Dodaj do ulubionych

pielęgniarka środowiskowa

06.01.10, 16:21
Emamy,
Czy bywały u was pielęgniarki środowiskowe??
Przyznam ,że mnie ta instytucja zaskoczyła, tzn. to ,że nadal istnieje nie
wiadomo po co..
Były dzisiaj u mnie dwie miłe panie studentki, umówiły się telefonicznie, były
co do minuty wszytsko super,tylko...w ankiecie pytania: "ile izb ma
mieszkanie, ile posłań znajduje się w mieszkaniu"
Paranoja jak dla mnie,przepisy zapewne nie zmieniły się od lat 50tych,60tych
XXwieku.
Jaki sens ma taka instytucja?
O co chodzi, dziecka nie dotknęły nawet, tylko te pytania, wiek wykształcenie
metraż picie palenie czystośc...
Obserwuj wątek
    • i_love_my_babies Re: pielęgniarka środowiskowa 06.01.10, 16:25
      u mnie to samo, ale wpada bez zapowiedziwink
      • lykaena Re: pielęgniarka środowiskowa 06.01.10, 16:37
        oooo, no to i tak mam szczęście jak widzę wink
    • agnk31 Re: pielęgniarka środowiskowa 06.01.10, 16:32
      Jak u mnie była pielęgniarka środowiskowa to w pierwszej kolejności obejrzała
      dziecko,potem mnie i dopiero jakieś pytania zadawała.Wydaje mi się ze
      niewątpliwie jest potrzebna,gdyż zakładając np.ze w czasie połogu coś się dzieje
      nie tak(np.odpady są nie takie jakie powinny być) albo z dzieciątkiem,a ty się
      na tym nie znasz i myślisz ze wszystko ok a ona to zauważy to lepiej wcześniej
      iść do lekarza niż czekać 6 tygodni gdyż może być za późno.Te dwie studentki
      mnie zastanawiają,u mnie to takie troszkę starsze panie byłysmile i pojedyncze hehe
      • lykaena Re: pielęgniarka środowiskowa 06.01.10, 16:36
        ale to o położną ci chodzi, położna owszem była oglądała bliznę moją dziecka
        pępek itp. i faktycznie te wizyty miały sens ,ale teraz mój syn ma 2,5 mca i
        teraz przyszły pielęgniarki i maja wizyty podobno do 6 m-ca przeprowadzać jeszcze..
      • mdro Re: pielęgniarka środowiskowa 06.01.10, 16:37
        agnk31, a to aby nie była położna? (którą każda osoba płci żeńskiej
        w wieku od lat 0 do 110 musi mieć wybraną przy wyborze lekarza, i
        nie ma zmiłuj wink). Bo z tego, co pamiętam (choć to już dość dawno
        było), te funkcje są rozłączne - tzn. chodzi położna, i chodzi taka,
        co wypytuje, czy jest bieżąca woda i ile izb.
        • lykaena Re: pielęgniarka środowiskowa 06.01.10, 16:41
          Te izby to mi się wyjątkowo spodobały i wprowadzę to zamierzchłe słowo do
          mojego słownika smile
    • martishia7 Re: pielęgniarka środowiskowa 06.01.10, 16:37
      Uważamy, że gdyby ta instytucja była jakoś sprawniej sprzęgnięta z systemem
      PESEL, to takich przypadków, jak opisywano niedawno, o dziecku zagłodzonym na
      śmierć przez matkę, które miało w jelitach tylko włosy i wióry z łóżeczka,
      byłoby mniej.
      • lykaena Re: pielęgniarka środowiskowa 06.01.10, 16:39
        Przeczytałaś mojego posta?
        Patologię albo widać,albo jej nie widać, nikt ie ma obowiązku się do przychodni
        zapisywać ,ani na takie wizyty się zgadzać, a tym bardziej odpowiadać szczerze
        na pytania o nałogi...
        tak wygląda prewencja?
        słabo
        • nati.82 Re: pielęgniarka środowiskowa 06.01.10, 16:41
          O czym wy mówicie? Pielęgniarkę środowiskową mam, ale przychodziła do mnie
          zastrzyki mi robić, a nie dziecko oglądać. Nie pomyliło wam się z położną?
          • lykaena Re: pielęgniarka środowiskowa 06.01.10, 16:54
            Nonie pomyliło mi się ,zadzwoniła pani ,powiedziała,że na wizytę do dzidziusia ,
            oceniły mój patologiczny dom i tyle wink
    • driadea Re: pielęgniarka środowiskowa 06.01.10, 16:52
      Nigdy nie było ani pielęgniarki, ani położnej.
    • w_miare_normalna Re: pielęgniarka środowiskowa 06.01.10, 16:54
      U mnie pani po ok.50, bardzo miła, pomogła mi młodą wykąpać,
      wytłumaczyła wszystko, odpowiedziała na to o co pytałam, Była 3
      razy, żadnych zbędnych pytań nie zadawała, byłam zadowolona.
      • drogadodomu Re: pielęgniarka środowiskowa 06.01.10, 17:29
        Bardzo dawno temu, kiedy byłam uczennicą LM miałam praktyki w lecznictwie
        otwartym. Chyba tak się to nazywało. Też chodziłyśmy po domach na wizyty
        patronażowe, zdaje się 2,6 i 12 miesiąc życia dziecka. Mi akurat trafiły się
        przeciętne rodziny a koleżanki owszem zahaczyły i o patologię. Jakiś wywiad
        przeprowadzałyśmy, czy było o izbach nie pamiętam, pewnie tak. Miałyśmy
        przejrzeć książeczkę zdrowia, porozmawiać z matką. Potem pisałyśmy raport w
        karcie dziecka w przychodni. Miałyśmy też udzielać porad i informacji. Jako 19
        letnie bezdzietne byłyśmy zapewne cennym źródłem.
        Nie wiedziałam, że to jeszcze gdzieś funkcjonuje.
        Przy pierwszym dziecku pielęgniarka była u mnie tylko jak miał 2 miechy, ale to
        15 lat temu było.
    • super-mikunia Re: pielęgniarka środowiskowa 06.01.10, 17:23
      Pielęgniarka środowiskowa była raz na przełomie 3/4 m.ż. syna. Wczesniej przez
      pierwszych 8 t.ż była 6 x położna. Pytanie o izby nie padło big_grin Pytanie o
      wykształcenie i prace jako jedyne dot. sytuacji socjalno-bytowej. Reszta pyt.
      dotyczyła mojego i syna samopoczucia .
      • slonko1335 Re: pielęgniarka środowiskowa 06.01.10, 20:12
        Pielęgniarka środowiskowa przychodziła do nas gdy ojciec leżal chory, robiła
        jakieś czynności pielęgnacyjne, zmieniała opatrunki, sprawdzała czy wszystko w
        porządku. Jak byłam w ciąży przychodziła robić zastrzyki. Jak dzieci się
        urodziły przychodziła położna. Może u Was ta funkcja jest połączona. W każdym
        razie nikt mnie nie wypytywał o to co u Cibie ale może sama zobaczyla co i jak i
        wypelniła swoje papierki...
      • modrooczka Re: pielęgniarka środowiskowa 06.01.10, 21:11
        Sześć razy położna?! W Polsce? U mnie była tylko raz przy pierwszym dziecku.
        Przy nastepnym zadzwonilam a ona mi powiedziała że przecież już wszystko wiem co
        i jak no i na zdejmowanie szwów musiałam się sama do niej pofatygować sad
    • malgosiek2 Re: pielęgniarka środowiskowa 06.01.10, 21:17
      www.kobieta.gov.pl/?1,11,144,
      www.nfz-rzeszow.pl/zasady01_1.php
      www.kobieta.gov.pl/?1,11,145,
      • i_love_my_babies Re: pielęgniarka środowiskowa 06.01.10, 21:30
        a do mnie będzie przychodzić do czasu, aż młody skończy rok!
        teraz zapowiedziała się na marzec

        pierwszym razem dopadła mnie, jak wracałam ze spaceru - młody darł
        się z głodu, więc wpadłam do chaty, ciuchy zrzuciłam pod nogi, aby
        cyc wydobyć i na to wpadła mi owa pielęgniarkawink

        • lykaena Re: pielęgniarka środowiskowa 06.01.10, 22:23
          A do mnie do pół roku, widzę że chyba tylko TY kumasz co to pielęgniarkawink
    • lykaena Re: pielęgniarka środowiskowa 06.01.10, 22:21
      PIELĘGNIARKA nie POŁOŻNA!!
      Położna była po urodzeniu, a teraz pielęgniarka, czy ja nie po polsku piszę...
    • e.mama.s Re: pielęgniarka środowiskowa 06.01.10, 22:27
      u nas pielęgniarki nigdy nie chodzą chodzi o przychodnie. Odnośnie
      polożnej środ. była raz po urodzeniu z pięc minut.
      • lykaena Re: pielęgniarka środowiskowa 06.01.10, 22:29
        no właśnie i tym bardziej mnie zdziwiła ta wizyta - dzisiejsza, dodam,że nie mam
        nic "naprzeciwko" ,
        ale dziwi mnie taka instytucja, a może ja w jakimś skansenie żyje ??
        • i_love_my_babies Re: pielęgniarka środowiskowa 06.01.10, 23:09
          przy moim pierwszym dzieciu nie chodziły, bo nie było kasy...

          teraz niby jest, to przywracają powoli to łażenie po domach,
          mówiła mi, że one chodzą głównie do ludzi starszych, chorych, a
          dzieci przy okazji (cokolwiek to znaczywink)

    • deodyma Re: pielęgniarka środowiskowa 06.01.10, 23:30
      byla dwa razy.
      pierwszy raz z pediatra a drugi raz sama.
      • andaba Re: pielęgniarka środowiskowa 07.01.10, 16:15
        Przy najmłodszej przyszła i zażyczyła sobie obejrzeć dziecko.
        Wyniosłam małą do sieni, pokazałam i panią spławiłam, bo akurat
        miałam wychodzić (z dzieckiem do lekarza).

        Tak ogólnie nic przeciwko nim nie mam, sama na wizyty patronażowe
        chodziłam jako uczennica, ale takie wizyty mają to do siebie, że
        przychodza w najmniej odpowiednim momencie.
        A kwestię ankiety wyjaśnia fakt, że to studntki, choc jak dobrze
        pamiętam to kiedys takie adnotacje w papierach u pediatry były,
        zresztą do dziś na bilansie sześciolatka trzeba pisać ile izb i czy
        wc w domu i to do szkoły idzie za dzieckiem.
    • ila79 Re: pielęgniarka środowiskowa 07.01.10, 17:52
      Ja byłam bardzo zadowolona z pielęgniarki środowiskowej. Trochę
      rzeczy mi podpowiedziała, kazała zadzwonić jak młodemu kikut od
      pępka odpadnie, no to zadzwoniłam. Przyjechała, cośtam mu czyściła,
      bo miał bardzo grubą pępowinę i coś mu tam narosło, już nie
      pamiętam, nawet szwy po nacięciu mi wyjęła. Nie pytała o bzdury, ale
      tą bzdurną ankietę jakoś po łebkach musiała wypełnić. Natomiast do
      przyjaciółki przyszła taka pani, co to stwierdziła tyklo "cycki
      duże, mleka mało, podać butlę" i zostawiła ją z szeroko otwartą ze
      zdziwienia buzią...Także jest różnie.
    • ihanelma Re: pielęgniarka środowiskowa 07.01.10, 20:53
      Pielęgniarki nie było, z izb sie nigdy nie spowiadałam. Położne -
      owszem.
      Podczs przeprowadzki zabierałam papiery z przychodni - była w nich
      także ankieta (bezizbowa) dotycząca warunków bytowych, zatrudnienia,
      wykształcenia, stosunków rodzinnych i podejścia do dzieci.
      Wypełniona bez naszego udziału wink
    • q_fla Re: pielęgniarka środowiskowa 07.01.10, 21:58
      W naszej przychodni mamy anioła - panią Krysię.
      Zawsze wcześniej umawia się telefonicznie, jednak nigdy nie dwoni
      przed 10, bo wtedy mamy mogą jeszcze spać zmęczone nocnym wstawaniem.
      Najpierw myje ręce, potem zakłada biały fartuch i ogląda dziecko,
      uważnie słucha co mama ma do powiedzenia, chętnie odpowiada na
      wszystkie pytania, bez pośpiechu, spokojnie, z wyczuciem. Nie
      krytykuje wyboru matki co do sposobu karmienia. Zawsze w razie
      potrzeby można do niej zadzwonić i umówić się na kolejną wizytę,
      chętnie odpowiada na pytania telefonicznie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka