chodzi mi o kanapki

Nie zależnie od pory dnia kanapek rzadnych nie chce,
sucha bułka/kromka-nie ma problemu, chodzi i mamle, a jak tylko dam kawałek
szynki, sera czy czymś posmaruje to wyrzuca i pozostaje przy opcji suchy
chleb/bułka ew gdy nie da się zdjąć wogóle nie je. Jak pokroje na malutkie
kawałki to samo, jak wepchne do środka bułki, żeby nie widziała-zawsze wywęszy
choćby najmniejszy kawałeczek

No wielkie babsko jest a tak wybrzydza.
Jajecznicy troszeczke zje od świeta...kulki z mlekiem-jak już widzi co robie
to macha głową, że nie i koniec... Już nie raz mówie-dopuki nie zjesz nie
dostaniesz nic innego, ale qrde ona potrafi tak pół dnia, ani się nie upomni o
jedzenie, a przecież nie zależy mi, żeby dziecko głodne chodziło. Dodam, że
zawsze staramy się jeść razem, ale to nie znmienia sytuacji, albo chce albo
jej nie pasuje, ryk, płacz i koniec. Co wasze dzieciaki jedzą np. na śniadania
co by moglo mojej królewnie przypasić?