Dodaj do ulubionych

kocham innego....

02.02.04, 21:35
no wlasnie: mam cichy dom, mam dobry dom, mam zycie tak jak w kinie.....i
meza mam i dzieci mam, ale bez niego gine......
Starszy ode mnie, znamy sie juz 11 lat, jeszcze bylam panna. Jest ksiedzem.
Kocham go, nie umiem bez niego zyc.....
Spotykamy sie , jestesmy przyjacilomi, ale nikt nie wiem o moich uczuciach.
Nie umiem zapomniec, nie umiem nie myslec, nie potrafie odmowc spotkania.
Cale moje zycie jest podporzadkowane jemu- wszystkie moje mysli, czyny.......
Moj maz sie nie domysla niczego. Nigdy nie dalam mu powodu do podejrzen,
nigdy nie zdradzila, tzn nie poszlam do lozka.
Bo kocham a to przeciez tez zdrada.
Nie potrafie juz normalnie zyc, nie wiem co dalej robic.
Odejsc od meza czy oklamywac go nadal, bo to klamstwo przeciez . i moze to
najbardziej mnie jzu wykancza.......
Obserwuj wątek
    • anatemka Re: kocham innego.... 03.02.04, 00:40
      dziwne to nasze życie....
    • mamaestery Re: kocham innego.... 03.02.04, 09:56
      bardzo powazna sprawa,bo jezeli to jest milosc,to dlaczego wychodzilas za maz
      za czlowieka ,ktorego nie kochasz?mysle ze teraz nic nie zmienisz,mozesz mu
      wyznac milosc i napewno stracisz przyjaciela,zreszta dziwi mnie ze ksiadz tego
      nie widzi,a moze widzi tylko sie w tym lubuje?taka cicha wielbicielka?/
      a moze poprostu sam fakt ze taki zwiazek nie moglby byc spelniony na tle
      twojego normalnego zycia staje sie bardzo atrakcyjny?
      mysle ze na Twoim miejscu zerwalabym kontakty z tym ksiedzem ,bo to jakis
      masochizm ze sie z nim spotykasz mimo ze sprawia ci to tyle bolu,moze z dystansu
      spojrzysz na sprawe innaczej..to zwykly facet,ktory nic ci nie moze zaoferowac,w
      odroznieniu od twojego meza,zastanow sie
      zycze sily
      • adrabina Re: kocham innego.... 03.02.04, 14:20
        A ja się z Mamąestery nie zgodzę.
        Najwyraźniej nie jest to "zwykły facet, który nic Jej nie może zaoferować", no
        bo co miałby zaoferować? - małżeństwo, dzieci, dobra materialne? To wszystko
        autorka posta JUŻ ma. On może zaoferować wiele, jak sądzę - bycie kimś innym
        niż mężem, umiejętność świeżego, nie skażonego szarością codzienności,
        zainteresowania, oderwanie się od tejże codzienności. Świadomość, że istnieje
        ktoś wyjątkowo bliski, zainteresowany, może być niezwykle budująca.

        Choć to dziwnie zabrzmi, uważam, że takim związkiem należy się cieszyć, póki
        trwa i jeśli nie nadweręża on i nie psuje relacji z mężem, to niech sobie
        będzie, niech dalej nakręca do życia. Warunkiem jest to, by nie dać się
        całkowicie pochłonąć, nie zatracić, żeby nie stracić kontaktu z rodziną.
        Istota atrakcyjności, jak sądzę, tkwi właśnie w tym, że przedmiot jest
        nieosiągalny i tak już pewnie zostanie. Przewrotna jest ludzka natura!

        Jakbyśmy sobie wyobraziły takiego pana-księdza w kontekście domowo-małżeńsko-
        rodzinnym, w mężowskich bamboszach, w sytuacjach "awaryjnych", typu rozstrój
        żołądka, czy kac po imprezie, czy jako kogoś, komu podaje się codziennie zupę
        i kto codziennie kładzie się obok ubrany w piżamkę w niebieskie paski, chrapie
        i gada przez sen, straciłby swój cudowny wymiar.
        Więc ja bym chyba trwała tak jak jest, w takim stanie dotkliwego
        niespełnienia. Pozdrawiam serdecznie.
        • astroid Re: kocham innego.... 03.02.04, 16:20
          kiedy przeczytałam twók post,przypomniala mi się serial"Ptaki ciernistych
          krzewów" wiesz co wsółczuje ci niespełnionej miłośći, ja tez przeszłam cos
          podobnego,a le zupełnie inn sytuacja męzczyzny była, nie był księdzem, bardzo
          mnie ta miłość zniszczyła psychicznie, byłam jak wrak, usychałam z miłości do
          niego, a nie moglam być z nim, uwolniłam się sama, dałam rade ,pewnie byłam juz
          tak zmeczona, ze nie widziałam w tym dalej żadnego sensu, więc dałam sobie
          spouji teraz jestem szczęsłiwa z kims innym, bardzo szczesliwa, poczekałam w
          samotności na tego o którym tak naprawdę m,arzyam!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka