Dodaj do ulubionych

Jestem załamana...

24.02.04, 22:46
Moja Mała ma takie paskudne plamy na całych rączkach i nóżkach. Najgorsza
wersja atopowego zapalenia skóry, jakie widziałam, choć wiem, że nie
widziałam jeszcze najgorszego. Ale to nikłe pocieszeniesad Wszystko przez tego
cholernego kurczaka! Przez trzy ostatnie dni, nie licząc dzisiejszego,
dawałam jej po trochu kurczaka Gerbera (to nie ich wina, z góry mówię!). I
wywaliło ją tak okropnie, że aż żal duszę ściska. W sumie nic nowego, starsza
dwójka też dopiero teraz wyrasta z alergii, ale nigdy nie było aż tak źle.
Specjalnie nie zupki i obiadki, bo zawierają selery, pietruchy i inne takie
uczulające, tylko sam jeden kurczak. I co mnie teraz czeka? Powolne, mozolne
wprowadzanie produktów i czekanie, co będzie. Mleko sojowe, albo ten
śmierdzący nutramigen, Zyrtec na porządku dziennym, biegunki i bóle brzucha.
A tak się cieszyłam, że starsze dzieciaki mogą w końcu jeść jogurty i sery.
Że nie muszę niczego zajadać ukradkiem, żeby im nie było przykro. Wydzielać
ciasto w gościach, bo ma bitą śmietanę, itepe, itede. I apjat, od początku.
nasza stara, dobra (?) znajoma, ALERGIA. Pocieszcie...
Obserwuj wątek
    • nena5 Re: Jestem załamana... 24.02.04, 22:55
      Kochana Donatko,
      Ty jestes silna kobieta i cierpliwa, doswiadczona i bardzo madra mama.
      Poradzisz sobie, powolutku jakos sie zacznie ukladac.

      Zycze duzo zdrowia i cierpliwosci

      nena

      ps. Donatto i bardzo Ci serdecznie dziekuje za wykroje, ktore mi przyslalas jak
      w ciazy bylam. Mozna na Ciebie liczycsmile
    • barbamama Re: Jestem załamana... 25.02.04, 14:24
      Trzymaj się !!!
      My tez walczymy, Zuzek juz ponad dwa lata na diecie + leki wziewne i loratan,
      Maciuś narazie zjada jabłuszko, marchewkę, bezmięsne zupki od trzech dni + moja
      dieta "totalnie bezmleczna" i jest ok. Mam zamiar spróbowac ok kwietnia zacząć
      jeść nabiał- jeszcze go potrzymam bez, niech się wzmocni. Czy starsze
      dzieciaczki od poczatku miały problem? Bo u Zuzi alergia wyszła tak naprawdę
      jak miała rok. Mam nadzieje że dzieki diecie Maciek nie będzie miał tak długo
      problemu.
      Trzymam kciuki za Dagusię. Powodzenia i zdrówka
    • monika.zdz Re: Jestem załamana... 25.02.04, 16:43
      Mój syn w wieku około roku także miał taki "atak" alergii. Nie wiem czy od
      zółtka czy od czekolady,której spróbował wtedy po raz pierwszy. Zaczęło się od
      czrwonej plamki na karku-zdiagnozowanej jako alergiczna,dostał jakieś
      leki ,następnego dnia miał szczepienie p/odrze,śwince,różyczce (na bazie
      białka),pediatra nie widziała przeciwskazań i po tym szczepieniu zaczęło się:
      wielkie czrwone ,swędzące plamy na całym ciele ,dziecko płacze i usiłuje się
      drapać. Była to sobota,pojechaliśmy prywatnie do alergologa. Doktorka ja
      zobaczyła te zmiany to przebąkiwała o szpitalu ale dała większe dawki tych
      leków p/histaminowych i cos łagodzącego świąd. Na szczęście od razu leki
      zadziałały i po paru dniach nie było śladu. Nigdy więcej od niczego syn nie
      miał takich plam,je wszystkie pokarmy. Podobno zdarzają się takie jednorazowe
      ataki alergiczne ,może z twoim dzieckiem jest podobnie? Może to wcale nie
      początek jakichs większych klopotów chociaż w związku z tym,że starsze dzieci
      mają alergie to możliwe.
    • nata76 Re: Jestem załamana... 25.02.04, 17:34
      Witaj Kochana Donato,zapraszam Cie na forum "alergiczne".Wyszukaj tam posty o
      AZS.borykamy się z tym u mojej młodszej.No i prześledzsz tam wszystko,czego się
      o tej chorobie dowiaduje.pozdrawiam,nata
    • donatta Re: Jestem załamana... 25.02.04, 21:18
      Dzięki Wam bardzo za słowa otuchy. Dzisiaj już jest lepiej, plamy zaczęły
      blednąć. To nie jest atak jednorazowy, wiem to na pewno. Niestety, to ja te
      paskudne geny przekazuję (choć lekarka w szpitalu chciała mi wmówić, że to
      niemożliwe) i dlatego dziewczynki, które są do mnie bardzo podobne, mają też
      alergię. Syn ma dużo z rodziny męża i dlatego jego alergia była najsłabsza,
      najkrótsza i ograniczyła się tylko do produktów mlecznych. Obawiam się, że
      teraz będzie najgorzej, bo nawet Inga zaczęła wykazywać objawy dopiero około 10-
      11 miesięcy. A my tu mamy paskudne atopowe zapalenie skóry na przełomie 6 i 7
      miesiąca. No cóż, jakoś to będzie, chociaż miałam taką nutkę nadziei, że choć
      jedno dziecko będzie "czyste". Jeszcze raz dziękuję, wczoraj miałam doła sad
      • texus Re: Jestem załamana... 26.02.04, 00:11
        Moje dziecko od jakiegoś miesiąca ma liszaje na rączkach i nóżkach. Czasami po
        kąpieli robią się bardzo czerwone. Są chropowate ale niekiedy znikają tak, że
        prawie ich się nie wyczuwa. Lekarka stwierdziła, że to może być od mleka i
        kazała mi je natłuszczać bo skóra w tych miejscach jest sucha. Zmieniłam wodę,
        podaję jej tylko Żywca. Liszaje nadal się pojawiają, czy to może być właśnie
        alergia?
        • donatta Re: Jestem załamana... 26.02.04, 00:44
          Jak najbardziej. Tak się zawsze zaczynało u moich dzieci. Spróbuj ograniczyć
          mleko krowie pod każdą postacią. I obserwuj. Kolejnym etapem mogą być biegunki
          albo bóle brzucha. natłuszczanie niewiele pomoze, tylko zmiana diety wchodzi w
          grę, ewnetualnie - przy silnych zmianach - leki. Pozdrawiam i życzę by to
          paskudztwo jak najszybciej minęło.
          • donatta Do Texus raz jeszcze 26.02.04, 00:52
            Coś mi się przypomniało smile Jeśli objawy nasilają sie po kąpieli, może powinnaś
            wykąpać Małą w krochmalu? Trzeba przygotować krochmal i wlać trochę do wanienki
            tak, by dało się odczuć, że jest, ale żeby woda nie zrobiła się zbyt gęsta. To
            łagodzi podrażnienia na skórze.
            Pozdrawiam
            • texus Re: Do Texus raz jeszcze 26.02.04, 22:59
              Dziękuję za odzew. Nie daję dziecku mleka krowiego a kupki ma cały czas bardzo
              ładne. Sama nie wiem co o tym myśleć...
    • wieczna-gosia Re: Jestem załamana... 27.02.04, 01:04
      Dziewczyny a jak u was bylo z ciaza?
      Bo ja na razie uchowac Boga alergii w domu nie posiadam oprocz wlasnej (na
      kosmetyki i od tego roku sadze ze na trawki), natomiast caly czas praktycznie
      nie jem nabialu i sporej czesci warzyw bo nie moge. I ostatnio mam takie mysli
      ze moze jak to male sie urodzi to tez tych produktow trawic nie bedzie? Mozliwe
      to jest? Czy raczej paranoja ciezarnej ktora ma grye i za malo wlasnych
      problemow wiec sobie wymysla?
      • kerstink Re: Jestem załamana... 27.02.04, 08:39
        Gosiu, najlepsza rada to po prostu odzywiac sie zdrowo, nie przesadzac np. z
        mlekiem i pewnie z innymi rzeczami, bo mogloby zle dzialac. Bo to chyba raczej w
        druga strone dziala: mama je za duzo przetworow mlecznych, dziecko ma sklonnosc
        do alergii, to rozwija sie ona juz bedac w brzuchu matki. Ale jak wszystkie
        twoje inne dzieci sa zdrowe, to pewnie nie ma co sie obawiac. A genow nie zmienisz.
        K.
    • coronella Re: Lampa Bioptron!! 27.02.04, 06:28
      Witam! Przeczytałam Twój post, i odpowiedzi mam i chciałam dołożyc swoja
      historię.

      Dominisia, od 2 miesiąca życia zdjagnozowana alergia na....uuuu...na co jej nie
      było!! Ja na ścisłej diecie, dziecko wciąz wysypane, i koszmar.
      Troszeczkę sie poprawiło, ale nadal nie mogłam (ja!! nie mówiąc o dziecku)
      jeść: nabiału oczywiście, jajek, kakao, cytrusów, brzoskwiń, pietruszki,
      kapustnych, seler, por,tanich wędlin (chyba przyprawy) ... tyle mi do głowy
      teraz przychodzi.

      Niedawno moja mama kupiła lampę Bioptron Zeptera. Z serii światło, które leczy.
      Polecam stronę www Zeptera.!! Jampa jest potwornie droga, więc zakupu nie
      polecam, ale... wyczytałam,że działa tez na alergię.

      I zaczęłyśmy naświetlac Dominisię. Po 1 serii jadła jajka i warzywka, i nic. Po
      2 seriach spróbowałam jogurtu i serków. Ja na razie, i...nic!!!!!

      Teraz naswietlamy 3 serie. Ja już jem wszystko, Dominisia prawie a niedługo mam
      zamiar spróbowac dać jej nabiał.

      Porozmawiajcie o tym ze swoim lekarzem. U nas zadziałało.
      Wiem, że takie lampy sa w gabinetach fizykoterapii.

      Pozdrawiam
      • kerstink Re: Lampa Bioptron!! 27.02.04, 08:35
        A czy nie obawiasz sie efektow ubocznych takiej terapii swiatlem ? Bo z kolei
        bardzo wysusza skore. Gdzies czytalam, ze stosuje sie raczej w ciezkich przypadkach.
        K.
        • coronella Re: Lampa Bioptron!! 27.02.04, 08:43
          Szczerze mówiąc nie zauwazyłam, żeby wysuszała... A jesli- wolę chyba troche
          bardziej suchą skórke, niz wiecznie obsypane ciałko. AZT jest okropne, kto ma z
          tym doczynienia, ten wie. Ale dzięki za ostrzeżenie, bo szczerze mówiąć, nawet
          nie wiedziałam o tym. Będę staranniej naw skóre Dominisi.
    • kerstink Re: Jestem załamana... 27.02.04, 08:43
      A ja czasami mysle tak: alergia dziecka zmusza nas do przemyslenia naszego stylu
      zycia, zywienia itd. Moze to w jakims sensie szansa (wiem, pracochlonna, w
      pewnym sensie utrudnia zycie) ? Ja oczywiscie tez sie denerwuje, ze na stare
      lata musze sie nauczyc gotowac - raczej tego nie cierpialam nigdy. Ale trzeci
      juz schab pieczony w piekarniku wspaniale smakuje.
      K.
      • coronella Re: Jestem załamana... 27.02.04, 08:48
        No tak, we wszystkim jest troche racji. Ale alergia to choroba, i jak z kazdą
        chorobą nalezy powalczyc. Jest upiorna i uciążliwa!! Moje dziecko ma rok,
        powinno jesc normalnie, wsztstko juz. A ile czasu moze zyc na kaszkach,
        marchewce, indyku i mleku mamy? Aco potem? ten wstretny nutramigen?
        Uwazac pewnie bede cale zycie. Ale uwiez mi, szczesliwa jestem, ze moge malej
        ugotowac zupke jarzynową, zamiast kolejnego kleiku i kropelek z witaminami.
        Pozdrawiam
    • lukasia1 Re: Jestem załamana... 27.02.04, 10:40
      Witam !
      Wasze listy potwierdzają moje najgorsze przypuszczenia....chociaż gdzieś tam
      cały czas mam nadzieję, że może jednak..
      Ani ja ani mąż ani nikt z najbliższej rodziny nie jest alergikiem. Ola 926
      miesięcy) też nie jest ( chociaż jak sie bliżej przyjrzeć jej nóżkom to ma
      takie drobniutkie krosteczki, ale absolutnie nic się z tym ani poza tym nie
      dzieje) W ciąży z Olą jadłam wszystko łącznie z nabiałem - wręcz obowiązkowo -
      bo po pierwsze lubię a po drugie - zdrowe.
      A młoda..... W ciąży odżywiałam sie dużo marniej ( 18 miesięczna Ola biegająca
      po domu) zapominałam o witaminach i obowiązkowej szklance mleka. Dwa razy byłam
      mocno chora - niestety bez antybiotyku, mimo moich oporów, się nie obeszło. No
      i co ? Marta urodziła się duża, zdrowa, ale szybko okazało się że jest
      uczuleniowcem (chyba) Jak czytam jak może alergia u dziecka wygladać to i tak
      chyba powinnam się cieszyć ,że jest jak jest. Ale ja mimo to jestem załamana.
      Nie jem niczego nabiałowego (po pół plasterka zółtego sera małęj wysypuje pupe)
      i żyję nadzieją że z tego wyrośnie...
      Wiem tylko jedno - nie ma reguły - moja Marta (obecnie 7 m.) miała wszelkie
      predyspozycje by alergikiem nie być i jest.

      Niniejszym podziwiam i wspieram dobrym słowem wszystkie mamy borykające się z
      alergiami. Pozdrawiam
      Asia
      • odalie Re: Jestem załamana... 27.02.04, 10:57
        Lukasiu, spróbuj z serami i jogurtami na bazie mleka koziego i w ogóle z kozim
        mlekiem.

        Ja tam mniej więcej pięć miesięcy byłam na ścisłej diecie, z białek ewentualnie
        mięso wieprzowe nieprzetworzone; w szóstym-siódmym zaczęłam wprowadzać mleko
        kozie i jaja przepiórcze. I moje słoneczko nie ma żadnej ale to żadnej alergii
        pokarmowej, toleruje wszystkie pokarmy jak leci, nigdy nie miała kolki. Skóra
        śliczna... no ale smile)))) żeby nie było za dobrze, ma bardzo silną alergię na
        rozmaite roślinne pyłki, objawiającą się (na razie) zapaleniem spojówek
        (okropnym). Mimo wszystko mniej z tym "zabawy" niż z całoroczną alergią
        pokarmową.

        Mimo wszystko sądzę że warto spróbować diety (karmiąc piersią) oraz ostrożnego
        wprowadzania pokarmów, nawet bez specjalnego obciążenia w rodzinie. Alergie są
        przypadłością cywilizacyjną i nawet bez rodziców, dziadków i wujków z AZS czy
        pyłkowicami można wpaść jak śliweczka w kompot. Oczywiście nie zawsze się tak
        udaje, ale warto próbować. Dla mnie to nawet naturalne, że karmiąca mama nie
        jada brzoskwiń, czekolady i te pe. Owszem nie jest to miłe, ale - jak by to
        ująć, ja się starałam patrzeć na taką dietę w skali mojego całego życia.
        Zamierzam pożyć sobie jeszcze jakieś 30-40 lat, czym jest sześć miesięcy na
        ryżu i marchewce w obliczu 70 lat życia?
    • hana1707 Re: Jestem załamana... 27.02.04, 11:37
      Witaj,
      na to atopowe zapalenie skóry jest super maść ELIDEL 1 %, kosztuje 120 zł ale
      warto kupic, zapytaj lekarza. Moja niunia była cała obsypana i już na wizycie
      lekarka posmarowała jej skóre tą maścią, na drugi dzien nie było prawie śladu
      po wysypce. Ta maść jest od paru miesięcy na naszym rynku, lekarka ją chwaliła
      i miała rację. Pozdrawiam ciepło
      hana
      • donatta Re: Jestem załamana... 27.02.04, 12:19
        Dzięki, ale ta maść jest dla starszych dzieci (nie można jej stosować przed
        ukończeniem 2 lat), a moja córka ma dopiero 7 miesięcy. Poza tym to tylko pomoc
        doraźna, jak każdy inny lek na alergię - leczy objawy, a nie chorobę. Chciałam
        się tylko pożalić, bo miałam ogólnie paskudny nastrój, a alergie pokarmowe to
        niestety mój chleb powszedni od prawie 6 lat sad Jedynym sposobem walki jest
        dieta eliminacyjna, i to mnie zdołowało, bo kto borykał się z czymś takim przez
        kilka lat, ten wie o czym mówię. Na szczęście dało to efekty całkiem wymierne i
        dzisiaj dzieciaki jedzą nabiał w ilościach może nie hurtowych, ale na pewno
        przyzwoitych. Choć nadal jogurty daję im drżącą ręką smile Myślałam, że to juz za
        nami, ale nie ma tak dobrze...

        Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka