Dodaj do ulubionych

miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy

17.09.09, 17:39
Witajcie

Słyszałam ostatnio o fajnej inicatywie: w ramach kampanii "Odmienny
stan - odmienne traktowanie" prowadzony jest ranking miejsc
przyjanych przyszlej mamie. Do końca września można zgłaszać
kandydatury miejsc, w których kobieta w ciąży jest traktowana w
szczególny sposób. Ja sama zgłosiłam sklep w pobliżu mojego domu w
którym co prawda nie ma kas pierwszeństwa, ale kasjerki są tak miłe
i pomocne, że nie zdarzyło się, abym stała w kolejce do kasy dłużej
niż 5 minut. Zachęcam do zgłaszania takich miejsc! Szczególy na
stronie akcji www.odmiennystan.pl
pozdarwiam
Alina
Obserwuj wątek
    • hanalui Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 17.09.09, 19:27
      animka4 napisała:
      > Ja sama zgłosiłam sklep w pobliżu mojego domu w
      > którym co prawda nie ma kas pierwszeństwa, ale kasjerki są tak
      miłe
      > i pomocne.

      To trzeba byc az w ciazy by sobie zasluzyc na mile i pomocne
      kasjerki??? surprised????

      Ta kampania to w ogole jakis kosmos. Robi z ciezarnych kaleki i
      jakies cudaki ktorym trzeba schodzic z drogi i omijac szerokim
      lukiem. Niesie jak dla mnie wiecej zlego niz dobrego. CIezarne robia
      sie chamskie, agresywne i roszczeniowe no bo brzuch...a
      spoleczenstwo coraz bardziej zaczyna nie cierpiec uprzywilejowanej
      grupy i miec ja gdzies. Agresja rodzi kolejna agresjie i finalnie
      konczy sie to fiaskiem.
      Nie lepiej byloby zrobic kampanie na temat zauwazania osob
      potrzebujecych wokol nas i bycia pomocnymi dla tej grupy. I wtedy
      juz niekoniecznie musi chodzic o ciezarne tylko, ale rowniez o osboy
      starsze, matki z dziecmi, dzieciaki, staruszki, niepelnosprawnych
      czy chorych.
      • 18_lipcowa1 Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 17.09.09, 19:33
        ja tez nie bardzo wiem jakie to mialyby byc miejsca i jakie warunki
        spelniac?

        bo jesli ja sobie zamarzylam latac po sklepach z brzuchem w 9 mies
        ciazy to przeciez moja sprawa no nie? i ja nic nie oczekuje od ludzi.
        w przychodniach mozna przeciez posiedziec, sa krzesla.

        ja nie wiem, cala ciaze nie bylam roszczeniowa i nic zlego mnie nie
        spotkalo, moze fajnie by bylo zeby ciezarne tez byly
        przyjazne?????????
      • kropkacom Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 17.09.09, 20:05
        > Nie lepiej byloby zrobic kampanie na temat zauwazania osob
        > potrzebujecych wokol nas i bycia pomocnymi dla tej grupy.

        Gdyby można liczyć na empatie ludzi, ich kulturę to pewnie nikomu żadne kampanie
        nie przyszły by do głowy. A tak jest jak jest ... A to że w kimś czyiś przywilej
        budzi agresje jest kolejnym chorym zjawiskiem. Co do roszczeniowości, hasło
        ukochane przez osoby mające innych gdzieś (czyt. nie bardzo empatycznych)
        zazwyczaj poza wszelkimi przywilejami. smile
        • hanalui Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 17.09.09, 20:37
          kropkacom napisała:
          > A to że w kimś czyiś przywilej
          > budzi agresje jest kolejnym chorym zjawiskiem.

          Serio surprised??? CHorym??? Sprobuj kupowac tylko jednemu ze swych dzieci
          zabawki czy prezenty. Zobaczysz czy to drugie bedzie szczesliwe smile
          I rozumiem ze bylabys niesamowicie szczesliwa kiedy twoj szef
          dawalby premie tylko blondynkom 170 cm o wymiarach 80-60-80 bo
          mialby taka fantazje. I w ogole by cie to nie wkurzalo i uwazalabys
          ze to sprawiedliwe smile

          > Co do roszczeniowości, hasło
          > ukochane przez osoby mające innych gdzieś (czyt. nie bardzo
          empatycznych)
          > zazwyczaj poza wszelkimi przywilejami. smile

          Tiaaaaa.....skoro w to wierzysz...
          Mam to szczescie zyc w spoleczenstwie gdzie ciezarne, matki z
          dziecmi czy staruszki nie sa grupa uprzywilejowana, nie ma dla nich
          kas pierwszenstwa, przepuszczania w kolejkach w sklepach, u
          lekarza...i zdziwilaby sie jak ludzie sa mili i pomocni smile
          • kropkacom Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 17.09.09, 21:46
            > Serio surprised??? CHorym??? Sprobuj kupowac tylko jednemu ze swych dzieci
            > zabawki czy prezenty. Zobaczysz czy to drugie bedzie szczesliwe smile
            > I rozumiem ze bylabys niesamowicie szczesliwa kiedy twoj szef
            > dawalby premie tylko blondynkom 170 cm o wymiarach 80-60-80 bo
            > mialby taka fantazje. I w ogole by cie to nie wkurzalo i uwazalabys
            > ze to sprawiedliwe smile

            hanalui, nie wszystkie sytuacje są na tyle tożsame żeby bawić się z taką
            dowolnością w porównania. Rozmowa z Tobą skończy się tysiącami wykrzyknikami i
            "kochanieńkimi". Także powiedziałam co chciałam. Dobranoc.
    • wieczna-gosia Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 17.09.09, 19:39
      jak bylam w ciazy w Bieszczadzkim schronisku i byl ogonek do kibla to
      na haslo "przepraszam, ale ja w ciazy jestem i ja muuuusze" panowie
      mnie przepuszczali do meskiego nawet- normalnie chyba ich zglosze smile
      • ledzeppelin3 Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 17.09.09, 20:43
        Dawałam 10 na 10, że emamunie pomysł wykpią i wyśmieją
        Takie Boby-Budownicze, co to "ciąża to nie choroba", hehe
        Dlatego Polska nigdy nie będzie fajnym miejscem dla kobiet
        Bo Polskie kobiety będą wnosić ten wózek z dzieciakiem na 5 piętro i mówić "a co
        to dla mnie!"
        A jak misiowi mężusiowi zachce się na ryby albo na motory jak pani będzie w
        9-tym miesiącu ciąży, to powiedzą "Jeź, ja się do szpitala sama zawiozę"
        A jak która nago zatańczy na rurze, bo ma taki kaprys, to ją nazwą dziwką, bo
        jak to panie, goła i na rurze

        Ale jak która chce być inna, niż one, to zadziobią
        Ech, te polskie baby
        • 18_lipcowa1 Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 17.09.09, 21:27
          bez przesady
          od slania mi drogi rozami mam meza
          inni nie musza przynajmniej nie oczekuje
        • 18_lipcowa1 Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 17.09.09, 21:29

          > Dlatego Polska nigdy nie będzie fajnym miejscem dla kobiet
          > Bo Polskie kobiety będą wnosić ten wózek z dzieciakiem na 5 piętro
          i mówić "a c
          > o
          > to dla mnie!"




          A wyobraz sobie ze przyklady to akurat z Angielek biore a nie z
          polskich silaczek

          >
        • hanalui Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 17.09.09, 21:39
          ledzeppelin3 napisała:
          > Dlatego Polska nigdy nie będzie fajnym miejscem dla kobiet

          Zapraszam do mnie. Tylko ostrzegam ze kasy pierwszenstwa nie
          uswiadczysz, w kolejkach same baby z dziecmi, baby w ciazy, rodziny
          z dziecmi. W kolejce do autobusu moze sie okazac ze kierowca ci
          trzasnie dzwiami przed nosem bo juz wiecej miejsc nie ma, albo kaze
          ci zlozyc wozek bo inaczej nie wpusci i malo go bedze obchodzic ze
          twoje koromyslo polskie sie nie sklada 1 reka. W kolejce do lekarza
          nawet w ciazy moze sie okazac ze przed toba jest 20 ciezarnych w
          potrzebie, a u lekarza ogolnego bedziesz musiala pokornie w
          kolejeczce miedzy smarkajacymi i prychajacymi siedziec big_grin
          A...i zapomnialam...lekarze na ciaze zwolnien nie daja smile
          • kropkacom Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 17.09.09, 21:50
            > W kolejce do autobusu moze sie okazac ze kierowca ci
            > trzasnie dzwiami przed nosem bo juz wiecej miejsc nie ma, albo kaze
            > ci zlozyc wozek bo inaczej nie wpusci i malo go bedze obchodzic ze
            > twoje koromyslo polskie sie nie sklada 1 reka. W kolejce do lekarza
            > nawet w ciazy moze sie okazac ze przed toba jest 20 ciezarnych w
            > potrzebie, a u lekarza ogolnego bedziesz musiala pokornie w

            A wyżej pisałaś że wszyscy są mili i pomocni. To jak jest?
            • hanalui Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 17.09.09, 22:22
              kropkacom napisała:
              > A wyżej pisałaś że wszyscy są mili i pomocni. To jak jest?

              NO i???
              Mili i pomocni co nie znaczy ze jesli jest kolejka to ktos w tej
              kolejce jest najpierwszy tylko dlatego ze jest matka z dzieckiem.
              Jak dla mnie nie wyklucza to bycia milym i uprzejmym. Chetnie ci
              pomoga wniesc wozek do autobusu, nawet go ustawic w miejscu dla
              zlozonych wozkow, ale to nie znaczy ze maja ci z drogi schodzic bo
              ty nie chcesz swojego wozka skladac. Kierowca tez chetnie na ciebie
              poczeka, mile sie bedzie usmiechac, nawet ci wyjdzie pomoc, ale jak
              nie ma miejsca w autobusie to ze wzgledu na bezpieczenstwo nie
              zabierze ani kaleki, ani matki z dzieckiem ani zdrowej osoby bo ma
              przepisy ktorych musi przestrzegac. Ciezko to tak zrozumiec???
              I u lekarza podobnie...chorzy sa rowni sobie bez wzgledu czy to
              matka z dzieckiem, student czy babcia. Kolejka jest kolejka i tyle.
              Widzisz...mylisz pojecia...mili i pomocni nie znaczy ze beda wlazic
              do d...bez wazeliny, ustepowac i schodzic z drogi, slac dywany pod
              nogi. Mili i pomoci to znaczy ze beda cie traktowac na rowni z
              kazdym innym i chetnie przepuszca w kolejce faceta z jednym piwem,
              jesli zauwaza ze tam stoi, ustapia miejsca studentowi ze zlamana
              noga, pomoga 40 latce wniesc walize do pociagu, zaiteresuja sie
              czemu ktos zaslabl na ulicy mimo ze ma 25 lat, przyniosa wody i
              zamowia taksowke.
              • kropkacom Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 17.09.09, 22:38
                > Mili i pomocni co nie znaczy ze jesli jest kolejka to ktos w tej
                > kolejce jest najpierwszy tylko dlatego ze jest matka z dzieckiem.
                > Jak dla mnie nie wyklucza to bycia milym i uprzejmym.

                Strasznie miły opis:
                > trzasnie dzwiami przed nosem bo juz wiecej miejsc nie ma, albo kaze
                > ci zlozyc wozek bo inaczej nie wpusci i malo go bedze obchodzic ze
                > twoje koromyslo polskie sie nie sklada 1 reka.

                Przywileje nie są od tego żeby być miłym tylko dla jednych wybranych. Są dlatego że wiekszość społeczeństwa generalnie myśli tylko o sobie i taka oczywistość jak ustąpienie babce w zaawansowanej ciąży miejsca nie przyjdzie do głowy. Owszem może w Irlandii wystarczy poprosić bo w Polsce trzeba się często osłonić dodatkowo tym okropnym "należy mi się".

                > Widzisz...mylisz pojecia...mili i pomocni nie znaczy ze beda wlazic
                > do d...bez wazeliny, ustepowac i schodzic z drogi, slac dywany pod
                > nogi. Mili i pomoci to znaczy ze beda cie traktowac na rowni z
                > kazdym innym i chetnie przepuszca w kolejce faceta z jednym piwem,
                > jesli zauwaza ze tam stoi, ustapia miejsca studentowi ze zlamana
                > noga, pomoga 40 latce wniesc walize do pociagu, zaiteresuja sie
                > czemu ktos zaslabl na ulicy mimo ze ma 25 lat, przyniosa wody i
                > zamowia taksowke.
                • hanalui Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 17.09.09, 23:00
                  kropkacom napisała:
                  > Strasznie miły opis:
                  > > trzasnie dzwiami przed nosem bo juz wiecej miejsc nie ma, albo
                  kaze
                  > > ci zlozyc wozek bo inaczej nie wpusci i malo go bedze obchodzic
                  ze
                  > > twoje koromyslo polskie sie nie sklada 1 reka.

                  A co proponujesz???
                  Miejsca nie ma, kierowca nie moze cie zabrac bo przepisy mu nie
                  pozwalaja.
                  Jak dla mnie trzaska dzwiami i odjezdza. Ja nie mam pretensji bo
                  wykonuje swoja prace i ma obowiazek dbac o wszystkich pasazerow, a
                  nie tylko o matule ktora zostanie niezabrana.
                  Co proponujesz jak matula nie chce zlozyc wozka, bo nie, bo trudno,
                  bo dziecko male?
                  Kierowca ma dbac o przepisy dotyczace bezpieczenstwa i przestrzegac
                  ich, a skoro matula ma to gdzies...to jej niestety problem, ze mysli
                  tylko o sobie, a nie o bezpieczenstwie pasazerow i autobusie w
                  ktorym przepisy zezwalaja na przewoz tylko 1 rozlozonego wozka.

                  > Przywileje nie są od tego żeby być miłym tylko dla jednych
                  wybranych. Są dlateg
                  > o że wiekszość społeczeństwa generalnie myśli tylko o sobie i taka
                  oczywistość
                  > jak ustąpienie babce w zaawansowanej ciąży miejsca nie przyjdzie
                  do głowy.


                  Wyltumacz mi wiec po co ci przywileje ktorych przestrzeganie musisz
                  drapac pazurami i jeszcze slyszec durne komentarze za soba. Widzisz,
                  u mnie przywiji nie ma i ludzie sobie jakos bez nich radza i sa mili
                  i uprzejmi.
                  Moe to wiec kwestia wychowania...nie lubic ludzi z przwilejami i
                  robic im wszystko by utrudnic zycie big_grin

                  > Owsz
                  > em może w Irlandii wystarczy poprosić bo w Polsce trzeba się
                  często osłonić dod
                  > atkowo tym okropnym "należy mi się".

                  NO widzisz...a tu sie nic nie nalezy...i jesli ktos prosi to jest
                  naprawde
                  w potrzebie, a nie ma widzimisie szybszego skonczenia
                  zakupow. To zwyczajnie dziala w 2 strony.
                • hanalui Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 17.09.09, 23:10
                  kropkacom napisała:
                  > Są dlateg
                  > o że wiekszość społeczeństwa generalnie myśli tylko o sobie

                  Wiesz...ja nieczesto jezdze do PL. Ostatnio bylam po 4 latach nie
                  bycia. I naprawde spotkalam tylu milych i uprzejmych ludzi, a bylam
                  baba z wozkiem i spylajacym 2 latkiem. Nikt mi nigdy niczego
                  burkliwego nie powiedzial (za wyjatkiem baby co sprawdzala
                  paszporty, ale ta rozumiem....chciala byc Bardzo Wazna wink). Ludzie
                  sami zaczepiali czy nie pomoc, wrecz byli namolni i nachalni z ta
                  uprzejmoscia. Panie w sklepach zabawialy mi rozdarte dziecko, dawaly
                  baloniki by go zajac...tylko ze ja z przywilejow ie
                  korzystalam...nie mialam nawet czasu u nich myslec bo jestem
                  przyzwyczajona do radzenia sobie i zycia bez nich. big_grin
          • 18_lipcowa1 Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 17.09.09, 22:00

            Ty zdaje sie w Irlandii mieszkasz,prawda?
            W UK to samo.
            I te ciezarne i te matki jakos zyja i sie nie przewracaja z
            wycienczenia w tych kolejkach do kas i w przychodniach.
          • ledzeppelin3 Hanalui 18.09.09, 16:23
            Ultrakatolicka Irlandia sama niedawno wyszła z gumiaków, dlatego Ty ze swoja
            polską głową w ultrkatolicko-patriarchalnej Irladnii jestes całkowicie
            usprawiedliwiona.
            • jamesonwhiskey Re: Hanalui 18.09.09, 16:54
              > Ultrakatolicka Irlandia sama niedawno wyszła z gumiaków,

              w takim razie polska stoi jeszcze w gumofilcach uwalanych obornikiem
              • ledzeppelin3 Re: Hanalui 18.09.09, 20:49
                > w takim razie polska stoi jeszcze w gumofilcach uwalanych obornikiem

                To chyba widać i słuchać?
          • generation-me Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 19.09.09, 18:43
            Współczuję.
        • wieczna-gosia Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 17.09.09, 22:16
          led,
          to co napisala kawka- jak czlowiek przyjazny to i w ciazy i bez
          ciazy. A jak maz cham to i bez ciazy zony i w 9 miesiacu.

          Bo co to znaczy- przyjazny dla kobiety w ciazy? ze w sklepie w
          kolejce przepuszcza- osobiscie don't mind. Ze mi ktos miejsca w
          autobusie ustapi? pewnie ustapilby niewidomemu i starszemu i
          mezczyznie i kobiecie.
          • ledzeppelin3 Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 18.09.09, 20:52

            Bo co to znaczy- przyjazny dla kobiety w ciazy? ze w sklepie w
            > kolejce przepuszcza- osobiscie don't mind. Ze mi ktos miejsca w
            > autobusie ustapi? pewnie ustapilby niewidomemu i starszemu i
            > mezczyznie i kobiecie.

            Ty don't mind, ale inny a i owszem.
            Nie wszyscy lubią pracować w ciąży na żylaki kończyn dolnych i odbytu.

        • generation-me Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 19.09.09, 18:40
          Boskie smile
      • aluc Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 18.09.09, 16:19
        wieczna-gosia napisała:

        > jak bylam w ciazy w Bieszczadzkim schronisku i byl ogonek do kibla
        to
        > na haslo "przepraszam, ale ja w ciazy jestem i ja muuuusze"
        panowie
        > mnie przepuszczali do meskiego nawet- normalnie chyba ich zglosze
        smile

        jak zagroziłam, że zaraz urodzę, to developer od razu się skłonił do
        podpisania aktu notarialnego, a pomyśleć, że ich pozywać chciałam

        z budowlańcami to samo - wystarczyło brzuchem pomachać, a już mili
        byli (tych też zresztą chciałam pozywać)

        zgłosić?
        • wieczna-gosia Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 18.09.09, 18:22
          chcialam jeszcze zgloic mojego profesora na studiach, ktory na widok
          mojej ciazy wpadl w panike. Studia byly meskie- moze dlatego smile zadal
          mi jakies masakryczie latwe pytania i zapytal sie czy czworka mi
          wystarczy. Poniewaz czulam sie mocno mowie ze nie poprosze o pytaie
          na piatke. A on- to bylo pytanie na iatke smile))

          tez chyba zglosze smile
    • estelka1 Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 17.09.09, 21:05
      Hihi a propos kobiet w ciąży, ubawiła mnie ostatnio sytuacja w
      markecie. Do kasy podeszła kobietka z zaawansowanej ciąży, kawałek
      za nią dreptał jej partner. Pracownica sklepu, szybciutko skierowała
      ją do wolnej kasy, sama jeszcze szybciej zasiadła, by ją obsłużyć.
      Partner oczywiście błyskawicznie podążył za ową ciężarną,a tu big_grin
      niespodzianka, W wózku 2 sześciopaki piwa, kilka paczek czipsów i
      jakiś napój i słodycze. Mina kasjerki bezcenna smile Dobrze, że jakiś
      wielkich tłumów w sklepie nie było, a scenkę widzieliśmy bodaj tylko
      my z mężem. Mogło być jeszcze weselej
      • miminko Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 17.09.09, 21:53
        no jasne jak w ciazy to powinna kupowac ogorki kiszone i podklady higieniczne,
        lol wink
        • estelka1 Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 17.09.09, 21:56
          A tam zaraz ogórki kiszone big_grin śledziki w occie koniecznie z
          domieszką pierników w czekoladzie.
          • estelka1 Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 17.09.09, 21:58
            nie zmienia to faktu, że nieźle uśmiałam się z tej scenki
    • kawka74 Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 17.09.09, 22:07
      Mam trochę zastrzeżeń merytorycznych.
      IMO bardziej na przyjaznych ludziach się należy skupić, bo można na nich trafić wszędzie. Bo co, pocztę mam zgłaszać jako miejsce przyjazne, bo ktoś z czekających raz ustąpił mi miejsca? Patrząc na to w ten sposób wszystkie miejsca są przyjazne i jednocześnie nieprzyjazne, bo zależy, na kogo się trafi i kiedy. Nie załatwią tego żadne tabliczki z informacjami o uprzywilejowaniu, bo - mimo słuszności upominania się o swoje - kolejka może zjeść żywcem, a kasjerka - stwierdzić, że 'jak się kolejka zgodzi, to panią przepuszczę'.
      Gdyby to było 'miejsce przyjazne rodzicowi z dzieckiem', miałoby to większy sens - bo to albo krzesełko dla dziecka, albo pokój do przewijania bez konieczności stosowania jakiejś ekwilibrystyki, itd. A dla ciężarnych - kanapa w poczekalni?
      Kiedy ostatnio prawie zemdlałam na pobraniu (a qrwa jestem twarda jak orzech włoski), pielęgniarki natychmiast ruszyły z pomocą, a to inne ustawienie fotela, a to woda, a to niech pani siedzi, może okład, może to, może tamto. Ale założę się, że tak samo potraktowałyby omdlewającego młodziana. Po prostu tacy ludzie.
    • rudy_wyjec Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 17.09.09, 23:37
      Ciąża to nie choroba, a ciężarna to nie święta krowa, jak byłam w ciąży
      to nie oczekiwałam z tego tytułu jakichś specjalnych przywilejów ani
      tym bardziej specjalnego traktowania.
      • mniemanologia Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 18.09.09, 12:01
        Ja niby tez nie oczekiwałam specjalnego traktowania, ale teraz tak
        teraz sobie myślę: gdy ciąża będzie bardziej widoczna, to będzie mi
        kłopotliwie jeździć pociągiem do pracy.
        Wsiadam do zatłoczonego pociągu i moge albo robić z siebie sierotkę
        ("jestem w ciąży, ale spoko, daje radę" i wtedy ktoś robi wokół mnie
        zamieszanie, organizując mi miejsce), albo od razu przepycham się do
        przenaczonego miejsca i egzekwuję swoje prawa.
        No, moge też nad kimś stać, co może być zrozumiane jako ostentacyjne
        obnoszenie się.
        No jest to kłopotliwe i już. Zawsze ktoś może powiedziec, że jestem
        święta krowa i domagam się specjalnego traktowania. Buuu...
    • cytrusowa Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 18.09.09, 14:36
      dziewczyny, no bo tak naprawde to i od nas zalezy jak nas potraktuja, czy nam
      pomoga czy ocs odburkna.

      w koncu jak ja bym widziala ciezartna, ktora z buzia wyskakuje, ze jej sie cos
      nalezy, to najpierw bym pani odpowiedziala, a potem ustapila - bo tak jestem
      wychowana.

      nie mieszkam w Pl, pewnie do konca drugiej ciazy nie zjedziemy do Polski, wiec
      znow przyjdzie mi chodzic w ciazy w Niemczech.

      tu NIE ma przywilejow dla kobiet w ciazy, czy ci ktos ustapi zalezy od niego i
      od ciebie, wystarzcy ze poprosilsz.
      Niemcy nie sa skwaszeni, nastawieni na NIE i wiecznie niezadowoleni.
      i jakos zyja sobie w symbiozie z ciezarnymi - mlodzi,s tarzy, kolorowi...

      ja tez uwazam, ze nalezy zwracac uwage na tych, ktorzy sa uprzejmi.
      no i - przez krotki czas pobytu w Pl w czasach ciazy - nie zdazylo mi sie nigdy,
      by ktos na moja wypowiedziana z usmiechem prosbe, zareagowal burknieciem
    • mrowkojad2 Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 18.09.09, 14:55
      Jako że jestem w 7 miesiącu ciąży, to może się wypowiem.
      Miejsce przyjazne kobiecie w ciąży to na przykład knajpa z salą dla
      niepalącycych, nie z paroma stolikami, gdzie i tak jest nadymione,
      ale z całą salą.W Wawie wbrew pozorom nie ma takich wielu, ja znam
      jedną - Regenerację na Puławskiej.
      Sklepy: H&M, gdzie kobiety w ciąży obsługuje się poza kolejnością.
      Ikea, gdzie każda kasa jest z pierwszeństwem dla ciężarnych,
      rodziców z małymi dziećmi i osób starszych lub niedołężnych.
      Cała ta dyskusja, czy ja jestem świętą krową, czy nie jestem jest wg
      mnie bez sensu w tym kontekście.
      Jasne, mogę postać w kolejce, korona mi z głowy nie spadnie, ale
      jest mi miło, jeżeli mnie obsłużą poza kolejnością.
      W komunikacji mejskiej, no cóż, nie wiem jak jest gdzie indziej, ale
      w Warszawie rzadko kto ustępuje miejsca ciężarnym, jeżdżę do pracy i
      z pracy codziennie (tak, tak hanalui, wbrew twoim insynuacjom z
      wątku o Tusku i zwolnieniach, nie każda ciężarna bierze zwolnienie
      po ujrzeniu dwóch kresek). Czasami jest tłok, trzęsie, wtedy proszę
      o ustąpienie miejsca, nie ze względu na wygodę i komfort usadzenia
      dupy, tylko ze względu na bezpieczeństwo.
    • marsupilami25 Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 18.09.09, 16:08
      Bedac w ciazy rzadko korzystalam z kas pierwszenstwa w markecie, ale przedswiateczne zakupy zapamietam chyba do konca zycia. Kasjerki nie obslugiwaly nieuprawnionych (robia tak ZAWSZE!). To bylo lepsze niz kabaret: licytacja na legitymacje rencicty/emeryta/nieplnosprawnego, wzglednie pokazy brzuchow czy karnetow ciazy. Buahahaha.
      Glosuje ZA ludzka zyczliwoscia wink
      • kropkacom Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 18.09.09, 18:33
        > Glosuje ZA ludzka zyczliwoscia wink

        No, ja też. I co z tego? smile
        • marsupilami25 Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 18.09.09, 19:44
          Chodzilo mi o uprzejmosc, a nie wzgledy specjalne np. dla tych wspominanych blondynek 90-60-90 wink
    • kunegunda32 Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 18.09.09, 17:08
      No i jak zwykle, zadziobały kwoki. Zawsze mi się wydawało, że nikt tak nie
      zrozumie kobiety w ciąży, jak druga kobieta. Ale jak widzę trzeba zmienić pogląd
      na: nikt tak nie zgnoi kobiety w ciąży jak druga kobieta. Czy Wy moje drogie nie
      pamiętacie jak to jest kiedy najpierw rzygasz dalej niż widzisz, potem jak
      brzuch urośnie to pojawiają się obrzęki stóp, bolą plecy, jak masz wysoki brzuch
      to trudności z oddychaniem i że jak dziecko kopnie w pęcherz to można się
      posikać??? Tu nie chodzi o to że my ciężarne wymagamy jakiś specjalnych
      przywilejów, ale czy tym strrrrasznym "przywilejem" o który się tak pieklicie
      nie może być zwykła ludzka życzliwość??? Jak czytam takie wypowiedzi, które tu
      piszą kobiety, które są matkami, same przez tą ciążę przechodziły i powinny jak
      nikt inny wykazać się zrozumieniem dla ciężarnych to jest mi cholernie przykro i
      wstydzę się, że jestem kobietą. Może ciężarne jeszcze powinny się obwiązywać
      żeby nie razić brzuchem i nie epatować ciążą, bo przecież sam widok brzucha może
      być odczytany jako wymuszanie tych strasznych i uciążliwych dla reszty
      społeczeństwa przywilejów. A i jeszcze jedno, wyobraźcie sobie, że ja od 7
      miesiąca jestem na zwolnieniu które zasugerował mi mój szef, po tym jak
      przewróciłam się w autobusie, bo chciałam być taka dzieeelna i nikogo nie
      poprosiłam o ustąpienie miejsca, bo jeszcze by powiedział, że wymuszam coś na
      brzuch, a ciąża to nie choroba. Zaraz się pewnie dowiem, że okradam
      społeczeństwo, bo jestem na zwolnieniu. Po prostu żal i tyle.
      • 18_lipcowa1 Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 18.09.09, 18:36
        Czy Wy moje drogie ni
        > e
        > pamiętacie jak to jest kiedy najpierw rzygasz dalej niż widzisz,
        potem jak
        > brzuch urośnie to pojawiają się obrzęki stóp, bolą plecy, jak masz
        wysoki brzuc
        > h
        > to trudności z oddychaniem i że jak dziecko kopnie w pęcherz to
        można się
        > posikać???


        Nie dalej jak wczoraj wrocilam z rajdu po sklepach. Bynajmniej nie
        koniecznych, lub niezbednych do zycia. W 9 miesiacu gdzie sikam co
        15 minut.
        MOj wybor, dlaczego inni ludzie maja za to byc dla mnie zyczliwi.
        Nikt na mnie krzywo nie patrzyl, nikt sie nie czepial, a ze postalam
        w kolejce do kasy z jednym kremem w rece, no bez przesady...

        > wstydzę się, że jestem kobietą. Może ciężarne jeszcze powinny się
        obwiązywać
        > żeby nie razić brzuchem i nie epatować ciążą, bo przecież sam
        widok brzucha moż
        > e
        > być odczytany jako wymuszanie tych strasznych i uciążliwych dla
        reszty
        > społeczeństwa przywilejów.



        NIe moga droga, nie brzuch. Wystarczy spojrzec na twarz.


        A i jeszcze jedno, wyobraźcie sobie, że ja od 7
        > miesiąca jestem na zwolnieniu które zasugerował mi mój szef, po
        tym jak
        > przewróciłam się w autobusie, bo chciałam być taka dzieeelna i
        nikogo nie
        > poprosiłam o ustąpienie miejsca, bo jeszcze by powiedział, że
        wymuszam coś na
        > brzuch, a ciąża to nie choroba. Zaraz się pewnie dowiem, że okradam
        > społeczeństwo, bo jestem na zwolnieniu. Po prostu żal i tyle.


        No super, medal Ci sie nalezy za to ze taka jestes dzielna i
        pracowalas az do 7 miesiaca. Ja skonczylam tydzien temy, ah jaki moj
        szef niedobry ze mnie wczesniej nie wyslal, ah jaki cham,
        • kropkacom Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 18.09.09, 18:44
          > MOj wybor, dlaczego inni ludzie maja za to byc dla mnie zyczliwi.
          > Nikt na mnie krzywo nie patrzyl, nikt sie nie czepial, a ze postalam
          > w kolejce do kasy z jednym kremem w rece, no bez przesady...

          Dzielna jesteś taka. I chociaż korci mnie żeby napisać coś innego to daruje
          sobie. Nie zawsze opłaca się być dzielną i dumną w ciąży.
          • 18_lipcowa1 Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 18.09.09, 18:49

            > Dzielna jesteś taka. I chociaż korci mnie żeby napisać coś innego
            to daruje
            > sobie. Nie zawsze opłaca się być dzielną i dumną w ciąży.

            Jasne,ze nie zawsze.
            Ale od skakania dookola mnie jest moj maz i moja rodzina a nie
            ludzie na ulicach.
            • kropkacom Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 18.09.09, 18:55
              > Ale od skakania dookola mnie jest moj maz i moja rodzina a nie
              > ludzie na ulicach.

              Powiem tak, masz rację ale mi nie o rozpieszczanie idzie. I uwierz czasami
              człowiek się przekonuje że nawet przywileje czemuś jednak służą. Mądre
              przywileje. Bo na przykład takie gdzie matka z dzieckiem ma prościej a już
              ojciec z maluchem pod górę są bzdura.
              • 18_lipcowa1 Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 18.09.09, 19:08
                tak, masz rację ale mi nie o rozpieszczanie idzie. I uwierz czasami
                > człowiek się przekonuje że nawet przywileje czemuś jednak służą.

                Ja mam wrazenie ze kobiety w ciazy wymagaja bog wie czego i bog wie
                dlaczego? Tak samo mowilam zanim zaszlam w ciaze, uslyszalam, ze
                sama sie przekonam. No to sie przekonalam- ze mialam racje.


                Mądre
                > przywileje. Bo na przykład takie gdzie matka z dzieckiem ma
                prościej a już
                > ojciec z maluchem pod górę są bzdura.


                No akurat dla mnie plec nie ma znaczenia.
                • kropkacom Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 18.09.09, 19:19
                  > Ja mam wrazenie ze kobiety w ciazy wymagaja bog wie czego i bog wie
                  > dlaczego? Tak samo mowilam zanim zaszlam w ciaze, uslyszalam, ze
                  > sama sie przekonam. No to sie przekonalam- ze mialam racje.

                  Ja ma zgoła inne wrażenie. Kobiety ciężarne dzisiaj nie chcą wychylać się ponad
                  szereg, zwalniać, nie prosić a broń Boże nie wymagać. To że czasem na takim
                  myśleniu wychodzi się jak Zabłocki na mydle to już trudno. No nic, ja w ciąży
                  już nie pewnie nie będę a skoro same ciężarne nie chcą ułatwień to nie zamierzam
                  nad tym płakać smile
                  • 18_lipcowa1 Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 18.09.09, 19:39

                    > Ja ma zgoła inne wrażenie. Kobiety ciężarne dzisiaj nie chcą
                    wychylać się ponad
                    > szereg, zwalniać, nie prosić a broń Boże nie wymagać.

                    A to juz ich problem.
                    Ja wiedzialam kiedy moge wymagac, kiedy nalezy prosic. Sporo osob
                    wychodzilo naprzeciw mi, z propozycjami ale nikt nie byl zmuszany
                    przywilejami.



                    To że czasem na takim
                    > myśleniu wychodzi się jak Zabłocki na mydle to już trudno. No nic,
                    ja w ciąży
                    > już nie pewnie nie będę a skoro same ciężarne nie chcą ułatwień to
                    nie zamierza
                    > m
                    > nad tym płakać smile

                    Ja tez nie. Ja sobie radze. wink
        • kunegunda32 Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 19.09.09, 00:23
          Nie dalej jak wczoraj wrocilam z rajdu po sklepach. Bynajmniej nie
          > koniecznych, lub niezbednych do zycia. W 9 miesiacu gdzie sikam co
          > 15 minut.
          > MOj wybor, dlaczego inni ludzie maja za to byc dla mnie zyczliwi.
          > Nikt na mnie krzywo nie patrzyl, nikt sie nie czepial, a ze postalam
          > w kolejce do kasy z jednym kremem w rece, no bez przesady...
          Po pierwsze to żadne bohaterstwo tylko jak sama zaznaczyłaś TWÓJ wybór, po
          drugie nie mierz innych swoją miarką, czy uważasz że jak Tobie jest zimno to
          innym też MUSI być zimno??? Miałam na myśli mniej więcej tyle, że skoro Ty
          możesz postać w kolejce z jednym kremem wcale nie oznacza że inna ciężarna też
          może a nawet musi, bo skoro Ty możesz... Inna może powiedzieć że ona w 9
          miesiącu skakała przez płotki, to dlaczego Ty nie skaczesz???
          No super, medal Ci sie nalezy za to ze taka jestes dzielna i
          > pracowalas az do 7 miesiaca. Ja skonczylam tydzien temy, ah jaki moj
          > szef niedobry ze mnie wczesniej nie wyslal, ah jaki cham,

          No i co z tego że akurat Ty pracowałaś dłużej??? Mam Ci pomnik wystawić czy jak???
          Dla mnie zdrowie moje i mojego dziecka jest ważniejsze niż praca i tyle. A że
          mam myślącego i życzliwego szefa to co, mam się pokajać czy bić w piersi???
          • 18_lipcowa1 Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 19.09.09, 09:05
            Miałam na myśli mniej więcej tyle, że skoro Ty
            > możesz postać w kolejce z jednym kremem wcale nie oznacza że inna
            ciężarna też
            > może a nawet musi, bo skoro Ty możesz...


            No jesli ciezarna taka chora ze stac nie moze z kremem to po prostu
            nie lazi po sklepach bo akurat krem koniecznoscia nie jest.
            Ogolnie w dobie netu gdzie zakupy mozna kupic przez net,
            koniecznoscia dla ciezarnej moze byc jedynie wyjscie do lekarza.
            A tam najczesciej mozna posiedziec na krzesle i poczekac.




            Inna może powiedzieć że ona w 9
            > miesiącu skakała przez płotki, to dlaczego Ty nie skaczesz???


            Piszemy chyba o ustepowaniu miejsca w kolejkach najczesciej?




            > No i co z tego że akurat Ty pracowałaś dłużej??? Mam Ci pomnik
            wystawić czy jak
            > ???
            > Dla mnie zdrowie moje i mojego dziecka jest ważniejsze niż praca i
            tyle.

            Dla mnie tez. I ja jestem zdrowa i moje dziecko poki co tez.
            Praca nie szkodzi. Naprawde.


            A że
            > mam myślącego i życzliwego szefa to co, mam się pokajać czy bić w
            piersi???


            Ja tez mam zyczliwego szefa, zapewniam Cie.
            • kunegunda32 Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 19.09.09, 12:06
              Wiesz co, nie będę z Tobą dyskutować bo jest to dyskusja jałowa. Nie da się
              dyskutować konstruktywnie z kimś kto nie przyjmuje argumentów, nie stara się
              postawić w położeniu tej drugiej strony czyli jednym słowem poziom empatii u
              Ciebie wynosi 0. Jestem tylko szczęśliwa że takich osób jak Ty spotykam na
              swojej drodze na tyle niewiele, że nie straciłam jeszcze wiary w jednostkę. Moje
              pytanie było proste jak budowa cepa, cytuję : "Czy uważasz że jak Tobie jest
              zimno to wszystkim innym też musi być zimno???" Jest to pytanie zamknięte, a
              odpowiedź na nie bardzo prosta TAK lub NIE, więc nie rozumiem jak się ma do tego
              chora ciężarna.
              Czy uważasz się za jakąś wyrocznię, autorytet w sprawach ciąży? (Tu też
              odpowiedź jest równie prosta TAK lub NIE)
              Po za tym jeżeli ciężarna ma spuchnięte nogi, czy bolą ją plecy i w związku z
              tym ciężko jej długo stać, to nie znaczy że jest chora jak również, że musi
              siedzieć w domu bo Ty akurat tak uważasz.
              A zresztą, ja osobiście mam w głębokim poważaniu co akurat Ty uważasz, poprostu
              przykro się czyta takie wypowiedzi jak Twoje.
              • 18_lipcowa1 Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 19.09.09, 12:17


                > Wiesz co, nie będę z Tobą dyskutować bo jest to dyskusja jałowa.
                Nie da się
                > dyskutować konstruktywnie z kimś kto nie przyjmuje argumentów, nie
                stara się
                > postawić w położeniu tej drugiej strony czyli jednym słowem poziom
                empatii u
                > Ciebie wynosi 0.

                No wybacz, jestem w 9 miesiacu ciazy, bardziej empatyczna do kobiet
                w ciazy byc juz nie moge.
                Tak tak a teskt o jalowosci dyskusji to pada jak juz argumentow brak.



                Jestem tylko szczęśliwa że takich osób jak Ty spotykam na
                > swojej drodze na tyle niewiele, że nie straciłam jeszcze wiary w
                jednostkę.

                Ale czemu? Ja bym Ci krzywdy nie zrobila. Prawdopodobnie bym Cie w
                kolejce przepuscila, a gdybys Ty mnie przepuscila to bym Ci ladnie
                podziekowala.
                No nie przesadzaj...



                Moj
                > e
                > pytanie było proste jak budowa cepa, cytuję : "Czy uważasz że jak
                Tobie jest
                > zimno to wszystkim innym też musi być zimno???"


                Nie, nie uwazam, ze wszystkim musi byc zimno.
                Ale jak ciezarna ma ochote polatac po sklepach w 9 miesiacu ciazy
                to niech sie liczy ze staniem w kolejkach.
                A jak stac nie moze to niech zamowi rzeczy przez internet.
                Powtarzam, nie ma przymusu chodzenia do sklepow w ciazy, zwlaszcza w
                koncowce.



                > Czy uważasz się za jakąś wyrocznię, autorytet w sprawach ciąży?
                (Tu też
                > odpowiedź jest równie prosta TAK lub NIE)


                Nie. Ale cos o tym wiem, bo jestem w ciazy. Jezdzilam autobusami,
                stoje w kolejkach, chodze do lekarza. Bywam przepuszczana i nie
                bywam. I jakos nie robie z tego dzikich afer.



                > Po za tym jeżeli ciężarna ma spuchnięte nogi, czy bolą ją plecy i
                w związku z
                > tym ciężko jej długo stać, to nie znaczy że jest chora jak
                również, że musi
                > siedzieć w domu bo Ty akurat tak uważasz.

                Tak, uwazam ze jesli tak zle sie czuje i nie moze stac to i chodzic
                nie moze. I powinna siedziec w domu. A nie chodzic, nie moc stac a
                potem plakac ze nikt jej nie ustepuje a ona przeciez stac nie moze.
                Zdarzaly mi sie dni, ze mi puchly nogi i wtedy lezalam w domu z
                nogami w gorze a nie latalam po miescie.

                > A zresztą, ja osobiście mam w głębokim poważaniu co akurat Ty
                uważasz, poprostu
                > przykro się czyta takie wypowiedzi jak Twoje.

                No jesli masz mnie w powazaniu to nie dziw sie, ze nie zgadzam sie z
                Toba.
                Dziekuje za uwage.
                • kunegunda32 Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 19.09.09, 12:47
                  Słuchaj, nie wiem czy wiesz ale przez takie podejście do ciężarnych jak tu
                  prezentujesz, potem są takie kwiatki, np. trzeba je zbierać z podłogi w
                  autobusie, sklepie czy innym miejscu. Bo nie proszą o ustąpienie miejsca w
                  autobusie, czy o przepuszczenie w kolejce, bo wszyscy naokoło uważają, że im się
                  nie należy, że ciąża to nie choroba i tak dalej. A potem może to się skończyć
                  bardzo źle, a nawet tragicznie. Naprawdę punkt widzenia zależy od punktu
                  siedzenia. Ja też starałam się być dzielna, nie upominać się, stać w kolejkach i
                  tak dalej, bo czułam się na tyle dobrze, że uważałam że mogę. Do czasu kiedy nie
                  wywinęłam orła w autobusie. Wtedy perspektywa mi się nieco zmieniła. Dotarło do
                  mnie, że mam w tej chwili zwinność hipopotama, że ze względu na brzuch łatwiej
                  mi się przewrócić i tak dalej. Nikomu tego nie życzę, w sumie nic się na
                  szczęście nie stało, ale...i tu właśnie o to ale chodzi. To ze Ty nie miałaś
                  jakiś silnych i uciążliwych dolegliwości podczas ciąży, nie znaczy, że inne
                  ciężarne też przechodzą ciążę śpiewająco. I nie jest ich wcale tak mało. Są
                  takie które rzygają jak koty, są takie które mdleją, a są takie którym nic nie
                  dolega. Chodzi o to żeby dziewczyna której jest słabo lub czuje, że nie wystoi
                  dłużej niż minutę, mogła bez strachu, że zostanie zlinczowana przez tłum,
                  poprosić o ustąpienie miejsca lub o przepuszczenie w kolejce. Wiem że są
                  ciężarne które przesadzają w drugą stronę, ale w każdej grupie czy to osób
                  starszych czy kalekich takie się zdarzają, ale to nie znaczy, że wszyscy starzy
                  czy kalecy tacy są.
                  • bloopsar Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 19.09.09, 15:01
                    > Chodzi o to żeby dziewczyna której jest słabo lub czuje, że nie
                    > wystoi dłużej niż minutę, mogła bez strachu, że zostanie
                    > zlinczowana przez tłum, poprosić o ustąpienie miejsca lub o
                    > przepuszczenie w kolejce.

                    A ty swoje. Zarzucasz Lipcowej, ze nie slucha argumentow, a tymczasem to ty
                    kompletnie olewasz to co ona napisala.

                    A skad sie ta biedna mdlejaca i slaba dziewczynina wziela w tej kolejce?? Jesli
                    jest jej tak zle, ze nie moze minuty ustac, to niech nie idzie do sklepu, gdzie
                    kolejka jest prawie pewna! I tyle. Niech zamowi przez Internet, niech wysle meza
                    itp. Sama piszesz, ze sa takie ciezarne co czuja sie ok i takie co bardzo zle,
                    wiec niech te drugie siedza w domu (przynajmniej pod koniec ciazy), skoro maja
                    spuchniete nogi, mdlosci i bole. Wyjscie do sklepu w takim stanie wiaze sie z
                    pewnym ryzykiem, np. stania w kolejce i ciezarna powinna wziac to pod uwage, a
                    nie radosnie leciec wybierac kremiki i miec pretensje, ze wszyscy wokol nie
                    rzucaja sie jej sluzyc, bo ONA JEST W CIAZY.

                    TO WLASNIE stara ci sie wytlumaczyc Lipcowa, ale do ciebie nie dociera
                    najwidoczniej...
                    • kunegunda32 Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 19.09.09, 16:21
                      A ty swoje. Zarzucasz Lipcowej, ze nie slucha argumentow, a tymczasem to ty
                      kompletnie olewasz to co ona napisala
                      Mylisz się, i chyba raczej Ty masz problem ze zrozumieniem tekstu pisanego.
                      A skad sie ta biedna mdlejaca i slaba dziewczynina wziela w tej kolejce??
                      Wiesz co na takie mądre pytanie jest tylko jedna odpowiedź: Z kątowni.
                      Sama piszesz, ze sa takie ciezarne co czuja sie ok i takie co bardzo zle,> wiec
                      niech te drugie siedza w domu (przynajmniej pod koniec ciazy), skoro maja>
                      spuchniete nogi, mdlosci i bole.
                      Nie, przeczytaj raz jeszcze co ja DOKŁADNIE napisałam, a potem mnie cytuj i
                      wyrażaj opinie. Napisałam że są ciężarne które mają objawy ciąży takie jak
                      rzyganie ( NA POCZĄTKU a nie na końcu ciąży) i opuchnięte nogi i bóle pleców, w
                      trzecim trymestrze, a są takie które nie mają. I nie należy zakładać że
                      wszystkie je mają albo nie. To że kobieta w 2 czy 3 miesiącu do tej pory nie
                      miała nudności lub nie mdlała, nie oznacza że w zatłoczonym lub dusznym
                      autobusie nagle nie rzygnie albo nie zemdleje. I co ma z tego powodu siedzieć
                      całą ciążę w domu i bułki kupować przez internet??
                      Wyjscie do sklepu w takim stanie wiaze sie z> pewnym ryzykiem, np. stania w
                      kolejce i ciezarna powinna wziac to pod uwage, a nie radosnie leciec wybierac
                      kremiki.....
                      Dlaczego zakładasz że wszystkie ciężarne chodzą do sklepu tylko po to żeby
                      wybierać kremiki??
                      ....i miec pretensje, ze wszyscy wokol nie> rzucaja sie jej sluzyc, bo ONA JEST
                      W CIAZY.
                      Pretensje to być może ma 1 na 10 ciężarnych, a nie wszystkie. To raz. Dwa reszta
                      w ogóle boi się odezwać żeby właśnie nie usłyszeć takiego słodkiego tekściku jak
                      właśnie napisałaś.

                      TO WLASNIE stara ci sie wytlumaczyc Lipcowa, ale do ciebie nie dociera>
                      najwidoczniej.

                      A to co poeta (w tym wypadku 18lipcowa) miał na myśli to może zapytajmy poety.
                      Zdaje się, że ona tłumacza ani adwokata nie potrzebuje do wyrażania własnych
                      opinii. Całkiem nieźle jej idzie bez Twojej pomocy.
                  • hanalui Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 19.09.09, 17:31
                    kunegunda32 napisała:

                    > Słuchaj, nie wiem czy wiesz ale przez takie podejście do
                    ciężarnych jak tu
                    > prezentujesz, potem są takie kwiatki, np. trzeba je zbierać z
                    podłogi w
                    > autobusie, sklepie czy innym miejscu.

                    Sorry...takie kwiatki zdarzaja sie i bez ciazy. Mnie sie przytrafilo
                    kilka razy w zyciu i w zadnym z tych razow nie bylam w ciazy tongue_out

                    > Chodzi o to żeby dziewczyna której jest słabo lub czuje, że nie
                    wystoi
                    > dłużej niż minutę, mogła bez strachu, że zostanie zlinczowana
                    przez tłum,
                    > poprosić o ustąpienie miejsca lub o przepuszczenie w kolejce.

                    Problem w tym ze ustepowania domagaja sie nie te ktore naprawde
                    potrzebuja tylko wiekszosc lub prawie wszystkie bo im
                    sie "nalezy" choc maja kupe sily i dobrze sie czuja. Ot cala
                    filozofia. Jak ktos czegos naduzywa to potem jesli jest cos powazna
                    potrzeba to wszyscy to niestety zlewaja.
                    • kunegunda32 Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 19.09.09, 18:00
                      Problem w tym ze ustepowania domagaja sie nie te ktore naprawde
                      >
                      potrzebuja tylko wiekszosc lub prawie wszystkie bo im
                      > sie "nalezy" choc maja kupe sily i dobrze sie czuja. Ot cala
                      > filozofia. Jak ktos czegos naduzywa to potem jesli jest cos powazna
                      > potrzeba to wszyscy to niestety zlewaja.
                      No niestety tak jest, tu się z Tobą zgodzę, ale i w innych grupach np. wśród
                      osób starszych czy niepełnosprawnych też się takie osobniki zdarzają, jak sama
                      na pewno wiesz. To jest po prostu specyficzny typ osób i nic na to nie
                      poradzimy, albo jak napisałam niżej są to osoby które ponieważ wcześniej
                      spotkały się z agresją i chamstwem, zaczynają od razu od agresji, bo najlepszą
                      obroną jest atak. I tak spirala się nakręca, a nic sensownego z tego nie wynika.
                      • hanalui Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 19.09.09, 18:14
                        kunegunda32 napisała:
                        ale i w innych grupach np. wśród
                        > osób starszych czy niepełnosprawnych też się takie osobniki
                        zdarzają, jak sama
                        > na pewno wiesz.

                        Tylko jest duza roznica miedzy osobami starymi i niepelnosprawnymi a
                        ciezarnymi czy matkami z dziecmi. Osoby stare i niepelnosprawni nie
                        maja wyboru, ciearna i matka sie jest z wyboru
                        • kunegunda32 Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 19.09.09, 18:28
                          Niepełnosprawni akurat po części mają wybór. Np. skakać czy nie skakać na główkę
                          do nieznanego akwenu, odpalać czy nie odpalać petardy niewiadomego pochodzenia i
                          tak dalej. I w tej sytuacji to ich wybór, że są kalekami. Skoczyłem i mam
                          złamany kręgosłup mimo iż wiem czym to grozi, odpaliłem i urwało mi rękę i tak
                          dalej. Ale tu chyba nie o to chodzi. A starość to taka sama choroba jak i ciąża
                          jeśli już zaczynamy rozpatrywać to w ten sposób. Są osoby starsze które w wieku
                          lat 80 są niezwykle sprawne fizycznie, a są takie które ledwo się ruszają więc
                          takie spojrzenie na sprawę jest odrobinkę bez sensu. Wiesz, to moim zdaniem nie
                          powinna być licytacja pod tytułem ja jestem chorszy i moja racja jest mojsza.
                          • hanalui Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 19.09.09, 18:49
                            kunegunda32 napisała:

                            > Niepełnosprawni akurat po części mają wybór. Np. skakać czy nie
                            skakać na główk
                            > ę
                            > do nieznanego akwenu, odpalać czy nie odpalać petardy niewiadomego
                            pochodzenia
                            > i
                            > tak dalej. I w tej sytuacji to ich wybór, że są kalekami.
                            Skoczyłem i mam
                            > złamany kręgosłup mimo iż wiem czym to grozi, odpaliłem i urwało
                            mi rękę i tak
                            > dalej.

                            Co ty pleciesz???? Sa fury niepelnosprawnych ktorzy nie mieli
                            zadnego wyboru

                            > Wiesz, to moim zdaniem nie
                            > powinna być licytacja pod tytułem ja jestem chorszy i moja racja
                            jest mojsza.

                            Dlatego winno obowiazywac to co napisalam w pierwszym swoim poscie.
                            Uprzejmosc dla potrzebujacych, dlatego ta kampania wg mnie taka
                            durna bo wyroznia tylko ciezarne, ktore akurat nie wszystkie sa w
                            potrzebie
                  • 18_lipcowa1 Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 20.09.09, 18:42
                    Ja naprawde jestem ciekawa tego swiata gdzie istnieja ciezarne ktore
                    trzeba z podlogi zbierac.
                    • kunegunda32 Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 20.09.09, 23:44
                      To zacznij jeździć komunikacją miejską, a zwłaszcza starym ikarusem w upały i
                      najlepiej postój w korku. Polecam trasę pętla Marymont trasa na Nowodwory
                      pomiędzy 16:00, a 18:00. Na pewno Ci się jakaś trafi, żebyś się mogła ponapawać
                      tym jakże interesującym widokiem.
                      • 18_lipcowa1 Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 21.09.09, 09:31
                        kunegunda32 napisała:

                        > To zacznij jeździć komunikacją miejską, a zwłaszcza starym
                        ikarusem w upały i
                        > najlepiej postój w korku. Polecam trasę pętla Marymont trasa na
                        Nowodwory
                        > pomiędzy 16:00, a 18:00. Na pewno Ci się jakaś trafi, żebyś się
                        mogła ponapawać
                        > tym jakże interesującym widokiem.



                        Ale co leza umarle i padle ciezarne jak muchy jedna kolo drugiej?
                        • kunegunda32 Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 21.09.09, 12:32
                          Ale co leza umarle i padle ciezarne jak muchy jedna kolo drugiej?

                          Tak i każda ma przyczepioną karteczką" Czekam na 18lipcową żeby przyszła i mnie
                          zobaczyła."
                          • 18_lipcowa1 Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 21.09.09, 12:56

                            > Tak i każda ma przyczepioną karteczką" Czekam na 18lipcową żeby
                            przyszła i mnie
                            > zobaczyła."


                            Ciekawe gdzie takie okazy mozna spotkac#?
                            • kunegunda32 Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 21.09.09, 12:59
                              No przecież napisałam wcześniej gdzie. Nie cytata??
              • hanalui Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 19.09.09, 17:19
                kunegunda32 napisała:
                > Po za tym jeżeli ciężarna ma spuchnięte nogi, czy bolą ją plecy i
                w związku z
                > tym ciężko jej długo stać, to nie znaczy że jest chora jak
                również, że musi
                > siedzieć w domu bo Ty akurat tak uważasz.

                Smieszna jestes. Jesli osobe niezaciazona cos boli, ma rwe kulszowa,
                napieprzajacy kregoslup to siedzi w chalupie na d...i nie lata po
                sklepach. Jesli lata to na wlasne ryzyko, bo przeciez nikt facetowi
                ok 40 z rwa kulszowa miejsca w kolejce nie zrobi
                TO samo z ciezarna...chce latac po sklepach niech liczy sily na
                zamiary i lata ile wlezie. Nie ma sil, niech zostanie w domu, jak ma
                sily, chce latac to i niech ma sily potem stac.
                Dla mnie trzeba byc lekko "nie tego umyslowo" by ryzykowac
                wychodzenie z domu jesli sie nie ma sil, by bezpiecznie zalatwic to
                co sie chce i spokojnie wrocic do domu.
                • kropkacom Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 19.09.09, 17:24
                  > Smieszna jestes. Jesli osobe niezaciazona cos boli, ma rwe kulszowa,
                  > napieprzajacy kregoslup to siedzi w chalupie na d...i nie lata po
                  > sklepach.

                  Już dawno chciałam to napisać: ale Ty hanalui jesteś ordynarna.
                  • hanalui Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 19.09.09, 17:51
                    kropkacom napisała:

                    > > Smieszna jestes. Jesli osobe niezaciazona cos boli, ma rwe
                    kulszowa,
                    > > napieprzajacy kregoslup to siedzi w chalupie na d...i nie lata po
                    > > sklepach.
                    >
                    > Już dawno chciałam to napisać: ale Ty hanalui jesteś ordynarna.

                    TO sie nazywa kolokwializm a nie ordynarnosc smile.
                    Uzylam "ciezkich" slow by podkreslic fakt bolacego kregoslupa, bolu
                    i koniecznosc pozostania w domu.

                    Ale wiem...jesli mowa o ciezarnych to powinno bys slodko-pierdzaco-
                    dzidziowo-sridziowo, dziumdzianie, zdrabnianie i sikanie po nogach
                    wskazane bo inaczej jest sie chamskim i ordynarnym wink
                    • kropkacom Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 19.09.09, 18:01
                      > Ale wiem...jesli mowa o ciezarnych to powinno bys slodko-pierdzaco-
                      > dzidziowo-sridziowo, dziumdzianie, zdrabnianie i sikanie po nogach
                      > wskazane bo inaczej jest sie chamskim i ordynarnym wink

                      Jeśli mowa o ciężarnych można po prostu mówić normalnie. Jakoś trudno mi
                      wyobrazić sobie że w realu jesteś miła i ludzie Cie lubią tongue_out
                      • hanalui Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 19.09.09, 18:16
                        kropkacom napisała:

                        > Jakoś trudno mi
                        > wyobrazić sobie że w realu jesteś miła i ludzie Cie lubią tongue_out

                        Masz mala wyobraznie po prostu tongue_out
                        • kropkacom Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 19.09.09, 18:20
                          Widocznie tongue_out
            • mondovi Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 20.09.09, 11:57
              > No jesli ciezarna taka chora ze stac nie moze z kremem to po prostu
              > nie lazi po sklepach bo akurat krem koniecznoscia nie jest.
              > Ogolnie w dobie netu gdzie zakupy mozna kupic przez net,
              > koniecznoscia dla ciezarnej moze byc jedynie wyjscie do lekarza.
              > A tam najczesciej mozna posiedziec na krzesle i poczekac.

              nie zawsze jest tak prosto - w ciąży mieszkałam w małym mieście, gdzie nie
              można zrobić zakupów przez internet. codziennych zakupów nie przeskoczysz, bo
              nie zawsze partner może pomóc, nie zawsze w ogóle jest. ale w gruncie rzeczy nie
              o to chodzi w tym wątku. ciężarna może się nagle poczuć gorzej - w zasadzie jak
              każdy. to, ze nie jestem w ciązy nie oznacza, że nie zasłabnę w kolejce.
              wszystko z umiarem, wszystko z rozsądkiem, konkursy na przyjazne miejsca bzdurne
              IMO.
      • kropkacom Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 18.09.09, 18:39
        > No i jak zwykle, zadziobały kwoki. Zawsze mi się wydawało, że nikt tak nie
        > zrozumie kobiety w ciąży, jak druga kobieta. Ale jak widzę trzeba zmienić pogląd
        > na: nikt tak nie zgnoi kobiety w ciąży jak druga kobieta.

        Bo to tak działa właśnie. Facet by pewnie ustąpił bez gadania że roszczeniowe a
        pani zrobi focha "ciężarna nie święta krowa i może postać". I też bym wolała
        żeby wszyscy byli życzliwi ale niestety.
        • ledzeppelin3 Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 18.09.09, 21:04
          Mnie jedna rzecz frapuje: Tyle tu na forum mamy dzielnych pań, radzących-sobie,
          i jedno pytanko: Drogie Radząc-sobie, dlaczego tak nie możecie znieść, że te, co
          Nie-Chcą-Sobie-Radzić-Za-Wszelką-Cenę chcą powalczyć o to, żeby radzić sobie za
          wszelką cenę nie musiały? Bo jak na ten przykład kobity płaczą, że męże je
          zdradzają, to ja się nie wpisuję w każdym jednym watku: "No widzisz, a mnie mój
          nie zdraaaaadzaaaa, patrz, ja mam fajniej niż ty!" Przeważnie w ogóle na takie
          watki nie wchodzę. A Wy- normalnie jak koń dźgnięty ostrogą- ktoś pisze, że w
          ciąży nie powinien stać w kolejce tudzież stać w autobusie to się w Was agresor
          włącza. Czemu? Może nie jest tak pięknie? Może radzicie sobie, bo musicie? I
          szlag was trafia, że nie wszyscy MUSZĄ byc takimi debeściakami?
          • ally Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 18.09.09, 21:44
            a mi się ta konkretnie akcja nie podoba, chociaż jak najbardziej rozumiem, że w
            Polsce przestrzeń publiczna jest nieprzyjazna kobietom w ciąży oraz matkom i
            warto byłoby to zmienić. niestety, odstręcza mnie infantylna retoryka ("miejsce
            przyjazne kobiecie", brrr), różowe kolorki i cały ten słodko-pierdzący klimat, z
            którym nie mogłabym się utożsamić. wolałabym, żeby kobiety ŻĄDAŁY dla siebie
            szacunku, zauważania ich potrzeb itp. - jako obywatelki i osoby dorosłe, a nie
            istotki specjalnej troski w różowych fatałaszkach.

            no a poza nie wiem, czy post założycielski z linkiem nie jest ukrytą reklamą
            falvitu wink
          • marychna31 Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 18.09.09, 21:57
            > Mnie jedna rzecz frapuje: Tyle tu na forum mamy dzielnych pań, >radzących-sobie,
            a nie piszesz tego wszystkiego czasami tylko do jednej konkretnej osoby, która
            ma manię bycia debeściarą - zosią - samosią (podobnie jak boginią seksu, ikoną
            urody oraz dumną posiadaczką najprzystojniejszego męża w zawodzie fryzjera)? Bo
            mówiąc szczerze tych tabunów dzielnych pań jakoś nie widzę.

            A z resztą się zgadzam.
            • 18_lipcowa1 Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 19.09.09, 09:09
              która
              > ma manię bycia debeściarą - zosią - samosią (podobnie jak boginią
              seksu, ikoną
              > urody oraz dumną posiadaczką najprzystojniejszego męża w zawodzie
              fryzjera)?



              dlugo nie wytrzymalas co?
          • 18_lipcowa1 Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 19.09.09, 09:08
            A Wy- normalnie jak koń dźgnięty ostrogą- ktoś pisze, że w
            > ciąży nie powinien stać w kolejce tudzież stać w autobusie to się
            w Was agresor
            > włącza. Czemu? Może nie jest tak pięknie? Może radzicie sobie, bo
            musicie? I
            > szlag was trafia, że nie wszyscy MUSZĄ byc takimi debeściakami?


            Tak tak normalnie zazdrosc mi tylek sciska ze ja sobie musze radzic,
            normalnie krew mnie zalewa ze sie super czuje, ze moge przez plotki
            skakac i mam super kondycje i nie potrzeba sie nade mna rozczulac.
            Normalnie zielona z zazdrosci sie robie ze MUSIALAM pracowac do 9
            miesiaca, nienie ja nie chcialam, JA MUSIALAM bo mi szef kazal i
            sytuacji finansowa zmuszala.
            No z calej tej zazdrosci robie pod gorke innym biednym ciezarnym...

            Taaa....
      • wieczna-gosia Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 18.09.09, 21:13
        No dobrze wiec powtorze- czlowiek zyczliwy jest zyczliwy nie tylko
        dla cezarnej. A cham jest chamem. nie wiem jak to jest jak sie dalej
        rzyga niz widzi i jak to sie puchnie bo ciaze przechodze spiewajaco.
        Co wiecej w autobusie w ciazy zazwyczaj siedzialam bo mi ktos
        ustepowal. Albo sama prosilam o ustapienie. A jak czulam sie swietnie
        to nie prosilab bo mi w ciazy sie lepiej staloprawde mowiac niz
        siedzialo.

        Zastanawiam sie po prostu jak mozna w ogole wpasc na pomysl miejsc
        przyjaznych ciezarnym- miejsca przyjazne wozkom to pewiem skrot- nie
        oznacza to przeciez to jest to enklawa ludzi kochajacych inwalidow i
        male dzieci tylko miejsce z podjazdem, szerszymi drzwiami, kibelkiem
        dla niepelnosprawnych, miejscem do przewijania dziecka. Prawde mowiac
        moga tam pracowac chamy, torzy patologicznie wozkow nienawidza a i
        tak uda sie tam wozkiem wjechac i bedzie to miejsce wozkom przyjazne.

        Ciezarna nie potrzebuje infrastruktury tylko zachowan. Empatii. A to
        zalezy od czlowieka- tego konkretnego, ktorego spotkalismy.
        • ib_k Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 18.09.09, 21:16
          wieczna-gosia napisała:
          ...

          i amen, tyle w temaciesmile)
        • kropkacom Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 18.09.09, 21:31
          > Ciezarna nie potrzebuje infrastruktury tylko zachowan. Empatii. A to
          > zalezy od czlowieka- tego konkretnego, ktorego spotkalismy.

          No i ok. Czemu taka akcyjka nie ma wywołać jakiś zachowań na wzór empatii
          właśnie? Bo człowiek tak skonstruowany tak że go czyjeś przywileje wkurzają?
          Jakoś trudno mi nad tym do porządku przejść.

          Dla mnie miejsce przyjazne to na przykład sklep z fajną obsługą która W RAZIE
          CZEGO pomoże a nie zignoruje panią w ciąży czy kogokolwiek innego.
          • aluc Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 18.09.09, 21:37
            sęk w tym,że wszystkie miejsca względem empatii powinny być przyjazne
            dla człowieka jako takiego

            miejsca empatyczne dla ciężarnych, a nieempatyczne dla nieciężarnych
            czniam i olewam oraz nie uznaję za godne jakichkolwiek wyróżnień
            • kropkacom Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 18.09.09, 21:52
              > sęk w tym,że wszystkie miejsca względem empatii powinny być przyjazne
              > dla człowieka jako takiego

              Nie jarzę czemu zwrócenie uwagi na jednostkę ma z marszu przysłonić kogokolwiek
              innego. Nikt nie namawia do skopywania z siedzeń nastolatków dajmy na to. Czy
              jednak? Ludzie takie głupie są? smile
              • hanalui Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 18.09.09, 23:23
                kropkacom napisała:
                > Nie jarzę czemu zwrócenie uwagi na jednostkę ma z marszu
                przysłonić kogokolwiek
                > innego. Nikt nie namawia do skopywania z siedzeń nastolatków dajmy
                na to. Czy
                > jednak? Ludzie takie głupie są? smile


                Tak, ludzie takie glupie sa. Ciezarna z przywilejem bedzie latac i
                zwalac wszystkich z siedzen, przepychac sie gdzie tylko to mozliwe
                bo sie jej w koncu nalezy itd. Watkow nie czytasz...swiete oburzenie
                ze starucha smiala nie wstac, ze w kolejce do dentysty jej nie
                przepuszczno, ze ktos mogl byc bardziej potrzebujacy i chcial wejsc
                wczesniej do gabinetu i nieprzepuszczac
                • kropkacom Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 19.09.09, 08:22
                  > Tak, ludzie takie glupie sa. Ciezarna z przywilejem bedzie latac i
                  > zwalac wszystkich z siedzen, przepychac sie gdzie tylko to mozliwe
                  > bo sie jej w koncu nalezy itd.

                  Uśmiałam się. smile Byłam w ciąży i jakoś nikogo nie zwalałam z siedzeń. Na forum
                  owszem czasami czytam że ciężarne traktuje się gorzej niż psa z kulawą nogą ale
                  żeby ludzi z siedzeń zwalały to nie.

                  Ps. Nie mówi się starucha ale starsza pani. tongue_out
                  • hanalui Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 19.09.09, 17:00
                    kropkacom napisała:
                    > Byłam w ciąży i jakoś nikogo nie zwalałam z siedzeń. Na forum
                    > owszem czasami czytam że ciężarne traktuje się gorzej niż psa z
                    kulawą nogą ale
                    > żeby ludzi z siedzeń zwalały to nie.

                    Ale sie usmialam, bylam ciezarna i nikt jak psa mnie nie
                    traktowal tongue_out. Ale ja tez nikogo z siedzen nie zwalalam tongue_out Mowiesz na
                    podstawie swoich doswiadczen?

                    > Ps. Nie mówi się starucha ale starsza pani. tongue_out

                    To to ja wiem...tego slowa uzywaja miedzy dzidzia sridza zaciazone
                    jesli jakas starsza pani smie pozsotac z 4 literami na miejscu big_grin
                    • kropkacom Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 19.09.09, 17:23
                      > To to ja wiem...tego slowa uzywaja miedzy dzidzia sridza zaciazone
                      > jesli jakas starsza pani smie pozsotac z 4 literami na miejscu big_grin

                      Ty tego słowa użyłaś. A co to jest "dzidzia sridza"? I czemu tak nie lubisz kobiet w ciąży? tongue_out

                      > Ale sie usmialam, bylam ciezarna i nikt jak psa mnie nie
                      > traktowal tongue_out. Ale ja tez nikogo z siedzen nie zwalalam tongue_out Mowiesz na
                      > podstawie swoich doswiadczen?

                      Napisałam wyraźnie że o takim a nie innym traktowaniu kobiet w ciąży przeczytałam na forum. Ja jestem z natury miła i nikogo z siedzeń nie zwalam. smile
                      • hanalui Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 19.09.09, 17:45
                        kropkacom napisała:
                        > Ty tego słowa użyłaś.

                        Uzylam slowa "starucha" bo tak sa nazywane starsze panie przez
                        mamusie ktore o swoich dzidziach sridziach mowia slodko-rozowo-
                        pierdzaco big_grin

                        > > Ale sie usmialam, bylam ciezarna i nikt jak psa mnie nie
                        > > traktowal tongue_out. Ale ja tez nikogo z siedzen nie zwalalam tongue_out
                        Mowiesz na
                        > > podstawie swoich doswiadczen?
                        >
                        > Napisałam wyraźnie że o takim a nie innym traktowaniu kobiet w
                        ciąży przeczytał
                        > am na forum.

                        A ja czytalam o swietym oburzeniu dzidziowej mamunci ze jej starucha
                        (dla ciebie starsza pani wink) miejsca nie ustapila, nastepna ze jej w
                        kolejce do dentysty kolejka smiala nieprzepuscic itd. big_grin
                        Ja jestem z natury miła i nikogo z siedzeń nie zwalam. smile
            • ledzeppelin3 Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 18.09.09, 21:53
              Nazwa może trochę niezręczna
              Ale chodzi o to, zeby chamy i buraki wstawały, jak ciężarna stoi w autobusie,
              łapeicie?
              Ale się czepnęłyście empatii dla Każdego Człowieka i walicie egzaltowanymi
              hasełkami, jednoczesnie zarzucając egzaltację i powierzchowność akcji
              Akcja może niezdarna, ale to może być początek
              Ale nie, lepiej zglanować
              Mama nosiła siaty, ja nosze siaty i moja córa tez będzie nosić
              Powodzenia
              • anulka.p Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 18.09.09, 21:56
                Choć ciężko wychodzi to z mej klawiatury - muszę napisać, ze zgadzam
                sie z Tobą Led Zeppelin w 100 procentach (w tym wątku oczywiściesmile
              • 18_lipcowa1 Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 19.09.09, 09:12
                co> Mama nosiła siaty, ja nosze siaty i moja córa tez będzie nosić
                > Powodzenia


                Ty masz jakas obsesje.
              • wieczna-gosia Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 19.09.09, 10:29
                dobrze dalej sie wiec czepne. a jak wchodzi staruszka trzesaca sie
                lat 80 to niech ie wstaja? a wiecie kto ma najgorzej?- panowie.
                Jeszcze jak dziadzio z laska to jak cie moge ktos sie rusza. Ale
                wchodzi gosciu na oko 80 no ok bez laski ale trzesiesie jak listek na
                wietrze- nikt sie nie rusza. No bo to mezczyzna przeciez.

                Moja cora jak ja zakupy bedzie robila przez internet, ktore przynosi
                przystojny miesniak smile
      • hanalui Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 18.09.09, 23:39
        kunegunda32 napisała:
        > Czy Wy moje drogie ni
        > e
        > pamiętacie jak to jest kiedy najpierw rzygasz dalej niż widzisz,
        potem jak
        > brzuch urośnie to pojawiają się obrzęki stóp, bolą plecy, jak masz
        wysoki brzuc
        > h
        > to trudności z oddychaniem i że jak dziecko kopnie w pęcherz to
        można się
        > posikać???


        Tia...ze mna rownoczesnie w pracy bylo 5 innych ciezarnych,
        wszystkei przecowaly. Nie wygladaly zle. Teraz jest 4 dziewczyny w
        cizy, 2 sa na macierzynskim, do konca pracowaly. Codziennie
        pracowaly. Jesli byly na zwolnieniu to bylo to moze 3-5 dni na cala
        ciaze. Tylko ze to w innym kraju, w PL zdecydowana wiekszosc pierdzi
        w stolki w galeriach, parkach, przed kompami w domu, ale te domowe
        jak wiadomo nie szkodza big_grin

        > Tu nie chodzi o to że my ciężarne wymagamy jakiś specjalnych
        > przywilejów, ale czy tym strrrrasznym "przywilejem" o który się
        tak pieklicie
        > nie może być zwykła ludzka życzliwość???

        Ta ludzka zyczliwosc nalezy sie kazdej osobie w potrzebie -
        staruszcze, mlodemu facetowi ze zlamana noga, czy pani pod 40 z
        wielka waliza. Ciezarne nie sa jakas bardziej specjalna grupa...ot
        tyle
        • generation-me Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 20.09.09, 02:23
          Biedne te polskie ciężarne w "innych krajach" - tania siła robocza, po
          czworakach, ale się do zmywaka tudzież taśmy dowleką. A przy okazji, wreszcie
          się zorientowałam, skąd u ciebie ten bezprzykładny jad - efekt nieszczęścia i
          gastarbeiterskiej "tyry". Nie martw się, może jeszcze będziesz traktowana w
          pracy jak człowiek, a nie niewolnik. Na razie standardy (w tych "innych
          krajach") dla obywateli pierwszej kategorii nie są ci dane. Może przestaniesz
          wtedy zionąć nienawiścią na forum. Mniej wykrzykników, przekleństw i emocji życzę.
          • hanalui Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 20.09.09, 11:17
            generation-me napisała:

            > Biedne te polskie ciężarne w "innych krajach" - tania siła
            robocza, po
            > czworakach, ale się do zmywaka tudzież taśmy dowleką. A przy
            okazji, wreszcie
            > się zorientowałam, skąd u ciebie ten bezprzykładny jad - efekt
            nieszczęścia i
            > gastarbeiterskiej "tyry".

            Najwazniejsze sie dowartosciowac slynnym zmywakiem i tania sila
            robocza. big_grin


            >Nie martw się, może jeszcze będziesz traktowana w
            > pracy jak człowiek, a nie niewolnik.

            Cos ci sie pomieszalo. TO polskie ciezarne narzekaja na prace, to
            polskie ciezarne po 2 kreseczkach smigiem na zwolnienia, to polskie
            ciezarne co chwila maja jakas kampanie- rodzic po ludzku, rodzic bez
            nacinania, miejsca przyjazne dla ciezarnych, odmienny stan -odmienne
            traktowanie,miejsca przyjazne dla matek karmiacych i z dziecmi i
            inne takie.
            Jesli dla ciebie niewolnictwem jest traktowanie ciezarnej tak samo
            jak i inne osoby w spoleczenstwie, a nie jak cudaka z brzuchem,
            podmiot w szpitalach dla ktorego trzeba kampanie pokazowe
            organizowac by reszta tego cudaka wiedziala to faktycznie...wole
            swoje niewolnictwo i zycie w czworakach. smile

            > Na razie standardy (w tych "innych
            > krajach") dla obywateli pierwszej kategorii nie są ci dane.

            Nadal wole ten "gorszy" standard w innym kraju niz pierwsza
            kategorie w PL big_grin

            > Może przestaniesz
            > wtedy zionąć nienawiścią na forum. Mniej wykrzykników, przekleństw
            i emocji życzę.

            Moze jak sie bedziesz miec w koncu ten "gorszy" standard w PL, ludzi
            traktujacych cie normalnie to moze przestaniesz zionac nienawiscia
            do tych co wjechali i zapragnelei miec to czego ty nie masz
            wczesniej big_grin
          • anulka.p Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 20.09.09, 11:29
            generation-me dokladnie, jeszcze rozumiem gdyby pouczał nas ktoś
            kto wylądował w Danii, Francji itp. gdzie rzeczywiscie socjal i
            służba zdrowia robią wrażenie. Ale z Irlandii, to śmieszne po prostu.
            • hanalui Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 20.09.09, 12:34
              anulka.p napisała:

              > generation-me dokladnie, jeszcze rozumiem gdyby pouczał nas ktoś
              > kto wylądował w Danii, Francji itp. gdzie rzeczywiscie socjal i
              > służba zdrowia robią wrażenie. Ale z Irlandii, to śmieszne po
              prostu.

              Jakikolwiek kraj by to nie byl z starej UE, social i sluzbe zdrowie
              + PKB na mieszkanca ma lepszy niz PL big_grin. NIe wydaje mi sie tez by
              prowadzenie ciazy i traktowanie ciezarnej az tak wiele sie roznilo w
              tych wybranych przez ciebie panstwach, a zdecydowanie roznie sie od
              polskiego prowadzenia.

              DO wiadomosci: nie wszyscy chca zyc na socialu, ale jak ktos wybiera
              kraj do zycia bo tylko ma takie aspiracje ... to faktycznie IRL
              nienajlepsze, choc i tak duzo lepsze niz PL big_grin
              • kropkacom Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 20.09.09, 12:42
                > DO wiadomosci: nie wszyscy chca zyc na socialu, ale jak ktos wybiera
                > kraj do zycia bo tylko ma takie aspiracje ... to faktycznie IRL
                > nienajlepsze, choc i tak duzo lepsze niz PL big_grin

                Powiedziałabym że niewielu CHCE tak naprawdę żyć na socjalu. Ja jednak wole
                takie kraje gdzie wiem że jak mi się noga omsknie to nie znajdę się pod mostem.
                I tak należy traktować ten niedobry socjal. A w Irlandii pod tym względem nie
                jest źle. Podobno smile
                • hanalui Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 20.09.09, 13:29
                  kropkacom napisała:
                  > Powiedziałabym że niewielu CHCE tak naprawdę żyć na socjalu. Ja
                  jednak wole
                  > takie kraje gdzie wiem że jak mi się noga omsknie to nie znajdę
                  się pod mostem.

                  To zastanawiam sie w takim razie czemu nadal jestes w PL???
                  I czemu sporo osob na tutejszych forach pluje jadem, zeby uzyc
                  forumowego slangu, w strone emigrantow?
                  • kropkacom Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 20.09.09, 18:47
                    Nie jestem w PL.
                    • hanalui Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 20.09.09, 18:50
                      kropkacom napisała:

                      > Nie jestem w PL.

                      I tam cie jak tego psa traktowali? Bosz...to gdzie ty jestes?
                      • kropkacom Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 20.09.09, 21:31
                        Czytać nie umiesz. Dobranoc.
                  • generation-me Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 20.09.09, 21:29
                    Jak do mnie pijesz, to pudło. Do emigrantów nic nie mam, sama mieszkałam jakiś
                    czas w innym kraju, choć zupełnie na innych zasadach, studiując i pracując. Co
                    się komu opłaca, jego sprawa. Mnie opłaca się pracować i mieszkać w Polsce, na
                    wyższym poziomie niż mieszkanie za granicą (które przeżyłam, wynajmowanie nie
                    dla mnie, zawieszenie w próżni - też). Pracę miałam dość dobrą (administracyjną,
                    na Uniw. w Surrey), ale poczucie wyobcowania nigdy nie przeszło (nie było to
                    raczej skupisko Polaków, może dlatego, choć życie w enklawach, zamkniętych
                    sub-społecznościach też nie jest ideałem, jest się zawsze w obcym kulturowo
                    kraju - i to jest fakt, ż krótym trudno dyskutować). Tymczasowość emigracji
                    zarobkowej to też fakt. Zarabiasz, gdzie drożej, aby wydać, gdzie taniej. Tylko
                    tak się można dorobić
                    A wracając do tematu: o co ty tak kopię kruszysz, kobieto? Śmieszna jesteś,
                    zapowietrzasz się tu, obrażasz kobiety w ciąży (zmień nick na Hanna Luj, za
                    przeproszeniem).
                    Poszanowanie dla kobiet z ciąży - podobnie jak niepełnosprawnych (nawet czasowo,
                    np. osób ze złamaną nogą) to standard w cywilizowanym świecie. A totalne poglądy
                    (słabsi do piachu) się tępi (i to ustawowo).
                    • hanalui Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 20.09.09, 22:30
                      generation-me napisała:
                      > Zarabiasz, gdzie drożej, aby wydać, gdzie taniej. Tylko
                      > tak się można dorobić

                      Nie rozumiem tego zdania zupelnie. Rozumiem ze ty jezdzisz np robic
                      zakupy w Rumunii lub do CHin, a jesli juz kupujesz w polskich
                      sklepach to tandete na bazarkach bo w ten sposob jedynie mozesz sie
                      dorobic :. Gratuluje pomyslu na zycie smile
                      Moze czas zaczac myslec, skoros taka ksztalcona, ze nie wszyscy
                      wyjechali by sie dorobic, nie wszyscy kazdego zarobinego centa
                      wysylaja do rodziny ktora jest w PL. Niektorzy wyjechali by
                      zwyczajnie zyc, kupuja domy, maja rodziny przy sobie, itd. Niektorzy
                      nie odwiedzaja PL przez dlugie okresy jak np ja. W tym roku bylam po
                      4 latach niebytnosci i pewnie gdyby nie zewnetrzny mus tez bym nie
                      jechala, wiec naprawde nie wiem o czym ty mowisz.
                      A...i tak naprawde PL jest cholernie drogim krajem wiec i tak sie
                      nie oplaca robic zakupow smile

                      > Poszanowanie dla kobiet z ciąży - podobnie jak niepełnosprawnych
                      (nawet czasowo
                      > ,
                      > np. osób ze złamaną nogą) to standard w cywilizowanym świecie. A
                      totalne pogląd
                      > y
                      > (słabsi do piachu) się tępi (i to ustawowo).

                      A gdzie ja niby napisalam zeby ich nie szanowac?
                      I zeby slabszych do piachu?
                      • generation-me Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 21.09.09, 11:12
                        Własne domy? Chyba wynajmowane, ale to niestety nie to samo co własność. Nie
                        mydl oczu. W GB niewielu przybyszy z zewnątrz stać na własne domy. Trzeba mieć
                        spory kapitał (społeczy, czytaj: pochodzenie, wykształcenie), żeby mieć wlasny
                        dom (chyba, że mówimy o klitkach na osiedlach dla imigrantów, ale w takim razie
                        po co wyjeżdżać, lepiej słać pieniądze rodzinie i pobudować sobie mały, biały
                        domek w PL). Przeważająca większość Polaków w krajach UE to imigranci zarobkowi,
                        którzy WYJECHALI PO TO, ŻEBY SIĘ DOROBIĆ. W emigracji o to chodzi - ludzie
                        wyjeżdżają, bo nie widzą dla siebie perspektyw w swoim kraju. Wyjątek to
                        naukowcy, aktorzy, inne wolne zawody - ale to inna bajka. Reszta jedzie "za
                        chlebem" - jak świat szeroki, czy się to komu podoba, czy nie.
                        Odpowiedź na drugie pytanie: pisząc o roszczeniowo nastawionych, leniwych
                        matkach-polkach, odmawiając im prawa do ochrony, opieki ze strony reszty
                        społeczeństwa. Szkoda mi czasu sięgać do twojej poprzedniej "radosnej
                        twórczości" (zajadłej, że aż śmiesznej) i cytować.
                        Żegnam.
                        • hanalui Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 21.09.09, 11:43
                          generation-me napisała:

                          > Własne domy? Chyba wynajmowane, ale to niestety nie to samo co
                          własność. Nie
                          > mydl oczu. W GB niewielu przybyszy z zewnątrz stać na własne domy.
                          Trzeba mieć
                          > spory kapitał (społeczy, czytaj: pochodzenie, wykształcenie), żeby
                          mieć wlasny
                          > dom (chyba, że mówimy o klitkach na osiedlach dla imigrantów, ale
                          w takim razie
                          > po co wyjeżdżać, lepiej słać pieniądze rodzinie i pobudować sobie
                          mały, biały
                          > domek w PL).

                          TY nie rozumiesz po polsku. Ja mowie o wlasnych domach. I sorry...
                          moze w tym twoim miasteczku z enklawami byly osiedla dla emigrantow.
                          Ja u siebie takiego nie wiedzialam. Za to sa osiedla mieszanek
                          kulturowych gdzie obok siebie zyja emigranci i autochtonii smile
                          Przyro mi ze obracalas sie wsrod takich dorobiekiewiczow,
                          mieszkajacych pewnie po 10 w jednym pokoju by bylo taniej, od ust
                          sobie odejmowali by bylo taniej i ktorzy tylko slali, i budowali sie
                          na swoich wsiach i miasteczkach w PL, a teraz pewnie znowu musza
                          jezdzic po swiecie by te swoje male biale domki utrzymac, ja mam
                          niestety lub stety inne doswiadczenia i na palcach jednej reki moge
                          policzyc osoby co slaly cos w ogole o budowie nie wspomne smile.
                          Wiekszosc kupuje tutaj domy.

                          > Przeważająca większość Polaków w krajach UE to imigranci zarobkowi,
                          > którzy WYJECHALI PO TO, ŻEBY SIĘ DOROBIĆ. W emigracji o to
                          chodzi - ludzie
                          > wyjeżdżają, bo nie widzą dla siebie perspektyw w swoim kraju.
                          > Wyjątek to
                          > naukowcy, aktorzy, inne wolne zawody - ale to inna bajka. Reszta
                          jedzie "za
                          > chlebem" - jak świat szeroki, czy się to komu podoba, czy nie.

                          Wieksozsc ale nie wszyscy. I sorry nie trzeba byc naukowcem czy
                          aktorem by sobie kupic chate za granica. W PL mieszkania (nie domy
                          nawet) w dobrych lokalizacjach, duzych miastach maja ceny
                          porownywalne do innych miast europejskich. No chyba ze mowisz o
                          jakis dziurach i wsiach.
                          Kazdy mowi na postawie sowich doswiadczen, skoro bylas
                          dorobkiewiczem z osiedla emigrantow to rozumiem ze niczego innego i
                          innych doswiadczen nie masz. Zapewniam cie ze procz tej kategorii
                          ktora ty bylas jest jeszcze inna kategoria emigrantow, nie
                          zarobkowych, tych ktorzy nie zamierzaja wracac big_grin

                          • generation-me Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 21.09.09, 11:54
                            I'm smile
                            Alternatywnie: I am.
                            Polecam: Murphy, Elementary English.
                            Co do reszty - sieczka, szkoda moich palców.
                            Dla twojej informacji: Surrey to jedno z najbogatszych hrabstw w Anglii, a
                            miasteczko, w którym mieszkałam: Guildford, urocze (prawie żadnych Polaków, coś
                            dla ciebie, skoro masza taką alergię na rodaków smile
                    • hanalui Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 20.09.09, 22:46
                      generation-me napisała:

                      > Jak do mnie pijesz, to pudło. Do emigrantów nic nie mam, sama
                      mieszkałam jakiś
                      > czas w innym kraju, choć zupełnie na innych zasadach, studiując i
                      pracując.

                      No jakos ten tekst nie pala miloscia:

                      "Biedne te polskie ciężarne w "innych krajach" - tania siła robocza,
                      po
                      czworakach, ale się do zmywaka tudzież taśmy dowleką... - efekt
                      nieszczęścia i
                      gastarbeiterskiej "tyry". Nie martw się, może jeszcze będziesz
                      traktowana w
                      pracy jak człowiek, a nie niewolnik. Na razie standardy (w
                      tych "innych
                      krajach") dla obywateli pierwszej kategorii nie są ci dane"

                      Rozumiem ze poznalas gastarbeiterska "tyre" i ten tekst na podstawie
                      wlasnych doswiadczen, z poczucia wyobcowania, odmiennosci
                      kulturowej, bycia traktowanym jako gorsza kategoria. big_grin
                      Moge ci wspolczuc jedynie doswiadczen to wiele w takim razie wyjasnia

                      > Pracę miałam dość dobrą (administracyjną
                      > ,
                      > na Uniw. w Surrey), ale poczucie wyobcowania nigdy nie przeszło
                      (nie było to
                      > raczej skupisko Polaków, może dlatego, choć życie w enklawach,
                      zamkniętych
                      > sub-społecznościach też nie jest ideałem, jest się zawsze w obcym
                      kulturowo
                      > kraju - i to jest fakt, ż krótym trudno dyskutować).
                      • generation-me Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 21.09.09, 11:17
                        Tak Hanno, "tyrałam" w biurze, od 9.00 do 16.00, zarabiając 2700/miesiąc, na
                        studiach. Praca przy analizie danych statystycznych (o imigrantach w GB smile
                        • hanalui Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 21.09.09, 11:45
                          generation-me napisała:

                          > Tak Hanno, "tyrałam" w biurze, od 9.00 do 16.00, zarabiając
                          2700/miesiąc, na
                          > studiach. Praca przy analizie danych statystycznych (o imigrantach
                          w GB smile

                          I co? Powinnam zemdlec z wrazenia i podac ci gdzie ja pracuje w
                          jakich godzinach i ile zarabiam?
                          Ja nie musze sie dowartosciowywac cyferkami big_grin
                          • generation-me Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 21.09.09, 11:58
                            Nie interesuje mnie twoja obecna sytuacja materialno-zawodowa, Hanno. Piszę o
                            epizodzie w moim życiu, który miał miejsce 7 lat temu. Pomyśl sobie, co ty
                            wówczas porabiałaś smile
                            Teraz już naprawdę żegnam.
                            Miłego dnia.
                            • hanalui Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 21.09.09, 12:10
                              generation-me napisała:

                              > Nie interesuje mnie twoja obecna sytuacja materialno-zawodowa,
                              Hanno. Piszę o
                              > epizodzie w moim życiu, który miał miejsce 7 lat temu. Pomyśl
                              sobie, co ty
                              > wówczas porabiałaś smile

                              Wzruszajace. Czy myslisz ze mnie interesuje co porabialas 7 lat temu
                              gdzie mieszkalas i ile zarabialas?
                              Jak do tej pory to ty sie przechwalasz tym i owym z pogarda odnoszac
                              sie do tych ktorzy smiali zostac na emigracji...dowartosciowujesz
                              sie czy jak? Syndrom "nieudacznika" ktoremu zle bylo na emigracji i
                              zle w kraju? Wspolczuje
              • anulka.p Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 20.09.09, 14:16
                Prze socjal rozumiałam po prostu opiekę społeczną, w tym uropy np.
                macierzyński, a nie to co tobie zaraz na mysli - czyli zasiłek dla
                bezrobotnych.
                We Francji kobieta może wziąc nawet 3-letni płatny (!) urlop
                macierzyński. Opieka medyczna w czasie ciązy (i nei tylko) jest na
                bardzo wysokim poziomie i nie ma porówniania z Irlandią.

                faktycznie IRL
                > nienajlepsze, choc i tak duzo lepsze niz PL big_grin

                Tylko dlaczego wiekszość Polek (co widać np. na forach)
                mieszkajacych w Irlandii szuka na gwałt polskich lekarzy?

                I nikt tu nie pluje jadem w stronę emigrantów, jedybą osobą która
                wylewa tony zółci w każdym wątku, w ktory się wpisze jest niejaka
                Hanalui.
                • hanalui Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 20.09.09, 17:51
                  anulka.p napisała:
                  > We Francji kobieta może wziąc nawet 3-letni płatny (!) urlop
                  > macierzyński.
                  > Opieka medyczna w czasie ciązy (i nei tylko) jest na
                  > bardzo wysokim poziomie i nie ma porówniania z Irlandią.

                  Rozumiem ze korzystalas z owej opieki w obydwu krajach, ze mozesz
                  porownac. Ja korzystam z irlandzkiej...i z polska nie ma nijak
                  porownania smile

                  > Tylko dlaczego wiekszość Polek (co widać np. na forach)
                  > mieszkajacych w Irlandii szuka na gwałt polskich lekarzy?

                  Moze dlatego ze wiecej Polek wyjechalo do Irlandii niz do Francji?
                  Moze dlatego ze spora wiekszosc owych Polek nie potrafi sie
                  porozumiec z lekarzem w lokalnym jezyku? Moze dlatego ze maja
                  potrzebe prowadzenia ciazy po polsku a nie po lokalnemu (juz mowilam
                  z resza ze takiego prowadzenia nie ma nigdzie bo akurat i w GB,
                  Francji, Belgii, Norwegii, Holandii czy IRL jest podobnie)? Moze
                  dlatego ze jak im ktos nie zagladnie w dziurke ze 2 razy na miesiac
                  to czuja sie zaniedbane i mysla ze dziecka zdrowego nie urodza? Moze
                  dlatego ze jesli lekarz nie zapisze dziecku na katar antbiotyku to
                  jest zly lekarz?
                  A potem wychodza kwiatki ze polski lekarz zapisal lek ktorego w
                  ogole nie ma na lokalnym rynku lub przychodzi w zupelnie innych
                  dawkach, albo ze trzeba go sprowadzac z Polski. Ze lekarz leczy
                  choroby ktorych nie ma. Ze badania ktore u lokalnego lekarza sa za
                  darmo, u tego polskiego slono kosztuja, ze po wyniki i recepte
                  trzeba przyjsc osobno i oczywiscie zaplacic a u lokalnego jesli
                  wynik jest zly to lekarz lub pielegniarka dzwoni do pacjenta z
                  powiadomieniem ze recepta czeka lub ze ja wysyla - za darmo.
                  Tylko ze ten co jezyka nie zna niestety zbyt wielkiego wyjscia nie
                  ma
                  Osobiscie nigdy nie korzystalam z polskiego lekarza na tutejszej
                  ziemi. Do potrzeb mojej ciazy i leczenia mnie, malza i dziecka
                  wystarczaja mi lokalni lekarze smile

    • miska_malcova Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 18.09.09, 22:08
      to i ja się wypowiem smile

      Jestem w 6 m-cu ciąży i nie chcę żadnych przywilejów "z urzędu". Miejsca
      "przyjazne" to dla mnie śmieszny pomysł.
      Mam język w gębie po to, żeby w razie czego kogoś poprosić o pomoc, co też
      robię, gdy się źle czuję np. w tramwaju wracając z pracy.

      Zamiast kampanii dot. miejsc przyjaznych mamie życzyłabym sobie kampanię dot.
      życzliwości wobec kobiet w ciąży, rodziców z dziećmi, osób starszych czy
      niepełnosprawnych. Żeby ktoś nie ustępował miejsca, bo "komuś się należy", ale
      dlatego, że sam chce ustąpić...

      Wiem to idealistyczne, pewnie nierealne życzenie smile
      • estelka1 Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 19.09.09, 13:30
        Dla mnie zarówno kampanie typu "miejsca przyjazdne dla kobiet w
        ciąży", jak i roszczenia "mnie się należy, bo jestem w ciąży,
        niepełnosprawna, mam małe dziecko itd." są jednakowo chore. Dlaczego
        nie można być życzliwym tak po prostu bez żadnych sztucznych
        ideoloii? I dotyczy to tak samo osób mających ustąpić to przykładowe
        miejsce w autobusie, jak i chcących skorzystać z tego miejsca. Nie
        pojmuję dlaczego np. babeczki w ciąży nie potrafią grzecznie
        poprosić o ustąpienie miejsca tylko wolą znacząco stękać, wzdychać
        komuś nad głową, by potem skwitować to wszystko stwierdzeniem, że
        ten ktoś to cham. A druga rzecz, że określenie przywilejów dla osób
        w podeszłym wieku, niepełnosprawnych, czy kobiet w ciąży oraz mam z
        małymi dziećmi nie rozwiąże wszystkich problemów. Ktoś młody, zdrowy
        a przynajmniej bez widocznych defektów i nie obarczony ciężarnym
        brzuchem lub niemowlakiem w wózku nie ma prawa mieć gorszego dnia,
        źle się czuć? Przepisy i kampanie wszystkiego nie załatwią,
        życzliwość i owszem
        • kropkacom Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 19.09.09, 13:45
          estelka1, daruj, ale to co piszesz to naiwność. Pewnie że lepiej byłoby żeby
          wszyscy byli empatyczni i wielkoduszni. Ja bym chciała żeby nie było wojen,
          wiesz? Z całą pewnością była by to piękna bajka smile Jak to osiągnąć? Pastwić się
          nad tymi którzy maja jakiś przywilej?

          > Dla mnie zarówno kampanie typu "miejsca przyjazdne dla kobiet w
          > ciąży", jak i roszczenia "mnie się należy, bo jestem w ciąży,
          > niepełnosprawna, mam małe dziecko itd." są jednakowo chore.

          To Twoim zdaniem likwidacja barier architektonicznych i uprzyjaźnianie miejsc
          publicznych dla ludzi na wózkach też jest i było chore?
          • kropkacom Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 19.09.09, 13:53
            A poza tym mówienie o przywilejach na przykład ludzi na wózkach że są chore a
            zaraz potem o życzliwości kłóci się trochę ze sobą.
        • kunegunda32 Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 19.09.09, 13:55
          roszczenia "mnie się należy, bo jestem w ciąży,
          > niepełnosprawna, mam małe dziecko itd." są jednakowo chore.
          Dlaczego nie można być życzliwym tak po prostu bez żadnych sztucznych ideoloii?

          Ponieważ większa część naszego społeczeństwa uważa, że ciężarne,
          niepełnosprawni, starsi ludzie i matki z dziećmi są li i jedynie nastawione
          roszczeniowo i tylko czekają na to żeby tej części społeczeństwa zabrać coś co
          się jej słusznie należy, czyli np. to przysłowiowe miejsce w autobusie.
          Natomiast ludzie należący do tej drugiej grupy częściowo są roszczeniowo
          nastawieni, bo niektórzy taki mają charakter, a częściowo upominają się
          agresywnie dlatego żeby uprzedzić przypuszczalny atak ze strony przeciwnej pt:
          "Ja Ci tego brzucha nie zrobiłem" lub "Po cholerę się z tym wózkiem do autobusu
          pcha zamiast z bachorem w domu siedzieć", albo " Nie miała stara baba kiedy
          autobusem jeździć tylko w godzinach szczytu". I koło się zamyka, jedni uważają,
          że tamci "uprzywilejowani" są "uprzywilejowani" ich kosztem więc robią im na
          złość lub traktują po chamsku i agresywnie, a Ci "uprzywilejowani" uważają, że
          ponieważ tamci reagują agresją czy chamstwem w 50% przypadków, to oni na wszelki
          wypadek zrobią to pierwsi za każdym razem.
        • kawka74 Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 19.09.09, 14:37
          roszczenia "mnie się należy, bo jestem w ciąży,
          > niepełnosprawna, mam małe dziecko itd.

          Wymienieni przez Ciebie osobnicy są w większości przypadków po prostu mniej wytrzymali fizycznie i należy im się pomoc, jeśli nie powodowana życzliwością, to zasygnalizowana znaczkiem przy kasie.

          > pojmuję dlaczego np. babeczki w ciąży nie potrafią grzecznie
          > poprosić o ustąpienie miejsca tylko wolą znacząco stękać, wzdychać
          > komuś nad głową, by potem skwitować to wszystko stwierdzeniem, że
          > ten ktoś to cham.

          Widzisz, grzeczność i życzliwość obowiązują obie strony. Babeczka w ciąży może uprzejmie poprosić, natomiast uprzejmy osobnik równie dobrze może podnieść się bez konieczności proszenia.
          I naprawdę trudno założyć, że wszyscy pasażerowie w autobusie akurat wyszli na przepustkę ze szpitala i w żadnym wypadku nie mogą stać.
    • kra123snal Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 20.09.09, 22:38
      W akcji nie chodzi o stworzenie grupy uprzywilejowanej
      pt. "ciężarne", ale żeby uświadomić ludziom, że jest to stan
      odmienny mocno wpływający na organizm kobiety. Chociaż jest to
      zjawisko fizjologiczne, to właśnie odbiega od normalności nie tylko
      wielkością brzucha. Ludzie są nieczuli na potrzeby drugiego
      człwoieka, ciężarne traktują jak zło konieczne a tu chodzi o to, aby
      zobaczyli w takiej kobiecie nie grubasa a osobę, której może być
      ciężej, gorzej a która swoją prokreacją doprawdy nie uczyniła
      niczego złego smile
      Moim zdaniem większość kobiet, które dobrze czuły się w ciąży nie
      jest w stanie zrozumieć, że ich przykład nie jest jedynym
      obowiązującym. Jesteśmy odrębnymi istotami i różnie reagujemy na
      specyficzne sytuacje. Stan odmienny właśnie taką specyficzną
      sytuacją jest. Wymaga większej wyrozumiałości i traktowania - nie
      popadajmy w skrajności, od traktowania jak świętej krowy po totalne
      olewanie, jest jeszcze szereg zachowań, m.in. wyrozumiałość i
      okazanie sympatii. Takiego normalnego zachowania właśnie niestety
      brakuje.
    • wieczna-gosia Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 21.09.09, 11:29
      Jechalam sobie wczoraj wieczorowa pora z pieciolatkiem i torba
      autobusem. Tuz kolo mnie siedzialy dwie dziewczyny jedna za 12 druga
      moze 15 ewidentnie mnie nie widzac smile Dla smaczku jechaly na miejscu
      dla uprzywilejowanych smile

      No ale syn nie marudzil, autobus nie szarpal a torba stala na ziemi
      wiec se jade wyluzowana, po czym nagle po 15 minutach jedna z nich
      wstaje i mowi zeby usiadla z dzieckiem. Az mnie normalnie zamurowalo
      ale sie pytam czy to szybkosc reakcji intelektualnej spowodowala te
      oferte czy tez moze jest jakas inna przyczyna? Dziewcze nie zakumalo,
      koles obok mnie zaczal umierac ze smiechu w ksiazke wiec panna doszla
      do wniosku ze komplementu jej nie mowie i rezolutnie wyrzekla ze te
      baby za nia coraz glosniej gada ze tu dziecko stoi i zaraz sie
      przewroci i co za dzisiajsza mlodziez itd. No to mowie do niej ze w
      takim razie to ja dziekuje, postoje, po pierwsze stoje od 15 minut i
      zaraz wysiadam a po drugie nawet buractwo powinno miec swa godnosc.

      Od razu mowie- jakbym byla padnieta, dziecko by marudzilo a kierowca
      jechalby jak wariat- poprosilabym o ustapienie i tyle smile a tak-
      powyzywalam sie na mlodziezy za darmo.

      Moja druga obserwacja jest taka- oprocz tego ze najbardziej
      przerabane w komunikacji maja staruszkowie- najbardziej nieprzyjaznym
      srodkiem transportu jest autobus podmiejski. Jak wiadomo ze czlowiek
      ma perspektywe 40 minut do odstania i to tylko w wypadku gdy nie
      bedzie korkow- to mu wszystkie cywilizacyjne zdobycze w stylu
      ustepojemy miejsca ciezarnym ulegaja redukcji. Autobusem podmiejskim
      jezdze czesto, na szczescie blisko, wiec nie musze walczyc o miejsce
      moge sobie poobserwowac smile

      Z drugiej strony- wyjace przez 40 minut dziecko ze je nogi bola
      pasazerowie z autobusu podmiejskiego znosza z cierpliwoscia godna
      lepszej sprawy.

      Tekst dnia w kazdym autobusie- wyglaszany przez pasazera na miejscu
      siedzacych "no prosze panstwa moze KTOS ustapi miejsca tej pani" smile
      • hanalui Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 21.09.09, 12:00
        wieczna-gosia napisała:
        > Tuz kolo mnie siedzialy dwie dziewczyny jedna za 12 druga
        > moze 15 ewidentnie mnie nie widzac smile
        > (...) po czym nagle po 15 minutach jedna z nich
        > wstaje i mowi zeby usiadla z dzieckiem. Az mnie normalnie
        zamurowalo
        > ale sie pytam czy to szybkosc reakcji intelektualnej spowodowala
        te
        > oferte czy tez moze jest jakas inna przyczyna? Dziewcze nie
        zakumalo, (..)i rezolutnie wyrzekla ze te
        > baby za nia coraz glosniej gada ze tu dziecko stoi i zaraz sie
        > przewroci i co za dzisiajsza mlodziez itd.

        Skoro cie ewidentnie nie widzialy to o co ci biega? Moze po 15
        minutach cie zauwazyla bo ktos tam zaczal cos glosno gadac i zaczela
        zwracac uwagie i sie rozgladac.

        > No to mowie do niej ze w
        > takim razie to ja dziekuje, postoje, po pierwsze stoje od 15 minut
        i
        > zaraz wysiadam a po drugie nawet buractwo powinno miec swa godnosc.

        A tos jej dala szkole...teraz na drugi raz dziewcze zleje takie
        mamuski z dzieciakami. Skoro wstaje a ty jej robisz jeszcze zjebke i
        lache to nastepnym razem bedzie miala w d... wstawianie

        > a tak-
        > powyzywalam sie na mlodziezy za darmo.

        Gratuluje. Ja jednej takiej dawno temu bedac studentka chcialam
        pomoc wniesc wozek do autobusu bo sie motala to sie na mnie wydarla
        ze zle chwytam, ze nie tak i takie tam...od tamtej pory juz nigdy
        nie pomoglam nieproszona big_grin
      • ally Re: miejsca przyjazne dla kobiet w ciazy 21.09.09, 12:16
        no zabłysnęłaś po prostu wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka