Dodaj do ulubionych

rtęć z termometru - pomocy

11.11.09, 22:46
witajcie,
wczoraj rozbiłam w kuchni termometr. Pozbierałam delikatnie kulki
papierkiem i zamknelam w sloiku. Kuchnia wietrzy się od wczoraj.
Niby ok, ale... mam obawy, że część rtęci jest pod szafką, której
nie mozna przesunąć sad
W związku z tym mam pytanie do tych z was, które dotknął ten
problem: ile jest rtęci w termometrze?? Ja zebrałam jakieś 4 główki
od zapałki - m/w taka ilość. Czy to m/w wszystko?????

Czy boicie się rtęci z termometru, czy ja może przesadzam???
Obserwuj wątek
    • cynamonowy_chochlik Re: rtęć z termometru - pomocy 11.11.09, 22:52
      Ogromnie przesadzasz
    • mamabuly Re: rtęć z termometru - pomocy 11.11.09, 22:54
      Grunt żeby dziecko tego nie zeżarło. Może spróbój to jakoś dla
      pewności zassać odkurzaczem spod tej szawki.
      A z tym wietrzeniem to chyba troszkę przesadzasz w kontekście rtęci.
      Natomiast dobre przewietrzenie mieszkania, raczej wyjdzie Wam na
      zdrowiesmile
      • anet81 Re: rtęć z termometru - pomocy 11.11.09, 23:10
        mamabuly napisała:

        > Grunt żeby dziecko tego nie zeżarło
        A wcale nie! Bo nawet jeśli dziecko rtęć zje - nic wielkiego się nie stanie.
        rtęć przechodzi przez układ pokarmowy nie czyniąc mu szkody. A groźne są własnie
        opary rtęci, więc autorka wątku dobrze robi wietrząc pomieszczenie.
        Myślę, że nawet jeśli coś tam zostało pod tą szafką, to na pewno malutko, więc
        spokojnie, możesz odetchnąć smile
      • turzyca NIGDY rtęć odkurzaczem 12.11.09, 02:32
        Rtec trzeba koniecznie zmiatac, nigdy nie odkurzac odkurzaczem. Podczas
        odkurzania drobinki rteci osiada na elementach odkurzacza i potem przy kazdym
        uzyciu sie beda rozpylac. A nawet jesli sie od razu odkurzacz wywali, to i tak
        podczas tego jednego odkurzania rozpyli sie rtec po pomieszczeniu i zwiekszy
        szanse zatrucia. Rtec sie zawsze zmiata.

        Rtec neutralizuje sie siarka lub cynkiem, sa tez gotowe preparaty. Ja bym
        sprobowala jednak po prostu spod tej szafki wszystko mozliwie dokladnie wymiesc
        stosujac odpowiednio wygiety kawalek drutu (np. z wieszaka z pralni) owiniety w
        celu zwiekszenia zbieralnosci recznikiem papierowym. A potem powtorzylabym
        operacje na mokro.
        Oparami z ew. resztek nie przejmowalabym sie jednak jakos bardzo intensywnie,
        parowac bedzie pod szafka i glownie w szafke wnikac, ale dno szafki przy okazji
        remontu zutylizowalabym poza domem. smile

        Na pocieszenie: nowokupione termometry szklane sa juz bezpieczne, bo zamiast
        rteci maja inna substancje.
        • mamabuly Re: NIGDY rtęć odkurzaczem 12.11.09, 21:41
          A to nie wiedziałam. Raz kiedyś wciągnełam w odkurzacz tez spod
          szawkiwink NAszczęście tego odkurzacza od dawna już nie mamsmile
    • fredka01 Re: rtęć z termometru - pomocy 11.11.09, 22:54
      jak byłam dzieckiem pamiętam, że parę termometrów sie nam stłukło,
      zbieralismy te kuleczki i chyba gdzies mama wyrzuciła, żyję i mam
      się dobrze
      • e.mama.s Re: rtęć z termometru - pomocy 11.11.09, 23:04
        Stężenie będzie za małe chodzi o opary z tej rtęci, aby to było coś
        poważnego. Połóz a tym miejscu coś ze złota, obrączkę.
        • monika19782 Re: rtęć z termometru - pomocy 12.11.09, 00:23
          Moim zdaniem powinnas jednak za wszelką cenę usunąć rtęć. Nie wiem
          jaka jest temperatura parowania nie jestem chemikiem ale w kuchni
          bywa gorąco co parowaniu sprzyja, zjedzenie rtęci może co najwyżej
          spowodować biegunkę wdychanie jej zmiany w mózgu. Lepiej dmuchać na
          zimne nawet jeśli jest 1% szansy że może to zaszkodzić waszej
          rodzinie.
          Mieliśmy podobną sytuację musieliśmy rozkręcać meble ale za to
          spałam spokojnie.
          • kagrami Re: rtęć z termometru - pomocy 12.11.09, 07:55
            Dziękuję wam.

            Rozkręcę tę szafkę - wolę nie mieć szafki niż rtęć pod nią.
            Nie odpowiedziałyście mi jednak - ile tego może być w termomertrze -
            czy np. ok. 1/3 łyżeczki (tak kojarzę z dzieciństwa)czy właśnie tak
            jak ja zebrałam jakieś 4 kulki wielkości łebka zapałki.

            Ale kłopot - z powodu jednego głupiego przestarzałego termometru...
            Trzymaliśmy go ponieważ był bardzo dokładny.
            • kubek0802 Re: rtęć z termometru - pomocy 12.11.09, 09:50
              No właśnie z tego wszystkiego to termometru żal. Bo już chyba nie
              można kupię rtęciowych.
            • mamand Re: rtęć z termometru - pomocy 12.11.09, 12:52
              > Nie odpowiedziałyście mi jednak - ile tego może być w termometrze

              ok 500 mg
            • kfiatuszek80 Re: rtęć z termometru - pomocy 12.11.09, 21:59
              Pamiętam kiedyś leżac w szpitalu na oddz. patologii ciąży,niechcący stłuklam
              termometr rtęciowy.Udałam się więc do dyzurki pielęgniarek po zmiotkę gdyż
              chcialam to posprzątac.Pielegniarka zakazała mi tego absolutnie ruszać,zawołała
              od razu salową która przyszła ze specjalnym pojemnikiem do którefgo zebrała
              kuleczki rtęci,nast zmyła podłogę i poradziła by jakbyśmy zobaczyły gdzieś
              jeszcze rtec zawołać ja ona zabierze to tego specjalnego pojemnika.
    • elza78 Re: rtęć z termometru - pomocy 12.11.09, 13:05
      rtec neutralizuje sie siarka
      nigdy zmywa czy robi inne bzdury, wiec jak ta szafke rozkrecisz to nasyp siarki
      i po chwili zamiec, tak zneutralizowana rtec nie powoduje problemow...
      siarke trudno powiedziec gdzie mozna dostac w sklepie z odczynnikami chemicznymi
      pewnie
    • widokzwenus Re: rtęć z termometru - pomocy 12.11.09, 22:03
      Po pierwsze, to bardziej trujące są stare jarzeniówki. Po drugie,
      taka ilość rtęci nikomu nie zaszkodzi nawet jak na wieki wieków pod
      ta szafką zostanie. odsyłam na strony WHO - tam zobaczysz ile
      termometrów trzeba stłuc żeby kogoś otruć.
      • e.mama.s Re: rtęć z termometru - pomocy 12.11.09, 22:27
        Justy1 kiedyś na gazecie odp na pyt:

        Cytuję.
        na pl.sci.chemia pytanie to pada tak często, że odpowiedź
        umieszczono w FAQ:

        usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?
        group=pl.sci.chemia&tid=1024081&MID=%3Cpl-sci-chemia-032102-
        01002008%
        40docent.panoramix-net.pl%3E


        "2.12 Co zrobić z rtęcią ze stłuczonego termometru?

        Po pierwsze: nie przejmować się zanadto, gdyż to nie sama
        metaliczna rtęć jest toksyczna, a jej pary.
        Należy zebrać jak najwięcej np. za pomocą kartki papieru czy też
        zaklaplacza, pamiętając o określeniu `żywe srebro' - kuleczki
        ze względu na duże napięcie powierzchniowe oraz swą gęstość szybko
        `uciekają' w jak najniżej położone miejsce. Jeśli mamy wątpliwości,
        iż gdzieś w szczelinach podłogi czy innych zakamarkach pozostały
        resztki, można posypać te miejsca sproszkowaną siarką (celowość
        owego postępowania bywa poddawana w wątpliwość z racji szybkości
        przebiegu reakcji, ale napewno nie zaszkodzi).
        Uwaga dla niechemików: `siarka' z łebków zapałek nie zawiera siarki
        (pierwiastka)! Warto też wielokrotnie solidnie wywietrzyć
        pomieszczenie w którym rozlała się rtęć.
        Użycie odkurzacza nie jest rozsądnym pomysłem, gdyż zamiast zebrać
        rtęć - rozpylimy ją w pomieszczeniu, a w dodatku resztki mogą
        pozostać w rurze.
        Do wyciągania nawet niewidocznych kropelek rtęci ze szpar dobry
        jest pędzelek z drucików miedzianych zrobiony z przewodu
        elektrycznego (linki), po usunięciu zewnętrznej izolacji PCW i
        lakieru ochronnego z pojedyńczych drucików (na podstawie
        <3355.00003253.3da3d654@newsgate.onet.pl>wink.

        Na koniec o szkodliwości rozlanej rtęci można jeszcze poczytać
        tutaj:
        groups.google.com/group/pl.sci.chemia/msg/f5efb7079b33b2ca
        (Message_ID: <3aca.00000b70.3bffb4c8@newsgate.onet.pl>wink"

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka