Dodaj do ulubionych

Ile czasu zabiera Wam dziecko/dzieci?

13.03.10, 12:12

Dziewczyny, pytanie jak najbardziej serio.Wiem że po urodzeniu dziecka wiele
się zmienia, ale nie ukrywam że głównym przekazem który słyszę teraz będąc w
ciąży od znajomych, rodziny, koleżanek to jedno hasło; teraz sie naciesz ;
wolnym czasem, wakacjami, spaniem, weekendami, basenem, restauracjami,
kosmetyczką bo to już nigdy nie wróci itp; czy może któraś z was masz jeszcze
"własne życie" po urodzeniu dziecka?
Obserwuj wątek
    • e_r_i_n Re: Ile czasu zabiera Wam dziecko/dzieci? 13.03.10, 12:14
      Oczywiście. Dziecko ma poza mną również ojca.
      • braktalentu Re: Ile czasu zabiera Wam dziecko/dzieci? 13.03.10, 20:10
        Który ma dla tego dziecka sporo czasu, bo to z pierwszego małżeństwa
        p-o-r-z-u-c-i-ł.
    • ewma Re: Ile czasu zabiera Wam dziecko/dzieci? 13.03.10, 12:18
      czy może któraś z was masz jeszcze
      > "własne życie" po urodzeniu dziecka?

      To zalezy co masz na myśli pisząc własne życie...
      Wszystko zależy od tego jak do tej pory wyglądało twoje życie ,no bo
      jeśli jesteś przyzwyczajona do wychodzenia z kolezankami do
      restauracji czy na basen co drugi dzien ,do kosmatyczki co
      tydzień ,spaniem w weekend do południa no to jednak dużo się zmieni
      Tym bardziej jeśli nie masz babci czy opiekunki na codzień.
      • ola Re: Ile czasu zabiera Wam dziecko/dzieci? 13.03.10, 12:22
        Chwilowo nie mam własnego zycia, bo mam 2 córki: 3 lata i 6 tygodni,
        obie chore w domu.
        Latam więc od jednego gila do drugiego przez całą dobę.
        Ale przy jednej, zdrowej sztuce w ok. miesiąc można nauczyc się
        takiej organizacji, że czasu dla siebie jest nadto.
    • kropkacom Re: Ile czasu zabiera Wam dziecko/dzieci? 13.03.10, 13:19
      Na początku będziesz uwiązana. Potem z jednym zdrowym dzieckiem, w normalnym
      układzie w związku i ze stabilną sytuacją finansową możesz mieć masę własnego
      czasu i życia. Także sama musisz sobie odpowiedzieć jak to będzie.
    • 18_lipcowa1 Re: Ile czasu zabiera Wam dziecko/dzieci? 13.03.10, 13:42
      czy może któraś z was masz jeszcze
      > "własne życie" po urodzeniu dziecka?


      Ma sie wlasnie zycie, ale i tak wszystko jest raczej POD dziecko.
      • kropkacom Re: Ile czasu zabiera Wam dziecko/dzieci? 13.03.10, 13:49
        Jak widać po Martynie Wojciechowskiej nie musi tak być.
        • morgianna Re: Ile czasu zabiera Wam dziecko/dzieci? 13.03.10, 14:02
          Owszem można mieć swoje życie ja np.jestem egoistką więc pomimo tego że pracuję
          zawodowo jednocześnie będąc mamą czas dla siebie mam zawsze ; tyle że mną jest
          tak że nie oddaje się roli matki w 100 % oczywiscie powinnam , tego typu postawa
          spotyka się raczej z potępieniem.
          • kropkacom Re: Ile czasu zabiera Wam dziecko/dzieci? 13.03.10, 14:10
            Wojciechowska też mówi że jest egoistką smile

            Ja się tam trochę dziwie temu że ktoś mając świadomie dziecko nie chce zwolnić.
            Jednocześnie ręce opadają ktoś piszczy że po dziecku nie ma własnego życia.
            Wszystko zależy od tego jakie życie mamy "przed" i czego pragniemy. Może być
            pięknie i koszmarnie.
            • morgianna Re: Ile czasu zabiera Wam dziecko/dzieci? 13.03.10, 14:18
              Czy ja mam świadomie dziecko ?
              Chyba nie do końca bo mnie facet na nie złapał winkNie miałam wówczas etapu pt chce .
              Absolutnie kocham mojego synka i nie załuje że go mam natomiast natury swojej
              nie zmienię.
              • miminko Re: Ile czasu zabiera Wam dziecko/dzieci? 15.03.10, 10:01
                w jaki sposob facet lapie na dziecko? nie przerywa stosunku, mimo ze obiecal,
                czy gwalci? pytam bo jestem ciekawa.
            • 18_lipcowa1 Re: Ile czasu zabiera Wam dziecko/dzieci? 13.03.10, 14:47
              kropkacom napisała:

              > Wojciechowska też mówi że jest egoistką smile
              >
              > Ja się tam trochę dziwie temu że ktoś mając świadomie dziecko nie
              chce zwolnić.
              > Jednocześnie ręce opadają ktoś piszczy że po dziecku nie ma
              własnego życia.
              > Wszystko zależy od tego jakie życie mamy "przed" i czego
              pragniemy. Może być
              > pięknie i koszmarnie.


              Dokładnie. Jak ktoś potrzebuje adrenaliny i tylko wycieczka na
              Kilimandżaro mu ją jest w stanie podnieść to jaki sens zakładac
              rodzinę?
              • d.o.s.i.a Re: Ile czasu zabiera Wam dziecko/dzieci? 13.03.10, 17:58
                > Dokładnie. Jak ktoś potrzebuje adrenaliny i tylko wycieczka na
                > Kilimandżaro mu ją jest w stanie podnieść to jaki sens zakładac
                > rodzinę?

                Bo na Kilimandzaro wchodzi sie kilka dni, a rodzine ma sie na cale zycie...?
                Glupie pytanie.
                • e.mama.s Re: Ile czasu zabiera Wam dziecko/dzieci? 13.03.10, 23:26
                  Między głupotą a odwagą jest cieńka granica. Masz dziecko Dosia i
                  wspinasz się jednocześnie? I jak się wtedy czujesz?Bo ja np nie
                  potrafię, próbowalam po urodzeniu wrócić ale to chyba jakaś zemsta
                  albo silny instynkt macierzyński zaczął mi towarzyszyć wręcz
                  paniczny lęk własciwie to chyba dostałam lęk wysokości. Wspinaczka
                  przestała być przyjemnością.
                • 18_lipcowa1 Re: Ile czasu zabiera Wam dziecko/dzieci? 14.03.10, 09:52
                  d.o.s.i.a napisała:

                  > > Dokładnie. Jak ktoś potrzebuje adrenaliny i tylko wycieczka na
                  > > Kilimandżaro mu ją jest w stanie podnieść to jaki sens zakładac
                  > > rodzinę?
                  >
                  > Bo na Kilimandzaro wchodzi sie kilka dni, a rodzine ma sie na cale
                  zycie...?
                  > Glupie pytanie.
                  >
                  >
                  Tak tak, tylko że szczytów do zdobycia jest więcej, można też isć na
                  obydwa bieguny, pływać, nurkować w niebezpiecznych rejonach, jeździć
                  i rozminowywać( nie wiem czy dobrze napisalam) tereny i tak dalej w
                  nieskonczonośc.
                  • lola211 Re: Ile czasu zabiera Wam dziecko/dzieci? 16.03.10, 12:45
                    Zatem rodziny nie powinni zakładac takze marynarze, saperzy,
                    zolnierze, i mnostwo ludzi realizujacycjh sie w niebezpidecznych
                    zawodach.
                    Rozmnazac sie powinny tylko kanapowce.
    • czar_bajry Re: Ile czasu zabiera Wam dziecko/dzieci? 13.03.10, 13:54
      że głównym przekazem który słyszę teraz będąc w
      > ciąży od znajomych, rodziny, koleżanek to jedno hasło; teraz sie naciesz ;
      > wolnym czasem, wakacjami, spaniem, weekendami, basenem, restauracjami,
      > kosmetyczką bo to już nigdy nie wróci itp; czy może któraś z was masz jeszcze
      > "własne życie" po urodzeniu dziecka?

      Niestety jest to najgłupsza rzecz jaką może usłyszeć kobieta w ciąży.
      To że urodzisz dziecko nie spowoduje iż dla świata staniesz się martwa.
      Cała reszta zależy od Twojego nastawienia i tego jak zorganizujesz sobie życie.
      Wiadomo że nic nie będzie tak jak dawniej ale nigdzie nie jest powiedziane ze
      będzie gorzej.
    • kozica111 Re: Ile czasu zabiera Wam dziecko/dzieci? 13.03.10, 14:41
      Hmm...No pewnie życie zweryfikuje.Egoistką też jestem ale może to się zmieni,
      choć nie sadzę.
      Najbardziej boje się tych nocy, bo podobno się już nigdy człowiek nie wyśpi i
      wakacji, lubiłam jeździć do Afryki, przeglądam sobie fora i widzę że matki też
      tam jeżdżą, nawet z małymi dziećmi, mimo to przez to gadanie czuję jakiś
      niepokój że " to se newrati"wink
      • 18_lipcowa1 egoistka 13.03.10, 14:47
        i ja byłam egoistką aż do urodzenia dziecka

        a teraz to po prostu się myśli tak, zeby zrobić i sobie dobrze i
        dziecku dobrze i można to spokojnie pogodzić
        • przeciwcialo Re: egoistka 14.03.10, 07:51
          Dokładnie- szczęśliwa matka to szczęśliwe dziecko. Jeszcze jak tatus
          poczuwający sie do opieki nad dzieckiem to juz super. Razem mozna
          wiecej niz w pojedynke.
      • y_y Re: Ile czasu zabiera Wam dziecko/dzieci? 13.03.10, 15:56
        wyluzuj.
        na wakacje można jeździć i z małym dzieckiem, nie do afryki na początek, może
        ciut bliżej.
        jakoś nigdy dziecko nie było przeszkodą do realizacji naszych pasji, głównie
        wyjazdowych, podróży na inne kontynenty i wypadów na narty.

        a nuż trafi Ci się mało wymagający egzemplarz?
        czego serdecznie życzę.
      • karro80 Re: Ile czasu zabiera Wam dziecko/dzieci? 13.03.10, 18:32
        Spoko nie wiem jak Afryka ale spanie można opanowaćwink -przed i w
        ciązy uwielbiałam spać do południa i wiele sie nie zmieniło -jasne,
        ze najpierw karmisz w nocy i wczesnym rankiem, ale potem możnna iśc
        spać(karmiłam butlą więc jednak musiałm się ruszyć, pewnie piersią
        to tak na półświadomie i zbyt się nie wybudzisz).

        Potem jakoś tak mi się dziecko dotosowało, że rano jest
        oporządzone,je sniadanie i bawi sie w łóżeczku niezadługo i ma
        drzemkę a ja dosypiam wstajemy juz obie "na serio" koło południa.

        Dzięki temu, ze drzemka jest wczesnie mała zasypia koło 8 i mam kupę
        czasu -sama nie zmęczona bo jednak pospałam w dzieńwink

        Ma 2 lata i pomijając niezyt fajny początek(mała jest skrajnym
        wczesniakiem) to nawwet z lekarzami i rehabilitacją nie dostałm
        jakoś szczególnie w d. -nawet rozwinęłam nowe hobby niezwiązane z
        dziećmi.
    • girasole01 Re: Ile czasu zabiera Wam dziecko/dzieci? 13.03.10, 15:04
      O rany uwielbiam takie gadanie. Mnie jak tak straszyli to zawsze
      mowilam "to po co zdecydowalas sie na drugie dziecko jak zycie z
      dzieckiem dla ciebie takie straszne" (oczywiscie tylko do tych co
      mieli wiecej niz 1 dziecko).
      Jasne, ze zycie po urodzeniu dziecka sie zmienia, bardzo sie
      zmienia, ale nie rozpatrywalabym tego pod katem "zabierana przez
      dziecko czasu". To nie dzieco zabiera czas, to dziecku sie czas
      poswieca, z wlasnej i nieprzymuszonej woli. Bo sie tego chce. Bo po
      to sie ma dziecko, zeby mu czas poswiecac. Co nie przeszkadza
      jednoczesnie miec wlasne niezwiazane z dzieckiem zainteresowania i
      zajecia. To juz do Ciebie bedzie zalezalo ile czasu na te zajecia
      poswiecisz na kazdym etapie zycia dziecka.
    • pola.cocci Re: Ile czasu zabiera Wam dziecko/dzieci? 13.03.10, 16:16
      Zalezy jak sobie zycie zorganizujesz. Ja mialam ciezko, bo moj maz
      bbb. duzo musial pracowac, rodziny blisko zero wiec bylam zdana na
      siebie i no wielu rzeczach musialam zapomniec, albo b. sie starac,
      zeby na przyklad do fryzjera sie wyrwac na godzinke, do restauracji
      chodzilismy sporadycznie i tez z dzieckiem.
      Jezeli chodzi o wyjazdy to nas nie ciagnie, zeby wyjezdzac bez
      dziecka, wiec wszedzie jezdzimy razem, bo lubimy. Dziecko wiele
      rzeczy w zyciu zmienia, ale nie jest to problem, tylko zmiana i
      trzeba byc tego swiadomym jak sie decyduje na dziecko.
    • d.o.s.i.a Re: Ile czasu zabiera Wam dziecko/dzieci? 13.03.10, 18:16
      Uwielbiam takie gadanie i straszenie. Mam kolezanke, ktora mnie tak straszy.
      Wizjami o tym, jak to nie ma na nic czasu, jak caly czas musi poswiecic dziecku.
      Jak to nie ma sobie kiedy zrobic paznokci. Dziecko poltoraroczne.

      Niedawno mialam okazje spedzic u niej weekend i poobserwowac jak to w praktyce
      wyglada. Czas aktywnosci dziecka: od 7:30 do 14:00 i od 17 do 20:30. Czyli
      jakies 10 godzin. W tym czasie skupienie maksymalnie na dziecku... choc dziecko
      wcale tego nie wymaga. Siedzi, rysuje, bawi sie SAMO. Ale kolezanka... w
      pogotowiu, nic sama nie robi, wpatruje sie. Fakt, ze trzeba wyjsc na
      poltoragodzinny spacerek, ale przez reszte czasu tak naprawde kolezanka moglaby
      chocby ksiazke sobie poczytac. Albo karmi dziecko przez pol godziny, choc
      dziecko umie jesc samo. Obiad i sprzatanie odbywa sie gdy dziecko spi po
      poludniu - choc nic nie stoi na przeszkodzie, zeby zrobic to w porze aktywnosci
      dziecka, ktore w kuchni tez potrafi sie pobawic, a te 3 godziny miec dla siebie.
      Po 20tej gdy dziecko spi nastepuje prasowanie ubranek dziecka, sprzatanie
      zabawek i dalsze nicnierobienie, bo na tym etapie to nawet ja obejrzenie filmu,
      czy wiadomosci nie interesuje (bo nie ma zwiazku z synkiem).

      Nie mowie juz o tym, ze na spacerek to tylko tam gdzie synek moze - bo przeciez
      np. do lasu to zbyt ciezko z dzieckiem (dlaczego?).

      Po weekendzie mialam dosyc. NICNIEROBIENIA! Bylam po prostu zszokowana iloscia
      zmarnowanego wolnego czasu, ktory tak naprawde daloby sie inaczej wykorzystac. I
      potwornie zmeczona - jakbym ogrod przekopala.

      I przysiegam, zglupialam. Bo naprawde sobie inaczej to wszystko wyobrazalam.
      Wiem, ze wiekszosc dziewczyn sobie jakos chyba inaczej organizuje czas, ale moze
      mniej przy tym narzekaja. A uwierzcie mi, kolezanka bije rekordy narzekactwa na
      ilosc pracy przy dziecku, a tak naprawde NIC prawie przy nim nie robi.
      • tolka11 Re: Ile czasu zabiera Wam dziecko/dzieci? 13.03.10, 18:21
        Mnie też tak straszono. Zwłaszcza ciotki i matka w tym przodowały.
        Efekt: mam 3 dzieci, pracuję, co jakis czas robię ciekawą
        podyplomówkę. I tak: mam czas dla siebie. Gdyż ponieważ moje dzieci
        mają też ojca.
        • verdana Re: Ile czasu zabiera Wam dziecko/dzieci? 13.03.10, 19:12
          Zawsze miałam czas dla siebie, choć z wielu rzeczy trzeba
          zrezygnować - ale to przecież jest rezygnacja na własne zyczenie. ja
          np. wiele lat bardzo rzadko chodzilam na imprezy - nie było z kim
          zostawić dzieci, a dzieci na wieczornym przyjeciu w niewielkim
          mieszkaniu to nie jest dobry pomysł. Trudno. Spać też mi się
          pierwszy rok przy pierwszym dziecku za bardzo nie dało, ale rok mija
          szybko.
          Co innego jest istotne - dziecko zabiera czlowiekowi spokoj - cieszy
          się nim czlowiek całe życie, ale martwi także całe zycie.
    • mruwa9 Re: Ile czasu zabiera Wam dziecko/dzieci? 13.03.10, 20:14
      duzo czasu. Wczesniej bylam sama pania wlasnego czasu, teraz sila
      rzeczy musze dostosowac swoj harmonogram do rytmu dnia dzieci i nie
      wierze, zeby przecietna kobieta (nie Martyna Wojciechowska, majaca
      np. pelnoetatowe nianki cala dobe na okraglo) byla w stanie zyc po
      urodzeniu dzieci tak samo aktywnie, jak przed dziecmi. Sila rzeczy
      nie moge po przyjsciu z pracy polozyc sie z nogami uniesionymi do
      gory, zeby odpoczac, bo czeka gotowanie, odrabianie lekcji, kapiel,
      kladzenie dzieci spac, pranie... itd. Nie mozemy sobie, ot tak,
      spontanicznie, wyjechac na weekend czy wyskoczyc do kina, ba, nawet
      na wakacje nie jestesmy w stanie tak po prostu sobie pojechac,
      gdziez tam wakacje, banalne wyjscie do sklepu ( w pojedynke) wymaga
      uzgadniania logistyki, bo trzeba uwzglednic kwestie odbioru dzieci i
      calego kieratu domowego.Oczywiscie, ze nie jestem w stu procentach
      pochlonieta tematyka domowo-dziecieca, ale moj prywatny, wlasny
      czas, ktory moge poswiecic na wlasne zainteresowania i przyjemnosci
      zaczyna sie , gdy dzieci zasna, tj. najwczesniej o 21-22. Co ma
      swoja cene, w postaci dlugosci snu okrojonego do nikczemnych 4-5
      godzin na dobe ( w dobrym ukladzie).
    • magoska1984 Re: Ile czasu zabiera Wam dziecko/dzieci? 13.03.10, 22:28
      życie po narodzinach dziecka, to jest też nasze, własne życie. A jak
      chodzi o to życie przed dzieckiem to po narodzinach ono mija na
      zawsze. No bo to dziecko jest i nie da się żyć tak jakby go nie
      było. Można się oszukiwać, że się to życie nie zmieni, ale troska o
      nasze maleństwo, czy mniejsze, czy później większe, zawsze będzie.
      • kropkacom Re: Ile czasu zabiera Wam dziecko/dzieci? 13.03.10, 22:31
        > życie po narodzinach dziecka, to jest też nasze, własne życie.

        Świetnie napisane.
        • kocianna Re: Ile czasu zabiera Wam dziecko/dzieci? 13.03.10, 22:39
          Żyję inaczej - tak. Pełniej, ciekawiej, i więcej rzeczy mi się chce. Nie wiem, w
          jakim stopniu związane jest to z macierzyństwem, a w jakim - z wiekiem.
          Aha - może jestem wyjątkiem, ale NIE ZDARZYŁA mi się ani jedna noc, podczas
          której nie mogłam przespać 6 godzin pod rząd przez dziecko. Przez nagłe
          zlecenie, imprezę - owszem, bywały zarwane nawet całkowicie, ale nie przez dziecko.
          Do fryzjera i kawiarni chodzę z Młodą i obie mamy z tego nieziemską radochę.
          • kub-ma Re: Ile czasu zabiera Wam dziecko/dzieci? 13.03.10, 22:44
            6 godzin pod rząd powiadasz? To jesteś wyjątkiem smile
            • anyx27 Re: Ile czasu zabiera Wam dziecko/dzieci? 13.03.10, 22:57
              kub-ma napisała:

              > 6 godzin pod rząd powiadasz? To jesteś wyjątkiem smile
              >
              >

              to ja też smile

              bo młoda budziła sie od poczatku tylko raz w nocy, ok.3.00. może dlatego, że
              była na mleku modyfikowanym.
          • mruwa9 szczesciara 13.03.10, 22:57
            mnie sie nie udalo przespac w jednym ciagu dluzej, niz 3-4 godziny
            od prawie 12 lat. No, moze pojedyncze noce, krtore moge na palcach
            policzyc.
            • anyx27 Re: szczesciara 13.03.10, 23:03
              mruwa9 napisała:

              > mnie sie nie udalo przespac w jednym ciagu dluzej, niz 3-4 godziny
              > od prawie 12 lat.

              rozumiem, ze małe dziecko, to tak, ale dlaczego 12 lat???
              • anyx27 ja jestem wyrodna matka ;D 13.03.10, 23:07
                Jestem wyrodna matka, bo moje 5-letnie dziecko od dawna jużwstaje jakieś 3,czsem
                i 4h wcześniej niz ja i się sobą zajmuje. Robi sobie sniadanko (mało wyszukane
                oczywiscie wink), bawi się w swoim pokoju, gra na komputerze itd. Jak młoda miała
                2tyg. wróciłam na studia (urodziła sie w przerwie semestralnej), od małego
                praktycznie co drugi weekend śpi u babci, żeby rodzice mieli dla siebie czas wink
                generalnie dziecko nie przeszkadza mi w niczym, nie zapominam o sobie, o tym, że
                nie jestem tylko matką.
              • mruwa9 Re: szczesciara 13.03.10, 23:13
                bo jesli sie ma wiecej, niz jedno dziecko, to moze sie zdarzyc, ze w
                chwili, gdy jedno dziecko zaczyna przesypiac noce, pojawia sie
                kolejne, i potem trzecie ... poza tym pisalam, ze mam dziecko
                niepelnosprawne, ktore wymaga nocnego dozoru, zmiany pieluch, ktore
                samo sie budzi i nie pozwala mi spac. Noce , podczas ktorych
                przesypiam zaledwie 2 godziny, nie naleza do rzadkosci.
                • anyx27 Re: szczesciara 14.03.10, 00:02
                  mruwa9 napisała:

                  .. poza tym pisalam, ze mam dziecko
                  > niepelnosprawne, ktore wymaga nocnego dozoru, zmiany pieluch, ktore
                  > samo sie budzi i nie pozwala mi spac. Noce , podczas ktorych
                  > przesypiam zaledwie 2 godziny, nie naleza do rzadkosci.

                  Rozumiem, podziwiam i jak to mówi młodzież SZACUN big_grin
              • magdalenka77 Re: szczesciara 13.03.10, 23:15
                Niektórzy mają po prostu więcej niż jedno dziecko smile
                I tak się to rozkłada smile

                Moje też mało i słabo śpiące, czyli co wieczór dylemat: sen czy czas
                dla siebie sad
          • adsa_21 Re: Ile czasu zabiera Wam dziecko/dzieci? 15.03.10, 09:01
            u mnie podobnie. Moje dziecko od chwili narodzin pieknie spalo.
            mlody budzil sie raz,dwa razy w ciagu nocy na karmienie i spal do 8 -
            9 rano a czasami i dluzej.
    • ms229 Re: Ile czasu zabiera Wam dziecko/dzieci? 13.03.10, 23:56
      trochę prawdy w tym jest. Ja zostałam mamą 5 tygodni temu i niestety trafił mi
      się bardzo "towarzyski" i mało śpiący synek, więc nawet z toalety korzystam w
      trakcie jego 3 minutowych zabaw. Gdyby nie babcia przychodząca na dwie godziny
      codziennie nie byłabym w stanie zjeść śniadania czy choćby ściągnąć mleka bo
      mały niestety sam ssać cyca nie chce. Jako noworodek powinien spać większość
      dnia ale tak było tylko przez pierwszy tydzień, teraz wystarczą mu dwie 30
      minutowe drzemki między 10 a 18. Na szczęście w nocy budzi się tylko dwa razy
      ale czasem po drugiej pobudce nie ma już ochoty spać więc ląduje w łóżku
      rodziców i o spaniu można pomarzyć. Wyjścia z domu są możliwe ale raczej z
      dzieckiem, chyba że dziadkowie mają akurat wolny wieczór smile i chęci do zajęcia
      się wnukiem.
      Mam nadzieję, że jak Bartek będzie starszy zacznie interesować się otoczeniem a
      nie tylko kolanami rodziców i zajmie się sobą choćby przez godzinkę (mata
      edukacyjna, zabawki itp.)
      • wspinaczka73 Re: Ile czasu zabiera Wam dziecko/dzieci? 14.03.10, 16:20
        moja Mała skończy jutro 5 tygodni, bywają dni, że więcej marudzi ale
        też takie, że "daje pożyć". więc w zależności od tego mam czasu dla
        siebie więcej lub mniej. na szczęście dziecko ma też tatę, który
        potrafi je sam wykąpać, przebrać, zmienić pieluchę, ponosić na
        rękach, uspokoić jak płacze, pobawić się i "porozmawiać" z Małą.
        jednak i tak 80-90% czasu to ja zajmuję się Małą (w końcu jestem na
        urlopie macierzyńskim) i nauczyłam się wykorzystywać każdą wolną
        sekundkę tak aby codziennie umyć głowę, zjeść wszystkie posiłki
        (czasem na raty i zimne), poczytać (opracowałam system takiego
        trzymania Małej podczas karmienia, że ona leży wygodnie i bezpiecznie
        a ja mam gazetę tak rozłożoną, że da się czytać) itd ... za jakiś
        czas planuję wrócić do aktywności fizycznej - pływanie ze 2 razy w
        tygodniu wieczorem a mąż zostanie z córeczką, oraz może uda się
        wrócić na sekcję wspinaczkową bo trenowałam 2 lata, lubię to i szkoda
        mi to rzucać. Mąż też trenuje wspinanie, obracamy się w środowisku
        wspinaczkowym i połowa znajomych to wspinacze (kilkoro dzieciatych)
        więc za jakiś czas możliwe, że i ja z córeczką dołączymy na wyjazdy w
        skały i czasem ktoś z nich mi dziecko pół godzinki zabawi a ja w tym
        czasie coś załoję smile rozpisałam się, ale generalnie mam nadzieję, że
        choć z wieloma ograniczeniami to chyba da się robić coś dla siebie
        ale tak by dziecko tym nie krzywdzić i kierować się przede wszystkim
        jego dobrem, a dopiero potem swoim
    • przeciwcialo Re: Ile czasu zabiera Wam dziecko/dzieci? 14.03.10, 07:49
      Mam własne zycie po urodzeniu trójki. To kwestia organizacji, pomocy
      męża. Nie mamy niań czy babc na miejscu.
    • franczii Re: Ile czasu zabiera Wam dziecko/dzieci? 14.03.10, 08:54
      To tylko i wylacznie od ciebie zalezy jaka mama chcesz byc. Ja jestem mamma
      dosyc zaangazowana i poswiecam duzo czasu dzieciom, z wyboru podporzadkowalam
      wiele dzieciom, zmienilam moj styl zeby bylo mi lepiej z dziecmi. Nie mam pomocy
      rodziny, nie korzystam z uslug opiekunki tez z wlasnego wyboru. Ale i tak czas
      dla siebie choc ograniczony mam. Kilka godzin w tygodniu (4-5) poswiecam na
      fitnes i klub taneczny, maz zostaje z dziecmi. Nie spelnily sie czarne
      przepowiednie, ze z dziecmi to nawet na prysznic nie bede miec czasu. Nie
      zdarzylo sie mi lazic z tlustymi wlosami lub w niewyprasowanych ciuchach. Co do
      wyjsc to jest ich zdecydowanie mniej. Wychodzimy z mezem do kina, teatru lub na
      jakis koncert srednio raz w miesiacu, czasem 2 zalezy od repertuaru. Z wyjsc do
      pubow i z kolezankami zrezygnowalam zupelnie, nie czuje potrzeby. Do
      restauracji najczesciej wychodzimy z dziecmi. Do kosmetyczki i fryzjera ide z
      dzieckiem mlodszym kiedy starsze jest w przedszkolu. Spedzamy aktywnie czas w
      weekendy, wychodzimy do muzeum lub na spektakle dla dzieci, wyjezdzamy na
      wycieczki ale zawsze planujemy je tak, zeby dzieci mialy rozrywke to wtedy i my
      sie relaksujemy. Wakacje nad morzem z dziecmi, urlop w gorach tez z dziecmi. Im
      dzieci starsze tym wiecej odzyskuje sie ze starego zycia. Im wiecej chce miec
      czasu dla siebie tym bardziej sie musze wysilic i wszystko zaplanowac w
      najmniejszych szczegolach, do ktorych wczesniej nie przywiazywalam wagi. Np.
      kiedys moglam godzinami robic zakupy i wyskoczyc ot tak do fryzjera i
      kosmetyczki. Teraz to wszystko mam zplanowawe w kilkudniowym wyprzedzeniem.
      Odkad pojawily sie dzieci moje sprawunki nauczylam zalatwiac bardzo szybko, nie
      bylo to latwe ale teraz oblece galerie handlowa i zrobie zakupy w ciagu
      1,5godziny a kiedys lazilam 3 godziny, potem sie w domu zastanwialam i wracalam
      nastepnego dnia kupowac.
    • kawka74 Re: Ile czasu zabiera Wam dziecko/dzieci? 14.03.10, 09:05
      Ile czasu?
      To zależy, czy ma kolkę smile
      Na razie wychodzenie na zakupy wymaga pewnej ekwilibrystyki, ale jest coraz lepiej. Nie widzę powodu, żeby zapomnieć o kosmetyczce i fryzjerze, w końcu dziecko nie jest półsierotą i może spokojnie zostać z tatusiem.
      Do restauracji, póki co, nie wychodzimy, na razie restauracja przychodzi do nas ;p
      Na relaks mam czas, kiedy mała śpi albo kiedy wisi na swoim ojcu.
      A spanie? Kiedyś wydawało mi się, że sześć godzin nieprzerwanego snu to nic, w tej chwili wiem, że to mnóstwo czasu.
    • makeasy Re: Ile czasu zabiera Wam dziecko/dzieci? 14.03.10, 14:25
      Czy nie macie ochoty spakowac walizke i po prostu zostawic to
      dzieciowe zycie raz na zawsze???
      • miska_malcova Re: Ile czasu zabiera Wam dziecko/dzieci? 14.03.10, 15:59
        makeasy napisała:

        > Czy nie macie ochoty spakowac walizke i po prostu zostawic to
        > dzieciowe zycie raz na zawsze???

        nie, jeszcze nie zdarzyło mi się tak pomyśleć
      • anyx27 Re: Ile czasu zabiera Wam dziecko/dzieci? 14.03.10, 16:02
        makeasy napisała:

        > Czy nie macie ochoty spakowac walizke i po prostu zostawic to
        > dzieciowe zycie raz na zawsze???

        nie, bo niewiele w moim zyciu zmieniło sie na "nie" po urodzeniu dziecka. Tak
        jak napisałam wczesniej, nie jestem tylko matka, ale przede wszystkim kobietą,
        zona, kochanką (swojego męża oczywiscie wink) . dziecko mnie nie ogranicza, nie
        męczy, w niczym nie przeszkadza. ma nie tylko mnie. ma tatę,który spędza z nia
        więcej czasu wolnego nawet niż ja.
    • wieczna-gosia Re: Ile czasu zabiera Wam dziecko/dzieci? 15.03.10, 09:11
      mam 5 dzieci
      pracuje
      mam hobby
      mam ciagle jakies nowe hobby
      jezdze w gory
      zegluje
      nurkowalam

      wiekszosc z tych rzeczy robilam z dziecmi- nie dlatego ze nie bylo co
      z nimi zrobic, tylko dlatego ze ja bardzo lubie robic wiele rzeczy z
      dziecmi. Wrecz uwielbiam. I dochodzi do tego ze gdy widok zapiera mi
      dech w piersach najbardziej cierpie gdy nie moge podzielic sie tym z
      dziecmi.

      wolnego czasu nie mam za grosz. Po tylu latach juz chyba nie umiem
      niec wolnego czasu smile
      kosmetyczki nigdy nie uzywalam, ale dopiero PO urodzeniu dzieci
      wybralam sie do manicurzystki na zelowe tipsy, gdyz zjadam swoje
      wlasne wraz ze skorkami i cala reszta. Kuracja okazala sie
      nieskuteczna- umiem zjesc zelowego jak sie okazalo smile natomiast
      CHCIALAM miec na to czas- to MIALAM.
    • donkaczka Re: Ile czasu zabiera Wam dziecko/dzieci? 15.03.10, 09:40
      nie staraj sie uratowac ze starego zycia co sie da za wszelka cene, bo sie
      bedzie miotac
      zorganizujesz sobie nowe zycie, inne, tez fajne, ale inaczej fajne
      cos stracisz cos zyskasz, sama zobaczysz, na czym ci zalezy, co przestanie miec
      znaczenie, inaczej bedziesz organizowac czas, inna wage beda mialy rozne sprawy

      nie wiem czemu kobiety sie lubia tak straszyc nawzajem i satysfakcje maja snujac
      czarne wizje

      ja mam trojke dzieci rok po roku
      owszem, w kinie nie bylam kilka lat, jak bym sie uparla, to bym poszla, ale
      zrobilismy sobie kino w domu i jest nawet fajniej, bo codziennie
      ksiazki czytam
      paznokcie maluje
      do fryzjera wychodze
      no nie nurkuje, bo w ciazy nie wolno, teraz dopiero sie szanse pojawiaja
      i motocykl sprzedalam i w sumie nie wiem czy kupie, choc kiedys nie do
      pomyslenia to bylo
      ale nowe rozrywki znalazlam, no i czas spedzany z dzieciakami na sprawianiu im
      frajdy - konie, zoo, basen - to mi tez duzo przyjemnosci sprawia

      zycie sie zmieni, to pewne smile a jak to juz od ciebie zalezy
    • beattaw Re: Ile czasu zabiera Wam dziecko/dzieci? 15.03.10, 22:53
      To wszystko zależy od Ciebie. Teraz jest sporo miejsc do których
      mozna pójść z małym dzieckiem i spotkać się z innymi mamami. Fajnie
      jest z nimi pogadać i sie pośmiać.
      polecam takie rozwiązanie, to odwiazuje troche ręce i odrywa od
      monotonii siedzienia w domu
    • marghe_72 Re: Ile czasu zabiera Wam dziecko/dzieci? 15.03.10, 23:25
      kozica111 napisała:

      ; teraz sie naciesz ;
      > wolnym czasem, wakacjami, spaniem, weekendami, basenem,
      restauracjami, kosmetyczką bo to już nigdy nie wróci itp;

      Jakie znowu nigdy?
      Ok, na początku może być nieco trudniej, ale..
      A. dziecko, oprocz matki, ma również ojca. Który to ojciec może się
      dziecięciem zająć a mamusia fruu na basen czy gdzie tam sobie akurat
      zażyczy. Ma tez dziadków / ciotki.. może mieć opiekunkę..
      B. dziecko rośnie i w którymś momencie wywędruje do żłobka/
      przedszkola / szkoły
      C. z dzieckiem można prawie wszędzie iść. Nie przeszkadza w
      podróżowaniu, chodzeniu do restauracji itp
      D. nie każde dziecko daje popalić w nocy

      i tak dalej.
      Dziwne koleżanki
    • lola211 Re: Ile czasu zabiera Wam dziecko/dzieci? 16.03.10, 13:07
      Jak najbardziej sie naciesz wolnoscia, bo faktycznie- w takim
      wydaniu zycie juz nie wróci.Owszem, z dzieckiem mozna udac sie
      praktycznie wszedzie, ale to nie to samo co pełna swoboda
      .Musisz sie dzieckiem opiekowac i banalny pobyt na plazy wiaze
      sie z uciazliwosciami-a bo dziecko placze, a bo mu goraco, a to chce
      do wody itd.Wszelkie wyjazdy podporzadkowujesz dziecku- zeby mialo
      dobre warunki, pozniej by sie nie nudzilo.Wieczorem znajomi
      wybieraja sie do restauracji, na impre, a ty ladujesz z maluchem w
      kwaterze, bo musi spac.
      Moja córka ma 11 lat i gdzies tak od ubiegłego roku na nowo mam
      wiele czasu tylko dla siebie, bo nie musze jej pilnowac i czuwac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka