Dodaj do ulubionych

Polacy w Norwegii

IP: *.mw.mil.pl 22.02.02, 20:08
jestescie? jak wam sie żyje? czekam na relacje
pozdrawiam
Obserwuj wątek
        • Gość: jojo Re: Polacy w Norwegii IP: *.chello.no 23.02.02, 13:47
          Coz, mozesz poczytac watek "Norwegia" z mieszanka rozmaitych opinii o Norwegii
          i Norwegach. Moje doswiadczenia sa wciaz nie za dlugie - jestem tu od 1999 i
          wciaz jeszcze "daje Norwegii szanse". Ale jest OK.

          Stosunek Norwegow do Polakow wyglada rozmaicie. Nasz obraz w mediach jest na
          ogol niekorzystny - o Polakach pisze sie w zwiazku z nielegalna praca,
          kradziezami, aferami itp. Pozytywne wzmianki trafiaja sie dosc rzadko. Mozna
          sie domyslac, ze ma to wplyw na opinie tzw. ogolu. Tymczasem okazuje sie, ze w
          srodowiskach, ktore mialy z Polakami troche do czynienia, opinia o nas jest
          calkiem dobra. Docenia sie nasze wyksztalcenie, fachowosc, latwosc w opanowaniu
          jezyka, szybkosc uczenia sie nowych rzeczy itd.

          Ciekawi mnie, ktora z tych opinii bedzie z czasem powszechniejsza...
          Ze znalezieniem pracy - interesujacej i zgodnej z wyksztalceniem - nie mialam
          osobiscie zadnych problemow. Zalezy pewnie, gdzie i czego sie szuka - w duzych
          miastach, szczegolnie w Oslo, jest o prace najlatwiej; znajomosc norweskiego
          jest na ogol niezbedna.

          Istnieja rowniez instytucje i programy wspierajace w szukaniu zatrudnienia - te
          zajmuja sie nawet calkiem beznadziejnymi przypadkami (czytaj: ludzie bez
          wyksztalcenia, lub z wyksztalceniem nieprzystajacym do rzeczywistosci - np.
          prawnik z Etiopii). Na poczatek mozesz zajrzec na strone www.aetat.no

          Wybierasz sie do Norwegii?
            • jo_jo Student - praca w N. 16.04.02, 23:30
              Pod tym adresem znajdziesz pare innych, z rozmaitymi informacjami o pracy w
              Norwegii. Pod niektorymi z nich istnieje mozliwosc umieszczenia swojego CV, czy
              tez adresu pod ktory moglyby byc nadsylane ewentualne oferty etc.

              Jesli chodzi o tegoroczne wakacje, to obawiam sie, ze moze byc juz troche za
              pozno na szukanie pracy - formalnosci wizowe (pozwolenie na prace) moga potrwac
              min. ok. miesiaca od momentu znalezienia pracodawcy. Zajrzyj na strone
              norweskiego urzedu imigracyjnego - znajdziesz tam wiele cennych informacji:
              www.udi.no

              Radzilabym rowniez sprawdzic oferty dostepne w polskich urzedach - zdaje sie,
              ze pisala o tym nie tak dawno "Wyborcza".

              Z trudem zauwazylam Twoje pytanie wsrod tych poczatkowych postow. Powodzenia!
    • Gość: Tula Re: Polacy w Norwegii IP: *.dd.nextgentel.com 23.02.02, 14:41
      Hei!
      Pozdrawiam.
      Przeczytalam list JOJO i podpisuje sie pod nim, a takze pod jej listami z
      watku "Norwegia". Wedlug mnie bardzo trafnie napisane.

      Ja mieszkam w Norwegi od 16 lat i bardzo sobie ten kraj chwale.

      Moje dzieciaczki mnie wolaja, musze isc, ale wroce tu pozniej.

      Narazie

      Tula
        • Gość: karol w. Re: myseost IP: *.sympatico.ca 23.02.02, 21:36
          selma - z mojego roku w norwegii pozostala mi ochota na ichni gjetost, czy ser
          kozi. jest miekki, ciemno-brazowy i slodkawy. jedza go masowo na chlebie i
          krakersach, ale takze robia pyszny sos do miesa. kupowalem go do niedawna
          tutaj w kanadzie, ale ostatnio musialem zarzucic wszelkie sery bo lekarka mnie
          straszy cholesterolem.
        • Gość: jojo Brun ost / Selma IP: *.chello.no 23.02.02, 22:07
          Witaj znowu,
          Mysost/brun ost wyrabia sie i z mleka koziego, i z krowiego. Sa tez wersje
          mieszane. Nie jestem pewna czy zawsze jest slodki - przyznam sie, ze jak dotad
          nie probowalam ani brun ost, ani lutefisk - oba specjaly uchodza za
          kwintesencje norweskosci. Kiedys sie przemoge.
          Pozdrawiam J.
          • Gość: Tula Re: Norweskie specjalki IP: *.dd.nextgentel.com 23.02.02, 22:40
            A probowalas rakfisk i smalahove.

            Brunost mozna polubic. Uwazam ze jest pyszny na swiezym chlebie i waflach czyli
            polskich gofrach.
            Lutefisk ze smazonym boczkiem jest bardzo dobra, albo byla bo przestalam jesc
            mieso zwierzece wiec w moim przypadku boczek odpada, ale pozatym potrawe
            polecam. Norwegowie jedza ja w zwiazku ze Swietami Bozonarodzeniowymi i mowia
            dlatego ze powinna byc podawana z ich specjalnym trunkiem "Jule Aquavit".
            Smakuje ona nie najgorzej, ziolowo i szlachetnie. Jest taka tradycja ze beczki
            Aqavit maja przeplynac statkiem dookola ziemi zanim zostana rozlane w butelki.

            Rakfisk i lutefisk maja bardzo specyficzny zapach. Lutefisk to dorsz(torsk)
            ktory lezal w lugu, a rakfisk...? ups! nie wiem. Pytalam sie mojego pana, ktory
            tez nie wie, musze wiec zadzwonic do tescia, bo to on ma zwyczaj serwowania
            tego w wigilijny wieczor.
            Ale obie te rybne potrawy pachnal/smierdza(?) duzo gorzej niz smakuja.

            Studiujac w Bergen skosztowalam zachodnionorweskiego "smakolyku" - smalahove,
            czyli wedzona glowe owcy. Podaja ja przekrojana na pol, zawiera mozg,oczy itd.
            Ci bardziej odwazni uwazaja ze mozg jest super. Æsj! ja jadlam "tylko" miesko z
            policzkow. Smakuje ok, ale nie za tym najbardziej tesknie gdy wspominam Bergen.

            Pozdrawiam

            T.B
            • Gość: jojo Re: Norweskie specjalki IP: *.chello.no 23.02.02, 23:48
              Nie probowalam. Nie probowalam nawet pinekjøtt.
              Moj maz jest Szwedem i strasznie sie krzywi na te specjalki (z brazowym serem
              wlacznie). Szwedzkie specjalki w rodzaju surströmming tez omija z daleka...

              Rakfisk to gorska odmiana ørret wprowadzona umiejetnie w stan gnicia -
              znalazlam przepis:
              www.nrk.no/kanal/nrk1/antikviteter_og_snurrepiperier/1246130.html

              Kolega z pracy polecal mi inny delikates (nazwy nie pamietam): sroke, ktora w
              stan gnicia wprowadza sie w plazowym piasku. Bleeee... To specjalnosc
              islandzka. Ponoc zaden z norweskich i szwedzkich specjalkow nie jest w stanie
              dorownac specjalom tamtejszym...

              Pozdrawiam

              • Gość: selma Re: Norweskie specjalki-hihi IP: *.ppp.get2net.dk 23.02.02, 23:59
                dzieki za informacje,musialam sie napic wody ,bo az mnie zemdlilo od tych
                Waszych specjalkow.myseost kiedys kupilam w Szwecji bo mowili ze pyszny i
                tanszy ,niz w Danii.wiec kupilam wielki kawal ,najpierw jadlam ,ale szybko mi
                zbrzydl no bo i slodki i slony a jednoczesnie b.sycacy.ciekawe ze tu w Dani
                oprocz kaszany z ananasem i rodzynkami jakos nie ma innych specjalkow......
                takze chleb ze smalcem na to slodki sledz -nie umywa sie do Waszych!
            • Gość: Tula Re: Brun ost - do Rodaka IP: *.dd.nextgentel.com 24.02.02, 13:28
              Alez ty jestes cholernie negatywnie do tej Norwegi nastawiony!
              Czytalam twoje posty w watku "Norwegia" i tam tez nic dobrego nie bylo.
              Norwegowie sa durni, ich kultura do bani, klimat do d..., no i teraz jedzenie...

              Czemu tyle niezadowolenia? Nie slyszalam o przymusowym wywozie Polakow
              (RODAKOW) do tej paskudnej krainy sniegow. Ale moze przeoczylam twoj przypadek?

              Dlaczego jak ci sie TU az tak NIE PODOBA nie wrocisz do Polski? Teraz juz nie
              ma komuny, a zreszta droga "do Polski" zawsze byla otwarta.
              Tam nie musialbys sie tak meczyc. Tam i ogorki kiszone i dobre warzywka maja.

              Az mi ciebie szkoda gdy mysle o twoim potwornym losie w tym potwornym
              Stawanger. Pocieszam sie tylko ze masz mozliwosc zagryzc swoj bol tymi "20zl za
              sloik ogoreczkami".

              Ja nie twierdze ze Norwegia jest super, sama wsciekam sie na wiele rzeczy
              tutaj, ale zeby az TAK BYLO ZLE to nie powiem.
              Przez te moje 16 lat, zmienilo sie raczej na plus, nie biorac moze pod uwage
              wzrostu kryminalnosci.

              Moja rada, drogi Rodaku, wroc do domu. Ale moze tam PENSJA bedzie nie ta SAMA
              niz tu w tej durnej, zimnej, kozim serem smierdzacej, ale BOGATEJ Norwegi.

              Hilsen Tulka
              • drapieznik Ja tam sie usmialem 25.02.02, 10:01
                smiejemy sie ze wszystkiego na forum, nie wiem czy zostal ktokolwiek czy
                cokolwiek nieruszone. Rodaka lubie za jego pisarstwo. Ciebie tez. A wnioski?
                Kazdy wyciaga i tak swoje, a przynajmniej powinien. Ja wyciagnalem jeden: moj
                wyjazd do Norwegii jeszcze troche poczeka. Ta sroka i wedzona glowa przebijaja
                wszystko co widzialem na Filipinach i w Etiopii. Jest to dosyc INNE.

                A gdybym tam wyladowal? To tez bym tam siedzial i psioczyl u swoich.
              • Gość: Rodak Re: Brun ost - do Rodaka IP: 212.187.240.* 25.02.02, 15:23
                Gość portalu: Tula napisał(a):
                Droga Tulu,
                Siedze tu, tak jak i tysiace Anglikow, Amerykanow, Francuzow, Holendrow itp. bo
                mam niezla prace i place. Porozmawiaj z cudzoziemcami pracujacymi tutaj i poytaj
                sie co sadza o Norwegach i Norwegii. Jeszcze sa bardziej cieci ode mnie. Zreszta
                znam Norwegow, ktorzy sa bardzo krytycznie nastawieni do swoich rodakow i
                norweskiej rzeczywistosci. Wszsyscy tu siedza tylko i wylacznie ze wzgledu na
                prace i zarobki, a nie z milosci do Norwegii.
                Jak sie praca skonczy, a na to sie nie zanosi, albo znudzi, bede rozgldal sie za
                innymi miejscami do pracy i zycia.
                Zeby wychwalac kuchnie norweska naprawde trzeba miec zboczony gust. Jedyne co mi
                naprawde smakuje to ich wedzony lub marynowany losos. To jest rzeczywiscie
                swietne. Lapskaus, lutefisk, pinekjøt, wedzone glowy baranie, brunost, slodki
                sledz itp przyprwaiaja wiekszosc ludzi o mdlosci i nic wiecej.
                Twoj norweski entuzjazm jest charakterystyczny dla wiekszosci Polek, ktore tu
                mieszkaja i wyszly z ogloszenia za maz za Norwegow. Bylem kiedys swiadkiem takiej
                rozmowy, gdzie jedna z takich Polek twierdzila, ze jak jedzie do Polski to nie
                moze zalozyc bialej bluzki, po po godzinie jest brudna i nie ma jej w czym uprac,
                bo w Polsce nie ma dobrych proszkow do prania. Tak jakby wybor proszkow w Polsce
                nie byl kilkukrotnie lepszy niz tu. To samo sie tyczy innych rzeczy.
                Nie rozumiem co ci przeszkadza, ze tesknie za polskim jedzeniem w tym za
                ogorkami. W wiekszosci krajow europejskich kupno tych produktow nie stanowi
                przeszkod i nikt w tym nie widzi nic zlego. Jezdze czesto sluzbowo do Szkocji i
                tam moge kupic np. wedline z praktycznie wszystkich krajow Europy w tym i z
                Polski. Jest polskie piwo, polskie ogorki, kapusta kiszona i to nie w polskich
                sklepikach, a w supermarketach. Przywoze zawsze stamtad i polskie zarcie, ale
                takze i mydlo i paste do zebow, bo gatunki, ktore lubimy sa tu niedostepne.
                Sa oczywiscie i pozytywy, przyroda, spokoj, wzgledne bezpieczenstwo. Ale, zebym
                mial popadac w zachwyt tylko dla tego, ze tu mieszkam......... Masz racje, ja
                moge, w przeciwienstwie do ciebie, zawsze sie stad wyniesc albo do Polski, albo
                do innego kraju. I pewno niedlugo to zrobie.
                Jesli twierdzisz, ze klimat zachodniego wybrzeza jest wspanialy to zapraszam. Od
                1-go stycznia byly tylko 2-3 dni bez deszczu.......


                > Alez ty jestes cholernie negatywnie do tej Norwegi nastawiony!
                > Czytalam twoje posty w watku "Norwegia" i tam tez nic dobrego nie bylo.
                > Norwegowie sa durni, ich kultura do bani, klimat do d..., no i teraz jedzenie..
                > .
                >
                > Czemu tyle niezadowolenia? Nie slyszalam o przymusowym wywozie Polakow
                > (RODAKOW) do tej paskudnej krainy sniegow. Ale moze przeoczylam twoj przypadek?
                >
                > Dlaczego jak ci sie TU az tak NIE PODOBA nie wrocisz do Polski? Teraz juz nie
                > ma komuny, a zreszta droga "do Polski" zawsze byla otwarta.
                > Tam nie musialbys sie tak meczyc. Tam i ogorki kiszone i dobre warzywka maja.
                >
                > Az mi ciebie szkoda gdy mysle o twoim potwornym losie w tym potwornym
                > Stawanger. Pocieszam sie tylko ze masz mozliwosc zagryzc swoj bol tymi "20zl za
                >
                > sloik ogoreczkami".
                >
                > Ja nie twierdze ze Norwegia jest super, sama wsciekam sie na wiele rzeczy
                > tutaj, ale zeby az TAK BYLO ZLE to nie powiem.
                > Przez te moje 16 lat, zmienilo sie raczej na plus, nie biorac moze pod uwage
                > wzrostu kryminalnosci.
                >
                > Moja rada, drogi Rodaku, wroc do domu. Ale moze tam PENSJA bedzie nie ta SAMA
                > niz tu w tej durnej, zimnej, kozim serem smierdzacej, ale BOGATEJ Norwegi.
                >
                > Hilsen Tulka

                • Gość: Tula Re: DO RODAKA IP: *.dd.nextgentel.com 25.02.02, 21:17
                  Gość portalu: Rodak napisał(a):

                  ) Gość portalu: Tula napisał(a):
                  ) Droga Tulu,
                  ) Siedze tu, tak jak i tysiace Anglikow, Amerykanow, Francuzow, Holendrow itp. bo
                  )
                  ) mam niezla prace i place. Porozmawiaj z cudzoziemcami pracujacymi tutaj i poyta
                  ) j
                  ) sie co sadza o Norwegach i Norwegii. Jeszcze sa bardziej cieci ode mnie. Zreszt
                  ) a
                  ) znam Norwegow, ktorzy sa bardzo krytycznie nastawieni do swoich rodakow i
                  ) norweskiej rzeczywistosci. Wszsyscy tu siedza tylko i wylacznie ze wzgledu na
                  ) prace i zarobki, a nie z milosci do Norwegii.

                  ZNAM WIELU CUDZOZIEMCOW MIESZKAJACYCH I PRACUJACYCH W NORWEGI. ABSOLUTNIE NIE
                  WYMAGAM OD NICH, A WIEC I OD CIEBIE "MILOSCI" DO NORWEGI, BO TEGO NIE DA SIE
                  NIKOMU NARZUCIC. ZAUWAZYLAM W TWOICH POSTACH TYLKO NIEZADOWOLENIE Z TEGO KRAJU.
                  DLATEGO POMYSLALAM SOBIE DLACZEGO SIE MECZYSZ, JEDZ DO DOMU I OSZCZEDZ SOBIE TEGO
                  WSZYSTKIEGO.
                  JAK ZGADLAM PIENIADZE SA POWODEM DLA KTORYCH TU JESTES. TYPOWE. NORWEGIA SOBIE
                  NAPEWNO BEZ CIEBIE PORADZI LEPIEJ NIZ TY BEZ NIEJ. ALE ZEBY BYC CALKIEM SZCZERA
                  TO SZANUJE ZE POTRAFILES WPROST PRZYZNAC TEN EKONOMICZNY POWOD, TAK BEZ OWIJANIA
                  W BAWELNE.
                  TY STRASZNIE UOGOLNIASZ. JA ZNAM WIELU NAPRAWDE OK NORWEGOW, KTORZY CALKIEM NIE
                  PASUJA DO TWOJEGO SCHEMATU. NIE ZAPRZECZAM ZE NIE ZNAJDA SIE TUTAJ TACY O KTORYCH
                  TY PISZESZ. OT! WSZEDZIE SA LUDZIE I LUDZISKA. A JACY JESTESMY MY POLACY? CZY
                  NAPRAWDE AZ TAK CYWILIZOWANI, EUROPEJSCY, SERDECZNI DLA SIEBIE SAMYCH? CHYBA NIE.
                  MOJA SIOSTRA STUDJUJE W WARSZAWIE RAZEM Z NORWEGAMI. POWINIENES POSLUCHAC ICH
                  ZDANIE O TYM CODZIENNYM SPOTKANIU Z PRZECIETNYM POLAKIEM. CZASAMI BYLO MI
                  PRZYKRO, BO MIELI W TYM CO MOWILI DUZO RACJI. WSTYDZILAM SIE ZA CZESC MOICH
                  RODAKOW. ALE COZ JA TEGO NIE ZMIENIE.
                  RODAKU! NIE WIEM GDZIE PRACUJESZ, TYM SAMYM NIE WIEM WSROD JAKICH LUDZI SIE
                  OBRACASZ, ALE NAPRAWDE NIE SPOTKALES TU NIKOGO KTO BYL MILY?

                  NIE ZROZUM MNIE ZLE, ALE WSROD TYCH 4,5 MILIONA LUDZI ZNAJDZIESZ WSZYSTKIE TYPY.

                  A ZE TEN PRZECIETNY OLA NORMANN JEST ZAKOCHANY W SWOJEJ FLADZE, KRAJU I KROLU
                  (UF! TU MAJA NAPRAWDE PROBLEM!) TEGO NIE ZAPRZECZAM. ZE SA ZWARIOWANI NA TEMAT
                  SWOICH SPORTOWCOW, A KAZDYM ZDOBYTYM MEDALEM CIESZA SIE JAK DZIECI TO TEZ PRAWDA.
                  ALE TAK NAPRAWDE TO MY POLACY NIE JESTESMY AZ TAK ROZNI, BO PRZYNAJMNIEJ MI
                  NAPLYWAJA LZY PRZY ZWYCIESTWACH MALYSZA, MAZURKU DABROWSKIEGO, A POWIEDZIEC COS
                  ZLE O POLSCE PRZY MNIE NIE RADZE!

                  JA TEN "ZADARTY NOS" NORWEGOW LUBIE "UCIERAC", A JAK NARAZIE I MALYSZ JAK I NASI
                  PILKARZE BARDZO MI W TYM POMAGAJA.

                  ) Jak sie praca skonczy, a na to sie nie zanosi, albo znudzi, bede rozgldal sie z
                  ) a
                  ) innymi miejscami do pracy i zycia.


                  ) Zeby wychwalac kuchnie norweska naprawde trzeba miec zboczony gust. Jedyne co m
                  ) i
                  ) naprawde smakuje to ich wedzony lub marynowany losos. To jest rzeczywiscie
                  ) swietne. Lapskaus, lutefisk, pinekjøt, wedzone glowy baranie, brunost, s
                  ) lodki
                  ) sledz itp przyprwaiaja wiekszosc ludzi o mdlosci i nic wiecej.

                  PODARUJ SOBIE KUCHNIE NORWESKA. JA ABSOLUTNIE NIE POLECAM GLOW BARANICH! RESZTA
                  WYMIENIONYCH PRZEZ CIEBIE POTRAW JEST NAPRAWDE OK, OT! NIEKTORE Z NICH NA CODZIEN
                  A INNE OD SWIETA.
                  MYSLE ZE NASZE FLACZKI GOTOWANE NA JELITACH I ZUPKA CZERNINA Z KACZEJ KRWI TEZ
                  MOGA USPRAWIEDLIWIC RELACJE, NIEJEDNEGO ZACHARTOWANEGO KULINARNIE NORWEGA, W
                  STYLU "ZEBY WYCHWALAC KUCHNIE POLSKA TRZEBA MIEC ZBOCZONY GUST".

                  ) Twoj norweski entuzjazm jest charakterystyczny dla wiekszosci Polek, ktore tu
                  ) mieszkaja i wyszly z ogloszenia za maz za Norwegow.

                  TAK TYLKO DLA TWOJEJ WIADOMOSCI NIE WYSZLAM ZA MAZ Z "OGLOSZENIA". WYCHODZAC ZA
                  MAZ MIALAM JUZ NORWESKIE OBYWATELSTWO, WIEC TEN "TYPOWY POWOD" MNA NIE STEROWAL.
                  MOGLAM, W CO PEWNO NIE UWIERZYSZ, POZWOLIC SOBIE NA "LUKSUS" POKIEROWANIA SIE
                  SERCEM W WYBORZE PARTNERA. WYSZLAM ZA MAZ Z MILOSCI. A TO ZE PRZEZ NASTEPNE LATA
                  MALZENSTWA ZAUWAZYLAM ZE WYSZLAM ZA MAZ ZA SZUJE, TO JUZ NIC NIE MA WSPOLNEGO ZE
                  ON BYL NORWEGIEM. PSYCHOPACI TO MIEDZYNARODOWE "BRATERSTWO" I ICH TEZ ZNAJDZIESZ
                  WSROD POLAKOW. ODESZLAM. ROZWIODLAM SIE. NIE BYL MNIE WART.


                  Bylem kiedys swiadkiem taki
                  ) ej
                  ) rozmowy, gdzie jedna z takich Polek twierdzila, ze jak jedzie do Polski to nie
                  ) moze zalozyc bialej bluzki, po po godzinie jest brudna i nie ma jej w czym upra
                  ) c,
                  ) bo w Polsce nie ma dobrych proszkow do prania. Tak jakby wybor proszkow w Polsc
                  ) e
                  ) nie byl kilkukrotnie lepszy niz tu. To samo sie tyczy innych rzeczy.

                  JA DO TEGO TYPU PAN NIE NALEZE. W POLSCE UZYWAM IXI I LUDWIKA I POLSKICH
                  KOSMETYKOW.
                  TO PRAWDA ZE WYBOR W POLSCE JEST LEPSZY NIZ TUTAJ. NAWET TV2 MIALO O TYM DYSKUSJE
                  TYPU "DLACZEGO POLACY MOGA WYBRAC W DZIESIATKACH RODZAJI WEDLIN A MY NIE".

                  PROBLEM W TYM ZE TEN PRZECIETNY POLAK I TAK SIE TYM WSZYSTKIM NIE NACIESZY BO
                  CENY SA PRZECIEZ NIE POROWNYWALNE Z ZAROBKAMI. NIE CZARUJMY SIE ALE W POLSCE
                  JEST DROZYZNA I DLA WIELU LUDZI TE PELNE SKLEPY SA JESZCZE GORSZE NIZ TE ZA
                  KOMUNY. "CZEGO OCZY NIE WIDZA..."

                  ) Nie rozumiem co ci przeszkadza, ze tesknie za polskim jedzeniem w tym za
                  ) ogorkami. W wiekszosci krajow europejskich kupno tych produktow nie stanowi
                  ) przeszkod i nikt w tym nie widzi nic zlego. Jezdze czesto sluzbowo do Szkocji i
                  )
                  ) tam moge kupic np. wedline z praktycznie wszystkich krajow Europy w tym i z
                  ) Polski. Jest polskie piwo, polskie ogorki, kapusta kiszona i to nie w polskich
                  ) sklepikach, a w supermarketach. Przywoze zawsze stamtad i polskie zarcie, ale
                  ) takze i mydlo i paste do zebow, bo gatunki, ktore lubimy sa tu niedostepne.

                  RODACZKU KOCHANY! I TU WYCHODZI JACY MY JESTESMY (TY I JA) DO SIEBIE PODOBNI!
                  WCZORAJ WROCILA MOJA MAMA Z POLSKI. Z CZYM WROCILA Z LISTA ZAMOWIONYCH PYSZNOSCI!
                  Z OGORKAMI KISZONYMI, TARTYM CHRZANEM, OSCYPKAMI, SERKAMI/DANONKAMI/TELETUBUSIAMI
                  DLA MOICH MILUSINSKICH I Z ..."PRINCE POLO", KROWKAMI I KUKULKAMI DLA MNIE.AHA I
                  Z PIEROGAMI RUSKIMI. NAM, NAM ,NAM
                  TAK WIEC JA JESTEM OSTATNIA OSOBA TU W TEJ ZIMNEJ NORWEGI KTOREJ BY TWOJA
                  TESKNOTA ZA POLSKIM ZARELKIEM PRZESZKADZALA. BO TO TE "CIERPIENIE" POZNALAM WE
                  WLASNYM ZOLADKU.


                  ) Sa oczywiscie i pozytywy, przyroda, spokoj, wzgledne bezpieczenstwo. Ale, zebym
                  )
                  ) mial popadac w zachwyt tylko dla tego, ze tu mieszkam.........

                  YES! NARESZCIE COS POZYTYWNEGO. A TO MILO..

                  Masz racje, ja
                  ) moge, w przeciwienstwie do ciebie, zawsze sie stad wyniesc albo do Polski, albo
                  )
                  ) do innego kraju.

                  JA NIE JESETEM PRZYWIAZANA DO NORWEGI FIZYCZNIE ALE UCZUCIOWO, TO TU POCHOWALAM
                  MOJEGO SYNKA I NIE CHCE OD NIEGO ODJEZDZAC.
                  POLSKA PRZEZ TE MOJE 16 LAT NIEOBECNOSCI ZMIENILA SIE OGROMNIE. JA JEJ JUZ NIE
                  POZNAJE. NIE JESETM NA BIEZACO ANI Z POLITYKA ANI Z MUZYKA. ODWIEDZAJAC JA SZUKAM
                  TEGO "STAREGO I ZNANEGO".
                  BADZMY TEZ REALISTYCZNI CZUJE ZE NIE JESTEM ZAPEWNIC MOJEJ RODZINIE TEJ
                  STABILNOSCI I TEGO ZYCIOWEGO POZIOMU KTORY MAM TUTAJ PRACUJAC W POLSCE. WIEM ZE
                  LUDZIE Z MOIM WYKSZTALCENIEM SA BEZROBOTNI.

                  MNIE, W MOJEJ SYTUACJI RODZINNEJ I EKONOMICZNEJ, NAPRAWDE OBECNE POLACZENIA
                  SAMOLOTOWE Z WARSZAWA URZADZAJA. TO TAK BLISKO ZE ZDAZE WYJEZDZAJAC RANO NA
                  CIEPLE PIEROGI DO CIOCI W WARSZAWIE.

                  INNE KRAJE TAKIE "DO ZAPUSZCZENIA KORZONKA" MNIE NIE POCIAGAJA. OT! W MOIM
                  WIEKU...BLA,BLA,BLA




                  I pewno niedlugo to zrobie.
                  ) Jesli twierdzisz, ze klimat zachodniego wybrzeza jest wspanialy to zapraszam. O
                  ) d
                  ) 1-go stycznia byly tylko 2-3 dni bez deszczu.......

                  NIE TWIERDZE ZE KLIMAT JEST WSPANIALY. STUDIOWALAM KILKA LADNYCH LAT W BERGEN I
                  ZNAM TEN KLIMAT ZACHODNIEGO WYBRZEZA. SWEGO CZASU ROZWAZALAM MOZLIWOSC PETYCJI DO
                  BURMISTRZA MIASTA W STYLU "DNI SLONECZNE=DNI WOLNE". MYSLE ZE PRZYJMUJAC JA DUZO
                  BY PRZEZ TO PIENIEDZY NIE STRACILI.
                  ALE ZA TO GDY JUZ TO SLONKO ZASWIECI TO ZACHODNIE WYBRZEZE NORWEGI JEST
                  PRZESLICZNE, A W BERGEN TE RODODENDRONY UF!UF"UF!

                  TAK WIEC DROGI RODAKU GLOWA DO GORY I BYLE DO WIOSNY.

                  POZDROWIENIA

                  TULA



                  )
                  )
                  ) ) Alez ty jestes c
                  • Gość: Rodak Re: DO RODAKA IP: 212.187.240.* 26.02.02, 07:55
                    Gość portalu: Tula napisał(a):

                    ) Gość portalu: Rodak napisał(a):
                    )
                    ) ) Gość portalu: Tula napisał(a):
                    ) ) Droga Tulu,
                    ) ) Siedze tu, tak jak i tysiace Anglikow, Amerykanow, Francuzow, Holendrow itp.
                    ) bo
                    ) )
                    ) ) mam niezla prace i place. Porozmawiaj z cudzoziemcami pracujacymi tutaj i poy
                    ) ta
                    ) ) j
                    ) ) sie co sadza o Norwegach i Norwegii. Jeszcze sa bardziej cieci ode mnie. Zres
                    ) zt
                    ) ) a
                    ) ) znam Norwegow, ktorzy sa bardzo krytycznie nastawieni do swoich rodakow i
                    ) ) norweskiej rzeczywistosci. Wszsyscy tu siedza tylko i wylacznie ze wzgledu na
                    )
                    ) ) prace i zarobki, a nie z milosci do Norwegii.
                    )
                    Droga Tulu,
                    Po pierwsze nie musisz krzyczec, to niegrzeczne w dyskusji (w internecie duza
                    trzcionka to "krzyk".
                    ) ZNAM WIELU CUDZOZIEMCOW MIESZKAJACYCH I PRACUJACYCH W NORWEGI. ABSOLUTNIE NIE
                    ) WYMAGAM OD NICH, A WIEC I OD CIEBIE "MILOSCI" DO NORWEGI, BO TEGO NIE DA SIE
                    ) NIKOMU NARZUCIC. ZAUWAZYLAM W TWOICH POSTACH TYLKO NIEZADOWOLENIE Z TEGO KRAJU.
                    A co mam byc zachwycony wszystkim co mnie otacza? Mam byc kretynem myslacym caly
                    czas pozytwywnie?? Mowie o tym co mi sie nie podoba i co mi sie podoba w
                    Norwegii. Jakos tego , ze pisze o pozytywach nie zauwazasz.
                    )
                    ) DLATEGO POMYSLALAM SOBIE DLACZEGO SIE MECZYSZ, JEDZ DO DOMU I OSZCZEDZ SOBIE TE
                    ) GO
                    ) WSZYSTKIEGO.
                    Droga Tulu, jesli sie zdecyduje na wyjazd, a prawdopodobnie niedlugo to zrobie,
                    to bedzie to tylko iwylacznie moaj decyzja i naprawde oszczedz sobie swoje dobre
                    rady.
                    ) JAK ZGADLAM PIENIADZE SA POWODEM DLA KTORYCH TU JESTES. TYPOWE. NORWEGIA SOBIE
                    ) NAPEWNO BEZ CIEBIE PORADZI LEPIEJ NIZ TY BEZ NIEJ. Tak sie zlozylo, ze nie ja
                    sie prosilem do Norwegii tylko dostalem stad oferte pracy.
                    ALE ZEBY BYC CALKIEM SZCZERA
                    )
                    ) TO SZANUJE ZE POTRAFILES WPROST PRZYZNAC TEN EKONOMICZNY POWOD, TAK BEZ OWIJANI
                    ) A
                    ) W BAWELNE. A z jakich powodow jest tu wiekszosc cudzoziemcow???

                    ) TY STRASZNIE UOGOLNIASZ. JA ZNAM WIELU NAPRAWDE OK NORWEGOW, KTORZY CALKIEM NIE
                    )
                    ) PASUJA DO TWOJEGO SCHEMATU. NIE ZAPRZECZAM ZE NIE ZNAJDA SIE TUTAJ TACY O KTORY
                    ) CH
                    ) TY PISZESZ. A czy ja nie pisze, ze sa rozni Norwegowie???
                    OT! WSZEDZIE SA LUDZIE I LUDZISKA. A JACY JESTESMY MY POLACY? CZY
                    ) NAPRAWDE AZ TAK CYWILIZOWANI, EUROPEJSCY, SERDECZNI DLA SIEBIE SAMYCH? CHYBA NI
                    ) E. Nie rozmawiamy o Polakach i Polsce tylko o Norwegach i Norwegii. Jak chcesz
                    moge napisac wiele krytycznych slow o nas samych.
                    ) MOJA SIOSTRA STUDJUJE W WARSZAWIE RAZEM Z NORWEGAMI. POWINIENES POSLUCHAC ICH
                    ) ZDANIE O TYM CODZIENNYM SPOTKANIU Z PRZECIETNYM POLAKIEM. Popatrz na Norwegow
                    zagranica, na iche zachowanie i arogancje i sama sobie odpowiesz na swoje
                    pytanie. Tylko popatrz na nich obiektywnie. Znajomy Polak byl pare tygodni temu
                    na team buildingu z Norwegami w Barcelonie. Przez 3 dni nie wychodzili z hotelu i
                    z baru. Twierdzili, ze tam nie ma nic ciekawego i po co sie mordowac. A byli to
                    ludzie z wyzszym wyksztalceniem. Czy nigdy nie bylas z Norwegami na wczasach??
                    Wystarczy leciec pijanym samolotem i potem obserwowac ich w barach. CZASAMI BYLO
                    MI
                    ) PRZYKRO, BO MIELI W TYM CO MOWILI DUZO RACJI. WSTYDZILAM SIE ZA CZESC MOICH
                    ) RODAKOW. ALE COZ JA TEGO NIE ZMIENIE.
                    Ja znam Norwega z obywatelstwa, a Tamila z pochodzenia , ktory studiuje na UJ
                    medycyne. Zaczal razem z grupa 6 Norwegow, zaden nie przetrwal 1-go semestru.
                    ) RODAKU! NIE WIEM GDZIE PRACUJESZ, TYM SAMYM NIE WIEM WSROD JAKICH LUDZI SIE
                    ) OBRACASZ, ALE NAPRAWDE NIE SPOTKALES TU NIKOGO KTO BYL MILY?
                    Czytaj uwaznie, sam pisze o Norwegach na poziomie, ale to znaczna mniejszosc.
                    )
                    ) NIE ZROZUM MNIE ZLE, ALE WSROD TYCH 4,5 MILIONA LUDZI ZNAJDZIESZ WSZYSTKIE TYPY
                    ) .
                    )
                    ) A ZE TEN PRZECIETNY OLA NORMANN JEST ZAKOCHANY W SWOJEJ FLADZE, KRAJU I KROLU
                    ) (UF! TU MAJA NAPRAWDE PROBLEM!) TEGO NIE ZAPRZECZAM. ZE SA ZWARIOWANI NA TEMAT
                    ) SWOICH SPORTOWCOW, A KAZDYM ZDOBYTYM MEDALEM CIESZA SIE JAK DZIECI TO TEZ PRAWD
                    ) A.
                    Przeczytaj sobie artykul z Rzeczpospolitej. Przeciez norweski stadion wyglada jak
                    parteitag w hitlerowskich Niemczech, czy ty naprawde nie dostrzegasz tego
                    koszmarnego i narastajacego szowinizmu????
                    ) ALE TAK NAPRAWDE TO MY POLACY NIE JESTESMY AZ TAK ROZNI, BO PRZYNAJMNIEJ MI
                    ) NAPLYWAJA LZY PRZY ZWYCIESTWACH MALYSZA, MAZURKU DABROWSKIEGO, A POWIEDZIEC COS
                    )
                    ) ZLE O POLSCE PRZY MNIE NIE RADZE!
                    A przy mnie mozesz powiedziec wiele zlego o Polsce, swiadczy to jednak o twoich
                    bardzo ogranioczonych horyzontach i hipokryzji.
                    )
                    ) JA TEN "ZADARTY NOS" NORWEGOW LUBIE "UCIERAC", A JAK NARAZIE I MALYSZ JAK I NAS
                    ) I
                    ) PILKARZE BARDZO MI W TYM POMAGAJA.
                    )
                    ) ) Jak sie praca skonczy, a na to sie nie zanosi, albo znudzi, bede rozgldal sie
                    ) z
                    ) ) a
                    ) ) innymi miejscami do pracy i zycia.
                    )
                    )
                    ) ) Zeby wychwalac kuchnie norweska naprawde trzeba miec zboczony gust. Jedyne co
                    ) m
                    ) ) i
                    ) ) naprawde smakuje to ich wedzony lub marynowany losos. To jest rzeczywiscie
                    ) ) swietne. Lapskaus, lutefisk, pinekjøt, wedzone glowy baranie, brunost,
                    ) s
                    ) ) lodki
                    ) ) sledz itp przyprwaiaja wiekszosc ludzi o mdlosci i nic wiecej.
                    )
                    ) PODARUJ SOBIE KUCHNIE NORWESKA. JA ABSOLUTNIE NIE POLECAM GLOW BARANICH! RESZTA
                    )
                    ) WYMIENIONYCH PRZEZ CIEBIE POTRAW JEST NAPRAWDE OK, OT! NIEKTORE Z NICH NA CODZI
                    ) EN
                    ) A INNE OD SWIETA.
                    ) MYSLE ZE NASZE FLACZKI GOTOWANE NA JELITACH I ZUPKA CZERNINA Z KACZEJ KRWI TEZ
                    ) MOGA USPRAWIEDLIWIC RELACJE, NIEJEDNEGO ZACHARTOWANEGO KULINARNIE NORWEGA, W
                    ) STYLU "ZEBY WYCHWALAC KUCHNIE POLSKA TRZEBA MIEC ZBOCZONY GUST".
                    )
                    ) ) Twoj norweski entuzjazm jest charakterystyczny dla wiekszosci Polek, ktore tu
                    )
                    ) ) mieszkaja i wyszly z ogloszenia za maz za Norwegow.
                    )
                    ) TAK TYLKO DLA TWOJEJ WIADOMOSCI NIE WYSZLAM ZA MAZ Z "OGLOSZENIA". WYCHODZAC ZA
                    )
                    ) MAZ MIALAM JUZ NORWESKIE OBYWATELSTWO, WIEC TEN "TYPOWY POWOD" MNA NIE STEROWAL
                    ) .
                    ) MOGLAM, W CO PEWNO NIE UWIERZYSZ, POZWOLIC SOBIE NA "LUKSUS" POKIEROWANIA SIE
                    ) SERCEM W WYBORZE PARTNERA. WYSZLAM ZA MAZ Z MILOSCI. A TO ZE PRZEZ NASTEPNE LAT
                    ) A
                    ) MALZENSTWA ZAUWAZYLAM ZE WYSZLAM ZA MAZ ZA SZUJE, TO JUZ NIC NIE MA WSPOLNEGO Z
                    ) E
                    ) ON BYL NORWEGIEM. PSYCHOPACI TO MIEDZYNARODOWE "BRATERSTWO" I ICH TEZ ZNAJDZIES
                    ) Z
                    ) WSROD POLAKOW. ODESZLAM. ROZWIODLAM SIE. NIE BYL MNIE WART.
                    )
                    )
                    ) Bylem kiedys swiadkiem taki
                    ) ) ej
                    ) ) rozmowy, gdzie jedna z takich Polek twierdzila, ze jak jedzie do Polski to ni
                    ) e
                    ) ) moze zalozyc bialej bluzki, po po godzinie jest brudna i nie ma jej w czym up
                    ) ra
                    ) ) c,
                    ) ) bo w Polsce nie ma dobrych proszkow do prania. Tak jakby wybor proszkow w Pol
                    ) sc
                    ) ) e
                    ) ) nie byl kilkukrotnie lepszy niz tu. To samo sie tyczy innych rzeczy.
                    )
                    ) JA DO TEGO TYPU PAN NIE NALEZE. W POLSCE UZYWAM IXI I LUDWIKA I POLSKICH
                    ) KOSMETYKOW.
                    ) TO PRAWDA ZE WYBOR W POLSCE JEST LEPSZY NIZ TUTAJ. NAWET TV2 MIALO O TYM DYSKUS
                    ) JE
                    ) TYPU "DLACZEGO POLACY MOGA WYBRAC W DZIESIATKACH RODZAJI WEDLIN A MY NIE".
                    )
                    ) PROBLEM W TYM ZE TEN PRZECIETNY POLAK I TAK SIE TYM WSZYSTKIM NIE NACIESZY BO
                    ) CENY SA PRZECIEZ NIE POROWNYWALNE Z ZAROBKAMI. NIE CZARUJMY SIE ALE W POLSCE
                    ) JEST DROZYZNA I DLA WIELU LUDZI TE PELNE SKLEPY SA JESZCZE GORSZE NIZ TE ZA
                    ) KOMUNY. "CZEGO OCZY NIE WIDZA..."
                    )
                    ) ) Nie rozumiem co ci przeszkadza, ze tesknie za polskim jedzeniem w tym za
                    ) ) ogorkami. W wiekszosci krajow europejskich kupno tych produktow nie stanowi
                    ) ) przeszkod i nikt w tym nie widzi nic zlego. Jezdze czesto sluzbowo do Szkocji
                    ) i
                    ) )
                    ) ) tam moge kupic np. wedline z praktycznie wszystkich krajow Europy w tym i z
                    ) ) Polski. Jest polskie piwo, polskie ogorki, kapusta kiszona i to nie w polskic
                    ) h
                    ) ) sklepikach, a w supermarketach. Przywoze zawsze stamtad i polskie zarcie, ale
                    )
                    ) ) takze i mydlo i paste do zebow, bo gatunki, ktore lubimy sa tu niedostepne.
                    )
                    ) RODACZKU KOCHANY! I TU WYCHODZI JACY MY JESTESMY (TY I JA) DO SIEBIE PODOBNI!
                    ) WCZORAJ WROCILA MOJA MAMA Z POLSKI. Z CZYM W
                  • Gość: Rodak Re: DO RODAKA IP: 212.187.240.* 26.02.02, 08:24
                    ) TO SZANUJE ZE POTRAFILES WPROST PRZYZNAC TEN EKONOMICZNY POWOD, TAK BEZ OWIJANI
                    ) A
                    ) W BAWELNE.
                    A co w tym zlego? To samo robia tu tysiace cudzoziemcow: Brytyjczykow, Francuzow
                    itp.
                    ) TY STRASZNIE UOGOLNIASZ. JA ZNAM WIELU NAPRAWDE OK NORWEGOW, KTORZY CALKIEM NIE
                    )
                    ) PASUJA DO TWOJEGO SCHEMATU. NIE ZAPRZECZAM ZE NIE ZNAJDA SIE TUTAJ TACY O KTORY
                    ) CH
                    ) TY PISZESZ. OT! WSZEDZIE SA LUDZIE I LUDZISKA. A JACY JESTESMY MY POLACY? CZY
                    ) NAPRAWDE AZ TAK CYWILIZOWANI, EUROPEJSCY, SERDECZNI DLA SIEBIE SAMYCH? CHYBA NI
                    ) E.
                    ) MOJA SIOSTRA STUDJUJE W WARSZAWIE RAZEM Z NORWEGAMI. POWINIENES POSLUCHAC ICH
                    ) ZDANIE O TYM CODZIENNYM SPOTKANIU Z PRZECIETNYM POLAKIEM. CZASAMI BYLO MI
                    ) PRZYKRO, BO MIELI W TYM CO MOWILI DUZO RACJI. WSTYDZILAM SIE ZA CZESC MOICH
                    ) RODAKOW. ALE COZ JA TEGO NIE ZMIENIE.
                    ) RODAKU! NIE WIEM GDZIE PRACUJESZ, TYM SAMYM NIE WIEM WSROD JAKICH LUDZI SIE
                    ) OBRACASZ, ALE NAPRAWDE NIE SPOTKALES TU NIKOGO KTO BYL MILY?
                    )
                    ) NIE ZROZUM MNIE ZLE, ALE WSROD TYCH 4,5 MILIONA LUDZI ZNAJDZIESZ WSZYSTKIE TYPY
                    ) .
                    )
                    ) A ZE TEN PRZECIETNY OLA NORMANN JEST ZAKOCHANY W SWOJEJ FLADZE, KRAJU I KROLU
                    ) (UF! TU MAJA NAPRAWDE PROBLEM!) TEGO NIE ZAPRZECZAM. ZE SA ZWARIOWANI NA TEMAT
                    ) SWOICH SPORTOWCOW, A KAZDYM ZDOBYTYM MEDALEM CIESZA SIE JAK DZIECI TO TEZ PRAWD
                    ) A.
                    ) ALE TAK NAPRAWDE TO MY POLACY NIE JESTESMY AZ TAK ROZNI, BO PRZYNAJMNIEJ MI
                    ) NAPLYWAJA LZY PRZY ZWYCIESTWACH MALYSZA, MAZURKU DABROWSKIEGO, A POWIEDZIEC COS
                    )
                    ) ZLE O POLSCE PRZY MNIE NIE RADZE!
                    )
                    ) JA TEN "ZADARTY NOS" NORWEGOW LUBIE "UCIERAC", A JAK NARAZIE I MALYSZ JAK I NAS
                    ) I
                    ) PILKARZE BARDZO MI W TYM POMAGAJA.
                    )
                    ) ) Jak sie praca skonczy, a na to sie nie zanosi, albo znudzi, bede rozgldal sie
                    ) z
                    ) ) a
                    ) ) innymi miejscami do pracy i zycia.
                    )
                    )
                    ) ) Zeby wychwalac kuchnie norweska naprawde trzeba miec zboczony gust. Jedyne co
                    ) m
                    ) ) i
                    ) ) naprawde smakuje to ich wedzony lub marynowany losos. To jest rzeczywiscie
                    ) ) swietne. Lapskaus, lutefisk, pinekjøt, wedzone glowy baranie, brunost,
                    ) s
                    ) ) lodki
                    ) ) sledz itp przyprwaiaja wiekszosc ludzi o mdlosci i nic wiecej.
                    )
                    ) PODARUJ SOBIE KUCHNIE NORWESKA. JA ABSOLUTNIE NIE POLECAM GLOW BARANICH! RESZTA
                    )
                    ) WYMIENIONYCH PRZEZ CIEBIE POTRAW JEST NAPRAWDE OK, OT! NIEKTORE Z NICH NA CODZI
                    ) EN
                    ) A INNE OD SWIETA.
                    Wspolczuje smaku....
                    ) MYSLE ZE NASZE FLACZKI GOTOWANE NA JELITACH I ZUPKA CZERNINA Z KACZEJ KRWI TEZ
                    ) MOGA USPRAWIEDLIWIC RELACJE, NIEJEDNEGO ZACHARTOWANEGO KULINARNIE NORWEGA, W
                    ) STYLU "ZEBY WYCHWALAC KUCHNIE POLSKA TRZEBA MIEC ZBOCZONY GUST".
                    Nie ma w niej dan typu lutefisk robionych z suszonego na norweskim sloncu, wpol
                    zgnilego dorsza, moczonego w lugu sodowym....
                    )
                    ) ) Twoj norweski entuzjazm jest charakterystyczny dla wiekszosci Polek, ktore tu
                    )
                    ) ) mieszkaja i wyszly z ogloszenia za maz za Norwegow.
                    )
                    ) TAK TYLKO DLA TWOJEJ WIADOMOSCI NIE WYSZLAM ZA MAZ Z "OGLOSZENIA". WYCHODZAC ZA
                    )
                    ) MAZ MIALAM JUZ NORWESKIE OBYWATELSTWO, WIEC TEN "TYPOWY POWOD" MNA NIE STEROWAL
                    ) .
                    ) MOGLAM, W CO PEWNO NIE UWIERZYSZ, POZWOLIC SOBIE NA "LUKSUS" POKIEROWANIA SIE
                    ) SERCEM W WYBORZE PARTNERA. WYSZLAM ZA MAZ Z MILOSCI. A TO ZE PRZEZ NASTEPNE LAT
                    ) A
                    ) MALZENSTWA ZAUWAZYLAM ZE WYSZLAM ZA MAZ ZA SZUJE, TO JUZ NIC NIE MA WSPOLNEGO Z
                    ) E
                    ) ON BYL NORWEGIEM.
                    Jakos dziwne, ze wiekszosc Polek to odkrywa calkiem szybko po malzenstwie z
                    Norwegiem......
                    PSYCHOPACI TO MIEDZYNARODOWE "BRATERSTWO" I ICH TEZ ZNAJDZIES
                    ) Z
                    ) WSROD POLAKOW. ODESZLAM. ROZWIODLAM SIE. NIE BYL MNIE WART.
                    )
                    )
                    ) Bylem kiedys swiadkiem taki
                    ) ) ej
                    ) ) rozmowy, gdzie jedna z takich Polek twierdzila, ze jak jedzie do Polski to ni
                    ) e
                    ) ) moze zalozyc bialej bluzki, po po godzinie jest brudna i nie ma jej w czym up
                    ) ra
                    ) ) c,
                    ) ) bo w Polsce nie ma dobrych proszkow do prania. Tak jakby wybor proszkow w Pol
                    ) sc
                    ) ) e
                    ) ) nie byl kilkukrotnie lepszy niz tu. To samo sie tyczy innych rzeczy.
                    )
                    ) JA DO TEGO TYPU PAN NIE NALEZE. W POLSCE UZYWAM IXI I LUDWIKA I POLSKICH
                    ) KOSMETYKOW.
                    ) TO PRAWDA ZE WYBOR W POLSCE JEST LEPSZY NIZ TUTAJ. NAWET TV2 MIALO O TYM DYSKUS
                    ) JE
                    ) TYPU "DLACZEGO POLACY MOGA WYBRAC W DZIESIATKACH RODZAJI WEDLIN A MY NIE".
                    To byla dyskusja o porownaniu REMY1000 w Polsce i Norwegii, to tak dla uscislenia.
                    )
                    ) PROBLEM W TYM ZE TEN PRZECIETNY POLAK I TAK SIE TYM WSZYSTKIM NIE NACIESZY BO
                    ) CENY SA PRZECIEZ NIE POROWNYWALNE Z ZAROBKAMI. NIE CZARUJMY SIE ALE W POLSCE
                    ) JEST DROZYZNA I DLA WIELU LUDZI TE PELNE SKLEPY SA JESZCZE GORSZE NIZ TE ZA
                    ) KOMUNY. "CZEGO OCZY NIE WIDZA..."
                    Nie przesadzaj, czyli co najlepiej niech monopol handlowy, tak jak tu, decyduje o
                    tym co mam kupic???? Toz to czysty komunizm, kazdemy wg. potrzeb.
                    )
                    ) ) Nie rozumiem co ci przeszkadza, ze tesknie za polskim jedzeniem w tym za
                    ) ) ogorkami. W wiekszosci krajow europejskich kupno tych produktow nie stanowi
                    ) ) przeszkod i nikt w tym nie widzi nic zlego. Jezdze czesto sluzbowo do Szkocji
                    ) i
                    ) )
                    ) ) tam moge kupic np. wedline z praktycznie wszystkich krajow Europy w tym i z
                    ) ) Polski. Jest polskie piwo, polskie ogorki, kapusta kiszona i to nie w polskic
                    ) h
                    ) ) sklepikach, a w supermarketach. Przywoze zawsze stamtad i polskie zarcie, ale
                    )
                    ) ) takze i mydlo i paste do zebow, bo gatunki, ktore lubimy sa tu niedostepne.
                    )
                    ) RODACZKU KOCHANY! I TU WYCHODZI JACY MY JESTESMY (TY I JA) DO SIEBIE PODOBNI!
                    ) WCZORAJ WROCILA MOJA MAMA Z POLSKI. Z CZYM WROCILA Z LISTA ZAMOWIONYCH PYSZNOSC
                    ) I!
                    ) Z OGORKAMI KISZONYMI, TARTYM CHRZANEM, OSCYPKAMI, SERKAMI/DANONKAMI/TELETUBUSIA
                    ) MI
                    ) DLA MOICH MILUSINSKICH I Z ..."PRINCE POLO", KROWKAMI I KUKULKAMI DLA MNIE.AHA
                    ) I
                    ) Z PIEROGAMI RUSKIMI. NAM, NAM ,NAM
                    ) TAK WIEC JA JESTEM OSTATNIA OSOBA TU W TEJ ZIMNEJ NORWEGI KTOREJ BY TWOJA
                    ) TESKNOTA ZA POLSKIM ZARELKIEM PRZESZKADZALA. BO TO TE "CIERPIENIE" POZNALAM WE
                    ) WLASNYM ZOLADKU.
                    Ale to nie sa tylko polskie tesknoty, takie same maja rozne narodowosci na calym
                    swiecie. Czemu Anglicy pracujacy tu, co 2 tygodnie przywoza pelne torby
                    jedzenia?? Tylko czemu nie mozemy tego tu normalnie kupic tak jak w innych
                    krajach. Bylem w zeszlym roku w jednym z krajow baltyckich, powinnas zobaczyc tam
                    sklep Rimi. Czego tam nie bylo, a ludzie biedniejsi i kraj mniejszy niz Norwegia.
                    Ile razy to ja slyszalem od Norwegow, ze wyboru nie ma bo kraj maly........
                    )
                    )
                    ) ) Sa oczywiscie i pozytywy, przyroda, spokoj, wzgledne bezpieczenstwo. Ale, zeb
                    ) ym
                    ) )
                    ) ) mial popadac w zachwyt tylko dla tego, ze tu mieszkam.........
                    )
                    ) YES! NARESZCIE COS POZYTYWNEGO. A TO MILO..
                    )
                    ) Masz racje, ja
                    ) ) moge, w przeciwienstwie do ciebie, zawsze sie stad wyniesc albo do Polski, al
                    ) bo
                    ) )
                    ) ) do innego kraju.
                    )
                    ) JA NIE JESETEM PRZYWIAZANA DO NORWEGI FIZYCZNIE ALE UCZUCIOWO, TO TU POCHOWALAM
                    )
                    ) MOJEGO SYNKA I NIE CHCE OD NIEGO ODJEZDZAC.
                    ) POLSKA PRZEZ TE MOJE 16 LAT NIEOBECNOSCI ZMIENILA SIE OGROMNIE. JA JEJ JUZ NIE
                    ) POZNAJE. NIE JESETM NA BIEZACO ANI Z POLITYKA ANI Z MUZYKA. ODWIEDZAJAC JA SZUK
                    ) AM
                    ) TEGO "STAREGO I ZNANEGO".
                    ) BADZMY TEZ REALISTYCZNI CZUJE ZE NIE JESTEM ZAPEWNIC MOJEJ RODZINIE TEJ
                    ) STABILNOSCI I TEGO ZYCIOWEGO POZIOMU KTORY MAM TUTAJ PRACUJAC W POLSCE. WIEM ZE
                    )
                    ) LUDZIE Z MOIM WYKSZTALCENIEM SA BEZROBOTNI.
                    Ja na szczescie z moim wyksztalceniem moge sobie wybrac kraj pracy i zycia.
                    )
                    ) MNIE, W MOJEJ SYTUACJI RODZINNEJ I EKONOMICZNEJ, NAPRAWDE OBECNE POLACZENIA
                    ) SAMOLOTOWE Z WARSZAWA URZADZAJA. TO TAK BLISKO ZE ZDAZE WYJEZDZAJAC RANO NA
                    ) CIEPLE PIEROGI DO CIOCI W WARSZAWIE.
                    )
                    ) INNE KRAJE TAKIE "DO ZAPUSZCZENIA KORZONKA" MNIE NIE POCIAGAJA. OT! W MOIM
                    ) WIEKU...BLA,BLA,BLA
                    )
                    )
                    )
                    )
                    ) I pewno niedlugo to zrobie.
                    ) ) Jesli twierdzisz, ze klimat zachodniego wybrzeza jest wspanialy to zapraszam.
                    ) O
                    ) ) d
                    ) ) 1-go stycznia byly tylko 2-3 dni bez deszczu.......
                    )
                    ) NIE TWIERDZE ZE KLIMAT JEST WSPANIALY. STUDIOWALAM KILKA LADNYCH L
                    • Gość: Tula Re: DO RODAKA IP: *.dd.nextgentel.com 26.02.02, 21:04
                      Hei!

                      Jeszcze kogos tak zgorzknialego i negatywnego nie "spotkalam". Czysty minus!

                      Piszesz ze dostales oferte pracy w Norwegi, ale przeciez mogles odmowic i
                      oszczedzic sobie tego wszystkiego.

                      To ze tysiace Anglikow, Francuzow pracuja w Norwegi to dobrze. Zawsze to sila
                      robocza ktora jest tu potrzebna. Taniej jest wykorzystac ich fachowa pomoc niz
                      wyszkolic ich samemu.
                      Z twoich postow odnosze wrazenie ze na kogos takiego jak ty czekaja oferty na
                      calym swiecie. Prawdopodobnie tak. Ale dlaczego wiec ten norweski ekonomiczny
                      bodziec jest az tak silny ze taka osoba jak ty nie skorzysta ze swej wolnosci i
                      pozegluje daleko stad?

                      Piszesz tak obrazliwie o Polkach, osmieszajac je. Kazdej wedlug ciebie
                      przyswiecaly bardzo niskie pobudki dla ktorych ponizyly sie az tak ze "wyszly
                      za maz "z ogloszenia" i to w dodatek "za Norwega".

                      Pomijasz calkowicie fakt istnienia Polek ktore do Norwegi przyjechaly podobnie
                      jak ty na kontrakty pracy, w celach naukowych, czy chociazby tak jak ja na
                      studia. Te ktore poradzily sobie bez meskiej (patrz: norweskiej czy polskiej)
                      pomocy. Te ktore wyszly za maz z uczucia i wniosly w te zwiazki takze swoje
                      wyzsze wyksztalcenie. Te ktore pracuja w swoich zawodach. One stanowia ta
                      wiekszosc a nie mniejszosc naszych rodaczek.

                      Ja nie znam " Polek z ogloszenia", ale nawet gdybym takie spotkala to nie
                      rozumiem powodu abym miala na nie potrzec z pogarda. Jezeli nawet kieruja nimi
                      ekonomiczne powody, to przeciez dla takich i TY jestes tutaj.
                      Tak! juz widze twoja uwage ze przeciez nie mozna porownywac tych Pan z toba,
                      moze i racja, ale tak czy inaczej w obu tych przypadkach wszystko sprowadza sie
                      do poprawienia sobie zycia. One "mecza" sie ze swoimi mezami, ty z "cala ta
                      Norwegia".


                      Napisalam ci wczoraj ze to ze moj byly okazal sie szuja , nie ma NIC z jego
                      narodowoscia do czynienia. Psychopaci sa wszedzie i tu i w Polsce. I tu sie
                      chyba ze mna zgodza ci z tego forum ktorzy sie z takimi spotkali.

                      Twoja uwaga w stylu "Jakos dziwne, ze wiekszosc Polek to odkrywa calkiem szybko
                      po malzenstwie z Norwegiem" jest poprostu bardzo malo dojrzala i duzo swiadczy
                      o tobie samym jako osobie.

                      Tak sobie pomyslalam ze ty musisz miec potwornie duzo kompleksow i glebokie
                      poczucie malosci. Ten twoj negatywizm, to wyszukiwanie przez ciebie wad i
                      bledow, prawdopodobnie nie dotyczy tylko Norwegow i Norwegi, ale tez calej
                      tzw. "reszty".

                      Watku kuchni juz mi sie nie chce komentowac. I tak jestem tu przedstawiona jako
                      ta naiwna ktorej sie "wszystko" w tej Norwegi podoba, a wiec tez jej
                      bezsensowna kuchnia. Niech tak zostanie, lubie lutefisk ,owoce morza i ich
                      swieze ryby.

                      Tak wiec drogi Rodaku juz nie "byle do wiosny", ale byle do skonczenia
                      kontraktu i wyjazdu do.. wlasnie gdzie? czy naprawde istnieje miejsce ktore ty
                      lubisz?

                      Pozdrawiam

                      T.B

                      • Gość: Rodak Re: DO RODAKA IP: 212.187.240.* 27.02.02, 08:49
                        Gość portalu: Tula napisał(a):

                        > Hei!
                        >
                        > Jeszcze kogos tak zgorzknialego i negatywnego nie "spotkalam". Czysty minus!
                        >
                        > Piszesz ze dostales oferte pracy w Norwegi, ale przeciez mogles odmowic i
                        > oszczedzic sobie tego wszystkiego.
                        >
                        > To ze tysiace Anglikow, Francuzow pracuja w Norwegi to dobrze. Zawsze to sila
                        > robocza ktora jest tu potrzebna. Taniej jest wykorzystac ich fachowa pomoc niz
                        > wyszkolic ich samemu.
                        Szczegolnie jesli nie jest sie w stanie samemu wyszkolic specjalistow. Norweski
                        przemysla naftowy bez cudzoziemcow nie istnialby. A bez ropy Norwegia bylaby taka
                        jak w latach 60-tych, czyli jednym z biedniejszych krajow Europy Zachodniej. O
                        norweskim wyksztaceniu technicznym lepiej nie mowic.
                        > Z twoich postow odnosze wrazenie ze na kogos takiego jak ty czekaja oferty na
                        > calym swiecie. Prawdopodobnie tak. Ale dlaczego wiec ten norweski ekonomiczny
                        > bodziec jest az tak silny ze taka osoba jak ty nie skorzysta ze swej wolnosci i
                        >
                        > pozegluje daleko stad?
                        Dlatego, ze nie jest latwo zmieniac srodowisko, kiedy ma sie rodzine. Poza tym sa
                        tu i plusy, o ktorych pisalem.
                        >
                        > Piszesz tak obrazliwie o Polkach, osmieszajac je. Kazdej wedlug ciebie
                        > przyswiecaly bardzo niskie pobudki dla ktorych ponizyly sie az tak ze "wyszly
                        > za maz "z ogloszenia" i to w dodatek "za Norwega".
                        Gdzie napisalem, ze kazda Polka wyszla z ogloszenia?? Wiekszosc tak. Zreszta do
                        dzis funkcjonuja agencje matrymonialne swatajace Polki z Norwegami.
                        >
                        > Pomijasz calkowicie fakt istnienia Polek ktore do Norwegi przyjechaly podobnie
                        > jak ty na kontrakty pracy, w celach naukowych, czy chociazby tak jak ja na
                        > studia. Te ktore poradzily sobie bez meskiej (patrz: norweskiej czy polskiej)
                        > pomocy. Te ktore wyszly za maz z uczucia i wniosly w te zwiazki takze swoje
                        > wyzsze wyksztalcenie. Te ktore pracuja w swoich zawodach. One stanowia ta
                        > wiekszosc a nie mniejszosc naszych rodaczek.
                        Zartujesz, moze w Oslo, ale na pewno nie tu.
                        >
                        > Ja nie znam " Polek z ogloszenia", ale nawet gdybym takie spotkala to nie
                        > rozumiem powodu abym miala na nie potrzec z pogarda. Jezeli nawet kieruja nimi
                        > ekonomiczne powody, to przeciez dla takich i TY jestes tutaj.
                        Zartujesz. Ja przyjechalem bo dostalem ciekawa oferte pracy. A wychodzenie za maz
                        z ogloszenia to wybacz, ale forma prostytucji, czy ci sie to podoba czy nie.
                        > Tak! juz widze twoja uwage ze przeciez nie mozna porownywac tych Pan z toba,
                        > moze i racja, ale tak czy inaczej w obu tych przypadkach wszystko sprowadza sie
                        >
                        > do poprawienia sobie zycia. One "mecza" sie ze swoimi mezami, ty z "cala ta
                        > Norwegia".
                        Gdzie napisalem, ze ja sie mecze???
                        >
                        >
                        > Napisalam ci wczoraj ze to ze moj byly okazal sie szuja , nie ma NIC z jego
                        > narodowoscia do czynienia. Psychopaci sa wszedzie i tu i w Polsce. I tu sie
                        > chyba ze mna zgodza ci z tego forum ktorzy sie z takimi spotkali.
                        Z tego co wiem to 90% Polek ma takie doswiadczenia, a ty tego nie chcesz
                        dostrzec, chociaz sama doswiadczylas. Czyzbys zrazila sie norweska hipokryzja???
                        >
                        > Twoja uwaga w stylu "Jakos dziwne, ze wiekszosc Polek to odkrywa calkiem szybko
                        >
                        > po malzenstwie z Norwegiem" jest poprostu bardzo malo dojrzala i duzo swiadczy
                        > o tobie samym jako osobie.
                        Patrz wyzej. Sama nie widzisz swojego przypadku???
                        >
                        > Tak sobie pomyslalam ze ty musisz miec potwornie duzo kompleksow i glebokie
                        > poczucie malosci. Ten twoj negatywizm, to wyszukiwanie przez ciebie wad i
                        > bledow, prawdopodobnie nie dotyczy tylko Norwegow i Norwegi, ale tez calej
                        > tzw. "reszty".
                        Nie nie mam kompleksow i naleze do osob zadowolonych z zycia, a ze mam krytyczne
                        nastawienie do rzeczywistosci.... to coz siedzielibysmy na drzewach, albo w
                        jaskiniach, gdyby nie sceptycyzm.
                        >
                        > Watku kuchni juz mi sie nie chce komentowac. I tak jestem tu przedstawiona jako
                        >
                        > ta naiwna ktorej sie "wszystko" w tej Norwegi podoba, a wiec tez jej
                        > bezsensowna kuchnia. Niech tak zostanie, lubie lutefisk ,owoce morza i ich
                        > swieze ryby.
                        >
                        > Tak wiec drogi Rodaku juz nie "byle do wiosny", ale byle do skonczenia
                        > kontraktu i wyjazdu do.. wlasnie gdzie? czy naprawde istnieje miejsce ktore ty
                        > lubisz?
                        Rozczaruje cie, nie jestem na kontrakcie, a jestem zatrudniony na stale. Bardzo
                        lubie Szkocje, Francje i Hiszpanie. Jest wiele swietnych miejsc i swietnych ludzi.
                        >
                        > Pozdrawiam
                        >
                        > T.B
                        >

                        • drapieznik Re: DO RODAKA 28.02.02, 15:46
                          No, doczytalem. I popatrz co taki maniak jak Tula moze zrobic z ciekawym
                          watkiem. Najpierw "krzyczy" co niezle mnie wnerwilo, a potem z uporem maniaka
                          mieli wode ad personam. Ty na temat a ona o tobie. Niezwykla logika.

                          Fajnie sie ciebie czyta, jak zwykle. Nie jest twoim problemem, ze sie ludziom
                          twoje opinie nie podobaja. To ci wlasnie maja problem do rozwiazania.

                          Ja sobie np. wczoraj kupilem kiszona kapuste. Taka prawidlowa. Dzis bedzie
                          polska surowka na obiad. Rozumiem sprawe ogorkow bardzo dobrze. Lososia
                          wedzonego zazdroszcze. Juz sie nawet przymierzam sam do wedzenia w lecie, tylko
                          jest problem: w zimie mozna kupic fajna swieza rybke, ale wedzic nie mozna bo
                          za zimno na zwenatrz. W lecie, jest cieplo na zewnatrz, ale ryka nie tak.

                          Wiesz cos na temat wedzenia ryb we wlasnym zakresie?

                          Pozdrawiam.
                          • Gość: Rodak Re: DO RODAKA IP: *.daxnet.no 28.02.02, 18:22
                            drapieznik napisał(a):

                            > No, doczytalem. I popatrz co taki maniak jak Tula moze zrobic z ciekawym
                            > watkiem. Najpierw "krzyczy" co niezle mnie wnerwilo, a potem z uporem maniaka
                            > mieli wode ad personam. Ty na temat a ona o tobie. Niezwykla logika.
                            Logika typowa dla wielu Polakow zagranica, ktorym sie nie powiodlo i nadrabiaja
                            mina.
                            >
                            > Fajnie sie ciebie czyta, jak zwykle. Nie jest twoim problemem, ze sie ludziom
                            > twoje opinie nie podobaja. To ci wlasnie maja problem do rozwiazania.
                            Gdyby ludzie mieli takie same opinie i poglady byloby strasznie nudno, a tego
                            zdaje sie wymaga ode mnie Tula i Jojo. One maja jedynie sluszne poglady. Tak sie
                            zreszta zastanawiam jak Tula skonczyla studia w Norwegii w latach 80 tych. Czyzby
                            corka jednego z naszych bylych bonzow. Znalem kiedys w Polsce dziewczyne, corke
                            dzialacza i UB-eka, ktory ja wydal za Skandynawa, a teraz ona jest bardziej
                            tutejsza od tubylcow.
                            >
                            > Ja sobie np. wczoraj kupilem kiszona kapuste. Taka prawidlowa. Dzis bedzie
                            > polska surowka na obiad. Rozumiem sprawe ogorkow bardzo dobrze.
                            Tu kapusta jest tylko niemiecka w puszkach, nie najgorsza, ale nie to co z
                            beczki. W Szkocji mozna kupic puszki PEK'a z polska kapusta... Oprocz ogorkow i
                            wodki nic tu wiecej polskiego nie ma, ale Wyborowa ma tylko 37.5%....
                            Lososia
                            > wedzonego zazdroszcze. Juz sie nawet przymierzam sam do wedzenia w lecie, tylko
                            >
                            > jest problem: w zimie mozna kupic fajna swieza rybke, ale wedzic nie mozna bo
                            > za zimno na zwenatrz. W lecie, jest cieplo na zewnatrz, ale ryka nie tak.
                            >
                            > Wiesz cos na temat wedzenia ryb we wlasnym zakresie?
                            Niestety nie wiem, nigdy tego nie robilem. My razem ze znajomymi mamy zamiar
                            zajac sie wyrobem kielbasy, ale tez czekamy na lato.
                            >
                            > Pozdrawiam.

    • Gość: Magda Re: Do Polakow w Norwegii IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.02.02, 04:38
      Moze ktos zechcialby mi opisac jak wygladaja norweskie fiordy z poziomu ziemii?
      Ja widzialam je kiedys , ale z poziomu 10 000 m nad ziemia, kiedy lecialam z
      Toronto do Warszawy i musze przyznac ,ze wydaly mi sie czyms naprawde
      fantastycznym : wysokie gory, mnostwo malych jeziorek z zatoczkami na statki
      polaczone serpentyna wijacych sie drog. Czy faktycznie tak to wyglada?
      Pozdrawiam wszystkich Polakow z Norwegii, w szczegolnosci Tule ( czy pamietasz
      mnie z forum kobieta, watek o Margericie?)
    • Gość: Rodak Re: Polacy w Norwegii IP: *.daxnet.no 25.02.02, 18:07
      Polecam artykul z Rzeczpospolitej, szczegolnie slowa:
      "Kraj pyszałkowaty, nostalgiczny, moralizatorski, niepewny siebie, zamknięty
      i wirtualny." A sa to slowa Norwega, profesora antropologii społecznej
      Uniwersytetu w Oslo Thomasa Hyllanda Eriksena, redaktora czasopisma
      kulturalnego "Samtiden" ("Współczesność"), autora pełnego pasji artykułu,
      opublikowanego po szwedzku w miesięczniku "Moderna Tider" (sierpień 1996)
      pod znamiennym tytułem "Landet utanf�r" (Kraj pozostały na zewnątrz).
      www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_020223/plus_minus_a_7.html


      • Gość: jojo Do Rodaka IP: *.chello.no 25.02.02, 22:32
        Artykul rzeczywiscie godzien polecenia, czytalam juz wczesniej. Podobnie jak
        pare prac Hylland Eriksena - bardzo interesujacego badacza. Szkoda, ze Ty nie
        czytales, bo to nie pozwolilo by Ci wyrywac zdan z kontekstu.
        Jestes, Rodaku, bardzo jednostronny - zarowno w wyglaszanych przez siebie
        opiniach (czy to moze raczej prowokacje?), jak i w sposobie
        rozumienia/interpretacji cudzych. Koncentrujesz sie na tym, co marginalne. A
        szkoda!
        Szkoda, ze nie zauwazyles tonu ironii w opisach norweskich "specjalkow". Nikt
        sie nimi przeciez nie zachwycal, wrecz przeciwnie. Szkoda, ze dla "rownowagi"
        nie dorzuciles kilku naszych delikatesow - bylo by zabawniej.
        Szkoda, ze nie widzisz wielu pozytywnych stron Norwegii i Norwegow. Nie
        musialbys sie tu tak meczyc. Szkoda, ze marnujesz tyle pary na opluwanie Polek,
        zon/partnerek Norwegow. Te "z ogloszenia" - jesli w ogole sa takie - stanowia
        margines, ktorym nie warto sie zajmowac. Te inne zas niczym nie zasluzyly na
        to, bys im ublizal.
        Widzisz, mi rowniez wiele rzeczy w Norwegii niezbyt sie podoba, ale poki co
        daje temu miejscu szanse. Jesli negatywne uczucia przewaza - wyjade stad, bo
        tak, jak nic mnie tu nie wabilo, tak nie trzyma mnie tu nic, czego nie moglabym
        zabrac ze soba (dokadkolwiek sie udam)...
        W przeciwienstwie do Ciebie, nie widze powodu by jedynie narzekac, nie robiac
        niczego, by zmienic to, co mi sie nie podoba.
        Przeczytaj raz jeszcze artykul w Rzeczpospolitej, moze dojrzysz tam slowa o...
        dojrzalej milosci.
        Pozdrawiam
        • Gość: Rodak Re: Do Rodaka IP: 212.187.240.* 26.02.02, 07:43
          Gość portalu: jojo napisał(a):

          > Artykul rzeczywiscie godzien polecenia, czytalam juz wczesniej. Podobnie jak
          > pare prac Hylland Eriksena - bardzo interesujacego badacza. Szkoda, ze Ty nie
          > czytales, bo to nie pozwolilo by Ci wyrywac zdan z kontekstu.
          To nie ja wyrwalem tylko autor artykulu.
          > Jestes, Rodaku, bardzo jednostronny - zarowno w wyglaszanych przez siebie
          > opiniach (czy to moze raczej prowokacje?), jak i w sposobie
          > rozumienia/interpretacji cudzych. Koncentrujesz sie na tym, co marginalne. A
          > szkoda!
          > Szkoda, ze nie zauwazyles tonu ironii w opisach norweskich "specjalkow". Nikt
          > sie nimi przeciez nie zachwycal, wrecz przeciwnie. Szkoda, ze dla "rownowagi"
          > nie dorzuciles kilku naszych delikatesow - bylo by zabawniej.
          A bardzo prosze flaki, bigos itp.......
          > Szkoda, ze nie widzisz wielu pozytywnych stron Norwegii i Norwegow. Nie
          > musialbys sie tu tak meczyc. Szkoda, ze marnujesz tyle pary na opluwanie Polek,
          > zon/partnerek Norwegow. Te "z ogloszenia" - jesli w ogole sa takie - stanowia
          > margines, ktorym nie warto sie zajmowac.
          Margines?? chyba zartujesz?? Jest ich z roku na rok coraz wiecej!! A ilu znasz tu
          Polakow??
          Te inne zas niczym nie zasluzyly na
          > to, bys im ublizal.
          > Widzisz, mi rowniez wiele rzeczy w Norwegii niezbyt sie podoba, ale poki co
          > daje temu miejscu szanse. Jesli negatywne uczucia przewaza - wyjade stad, bo
          > tak, jak nic mnie tu nie wabilo, tak nie trzyma mnie tu nic, czego nie moglabym
          >
          > zabrac ze soba (dokadkolwiek sie udam)...
          > W przeciwienstwie do Ciebie, nie widze powodu by jedynie narzekac, nie robiac
          > niczego, by zmienic to, co mi sie nie podoba.
          Chcesz zmieniac Norwegow???? Zycze sukcesu.
          > Przeczytaj raz jeszcze artykul w Rzeczpospolitej, moze dojrzysz tam slowa o...
          > dojrzalej milosci.
          > Pozdrawiam

          • Gość: Szwedka Re: Do Rodaka IP: 151.156.10.* 26.02.02, 08:22
            Flaki,bigos bleeeeeeeeee Krowie zoladki i zgnila kapusta.
            Taki Norweg czy Szwed usmiecha sie poblazliwie gdy sie o tym mowi wink)))
            Z moich doswiadczen, ci ktorzy najbardziej siedza w swoim narodowym grajdolku
            najbardziej pluja na tubylcow. Dotyczy to rowniez innych cudzoziemcow.
            I co sie maja malzenstwa z ogloszenia do objektywnosci????
            Takie malzenstwa maja najmniej szans na powodzenie. Jezeli kobiety z tych
            malzenstw sa zachwycone Norwegia to i pewnie sa zadowolone z malzenstwa. A jak
            sa zadowolone to o co chodzi??? Ile w tym zla???? Ze kobiety szczescie
            znalazly????
            Adjö
          • Gość: jo_jo Oj, Rodaku IP: *.dep.no 26.02.02, 14:51
            Niestety, znow nie zrozumiales. Nigdy nie powiedzialam, ze chce zmieniac
            Norwegow. Nie widze potrzeby, by to robic. Zreszta, oni sami sie zmieniaja. I
            my rowniez.
            Nie wiem, jak Ty - ja staram dobierac sobie znajomych, w ktorych towarzystwie
            dobrze sie czuje, z ktorymi lubie rozmawiac, od ktorych sie ucze. To samo
            dotyczy pracy, mieszkania... i jedzenia. Wybieram, czasem eksperymentuje, ale
            nie zmuszam sie do niczego. Nie widze tez zadnych powodow do "meczenstwa".
            Jezeli mialabym, jak Ty, wciaz narzekac - a to na ludzi, ktorzy tu mieszkaja, a
            to na pogode - lepiej bylo by to zmienic i wyjechac tam, gdzie lepsza pogoda i
            ludzie bardziej mi odpowiadaja. Pewnym rozwiazaniem mogla by tez byc zmiana
            nastawienia. Proba obiektywnosci.
            Nikt nas w koncu nie zmusza ani do przyjazdu tutaj, ani do pozostawania. Jesli
            wiec decydujemy sie na to, jest to skutek naszego wyboru. Wybor moze byc czasem
            nielatwy, jestesmy jednak dorosli - czyz nie? - i w koncu trzeba mu stawic
            czolo.
            Drogi Rodaku, jest takie miejce w Europie - Cypr. Klimat tam wspanialy, ludzie
            mili. Troche Polek i - jak najbardziej - Polakow. Jedzenie - wprost
            fantastyczne. Niezbyt drogie. Uklady mocno patriarchalne, co - jak zaczynam
            sadzic - najbardziej Ci odpowiada. Moze tam bedzie Ci lepiej?
            Pytasz, czy znam Polakow mieszkajacych tutaj. Nie mam zbyt duzego kontaktu z
            Polonia w Oslo, ale wiele osob znam przynajmniej z widzenia. Kobiety wcale w
            tym towarzystwie nie dominuja. Sa tu tez Polacy - mezowie Norwezek.
            W przeciwienstwie do Ciebie nie znam (ani nie slyszalam o takim przypadku w
            okolicy) zadnej Polki - zony "z ogloszenia". Ciekawe, moze one
            wszystkie "zglaszaja sie" do Stawanger. Moze to ta pogoda?

            Pozdrawiam
            • Gość: Rodak Re: Oj, Rodaku IP: 212.187.240.* 26.02.02, 15:29
              Gość portalu: jo_jo napisał(a):

              > Niestety, znow nie zrozumiales. Nigdy nie powiedzialam, ze chce zmieniac
              > Norwegow. Nie widze potrzeby, by to robic. Zreszta, oni sami sie zmieniaja. I
              > my rowniez.
              Zrozumialem i to dobrze.
              > Nie wiem, jak Ty - ja staram dobierac sobie znajomych, w ktorych towarzystwie
              > dobrze sie czuje, z ktorymi lubie rozmawiac, od ktorych sie ucze.
              Ja tez sobie wybieram towarzystwo, ale nie musze pisac entuzjastycznie o
              Norwegach jako ludziach towarzyskich, przyjaznych, otwartych - bo tacy generalnie
              nie sa.
              To samo
              > dotyczy pracy, mieszkania... i jedzenia. Wybieram, czasem eksperymentuje, ale
              > nie zmuszam sie do niczego. Nie widze tez zadnych powodow do "meczenstwa".
              A kto tu mowi o meczenstwie, wymagasz ode mnie obiektywizmu, wiec sam go stosuj.
              Pisze o sprawach jak ja je widze, ale nie robie z siebie meczennika.
              > Jezeli mialabym, jak Ty, wciaz narzekac - a to na ludzi, ktorzy tu mieszkaja, a
              >
              > to na pogode - lepiej bylo by to zmienic i wyjechac tam, gdzie lepsza pogoda i
              > ludzie bardziej mi odpowiadaja. Pewnym rozwiazaniem mogla by tez byc zmiana
              > nastawienia. Proba obiektywnosci.
              Jesli chodzi o pogode to stwierdzam fakty i nic wiecej. Nic z tym nie moge
              zrobic. Ale nie moge sie zdobyc na pozytywna ocena pogody, tak jak niektorzy
              Norwegowie stad, gdy mowie przy "poziomym deszczu", ze wcale jest przyjemnie.....

              > Nikt nas w koncu nie zmusza ani do przyjazdu tutaj, ani do pozostawania. Jesli
              > wiec decydujemy sie na to, jest to skutek naszego wyboru. Wybor moze byc czasem
              >
              > nielatwy, jestesmy jednak dorosli - czyz nie? - i w koncu trzeba mu stawic
              > czolo.
              Robimy wybory, popelniamy bledy, ale nie wymagaj bym byl zawsze zadowolony i
              chwalil wszystko. Gdyby ludzie nie byli krytycznie nastawieni do rzeczywistosci,
              to siedzieliby dzis w jaskiniach.
              > Drogi Rodaku, jest takie miejce w Europie - Cypr. Klimat tam wspanialy, ludzie
              > mili. Troche Polek i - jak najbardziej - Polakow. Jedzenie - wprost
              > fantastyczne. Niezbyt drogie. Uklady mocno patriarchalne, co - jak zaczynam
              > sadzic - najbardziej Ci odpowiada. Moze tam bedzie Ci lepiej?
              Zanm lepsze miejsca.
              > Pytasz, czy znam Polakow mieszkajacych tutaj. Nie mam zbyt duzego kontaktu z
              > Polonia w Oslo, ale wiele osob znam przynajmniej z widzenia. Kobiety wcale w
              > tym towarzystwie nie dominuja. Sa tu tez Polacy - mezowie Norwezek.
              > W przeciwienstwie do Ciebie nie znam (ani nie slyszalam o takim przypadku w
              > okolicy) zadnej Polki - zony "z ogloszenia". Ciekawe, moze one
              > wszystkie "zglaszaja sie" do Stawanger. Moze to ta pogoda?
              Za krotko tu jestes, pogadaj ze starsza Polonia.
              >
              > Pozdrawiam

              • Gość: selma Re: Oj, Rodaku IP: *.ppp.get2net.dk 26.02.02, 16:34
                a ktora pani przyzna sie ze jej norweski(szwedzki,dunski)maz jest z ogloszenia-
                przewaznie wymyslaja jakas zgrabna historie i wszystko jest ok.a jak jest na
                prawde tylko oni wiedza !Drogi Rodaku wspolczuje Ci ,moze do Dani sie
                przenies ,tutaj jednak jest troche inaczej ,blizej Europy i specjalkow nie mamy.
                • Gość: jojo Selma, jak to odkrylas?! IP: *.chello.no 26.02.02, 23:13
                  Masz absolutna racje! Wszystkie powychodzilysmy za maz z ogloszenia. I za
                  wierutnych glupkow, ktorych inaczej nikt by nie zechcial...
                  Bo my tak bardzo chcemy wyrwac sie z Polski. Tak nam tam zle. A za granica -
                  RAJ! Dobrze nam. Wszystko nam sie podoba co-nie-polskie! Nie podobaja nam sie
                  jedynie rodacy. My chcemy KAAAAAAAAAASY! Chcemy sie plawic w tutejszych
                  dostatkach. Przeciez wiadomo - za granica wszyscy sa bogaci. A najbogatsi sa
                  durnie, a najdurniejsi - Skandynawowie, wiec za nich powychodzilysmy!
                  Jakze bysmy inaczej mogly za te granice wyjechac?! Przeciez my, w gruncie
                  rzeczy, tez do niczego jestesmy...
                  Ech, zdemaskowalas mnie - nic, tylko pociac sie przyjdzie...
              • mufka Prawo jazdy 26.02.02, 16:50
                Sorry, za zmiane tematu, ale mam nurtujace mnie pytanie.
                Z tego co wiem, to zaden kraj nie powinien odbierac/zatrzymywac dokumentow
                obcokrajowcom.
                Moja kuzynka Polka wyszla za Norwega w zeszlym roku, zeby miec norweskie prawo
                jazdy nie musiala zdawac testow, a tylko jazde- pod warunkiem, ze zda ja w
                ciagu roku od osiedlenia sie w Norwegii. Jazde zdala, ale zabrano jej polskie
                prawo jazdy i wyslano do jakiegos urzedu w Oslo(tam ma byc przechowywane), skad
                na pisemna prosbe i specjalna okazje moze je otrzymac z powrotem (np. jakby
                wracala na stale do Polski).
                Nie chcialo mi sie wierzyc w to, bo przeciez majac w Polsce samochod powinna
                jezdzic tam na polskim, a nie na norweskim.
                Rozmawialam z jej mezem, ktory potwierdzil te informacje,ze wszyscy ci ktorzy
                robia prawo jazdy norweskie tak jak ona, maja zabierane swoje poprzednie.
                W Kanadzie np. prawo jazdy jest podstawowym dokumentem tozsamosci,( jak w
                Polsce dowod osobisty ) i nie wyobrazam sobie, zeby np. zabierano ten dokument
                Kanadyjczykom.
                Czy spotkaliscie sie z tym?
                • Gość: Greg Re: Prawo jazdy IP: *.daxnet.no 26.02.02, 17:53
                  Tak, to prawda. Sam przez to przechodzilem. Uwazam, ze jest to bezprawie, ze
                  dokument wydany przez inny kraj moze byc zabrany. Niestety takie sa tu
                  przepisy. Ja proprostu nim zmienilem prawo jazdy na norweskie zglosilem w
                  Polsce zgubienie prawa jazdy i dostalem nowe. Stare oddalem Norkom, a nowe
                  poslkei mam przy sobie.
                  • mufka Re: Prawo jazdy 26.02.02, 20:26
                    Dzieki za odpowiedz Greg.
                    Wlasnie przedwczoraj jej poradzilam, zeby w Polsce wyrobila sobie nowe.
                    No coz dziwne te przepisy, ale co kraj to ....smile)))), a na szczescie Polak
                    potrafiwink))))))))))))
                    Pozdrawiam Cie.
                    • zbigniew_lewandowski Re: Prawo jazdy 13.06.03, 03:56
                      mufka napisał(a):

                      > Dzieki za odpowiedz Greg.
                      > Wlasnie przedwczoraj jej poradzilam, zeby w Polsce wyrobila sobie nowe.
                      > No coz dziwne te przepisy, ale co kraj to ....smile)))), a na szczescie Polak
                      > potrafiwink))))))))))))
                      > Pozdrawiam Cie.
              • Gość: jojo Re: Oj, Rodaku IP: *.chello.no 26.02.02, 22:54
                Mylic sie jest rzecza ludzka, lecz glupota - tkwic w bledzie.
                Pomylilam sie. Najwidoczniej zapomnialam, ze nie ma sensu wdawac sie w dyskusje
                z malkontentem. Zdajesz sie widziec/czytac/interpretowac wszystko tak, jak Ci
                wygodnie. Nie ma wiec znaczenia, co kto tu napisze. Jakos nie bawi mnie
                wariant "golono-strzyzono", ani argumenty "ad personam".
                Prosze, tkwij sobie nadal w swoich uogolnieniach i niezadowoleniu. Przeciez Ci
                z tym dobrze.
                Pomyslnosci i slonca nad Twym wszechwiedzacym czolem!
                • Gość: Rodak Re: Oj, Rodaku IP: 212.187.240.* 27.02.02, 08:56
                  Gość portalu: jojo napisał(a):

                  Oj Jojo,
                  Chyba nie rozumiesz znaczenia slowa malkontent!! Malkontent to czlowiek wiecznie
                  niezadowolony. Ja jestem czlowiekiem zadowolonym z zycia. Mam udana rodzine,
                  ciekawa prace, robie to co lubie. A ze jestem krytyczny do Norwegii, to
                  sceptycyzam jeszcze nikomu nie zaszkodzil. Chyba, ze juz przyjmuje sie
                  rzeczywistosc bezkrytycznie tak jak leci, ale to juz przypadlosc. A moze ty i
                  Tula stalyscie sie bardzije norweskie od Norwegow?? Tez znam takie przypadki
                  wsrod Polonii.
                  > Mylic sie jest rzecza ludzka, lecz glupota - tkwic w bledzie.
                  > Pomylilam sie. Najwidoczniej zapomnialam, ze nie ma sensu wdawac sie w dyskusje
                  >
                  > z malkontentem. Zdajesz sie widziec/czytac/interpretowac wszystko tak, jak Ci
                  > wygodnie. Nie ma wiec znaczenia, co kto tu napisze. Jakos nie bawi mnie
                  > wariant "golono-strzyzono", ani argumenty "ad personam".
                  > Prosze, tkwij sobie nadal w swoich uogolnieniach i niezadowoleniu. Przeciez Ci
                  > z tym dobrze.
                  > Pomyslnosci i slonca nad Twym wszechwiedzacym czolem!

                  • Gość: jojo Sceptycyzm... IP: *.chello.no 27.02.02, 19:32
                    Nie mialam zamiaru kontynuowac tej dyskusji, ale...
                    Mylisz sie, drogi malkontencie, doskonale rozumiem znaczenie tego slowa. Uwazam
                    nawet, ze Twoj przypadek (choc pewnie to raczej poza) wydobywa z niego cala
                    esencje.
                    Co do rozumienia, to Ty wlasnie masz z nim pewne problemy - nie odrozniasz
                    krytycznosci od krytykanctwa. No i ten "sceptycyzm"! Trafiles, bracie, jak kula
                    w plot! Toz to wlasnie sceptycyzm zaklada powstrzymywanie sie od ocen,
                    zwlaszcza tych pochopnych.
                    Ja Cie caly czas goraco usiluje namowic do sceptycyzmu wlasnie. I do
                    zaprzestania uogolnien, bo one zawsze dla kogos sa krzywdzace.
                    Poza tym nie rozumiem, na jakiej podstawie zarzucasz mi neofityzm w stosunku do
                    Norwegii (?!) - ja sie ani Norwegia, ani Norwegami, ani tym bardziej
                    norweskoscia nie zachwycam bezkrytycznie. Wrecz przeciwnie. Przegapiles
                    najwyrazniej, ze przyznalam tez slusznosc Twoim charakterystykom, zastrzegajac
                    jednak, ze sa uogolnieniami. (a przez to krzywdzace dla osob/zjawisk, ktorych
                    nie dotycza, a ktore wcale nie sa w tym kraju marginalna mniejszoscia).
                    Przypisujesz mi zachwyt nad tutejsza kuchnia - czyzbys nie pojal ironii w tej
                    wyliczance norweskich "specjalkow" miedzy mna, a Tula... Otoz ja moge sobie
                    tylko powyliczac, bo jak dotad nie sprobowalam zadnego z tutejszych
                    delikatesow, nie wylaczajac brazowego sera i jemu pokrewnych. Na razie nie
                    przeszlyby mi przez gardlo (podobnie jak nasze flaki, czernina, kaszanka,
                    cynaderki, mozdzek,... brrrr!). Moze jednak kiedys zaryzykuje - z czystej
                    ciekawosci.
                    Autor artykulu, ktory polecales, pisze o swojej milosci do Norwegii, milosci
                    niebezkrytycznej. Ja nie zdazylam jeszcze Norwegii pokochac (wciaz
                    jeszcze "daje jej szanse"), ale akceptuje ja jaka jest. Jestem tu tylko gosciem
                    i nie mi ja/ich zmieniac. Przy negatywnym bilansie odczuc wyjedziemy stad po
                    prostu - moja rodzina i ja. Taka mamy umowe. Nie ukrywam, ze najchetniej
                    wrocilabym do Polski. Zobaczymy.
                    Nie interesuje mnie jakos ani obywatelstwo tego kraju, ani jego pieniadze.
                    Doskonale radze sobie z polskim obywaltelstwem, a moje wyksztalcenie (w
                    wiekszosci "made in Poland") gwarantuje mi interesujaca prace nie tylko w
                    Norwegii.
                    Podoba mi sie tutaj natura i ludzie, z ktorymi sie stykam (nie bez wyjatkow -
                    rzecz jasna). Mnostwo rzeczy mnie irytuje, ale wiekszosc jest w porzadku i nie
                    widze powodow, by sie zalic.

                    Zreszta, po coz ja to pisze? Ty i tak zinterpretujesz to po swojemu - masz w
                    koncu monopol na nieomylnosc i wdzieczne grono kibicow.
                    "Kto nie jest z nami - jest przeciw nam". Wdzieczne.

                    Zegnam
                    • Gość: narval Re: Sceptycyzm...w sprawie wielorybow!! IP: *.abo.wanadoo.fr 27.02.02, 20:53
                      Przyznam sie Wam, ze o Norwegii nie wiedzialam za wiele.... nazwe stolicy i
                      to, ze nie podpisali miedzynarodowych porozumien w sprawie ochrony wielorybow!
                      Jedyni na swiecie z Japoncami, nadal lowia i zabijaja te ssaki moskie niby dla
                      experymentow laboratoryjnych! Ponoc jednak te polowy sa niebywale lukratywne
                      dla malej garstki ludzi i przede wszystkim tamtejszych wlascicieli
                      restauracji! Czyzby naprawde talerz z malym kawalkiem wierorybiego jadla, byl
                      takim rarytasem? No bo jesli nie jedzenie, to nacoz Norwegom te coroczne
                      mordy, przeciez wiadomo, ze za kilkanascie lat i tak juz niewiele zostanie w
                      tych naftowo-zapackanych-oceanach!
                      Fakt, naogladam sie tego Natural kanalu!! -((((
                      • Gość: Rodak Re: Sceptycyzm...w sprawie wielorybow!! IP: 212.187.240.* 28.02.02, 07:58
                        Gość portalu: narval napisał(a):

                        > Przyznam sie Wam, ze o Norwegii nie wiedzialam za wiele.... nazwe stolicy i
                        > to, ze nie podpisali miedzynarodowych porozumien w sprawie ochrony wielorybow!
                        > Jedyni na swiecie z Japoncami, nadal lowia i zabijaja te ssaki moskie niby dla
                        > experymentow laboratoryjnych!
                        Jest to jeden z przejawow norweskiej hipokryzji, gdyby to inny robil
                        wrzeszczeliby na caly swiat.
                        Ponoc jednak te polowy sa niebywale lukratywne
                        > dla malej garstki ludzi i przede wszystkim tamtejszych wlascicieli
                        > restauracji!
                        Raczej doszukiwalbym sie powodow polowow w tradycji i zrodle zatrudnienia dla
                        niewielkiej grupy ludzi.
                        Czyzby naprawde talerz z malym kawalkiem wierorybiego jadla, byl
                        > takim rarytasem?
                        Mieso z wieloryba mozna kupic praktycznie w kazdym sklepie. Smakujejak wolowina.
                        No bo jesli nie jedzenie, to nacoz Norwegom te coroczne
                        > mordy, przeciez wiadomo, ze za kilkanascie lat i tak juz niewiele zostanie w
                        > tych naftowo-zapackanych-oceanach!
                        A dlaczegoz to?? Jesli chodzi o produkcje ropy naftowej z dna Morza Polnocnego to
                        ci gwarantuje, ze Norwegia ma chyba najostrzejsze standardy tyczace ochrony
                        srodowiska w Europie.
                        > Fakt, naogladam sie tego Natural kanalu!! -((((

                      • Gość: jojo Narval IP: *.chello.no 28.02.02, 22:57
                        Hej,

                        Z ta ekologia w "najekologiczniejszym" z krajow swiata jest dosc
                        kontrowersyjnie. Nie podpisana konwencja w sprawie wielorybow, odstrzal wilkow,
                        itp. Teraz na dokladke pomysl z odwiertami na morzu Barentsa. Ta polityka budzi
                        dosc duza reakcje ze strony spoleczenstwa. Choc wydaje mi sie, ze sprawa
                        wielorybow wywoluje najmniej protestow. Moze to kwestia tradycji?
                        Oficjalnie o wielorybach na stronie:
                        odin.dep.no/fid/engelsk/p10001872/p10001953/008001-120003/index-dok000-b-
                        n-a.html (powinna byc po angielsku)
                        Nie wiem, czy jest to problem hipokryzji, czy zwyklego zadufania - Norwegom
                        naprawde wydaje sie, ze sa bardzo ekologiczni. Bo w gruncie rzeczy sa - w
                        porownaniu z wieloma innymi krajami (miedzy innymi Francja). Ale tez i ich
                        kosztem. Nie ma tu na przyklad zadnej tradycyjnej weglowej elektrowni - energie
                        produkuja tu woda i wiatr, a jesli za malo... to sie ja importuje z Danii lub
                        Polski. Ha, ha - to jest dopiero hipokryzja, kiedy sie pozniej na te kraje
                        psioczy, ze zanieczyszczaja swymi elektrowniami srodowisko.

                        Norwegia moze sie poszczycic bardzo kompetentna organizacja ekologiczna:
                        sprobuj zajrzec na www.bellona.no

                        A oprocz Oslo i wielorybow...? Norwegia to rowniez Ibsen, Hamsun, Sigrid
                        Undset, Grieg, Munch i Dagny Przybyszewska. Thor Heyerdal, Roald Amundsen,
                        Fridjof Nansen. No i ta druga strona medalu (bo zawsze sa przeciez dwie): druga
                        wojna swiatowa i Quisling, albo dyskryminacja Samow (Laponczykow) - rdzennej
                        tutejszej ludnosci - od przymusowej chrystianizacji (w celach politycznych,
                        rzecz jasna) po sterylizacje. Itp., itd. Jak w kazdym miejscu na naszej drogiej
                        planecie - dobro przemieszane ze zlem, slodkie z gorzkim.

                        Za to pieknie tu. Pozdrawiam.

                        • Gość: Obcy Jo-JO+Tula IP: *.sorco.no 06.03.02, 12:09
                          Troche sie napocilem zeby przeczytac Wasze wypowiedzi.

                          Oczywiscie interesujece i wskazujace na to ze juz cos o Norwegii wiecie. Jest
                          tylko maly problem. To jest duzy (dlugi) kraj z mala liczba mieszkancow.
                          Doswiadczenia zdobyte w Oslo i okolicach nie musza oznaczac zrozumienia calego
                          kraju.
                          Ja doswiadczylem tego wiele lat temu, kiedy podjalem te "Wasze" tematy z
                          Polakiem z Oslo (sam mieszkam w Stavanger). Dla niego wszystko bylo super. Dla
                          mnie raczej nie.
                          Zabralo mi troche czasu zeby zrozumiec przyczyne/y tej roznicy.A ta roznica
                          ocen zalezy od:
                          wrazliwosci, norwegow ktorych spotkalo sie na swojej drodze, znajomosci jezyka
                          norweskiego, wewnetrznej motywacji do pobytu w Norwegii, czasu ktory sie
                          wspolnie spedzilo z norwegami i oczywiscie polakami tu mieszkajacymi.

                          Ja spotkalem ok. 20 polek, ktore wyszly z norwegow. Fatalne to malzenstwa.
                          Roznice kutlurowe i poziomow ogromne. To czego one nie wiedzialy to ze dla
                          norwegow reprezentuja to czego oni nie moga znalesc w swoim kraju:
                          kobity do roboty, posluszenstwa i zadawalania mezczyzny.
                            • Gość: Obcy Re: Jo-JO+Tula IP: *.sorco.no 06.03.02, 15:00
                              Gość portalu: Fania napisał(a):

                              > Nie znam Norwegow ale z twojej wypowiedzi wnosze, jaki stosunek maja oni do kob
                              > iet. Myslalam , ze tylko
                              > arabowie...
                              Ja nie osmielibym sie generalizowac (stosunek Norwegow do kobiet!)
                              Tu chodzi o pewna grupe Norwegow
                              Tu chodzi o stosunek tej grupy Norwegow do wlasnych kobiet lub vice versa.
                              Tu chodzi o stosunek tychze Norwegow do Polek.
                              Tu chodzi wreszcie o "zielone" pojecie (lub jego brak) Polek, ktore zdecyduja sie
                              na wybor Norwega za partnera.

                          • Gość: Tula Re: Tula do Obcego IP: *.dd.nextgentel.com 06.03.02, 23:11
                            Gość portalu: Obcy napisał(a):

                            > Troche sie napocilem zeby przeczytac Wasze wypowiedzi.
                            >
                            > Oczywiscie interesujece i wskazujace na to ze juz cos o Norwegii wiecie. Jest
                            > tylko maly problem. To jest duzy (dlugi) kraj z mala liczba mieszkancow.
                            > Doswiadczenia zdobyte w Oslo i okolicach nie musza oznaczac zrozumienia calego
                            > kraju.
                            > Ja doswiadczylem tego wiele lat temu, kiedy podjalem te "Wasze" tematy z
                            > Polakiem z Oslo (sam mieszkam w Stavanger). Dla niego wszystko bylo super. Dla
                            > mnie raczej nie.
                            > Zabralo mi troche czasu zeby zrozumiec przyczyne/y tej roznicy.A ta roznica
                            > ocen zalezy od:
                            > wrazliwosci, norwegow ktorych spotkalo sie na swojej drodze, znajomosci jezyka
                            > norweskiego, wewnetrznej motywacji do pobytu w Norwegii, czasu ktory sie
                            > wspolnie spedzilo z norwegami i oczywiscie polakami tu mieszkajacymi.
                            >
                            > Ja spotkalem ok. 20 polek, ktore wyszly z norwegow. Fatalne to malzenstwa.
                            > Roznice kutlurowe i poziomow ogromne. To czego one nie wiedzialy to ze dla
                            > norwegow reprezentuja to czego oni nie moga znalesc w swoim kraju:
                            > kobity do roboty, posluszenstwa i zadawalania mezczyzny.

                            Hei!

                            Zgadzam sie z wiekszoscia tego co piszesz.

                            Nasze doswiadczenia, patrz te ludzkie/ polskie/ osobiste, napewno wplywaja
                            na "odbior" Norwegi.
                            Zgadzam sie ze te Polki ktore wyszly za maz z tzw. "ogloszenia" maja jak
                            najgorszy punkt wyjscia. Wlasciwie mozna z gory powiedziec ze 90% z tej grupy
                            przejda przez rozwody, ponizenie itp.
                            Coz "siegaja" po "towar" z "najnizszej" polki, czesto z "defektem". Towar ktory
                            nie mial wziecia albo szans na zawarcie znajomosci/ malzenstwa w sposob
                            naturalny. To ci sami faceci ktorzy "kupuja" sobie zony na Filipinach czy w
                            Tajlandi.
                            Czy widziales w TV reportaze z tzw "matrymonialnych kempingow", tam gdzie byly
                            organizowane "spotkania" Rosjanek z Norwegami. Te dziewczyny/ kobiety
                            przewyzszaly, mimo ze to nie bylo trudne, facetow i kultura i wyksztalceniem.
                            One szukaly "lepszego zycia", oni sluzacej.

                            Komunikacja w mizerniutkim angielskim, zmiana srodowiska, brak przyjaciol i
                            znajomych, a na dodatek moze zamieszkanie u meza w jego domu na wsi napewno jest
                            tym ostatnim gwozdziem do trumny.

                            Nie watpie ze dla tych kobiet Norwegia bedzie sie kojarzyla z prymitywami,
                            izolacja i wszystkim co najgorsze.
                            Ale wlasciwie nie moglo byc inaczej.

                            Ja nie mieszkam w Oslo. Wlasciwie przez caly moj pobyt tutaj mieszkalam w
                            miescie, oprocz dwoch lat gdzie pracowalam na wyspie. Roznica w mentalnosci ludzi
                            tych wiejskich i miejskich jest duza (moze tak samo jest w Polsce nie wiem) i nie
                            wyobrazam sobie sytuacji gdzie na takiej wyspie zmuszona bylabym mieszkac z
                            jakims absolutnie obcym facetem ktory nazywa sie moim mezem i ktory egzekwuje
                            odemnie "malzenskie obowiazki". ÆSJ!

                            Ja mialam calkiem inny start tutaj i moje wlasciwie pozytywne odnoszenie sie do
                            tego kraju jest oparte na moich wlasnych doswiadczeniach.
                            Moj ojciec mial czesty i pozytywny kontakt z naukowcami norweskimi jeszcze w
                            latach 50-tych. Oczywiscie jego opinia o tym kraju i ludziach wplynela na moj
                            stosunek do Norwegi. Tak jak pisala JoJo "dalam" temu krajowi szanse.

                            Po kilku latach pobytu, gdy juz mialam norweskie obywatelstwo, wyszlam za maz.
                            Wyszlam z tzw. milosci i widzialam caly swiat, nie tylko Norwegie, przez rozowe
                            okulary. Facet mial tez wyzsze wyksztalcenie, jezyk nie byl bariera, kraj nie byl
                            juz taki nieznany i ...wszystko skonczylo sie rozwodem. Okazalo sie ze to
                            psychopata, ten rodzaj "inteligentnego i przebieglego", odeszlam wiec i koniec.
                            Rozwodem skonczyloby sie to malzenstwo gdyby on byl Polakiem. Obywatelstwo nie
                            odgrywa tu zadnej roli.
                            Nie sadze ze w Norwegi jest wiecej niz w Polsce "bezsensownych, prymitywnych"
                            facetow. Prawdopodobnie jest ich procentowo tyle samo, tylko ze ci norwescy
                            sa "bardziej w cenie".

                            Oprocz szuji, mojego bylego, moj kontakt z ludzmi byl Ok. Moja praca to praca z
                            ludzmi, bezposredni z nimi kontakt. Nigdy nie odczulam ze jestem "gorsza" bo
                            jestem cudzoziemka.
                            Zalozylam tu rodzine. Nie wyszlam ponownie za maz (instytucja malzenstwa mnie nie
                            obchodzi), ale jego rodzicow traktuje jako tesciow, a reszte rodziny za swoja.
                            Moje dzieci urodzily sie tutaj i jak narazie maja szczesliwe dziecinstwo.

                            Lubie Norwegie i cenie w niej wiele rzeczy, ale to wcale nie znaczy ze jestem
                            bezkrytyczna.
                            Skapstwo norweskiego rzadu w stosunku do wlasnego narodu stoi w duzym kontrascie
                            z ich chojnoscia dla "krajow potrzebujacych". Ich kompletnie zwariowane podatki,
                            za "wszystko" co sobie tylko pomyslisz poczynajac od podatku za jezdzenie z
                            oponami z kolcami, przez codzienne oplaty za wjazd i wyjazd z miasta, a konczac
                            na oplacie za NRK (norweska panstwowa tv).
                            Wiele moznaby tu jeszcze dodac, ale to juz bedzie dyskusja nad norweska poliy
                            tyka.

                            Tak jak napisala JoJo wszystko to mieszanka pozytywnych i negatywnych wrazen.
                            Ja pozwalam tym pozytywnym dominowac.

                            Pozdrawiam Stavanger i mam nadzieje ze chociaz troszke sniegu zamiast deszczu tam
                            tej zimy spadnie.

                            Tula
                          • Gość: jojo Obcy IP: *.chello.no 06.03.02, 23:49
                            Witaj,

                            [z gory chce uprzedzic, ze wypowiadam sie jedynie we wlasnym imieniu. Tula, jesli
                            zechce, zrobi to pewnie sama]

                            Milo, ze przeczytales i, ze Cie zainteresowalo. Szkoda, ze umknelo Ci to
                            najwazniejsze: w przeciwienstwie do Twego sasiada ze Stawanger, nie przypisuje
                            sobie pelnego zrozumienia Norwegii i Norwegow. To on posiada wiedze "absolutna",
                            ja ja tylko probuje kwestionowac, bo uwazam, ze uogolnianie jest bledem.

                            Zgadzam sie, ze Oslo to nie cala Norwegia, ale tym bardziej nie jest nia
                            Stawanger. W Oslo przynajmniej sie ta Norwegia (w calej swej dlugosci) choc
                            troche odbija - tu sciagaja ludzie z calego kraju, by studiowac, pracowac, zyc.
                            Tutaj tez osiedlilo sie najwiecej imigrantow oraz gosci z calego swiata. Sadze,
                            ze Oslo daje duzo wieksze szanse na obiektywna ocene - jesli ktos musi ograniczyc
                            sie do jednego miejsca.

                            Tak sie jakos sklada, ze na codzien pracuje z ludzmi z roznych miejsc w Norwegii.
                            Mam przyjaciol i znajomych w Bergen, Trondheim i w polnocnej Norwegii; oraz
                            rodzine w Trysil. Mimo to nie uwazam, ze to daje mi prawo do ocen. Mowie wiec
                            jedynie o moich wrazeniach, ktore sa bardzo rozne, ale w sumie pozytywne. Mozna
                            by rzec, ze "pozytywnieja" w miare blizszego poznawania.

                            Wroce jeszcze do tej rozmowy, w tej chwili nie mam czasu. Przepraszam i
                            pozdrawiam.
                            J.


                            > Troche sie napocilem zeby przeczytac Wasze wypowiedzi.
                            >
                            > Oczywiscie interesujece i wskazujace na to ze juz cos o Norwegii wiecie. Jest
                            > tylko maly problem. To jest duzy (dlugi) kraj z mala liczba mieszkancow.
                            > Doswiadczenia zdobyte w Oslo i okolicach nie musza oznaczac zrozumienia calego
                            > kraju.
                            > Ja doswiadczylem tego wiele lat temu, kiedy podjalem te "Wasze" tematy z
                            > Polakiem z Oslo (sam mieszkam w Stavanger). Dla niego wszystko bylo super. Dla
                            > mnie raczej nie.
                            > Zabralo mi troche czasu zeby zrozumiec przyczyne/y tej roznicy.A ta roznica
                            > ocen zalezy od:
                            > wrazliwosci, norwegow ktorych spotkalo sie na swojej drodze, znajomosci jezyka
                            > norweskiego, wewnetrznej motywacji do pobytu w Norwegii, czasu ktory sie
                            > wspolnie spedzilo z norwegami i oczywiscie polakami tu mieszkajacymi.
                            >
                            > Ja spotkalem ok. 20 polek, ktore wyszly z norwegow. Fatalne to malzenstwa.
                            > Roznice kutlurowe i poziomow ogromne. To czego one nie wiedzialy to ze dla
                            > norwegow reprezentuja to czego oni nie moga znalesc w swoim kraju:
                            > kobity do roboty, posluszenstwa i zadawalania mezczyzny.

                            • Gość: Don Re: Obcy IP: *.uc.nombres.ttd.es 07.03.02, 00:07

                              No to piknie macie w tej Norge. Zawsze Szwedzi uwazali Norwegow za debili .To
                              jest prawdziwe zadupie europy i na tej dorszowej diecie faktycznie takim sie
                              czlowiek staje smile) Ale tam tez ludzie zyja i teraz podobno mozna zarobic
                              godziwie. Ale jak mi powiedziala jedna norwezka: nasze 30 st+ to o wiele
                              cieplejsze jak ty masz w Hiszpanii tez 30 +.wszyscy w scandynawii znaja
                              norweska logike !Pozdraw
                            • Gość: Obcy Re: Obcy IP: *.sorco.no 07.03.02, 09:03
                              Podoba mi sie ze probujesz zachowc rownowage (wypowiedzi i ocen!).
                              Ja mysle ze srodowisko Oslo jest najmniej wlasciwe do zrozumienia "specyfiki"
                              Norwegow. Czy wiesz co oznacza "pietistisk vestland"??
                              Cos z nowosci nt. malzenstw norwesko-jakis tam.
                              Jadac dzis do pracy uslyszalem ze w Stavanger skazano 33-letnigo norwega za
                              pobicie swojej zagranicznej zony "made in USSR".Chodzilo o to ze nie chciala
                              dalej pracowac jako prostytutka. Ustalili mianowicie, ze ze wzgledu na trudna
                              sytuacje ekonomiczna, ona bedzie dorabic w tym zawodzie W sadzie zeznal ze nie
                              chodzilo o prostytucje tylko gabinet masazu!!!
                              Rowniez dzisiaj podano info. ze rzad norweski rozpatruje zmaina ustawy
                              imigracyjnej, uzupelniajac ja o ostrzezenie do kobiet obcokrajowcow przez
                              zwiazkami z "voldelig" norwegami.
                              No further comments!
                                • Gość: Tula Re: Do Rodaka IP: *.dd.nextgentel.com 07.03.02, 23:04
                                  Moze podarowalbys sobie swoje zlosliwosci pod moim adresem.
                                  Nie zasluzylam sobie na te obrazliwe uwagi.
                                  Twoje porownywanie mojej sytuacji z sytuacja kurew z Rosji to juz przesada.
                                  NIC o mnie i mojej przeszlosci nie wiesz, wiec skoncz wlaczanie mojej osoby w
                                  swoje wypowiedzi.

                                  Wlasnie w Warszawie rozpoczal sie proces mordercow kasjerek z banku. Czy mozna
                                  na tym przykladzie oprzec opinie ze wszyscy Polacy to zbrodniarze. Bzdura!
                                  Cholota jest wszedzie.

                                  Biorac ciebie za przyklad mozna tez wyrobic sobie calkiem bledny obraz Polaka.
                                  A tak nie jest, dzieki Bogu.

                                  Wiec narzekaj sobie dalej na Norwegie, mnie to nie obchodzi.
                                  Twoje, moje i innych zdania o tym kraju i tak nic nie znacza.

                                  Zegnam
                                  Tula
                                  • Gość: Krystyna Do Rodaka IP: *.trondheim.avidi.online.no 08.03.02, 00:23
                                    Hej Rodaku!

                                    Wlasciwie to obrazam prawdziwych RODAKOW nazywajac Ciebie Rodakiem. Czytalam
                                    Twoje wypowiedzi na lamach Forum. Wedlug Ciebie to wszystkie Polki / kobiety z
                                    krajow bylej komuny ktore mieszkaja w Norwegii to prostytutki albo dodatkowo
                                    corki ubekow..
                                    A kim Ty jestes?
                                    1. okradles swoj wlasny kraj ktory Cie wyksztalcil
                                    2. sprzedajesz sie Norwegii (do ktorej nie czujesz respektu) tylko dlatego
                                    ze wiecej ci placi.
                                    Czy to nie jest prostytucja ?

                                    Krystyna
                                    • Gość: Don Re: Do Rodaka IP: *.uc.nombres.ttd.es 08.03.02, 00:35
                                      Gość portalu: Krystyna napisał(a):

                                      > Hej Rodaku!
                                      >
                                      > Wlasciwie to obrazam prawdziwych RODAKOW nazywajac Ciebie Rodakiem. Czytalam
                                      > Twoje wypowiedzi na lamach Forum. Wedlug Ciebie to wszystkie Polki / kobiety z
                                      > krajow bylej komuny ktore mieszkaja w Norwegii to prostytutki albo dodatkowo
                                      > corki ubekow..
                                      > A kim Ty jestes?
                                      > 1. okradles swoj wlasny kraj ktory Cie wyksztalcil
                                      > 2. sprzedajesz sie Norwegii (do ktorej nie czujesz respektu) tylko dlatego
                                      > ze wiecej ci placi.
                                      > Czy to nie jest prostytucja ?
                                      >
                                      > Krystyna



                                      OOOOO ale zadulas w wielka trabe,dorszowa dieta tak na ciebie podzialala ? albo
                                      naczytalas sie " Poradnika Agitatora" Nawet jak ktos pisze cos nie po twojej
                                      mysli ,to nie znaczy bys siegala do takich argumentow.Bardzo to prymitywne i
                                      wrecz chamskie. A ze napisalas bzdury to sama sie przekonasz jak to jeszcze raz
                                      przeczytasz.
                                        • Gość: Obsy Re: Do Dona IP: *.daxnet.no 09.03.02, 12:09
                                          Gość portalu: Krystyna napisał(a):

                                          > "Uderz w stol nozyce sie odezwa" znasz to powiedzenie?
                                          > Krystyna
                                          Krystynko,
                                          no oczywiscie ze masz racje!
                                          to co my tu robimy, to sprzedawanie sie ze w miare dobra forse.
                                          nazywanie tego prostytucja jest lekka przesada, a dlaczego (patrz def.
                                          prostytucji w najblizszej encyklopedii).
                                          Wiekszosc dyskusji na formu sprowadza sie do roznej INTERPRETACJI tych samych
                                          pojec.
                                          W tym kontekcie, prostytucja jest praca wiekszosci "polskich mlodych gniewnych"
                                          ktorzy dla zadowolenia pryncypala siedza 16 godz. w pracy (niestety za marne
                                          pieniadze).
                                          W przypadku dalszych watpliwosci, zapytaj najblizszego meskiego/damskiego sasiada:
                                          czy przez prostytuowac sie rozumie:
                                          1.0 prace za lepsze pieniadze?
                                          2.0 rzniecie kobitki/homuska za ustalona stawke

                                          • Gość: Krystyna Do Obsy IP: *.trondheim.avidi.online.no 09.03.02, 14:59
                                            Zle zrozumiales mnie. To byla odpowiedz do Rodaka.
                                            Prawdopodobnie czytales napastliwe i obrazliwe wypowiedzi Rodaka i jego
                                            klakierow na temat polskich kobiet
                                            On widzi kobiety mieszkajace w Norwegii tylko w jednej kategorii.
                                            Wedlug. “Rodaka” niema kobiet innej kategori np, studiujacych, albo pracujacych
                                            chociazby na takiej samej zasadzie jak on.
                                            Ja znam wiele takich kobiet. I skoro my pracujace tutaj,( niektore tez wyszly
                                            za maz za Norwega) jestesmy takie jak okreslil „ Rodak“. To jak inaczej mozna
                                            nazwac “Rodaka“?

                                            On tez tutaj pracuje, ma rodzine, mozna wnioskowac zona/konkubina nie jest
                                            Polka, bo wowczas nie pisalby ze: “ nie jest latwo zmieniac srodowisko, kiedy
                                            ma sie rodzine “

                                            Jezeli chodzi o prace.

                                            Oczywiscie znam sytuacje w kraju gdzie prawie 25 % mlodych ludzi niema pracy i
                                            nie zanosi sie w najblizszej przyszlosci.
                                            Oczywiscie nie jest “ grzechem” PRACOWAC tam gdzie jest mozliwosc tej pracy
                                            skoro Polska nie stwarza innych mozliwosci.
                                            Z Rodaka postow odnosze wrazenie ze, i nie mial problemow w Polsce .
                                            Wniosek ?
                                            tak jak pisalam do “Rodaka” “okradl” Polske bo dala jemu nie tylko
                                            wyksztalcenie ale i prace.
                                            A skoro wybral lepiej platna prace w Norwegii to :nie powinien nazywac kobiety
                                            prostytutkmi bo chcialy podobnie jak On polepszyc sytuacje materialna.
                                            Nie powinien krytykowac te ktore uwazaja, ze sa tutaj szczesliwe albo ranic te
                                            ktore spotkaly na swojej drodze psychopatow, ktorych mozna znalezc wszedzie
                                            bedac w Polsce tez.

                                            Jezeli chodzi o plec:
                                            szanujmy sie nawzajem, nie nazywajmy prostytucja kobiete ktora akurat robi to
                                            samo co mezczyzna.
                                            W 21-szym wieku zarowno mezczyzni jak i kobiety maja takie same prawa.

                                            Krystyna
                                            • Gość: Obcy Do Krystyny IP: *.daxnet.no 09.03.02, 16:04
                                              I znow masz wiele racji, tak wiele ze mnie to zaskakuje.
                                              Ale, obawiam sie ze myslisz kategorie: moralne z egzystenjalnymi.
                                              Jak wnioskuje zarowno Ty jak i ja korzystamy z tej samej mozliwosci zeby lepiej
                                              zarabiac i zyc i to jest OK.
                                              Ale, co to ma do malzenstwa, milosci i bliskiego kontaktu miedzy dwojgiem ludzi.
                                              Czy to nie sa inne, zeby nie powiedziec wyzsze, relacje gdzie prosty materialny
                                              rachunek nie wystarcza?
                                              Pytanie o milosc:
                                              ONA absolwentka psychologii na UJ, 170, blondyna 56 kg, duuuuuuuuuze niebieskie
                                              oczy i rozmilowana w Piwnicy pod Baranami.
                                              ON, norweg, mechanik samochodowy, 176, 100kg, gleboki zez,wloski rude rzadkie
                                              zawsze nieuczesane, raczki zgrubiale od pracy fizycznej. Wiadomo smary. Jesli
                                              idzie o kulture to najwieksze przezycie kolesia to niedzielny mecz pilki noznej
                                              lokalnych druzyn III ligi.
                                              Tylko nie pisz ze milosc nie wybiera!
                                              • Gość: Krystyna Re: Do Obcy IP: *.trondheim.avidi.online.no 09.03.02, 21:39
                                                Milo mi ze z Toba mozna spokojnie podyskutowac. Oczywiscie i takie przypadki
                                                zdazaja sie. Ale czy mamy prawo bez wglebiania sie w sytuacje tej dziewczyny,
                                                ordynarne Ja osadzac?
                                                Napewno opisany przez Ciebie Norweg nie jest Apollo, prosty czlowiek nie
                                                pasujacy intelektem do Dziewczyny. Nie znamy tego czlowieka, moze Jego serce,
                                                zyczliwosc, opiekunczosc przewyzsza tamte braki ? My nie wiemy.

                                                Nie ranmy ludzi ktorych sytuacji nie znamy, podobnie jak zranili niejedna
                                                kobiete ”Rodak,”Don, Drapieznik i inni im podobni.
                                                Popatrz tez na link pt. Zwiazki z Cudzoziemkami / Cudzoziemcami, albo POLKA +
                                                HOLENDER , tam tez mezczyzni tylko obrazaja, nie ma zadnej dyskusji. Jak
                                                myslisz dlaczego tak, a nie inaczej Oni reaguja?.
                                                Pozdrawiam
                                                Krystyna
                                                • Gość: Rodak Re: Do Obcy IP: *.daxnet.no 10.03.02, 11:15
                                                  Gość portalu: Krystyna napisał(a):

                                                  > Milo mi ze z Toba mozna spokojnie podyskutowac. Oczywiscie i takie przypadki
                                                  > zdazaja sie. Ale czy mamy prawo bez wglebiania sie w sytuacje tej dziewczyny,
                                                  > ordynarne Ja osadzac?
                                                  > Napewno opisany przez Ciebie Norweg nie jest Apollo, prosty czlowiek nie
                                                  > pasujacy intelektem do Dziewczyny. Nie znamy tego czlowieka, moze Jego serce,
                                                  > zyczliwosc, opiekunczosc przewyzsza tamte braki ? My nie wiemy.
                                                  Az mnie mdli po tym belkocie.........., czuje sie jakbym obejzal venezuelski
                                                  serial.......... On biedny i prosty, ona piekna i inteligentna - co za uczucie.
                                                  >
                                                  > Nie ranmy ludzi ktorych sytuacji nie znamy, podobnie jak zranili niejedna
                                                  > kobiete ”Rodak,”Don, Drapieznik i inni im podobni.
                                                  > Popatrz tez na link pt. Zwiazki z Cudzoziemkami / Cudzoziemcami, albo POLKA +
                                                  > HOLENDER , tam tez mezczyzni tylko obrazaja, nie ma zadnej dyskusji. Jak
                                                  > myslisz dlaczego tak, a nie inaczej Oni reaguja?.
                                                  Po prostu jestesmy "wdzieczni" naszym rodaczkowm za reputacje jaka wyrabiaja
                                                  Polakom zagranica..
                                                  > Pozdrawiam
                                                  > Krystyna

                                                • Gość: Don Re: Do glupiej cipy IP: *.uc.nombres.ttd.es 10.03.02, 11:37
                                                  Gość portalu: Krystyna napisał(a):

                                                  > Milo mi ze z Toba mozna spokojnie podyskutowac. Oczywiscie i takie przypadki
                                                  > zdazaja sie. Ale czy mamy prawo bez wglebiania sie w sytuacje tej dziewczyny,
                                                  > ordynarne Ja osadzac?
                                                  > Napewno opisany przez Ciebie Norweg nie jest Apollo, prosty czlowiek nie
                                                  > pasujacy intelektem do Dziewczyny. Nie znamy tego czlowieka, moze Jego serce,
                                                  > zyczliwosc, opiekunczosc przewyzsza tamte braki ? My nie wiemy.
                                                  >
                                                  > Nie ranmy ludzi ktorych sytuacji nie znamy, podobnie jak zranili niejedna
                                                  > kobiete ”Rodak,”Don, Drapieznik i inni im podobni.
                                                  > Popatrz tez na link pt. Zwiazki z Cudzoziemkami / Cudzoziemcami, albo POLKA +
                                                  > HOLENDER , tam tez mezczyzni tylko obrazaja, nie ma zadnej dyskusji. Jak
                                                  > myslisz dlaczego tak, a nie inaczej Oni reaguja?.
                                                  > Pozdrawiam
                                                  > Krystyna


                                                  Od mojej osoby to z daleka durna prymitywna cipo,won do garow kocmoluchu a nie
                                                  stukac w klawiature .-dorsza czyscic i obiad szykowac ,gwiazdo intelektu !!
                                                  • Gość: Krystyna Re: Do Dona IP: *.trondheim.avidi.online.no 10.03.02, 13:24
                                                    Trafilam w dziesiatke?
                                                    Trafilam w meska dume?
                                                    Chlopcze wroc do XVIII wieku albo wczesniej z Twoimi "meskimi" pogladami i
                                                    radami.
                                                    Za pozno urodziles sie, ale teraz tez masz mozliwosc. Jedz do Azji Srodkowej
                                                    tam tez potrzebuja barmanow, a jednoczesnie bedziesz panem i wladca dla swojego
                                                    haremu. Tylko tam bedziesz musial ciezko pracowac, zeby kupic sobie nowa zone.

                                                    Apropo. Moze pozwolisz Labemu dowiedziec sie o Norwegii. Zakladajac ten link
                                                    mial na mysli inna dyskusje.

                                                    Chcesz pluc i obrazac zaloz swoj link.
                                                    Krystyna

                                                    P.S.
                                                    Musze dac Ci plus za :
                                                    W przeciwienstwie do "Rodaka" oddzielasz twoja odpowiedz od cytatu, latwiej
                                                    sie czyta i nie jest takie zagmatwane kto jest autorem wypowiedzi.

                                                    Tak na zakonczenie moj maz nie jest Norwegiem, a Norwegie jako kraj kocham.
                                                    Nie lubie ich specjalow, nasze tez nie wszystcy lubia.
                                                    Wreszcie mam tutaj spokoj, bezpieczenstwo i czuje sie naprawde szczesliwa.

                                                    Sadze ze skonczylismy juz dyskusje przynajmiej w tym linku POLACY W NORWEGII.



                                                  • Gość: Rodak Re: Do Dona IP: 212.187.240.* 11.03.02, 12:37
                                                    Wlasnie Norwegowie sobie kupuja zony w Azji i w Europie Wschodniej.

                                                    A jesli chodzi o "meskie" poglady. To nie chcialabys byc traktowana jak
                                                    kobieta, a nie jak babochlop? Nie brakuje ci tego, ze ktos cie przepusci
                                                    pierwsza, ze ci otworzy drzwi?? Jesli rownouprawnienie ma polegac na tym, ze
                                                    kobiety MUSZA robic to samo co mezczyzni to nie jest to specjalnie ciekawe, a
                                                    na tym polega rownouprawnienie w Norwegii.
                                                  • _szwedka Re: Rownouprawnienie... do Rodaka 11.03.02, 14:09
                                                    Gość portalu: Rodak napisał(a):

                                                    > A jesli chodzi o "meskie" poglady. To nie chcialabys byc traktowana jak
                                                    > kobieta, a nie jak babochlop? Nie brakuje ci tego, ze ktos cie przepusci
                                                    > pierwsza, ze ci otworzy drzwi?? Jesli rownouprawnienie ma polegac na tym, ze
                                                    > kobiety MUSZA robic to samo co mezczyzni to nie jest to specjalnie ciekawe, a
                                                    > na tym polega rownouprawnienie w Norwegii.

                                                    Czy Ty przypadkiem nie mylisz dobrego wychowania z rownouprawnieniem? Czlowieku!
                                                    Otworz oczy i rozgladnij sie naokolo, bo chyba jeszcze tego w Norwegii nie
                                                    zrobiles. Czy Ty naprawde wiesz co to jest rownouprawnienie?
                                                    Mieszkam kupe lat w Szwecji, pracuje w "meskim" zawodzie ze Szwedami, Norwegami,
                                                    Dunczykami i musze stwierdzic ze pracuje mi sie z nimi bardzo dobrze.
                                                    Rownouprawnienie dla mnie znaczy ze moge wykonywac ten zawod ktory lubie, placa
                                                    mi za prace, szanuja mnie za to i traktuja jak czlowieka. Nie chce byc traktowana
                                                    w pracy jak kobieta w Polsce. Calowanie w raczki i podszczypywanie w d... Jak
                                                    jeden znajomy Czech powiedzial : Polacy stawiaja kobiete na piedestale aby
                                                    zajrzec jej pod spodnice... Nic dodac nic ujac!
                                                    A najsmieszniejsze jest to ze Ty i do Ciebie podobni panowie sadza ze wlasnie
                                                    takiego zachowania my kobiety pragniemy.
                                                    I nie rozumiem skad ci to sie wzielo ze nie przepuszczaja kobiet , czy nie
                                                    przytrzymuja drzwi.Czyzby z wlasnego doswiadczenia? No to faktycznie wsrod
                                                    niewychowywanych ludzi przebywasz i wcale mnie to nie dziwi gdyz z twoim
                                                    nastawieniem ci wychowani nie chca miec z Toba do czynienia.
                                                    Sadze ze wiele kobiet w Polsce wybraloby norweskie rownouprawnienie w zamian za
                                                    otwieranie drzwi i umizgi oblesnych panow.
                                                  • Gość: Rodak Re: Rownouprawnienie... do Rodaka IP: 212.187.240.* 11.03.02, 14:50
                                                    A co slyszalas o dobrym wychowaniu w Skandynawii??? Moze rzeczywiscie otworz
                                                    oczy i podnies glowe do gory. Jak widac za duzo do tej pory nie widzialas, albo
                                                    nie jestes zbyt spostrzegawcza. Moze mamy rozne pojecie o dobrym wychowaniu,
                                                    moze dla ciebie jak nikt cie szczypie i nie bije jest dobrze wychowany?? A moze
                                                    obracasz sie na dworze krolewskim??
                                                    Skandynawskie wychowanie to przeciez to oksymoron. O jakim wychowaniu ty
                                                    mowisz? Tu gdzie dzieci robia co chca, bo maja byc chowane bezstresowo??
                                                    Wspolczuje ci za to srodowisk, w ktorych sie musialas obracac w Polsce, co to
                                                    bylo tania knajpa w Wolominie czy w Obornikach Slaskich??? Bo ja pracowalem z
                                                    kobietami w POlsce i takich zachowan nie spotkalem.
                                                    Ale skoro chcesz byc babochlopem to juz Twoj problem, ja moge ci naprawde
                                                    wspolczuc.
                                                  • _szwedka Re: Rownouprawnienie... do Rodaka 11.03.02, 15:28
                                                    A czy Ty jestes kobieta zeby spotkac sie z takim zachowaniem???
                                                    Popytaj sie kobiet w Polsce!
                                                    A co do polskich dzieci to faktycznie, w domu aniolki na zewnatrz diabolki!
                                                    Lepiej babochlopem niz polski pseudoszacunek i wiekszosc polskich kobiet mi
                                                    przyzna racje.
                                                    Zyj sobie szczesliwie w przeswiadczeniu ze jestes naj, naj, naj i wiesz naj,
                                                    naj, naj co my kobiety chcemy, kociaczku!
                                                  • Gość: Rodak Re: Rownouprawnienie... do Rodaka IP: *.daxnet.no 11.03.02, 17:25
                                                    _szwedka napisał(a):

                                                    > A czy Ty jestes kobieta zeby spotkac sie z takim zachowaniem???
                                                    Czy trzeba byc kobieta zeby widziec co sie dookola dzieje?? Widocznie mialas
                                                    takie towarzystwo w Polsce.....

                                                    > Popytaj sie kobiet w Polsce!
                                                    Pytam sie zony, pytam sie matki i jakos nic, ale prawdopodobnie one obracaly sie
                                                    w innych srodowiskach.

                                                    > A co do polskich dzieci to faktycznie, w domu aniolki na zewnatrz diabolki!

                                                    "Lubie" dyskutowac na poziomie przedszkola, a nie bo ja mam racje, a nie bo ja....
                                                    > Lepiej babochlopem niz polski pseudoszacunek i wiekszosc polskich kobiet mi
                                                    > przyzna racje.

                                                    Wiekszosc, mow raczej za siebie. Kobiety, ktore znam raczej nie podzielaja twojej
                                                    opinii.
                                                    Trudno, sa kobiety i Kobiety, ale sa tez wyprane i odmozdzone skandynawskie
                                                    babochlopy. W przyrodzie trafiaja sie rozne mutacje..

                                                    > Zyj sobie szczesliwie w przeswiadczeniu ze jestes naj, naj, naj i wiesz naj,
                                                    > naj, naj co my kobiety chcemy, kociaczku!
                                                    A gdzie ja napisalem, ze ja wiem najlepiej co chca kobiety. Mial
                                                    racje "Drapieznik", ze ty, Tula, Ji-jo i inne kobiety na tym forum nie potraficie
                                                    prowadzic dyskusji na poziomie argumentow tylko wycieczek personalnych.
                                                    Przedszkole...., a moze to hebefrenia...

                                                  • _szwedka Re: Rownouprawnienie... do Rodaka 11.03.02, 17:33
                                                    Gość portalu: Rodak napisał(a):


                                                    > prowadzic dyskusji na poziomie argumentow tylko wycieczek personalnych.
                                                    > Przedszkole...., a moze to hebefrenia...
                                                    >

                                                    Przeczytaj sobie wszystkie twoje wypociny jeszcze raz a wtedy mozemy porozmawiac
                                                    o wycieczkach personalnych i kto nie potrafi prowadzic dyskusji panie naj....
                                                  • Gość: Greg To sa te argumenty???? IP: *.daxnet.no 11.03.02, 20:51
                                                    Wybacz, oczekiwalem, ze jednak zmusisz sie do wysilku umyslowego.
                                                    Don mial jednak racje. Ze pewne osoby powinny sie zajmowac tym co umieja
                                                    najlepiej, a nie obciazac umyslu zbyt mocno, bo to moze sie zle skonczyc, a
                                                    sluzba zdrowia w Szwecji, jak rowniez w Norwegii do najlepszych nie nalezy.
                                                    Zreszta w Szwecji robili czesto lobotomie, a moze jestes jej ofiara??
                                                  • Gość: Tula Re: Do inteligenta z Monachium IP: *.dd.nextgentel.com 10.03.02, 15:06
                                                    No i udalo ci sie!
                                                    Co za inteligentna, po mesku napisana odpowiedz! A ta trafnosc i dobor
                                                    slownictwa! Nie wspominajac o jej wysokim poziomie!

                                                    No coz nie mnie sie z toba mierzyc!

                                                    Mysle ze najadles sie w tych Niemczech za duzo swininy i to daje sie we znaki.
                                                    Sprobuj tego wciaz przez ciebie wspominanego dorsza. Udowodnione zostalo ze
                                                    ryby to zdrowie. Moze ci pomoga, choc watpie.

                                                    T
                                                • Gość: __jan Re: Do Krystyny IP: *.dip.t-dialin.net 08.04.02, 09:41
                                                  Gość portalu: Krystyna napisał(a):

                                                  > Milo mi ze z Toba mozna spokojnie podyskutowac. Oczywiscie i takie przypadki
                                                  > zdazaja sie. Ale czy mamy prawo bez wglebiania sie w sytuacje tej dziewczyny,
                                                  > ordynarne Ja osadzac?
                                                  > Napewno opisany przez Ciebie Norweg nie jest Apollo, prosty czlowiek nie
                                                  > pasujacy intelektem do Dziewczyny. Nie znamy tego czlowieka, moze Jego serce,
                                                  > zyczliwosc, opiekunczosc przewyzsza tamte braki ? My nie wiemy.
                                                  >
                                                  > Nie ranmy ludzi ktorych sytuacji nie znamy, podobnie jak zranili niejedna
                                                  > kobiete ”Rodak,”Don, Drapieznik i inni im podobni.
                                                  > Popatrz tez na link pt. Zwiazki z Cudzoziemkami / Cudzoziemcami, albo POLKA +
                                                  > HOLENDER , tam tez mezczyzni tylko obrazaja, nie ma zadnej dyskusji. Jak
                                                  > myslisz dlaczego tak, a nie inaczej Oni reaguja?.
                                                  > Pozdrawiam
                                                  > Krystyna


                                                  wszyscy dobrze wiemy o co idzie; we watku POLKA + HOLENDER tez to opisalem,
                                                  licza sie tylko papiery i kasa, a jak sie ja ma to mozna sobie pozwolic na milosc
                                                  w postaci araba lub turka, tak jest u nas w BRD i bliskiej Holandii, naturalnie u
                                                  was w Norwegii tego nie ma, tam wszystkie Polki wyjezdzaja z WIELKIEJ milosci,
                                                  akurat tam ;;wink)))
                                            • Gość: Rodak Re: Do Obsy IP: *.daxnet.no 09.03.02, 21:24
                                              Gość portalu: Krystyna napisał(a):

                                              > Zle zrozumiales mnie. To byla odpowiedz do Rodaka.
                                              > Prawdopodobnie czytales napastliwe i obrazliwe wypowiedzi Rodaka i jego
                                              > klakierow na temat polskich kobiet
                                              > On widzi kobiety mieszkajace w Norwegii tylko w jednej kategorii.
                                              > Wedlug. “Rodaka” niema kobiet innej kategori np, studiujacych, albo
                                              > pracujacych
                                              > chociazby na takiej samej zasadzie jak on.
                                              Chyba nie potrafisz czytac, bo ja pisze o tej kategorii Polek, ktore wychodza za
                                              maz z ogloszenia, a nie o tych, ktore tu pracuja, ucza sie i wychodza za maz za
                                              poznanych tu Norwegow. Twoje zacietrzewienie wynika chyba z tego, ze sie
                                              zaliczasz do tej pierwszej karegorii. W takim razie bardzo mi przykro.
                                              > Ja znam wiele takich kobiet. I skoro my pracujace tutaj,( niektore tez wyszly
                                              > za maz za Norwega) jestesmy takie jak okreslil „ Rodak“. To jak ina
                                              > czej mozna
                                              > nazwac “Rodaka“?
                                              Naucz sie czytac.
                                              >
                                              > On tez tutaj pracuje, ma rodzine, mozna wnioskowac zona/konkubina nie jest
                                              > Polka, bo wowczas nie pisalby ze: “ nie jest latwo zmieniac srodowisko,
                                              > kiedy
                                              > ma sie rodzine “
                                              Mam zone, a nie konkubine i zona jest Polka. czesc postow zreszta
                                              wspoltworzylismy.
                                              >
                                              > Jezeli chodzi o prace.
                                              >
                                              > Oczywiscie znam sytuacje w kraju gdzie prawie 25 % mlodych ludzi niema pracy i
                                              > nie zanosi sie w najblizszej przyszlosci.
                                              > Oczywiscie nie jest “ grzechem” PRACOWAC tam gdzie jest mozliwosc
                                              > tej pracy
                                              > skoro Polska nie stwarza innych mozliwosci.
                                              > Z Rodaka postow odnosze wrazenie ze, i nie mial problemow w Polsce .
                                              > Wniosek ?
                                              > tak jak pisalam do “Rodaka” “okradl” Polske bo dala je
                                              > mu nie tylko
                                              > wyksztalcenie ale i prace.
                                              Jak juz pisalem jest to retoryka uzywana przez Jerzego Urban i spolke. Efekt
                                              szkolen na WUML-u w latch 70-80 tych w Polsce?? Czyli ci Anglicy, Norwegowie,
                                              Francuzi i inni, ktorzy pracuja poza granicami sowich krajow to zlodziej, bo
                                              okradli sowje kraje?????
                                              > A skoro wybral lepiej platna prace w Norwegii to :nie powinien nazywac kobiety
                                              >
                                              > prostytutkmi bo chcialy podobnie jak On polepszyc sytuacje materialna.
                                              > Nie powinien krytykowac te ktore uwazaja, ze sa tutaj szczesliwe albo ranic te
                                              > ktore spotkaly na swojej drodze psychopatow, ktorych mozna znalezc wszedzie
                                              > bedac w Polsce tez.
                                              >
                                              > Jezeli chodzi o plec:
                                              > szanujmy sie nawzajem, nie nazywajmy prostytucja kobiete ktora akurat robi to
                                              > samo co mezczyzna.
                                              > W 21-szym wieku zarowno mezczyzni jak i kobiety maja takie same prawa.
                                              >
                                              > Krystyna

                                    • Gość: Rodak Re: Do Rodaka IP: *.daxnet.no 08.03.02, 09:58
                                      Gość portalu: Krystyna napisał(a):

                                      > Hej Rodaku!
                                      >
                                      > Wlasciwie to obrazam prawdziwych RODAKOW nazywajac Ciebie Rodakiem. Czytalam
                                      > Twoje wypowiedzi na lamach Forum. Wedlug Ciebie to wszystkie Polki / kobiety z
                                      > krajow bylej komuny ktore mieszkaja w Norwegii to prostytutki albo dodatkowo
                                      > corki ubekow..
                                      Nie napisalem, ze wszystkie Polki, ale tylko te co powychodzily za maz z
                                      ogloszenia. Jak zwal, tak zwal jest to forma prostytucji..
                                      > A kim Ty jestes?
                                      > 1. okradles swoj wlasny kraj ktory Cie wyksztalcil
                                      To jakbym sluchal Jerzego Urbana w latach 80-tych.
                                      > 2. sprzedajesz sie Norwegii (do ktorej nie czujesz respektu) tylko dlatego
                                      > ze wiecej ci placi.
                                      Norwegia mi nic nie placi, to ja jej place slone podatki. Nigdy nie bralem ani
                                      grosza od Norwegii. Mnie placi firma, ktora mnie zatrudnia.
                                      Myslenie masz naprawde z przed co najmniej 13 lat,
                                      > Czy to nie jest prostytucja ?
                                      >
                                      > Krystyna

                                      • Gość: Krystyna Re: Do Selmy IP: *.trondheim.avidi.online.no 09.03.02, 21:09
                                        Hej Selma
                                        Przeczytaj post Tuli do Obcego z 6-go marca.
                                        Tam dowiesz sie m.i. ze Tula szczesliwie wyzwolila sie od swojego psychopaty i
                                        poznala czlowieka godnego Jej milosci tez Norwega.
                                        Oczywiscie nasz “Rodak” odpowiednio skomentowal obrazliwymi uwagami i
                                        zlosliwosciami pod Jej adresem. (patrz watek z 7-go marca)

                                        Szkoda, ze taka niepotrzebna dyskusja odsunela na bok ciekawy watek ktory
                                        zapoczatkowal Label 22 lutego p.t. Polacy w Norwegii

                                        Pozdrawiam
                                        Krystyna

                                      • Gość: Tula Re: Do Selmy IP: *.dd.nextgentel.com 09.03.02, 21:42
                                        Hei Selmus!

                                        Pragne tylko krociotko wyjasnic ci twe watpliwosci.

                                        BYLAM mezatka i to ten byly okazal sie psychopata.
                                        Odeszlam od niego, rozwiodlam sie.
                                        Moj status cywilny to "SZCZESLIWIE rozwiedziona". Yes!

                                        7 lat temu poznalam mojego OBECNEGO mezczyzne. Jestesmy konkubinami(?) i
                                        stworzylismy naprawde szczesliwa ...duza (2+3) rodzinke.

                                        Obaj sa Norwegami i to chyba jest to jedyne co ich "laczy", bo pozatem sa swoim
                                        zaprzeczeniem.

                                        Pozdrawiam Cie cieplo i po wroclawsku

                                        Tula
                                              • Gość: Obcy Re: Do Tuli, Selmy i Krystyny i innych IP: *.daxnet.no 10.03.02, 22:00
                                                Jak nas widza w Stavanger.
                                                Ponizej fragmencik komentarza nt. zawodow w Harrahov z lokalnej prasy:
                                                "Nærmere 50.000 tilskuere var møtt fram til den første dagen av VM i
                                                skiflyging, rundt 30.000 av dem var mer eller mindre fulle polakker.
                                                Alkoholinntaket var stort til tross for at klokken ikke var passert 11 på
                                                formiddagen.

                                                Den rød-hvite horden lot tyskeren få gjennomgå, men Hannawald tok hevn med å
                                                hoppe lengst i begge omgangene."

                                                Dla tych ktorzy nie znaja norweskiego:
                                                "Z okolo 50.000 kibicow ktorzy przybyli na pierwszy dzien zawodow, 30000 to
                                                mniej lub bardziej pijani polacy. Spozycie alkoholu bylo spore mimo ze nie
                                                minela godz.11:00 przed poludniem.
                                                Ta czerwono-biala horda pozwolila niemcowi przejsc, ale Hannawald zrewanzowal
                                                sie skaczac najdalej w obu rundach."

                                                Mnie sie dosc podoba "ta czerwono-biala horda".
                                                A wam?
                                                  • jot-23 Re: Do Tuli, Selmy, Krystyny , Dona , Obcego, Roda 10.03.02, 23:36
                                                    ka , jojo fani, narwala, szwedki, marty, lalbe, arczek-a(?)...

                                                    eeee i kurka wodna, zapomnialem z tego wszystkiego , co mialem napisac...ale
                                                    wiem ze bylo bardzo wazne...hmmmm

                                                    Gość portalu: Don napisał(a):

                                                    >
                                                    > to z tym pozwoleniem niemcowi przejsc to cos nie tak.nie wszystko mozna t
                                                    > lumaczyc doslownie.popatrz co ten zwrot oznacza ,a nie bierz tego doslownie.
                                                    > mam wrazenie cos o przyjsciach w tym wypadku niezbyt przyjemnych.za ktore on
                                                    > sie zrewanzowal. skandynawskie jezyki sa dosc podobne smile)

                                                • Gość: jojo Do Obcego: oto do czego moze prowadzic... IP: *.chello.no 11.03.02, 00:31
                                                  ... uogolnianie...

                                                  [Ja Ci tu na jakies stare posty odpowiadam, a tu tymczasem tyle nowosci!]

                                                  Czy ucieszylo by Cie, gdyby oceniano Cie (kraj, z ktorego pochodzisz; Twoich
                                                  przyjaciol, krewnych etc.) z gory i na podstawie tego wlasnie, zacytowanego
                                                  fragmentu? Podobnych zreszta w prasie norweskiej pod dostatkiem...
                                                  Wiadomosc jest pewnie prawdziwa - sama widzialam popisy polskich kibicow podczas
                                                  meczu na Ullevål stadion. Jednak ci kibice, choc bardzo - niestety - rzucajacy
                                                  sie w oczy, to nie kwintesencja polskosci. To mimo wszystko margines, nawet jesli
                                                  dosc szeroki.

                                                  Mnie sie ta "czerwono-biala horda" srednio podoba. Wolalabym "bialo-czerwona".
                                                  Dalej tez mi sie nie podoba, bo w tekscie norweskim stoi, ze horda dala
                                                  Hannawaldowi "popalic" (znowu gwizdali na Niemca? Bardzo sportowo, jak zwykle.),
                                                  a nie, ze pozwolila mu przejsc... Ale to juz zupelnie inna historia.

                                                  Cale szczescie wiem, ze i wsrod Norwegow znajdzie sie paru (paruset? pare
                                                  tysiecy?), ktorzy dla wyrobienia sobie o nas zdania nie ogranicza sie do notatek
                                                  w gazetach, pojedynczych obserwacji czy przypadkowych znajomosci.

                                                  Dobranoc.

                              • Gość: jojo Do Obcego (powrot do wczesniejszej rozmowy) IP: *.chello.no 11.03.02, 00:03
                                Coz, ja osobiscie ciesze sie, ze poznaje Norwegie z punktem wyjscia w
                                roznorodnym Oslo. Dzieki temu, ze skrajnosci mieszaja sie tu z przecietnoscia,
                                latwiej zachowac rownowage. "Specyfike" tez lepiej obserwowac z dystansu, wtedy
                                miejsce uprzedzen ma szanse zastapic refleksja...

                                O protestanckim pietyzmie mozna pewnie powiedziec rownie wiele zlego, co
                                dobrego. Jego wspolczesne odmiany bywaja dosc kontrowersyjne, ta z Vestland
                                dyskutowana jest rowniez przez Norwegow. Oceny sa rozne (tak, jak rozne sa w
                                koncu przejawy pietyzmu) - od zachwytu, poprzez ironie, do ostrej krytyki. Jak
                                zwykle na plan pierwszy wychodza skrajnosci, zwlaszcza te negatywne. Stad tez
                                zdarza sie, ze vestlandzki pietyzm okresla sie mianem fundamentalizmu.
                                Fundamentalizm... to teraz takie modne.
                                Tymczasem warto pamietac, ze to nie Norwegia jest ojczyzna pietyzmu - on
                                przywedrowal tu z poludnia (gdzie zreszta wciaz jeszcze jest obecny); ze
                                fundamentalistyczne odmiany roznych religii spotkac mozna niemal wszedzie
                                (takze w Polsce), a w niektorych miejscach kontakt z nimi moze byc prawdziwie
                                przykry; ze sam pietyzm przyniosl Norwegii i Norwegom duzo wiecej dobrego niz
                                zlego. Itd. itp.
                                A co Tobie, swoja droga, tak przeszkadza w tej "pietistisk Vestland"?

                                Nastepny temat: przemoc w rodzinie. Czyzbys uwazal, ze jest to "specjalnosc"
                                norweska? Tu ludzie kloca sie, tluka i ponizaja w zaciszu domowego ogniska, jak
                                w kazdym innym miejscu na ziemi (i tak jak wszedzie - nie wszyscy!). W
                                odroznieniu zas od paru innych miejc na swiecie, osoby pokrzywdzone moga
                                jednakowoz skorzystac z rzeczywistych form pomocy ze strony panstwa i
                                spoleczenstwa. [Tak na marginesie: dotyczy to zarowno kobiet, jak i mezczyzn;
                                zarowno imigrantow, jak i Norwegow.]
                                Nie sadzisz tez chyba, ze przemoc w norweskiej rodzinie to wylaczny problem
                                cudzoziemskich zon Norwegow? Inna zupelnie sprawa jest, ze sie o tym ostatnio
                                duzo pisze i mowi. Raptem okazalo sie bowiem, ze to nie tylko „mezczyzni z
                                innych kultur” sa agresywni w rodzinach, ale rowniez tutejsi, ci – ze zacytuje
                                Dona – „na dorszowej diecie”. To zadna nowosc, tyle ze o tym malo sie pisalo,
                                gdyz norweskie zony rzadziej biegaja do centrow kryzysowych. Pewnie dlatego, ze
                                zazwyczaj maja na miejscu (lub blisko) rodziny, przyjaciol itp. A pomylic sie,
                                czy zle trafic kazdy moze. Tym bardziej, ze pozory czesto myla...

                                Rzad nie rozpatruje zmiany ustawy o cudzoziemcach (ustawodawstwem tutaj rowniez
                                zajmuje sie parlament) - to UDI wystepuje o mozliwosc ostrzegania tych kobiet,
                                ktore mialyby zwiazac sie z "rodzinnymi przestepcami". Jest jednak ustawa o
                                ochronie danych osobowych i problemy z gatunku: kazdy kij ma dwa konce.

                                Wybacz, ale sensacyjne dziennikarskie "nowosci" i "czarno-biale" przyklady
                                skrajnosci, to moim zdaniem zla droga do poznawania jakiegos kraju, jego
                                kultury i wartosci. Powierzchownosc to zazwyczaj za malo (jak pozory). Mi - w
                                kazdym razie - nie wystarcza.

                                Pozdrawiam
                                J.
                                • Gość: Obcy Re: Do Jojo (powrot do wczesniejszej rozmowy) IP: *.sorco.no 11.03.02, 08:11
                                  Podoba mi sie ten wywod.
                                  Typowy przyklad "akademickiej dyskusji"!
                                  Ciekawi mnie jaka statystyka moglaby Ciebie przekonac, poniewaz w takiej
                                  dyskusji bedzie zawsze koniecznosc poslugiania sie przykladami. Nie "czarno-
                                  bialymi" tylko konkretnymi.
                                  Roztrzasanie miuansow tlumaczenia nic tu nie zmieni, poza oczywiscie proba
                                  skierowania uwagi na "boczne tory".
                                  Tu jest problem widzenia i akceptowania FAKTOW.
                                  Zwracam uwage ze SA jest powaznym pismem w duzym miescie norweskim.
                                  • Gość: jojo Re: Do Obcego - jak zwykle spozniona IP: *.chello.no 13.03.02, 23:32
                                    Szczerze powiedziawszy wole "akademicka dyskusje" od uogolnien i spektakularnych
                                    popisow statystycznych. Statystyka jest zwodniczym narzedziem - pomocnym dla
                                    specjalisty, zwodniczym dla amatora. W wydaniu gazetowym wiec, wybacz, srednio mi
                                    sie podoba i wcale nie imponuje.

                                    Co do "niuansow tlumaczenia": Przykro mi, ze poczules sie dotkniety, bo nie to
                                    bylo moim celem. Nie byla to tez proba kierowania uwagi na boczne tory.
                                    Nie rozumiem, w czym tkwi Twoj problem. Skandaliczne zachowanie polskich kibicow
                                    dostrzezono nie tylko w Stawanger. Slow krytyki nie szczedzily media wielu miast
                                    i krajow, w tym i polskie. Bo tez byl to skandal - obrzucanie sniezkami (i nie
                                    tylko, niestety), gwizdy i wyzwiska; Ammanowi podbito oko. To sa fakty.
                                    Faktem jest tez, niestety, ze zachowywali sie tak nie wszyscy kibice, a jedynie
                                    jakas grupa. Ale "wine" rozciagnieto na wszystkich.
                                    Uzylam wiec Twego przykladu dla zilustrowania mojego twierdzenia (z poprzednich
                                    wywodow), ze uogolnianie jest malo przyjemne dla osob, ktorych krytyka
                                    bezposrednio nie dotyczy.
                                    Przykro mi, ze nie zrozumiales.

                                    Okreslenie naszych kibicow slowem "horda" uwazam za spora przesade, typowa dla
                                    mediow. Do tego jeszcze "czerwono-biala" (czysta ignorancja!). Jednak zachowanie
                                    tej pijanej grupy bylo doprawdy skandaliczne! I przyznam... wstyd mi za nich.

                                    Gość portalu: Obcy napisał(a):

                                    > Podoba mi sie ten wywod.
                                    > Typowy przyklad "akademickiej dyskusji"!
                                    > Ciekawi mnie jaka statystyka moglaby Ciebie przekonac, poniewaz w takiej
                                    > dyskusji bedzie zawsze koniecznosc poslugiania sie przykladami. Nie "czarno-
                                    > bialymi" tylko konkretnymi.
                                    > Roztrzasanie miuansow tlumaczenia nic tu nie zmieni, poza oczywiscie proba
                                    > skierowania uwagi na "boczne tory".
                                    > Tu jest problem widzenia i akceptowania FAKTOW.
                                    > Zwracam uwage ze SA jest powaznym pismem w duzym miescie norweskim.

    • jot-23 Re: Polacy w Norwegii 11.03.02, 16:00
      a wlasnie, jak sie zaopatrujecie na norweska "affirmative action".... czyli
      uzedowe 40% kobiet w management? u nas to sie zle sprawdzilo...ogolnie prowadzi
      do korupcji , mniejszej konkurencji i ogolnego uczucia zlosci ---> z obu
      stron...czy to biali-czarni, mezczyzni-kobiety....
      • Gość: Greg Re: Polacy w Norwegii IP: *.daxnet.no 11.03.02, 17:17
        Przeciez to kompletna bzdura. Jedynym kryterium w obsadzaniu stanowisk powinny
        byc kompetencje kandydata, a nie plec, wiek, rasa itp.
        Ustawienie limitow moze spowodowac tylko dyskryminacje w druga strone, lepszy
        pod wzgledem kompetencji mezczyzna moze nie dostac stanowiska bo jego
        kontrkandydatem jest kobieta.
      • Gość: Obcy Re: Polacy w Norwegii IP: *.daxnet.no 11.03.02, 20:24
        Jest to bardzo interesujacy watek, szczegolnie dla tych specjalistow od
        problematyki norweskiej, ktorzy mieszkaja w Polsce.
        Ja proponuje analize jednego:
        dlaczego Norwegia od lat przoduje w promowaniu kobiet we wszelkich aspektach
        zycia spolecznego?
      • Gość: jojo do Jot-23 IP: *.chello.no 14.03.02, 00:26
        Zapatruje sie dosc sceptycznie. Przypominaja mi sie nasze polskie (wydanie
        powojenne) punkty za politycznie poprawne pochodzenie, limity miesc na roznych
        kierunkach studiow, np. fifty-fifty na medycynie (pamietam, jak pewnego razu
        dziewczyna zamykajaca damska liste przyjetych okazala sie miec lepszy wynik od
        chlopaka otwierajacego meska czesc tej listy), i tak dalej.

        Osoby "promowane" czasem tu, w Norwegii, tez wydaja sie byc srednio z tego
        zadowolone. W srodowisku uniwersyteckim odzywa co jakis czas burzliwa dyskusja
        na temat pomyslow na zwiekszenie liczby kobiet-profesorow. Oburzaja sie obie
        strony. Kobiety - ze je to upokarza, mezczyzni - ze ich to dyskryminuje.
        W anonsach dotyczacych stanowisk publicznych pojawia sie od czasu do czasu
        sformulowanie: zacheca sie do skladania podan kobiety" albo "osoby z
        cudzoziemskim rodowodem" etc.
        Wszyscy wiedza, ze to "polityczna poprawnosc" i taki tekst czasem po prostu
        musi znalezc sie w ogloszeniu. Mi jednak odeszlaby chyba ochota na skladanie
        jakiegokolwiek podania w podobnej sytuacji. Mimo wszystko wole przekonanie, ze
        wygraly moje kwalifikacje, a nie plec czy pochodzenie.
    • Gość: Greg En norsk sosial taksonomi IP: 212.187.240.* 12.03.02, 07:48
      En norsk sosial taksonomi *
       Nordmenn – Det normale; den naturlige målestokk for alle andre
       Andre skandinaver – omtrent som oss
       Finner – Snakker svensk, men er fæle til å slåss
       Engelskmenn, Nordamerikanere, Australiere – siviliserte, velkledde mennesker
      fra rike land
       Tyskere – Tillhører vår kulturkrets, men er tykke og kanskje nazi
       Franskmenn – Lukter hvitløk, men har gode manerer og god smak
       Østeuropeere – Ike helt som oss, men europeere
       Innvandrere – Ser forskjellige ut, og oppfører seg merkelig. Ikke kristne;
      ikke till å stole på

      * Et skjema over hvilke hovedtyper av mennesker som finnes i Norge ifølge
      norske oppfatninger

            • Gość: selma do Obcego IP: *.ppp.get2net.dk 13.03.02, 21:19
              wiem ze wynalazca tego prawa jest ktos z Norwegi wlasnie, ale obowiazuje w Dani
              tez.dokladnie nie pamietam,jest ono w punktach,i przez lata obowiazywalo ,teraz
              mlode pokolenie buntuje sie przeciwko niemu.2 punkty pamietam bo sa szczegolnie
              nieprzyjemne:1.nie jestes lepszy od innych
              2.nic nie znaczysz itd w tym stylu
              • Gość: Obcy Do Selmy IP: *.sorco.no 14.03.02, 07:50
                Jak czytam, mamy podobna wiedze nt. sprawy (powierzchowna).
                To co zwraca moja uwage to mentalne zakorzenienie tego pojecia!
                To ze jestes "niczym", nie pchaj sie do przodu itp. pozostaje w silnym
                kontrascie z "wymaganiami" dzisiejszego swiata.
                Powstaje rodzaj sprzecznosci, ktory moze byc przyczyna glebokich problemow
                psychicznych.
                • Gość: selma Re: Do Selmy IP: *.ppp.get2net.dk 14.03.02, 21:17
                  tak ,zaburzen psychicznych to mamy w Dani w brod ,kto wie czy nie przez to co
                  piszesz.dzisiaj w domu starcow gdzie pracuje bylam swiadkiem ,zalamania
                  nerwowego pracownicy z calkiem blahego powodu -byl alarm p.pozarowy i nie
                  umiala przelaczyc dalej tego alarmu.45-letnia zaczela plakac,trzasc sie -widac
                  ze zyla w stresie juz od dawna ,dzisiaj wybuchla.ona chyba jest na lekach,a
                  takich jest wielu -jedni na lykkepiller ,inni na uspokajajacych.nie widzialam
                  czegos podobnego w Polsce ,chociaz tam bywalo nieraz o wiele niemilej w pracy.
            • Gość: jojo Jantelov IP: *.chello.no 13.03.02, 22:28
              (Przykro mi, Obcy, ze sie wtracam.)
              Poczytaj powiesc "En flyktning krysser sitt spor" Aksela Sandemose, ktory tam
              wlasnie sformulowal to prawo (w dziesieciu punktach).
              Ten Sandemose to zreszta bardzo ciekawa postac - samouk i obiezyswiat. [Do
              Selmy: w polowie Dunczyk.] Interesujacy tez jako pisarz. Polecam - dla odmiany.
              J.
              • Gość: Fania Re: Jantelov IP: *.telia.com 13.03.02, 22:44
                Aksel Sandemose ur. 1899 Dunczyk, urodzony na Ylland napisal ksiazke w ktorej zaleca wlasnie
                zasady zachowania sie dla owczesnych ludzi a bylo to niedawno, w 1933 roku.
                W Szwecji nakazy te mialy prawo bytu jescze do lat 60 tych i wciaz siedza w ludziach (szczegolnie
                starszych)
                Nie mysl, ze jestes kims...
                Nie mysl, ze jestes tak doskonaly jak my...
                Nie mysl, ze mozesz nas czegos nauczyc nowego...
                Nie mysl,ze wiesz cos czego my nie wiemy...
                Nie mysl, ze jestes madrzejszy ... etc. etc...
                Wolny przeklad... mysle ze mozna by te kanony zastosowac wobec niektorych uczestnikow Forum smile))
          • Gość: jojo Faniu, IP: *.chello.no 13.03.02, 23:57
            Jesli przeczytasz wczesniejsza dyskusje z Gregiem, alias Rodakiem, zrozumiesz
            pewnie lepiej. Od jakiegos czasu mianowicie usilowalam tu lansowac teze o
            szkodliwosci uogolniania. Poza tym osmielilam sie rowniez stwierdzic, ze nie
            wszystko i nie wszyscy w Norwegii sa beznadziejni/glupi/zli. Wyszlo na to, ze
            jestem bezkrytyczna neofitka, itd. itp.

            Poniewaz racjonalna, poparta argumentami rozmowa z w/w nie miala racji bytu,
            zrezygnowalam z niej i ograniczam sie jedynie do krotkich komentarzy.
            Jakos nie bawi mnie dyskutowanie z nadinterpretacjami i mniej lub bardziej
            zawoalowanymi inwektywami. Okazuje sie zreszta, ze kubel pomyj nie ominal
            zadnej chyba pojawiajacej sie w tym watku kobiety; moze poza Selma, ktora w
            odpowiednim czasie "przyklasnela" i... uszlo jej plazem.

            Szkoda, ze niektorzy czytelnicy pana G/R beda zmuszeni poznawac Norwegie i
            Norwegow z balastem jego uprzedzen.
            • jot-23 Re: Faniu, 14.03.02, 00:52
              Gość portalu: jojo napisał(a):

              > Jesli przeczytasz wczesniejsza dyskusje z Gregiem, alias Rodakiem, zrozumiesz
              > pewnie lepiej. Od jakiegos czasu mianowicie usilowalam tu lansowac teze o
              > szkodliwosci uogolniania. Poza tym osmielilam sie rowniez stwierdzic, ze nie
              > wszystko i nie wszyscy w Norwegii sa beznadziejni/glupi/zli. Wyszlo na to, ze
              > jestem bezkrytyczna neofitka, itd. itp.
              >
              > Poniewaz racjonalna, poparta argumentami rozmowa z w/w nie miala racji bytu,
              > zrezygnowalam z niej i ograniczam sie jedynie do krotkich komentarzy.
              > Jakos nie bawi mnie dyskutowanie z nadinterpretacjami i mniej lub bardziej
              > zawoalowanymi inwektywami. Okazuje sie zreszta, ze kubel pomyj nie ominal
              > zadnej chyba pojawiajacej sie w tym watku kobiety; moze poza Selma, ktora w
              > odpowiednim czasie "przyklasnela" i... uszlo jej plazem.
              >
              > Szkoda, ze niektorzy czytelnicy pana G/R beda zmuszeni poznawac Norwegie i
              > Norwegow z balastem jego uprzedzen.

              nie przejmuj sie, kto ma troche w glowie i przeczyta wypowiedzi twoje
              i "rodakow" tego forum, bedzie mogl sam sobie wyrobic opinie na ten temat.
              niektorym ten balast o ktorym mowisz jest , tak wychodzi, do zycie koniecznie
              potrzebny, jako warstwa ochronna, i zmienienie tego nie lezyw twojej gestii.
            • Gość: Greg Re: Faniu, IP: *.daxnet.no 14.03.02, 17:54
              Gość portalu: jojo napisał(a):

              > Jesli przeczytasz wczesniejsza dyskusje z Gregiem, alias Rodakiem, zrozumiesz
              > pewnie lepiej. Od jakiegos czasu mianowicie usilowalam tu lansowac teze o
              > szkodliwosci uogolniania. Poza tym osmielilam sie rowniez stwierdzic, ze nie
              > wszystko i nie wszyscy w Norwegii sa beznadziejni/glupi/zli. Wyszlo na to, ze
              > jestem bezkrytyczna neofitka, itd. itp.

              Bijaca w oczy prawda.
              >
              > Poniewaz racjonalna !!!!!!!!!!!!!!???????????????, poparta argumentami rozmowa
              z w/w nie miala racji bytu,
              > zrezygnowalam z niej i ograniczam sie jedynie do krotkich komentarzy.

              Jakos tych argumentow nigdzi nie zobaczylem, od razu mnie zjechano, ze mam taki
              negatywny stosunek do Norkow i nic wiecej.

              > Jakos nie bawi mnie dyskutowanie z nadinterpretacjami i mniej lub bardziej
              > zawoalowanymi inwektywami. Okazuje sie zreszta, ze kubel pomyj nie ominal
              > zadnej chyba pojawiajacej sie w tym watku kobiety; moze poza Selma, ktora w
              > odpowiednim czasie "przyklasnela" i... uszlo jej plazem.

              Po pierwsze to ty dokonujesz nadinterpretacji te "Wszystkie" kobiety to tylko ty
              i Tula, chyba, ze masz takie wielkie mniemanie o sobie. A Selma ma akurat podobne
              poglady do moich.
              Nie zauwazylas zakamuflowanej ironii u Obcego, kiedy odpisywal na twoje i tuli
              entuzajstyczne peany??
              >
              > Szkoda, ze niektorzy czytelnicy pana G/R beda zmuszeni poznawac Norwegie i
              > Norwegow z balastem jego uprzedzen.

              Lepiej, zeby sie rozczarowali pozytywnie, niz wysluchiwali grubo naciaganych
              twoich i Tuli opowiesci.


          • Gość: Rodak Re: En norsk sosial taksonomi IP: 212.187.240.* 14.03.02, 08:00
            Gość portalu: Fania napisał(a):

            > Dlaczego problem? Cale szczescie , ze nie wszyscy! Nie bardzo ciebie rozumiem?
            > Chyba juz myslisz po
            > norwesku tzn na opak smile))

            Bo to wiesz Faniu jest to tak zwane pozytywnw myslenie. Tak jak w starym skeczy
            Kabaretu Tey. O traktorze, ktory ma urwane kolo, nie nalezy mowic, ze jest
            zepsuty, ale ze ma trzy kola dobre. Taki wlasnie jest jej tok myslenia.