Dodaj do ulubionych

dlaczego ludzie wystawiaja smieci na klatke?

    • joanna182-0 Re: dlaczego ludzie wystawiaja smieci na klatke? 24.05.10, 17:24
      No niestety mój tata tak robi. Niestety nie mogę go tego oduczyć, ale na
      szczęście niedługo się wyprowadzam i nie będę musiała tego oglądać.

      Dla mnie jest to coś okropnego i niewyobrażalnego, ale jak widać dla niektórych
      to norma.
    • rufuska Re: dlaczego ludzie wystawiaja smieci na klatke? 24.05.10, 19:04
      Niemyślący egoiści tak robią. Mieszkałam w różnych miejscach i owa "radosna"
      twórczość sąsiadów trafiła mnie dopiero jak wprowadziłam sie na "swoje". Moi nie
      mieli dzieci, więc tylko egoizm i brak myślenia tłumaczy takie zachowanie (choć
      posiadanie dzieci też wymówką nie jestwink
      ale... od pewnego czasu mieszkam w bardziej tropikalnym kraju i tutaj
      wystawianie śmieci jest normą, aleeeee.... tutaj klatki schodowe są otwarte tzn.
      zbudowane są na zewnątrz budynku to raz, dwa: co 3-5 h pojawia się "patrol"
      sprzątający, który zabiera worki (zresztą patrolewink sprzątają tutaj namiętnie
      każdy centymetr wspólnej przestrzeniwink więc jest czysto.
      Osobiście i tak mnie drażni ten zwyczaj (jak silnie wieje to worki sobie suną
      jak po lodowiskusad ale niestety nie da się wyśledzić gdzie są kontenery na śmieciewink

      wszystkich zwolenników wystawiania worków do przeprowadzkiwink
    • spokojna_baba Wystawianie smieci na klatke.... 24.05.10, 19:33
      moze miec przykre konsekwencje. Mieszkalam kiedys w takiej kamienicy, w ktorej wszyscy sasiedzi wystawiali swoj syf przed drzwi na mala klatke. Wozki staly niemalze jeden na drugin na parterze i blokowaly dostep do piwnicy. Pewnego wieczoru jakis malolat wrzucil prawdopodobnie niedopalek papierosa do plastikowego kosza na smiecie, ktory rowniez stal na klatce na parterze. Wozki zajely sie ogniem w przeciagu kilku sekund. Straz pozarna ugasila ogien kolo polnocy, stalismy wtedy w pizamach na ulicy. Od tamtej pory jak ktos zostawial cos na klatce, to po kilku minutach pojawiala sie przyczepiona karteczka z uwaga. Jak to nie pomagalo, to niektorzy mniej cierpliwi sasiedzi sami wyrzucali stojace przedmioty do kontenera na smiecie. Bywalo, ze nieraz ladowal wozek dzieciecy w kontenerze, bo spozniony delikwent zostawil go na noc na klatce. Po pozarze kupilam metalowe wiadro i postawilam na miejscu plastikowego na parterze. Wiadro spodobalo sie sasiadowi-burakowi, ktory je ukradl, bo nie mial w czym nosic wegla. Pewnego ranka zostawil je przed swoimi drzwiami z jakimis brudami. Wysypalam mu je na wycieraczke i wiadro zabralam. Moj maz przymocowal do wiadra lancuch i razem z innym sasiadem wmurowali drugi koniec lancucha w sciane klatki schodowej na parterze. Wiadro stalo trzy lata i moze nadal stoi. Na buractwo nie ma rady. Zycze wszystkim wystawiaczom smieci przed drzwi, aby im sie nie zdazyl pozar klatki schodowej. W kamienicy w ktorej teraz mieszkam, sasiedzi i zarzad domu kategorycznie zabronili wystawiania jakichkolwiek przedmiotow na klatke. Nawet skrzynek na listy nie mozna przykrecac do drzwi. Poczta jest wrzucana przez lufcik w drzwiach a jak jest cos wiekszego, to albo sasiad odbiera albo trzeba sie do urzedu pocztowego pofatygowac.
    • dona.a Re: dlaczego ludzie wystawiaja smieci na klatke? 24.05.10, 20:47
      To pewnie ten sam "gatunek", który pali fajki na klatceuncertain
    • justytka proste 24.05.10, 21:15
      żeby w porannym zaspaniu nie zapomnieć wynieść. aż tak ci przeszkadzają? ja
      wystawiam, kiedy z kosza się już wysypuje a nie chce mi się akurat schodzić, ale
      mieszkam na poddaszu i na moim piętrze nie ma innych mieszkań więc na szczęście
      nikt się nie czepia wink
      • angazetka Re: proste 24.05.10, 21:24
        Trudne. Nie widzę związku między wystawieniem śmieci na zewnątrz a
        ich niezapomnieniem wink Skuteczniejsze będą wewnątrz.
        • gazeta_mi_placi Re: proste 24.05.10, 21:34
          Niech wystawią dzieci przed drzwi bo przecież inaczej zapomną je odwieźć do przedszkola.
          Albo portfel z dokumentami.
          • maagda1901 Re: proste 24.05.10, 22:25
            Ale problem macie jakby większych nie było.
          • hypne Re: proste 24.05.10, 22:36
            Moi sąsiedzi na Bielanach w Warszawie wystawiali: wózek spacerowy, rowerek
            trójkołowiec, zestaw plastikowych wiaderek i foremek do piaskownicy, potem do
            tego doszedł drugi wózek - gondola. Na stałe wieża z ustawionych z kartonowych
            pudeł z gratami, do tego worek albo dwa śmieci. Wszystko przy swoich drzwiach,
            windy nie blokowali. Okresowo jeszcze dodawali pudełka po pizzy. I buty. Baardzo
            kulturalni ludzie, urzędnicy, uśmiechnięci. Na szczęście już się wyprowadzili.
            • gazeta_mi_placi Re: proste 24.05.10, 22:56
              hypne napisała:

              > Moi sąsiedzi na Bielanach w Warszawie wystawiali: wózek spacerowy, rowerek
              > trójkołowiec, zestaw plastikowych wiaderek i foremek do piaskownicy, potem do
              > tego doszedł drugi wózek - gondola. Na stałe wieża z ustawionych z kartonowych
              > pudeł z gratami, do tego worek albo dwa śmieci. Wszystko przy swoich drzwiach,
              > windy nie blokowali. Okresowo jeszcze dodawali pudełka po pizzy. I buty. Baardz
              > o
              > kulturalni ludzie, urzędnicy, uśmiechnięci. Na szczęście już się wyprowadzili.


              Ale czy musieli akurat wyprowadzać się do Krakowa i akurat na moją klatkę schodową?
              Choć zdaje się pizzę już przestali jeść,ale cała reszta się zgadza big_grin
    • anorektycznazdzira buty? 24.05.10, 22:33
      To ja akurat butów nie mogę zrozumieć, wieś tańczy i śpiewa, masakra.
      Wystawianie swojego używanego obuwia "na klatkę" jest dla mnie czymś
      takim, jak porozwieszanie majtek w celu wysuszenia na poręczy
      wewnętrznej.
    • mamunka Re: dlaczego - czyli punkt widzenia wieśniary... 24.05.10, 23:05
      Drodzy Forumowicze,
      poczytałam Wasze komentarze i cieszę się bardzo, że już nie mieszkam
      w Mieście, w Bloku, Na Osiedlu... W bloku mieszkałam przez
      kilkanaście lat, to był Poznań i śmieci nikt nie wystawiał na
      klatkę, ale inne rzeczy - owszem. Teraz jestem wieśniarą- taką ze
      wsi z sołtysem i PKS-em, ale wiele problemów rozwiązało się jak za
      dotknięciem czarodziejskiej różdzki, a wszystko zależy od ludzi
      którzy są sąsiadami. Nigdzie nie jest idealnie, ludzie śmiecą
      wszędzie - dwa razy w roku urządzamy wielkie sprzątanie naszej
      okolicy (w którym dobrowolnie biorą udział wszyscy Ci, co chcą
      mieszkać w czystym miejscu - a jest ich bardzo dużo!) Sołtys
      załatwia wywóz śmieci zebranych w lasach i okolicznych chaszczach
      (ciekawe,komu chce sie je tam wywozić?), a potem wspólnie świętujemy
      przy ognisku, piwku i dobrej muzyce. Zresztą spotykamy się często-
      każda okazja aby wspólnie się bawić jest dobra, szczególnie że
      większość z nas pracuje w Poznaniu i wieś to "nasza spialnia", a
      raczej "dom". Naszych dzieci nie trzeba już uczyć że nie wolno
      wyrzucać śmieci byle gdzie - wiedzą o tym doskonale, sprzątając po
      innych.
      A więc trzymajcie się ciepło w wielkich blokach i pięknych
      apartamentowcach - i zamiast się wzajemnie obrażać, uśmiechnijcie
      sie do sąsiadów i zastanówcie co zrobić,aby było wszystkim
      przyjemniej. To naprawdę działa!
      • gazeta_mi_placi Re: dlaczego - czyli punkt widzenia wieśniary... 25.05.10, 00:24
        A niby czemu mam się uśmiechać do osoby nie szanującej wspólnej przestrzeni i robiącej z niej prywatny folwark?
        • dulcissima Re: dlaczego - czyli punkt widzenia wieśniary... 25.05.10, 00:49
          A mnie zastanawia - skąd w większości z Was tyle nienawiści, zaciętości i zajadłości? Czy to tylko kwestia anonimowości w sieci, gdzie możecie bez żadnych konsekwencji wylać swój jad? Zamiast wywalać swoje żale na forum, weźcie się w garść. Zróbcie zebranie lokatorów, albo zaproponujcie spółdzielni przeprowadzenie kampanii edukacyjnej.

          Z drugiej strony - patrząc na co poniektóre wypowiedzi, aż chce się rzec: Najgłośniej krzyczą Ci, którzy sami się winy dopuszczają wink
          Czy naprawdę wszyscy jesteście tacy święci? Bo coś mi się w to wierzyć niespecjalnie chce wink
          • gazeta_mi_placi Re: dlaczego - czyli punkt widzenia wieśniary... 25.05.10, 09:53
            >Najgł
            > ośniej krzyczą Ci, którzy sami się winy dopuszczają wink
            > Czy naprawdę wszyscy jesteście tacy święci? Bo coś mi się w to wierzyć niespecj
            > alnie chce wink

            Mówię za siebie: worków ze śmieciami nigdy (na żadnym mieszkaniu a w sumie mieszkałam do tej pory w czterech różnych miejscach,w tym na jednym gdzie sąsiadka z przeciwka regularnie zostawiała,więc w sumie też mogłam wziąć z niej przykład) nie wystawiałam.
            Jak nie chciało mi się od razu iść (bo np. nie wybierałam się nigdzie a na zewnątrz padało) zawiązywałam i dawałam albo na mój własny korytarz (przedpokój) albo do łazienki.
            A skoro względem śmieci na korytarzu jestem święta chyba mam pełne prawo krytykować big_grin,a co? Zabronisz mi?
          • anomalia_pogodowa81 Re: dlaczego - czyli punkt widzenia wieśniary... 25.05.10, 10:32
            Naprawdę tak trudno uwierzyć,że ludzie NIE wystawiają śmieci za drzwi?
            Ciekawe.
          • memphis90 Re: dlaczego - czyli punkt widzenia wieśniary... 27.05.10, 22:01
            > Z drugiej strony - patrząc na co poniektóre wypowiedzi, aż chce się rzec: Najgł
            > ośniej krzyczą Ci, którzy sami się winy dopuszczają wink
            Nigdy nie wystawiłam śmieci na korytarz. Jedyną sytuacją, kiedy
            wystawiłam cokolwiek, była przeprowadzka- wystawialiśmy na bieżąco
            kartony na klatkę, a panowie z firmy transportowej odbierali je i nosili do
            samochodu.
            • 4y Re: dlaczego - czyli punkt widzenia wieśniary... 27.05.10, 23:44
              Ale dlaczego na klatkę? Jeśli kartony pakujesz na bieżąco to większość w trakcie przeprowadzki (Warszawa) sama wynosi całość. Tylko, że wówczas to lepiej już pozwolić firmie przeprowadzkowej spakować rzeczy.

              Marek
        • jorn Hmmm, a czy nie jest to problem regionalny? 25.05.10, 00:51
          W Polsce mieszkałem w kilku blokach w dwóch miastach. Dość często odwiedzałem też kolegów lub krewnych w kilkunastu innych blokach, również w kilku innych miejscowościach. I nigdy, w żadnym z tych miejsc nie widziałem śmieci wystawionych przed drzwi. Nadal przyjeżdżając do Polski odwiedzam krewnych i znajomych mieszkających w blokach w tych dwóch miastach, w których kiedyś mieszkałem i nadal śmieci na korytarzach nie widuję.

          Obecnie mieszkam w Belgii. Przez kilka pierwszych miesięcy mieszkałem w bloku i tam problemu śmieci nie było. W piwnicy, obok podziemnego garażu stały sobie kontenery, do których w każdej chwili mogłem śmieci z domu wynieść. Problem śmieciowy zaczął się po przeprowadzce do domu jednorodzinnego. I jest to problem nierozwiązywalny, bo tak w tym burackim kraju jest przepisowo. Otóż oficjalny regulamin wywozu śmieci nakazuje wystawianie worków na ulicę. Miasto podzielone jest na 5 sektorów i każdy z nich raz w tygodniu wygląda jak wysypisko śmieci. Czasem te śmieci śmierdzą, czasem koty rozdrapią worki. Czasem się zdarza, że ktoś wystawi swój worek za późno, już po przejeździe ekipy śmieciarskiej i on tak zostaje. Czasem śmieciarze uznają, że worek jest nieprzepisowy lub nieprzepisowo przygotowany i też zostawiają. Reakcje właścicieli śmieci są wtedy dwojakie: albo je zbierają z ulicy i chowają np. do własnych garaży, albo czasem sobie te śmieci tak "upiększają" ulicę przez tydzień... Problem pojawia się też, gdy np. wyjeżdżam na kilkutygodniowe wakacje w środę, a śmieci z mojej ulicy wywożą w piątek. W domu lub w garażu nie bardzo chcę je zostawiać, bo wiadomo - smrodek. Ostatnio rozwiązuję ten problem wywożąc późnym wieczorem mój worek do części miasta, z której następnego dnia zostanie on wywieziony (dorzucam do worków tamtejszych mieszkańców, nie tworzę nowego skupiska worków).

          Pozdrawiam
    • barbaramd Re: dlaczego ludzie wystawiaja smieci na klatke? 25.05.10, 06:23
      To koszmarny zwyczaj.
      Widzę takie wory, jak odwiedzam syna. Mam wrażenie, że mieszka w
      slamsie.
    • bubster jak czytam ten wątek 25.05.10, 09:28
      to się cieszę ze nie mieszkam w bloku
      • gazeta_mi_placi Re: jak czytam ten wątek 25.05.10, 09:55
        W domach też nie zawsze jest słodko zwłaszcza jak w willi obok otworzą prywatne przedszkole:

        warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,7826963,Sasiedzi_nie_chca_klubu_malucha.html
        big_grin

        • bubster Re: jak czytam ten wątek 25.05.10, 16:05
          fakt
          ale nie grozi mi to
          - nie ma gdzie
    • anomalia_pogodowa81 Re: dlaczego ludzie wystawiaja smieci na klatke? 25.05.10, 09:58
      Przeczytałam cały wątek i mam pytanie do tych mam, które wystawianie worów
      usprawiedliwiają posiadaniem małych dzieci (sic!): pamiętacie może jeszcze
      czasy swojego dzieciństwa/młodosci, kiedy w ogóle tzw. wory na śmieci jeszcze
      nie istniały? Wszystkie odpadki ładowało się do wiadra i raz na jakiś czas
      zwyczajnie trzeba było to wiadro wziąć do ręki i iść opróżnić. Jak nasze mamy
      sobie radziły z tym straszliwym obowiązkiem, chroniąc nas przed jednoczesnym
      wyjedzeniem wszystkich śmieci z wiadra? No jak?!

      I jeszcze - ja też mam sąsiadów, którzy wielokrotnie wystawiali wielkie wory
      pod rzwi, czasem zabierali je dopiero po kilku dniach. Wystarczyło, że RAZ
      dołożyłam im moje dwa ciężkie wory (specjalnie je hodowałam wink ) i problem raz
      na zawsze zniknął razem z worami smile

      Pozdrawiam wszystkich, których horyzonty estetyczne, myślowe i społeczne
      wykraczają poza własne podwórko smile
    • mariolaszyszkowska Re: dlaczego ludzie wystawiaja smieci na klatke? 25.05.10, 10:03
      Mieszkam w Inowrocławiu i też dotyczy mnie ten problem. Sąsiedzi z parteru
      fundują zapach swoich śmieci pozostałym mieszkańcom naszej klatki schodowej.
      Ponieważ rzecz dotyczy parteru - wszyscy współlokatorzy i ich goście muszą
      przechodzić obok wchodząc do domu lub wychodząc - to jest obrzydliwe !!!
      • anomalia_pogodowa81 Re: dlaczego ludzie wystawiaja smieci na klatke? 25.05.10, 10:29
        Ale właśnie tych z parteru najprościej załatwić odmownie smile Ponieważ wszyscy
        to mijają, to każdy z nich mogłby dołożyć własne śmieci na zasadzie: "Ojeeeej,
        to to nie jest śmietnik? Ja myślałem, że jest, dlatego dołożyłem...".
        Nie jest to może najbardziej eleganckie rozwiązanie problemu, ale praktyka
        pokazuje, że inne rzadko skutkują sad
    • forencka Re: dlaczego ludzie wystawiaja smieci na klatke? 25.05.10, 12:04
      Wystawiaja właśnie miastowi, którzy żyją w oderwaniu od sasiadów, mają ich
      głęboko w d. i są leniwi - zaniosą na dół od wielkiego dzwona, no ale w domku to
      ma być pięknie. Wiem, bo jestem miastowa i z niejednym już miastowym walczyłam w
      tej sprawie wink
    • mynia_pynia Re: dlaczego ludzie wystawiaja smieci na klatke? 25.05.10, 18:48
      Sąsiad z pierwszego piętra we Wrocławiu na ul. Ciepłej ma
      notorycznie wystawione śmieci, zazwyczaj kilka worków. Czasami od
      tych śmieci śmierdzi na kilometr.
      Facet niby kulturalny, w garniturze, wiek około 35 lat, pachnący,
      zadbany.
      Teraz stoi dodatkowo zlewozmywak, stał piekarnik, no pełna
      wystawka wink

      Pewnego dnia wchodząc do bloku widzę jak sąsiad "śmieciarz" rozmawia
      z miła starszą panią z piętra nr x o lokatorach (studentach) że to
      bydło, margines, itp ;P - umarłam ze śmiechu (w myślach).

      Wyprowadzam się z mojego ukochanego mieszkania za około miesiąc, i
      będę tu bywać rzadko, ale na odchodne pozwolę mojemu psu oddać mocz
      na te worki śmieci, nazbieram kilka worków swoich i podrzucę mu - a
      co, niech zna litość pańską XD
      • gazeta_mi_placi Re: dlaczego ludzie wystawiaja smieci na klatke? 27.05.10, 20:21
        >Sąsiad z pierwszego piętra we Wrocławiu na ul. Ciepłej...

        Podaj jeszcze nr domu!
        Niech ma obciach na całą Polskę!
    • heniahenkowska Re: dlaczego ludzie wystawiaja smieci na klatke? 25.05.10, 21:08
      Przyznam szczerze, że mój mężusio tez wystawiał śmieci na klatkę.
      Nie to, żeby na cały czas, nie nie. Wystawiał, jak planował
      wynieść,ale od planów do czynów czasem troche czasu mijało. Moje
      prosby nie docierały do niego, dotarło dopiero, gdy sąsiadka z
      piętra któregoś dnia zadzwonila do drzwi i bardzo kulturalnie
      zwrócila - niestety mi,bo ja otworzyłam - uwagę. Na szczęście mąż to
      słyszał i przestał wystawiac smrody na korytarz smile))
      Z butami bylo podobnie i zakończyło sie podobnie - sąsiad zwrócil
      uwagę smile))) Cóż, sąsiedzi wyręczyli mnie.
      A teraz odrobina usprwiedliwienia. Mój mąż pochodzi z małej
      miejscowości, gdzie mieszkał w specyficznym budynku mieszkalnym. Nie
      to dom, ni to blok. Taki blok dwupietrowy, gdzie znajdowały się dwa
      mieszkania - jedno na dole, a drugie na piętrze własnie. Każda
      rodzina miała więc dla siebie całe piętro,totez zwykle na korytarzu
      stały różne takie...pewnie więc z domu (specyficznego) wyniósl to
      przyzwyczajenie.
    • makaronnauszy Re: dlaczego ludzie wystawiaja smieci na klatke? 25.05.10, 21:18
      Moi sąsiedzi tak robili, zostawiali śmiecie na wycieraczce chociaż do zsypu
      tylko kilka metrów, przywykłam nie zwracałam uwagi. Kiedyś na ich wycieraczce
      stał wypełniony czymś worek z szarego płótna jak na ziemniaki. Z dobroci serca
      (serio smile zapukałam do nich aby powiedzieć im że ktoś im coś na wycieraczkę
      podrzucił a oni na to że to słoiki do wyniesienia do piwnicy ... chyba pomyśleli
      że to jakaś aluzja i teraz nic na wycieraczce nie zostawiają ;p
    • pochodnia_nerona Re: dlaczego ludzie wystawiaja smieci na klatke? 25.05.10, 22:32
      Mam taką mendę sąsiadkę i nie dość, że wystawia, to jeszcze potrafi po nasze
      drzwi postawić (bo pod swoimi już też coś innego wystawiła i się nie
      mieszczą)!!! I stoją te śmieci x godzin, aż zaczną cuchnąć.
      Zawsze wtedy podsuwam je pod jej drzwi. Któregoś dnia jednak mnie poniesie i
      wystawię jej na wycieraczkę, kiedy wyjdzie, to od razu w nie wdepnie.
      Ale to ogólna buraczyca: pali na klatce, wózek też tam wystawia, podobnież
      mobilne zabawki dzieciaka. Do tego drze się na całe osiedle i bluzga, ile
      wlezie, również na dzieciaka. Zastanawiam się, z którego slumsu się wywodzi, bo
      chyba nie z normalnego domu.
    • blandynaaa Re: dlaczego ludzie wystawiaja smieci na klatke? 25.05.10, 22:41
      Pewnie, że wystawiamy. Mieszkam na 5piętrze(na poddaszu) bez windy i
      nie będę specjalnie leciała ze śmieciami, kiedy nogi po całym dniu
      wrastają mi do ...
      • pochodnia_nerona Re: dlaczego ludzie wystawiaja smieci na klatke? 26.05.10, 21:45
        Ja też mieszkam na górze bez windy, a mimo to śmieci, nawet, jeśli nie chce mi
        się ich wynosić, nie wystawiam za drzwi, tylko chowam do łazienki (przed kotem,
        który rozrywał worek w przedpokoju). I nikomu nie smrodzę.
    • whitesauber Re: dlaczego ludzie wystawiaja smieci na klatke? 25.05.10, 22:56
      W moim bloku niektóre ''damy'' maja taki zwyczaj. Jedna wystawiła worek ktory nie był zawiązany, pies sąsiadki powywlekał jej brudne podpaski na wycieraczkę.Od tamtej pory wynosi od razu. gdyby nie zaistniała sytuacja pewnie wystawialaby do dziś. A męża ma rybaka/wędkarza, wiecznie w workach smierdziały resztki ze skrobania ryb.
      • gazeta_mi_placi Re: dlaczego ludzie wystawiaja smieci na klatke? 27.05.10, 20:16
        >Jedna wystawiła worek ktory nie był zawiązany, pies sąsiadki powywlekał jej brudne podpaski na wycieraczkę.


        Coś nie wierzę,że to pies sąsiadki wink
    • prerafaelitka Re: dlaczego ludzie wystawiaja smieci na klatke? 25.05.10, 23:22
      Też mnie to drażni. Moja była współlokatorka miała zwyczaj wystawiać swoje
      śmieci na korytarzu, w pewnej odległości od drzwi zawsze wtedy, kiedy wpadali
      jej rodzice na kontrolę - wtedy wynosiła z pokoju butelki, opakowania po pizzy.
      Przecież pod drzwiami to nie jej smile

      może to taki mechanizm wyparcia? smile
    • yoko0202 czasami wystawiam 25.05.10, 23:46
      z powodu takiego, że mam w domu zwierzaki, które prawdopodobnie dobrałyby się do
      tych śmieci, pomimo szczelnego zamknięcia.
      a nie zawsze mam możliwość wyjścia z domu do śmietnika akurat w tym momencie, w
      którym okaże się że z kosza się wysypuje i trzeba to wyjąć.
      natomiast jeżeli już, to wystawiam na klatkę wyłącznie szczelnie zawiązane
      worki, nie cieknące, nie śmierdzi z nich itp.
      niektórzy moi sąsiedzi też czasami tak robią, domyślam się że również z powodu
      zwierzaków.
      • anula19801 Re: czasami wystawiam 26.05.10, 12:13
        a moja sąsiadka ma króliczka i taką tygodniową ściółkę po króliczku potrafiła
        wystawić w reklamówce na klatkę ... i czasem zapomniała to wynieść - zapomniała
        albo nie było jej po drodze. Kiedyś przyszła do mnie koleżanka idziemy klatką a
        ona skomentowała "jejku co za smród ale wali" zdążyłyśmy wejść do domu a
        sąsiadka wyniosła woreczek posprzątała klatkę wink i jak miło
        ale wystawianie śmieci to nagminne ... niestety
      • pochodnia_nerona Re: czasami wystawiam 26.05.10, 21:47
        Tak się tłumacz, bo winny się tłumaczy. Ja mam giga upierdliwego kota, który mi
        rozrywał worek, kiedy stawiałam go w przedpokoju, to zamykam teraz śmieci w
        łazience, jeżeli nie wychodzę. Da się?
        • gazeta_mi_placi Re: czasami wystawiam 27.05.10, 20:17
          Może właściciele zwierząt i małych dzieci nie mają łazienek?
    • evika1000 Re: dlaczego ludzie wystawiaja smieci na klatke? 26.05.10, 14:43
      Kurcze , wystawiam czasami , ale mieszkam na samej górze i tylko my
      użytkujemy to piętro, nikt z sąsiadów już tamtędy nie przechodzi, ba
      czasem nawet suszarkę wystawię bo nie mam balkonu , a przy dwójce
      małych dzieci prania jest dużo , uważacie że to straszne przestępstwo ?
    • oldbay Re: dlaczego ludzie wystawiaja smieci na klatke? 26.05.10, 20:31
      Jak nie śmierdzą i względnie szybko je wyrzucają to nie masz sie
      czym martwić. Przecież nie będziesz swojego wolnego czasu spedzać na
      klatce schodowej.
      -
      oldbay

      https://www.suwaczek.pl/cache/32a6d067ce.png
    • bene_gesserit Re: dlaczego ludzie wystawiaja smieci na klatke? 26.05.10, 21:57
      Sasiedzi wystawiali. Wzielam te worki i wyrzucilam - raz, drugi,
      trzeci - i przestali smile))
    • tejsza Re: dlaczego ludzie wystawiaja smieci na klatke? 26.05.10, 22:12
      Nie wystawiam śmieci ani butów na klatkę. Dla mnie to niedopuszczalne. W
      poprzednim miejscu zamieszkania miałam takich skunksów, którzy całą noc trzymali
      sztynkszące worki na klatce i do tej pory mam wspominam to ze wstrętem. Drudzy
      za to na klatce sobie wybudowali szafę na robocze ubrania. Pół biedy, że to
      zrobili to w ich wspólnej z sąsiadką wnęce, ale dla mnie i tak jest to dziwne.
      P.S. Mam kota i małe dziecko. Jak mi się kosz zapcha nieprzewidzianie śmieciami,
      tworzę kosz tymczasowy z reklamówki. Potem wyrzucam oba.
      • agatar-m Re: dlaczego ludzie wystawiaja smieci na klatke? 26.05.10, 22:22
        nie wystawiam, ale ja mam zsyp w klatce i od razu wynoszę w
        kapciuszkach, co trwa 30 sekund...a mimo naszej sytuacji wprowadzili
        się na piętro studenciaki i u nich stoją pod drzwiami nawet kilka
        dni jeden worek uncertain

        ale buty!!!! o matko!!! wżyciu bym nie wpadła na to,żeby buty swoje
        wystawić na klatke...to już dla mnie szycior buractwa...
    • fuck_book Re: dlaczego ludzie wystawiaja smieci na klatke? 27.05.10, 10:21
      Nie mam takiego problemu, ale mieszkam przy ulicy, na której
      niewysokie bloki przeplatają się z jednorodzinnymi budynkami i
      prawdziwym nieszczęściem są właściciele tychże podrzucający
      regularnie śmieci do naszych pojemników. Zdecydowaliśmy o
      zabudowaniu i zamknięciu naszych śmietnikow no i mamy nowy kłopot:
      willowe śmieci, w workach i różne zbędne w domu klamoty układane są
      obok obudowy śmietnika. Nie mogę tego zrozumieć: stać człowieka na
      dom, a nie stać na pojemnik na śmieci???
      • mi.ka.n Re: dlaczego ludzie wystawiaja smieci na klatke? 27.05.10, 12:55
        Bo jakby mial pojemnik musiałby płacic za wywozenie smieci.A tak podrzuci i ma
        spokój.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka