rzadziej budzi się o 21 i o 1 w nocy.
              Pozostałe pobudki zostałysad Jeśli coś Ci wpadnie do głowy to daj
              znać, błagamsmile) Próbowałam viburkol, melisę, spanie w wychłodzonym ,
              bardzo nagrzanym pokoju, z nami w łóżku, samej w pokoju. Wszystko na
              nic. Jedyne co trochę pomaga to wałek zrobiony z koca i ułożony
              dookoła głowy dziecka. Pomniejsza on łóżeczko i oganicza ruchliwość
              dziecka. Przynajmniej odpadają pobudki spowodowane wciśnięciem się w
              jakiś kąt czy niewygodną pozycją.
              Pozdrawiam
              • alexandrabrown Re: koszmarne noce 10.01.08, 13:31
                widze,ze nie jestem z tym problemem sama.moja chodzi spac miedzy 19-
                20(spi tylko raz w dzien,bo jak pozwole na wiecej to nie chce mi
                potem spac do 22!!!)dzis w nocy obudzila sie tylko 2 razy,wiec mamy
                nadzieje,ze zmierzamy w dobrym kierunku.obudzila sie po 23,ale
                zasnela sama w lozeczku(nie mam pojecia jakim cudem maz tego
                dokonal) po 3 mala obudzila sie ,wiec podalismy jej wody i dalej
                spala do 6,gdzie juz wypila mleczko i wstala po 7 na
                sniadanko.kombinujemy jak mozemy,zeby nasza gwiazdeczka spala cala
                noc.co smieszne,po urodzeniu do ok 4 miesiaca zycia spala od 19-7
                bez pobudek,wiec moze to tak,ze by nie bylo nam za
                latwosmile).pozostaje tez nadzieja,ze to po prostu minie z wiekiemsmile)
                pozdrowionka
    • kala5 Re: koszmarne noce 10.01.08, 16:45
      moja malutka jak skończyła dwa miesiące zaczęła przesypiać do 5-6
      rano(i długo jej tak zostało) a wcześniej budziła się tylko na
      karmienia. problem pojawił się ok 10-tego miesiąca, gdy zaczęła się
      jesień i mała ciągle się odkrywała i budziła (nawet co pół godziny).
      Gdy miałam już dosyć i byłam wykończona nieprzespanymi nocami
      kupiłam śpiworek do spania i problem minął prawie całkowicie. teraz
      malutka budzi się najwyżej raz czy dwa na chwilkę i zasypia albo
      sama albo po podaniu smoczka.

      czasem podaję smoczek gdy mała zaczyna się mocno kręcić bo wtedy się
      uspokaja i nie budzi.( ma 14 m )

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka